si-si2
09.04.16, 16:16
Moja rodzona siostra, która jest w sekcie szwendającej się po ulicach i domach mnie permanentnie okrada. Ma klucze do mojego mieszkania bo często wyjeżdżam. Po powrocie odkrywam, że skradziono mi różne rzeczy , ostatnio okradła mi moje najładniejsze bluzki. Wychlapuje mi drogie perfumy, odlewa i kradnie wywabiacze do tłustych plam , które przywożę z zagranicy - choć zawsze też dostaje je w prezencie. Ostatnią kradzież odkryłam chcąc założyć moją najpiękniejszą bluzkę, perełkę. Okazało się że nie ma po niej śladu, a oprócz niej brakuje mi też dwóch innych bluzek. Wiedząc, ze ona mnie okrada, chowam przed nią pewne rzeczy. Ale ona pod moją nieobecność szwania mi po kątach i w szafach i kradnie, myśląc, ze ja się nie połapię. Straszne to. STRASZNE !!! Bo jako siostrę, kocham ją i nie mogę pogodzić się z tym, ze ona mnie okrada. Indagowana wypiera się wszystkiego. Tacy oni są ci sekciarze - kociarze..