Jezus

11.04.16, 18:00
Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?
    • komar102 Re: Jezus 11.04.16, 19:28
      arcol123 napisał(a):

      > Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?

      Zapytaj się a na pewno ci Odpowie
      • pocoo Re: Jezus 11.04.16, 21:32
        komar102 napisał(a):

        > arcol123 napisał(a):
        >
        > > Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?
        >
        > Zapytaj się a na pewno ci Odpowie

        No przecież pyta?
    • pocoo Re: Jezus 11.04.16, 21:36
      Tatuś Jezusa wymyślił sobie,że jak zabiją Jezusa ,to on jak zechce to sobie kogoś tam zbawi.Kogo ?Nie wiadomo.Takie boskie widzimisię.
      Bredzą,że Jezus umarł za grzechy ludzi,za które oni sami są odpowiedzialni i bóg ich z nich rozliczy.
      Po kiego umarł Jezus?
      Boskie widzimisię tatusia sadysty.
      • rafal.marcin.j87 Re: Jezus 21.06.16, 08:41
        Jezus umarl po to azeby sie ludzie nawrocili.
        • bookworm Re: Jezus 21.06.16, 09:05
          To było podobno 2000 lat temu. Nawrócili się? Zamiast tego pojawił się islam i wyrosło kilka innych religii.
          Jeżeli to nie był jego plan to nieźle dał ciała. Typowe dla biblijnego boga - chciał dobrze, wyszło jak zawsze.
          • rafal.marcin.j87 Re: Jezus 21.06.16, 09:30
            Pomimo to jego smierc byla potrzebna.
            • bookworm Re: Jezus 21.06.16, 12:01
              Jego śmierć tak jak większość śmierci nie była potrzebna.
              Zresztą powiedz do czego była potrzebna i jaki przyniosła skutek? Co by się stało gdyby jego śmierci nie było?
              Czy śmierć Jamesa Foleya była potrzebna? Czy śmierć dziewcząt żywcem spalonych przez islamistów była potrzebna?
              Ile śmierci jest potrzebnych i komu?
              Ilu ludzi musi według Ciebie zginąć z rąk innych ludzi?
              Czym śmierć człowieka różni się od śmierci boga?
              • pocoo Re: Jezus 21.06.16, 13:52
                bookworm napisał:

                > Jego śmierć tak jak większość śmierci nie była potrzebna.

                Zdecydowanie.Życie jest najwyższą wartością więc takie "poświęcenie" dla widzimisię boga ojca działa na wyobraźnię.

                > Czym śmierć człowieka różni się od śmierci boga?

                A no tym,że śmierć boga to fantazja.Boga nie można zabić nawet na mgnienie oka, nie mówiąc już o trzech dniach.Wymyślonego boga można zabić,wskrzesić i zrobić z nim to,co tylko ludziom fantazja podpowie.
              • rafal.marcin.j87 Re: Jezus 22.06.16, 11:06
                Smierc Jezusa jest najglosniejsza i najbardziej znana smiercia w dziejach ludzkosci. On umarl za nasze grzechy. Czy ty kiedykolwiek zastanawiales sie nad jego smiercia? Dlaczego symbolika krzyza jest pamiatka jego smierci? Dlaczego jest o tym tak glosno od ponad 2000 lat?
                • bookworm Re: Jezus 22.06.16, 13:35
                  Stefan Mosiewicz umarł. Mały 2 letni Marcel skatowany przez konkubenta matki umarł. Umarł 2,5 letni Piotruś skatowany przez ojca w Wielkanoc. Zmarła 7-miesięczna dziewczynka skatowana w Niedzielę Wielkanocną przez przyjaciela matki. Zmarła 2 letnia dziewczynka regularnie bita i w końcu zamordowana przez własnego Ojca. Umarł Jordański pilot żywcem palony na oczach świata.

                  Czy bóg może umrzeć? Czy Jezus naprawdę nie żyje? Czy może to była tylko sztuczka. Zabili go ale nie poniósł żadnych konsekwencji tego wydarzenia - w przeciwieństwie do wymienionych wcześniej osób. Tamte osoby naprawdę nie żyją. Nie zmartwychwstały 3 dni po domniemanej śmierci.
                  Niektóre z nich nie są tak znane jak Jezus czy Harry Potter, o których jest tak głośno. Nie są postaciami fikcyjnymi, które można zabijać i które mimo to wciąż żyją.

                  Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad śmiercią Harrego Pottera, nad mrocznym zaklęciem, którym został porażony, ale który mimo to przeżył? Dlaczego symbolika pioruna jest pamiątką jego śmierci i zmartwychwstania? Dlaczego wciąż jest o nim tak głośno?

                  Dlaczego wciąż mówi się o "Syzyfowych Pracach"? Czy zastanawiałeś nad cierpieniami Prometeusza?
                  Dlaczego interesuje Cię wyłącznie śmierć jednej fikcyjnej postaci, a inni bohaterowie mitów są Ci obojętni?

                  I przede wszystkim dlaczego nie mają dla Ciebie znaczenia te wyżej wymienione śmierci. Czyje grzechy odpuszczali ci Ojcowie mordując własne dzieci? Dlaczego w sprawie mordowanych dzieci nie jest tak głośno jak w sprawie bajkowej postaci Jezusa, który tak naprawdę nawet nie umarł? Dlaczego takie znaczenie ma dla Ciebie pseudo-śmierć postaci z mitów, a nie wspomnisz o znaczeniu śmierci żywych prawdziwych ludzi?
                  • pocoo Re: Jezus 22.06.16, 14:38
                    bookworm napisał:
                    > Jezusa, który tak naprawdę nawet nie umarł?

                    Wiele przekazów historycznych na to wskazuje ,ale wierzący nie dopuszczają do siebie tej myśli.Juda,brat Juzefa był wysoko postawionym urzędnikiem i pozwolił aby Jezusa zabito zamiast przestępcy Barabasza dlatego,że bóg tak chciał?
                    A może wyjaśni to Ewangelia Barabasza.Szkoda,ze pilnie przez Watykan strzeżona.

                    > Dlaczego takie znaczenie ma dla Cie
                    > bie pseudo-śmierć postaci z mitów, a nie wspomnisz o znaczeniu śmierci żywych p
                    > rawdziwych ludzi?

                    Zamiast starać się żyć jak najlepiej,to wierzący liczą na łaskę boga i zbawienie dlatego,że kazał umrzeć swojemu synowi? Tatuś sadysta .No pewnie,niech za grzechy winowajców umierają inni.
                    Szatan zawinił,Jezusa ukrzyżowali i radocha dla wierzących.
                    Wiara kompletnie pozbawia logicznego myślenia.
                    • pocoo Re: Ale... 22.06.16, 14:45
                      pocoo napisała:
                      >Juda,brat Juzefa

                      Tego jeszcze nie zagrałam.
                      Juda był bratem Jezusa ,a nie Józefa ,nie mówiąc już o "Juzefie".
                      Rozbawiłam się do łez.A może to duch święty miesza mi klawisze? Ani chybi cud.
              • rafal.marcin.j87 Re: Jezus 22.06.16, 11:09
                Nie powinno byc morderstw.
                • pocoo Re: Jezus 22.06.16, 12:58
                  rafal.marcin.j87 napisał(a):

                  > Nie powinno byc morderstw.

                  A nie powinno.Kain zabił Abla i co?Jaką poniósł karę?
                  Ananiasz i Safira oszukali apostołów,że oddali im cały swój szmal i co? Bóg ich zaboł za kłamstwo,czy apostołowie?
    • krzy-czy Re: Jezus 11.04.16, 22:20
      widzi mi się że nawet nasz ukochany dżipitukarolumwojtyłumsanbtosubito nie potrafiłby wytłumaczyć ło co siem rozchodziło z tem przyjściem drugiej osoby pambócka chtóren jest jeden ale w trzech osobach,
      i jako jeden- ten z pierwszej osoby zawinszował sobie coby druga osoba dała sobie dopieprzyć 40 batów, a później dać se zrobić kuku, że o koronie cierniowej nie wspomnę.
      • pocoo Re: Jezus 12.04.16, 02:25
        krzy-czy napisał:

        > ... jako jeden- ten z pierwszej osoby zawinszował sobie coby druga osoba dała so
        > bie dopieprzyć 40 batów, a później dać se zrobić kuku, że o koronie cierniowej
        > nie wspomnę.
        Zapomniałeś o trzeciej boskiej osobie,tej od przyjemności zapłodnienia dziewicy.
        • krzy-czy Re: Jezus 12.04.16, 05:36
          no, wg mnie kuting z dziewicą to nie jest znów taka wielka przyjemność.
          som tkie gamonie co to lubieją- ja nie przepadam.
          • pocoo Re: Jezus 12.04.16, 09:23
            krzy-czy napisał:

            > no, wg mnie kuting z dziewicą to nie jest znów taka wielka przyjemność.
            > som tkie gamonie co to lubieją- ja nie przepadam.

            Dlatego,że nie jesteś ani bogiem,ani muzułmańskim męczennikiem,który w raju ciągle bzyka Hurysy z "samocerującą" się błoną dziewiczą.
            Coś mi się zdaje,że ten raj i ciągłe bzykanie po zmartwychwstaniu cudnych młodych ciał,o których pisał Nehsa,są dla Ciebie w sam raz.
    • olsah65 Re: Jezus 11.04.16, 22:37
      >Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?

      Chłopina umarł tak dawno temu, że istnieją poważne kontrowersje co do prawdziwości Jego istnienia w ogóle. Ciekawsze byłoby pytanie, dlaczego ty przyszedłeś? A już na pewno na czasie.
    • wawrzanka Re: Jezus 12.04.16, 10:14
      Pytanie powinno brzmieć: dlaczego ludzie potrzebowali kogoś takiego jak Jezus?
      A odpowiedź jest prosta: ludzie potrzebują liderów. Zawsze na miarę swoich czasów.
    • arcol123 Re: Jezus 12.04.16, 15:14
      Widzę olsah65 że masz w tym temacie niewiele do powiedzenia. To jest poważny temat więc może lepiej się nie odzywaj bo nawet głupi gdy milczy, uchodzi za mądrego.
      • olsah65 Re: Jezus 12.04.16, 17:04
        arcol123 12.04.16, 15:14 głupi gdy milczy, uchodzi za mądrego.

        Tak ci powiedzieli, a teraz powielasz. A ja jasno widzę, że to świadczy co najwyżej o utrzymywaniu milczenia.
        Zostałeś wytresowany do bezrefleksyjnego przyjmowania czyichś treści, więc możesz mieć tu problem z uzyskaniem odpowiedzi na nijakim poziomie.
        A temat jest b. niepoważny, bo jak ktoś po roku nauczania w świecie cieśli i rybaków mógł dokonać jakiejkolwiek rewolucji w głowach. Co jaskrawo jest widoczne po twojej reakcji.
        • suender Re: Jezus 12.04.16, 17:26
          Jezus jest Synem Bożym i jest miłosierny i cierpliwy, - dlatego możecie go dalej prześladować. Przyjdzie jednak taki czas, że powie GENUG!
          Pozdr.
          • pocoo Re: Jezus 12.04.16, 18:53
            suender napisał:
            > Przyjdzie jednak taki czas, że powie GENUG!

            Nie .Wątpię aby Jezus był poliglotą.
            Chyba nie wiesz,że za czasów Jezusa była wylęgarnia religii,a każdego faceta którego urodziła panna nazywała synem boga ,aby uniknąć ukamienowania za cudzołóstwo.Żydzi bali się zemsty boga Jahwe gdyż czekali na mesjasza i nie wiedzieli ,prawda czy fałsz?.Do tej pory czekają,gdyż mają bardzo duże wątpliwości co do boskości Jezusa i jemu podobnych np.Apoloniusza z Tieny czy Szymona Mag.Poczytaj trochę historii.Znajomość Baśni Andersena to za mało, aby się mądrzyć.
            • suender Re: Jezus 13.04.16, 20:21
              Pocoo:
              > .Wątpię aby Jezus był poliglotą.

              On jednocześnie jest i nie jest, w zależności od Jego woli w danej chwili, - tak domniemam.

              >Poczytaj trochę historii.Znajomość Baśni Andersena to za mało, aby się mądrzyć.

              A tak na poważnie, to ja nie mam żadnej misji, by Cię pouczać. Tym nie mniej radzę Ci zastanowić się nad przyczyną, że dochodzi między nami wierzącymi i niewierzącymi do takich rozdźwięków. Uważam, że przyczyna tkwi nie w tym, że jedni albo drudzy są bardziej mądrzy, lecz zupełnie w czymś innym, mianowicie w rozumieniu pojęcia RZECZYWISTOŚĆ, bo religianci rozumieją ją znacznie szerzej niż ateiści. Do doświadczania RZECZYWISTOŚCI służą człowiekowi jego zmysły, nie spekulacyjny rozum (jak myślą ateiści). Zakończenia zmysłów znajdują się w mózgu a nasz spekulacyjny rozum też, ale one są oddzielnymi bytami, choć przenikają się wzajemnie. W każdym pojedynczym człowieku dochodzi do doświadczenia RZECZYWISTOŚCI, ale ten pojedynczy człowiek nie jest w stanie przekazać drugiemu jak te doświadczenie u niego wygląda, a ten drugi nie jest w stanie zrozumieć tego pierwszego. Ja np. widzę czerwoną plamę, a mój wnuczek też widzi tą czerwoną plamę, alei nie jesteśmy w stanie jeden drugiego przekonać, że faktycznie widzimy ją w tym samym kolorze. Ja np. mogę ja widzieć jako zieloną a wnuczek jako brązową, ale że każdy z nas od dzieciństwa był nauczmy, ze ten kolor ludzie nazywają czerwony, wiec nazywamy go tez czerwonym. By nie przedłużać, powiem tylko, ze ani ja ani Ty nie jesteśmy w stanie przekonać do swych doświadczeń RZECZYWISTOŚCI przez nas obserwowanej innych ludzi. Wszelkie zjawiska popularnie nazywane materialne czy nie materialne składają się na RZECZYWISTOŚĆ dla danego obserwatora i nie można go wyśmiewać, że wierzy w zwidy, bo nikt z ludzi w jego głowie nie siedzi oprócz niego samego. Jeśli ktoś ma doświadczenia nadnaturalne/mistyczne, to one są dla niego RZECZYWISTOŚCIĄ, ale ani ja ani Ty tej jego RZECZYWISTOŚCI, rzadko albo wcale, doświadczyć będziemy mogli. Tu jest pies pogrzebany. Czeka nas zatem nieustający spór, który prowadzi donikąd.
              Pozdr.

              "Das ist nicht wahr, daß der Weg schwer ist sonder das Gehen selbst!"
              • pocoo Re: Jezus 13.04.16, 22:27
                suender napisał:
                > A tak na poważnie, to ja nie mam żadnej misji, by Cię pouczać.

                I to jest najbardziej pocieszające.
          • krzy-czy Re: Jezus 12.04.16, 20:16
            ot katol.nie wie że tyn J. jest drugą osobą JEDNEGO PAMBÓCKA.
            jak wrednym musiał być ten OJCIEC który swojemu jedynem synciowi kazać, będącym jakoś tak smiesznie drugą osobą w jedności, kazać daać se spuścić baty/40 szt.chyba/,załozyć koronę z kolcami a na konieć powesić go, z goździkami przybitymi do łapek i nóżek.
            • pocoo Re: Jezus 12.04.16, 21:09
              krzy-czy napisał:
              > ... a na konieć powesić go, z goździkami przybitym
              > i do łapek i nóżek.
              Herezja.
              Rzymianie nie przybijali gwoździami nikogo,a i fizyka była wtedy obca pospólstwu.
              Katolicy mówią Syn Boga,a za chwilę,ze to sam bóg się poświęcił, tylko komu i za co?Po jaki gwint?Wiem,dla efektu.Umarł w męczarniach Jezus dla tatusiowego widzimisię?Przecież ta śmierć była bezsensowna.Ale cóż,z boskim bezsensem nie ma co polemizować.
            • jacek_x Re: Jezus 18.04.16, 04:59
              krzy-czy napisał:
              > ot katol.nie wie że tyn J. jest drugą osobą JEDNEGO PAMBÓCKA.
              > jak wrednym musiał być ten OJCIEC który swojemu jedynem synciowi kazać, będący
              > m jakoś tak smiesznie drugą osobą w jedności, kazać daać se spuścić baty/40 szt
              > .chyba/,załozyć koronę z kolcami a na konieć powesić go, z goździkami przybitym
              > i do łapek i nóżek.
              =====
              Niektórzy bardzo starzy mieszkańcy eleganckiego kurortu Bariloche w Argentynie byli stałymi czytelnikami pewnej niemieckiej gazety redagowanej przez pana Alfreda Rosenberga (1893-1946). Czytelnicy w/w gazety mogliby Twoje rozważania zakończyć pytaniem retorycznym spopularyzowanym przez niemickiego ateistę, redaktora Rosenberga; "Co powinien zrobić bóg lub syn boży z tymi wszystkimi ludżmi co go na smierć krzyżową wydali?
              • wariant_b Re: Jezus 18.04.16, 08:07
                To nie Alfred Rosenderg wymyślił antysemityzm.
                On tylko docenił komercyjną wartość religii, a lud ciemny to kupił.
                Kupił kościół według Rosenberga, tak jak kupuje katolicyzm według Kaczyńskiego.
              • pocoo Re: Jezus 18.04.16, 08:45
                jacek_x napisał:

                >Czytelnicy w/w gazety mogliby Twoje rozważania zako
                > ńczyć pytaniem retorycznym spopularyzowanym przez niemickiego ateistę, redaktor
                > a Rosenberga; "Co powinien zrobić bóg lub syn boży z tymi wszystkimi ludżmi co
                > go na smierć krzyżową wydali?

                Ale to raczej twoje rozważania i pytanie.Każdy wierzący wie,że Rzymianie tylko wykonali wolę boga.Ot takie boskie sadystyczne widzimisię dla twojego zbawienia.
        • arcol123 Re: Jezus 15.04.16, 18:35
          Ciekawy jestem dlaczego na tym forum wypowiadają się sami niewierzący. Czyżby nie można było porozmawiać z osobą wierzącą w Boga?
          • suender Re: Jezus 15.04.16, 20:03
            Arcol:
            > Ciekawy jestem dlaczego na tym forum wypowiadają się sami niewierzący. Czyżby nie można było porozmawiać z osobą wierzącą w Boga?
            ============================================================

            1.Nie należę do niewierzących.
            2. Na tym forum jest dużo deklarujących się jako NIEWIERZĄCY, - ale co naprawdę w nich siedzi tego ani ja ani Ty nie wiesz.
            Pozdr.

            "Das ist nicht wahr, daß der Weg schwer ist sonder das Gehen selbst!"
            • krzy-czy Re: Jezus 15.04.16, 22:46
              no bo to widzicie drogie naszed wierce-tyn forum nie jewst forumem poddanych vaticana.
              jest to forum o religii.
            • olsah65 Re: Jezus 16.04.16, 22:56
              suender 15.04.16, 2

              >1.Nie należę do niewierzących

              Może lepiej by było gdybyś zwyczajnie napisał, że jesteś wierzący.

              >2. Na tym forum jest dużo deklarujących się jako NIEWIERZĄCY

              A ja jestem wierzący.

              > - ale co naprawdę w nich siedzi tego ani ja ani Ty nie wiesz.

              To zacznij sprawdzać, może dasz radę dowiedzieć się czegoś o sobie.
              • pocoo Re: Jezus 17.04.16, 07:22
                olsah65 napisał:

                > A ja jestem wierzący.

                Ja też i to mi przysparza przykrości,kiedy dochodzi do mnie ,ze uwierzyłam kłamcy.
                Mam za dużo lat aby wierzyć w bajki,ale czasami uwierzę mitomanom.Na pewno na chwile,ale zdarza się.
                • olsah65 Re: Jezus 17.04.16, 12:28
                  pocoo napisała:Ja też i to mi przysparza przykrości,kiedy dochodzi do mnie ,ze uwierzyłam kłamcy.

                  To żaden problem, wyobraź sobie, że tkwisz w tym bezkrytycznie i bez szans na pozwolenie od wielebnego by zobaczyć cwaniaczka. A jedyne co dochodzi to wielebny.
                  • pocoo Re: Jezus 17.04.16, 13:52
                    olsah65 napisał:

                    > To żaden problem, wyobraź sobie, że tkwisz w tym bezkrytycznie i bez szans na p
                    > ozwolenie od wielebnego by zobaczyć cwaniaczka. A jedyne co dochodzi to wielebn
                    > y.
                    Sprawę religijnych głupot zostawiłam daleko za sobą.
                    Wkurza mnie to wszędobylskie kłamstwo ,gdyż nie od razu wiem ,jak i kiedy "ćwierćprawdy" ludzi złożą się na trzecią prawdę Tischnera.A składają się.
    • m.c.hrabia Re: Jezus 17.04.16, 07:49
      no i ważne skąd przylazł .
      • pocoo Re: Jezus 17.04.16, 08:51
        m.c.hrabia napisał:

        > no i ważne skąd przylazł .

        No jak to skąd? Z nieba jako plemnik.
        • m.c.hrabia Re: Jezus 17.04.16, 18:39
          z nieba ,ale którego , drogi mlecznej , karła wielkiego psa czy innej suki?
          • pocoo Re: Jezus 17.04.16, 18:47
            m.c.hrabia napisał:

            > z nieba ,ale którego , drogi mlecznej , karła wielkiego psa czy innej suki?

            To takie proste ;z Gwiazdozbioru Panny (wiecznie dziewicy).
    • alinasobotka Re: Jezus 21.04.16, 21:49
      Śmierć Jezusa to żadne widzimisię. Gdyby tego nie zrobił Jezus to ludzie nie mieliby żadnych szans na odkupienie swoich grzechów , które prowadzą tylko do śmierci i niebytu. Dzięki Jezusowi , który złożył okup za ludzi , możemy skorzystać z tego daru i mieć nadzieję , że odzyskamy doskonałość i śmierć nie będzie panowała na ziemi.
      Trzeba poznawać Boga oraz Jego Syna Jezusa Chrystusa poprzez Słowo Boże z Biblii a zrozumiemy sens wszystkiego co uczynił dla nas Bóg Ojciec , oraz Jego Syn Chrystus , którego to Bóg posłał na ziemię , na świadectwo i na nasz ratunek. Póki Chrystus nie oddał swojego ciała ludzkiego na okup , to nasz stan był na poziomie zero. Nasze życie zaprzepaścili prarodzice , Adam i Ewa.
      Pod wpływem Szatana nie posłuchali przestrogi swojego Ojca Boga.
      • pocoo Re: Jezus 21.04.16, 23:09
        alinasobotka napisał(a):

        > Śmierć Jezusa to żadne widzimisię.

        To widzimisię Jehowy,od którego zależy zbawienie ludzi. Mylę się?Jehowa sobie tak to wymyślił.To nie jest sadystyczne widzimisię? Tylko co?
      • grzeg34 Re: Jezus 21.06.16, 16:27
        alinasobotka napisał(a):

        > Dzięki Jezusowi , który złożył okup za ludzi ,...

        Komu Jezus złożył okup za ludzi? Swojemu ojcu? Czy szatanowi?

        > Nasze życie zaprzepaścili prarodzice , Adam i Ewa.
        > Pod wpływem Szatana nie posłuchali przestrogi swojego Ojca Boga.

        Czy dobry i troskliwy ojciec będzie tylko przestrzegał swoje dzieci przed niebezpieczeństwem?
        Jeśli sam nie mógł dopilnować swoich dzieci, czemu nie zorganizował im profesjonalnej opieki typu "anioł stróż"?
        • bookworm Re: Jezus 22.06.16, 10:11
          grzeg34 napisał:

          > alinasobotka napisał(a):
          >
          > > Dzięki Jezusowi , który złożył okup za ludzi ,...
          >
          > Komu Jezus złożył okup za ludzi? Swojemu ojcu? Czy szatanowi?

          Pewnie swojemu ojcu. Czyli sobie. Nie ma sensu doszukiwać się logiki w religii - to wszystko totalny, alogiczny bełkot, tfu, "wielka tajemnica wiary".

          >
          > > Nasze życie zaprzepaścili prarodzice , Adam i Ewa.
          > > Pod wpływem Szatana nie posłuchali przestrogi swojego Ojca Boga.
          >
          > Czy dobry i troskliwy ojciec będzie tylko przestrzegał swoje dzieci przed niebe
          > zpieczeństwem?

          Bite dzieci pomimo przemocy, często, wciąż kochają swoich rodziców oprawców. Większość dzieci doszukuje się winy w swoim postępowaniu (Zachowanie podobne do syndromu sztokholmskiego) - rodzice winą za stosowaną wobec dzieci przemoc zrzucają na ofiary - za głośno śpiewało/bawiło się/nie słuchało/nie posprzątało/nie okazało wystarczającego szacunku - jest tysiąc różnych powodów, dla których rodzic potrafi tłuc lub nawet zatłuc swoje dziecko.

          > Jeśli sam nie mógł dopilnować swoich dzieci, czemu nie zorganizował im profesjo
          > nalnej opieki typu "anioł stróż"?

          Bo łatwiej jest karać "po" niż przewidywać "przed".

          Szczególnie, gdy jako bóg ma się możliwość użycia najwyższej kary.
          Kary jaką tylko człowiek owładnięty manią dominacji i zemsty, na tych, którzy mu się nie podporządkują, mógł wymyślić - wieczne, nieskończone, pełne niewyobrażalnego bólu tortury.
          Jak nazwać kogoś kto tworzy taką karę?
          Jak bardzo trzeba być zdemoralizowanym lub psychicznie zdewastowanym (znowu rodzaj syndromu sztokholmskiego), żeby twórcę takiego systemu kar nazwać nieskończoną miłością i mądrością?
Pełna wersja