Szatanistów denerwują modlitwy

24.04.16, 18:44
Niejaki Maleńczuk - komediant, szansonista i szatanista zarazem, odczuwa dyskomfort, a nawet zdenerwowanie wobec wznoszonych modłów, nawet jeśli te czynione są z dala od niego, a zwłaszcza przez osoby znane i znaczące.

Ostatnio, przesłuchiwany przez pewną dziennikarkę Maleńczuk, wygłosił tyradę przeciwko prezydentowi, Andrzejowi Dudzie zwierzając się, że denerwuje go fakt, że… głowa państwa się modli. Czyżby modlitwy prezydenta miały większą moc oddziaływania, niż urzędników pomniejszego płazu, skoro wysłannicy Belzebuba na Polskę odczuwają z tego powodu jakieś zdenerwowanie ?

    • jacek_x Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 19:11
      Pan Maleńczuk powinien odstawic na jakiś czas ulubione przez niego srodki psychotropowe, a wszystko bedzie dobrze. "Dyskomfort" ustąpi.
    • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 20:02
      Pobożność polityków jest tylko na pokaz.A może na kilka dni przed Wielkanocą na ekranie telewizorów ,prezydent Duda trącał się z Macierewiczem kawałkiem jajka jak kieliszkiem wódki,ponieważ nie wiedzieli co mają zrobić z tą święconką zanim Chrystus umrze i zmartwychwstanie.Ciebie takie jaja z religii nie denerwują.We mnie budzą niesmak.To tak katolicy mogą żreć święcone jaja kiedy chcą?
    • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 20:10
      conciliacissimus napisał:

      > Czyżby modlitwy prezydenta miały większą moc
      > oddziaływania, niż urzędników pomniejszego płazu,

      Bez względu na to ,jaką odpowiedzialność poniesiesz za to,że dzieci boga przyrównujesz do płazów (ewangelie proszą,abyś je przeczytał) ,chciałam ci przypomnieć,że prezydent powinien wziąć się do pracy,a nie do publicznych modłów i liczyć na cud.

      > skoro wysłannicy Belzebuba na
      > Polskę odczuwają z tego powodu jakieś zdenerwowanie ?
      >
      Nie byłoby sprawy,gdyby dobry bóg zesłał Belzebuba na inną stworzoną przez siebie Galaktykę,a nie rechotał boskim śmiechem widząc, jak to sobie jego synek Szatan z ludźmi swawoli.Z jego woli tak Szatan swawoli.
      • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 20:34
        pocoo napisała:

        > conciliacissimus napisał:
        >
        > > Czyżby modlitwy prezydenta miały większą moc
        > > oddziaływania, niż urzędników pomniejszego płazu,
        >
        > Bez względu na to ,jaką odpowiedzialność poniesiesz za to,że dzieci boga przyró
        > wnujesz do płazów (ewangelie proszą,abyś je przeczytał) ,chciałam ci przypomnie
        > ć,że prezydent powinien wziąć się do pracy,a nie do publicznych modłów i liczyć
        > na cud.

        Nie wiem o jakim bogu bełkocesz, ale domyślam się, że masz na myśli jakiegoś swojego demona, z którym masz osobisty problem. Trudno, zmagaj się z nim sama - na mnie nie licz, że ci w tym pomogę.
        Co do modłów prezydenta, to można mu jedynie pogratulować, że ima się wszelkich możliwych sposobów, aby wyprowadzić Polskę z bagna lewizny, w której się znajduje, po 8 latach rządów aferałów.

        > > skoro wysłannicy Belzebuba na
        > > Polskę odczuwają z tego powodu jakieś zdenerwowanie ?
        > >
        > Nie byłoby sprawy,gdyby dobry bóg zesłał Belzebuba na inną stworzoną przez sieb
        > ie Galaktykę,a nie rechotał boskim śmiechem widząc, jak to sobie jego synek Sza
        > tan z ludźmi swawoli.Z jego woli tak Szatan swawoli.

        Twój bóg faktycznie może mieć jakieś układy z Belzebubem i Szatanem :)))
        • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 21:22
          conciliacissimus napisał:
          > Nie wiem o jakim bogu bełkocesz

          Nie bełkoczę i musisz mi uwierzyć na słowo.A może słyszysz głosy?Ten bełkot nie jest mój.Skoro piszesz na Forum Religia,to bogowie są tu jak najbardziej na miejscu.

          >, ale domyślam się, że masz na myśli jakiegoś sw
          > ojego demona, z którym masz osobisty problem.

          Mam swojego cudownego demona .Nie mam z nim problemów tylko same przyjemności.Znów spudłowałeś.

          >Trudno, zmagaj się z nim sama - n
          > a mnie nie licz, że ci w tym pomogę.

          W którym miejscu prosiłam Ciebie o pomoc? Czytaj ze zrozumieniem.

          > Co do modłów prezydenta, to można mu jedynie pogratulować, że ima się wszelkich
          > możliwych sposobów, aby wyprowadzić Polskę z bagna lewizny, w której się znajd
          > uje, po 8 latach rządów aferałów.

          Czyżby? Jeżeli jego modły są słuszne i załuguą na twoje gratulacje,to na pewno wiesz do kogo się modli?U mnie nic nie wskóra.

          > Twój bóg faktycznie może mieć jakieś układy z Belzebubem i Szatanem :)))

          Nareszcie zgadłeś ,chociaż Szatan i Belzebub to jeden diabeł.Ale jaki...
          • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 13:42
            Nie kwestionuję istnienia bogów, wszak Pismo Święte o nich mówi ("wszyscy bogowie pogan to demony"). Zastanawiałem się jedynie o jakich ty bredzisz, na co nie udzieliłaś odpowiedzi, zatem podtrzymuję swoje słowa, że bełkocesz.

            Co do pomocy, to znaj serce samarytanina, mógłbym ci pomóc bezinteresownie, ale skoro nie chcesz ... :)

            Sugerujesz, że mógłby modlić się do ciebie ? Opowiedz coś o tym, lubię czytać ucieszne ględzioły chorych megalomanów :)
            • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 15:28
              onciliacissimus napisał:

              > Nie kwestionuję istnienia bogów, wszak Pismo Święte o nich mówi ("wszyscy bogow
              > ie pogan to demony"). Zastanawiałem się jedynie o jakich ty bredzisz, na co nie
              > udzieliłaś odpowiedzi, zatem podtrzymuję swoje słowa, że bełkocesz.

              Pismo święte mówi też o karaniu śmiercią nieposłusznych i krnąbrnych dzieci i kamienowaniu cudzołożnic. Mądre to Twoje Pismo tak jego wyznawcy.

              > Co do pomocy, to znaj serce samarytanina, mógłbym ci pomóc bezinteresownie, ale
              > skoro nie chcesz ... :)

              Ty pomóc mi? Wolne żarty. Przecież nawet sobie nie jesteś w stanie pomóc. Poza tym nie ma takiego katolika, który pomaga bezinteresownie.

              > Sugerujesz, że mógłby modlić się do ciebie ?

              Modlić się? Do kogo i po co? Do Twojego boga, do tego, który wszystko wie, się modlisz czy do jakiegoś innego debilnego, któremu trzeba mówić co ma robić? A nie, zaczekaj...

              >Opowiedz coś o tym, lubię czytać u
              > cieszne ględzioły chorych megalomanów :)

              Megaloman? To chyba taki katolik, który myśli, że bóg, stwórca wszechświata interesuje się jego życiem i tym gdzie on lub jego sąsiad wkłada kuśkę.
              • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 15:42
                bookworm napisał:

                > onciliacissimus napisał:
                >
                > > Nie kwestionuję istnienia bogów, wszak Pismo Święte o nich mówi ("wszyscy
                > bogow
                > > ie pogan to demony"). Zastanawiałem się jedynie o jakich ty bredzisz, na
                > co nie
                > > udzieliłaś odpowiedzi, zatem podtrzymuję swoje słowa, że bełkocesz.
                >
                > Pismo święte mówi też o karaniu śmiercią nieposłusznych i krnąbrnych dzieci i k
                > amienowaniu cudzołożnic. Mądre to Twoje Pismo tak jego wyznawcy.

                Dlaczego uważasz, że kara śmierci jest zła ? Można oczywiście dyskutować w jakich wypadkach jest konieczna, lecz jej zasadność jest oczywista. Prawo Mojżeszowe było surowe, ale kilka tysięcy lat temu byli surowi ludzie i ich obyczaje. Aby społeczeństwo mogło mentalnie dorosnąć do łagodniejszego prawa, musiało upłynąć wiele czasu.
                Tak, Pismo Święte jest bardzo mądre, ale niestety do głupców nie trafia :))

                > > Co do pomocy, to znaj serce samarytanina, mógłbym ci pomóc bezinteresowni
                > e, ale
                > > skoro nie chcesz ... :)
                >
                > Ty pomóc mi? Wolne żarty. Przecież nawet sobie nie jesteś w stanie pomóc. Poza
                > tym nie ma takiego katolika, który pomaga bezinteresownie.

                Czy ty masz ksywkę "pocoo" ? Aczkolwiek tobie również przydałaby się pomoc i to specjalistyczna w pewnej dziedzinie medycznej dla "inaczej myślących" :)))

                > > Sugerujesz, że mógłby modlić się do ciebie ?
                >
                > Modlić się? Do kogo i po co? Do Twojego boga, do tego, który wszystko wie, się
                > modlisz czy do jakiegoś innego debilnego, któremu trzeba mówić co ma robić? A n
                > ie, zaczekaj...

                Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym bredzisz ?

                > >Opowiedz coś o tym, lubię czytać u
                > > cieszne ględzioły chorych megalomanów :)
                >
                > Megaloman? To chyba taki katolik, który myśli, że bóg, stwórca wszechświata int
                > eresuje się jego życiem i tym gdzie on lub jego sąsiad wkłada kuśkę.

                Żaden katolik w ten sposób nie myśli, chyba że jakiś nieudaczny ateista ma podobne wyobrażenie (czyli żadne) o wierze katolików :)))
                • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 16:49
                  conciliacissimus napisał:

                  > > Pismo święte mówi też o karaniu śmiercią nieposłusznych i krnąbrnych dzie
                  > ci i k
                  > > amienowaniu cudzołożnic. Mądre to Twoje Pismo tak jego wyznawcy.
                  >
                  > Dlaczego uważasz, że kara śmierci jest zła ? Można oczywiście dyskutować w jaki
                  > ch wypadkach jest konieczna, lecz jej zasadność jest oczywista. Prawo Mojżeszow
                  > e było surowe, ale kilka tysięcy lat temu byli surowi ludzie i ich obyczaje. Ab
                  > y społeczeństwo mogło mentalnie dorosnąć do łagodniejszego prawa, musiało upłyn
                  > ąć wiele czasu.
                  > Tak, Pismo Święte jest bardzo mądre, ale niestety do głupców nie trafia :))

                  Tak szybko zaczynasz zaczynasz kręcić i przypisywać mi słowa, których nie powiedziałem?
                  Enerque, myślałem, że w tej długiej przerwie nauczyłeś się rozmawiać bez manipulacji.

                  Czy uważasz, że jest słuszne (tak pisze w PŚ) zabijanie nieposłusznych dzieci lub kamienowanie cudzołożnic?
                  Czy uważasz takie karanie dzieci i kobiet za mądre?

                  > > Modlić się? Do kogo i po co? Do Twojego boga, do tego, który wszystko wie
                  > , się
                  > > modlisz czy do jakiegoś innego debilnego, któremu trzeba mówić co ma robi
                  > ć? A n
                  > > ie, zaczekaj...
                  >
                  > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym bredzisz ?

                  To ten Twój trick z kręceniem. Modlisz się do boga którego nazywasz Bogiem? Po co?

                  > > Megaloman? To chyba taki katolik, który myśli, że bóg, stwórca wszechświa
                  > ta int
                  > > eresuje się jego życiem i tym gdzie on lub jego sąsiad wkłada kuśkę.
                  >
                  > Żaden katolik w ten sposób nie myśli, chyba że jakiś nieudaczny ateista ma podo
                  > bne wyobrażenie (czyli żadne) o wierze katolików :)))

                  Oświeć mnie swoją wiedzą o katolikach - zaburzy to pewnie całkowicie moje wyobrażenie o wierze katolików. Odpowiedz mi:
                  Czy uważasz, że Bóg daje jakieś wytyczne dotyczące z kim katolik ma uprawiać seks, lub z kim mu tego nie wolno robić?
                  Czy Bóg daje wytyczne dotyczące tego jak należy karać osoby homoseksualne?
                  Jak Bóg nakazał karać mężczyzn, którzy uprawiają sodomię (pakują kuśkę do drugiej dziurki)? Dlaczego Boga, stwórcę wszechświata - miliardów galaktyk i tryliardów planet, może to w ogóle obchodzić?
                  Czy Bóg wszystko widzi i wszędzie jest obecny?
                  Czy Bóg wszystko potrafi, czy są rzeczy, których nie potrafi?
                  • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 21:07
                    bookworm napisał:

                    > Tak szybko zaczynasz zaczynasz kręcić i przypisywać mi słowa, których nie powie
                    > działem?
                    > Enerque, myślałem, że w tej długiej przerwie nauczyłeś się rozmawiać bez manipulacji.

                    Skoro uważasz, że kara śmierci jest w pewnych sytuacjach zasadna, to przynajmniej to nas łączy :)

                    > Czy uważasz, że jest słuszne (tak pisze w PŚ) zabijanie nieposłusznych dzieci l
                    > ub kamienowanie cudzołożnic?
                    > Czy uważasz takie karanie dzieci i kobiet za mądre?

                    Uważam, że kara śmierci wobec nieposłusznych dzieci i cudzołożnic, w czasach kształtowania się Izraela była nie tylko zasadna, ale i mądra. Określone warunki wymagają wyjątkowego prawa - nawet obecnie w sytuacjach krytycznych, stosuje się surowe prawo.
                    Nie rozróżniam mężczyzn, kobiet i dzieci (będących w wieku "rozumu") względem prawa, uważam, że powinno być jednakowe dla wszystkich, aczkolwiek rozumiem uwarunkowania cywilizacyjne i środowiskowe.

                    > > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym bredzisz ?
                    >
                    > To ten Twój trick z kręceniem. Modlisz się do boga którego nazywasz Bogiem? Po co?

                    Nie modlę się do żadnego boga. Wszyscy bogowie pogan to demony.

                    > Oświeć mnie swoją wiedzą o katolikach - zaburzy to pewnie całkowicie moje wyobr
                    > ażenie o wierze katolików. Odpowiedz mi:
                    > Czy uważasz, że Bóg daje jakieś wytyczne dotyczące z kim katolik ma uprawiać se
                    > ks, lub z kim mu tego nie wolno robić?

                    Bóg dał prawa całej ludzkości, zaś katolicy są "solą ziemi", która ma ją zmieniać i cywilizować. Bóg naucza, że "uprawiać seks" można jedynie ze współmałżonkiem.

                    > Czy Bóg daje wytyczne dotyczące tego jak należy karać osoby homoseksualne?

                    Wytycznych nie daje, jednakże wskazuje, że współżycie takich osób jest "obrzydliwe", a uprawiający ten proceder skazani są na potępienie.

                    > Jak Bóg nakazał karać mężczyzn, którzy uprawiają sodomię (pakują kuśkę do drugi
                    > ej dziurki)? Dlaczego Boga, stwórcę wszechświata - miliardów galaktyk i tryliar
                    > dów planet, może to w ogóle obchodzić?

                    Prawo Mojżeszowe nakazywało karać pederastów śmiercią. Boga zaś obchodzi godne zachowanie każdego człowieka, ponieważ jest on "obrazem Boga" - plugawiąc własne ciało - obraża tym samym Boga.

                    > Czy Bóg wszystko widzi i wszędzie jest obecny?

                    Tak.

                    > Czy Bóg wszystko potrafi, czy są rzeczy, których nie potrafi?

                    :)) Zapewne wyskoczysz zaraz z owym "kamieniem, którego nie można podnieść" ? :))
                    Otóż, ów przykład jest nielogiczny, a Bóg jest nadzwyczaj logiczny.
                    • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 10:18
                      conciliacissimus napisał:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      > > Tak szybko zaczynasz zaczynasz kręcić i przypisywać mi słowa, których nie
                      > powie
                      > > działem?
                      > > Enerque, myślałem, że w tej długiej przerwie nauczyłeś się rozmawiać bez
                      > manipulacji.
                      >
                      > Skoro uważasz, że kara śmierci jest w pewnych sytuacjach zasadna, to przynajmni
                      > ej to nas łączy :)

                      Jak to się ma do Kazania na Górze? Jak to się ma do miłowania bliźniego, miłowania wroga i nadstawiania policzka? Jak to się ma do "Nie zabijaj". Nie czujesz się jak hipokryta? Nie czujesz, że robisz swojego boga w ch.?

                      > > Czy uważasz, że jest słuszne (tak pisze w PŚ) zabijanie nieposłusznych dz
                      > ieci l
                      > > ub kamienowanie cudzołożnic?
                      > > Czy uważasz takie karanie dzieci i kobiet za mądre?
                      >
                      > Uważam, że kara śmierci wobec nieposłusznych dzieci i cudzołożnic, w czasach ks
                      > ztałtowania się Izraela była nie tylko zasadna, ale i mądra. Określone warunki
                      > wymagają wyjątkowego prawa - nawet obecnie w sytuacjach krytycznych, stosuje si
                      > ę surowe prawo.

                      Nawet obecnie zabija się nieposłuszne dzieci lub cudzołożnice? Chyba w islamie. Może pomyliłeś religie, a ten Twój Bóg to tak naprawdę Allah.

                      > Nie rozróżniam mężczyzn, kobiet i dzieci (będących w wieku "rozumu") względem p
                      > rawa, uważam, że powinno być jednakowe dla wszystkich, aczkolwiek rozumiem uwar
                      > unkowania cywilizacyjne i środowiskowe.

                      To zadziwiające, że człowiek może siebie uznawać za przyzwoitego, ba, moralnego i jednocześnie twierdzić, że zabijanie dzieci może być uzasadnione. Cóż za moralny relatywizm. A co z uniwersalnymi wartościami? Znowu robisz swojego Boga w ch. Dlaczego nie dziwi mnie w tej sytuacji tak wielu katolików i innych chrześcijan wśród hitlerowców i Polskich szmalcowników.

                      > Nie modlę się do żadnego boga. Wszyscy bogowie pogan to demony.

                      Czy modlisz się do Boga? Po co?

                      > > Oświeć mnie swoją wiedzą o katolikach - zaburzy to pewnie całkowicie moje
                      > wyobr
                      > > ażenie o wierze katolików. Odpowiedz mi:
                      > > Czy uważasz, że Bóg daje jakieś wytyczne dotyczące z kim katolik ma upraw
                      > iać se
                      > > ks, lub z kim mu tego nie wolno robić?
                      >
                      > Bóg dał prawa całej ludzkości, zaś katolicy są "solą ziemi", która ma ją zmieni
                      > ać i cywilizować. Bóg naucza, że "uprawiać seks" można jedynie ze współmałżonki
                      > em.

                      Czyli Bóg daje wytyczne. Czy naprawdę przy ogromie wszechświata jest to dla niego ważne gdzie jakaś naga małpa na jakiejś zapyziałej planecie na skraju jednej z miliardów galaktyk pakuje swoją kuśkę?

                      > > Czy Bóg daje wytyczne dotyczące tego jak należy karać osoby homoseksualne
                      > ?

                      > Wytycznych nie daje, jednakże wskazuje, że współżycie takich osób jest "obrzydl
                      > iwe", a uprawiający ten proceder skazani są na potępienie.
                      > Jak Bóg nakazał karać mężczyzn, którzy uprawiają sodomię (pakują kuśkę do
                      > drugi
                      > > ej dziurki)? Dlaczego Boga, stwórcę wszechświata - miliardów galaktyk i t
                      > ryliar
                      > > dów planet, może to w ogóle obchodzić?
                      >
                      > Prawo Mojżeszowe nakazywało karać pederastów śmiercią. Boga zaś obchodzi godne
                      > zachowanie każdego człowieka, ponieważ jest on "obrazem Boga" - plugawiąc własn
                      > e ciało - obraża tym samym Boga.

                      Naprawdę Bóg twórca wszechświata tworzy homoskesualistów, którzy są dla niego obrzydliwi? Czy ten Bóg jest totalnym debilem, czy tylko jego wyznawcy zrobili z niego takiego debila?

                      > > Czy Bóg wszystko widzi i wszędzie jest obecny?
                      >
                      > Tak.
                      > > Czy Bóg wszystko potrafi, czy są rzeczy, których nie potrafi?
                      >
                      > :)) Zapewne wyskoczysz zaraz z owym "kamieniem, którego nie można podnieść" ? :
                      > ))
                      > Otóż, ów przykład jest nielogiczny, a Bóg jest nadzwyczaj logiczny.

                      Dlaczego, skoro bóg wszystko widzi i wszystko może, to niczego nie zmieni? Dlaczego ogląda obrzydliwość homoseksualizmu, który stworzył? Dlaczego nie sprawi by przestało być to dla niego obrzydliwe? Dlaczego ogląda jak kapłani jego kościoła np. nuncjusz apostolski gwałci dzieci i dlaczego jest przy tym obecny? Dlaczego nic z tym nie zrobił? Dlaczego stworzył tego człowieka pedofilem? Dlaczego go nie odmienił?
                      Dlaczego Bóg zachowuje się jakby go nie było, jakby był jedynie uzasadnieniem uzurpowania i zawłaszczania sobie władzy nad duszami przez kapłanów różnych kościołów?
                      Dlaczego Bóg nie potrafi obdarzyć swoich wyznawców (szczególnie tych forumowych) boskim darem przekonywania, a zamiast tego kreuje ich na jakieś moralne pokraki zrażające swoich rozmówców do religii; na osobniki, które każdą swoją wypowiedzią podkreślają płytkość, prymitywizm i podłość religii i idei Boga?
                      • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 15:14
                        bookworm napisał:

                        > conciliacissimus napisał:
                        >
                        > > Skoro uważasz, że kara śmierci jest w pewnych sytuacjach zasadna, to przynajmni
                        > > ej to nas łączy :)
                        >
                        > Jak to się ma do Kazania na Górze? Jak to się ma do miłowania bliźniego, miłowa
                        > nia wroga i nadstawiania policzka? Jak to się ma do "Nie zabijaj". Nie czujesz
                        > się jak hipokryta? Nie czujesz, że robisz swojego boga w ch.?

                        A jaka tu jest sprzeczność ? Sam przyznajesz, że kara śmierci jest sprawiedliwa, dlaczego zatem zarzucasz, że jest sprzeczna z przykazaniem miłości ? Zakładam, że nie rozumiesz na czym polega chrześcijańska miłość, stąd te twoje bzdurne pytania.
                        Poza tym, o jakim ty wciąż bogu bredzisz ?

                        > > Uważam, że kara śmierci wobec nieposłusznych dzieci i cudzołożnic, w czasach ks
                        > > ztałtowania się Izraela była nie tylko zasadna, ale i mądra. Określone warunki
                        > > wymagają wyjątkowego prawa - nawet obecnie w sytuacjach krytycznych, stosuje si
                        > > ę surowe prawo.
                        >
                        > Nawet obecnie zabija się nieposłuszne dzieci lub cudzołożnice? Chyba w islamie.
                        > Może pomyliłeś religie, a ten Twój Bóg to tak naprawdę Allah.

                        Dlaczego pomyliłem religie ? Przecież dyskutujemy o religii (właściwie nie o religii lecz prawie) starożytnego Izraela, a nie chrześcijaństwa.

                        > To zadziwiające, że człowiek może siebie uznawać za przyzwoitego, ba, moralnego
                        > i jednocześnie twierdzić, że zabijanie dzieci może być uzasadnione. Cóż za mor
                        > alny relatywizm. A co z uniwersalnymi wartościami? Znowu robisz swojego Boga w
                        > ch. Dlaczego nie dziwi mnie w tej sytuacji tak wielu katolików i innych chrześc
                        > ijan wśród hitlerowców i Polskich szmalcowników.

                        To ciekawe, że tak bronisz dzieci, a zarazem jesteś za ich uśmiercaniem - zwłaszcza tym najmniejszych. Ja zaś odwrotnie - jestem przeciwny uśmiercaniu dzieci najmłodszych, zaś skłonny jestem wymierzać karę śmierci np. "dziecku" 13 letniemu, który z zimną krwią zamordował kolegę. Rozumiem, że ty jesteś pobłażliwy dla młodocianych bandytów, zaś bezlitosny dla bezbronnych dzieci w łonach matek. To jest dopiero hipokryzja !

                        > > Nie modlę się do żadnego boga. Wszyscy bogowie pogan to demony.
                        >
                        > Czy modlisz się do Boga? Po co?

                        Po to samo, jak rozmawiam z ojcem lub matką. Czy ty nie rozmawiasz z własnymi rodzicami ?

                        > > Bóg dał prawa całej ludzkości, zaś katolicy są "solą ziemi", która ma ją zmieni
                        > > ać i cywilizować. Bóg naucza, że "uprawiać seks" można jedynie ze współmałżonkiem.
                        >
                        > Czyli Bóg daje wytyczne. Czy naprawdę przy ogromie wszechświata jest to dla nie
                        > go ważne gdzie jakaś naga małpa na jakiejś zapyziałej planecie na skraju jednej
                        > z miliardów galaktyk pakuje swoją kuśkę?

                        Wyobraź sobie (domyślam się, że w twoim przypadku będzie to trudne), że Bóg jest Wszechmocny, że stworzył wszystko, poczynając od mikroba do całych galaktyk, oraz że dla Niego, zarówno ów mikrob, jak i cała galaktyka ma taką samą wartość, zaś człowiek przewyższa owe stworzenia .... czyż w takim razie Bóg nie będzie się interesował życiem intymnym człowieka, który został stworzony na jego "obraz i podobieństwo" ?

                        > > Prawo Mojżeszowe nakazywało karać pederastów śmiercią. Boga zaś obchodzi godne
                        > > zachowanie każdego człowieka, ponieważ jest on "obrazem Boga" - plugawiącwłasn
                        > > e ciało - obraża tym samym Boga.
                        >
                        > Naprawdę Bóg twórca wszechświata tworzy homoskesualistów, którzy są dla niego o
                        > brzydliwi? Czy ten Bóg jest totalnym debilem, czy tylko jego wyznawcy zrobili z
                        > niego takiego debila?

                        Bóg nie tworzy homoseksualistów, bandytów, złodziei, ani żadnych innych dewiantów - oni sami takimi się stają, poprzez sprzeniewierzeniu się prawom Boga. I nie wmawiaj mi, że pederaści już się tacy urodzili, ponieważ to nie jest prawda - wiele jest prac naukowych, które wykazują, że doszło u tych ludzi, w wyniku różnych czynników do wypaczenia normalnej orientacji seksualnej, a większość z nich można wyleczyć.

                        > > Otóż, ów przykład jest nielogiczny, a Bóg jest nadzwyczaj logiczny.
                        >
                        > Dlaczego, skoro bóg wszystko widzi i wszystko może, to niczego nie zmieni?

                        Nie wiem o jakim znowu bogu bredzisz ?

                        > Dlaczego Bóg zachowuje się jakby go nie było, jakby był jedynie uzasadnieniem u
                        > zurpowania i zawłaszczania sobie władzy nad duszami przez kapłanów różnych kośc
                        > iołów?

                        Nie ma "różnych kościołów" (chyba, że masz na myśli budowle) - Jest tylko jeden Kościół założony przez Chrystusa.
                        Jeśli zaś chodzi o twoje pytanie - to proste, gdyby Bóg wtrącał się w każdą sprawę i korygował działania człowieka, to tym samym pozbawiłby ludzi wolnej woli - byliby "zaprogramowani" by czynić dobrze, nie posiadaliby wyboru.

                        > Dlaczego Bóg nie potrafi obdarzyć swoich wyznawców (szczególnie tych forumowych
                        > ) boskim darem przekonywania, a zamiast tego kreuje ich na jakieś moralne pokra
                        > ki zrażające swoich rozmówców do religii; na osobniki, które każdą swoją wypowi
                        > edzią podkreślają płytkość, prymitywizm i podłość religii i idei Boga?

                        Nie wiem kogo masz na myśli, ale mogę się jedynie domyślać, że spotkałeś na swojej forumowej drodze głupich katolików, zarażonych modernizmem, którzy niewiele różnią się od ateistów. Mogę cię tylko w ich imieniu przeprosić :)
                        • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 15:57
                          conciliacissimus napisał:

                          > > Jak to się ma do Kazania na Górze? Jak to się ma do miłowania bliźniego,
                          > miłowa
                          > > nia wroga i nadstawiania policzka? Jak to się ma do "Nie zabijaj". Nie cz
                          > ujesz
                          > > się jak hipokryta? Nie czujesz, że robisz swojego boga w ch.?
                          >
                          > A jaka tu jest sprzeczność ? Sam przyznajesz, że kara śmierci jest sprawiedliwa
                          > , dlaczego zatem zarzucasz, że jest sprzeczna z przykazaniem miłości ? Zakładam
                          > , że nie rozumiesz na czym polega chrześcijańska miłość, stąd te twoje bzdurne
                          > pytania.

                          Jest sprzeczność. Nie zabijaj - Kara śmierci.
                          Jeżeli miłość chrześcijańska polega na zabijaniu, to my - zdrowi psychicznie ludzie - nie nazywamy tego miłością.

                          > > Nawet obecnie zabija się nieposłuszne dzieci lub cudzołożnice? Chyba w is
                          > lamie.
                          > > Może pomyliłeś religie, a ten Twój Bóg to tak naprawdę Allah.
                          >
                          > Dlaczego pomyliłem religie ? Przecież dyskutujemy o religii (właściwie nie o re
                          > ligii lecz prawie) starożytnego Izraela, a nie chrześcijaństwa.

                          Dyskutujemy o tym czy podyktowany przez Boga nakaz zabijania nieposłusznych dzieci, o którym pisze Bilia, jest słuszny czy nie.
                          Ty jak przypominam uznałeś, że jest słuszny.

                          Osoba z twoim podejściem do posłuszeństwa autorytetom jest świetnym materiałem na wykonującego rozkazy nazistę.
                          Niemieccy katolicy w obozach koncentracyjnych też tylko wykonywali rozkazy (polegające na mordowaniu ludzi)

                          > > To zadziwiające, że człowiek może siebie uznawać za przyzwoitego, ba, mor
                          > alnego
                          > > i jednocześnie twierdzić, że zabijanie dzieci może być uzasadnione. Cóż
                          > za mor
                          > > alny relatywizm. A co z uniwersalnymi wartościami? Znowu robisz swojego B
                          > oga w
                          > > ch. Dlaczego nie dziwi mnie w tej sytuacji tak wielu katolików i innych c
                          > hrześc
                          > > ijan wśród hitlerowców i Polskich szmalcowników.
                          >
                          > To ciekawe, że tak bronisz dzieci, a zarazem jesteś za ich uśmiercaniem - zwłas
                          > zcza tym najmniejszych.

                          Nie wiem o czym mówisz. Nigdzie nie twierdziłem, że jestem za zabijaniem dzieci.

                          > Ja zaś odwrotnie - jestem przeciwny uśmiercaniu dzieci
                          > najmłodszych, zaś skłonny jestem wymierzać karę śmierci np. "dziecku" 13 letnie
                          > mu, który z zimną krwią zamordował kolegę.

                          Czy jesteś psychopatą? Uważasz, że ten czyn całkowicie przekreśla jego życie, że nigdy się nie zmieni?

                          > Rozumiem, że ty jesteś pobłażliwy dl
                          > a młodocianych bandytów, zaś bezlitosny dla bezbronnych dzieci w łonach matek.
                          > To jest dopiero hipokryzja !

                          W łonie matki to jest płód, a nie dziecko. to jest dopiero odwrócenie wartości życia i hipokryzja w stosunku do przykazania "nie zabijaj".
                          Wyżej stawiasz wartość płodu niż życie narodzonego człowieka. Wyżej stawiasz wartość zlepka komórek niż narodzonego, oddychającego i myślącego człowieka. Czy robiłeś sobie test na posiadanie jakiejkolwiek empatii?

                          > > Czy modlisz się do Boga? Po co?
                          >
                          > Po to samo, jak rozmawiam z ojcem lub matką. Czy ty nie rozmawiasz z własnymi r
                          > odzicami ?

                          Ja rozmawiam z prawdziwymi ludźmi. Wyrosłem już z wieku gdy miałem zmyślonych przyjaciół. Moi rodzice są prawdziwymi postaciami, o kant d. Twoja analogia.

                          > Wyobraź sobie (domyślam się, że w twoim przypadku będzie to trudne), że Bóg jes
                          > t Wszechmocny, że stworzył wszystko, poczynając od mikroba do całych galaktyk,
                          > oraz że dla Niego, zarówno ów mikrob, jak i cała galaktyka ma taką samą wartość
                          > , zaś człowiek przewyższa owe stworzenia .... czyż w takim razie Bóg nie będzie
                          > się interesował życiem intymnym człowieka, który został stworzony na jego "obr
                          > az i podobieństwo" ?

                          I to jest właśnie megalomania katolików - pięknie to zobrazowałeś. Naga małpa myśli, że istnieje Twórca wszechświata, który tworzy ją na swoje podobieństwo, że ona przewyższa inne stworzenia, i że ten sam Twórca interesuje się jej życiem intymnym - w szczególności tym, w którą dziurkę pakuje kuśkę. Kolejny, uzyskany poprzez analizę zapatrywań Boga, przykład pokazujący obsesję wierzących na temat seksualności.

                          > Bóg nie tworzy homoseksualistów, bandytów, złodziei, ani żadnych innych dewiant
                          > ów - oni sami takimi się stają, poprzez sprzeniewierzeniu się prawom Boga. I ni
                          > e wmawiaj mi, że pederaści już się tacy urodzili, ponieważ to nie jest prawda -
                          > wiele jest prac naukowych, które wykazują, że doszło u tych ludzi, w wyniku ró
                          > żnych czynników do wypaczenia normalnej orientacji seksualnej, a większość z ni
                          > ch można wyleczyć.

                          Czy homoseksualizm Paetza ujawnił się pod wpływem święceń kapłańskich i stałego przebywania w gronie księży? A może się taki urodził?
                          Czy nuncjusz apostolski się taki urodził, czy to czapka biskupia obudziła w nim pedofila.

                          Kościół twierdzi (na pewno jesteś w stanie to potwierdzić - II sobór Watykański) że nic nie dzieje się bez woli Boga i że Bóg jest obecny w każdej czynności - również złej.

                          > > Dlaczego Bóg zachowuje się jakby go nie było, jakby był jedynie uzasadnie
                          > niem u
                          > > zurpowania i zawłaszczania sobie władzy nad duszami przez kapłanów różnyc
                          > h kośc
                          > > iołów?
                          >
                          > Nie ma "różnych kościołów" (chyba, że masz na myśli budowle) - Jest tylko jeden
                          > Kościół założony przez Chrystusa.

                          Nawet katolicki papież uznaje istnienie kościoła prawosławnego. Jesteś bardziej papieski od niego? A może papież się myli?

                          > Jeśli zaś chodzi o twoje pytanie - to proste, gdyby Bóg wtrącał się w każdą spr
                          > awę i korygował działania człowieka, to tym samym pozbawiłby ludzi wolnej woli
                          > - byliby "zaprogramowani" by czynić dobrze, nie posiadaliby wyboru.

                          Dlaczego jednak tak zrobił z Faraonem i utwardził jego serce, a później z Egipcjanami i pozwolił ich okraść - dlaczego odebrał im wolna wolę?
                          Dlaczego ten Twój Bóg jest taki głupi i niekonsekwentny?

                          > Nie wiem kogo masz na myśli, ale mogę się jedynie domyślać, że spotkałeś na swo
                          > jej forumowej drodze głupich katolików, zarażonych modernizmem, którzy niewiele
                          > różnią się od ateistów. Mogę cię tylko w ich imieniu przeprosić :)

                          Spotkałem i spotykam. Jak się okazuje wciąż tych samych.
                          • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 08:51
                            bookworm napisał:

                            > Jest sprzeczność. Nie zabijaj - Kara śmierci.

                            Nie ma tu żadnej sprzeczności. "Nie zabijaj" oznacza NIE MORDUJ. Mam nadzieję (aczkolwiek płonną), że potrafisz odróżnić te dwa pojęcia.
                            W Torze hebrajskie „Lo tircach” nie oznacza „nie zabijaj”, lecz „nie morduj”. „Lo taharog” oznaczałoby „nie zabijaj”.

                            Sam Pan Bóg dając ludziom 10 przykazań (Wj 20:2-17) wyraźnie to oddzielił. Piąte przykazanie brzmi "NIE MORDUJ" zaś już po wręczeniu Mojżeszowi owych przykazań Pan Bóg wyraźnie nakazuje: „Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.”(Wj 21:14) Czyli zakreślona została przez Boga wyraźna różnica pomiędzy zabiciem a zamordowaniem.

                            > Jeżeli miłość chrześcijańska polega na zabijaniu, to my - zdrowi psychicznie lu
                            > dzie - nie nazywamy tego miłością.

                            Owszem, mordowanie nie ma nic wspólnego z miłością, natomiast kara śmierci jest karą sprawiedliwą, czyli wywodzącą się z miłości, ponieważ sprawiedliwość wiąże się nierozerwalnie z miłością.

                            > Dyskutujemy o tym czy podyktowany przez Boga nakaz zabijania nieposłusznych dzi
                            > eci, o którym pisze Bilia, jest słuszny czy nie.
                            > Ty jak przypominam uznałeś, że jest słuszny.

                            Nakaz zabijania nieposłusznych dzieci nie był podyktowany przez Boga, lecz wynikał z Prawa Izraela. Bóg podyktował 10 przykazań, zaś szczegółowe przepisy prawne konstruowane były przez ludzi, raz zgodnie z Dekalogiem - innym razem mniej zgodnie. Pomijając to, uważam że w warunkach kształtowania się "narodu wybranego", prawo karzące nieposłuszne dzieci (dotyczyło ono nie małych, bezrozumnych) było jak najbardziej na miejscu. W systemie patriarchalnym takie zwyczaje obowiązywały wszystkich w starożytności, np. w Rzymie. Ojciec rodziny ("pater familias") miał on w stosunku do swych dzieci prawo życia i śmierci, czyli mógł decydować o losie podległych mu osób (prawo to zniesiono dopiero w II wieku n.e.).

                            > Osoba z twoim podejściem do posłuszeństwa autorytetom jest świetnym materiałem
                            > na wykonującego rozkazy nazistę.

                            Nazistami byli zazwyczaj ci, którzy sprzeciwiali się Dekalogowi i nauczaniu Kościoła, zatem ty byłbyś świetnym materiałem na nazistę :)

                            > Niemieccy katolicy w obozach koncentracyjnych też tylko wykonywali rozkazy (pol
                            > egające na mordowaniu ludzi)

                            No właśnie ! Powszechnie czynili tak ateiści (naziści byli głównie ateistami, heretykami lub okultystami).

                            > Nie wiem o czym mówisz. Nigdzie nie twierdziłem, że jestem za zabijaniem dzieci.

                            To dobrze, bo już myślałem, że jesteś zwolennikiem aborcji.

                            > > Ja zaś odwrotnie - jestem przeciwny uśmiercaniu dzieci
                            > > najmłodszych, zaś skłonny jestem wymierzać karę śmierci np. "dziecku" 13 letnie
                            > > mu, który z zimną krwią zamordował kolegę.
                            >
                            > Czy jesteś psychopatą? Uważasz, że ten czyn całkowicie przekreśla jego życie, ż
                            > e nigdy się nie zmieni?

                            Każdy czyn wykonany świadomie pociąga za sobą nieodwracalne skutki, jeśli te skutki dotyczą czyjejś śmierci, to niekiedy zasługują na karę śmierci (np. Breivik). Śmierć dla zwyrodniałego bandyty może stanowić szansę do wiecznego zbawienia, pod warunkiem, że zrozumie swój czyn, będzie go żałował i przyjmie karę śmierci jako zadośćuczynienie. W przeciwnym razie jego egzystencja jest nic nie warta, a skazany jest na potępienie.

                            > W łonie matki to jest płód, a nie dziecko. to jest dopiero odwrócenie wartości
                            > życia i hipokryzja w stosunku do przykazania "nie zabijaj".

                            Każdy był kiedyś płodem, niemowlakiem, nastolatkiem, czyli .... dzieckiem. Relatywizowanie w niczym ci nie pomoże. Gdyby cię abortowano w okresie płodowym, to teraz nie miałbyś szans wypisywać tych bzdur :)

                            > Wyżej stawiasz wartość płodu niż życie narodzonego człowieka.

                            A jaka jest tu różnica ? Czy np. życie płodu 6-miesięcznego jest w czymś gorsze, niż płodu w tym samym wieku "dojrzewającego" w inkubatorze (urodzonego "wcześniaka") ?

                            Wyżej stawiasz wa
                            > rtość zlepka komórek niż narodzonego, oddychającego i myślącego człowieka. Czy
                            > robiłeś sobie test na posiadanie jakiejkolwiek empatii?

                            Każdy z nas był kiedyś "zlepkiem komórek", gdyby nim nie był, to nie mógłby teraz pyszczyć na inne "zlepki komórek", które jeszcze się nie urodziły :)))

                            > Ja rozmawiam z prawdziwymi ludźmi. Wyrosłem już z wieku gdy miałem zmyślonych p
                            > rzyjaciół. Moi rodzice są prawdziwymi postaciami, o kant d. Twoja analogia.

                            Ja mam podobnie, z tym że moja wiedza o Bogu jest o tyle większa, niż twoja, że potrafię dostrzec Jego obecność zawsze i wszędzie. Bóg jest prawdziwym i realnie obecnym, czy się to komuś podoba, czy nie. Wiara opiera się zawsze na jakichś przesłankach, nawet twoja wiara w ewolucję gatunków :)

                            > I to jest właśnie megalomania katolików - pięknie to zobrazowałeś. Naga małpa m
                            > yśli, że istnieje Twórca wszechświata, który tworzy ją na swoje podobieństwo, ż
                            > e ona przewyższa inne stworzenia, i że ten sam Twórca interesuje się jej życiem
                            > intymnym - w szczególności tym, w którą dziurkę pakuje kuśkę. Kolejny, uzyskan
                            > y poprzez analizę zapatrywań Boga, przykład pokazujący obsesję wierzących na te
                            > mat seksualności.

                            To są jedynie twoje dziecinne wyobrażenia, moja wiara (i wiedza) opiera się na faktach, stokroć poważniejszych faktach, niż np. twoja wiara w powstanie Wszechświata w wyniku "samopału", samo-ożywienia się materii, czy powstania człowieka z ameby :)))

                            > Czy homoseksualizm Paetza ujawnił się pod wpływem święceń kapłańskich i stałego
                            > przebywania w gronie księży? A może się taki urodził?

                            Czyżbyś miał coś przeciwko "gejom" ???

                            > Czy nuncjusz apostolski się taki urodził, czy to czapka biskupia obudziła w nim
                            > pedofila.

                            Od kiedy dla ciebie pedofilia jest czymś nagannym ? Zastrzeżeń do R. Polańskiego żadnych chyba nie miałeś ?

                            > Kościół twierdzi (na pewno jesteś w stanie to potwierdzić - II sobór Watykański
                            > ) że nic nie dzieje się bez woli Boga i że Bóg jest obecny w każdej czynności -
                            > również złej.

                            A, gdzie ty wyczytałeś taką brednię ?

                            > Nawet katolicki papież uznaje istnienie kościoła prawosławnego. Jesteś bardziej
                            > papieski od niego? A może papież się myli?

                            Katolicki papież również może się mylić, zwłaszcza gdy jego słowa przeczą niezmiennemu Magisterium Kościoła. Jeszcze musisz się dużo uczyć, zanim dotrze do ciebie odrobina Prawdy :)

                            > Dlaczego jednak tak zrobił z Faraonem i utwardził jego serce, a później z Egipc
                            > janami i pozwolił ich okraść - dlaczego odebrał im wolna wolę?
                            > Dlaczego ten Twój Bóg jest taki głupi i niekonsekwentny?

                            Nic podobnego się nie działo. Przecież dawał im widowiskowe znaki, aby skorygowali swoje postępowanie. Mieli wybór i wybrali. Bóg jest właśnie niezwykle logiczny i konsekwentny, to twój rozum jest pokręcony lewacką brednią i dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć działań Boga.

                            > Spotkałem i spotykam. Jak się okazuje wciąż tych samych.

                            W takim razie, oznacza to, że obracasz się w bardzo wąskim kręgu osób, lub masz jakieś ograniczenia mentalne - tertium non datur :)
                            • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 14:07
                              conciliacissimus napisał:

                              > bookworm napisał:
                              >
                              > > Jest sprzeczność. Nie zabijaj - Kara śmierci.
                              >
                              > Nie ma tu żadnej sprzeczności. "Nie zabijaj" oznacza NIE MORDUJ. Mam nadzieję (
                              > aczkolwiek płonną), że potrafisz odróżnić te dwa pojęcia.
                              > W Torze hebrajskie ?Lo tircach? nie oznacza ?nie za
                              > bijaj
                              ?, lecz ?nie morduj?. ?Lo taharog> ]? oznaczałoby ?nie zabijaj?.
                              >
                              > Sam Pan Bóg dając ludziom 10 przykazań (Wj 20:2-17) wyraźnie to oddzielił. Piąt
                              > e przykazanie brzmi "NIE MORDUJ" zaś już po wręczeniu Mojżeszowi owych przykaza
                              > ń Pan Bóg wyraźnie nakazuje: ?Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że
                              > bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać ś
                              > miercią.
                              ?(Wj 21:14) Czyli zakreślona została przez Boga wyraźna różni
                              > ca pomiędzy zabiciem a zamordowaniem.

                              To pokazuje sprzeczność. To, że odbieranie życia raz nazywasz zabijaniem, a innym razem mordowaniem niczego nie zmienia - szczególnie dla zabijanego/mordowanego.
                              Bóg jest sprzeczny, a jego wyznawcy wymyślają sobie dwa różne słowa na to samo zachowanie i udają, że to jest coś innego. Semantyczna schizofrenia.

                              > Owszem, mordowanie nie ma nic wspólnego z miłością, natomiast kara śmierci jest
                              > karą sprawiedliwą, czyli wywodzącą się z miłości, ponieważ sprawiedliwość wiąż
                              > e się nierozerwalnie z miłością.

                              Zachowaj w takim razie swoją katolicką "miłość" dla siebie i swoich współwyznawców. i patrz pkt. wyżej.
                              Tylko psychopata nazwie zabijanie miłością.

                              > > Dyskutujemy o tym czy podyktowany przez Boga nakaz zabijania nieposłuszny
                              > ch dzi
                              > > eci, o którym pisze Bilia, jest słuszny czy nie.
                              > > Ty jak przypominam uznałeś, że jest słuszny.
                              >
                              > Nakaz zabijania nieposłusznych dzieci nie był podyktowany przez Boga, lecz wyni
                              > kał z Prawa Izraela. Bóg podyktował 10 przykazań, zaś szczegółowe przepisy praw
                              > ne konstruowane były przez ludzi, raz zgodnie z Dekalogiem - innym razem mniej
                              > zgodnie. Pomijając to, uważam że w warunkach kształtowania się "narodu wybraneg
                              > o", prawo karzące nieposłuszne dzieci (dotyczyło ono nie małych, bezrozumnych)
                              > było jak najbardziej na miejscu. W systemie patriarchalnym takie zwyczaje obowi
                              > ązywały wszystkich w starożytności, np. w Rzymie. Ojciec rodziny ("pater famil
                              > ias") miał on w stosunku do swych dzieci prawo życia i śmierci, czyli mógł decy
                              > dować o losie podległych mu osób (prawo to zniesiono dopiero w II wieku n.e.).

                              Nie obchodzi mnie jakie prawa obowiązywały w Rzymie. Mowa jest o prawach dyktowanych przez Boga.
                              Albo jego prawa są uniwersalne albo się zmieniają wraz z rozwojem społeczeństwa.

                              > No właśnie ! Powszechnie czynili tak ateiści (naziści byli głównie ateistami, h
                              > eretykami lub okultystami).

                              Kłamiesz jak Oko. Naziści byli w 95% chrześcijanami - katolicy i protestanci.

                              > To dobrze, bo już myślałem, że jesteś zwolennikiem aborcji.

                              Nie jestem zwolennikiem aborcji. Jestem za dopuszczalnością aborcji i wyłączną decyzja kobiet w tej kwestii.
                              Dodatkowo w przypadku katoliczek, które statystycznie najczęściej dokonują aborcji, jestem za tym, żeby postępowały zgodnie z kanonem swojej wiary.
                              Jeżeli uważają, że do niedopuszczalne - niech jej nie dokonują.

                              > > Czy jesteś psychopatą? Uważasz, że ten czyn całkowicie przekreśla jego ży
                              > cie, ż
                              > > e nigdy się nie zmieni?
                              >
                              > Każdy czyn wykonany świadomie pociąga za sobą nieodwracalne skutki, jeśli te sk
                              > utki dotyczą czyjejś śmierci, to niekiedy zasługują na karę śmierci (np. Breivi
                              > k). Śmierć dla zwyrodniałego bandyty może stanowić szansę do wiecznego zbawieni
                              > a, pod warunkiem, że zrozumie swój czyn, będzie go żałował i przyjmie karę śmie
                              > rci jako zadośćuczynienie.

                              Jest taki moment w dyskusji, gdy widzę, że rozmawiam z kulturalnym, wygadanym, zwyrodniałym, psychopatą.

                              > > Wyżej stawiasz wartość płodu niż życie narodzonego człowieka.
                              >
                              > A jaka jest tu różnica ? Czy np. życie płodu 6-miesięcznego jest w czymś gorsze
                              > , niż płodu w tym samym wieku "dojrzewającego" w inkubatorze (urodzonego "wcześ
                              > niaka") ?

                              Ale był w brzuchu kobiety. Wystarczająca różnica. Czy w przypadku wchłoniętego bliźniaka syjamskiego lekarze mają prawo go uśmiercić?

                              > Wyżej stawiasz wa
                              > > rtość zlepka komórek niż narodzonego, oddychającego i myślącego człowieka
                              > . Czy
                              > > robiłeś sobie test na posiadanie jakiejkolwiek empatii?
                              >
                              > Każdy z nas był kiedyś "zlepkiem komórek", gdyby nim nie był, to nie mógłby ter
                              > az pyszczyć na inne "zlepki komórek", które jeszcze się nie urodziły :)))

                              Z jednej strony kara śmierci dla nieposłusznych urodzonych dzieci, z drugiej zakaz aborcji zlepka komórek, które nie są i może nigdy nie będą żywym człowiekiem.
                              Hipokryzja po katolicku. Mam nadzieję, że nie masz własnych dzieci.

                              > Ja mam podobnie, z tym że moja wiedza o Bogu jest o tyle większa, niż twoja, że
                              > potrafię dostrzec Jego obecność zawsze i wszędzie. Bóg jest prawdziwym i realn
                              > ie obecnym, czy się to komuś podoba, czy nie. Wiara opiera się zawsze na jakich
                              > ś przesłankach, nawet twoja wiara w ewolucję gatunków :)

                              Każdy posiadacz urojeń twierdzi, że jego urojenia są "prawdziwe i realnie obecne, czy się to komuś podoba, czy nie".
                              Niczym nie zaskakujesz.

                              > To są jedynie twoje dziecinne wyobrażenia, moja wiara (i wiedza) opiera się na
                              > faktach, stokroć poważniejszych faktach, niż np. twoja wiara w powstanie Wszech
                              > świata w wyniku "samopału", samo-ożywienia się materii, czy powstania człowieka
                              > z ameby :)))

                              To trudna dyskusja, gdy dla kogoś bajki zmyślone kilka tysięcy temu przez pastuchów i spisane przez cwanych skrybów, uznaje się za stokroć poważniejsze fakty od empirycznych faktów naukowych.

                              Ale najbardziej bawi, gdy taki osobnik korzysta z lekarstw i pisze na komputerze działającym dzięki podważanej i wyśmiewanej przez nich nauce.
                              Sam swoim pisaniem wyśmiewasz prostactwo katolików.

                              > > Czy homoseksualizm Paetza ujawnił się pod wpływem święceń kapłańskich i s
                              > tałego
                              > > przebywania w gronie księży? A może się taki urodził?
                              >
                              > Czyżbyś miał coś przeciwko "gejom" ???

                              Nie mam nic przeciwko gejom. Zadaję proste pytanie. Za trudne?

                              > > Czy nuncjusz apostolski się taki urodził, czy to czapka biskupia obudziła
                              > w nim
                              > > pedofila.
                              >
                              > Od kiedy dla ciebie pedofilia jest czymś nagannym ? Zastrzeżeń do R. Polańskieg
                              > o żadnych chyba nie miałeś ?

                              Pedofilia zawsze była dla mnie czymś nagannym.
                              Czy według Ciebie pedofilia Polańskiego rozgrzesza pedofilię Wesołowskiego? dlaczego zmieniasz temat? Pytania za trudne i musisz kręcić.

                              > > Kościół twierdzi (na pewno jesteś w stanie to potwierdzić - II sobór Waty
                              > kański
                              > > ) że nic nie dzieje się bez woli Boga i że Bóg jest obecny w każdej czynn
                              > ości -
                              > > również złej.

                              >
                              > A, gdzie ty wyczytałeś taką brednię ?

                              Sobór Watykański I:
                              ?Bóg współdziała w każdej czynności stworzeń. /../ Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu. /../ Bez dopuszczenia zła moralnego czyli grzechu na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. /../ Dopiero na przykładzie grzecznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego./../ Zło moralne w ostatecznym wyniku służy również celowi wyższemu: chwale bożej, która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczenie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę?.

                              Musisz się dokształcić religijnie ze swojej wiary.

                              > > Dlaczego jednak tak zrobił z Faraonem i utwardził jego serce, a później z
                              > Egipc
                              > > janami i pozwolił ich okraść - dlaczego odebrał im wolna wolę?
                              > > Dlaczego ten Twój Bóg jest taki głupi i niekonsekwentny?
                              >
                              > Nic podobnego
                              • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 17:55
                                bookworm napisał:

                                > To pokazuje sprzeczność. To, że odbieranie życia raz nazywasz zabijaniem, a inn
                                > ym razem mordowaniem niczego nie zmienia - szczególnie dla zabijanego/mordowanego.

                                Jakoś mnie nie zdziwiło, że nie potrafisz odróżnić zabijania od mordowania :)
                                Dla wszelkiego rodzaju nieudaczników i wynaturzonych lewaków jest bez znaczenia, czy np. maltretowana żona zabiła w samoobronie męża-oprawcę, czy też mąż-oprawca z zimną krwią zakatował żonę. Zdegenerowani lewacy jednakowo traktują mordercę takiego jak Breivik i kobietę zabijającą napastnika.

                                > Bóg jest sprzeczny, a jego wyznawcy wymyślają sobie dwa różne słowa na to samo
                                > zachowanie i udają, że to jest coś innego. Semantyczna schizofrenia.

                                Dwa słowa: "mordować" i "zabijać", aczkolwiek dotyczą jednakowego skutku, to mają inną przyczynę. Zapewne dla ciebie również to samo oznaczają słowa: "zabrać" i "zagrabić" :)

                                > Zachowaj w takim razie swoją katolicką "miłość" dla siebie i swoich współwyznaw
                                > ców. i patrz pkt. wyżej.
                                > Tylko psychopata nazwie zabijanie miłością.

                                Czyż nie dobija się koni ? Z jakiego powodu - jak myślisz ?

                                > Nie obchodzi mnie jakie prawa obowiązywały w Rzymie. Mowa jest o prawach dyktow
                                > anych przez Boga.

                                Wiele rzeczy cię nie obchodzi, a powinno, gdyż inaczej błądzisz po manowcach niewiedzy i wypisujesz idiotyzmy. "Prawa dyktowane przez Boga" to Dekalog - co masz przeciwko niemu ?

                                > Albo jego prawa są uniwersalne albo się zmieniają wraz z rozwojem społeczeństwa.

                                Dlaczego prawo nie może się zmieniać wraz z rozwojem społeczeństwa ? Uważasz, że nadal powinno obowiązywać Prawo Mojżeszowe ?

                                > > No właśnie ! Powszechnie czynili tak ateiści (naziści byli głównie ateistami,
                                > > heretykami lub okultystami).
                                >
                                > Kłamiesz jak Oko. Naziści byli w 95% chrześcijanami - katolicy i protestanci.

                                Podobnie, jak w 100% byli Niemcami i cóż z tego ? Ile procent wśród nich stanowili mordercy ?

                                > > To dobrze, bo już myślałem, że jesteś zwolennikiem aborcji.
                                >
                                > Nie jestem zwolennikiem aborcji. Jestem za dopuszczalnością aborcji i wyłączną
                                > decyzja kobiet w tej kwestii.

                                Czyli jednak jesteś zwolennikiem aborcji. Dlaczego kobieta ma decydować o życiu innej osoby ?

                                > Dodatkowo w przypadku katoliczek, które statystycznie najczęściej dokonują abor
                                > cji, jestem za tym, żeby postępowały zgodnie z kanonem swojej wiary.
                                > Jeżeli uważają, że do niedopuszczalne - niech jej nie dokonują.

                                Podobnie jest ze wszystkimi grzechami, w społeczeństwie ateistycznym najwięcej morderstw popełniają ateiści, którzy tym samym "postępują zgodnie z kanonem swojej wiary" :)

                                > Jest taki moment w dyskusji, gdy widzę, że rozmawiam z kulturalnym, wygadanym,
                                > zwyrodniałym, psychopatą.

                                Co ci tym razem nie pasi ?

                                > Ale był w brzuchu kobiety. Wystarczająca różnica. Czy w przypadku wchłoniętego
                                > bliźniaka syjamskiego lekarze mają prawo go uśmiercić?

                                Nie wiem co to oznacza, więc na tak postawione pytanie nie umiem odpowiedzieć. Wiem natomiast, że 99,9% aborcji z całą pewnością nie dotyczy przypadku "wchłoniętego bliźniaka syjamskiego".

                                > Z jednej strony kara śmierci dla nieposłusznych urodzonych dzieci, z drugiej za
                                > kaz aborcji zlepka komórek, które nie są i może nigdy nie będą żywym człowiekiem.
                                > Hipokryzja po katolicku. Mam nadzieję, że nie masz własnych dzieci.

                                Nie widzę tu żadnej analogii. "Zlepek komórek" jest człowiekiem, który nikomu nie zrobił żadnej krzywdy, zaś "nieposłuszne dziecko" może być psychopatycznym mordercą, które zasługuje na karę śmierci.

                                > Każdy posiadacz urojeń twierdzi, że jego urojenia są "prawdziwe i realnie obecn
                                > e, czy się to komuś podoba, czy nie".
                                > Niczym nie zaskakujesz.

                                Moja wiara opiera się na faktach potwierdzonych doświadczeniami tysięcy lat, zaś twoja jest nielogiczną, śmieszną imaginacją podtrzymywaną ze względów czysto ideologicznych :)

                                > To trudna dyskusja, gdy dla kogoś bajki zmyślone kilka tysięcy temu przez pastu
                                > chów i spisane przez cwanych skrybów, uznaje się za stokroć poważniejsze fakty
                                > od empirycznych faktów naukowych.

                                Owe "bajki zmyślone kilka tysięcy temu" mają nawet w dzisiejszych czasach nihilizmu i prania mózgów od przedszkola, znacznie więcej wyznawców, niż wydumane i nielogiczne "empiryczne fakty naukowe", dotyczące powstania Wszechświata w wyniku "samopału, samoożywienia się materii, czy przepoczwarzenia się ameby w człowieka :)))

                                > Ale najbardziej bawi, gdy taki osobnik korzysta z lekarstw i pisze na komputerz
                                > e działającym dzięki podważanej i wyśmiewanej przez nich nauce.
                                > Sam swoim pisaniem wyśmiewasz prostactwo katolików.

                                W którym miejscu zakwestionowałem osiągnięcia naukowe i techniczne, poparte dowodami ?

                                > > > Czy homoseksualizm Paetza ujawnił się pod wpływem święceń kapłańskich i
                                > > > stałego przebywania w gronie księży? A może się taki urodził?
                                > >
                                > > Czyżbyś miał coś przeciwko "gejom" ???
                                >
                                > Nie mam nic przeciwko gejom. Zadaję proste pytanie. Za trudne?

                                Nie wiem, czy bp Paetz jest homoseksualistą, ponieważ on się do tego nie przyznał i nie było żadnego procesu, który tego by dowiódł. Nawet jeśli by był, to chyba stałby się twoim bohaterem, ponieważ uważasz pederastów za swoistych Übermensch'ów :)))

                                > Pedofilia zawsze była dla mnie czymś nagannym.
                                > Czy według Ciebie pedofilia Polańskiego rozgrzesza pedofilię Wesołowskiego? dla
                                > czego zmieniasz temat? Pytania za trudne i musisz kręcić.

                                Ja nie widzę różnicy pomiędzy pedofilem-kapłanem, a pedofilem-celebrytą, ale lewactwo uważa z jakichś dziwnych powodów, że ten pierwszy jest gorszy od tego drugiego :)
                                • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 11:08
                                  conciliacissimus napisał:

                                  > Jakoś mnie nie zdziwiło, że nie potrafisz odróżnić zabijania od mordowania :)
                                  > Dla wszelkiego rodzaju nieudaczników i wynaturzonych lewaków jest bez znaczenia
                                  > , czy np. maltretowana żona zabiła w samoobronie męża-oprawcę, czy też mąż-opra
                                  > wca z zimną krwią zakatował żonę. Zdegenerowani lewacy jednakowo traktują morde
                                  > rcę takiego jak Breivik i kobietę zabijającą napastnika.

                                  Za każdym razem jest to zabijanie. W jednym przypadku dotyczy ataku, w drugim samoobrony. Bóg nie powiedział "Nie zabijaj, chyba że w samoobronie". A może Ty sam tego Boga zmyśliłeś i wiesz lepiej co miał na myśli?

                                  > Dwa słowa: "mordować" i "zabijać", aczkolwiek dotyczą jednakowego skutku, to ma
                                  > ją inną przyczynę. Zapewne dla ciebie również to samo oznaczają słowa: "zabrać"
                                  > i "zagrabić" :)

                                  Sprawdźmy.
                                  1. Złodziej zabrał mienie.
                                  2. Złodziej zagrabił mienie.
                                  Nie wyczuwam różnicy.

                                  > > Zachowaj w takim razie swoją katolicką "miłość" dla siebie i swoich współ
                                  > wyznaw
                                  > > ców. i patrz pkt. wyżej.
                                  > > Tylko psychopata nazwie zabijanie miłością.
                                  >
                                  > Czyż nie dobija się koni ? Z jakiego powodu - jak myślisz ?

                                  Prawdopodobnie aby ulżyć w cierpieniu, gdy nie ma możliwości jego wyeliminowania.
                                  To litość, a nie miłość.

                                  Odnoszę wrażenie że jesteś zwolennikiem eutanazji? Naprawdę dopuszczałbyś możliwość zabicia kogoś w sytuacji bólu nie do wytrzymania i braku możliwości wylecznia? Aż trudno uwierzyć... A może chodzi Ci tylko o inne zwierzęta niż ludzie. W takim razie Twoje porównanie jest znowu bez sensu.

                                  > > Albo jego prawa są uniwersalne albo się zmieniają wraz z rozwojem społecz
                                  > eństwa.
                                  >
                                  > Dlaczego prawo nie może się zmieniać wraz z rozwojem społeczeństwa ? Uważasz, ż
                                  > e nadal powinno obowiązywać Prawo Mojżeszowe ?

                                  Prawo - szczególnie to ustalane i spisane przez ludzi powinno się zmieniać. Gdyby to było jednak prawo uniwersalne dyktowane przez wszystkowiedzącego Boga powinno być stałe. A takie nie jest - zmienia się. Prawo boskie zostało stworzone przez ludzi i podobnie jak ludzka kultura ewoluuje i zmienia się.

                                  > > Kłamiesz jak Oko. Naziści byli w 95% chrześcijanami - katolicy i protesta
                                  > nci.
                                  >
                                  > Podobnie, jak w 100% byli Niemcami i cóż z tego ? Ile procent wśród nich stanow
                                  > ili mordercy ?

                                  Religia motywowała ich do zachowań antysemickich i nienawiści rasowej. Wiara sprawiła, że uważali się za lepszych niż inne nacje.

                                  > > Nie jestem zwolennikiem aborcji. Jestem za dopuszczalnością aborcji i wył
                                  > ączną
                                  > > decyzja kobiet w tej kwestii.
                                  >
                                  > Czyli jednak jesteś zwolennikiem aborcji. Dlaczego kobieta ma decydować o życiu
                                  > innej osoby ?

                                  Ma prawo decydować o swoim brzuchu. Czy Ty masz prawo decydować komu będziesz pomagał? Czy jeśli Twoja nerka mogłaby uratować komuś życie można by było Cię zmusić byś ją oddał? A gdyby chodziło o Twoje serce? Miałbyś prawo do decyzji? Czy masz prawo decydować o życiu i śmierci innej osoby?

                                  > > Dodatkowo w przypadku katoliczek, które statystycznie najczęściej dokonuj
                                  > ą abor
                                  > > cji, jestem za tym, żeby postępowały zgodnie z kanonem swojej wiary.
                                  > > Jeżeli uważają, że do niedopuszczalne - niech jej nie dokonują.
                                  >
                                  > Podobnie jest ze wszystkimi grzechami, w społeczeństwie ateistycznym najwięcej
                                  > morderstw popełniają ateiści, którzy tym samym "postępują zgodnie z kanonem swo
                                  > jej wiary" :)

                                  W więzieniach ateiści stanowią ok. 1%. 99% to osoby wierzące. Znowu kłamiesz, ale już mnie to przestało dziwić. Chyba na forum już nikogo, kto pamięta enerque, to nie dziwi.

                                  > > Ale był w brzuchu kobiety. Wystarczająca różnica. Czy w przypadku wchłoni
                                  > ętego
                                  > > bliźniaka syjamskiego lekarze mają prawo go uśmiercić?
                                  >
                                  > Nie wiem co to oznacza, więc na tak postawione pytanie nie umiem odpowiedzieć.
                                  > Wiem natomiast, że 99,9% aborcji z całą pewnością nie dotyczy przypadku "wchłon
                                  > iętego bliźniaka syjamskiego".

                                  Dopuszczalność aborcji w Polsce dotyczy - gwałtu, uszkodzonego płodu, zagrożenia życia kobiety w ciąży. Którego przypadku chcesz zabronić?

                                  > Nie widzę tu żadnej analogii. "Zlepek komórek" jest człowiekiem, który nikomu n
                                  > ie zrobił żadnej krzywdy, zaś "nieposłuszne dziecko" może być psychopatycznym m
                                  > ordercą, które zasługuje na karę śmierci.

                                  Krnąbrny i nieposłuszny nie oznacza psychopatyczny morderca. Manipulujesz. Znowu. Sam nie wiem jak z Tobą rozmawiać. Może spróbuj nie manipulować i nie kłamać. Tak na początek.

                                  > > Ale najbardziej bawi, gdy taki osobnik korzysta z lekarstw i pisze na kom
                                  > puterz
                                  > > e działającym dzięki podważanej i wyśmiewanej przez nich nauce.
                                  > > Sam swoim pisaniem wyśmiewasz prostactwo katolików.
                                  >
                                  > W którym miejscu zakwestionowałem osiągnięcia naukowe i techniczne, poparte dow
                                  > odami ?

                                  Właściwie to teraz nie wiem czy jesteś idiotą, czy tylko tak dobrze udajesz.

                                  > > > Czyżbyś miał coś przeciwko "gejom" ???
                                  > >
                                  > > Nie mam nic przeciwko gejom. Zadaję proste pytanie. Za trudne?
                                  >
                                  > Nie wiem, czy bp Paetz jest homoseksualistą, ponieważ on się do tego nie przyzn
                                  > ał i nie było żadnego procesu, który tego by dowiódł. Nawet jeśli by był, to ch
                                  > yba stałby się twoim bohaterem, ponieważ uważasz pederastów za swoistych Üb
                                  > ermensch'ów
                                  :)))

                                  Kłamiesz i przypisujesz mi Twoje urojenia na mój temat. Znowu? Weź coś ze sobą zrób. Tak się naprawdę nie da rozmawiać.

                                  > > Pedofilia zawsze była dla mnie czymś nagannym.
                                  > > Czy według Ciebie pedofilia Polańskiego rozgrzesza pedofilię Wesołowskieg
                                  > o? dla
                                  > > czego zmieniasz temat? Pytania za trudne i musisz kręcić.
                                  >
                                  > Ja nie widzę różnicy pomiędzy pedofilem-kapłanem, a pedofilem-celebrytą, ale le
                                  > wactwo uważa z jakichś dziwnych powodów, że ten pierwszy jest gorszy od tego dr
                                  > ugiego :)

                                  Nie wiem co uważa lewactwo. Nie widziałem potępienia Wesołowskiego, ale widziałem próbę zrzucenia winy na jego ofiary. Wesołowskiego pochowali jako biskupa. Widać, że kościół i jego wyznawcy dbają o swoich pedofilów.
                                  • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 12:14
                                    bookworm 28.04.16, 11:08:

                                    > Widać, że kościół i jego wyznawcy dbają o swoich pedofilów.

                                    Generalizujesz.

                                    !.Tych paręnaście tysięcy niektórych wiernych i funkcjonariuszy KK to jeszcze nie cały KK.

                                    2. Ja jako wierny KK też wiele razy popełniłem przestępstwo wobec dekalogu, wiem więc iż nie jestem święty i właśnie dlatego moje miejsce jest w KK. W KK najważniejsza jest świadomość swej ułomności i zaciekła stale ponawiana próba wychodzenia z grzechu. Ot, - TYLE.

                                    Pozdr.

                                    "My musimy wiedzieć, i my będziemy wiedzieć! [D. Hilbert]"
                                    • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 14:47
                                      nie jest ważne czy kilkanaście tysięcy czy mniej-czy więcej.
                                      ważne jest że nasz ukochan dżipitusamtosubitokarolumwojtyłum o nich dbał i chronił.
                                    • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 15:23
                                      suender napisał:

                                      > bookworm 28.04.16, 11:08:
                                      >
                                      > > Widać, że kościół i jego wyznawcy dbają o swoich pedofilów.
                                      >
                                      > Generalizujesz.
                                      >
                                      > !.Tych paręnaście tysięcy niektórych wiernych i funkcjonariuszy KK to jeszcze n
                                      > ie cały KK.

                                      Generalizowaniem byłoby gdybym napisał, że księża to niueczciwi ludzie.
                                      To, że kościół dba o swoich pedofilów to akurat nie jest generalizowaniem. Kościół nie wspólpracuje z organami ścigania i nie zgłasza tego rodzaju (edofilia) przestępstw do prokuratury i jest to ich oficjalne stanowisko. Jedyne wypowiedzi publiczne skupiaja się na umniejszaniu winy księży i przerzucaniu jej na ofiary.
                                      Ze strony wyznawców jest albo zmowa milczenia, albo udawanie, że nic się nie stało, chociaż byw i tak, ze atakują lub wręcz szczują ofiary księży-pedofili.
                                      Taka jest smutna prawda o obronie dobrego samopoczucia stada nawet za cenę cierpień dzieci.

                                      > 2. Ja jako wierny KK też wiele razy popełniłem przestępstwo wobec dekalogu, wie
                                      > m więc iż nie jestem święty i właśnie dlatego moje miejsce jest w KK. W KK najw
                                      > ażniejsza jest świadomość swej ułomności i zaciekła stale ponawiana próba wycho
                                      > dzenia z grzechu. Ot, - TYLE.

                                      Przestępstwo wobec dekalogu?
                                      I dlatego Twoje miejsce jest w KK? Ciekawe kryteria i zabójcza logika. Czy chcesz powiedzieć, że konieczność bycia katolikiem uzasadniasz tym, że łamiesz katolickie zasady zachowania?

                                      Wychodzenie z grzechu? Jakiego grzechu i ile razy planujesz wychodzić? Czy tak długo, jak długo spowiednik pozwoli? Jaki jest sens bycia w grupie gdy nieustannie łamiesz jej zasady?
                                      Czy na tym polega bycie członkiem tej grupy? Na ciągłym łamaniu jej zasad i "udawaniu", że się tego więcej nie zrobi? Przedziwne hobby..., ale zasad tej grupy nie dawałbym za wyznacznik standardów moralnych.

                                      Wybacz nie kupuję tego. W sumie to nawet za darmo lub z dopłatą bym nie wziął.
                                      • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 16:44
                                        bookworm napisał:

                                        > Ze strony wyznawców jest albo zmowa milczenia, albo udawanie, że nic się nie st
                                        > ało, chociaż byw i tak, ze atakują lub wręcz szczują ofiary księży-pedofili.
                                        > Taka jest smutna prawda o obronie dobrego samopoczucia stada nawet za cenę ...

                                        1. Ja nie udaję, że nic się nie stało.
                                        2. Takich jak ja, jest na pewno znacznie więcej.
                                        3. W KK osób duchownych jest ca. < 1% w stosunku do całej liczby wiernych.
                                        4. Jeżeli zakładasz, że odpowiedzialnych za zły stan rzeczy w KK jest więcej niż połowa duchownych, to mogę się zgodzić.

                                        > I dlatego Twoje miejsce jest w KK? Ciekawe kryteria i zabójcza logika. Czy chce
                                        > sz powiedzieć, że konieczność bycia katolikiem uzasadniasz tym, że łamiesz kato
                                        > lickie zasady zachowania?

                                        1. Logika zabójcza jest dla Ciebie, dla mnie nie.
                                        2. Nie ma katolickich zasad zachowania, więc nie można ich łamać. Jest DEKALOG, a on musiał być przyjęty bez robienia łaski przez KK, podobnie jak KK musi przyjmować do swego zbioru grzeszników dużych i małych. To jest jego obowiązek od zarania.

                                        > Wychodzenie z grzechu? Jakiego grzechu i ile razy planujesz wychodzić? Czy tak
                                        > długo, jak długo spowiednik pozwoli? Jaki jest sens bycia w grupie gdy nieustan
                                        > nie łamiesz jej zasady?

                                        Nie ma ludzi na ziemi bezgrzesznych, bo gdyby tak było to KK by zdechł, bo nie był by potrzebny.

                                        Pozdr.

                                        "My musimy wiedzieć, i my będziemy wiedzieli! [D. Hilbert]"
                                        • m.c.hrabia Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 17:16
                                          "Nie ma ludzi na ziemi bezgrzesznych, bo gdyby tak było to KK by zdechł, bo nie był by potrzebny."
                                          a po kiego grzyba ludziom grzeszny potrzebny kk ,
                                          sprzedaje rozgrzeszenie ?
                                          • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 17:36
                                            m.c.hrabia napisał:

                                            > "Nie ma ludzi na ziemi bezgrzesznych, bo gdyby tak było to KK by zdechł, bo nie
                                            > był by potrzebny."
                                            > a po kiego grzyba ludziom grzeszny potrzebny kk ,
                                            > sprzedaje rozgrzeszenie ?

                                            Tak.A każdy ateista ma anioła stróża w mundurze.Każdy wierzący ma dwóch i dlatego nasz Wymiar Sprawiedliwości,Rząd i prezydent wszystko oddają "bogu" i umywają ręce jak Piłat.Wola Nieba.
                                          • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 19:11
                                            m.c.hrabia:

                                            > a po kiego grzyba ludziom grzeszny potrzebny kk , sprzedaje rozgrzeszenie ?

                                            !. Grzesznicy-wierzący wiedzą to in corpore, kiedyś na pewno będzie to i Tobie wyjawione.
                                            2. KK nie sprzedaje rozgrzeszeń i nie daje ich. Poczytaj trochę na ten temat.

                                            Pozdr.

                                            "My musimy wiedzieć, i my będziemy wiedzieć. [D. Hilbert]"
                                  • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 19:25
                                    bookworm napisał:

                                    > Za każdym razem jest to zabijanie. W jednym przypadku dotyczy ataku, w drugim s
                                    > amoobrony. Bóg nie powiedział "Nie zabijaj, chyba że w samoobronie". A może Ty
                                    > sam tego Boga zmyśliłeś i wiesz lepiej co miał na myśli?

                                    Nie wypisuj bzdur. Mordowanie jest czymś innym niż zabijanie, chociaż daje ten sam skutek.
                                    Sam Pan Bóg dając ludziom 10 przykazań (Wj 20:2-17) wyraźnie to oddzielił. Piąte przykazanie brzmi "NIE MORDUJ", zaś już po wręczeniu Mojżeszowi owych przykazań Pan Bóg wyraźnie nakazuje: „Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.”(Wj 21:14) Czyli zakreślona została przez Boga wyraźna różnica pomiędzy zabiciem a zamordowaniem.
                                    Tą różnicę dostrzega każdy normalny człowiek .... ale przecież ateistów trudno jest uznać za normalnych :)

                                    > Sprawdźmy.
                                    > 1. Złodziej zabrał mienie.
                                    > 2. Złodziej zagrabił mienie.
                                    > Nie wyczuwam różnicy.

                                    Sprawdźmy:
                                    1. Ojciec zabrał samochód.
                                    2. Ojciec zagrabił samochód.
                                    Wyczuwam różnicę :)

                                    > Prawdopodobnie aby ulżyć w cierpieniu, gdy nie ma możliwości jego wyeliminowania.
                                    > To litość, a nie miłość.

                                    Litość jest oznaką miłości, jej widoczną oznaką, podobnie jak pocałunek, czuły uścisk, zasmucenie z powodu czyjegoś nieszczęścia itp.

                                    > Odnoszę wrażenie że jesteś zwolennikiem eutanazji? Naprawdę dopuszczałbyś możli
                                    > wość zabicia kogoś w sytuacji bólu nie do wytrzymania i braku możliwości wylecz
                                    > nia? Aż trudno uwierzyć... A może chodzi Ci tylko o inne zwierzęta niż ludzie.
                                    > W takim razie Twoje porównanie jest znowu bez sensu.

                                    Nie jestem zwolennikiem ani aborcji, ani eutanazji. Podałem ci przykład zabicia konia z miłości, co nie oznacza, że z miłości należy zabijać ludzi. Kara śmierci (nie zabójstwo) może być rozpatrywana w kategoriach miłosierdzia dla skazańca, który ma szansę w wyniku tej kary nawrócić się i dostąpić zbawienia.

                                    > Prawo - szczególnie to ustalane i spisane przez ludzi powinno się zmieniać. Gdy
                                    > by to było jednak prawo uniwersalne dyktowane przez wszystkowiedzącego Boga pow
                                    > inno być stałe. A takie nie jest - zmienia się. Prawo boskie zostało stworzone
                                    > przez ludzi i podobnie jak ludzka kultura ewoluuje i zmienia się.

                                    Dlatego prawo Boga jest stałe - Dekalog przez tysiąclecia się nie zmienił i nadal obowiązuje. Prawa ludzkie zmieniają się, nawet Prawo Mojżeszowe do czasu Chrystusa ulegało zmianie.

                                    > Religia motywowała ich do zachowań antysemickich i nienawiści rasowej. Wiara sp
                                    > rawiła, że uważali się za lepszych niż inne nacje.

                                    Czy potrafisz wykazać tą zależność ?

                                    > Ma prawo decydować o swoim brzuchu. Czy Ty masz prawo decydować komu będziesz p
                                    > omagał? Czy jeśli Twoja nerka mogłaby uratować komuś życie można by było Cię zm
                                    > usić byś ją oddał? A gdyby chodziło o Twoje serce? Miałbyś prawo do decyzji? Cz
                                    > y masz prawo decydować o życiu i śmierci innej osoby?

                                    Każdy ma prawo decydować o "swoim brzuchu", ale nie o życiu innego człowieka, który tam się znajduje. Twoje porównania są bez sensu, mówią o sprawach rozdzielnych, natomiast dziecko w łonie kobiety jest z nią nierozdzielne. Bez twojej nerki, czy serca ludzie sobie poradzą, zaś dziecko bez łona swojej matki, nie.

                                    > W więzieniach ateiści stanowią ok. 1%. 99% to osoby wierzące. Znowu kłamiesz, ale
                                    > już mnie to przestało dziwić. Chyba na forum już nikogo, kto pamięta enerque, to nie dziwi.

                                    Czy możesz wskazać statystyki, które potwierdzają twoje obliczenia ?

                                    > > Wiem natomiast, że 99,9% aborcji z całą pewnością nie dotyczy przypadku "wchłon
                                    > > iętego bliźniaka syjamskiego".
                                    >
                                    > Dopuszczalność aborcji w Polsce dotyczy - gwałtu, uszkodzonego płodu, zagrożeni
                                    > a życia kobiety w ciąży. Którego przypadku chcesz zabronić?

                                    Dyskutować możemy jedynie na temat tego trzeciego przypadku.

                                    > Krnąbrny i nieposłuszny nie oznacza psychopatyczny morderca. Manipulujesz. Znow
                                    > u. Sam nie wiem jak z Tobą rozmawiać. Może spróbuj nie manipulować i nie kłamać
                                    > . Tak na początek.

                                    Czy ty wiesz o jakim "dziecku" mowa jest w Prawie Mojżeszowym ?

                                    > > W którym miejscu zakwestionowałem osiągnięcia naukowe i techniczne, poparte dow
                                    > > odami ?
                                    >
                                    > Właściwie to teraz nie wiem czy jesteś idiotą, czy tylko tak dobrze udajesz.

                                    Przecież to ty sam stwierdziłeś, że podobno kwestionuję naukę, która wymyśliła komputery :)

                                    > Kłamiesz i przypisujesz mi Twoje urojenia na mój temat. Znowu? Weź coś ze sobą
                                    > zrób. Tak się naprawdę nie da rozmawiać.

                                    No, to mnie uspokoiłeś - myślałem, że jednak jesteś za uprzywilejowaniem zboczeńców :)

                                    > Nie wiem co uważa lewactwo. Nie widziałem potępienia Wesołowskiego, ale widział
                                    > em próbę zrzucenia winy na jego ofiary. Wesołowskiego pochowali jako biskupa. W
                                    > idać, że kościół i jego wyznawcy dbają o swoich pedofilów.

                                    Ja natomiast widziałem morze nienawiści i potępienia dla Wesołowskiego, zaś pełne zrozumienia, stonowane i pochlebne opinie o Polańskim.
                                    Dlaczego Wesołowski nie miał być pochowany jako biskup, skoro był nim w rzeczywistości ?
                                    • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 21:07
                                      no bo to widzisz hieniu- polański rypnął małolatę,która wygladała na jakieś 15 lat
                                      /i cyc i pic jak nbależy/
                                      wesołosio rypał DZIECI.
                                      WIDZISZ RÓŻNICĘ.?????????????
                                      wesołosia KArTOfLE mogli chować jak papieża. nic mi do tego-ale jednak jest to smieszne.
                                      • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 22:58
                                        krzy-czy napisał:

                                        > no bo to widzisz hieniu- polański rypnął małolatę,która wygladała na jakieś 15
                                        > lat
                                        > /i cyc i pic jak nbależy/
                                        > wesołosio rypał DZIECI.
                                        > WIDZISZ RÓŻNICĘ.?????????????

                                        Chyba nie widzi i do jego głowy nie dojdzie,że Polański nie jest pośrednikiem między bogiem i człowiekiem i to nie Polańskiego wyświęcili ,ponieważ bóg go powołał do służenia sobie.
                                        Katolicka ślepota.
                                      • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 07:55
                                        krzy-czy napisał:

                                        > no bo to widzisz hieniu- polański rypnął małolatę,która wygladała na jakieś 15
                                        > lat
                                        > /i cyc i pic jak nbależy/
                                        > wesołosio rypał DZIECI.
                                        > WIDZISZ RÓŻNICĘ.?????????????
                                        > wesołosia KArTOfLE mogli chować jak papieża. nic mi do tego-ale jednak jest to
                                        > smieszne.

                                        To właśnie jest ateistyczny, bezrefleksyjny i głupi relatywizm. Polańskiego potraficie usprawiedliwić, nawet Jimmy'ego Savile'a, który przez dziesiątki lat gwałcił nie tylko dzieci ale był również nekrofilem, pięknie przemilczycie i wytłumaczycie, ale Wesołowskiego wyciągniecie z grobu i będziecie obnosić po ateistycznych targowiskach :)
                                        • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 08:16
                                          conciliacissimus napisał:
                                          >
                                          >... ale Wesołowskiego wyciągniecie z grobu i będziecie obnosić po ateist
                                          > ycznych targowiskach :)

                                          Masz rację ."Ateistyczne targowiska".A fe!
                                          Przecież każdego biskupa bóg zabiera do swojego nieba.Wesołowskiego też.Jestem przekonana.Ty nie?
                                          • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 17:44
                                            pocoo napisała:

                                            > conciliacissimus napisał:
                                            > >
                                            > >... ale Wesołowskiego wyciągniecie z grobu i będziecie obnosić po ateist
                                            > > ycznych targowiskach :)
                                            >
                                            > Masz rację ."Ateistyczne targowiska".A fe!
                                            > Przecież każdego biskupa bóg zabiera do swojego nieba.Wesołowskiego też.Jestem
                                            > przekonana.Ty nie?

                                            Nie wiem, nie znam twojego boga.
                                            • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 19:09
                                              conciliacissimus napisał:

                                              > Nie wiem, nie znam twojego boga.

                                              Mój bóg kocha tylko mnie.Nie pozwolę tobie na poznanie go.
                                              Bandziorów i dewiantów katolickich, ukrywa bóg zwany Miłością. Na małe ofiary tychże bandytów,bóg Jahwe leje swoim boskim moczem.
                                              • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 20:19
                                                pocoo napisała:

                                                > conciliacissimus napisał:
                                                >
                                                > > Nie wiem, nie znam twojego boga.
                                                >
                                                > Mój bóg kocha tylko mnie.Nie pozwolę tobie na poznanie go.
                                                > Bandziorów i dewiantów katolickich, ukrywa bóg zwany Miłością. Na małe ofiar
                                                > y tychże bandytów,bóg Jahwe leje swoim boskim moczem.

                                                Ani mi się śni poznawać twojego boga ani żadnego innego boga, nawet jeśli zowiesz go Miłością - ciebie również przestrzegam przed taką znajomością :)
                                        • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 29.04.16, 14:44
                                          no popatrz hioeniu- pol. nigdy nie aspirował na nauczyciela,opiuekuna i ch.g.w .
                                          co jeszcze dziatek.
                                          wesołosio-wprost przeciwnie.
                                    • bookworm Re: Szatanistów denerwują modlitwy 02.05.16, 11:12
                                      conciliacissimus napisał:

                                      > bookworm napisał:
                                      >
                                      > > Za każdym razem jest to zabijanie. W jednym przypadku dotyczy ataku, w dr
                                      > ugim s
                                      > > amoobrony. Bóg nie powiedział "Nie zabijaj, chyba że w samoobronie". A mo
                                      > że Ty
                                      > > sam tego Boga zmyśliłeś i wiesz lepiej co miał na myśli?
                                      >
                                      > Nie wypisuj bzdur. Mordowanie jest czymś innym niż zabijanie, chociaż daje ten
                                      > sam skutek.
                                      > Sam Pan Bóg dając ludziom 10 przykazań (Wj 20:2-17) wyraźnie to oddzielił. Piąt
                                      > e przykazanie brzmi "NIE MORDUJ", zaś już po wręczeniu Mojżeszowi owych przykaz
                                      > ań Pan Bóg wyraźnie nakazuje: ?Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że b
                                      > liźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmi
                                      > ercią.?(Wj 21:14) Czyli zakreślona została przez Boga wyraźna różnica pom
                                      > iędzy zabiciem a zamordowaniem.
                                      > Tą różnicę dostrzega każdy normalny człowiek .... ale przecież ateistów trudno
                                      > jest uznać za normalnych :)

                                      Każdy normalny widzi, że Bóg jest hipokrytą. Mówi nie morduj i od razu otwiera furtkę - ale możesz zabijać.
                                      Bóg będzie zadowolony jak mordowanie nazwiesz zabijaniem. wtedy wszystko jest ok.
                                      Czy jestes na tyle normalny żeby to dostrzec?

                                      > Sprawdźmy:
                                      > 1. Ojciec zabrał samochód.
                                      > 2. Ojciec zagrabił samochód.
                                      > Wyczuwam różnicę :)

                                      Czyli już zaczyna Ci coś świtać. Bóg powiedział, ze jeżeli coś nieco inaczej nazwiesz to możesz to robić, ale jesli nazwiesz to brzydko to będzie zakazane.
                                      Ale ten Twój Bóg jest głupi. Może to jakiś demon?

                                      > > Prawdopodobnie aby ulżyć w cierpieniu, gdy nie ma możliwości jego wyelimi
                                      > nowania.
                                      > > To litość, a nie miłość.
                                      >
                                      > Litość jest oznaką miłości, jej widoczną oznaką, podobnie jak pocałunek, czuły
                                      > uścisk, zasmucenie z powodu czyjegoś nieszczęścia itp.

                                      Litość to litość. Czasami jakaś kobieta z litości umówi się na randkę z facetem. Czy to jest miłość? Nie to jest litość.
                                      Ale jesli będzie się chciało w tej listości znaleźć miłość, to się ją znajdzie. Wystarczy że zredefinujesz dane pojęcie, co zresztą cały czas robisz.
                                      Wszystko możesz zmaniupulować, tak żeby uzyskać oczekiwany efekt. To się nazywa erystyka. Tak często to robisz, ze powienieneś już wiedzieć.

                                      > Nie jestem zwolennikiem ani aborcji, ani eutanazji. Podałem ci przykład zabicia
                                      > konia z miłości, co nie oznacza, że z miłości należy zabijać ludzi.

                                      Weterynarz, który przyjeżdża do stajni zrobić zastrzyk koniowi, robi to z miłości?
                                      Czy inkwizytorzy zabijali z miłości, czy jednak, jak napisałeś, nie oznacza (to), że z miłości należy zabijać ludzi?
                                      A może w pewnych przypadkach należy - to pewnie zalezy jak wielka jest ta katolicka miłość - czasami żar miłosci katolickiej jest tak wielki, że rozpala stosy.

                                      > > Prawo - szczególnie to ustalane i spisane przez ludzi powinno się zmienia
                                      > ć. Gdy
                                      > > by to było jednak prawo uniwersalne dyktowane przez wszystkowiedzącego Bo
                                      > ga pow
                                      > > inno być stałe. A takie nie jest - zmienia się. Prawo boskie zostało stwo
                                      > rzone
                                      > > przez ludzi i podobnie jak ludzka kultura ewoluuje i zmienia się.
                                      >
                                      > Dlatego prawo Boga jest stałe - Dekalog przez tysiąclecia się nie zmienił i nad
                                      > al obowiązuje. Prawa ludzkie zmieniają się, nawet Prawo Mojżeszowe do czasu Chr
                                      > ystusa ulegało zmianie.

                                      Czy drugie (a tym samym dzisiąte) przekazanie dekalogu też sie nie zmieniło "przez tysiąclecia"? O nie, czyżbyś znowu kłamał? Raczej trudno uwierzyć żebyś nie był na tyle "religijnie wykształcony"

                                      > > Religia motywowała ich do zachowań antysemickich i nienawiści rasowej. Wi
                                      > ara sp
                                      > > rawiła, że uważali się za lepszych niż inne nacje.
                                      >
                                      > Czy potrafisz wykazać tą zależność ?

                                      To proste. Pogromy żydowskie zainicjowali katolicy, jako zemstę za zmyśloną śmierć zmyślonego Jezusa.
                                      Religia ich do tego motywowała co potwierdzają postanowienia synodów i bulle papieskie.
                                      Nazizm był kontynuacją tych zachowań. Nawet postać Boga - Chrystusa i zemsta na Żydach była używana w przemowach Hitlera.
                                      wystarczy zresztą Ciebie poczytać, żeby zobaczyć z jaką pogardą odnosisz się do niewierzących, z jaką łatwością przychodzi ci uzasadnianie zabijania ateistów (dla ratowania ich dusz i obrony ładu) - dokładnie ten sam mechanizm działał u nazistów.

                                      > Każdy ma prawo decydować o "swoim brzuchu", ale nie o życiu innego człowieka, k
                                      > tóry tam się znajduje.

                                      To jest płód, a nie człowiek. Dopiero jak się urodzi, będzie człowiekiem, którego będziesz mógł zabić za krnąbrność i nieposłuszeństwo.

                                      > Twoje porównania są bez sensu, mówią o sprawach rozdziel
                                      > nych, natomiast dziecko w łonie kobiety jest z nią nierozdzielne.

                                      Jest z nią rozdzielne - nawet kod genetyczny ma inny. Czy podczas transfuzji krwi połączeni ludzie są rozdzielni czy nierozdzielni?

                                      > Bez twojej ne
                                      > rki, czy serca ludzie sobie poradzą, zaś dziecko bez łona swojej matki, nie.

                                      Mówię o przypadku, gdy bez Twojego serca lub nerki człowiek umrze. Czy masz prawo mu odmówić?

                                      > > W więzieniach ateiści stanowią ok. 1%. 99% to osoby wierzące. Znowu kłami
                                      > esz, ale
                                      > > już mnie to przestało dziwić. Chyba na forum już nikogo, kto pamięta ener
                                      > que, to nie dziwi.
                                      >
                                      > Czy możesz wskazać statystyki, które potwierdzają twoje obliczenia ?

                                      Statystyki przeprowadzone w USA przez biuro federalne (właściwie pokazują jeszcze niższe wartości niż podane przeze mnie)
                                      wp.production.patheos.com/blogs/friendlyatheist/files/2013/07/rNyTbDJ.png

                                      > > > Wiem natomiast, że 99,9% aborcji z całą pewnością nie dotyczy przyp
                                      > adku "wchłon
                                      > > > iętego bliźniaka syjamskiego".

                                      Masz rację. Podany przeze mnie przykład dotyczy żyjacego człowieka, w którego ciele rozwija się wchlodnięty bliźniak - jest znacznie większy niż abortowany kilkutygodniowy płód - ale przecież płodowi nadajesz rangę człowieka. Więc co teraz? Czy lekarz ma prawo usunąć ("zabić") wchłoniętego bliźniaka? Czy ma kazać "nosicielowi" z nim żyć - co może mu grozić śmiercią.

                                      > > Dopuszczalność aborcji w Polsce dotyczy - gwałtu, uszkodzonego płodu, zag
                                      > rożeni
                                      > > a życia kobiety w ciąży. Którego przypadku chcesz zabronić?
                                      >
                                      > Dyskutować możemy jedynie na temat tego trzeciego przypadku.

                                      Czy byłbyś w stanie kazać swojej córce donosić uszkodzoną, istotę z uszkodzonym mózgiem, której jedynym doświadczeniem będzie kilkudniowa agonia? Pytam z ciekawości, bo chyba domyślam się jaka będzie odpowiedź, jest jednak taki drobny "smaczek" - lekarze często zwracają uwagę, że katolicy dla swoich rodzin bardzo często stosują zasadę wyjatkowych okoliczności, niezależnie od wcześniejszych deklaracji.

                                      > > Krnąbrny i nieposłuszny nie oznacza psychopatyczny morderca. Manipulujesz
                                      > . Znow
                                      > > u. Sam nie wiem jak z Tobą rozmawiać. Może spróbuj nie manipulować i nie
                                      > kłamać
                                      > > . Tak na początek.
                                      >
                                      > Czy ty wiesz o jakim "dziecku" mowa jest w Prawie Mojżeszowym ?

                                      O takim:

                                      "18 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: ?Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu?. 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się."

                                      Czy według Ciebie to wystarczający powód żeby karać śmiercią?
                                      Właściwie gdyby stosować sie do tych zasad to nie byłoby kleru (powinni ich wybić przed murami miast gdzieś koło IVw.). A może to dotyczy tylko nieuprzywilejowanych wierzących.

                                      > Przecież to ty sam stwierdziłeś, że podobno kwestionuję
                                      • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 19.05.16, 16:50
                                        bookworm napisał:

                                        > Każdy normalny widzi, że Bóg jest hipokrytą. Mówi nie morduj i od razu otwiera
                                        > furtkę - ale możesz zabijać.
                                        > Bóg będzie zadowolony jak mordowanie nazwiesz zabijaniem. wtedy wszystko jest ok.
                                        > Czy jestes na tyle normalny żeby to dostrzec?

                                        Nic na to nie poradzę, że masz ograniczoną percepcję. Skoro nie potrafisz rozróżnić mordowania od zabijania, to masz faktycznie poważny problem. Zdecydowana większość ludzkości tą różnicę dostrzega.

                                        > > Sprawdźmy:
                                        > > 1. Ojciec zabrał samochód.
                                        > > 2. Ojciec zagrabił samochód.
                                        > > Wyczuwam różnicę :)
                                        >
                                        > Czyli już zaczyna Ci coś świtać. Bóg powiedział, ze jeżeli coś nieco inaczej na
                                        > zwiesz to możesz to robić, ale jesli nazwiesz to brzydko to będzie zakazane.
                                        > Ale ten Twój Bóg jest głupi. Może to jakiś demon?

                                        Nie chodzi o semantykę lecz istotę problemu. Przejęcie cudzej własności, podobnie jak pozbawienie kogoś życia, może być dobre lub złe ? zależy od indywidualnej złożoności problemu. Generalizowanie w takich przypadkach i szermowanie głupawymi oskarżeniami jest śmieszne i debilne z twojej strony :)

                                        > Litość to litość. Czasami jakaś kobieta z litości umówi się na randkę z facetem
                                        > . Czy to jest miłość? Nie to jest litość.
                                        > Ale jesli będzie się chciało w tej listości znaleźć miłość, to się ją znajdzie.
                                        > Wystarczy że zredefinujesz dane pojęcie, co zresztą cały czas robisz.
                                        > Wszystko możesz zmaniupulować, tak żeby uzyskać oczekiwany efekt. To się nazywa
                                        > erystyka. Tak często to robisz, ze powienieneś już wiedzieć.

                                        Nie wzrusza mnie to, co ty uważasz za erystykę. Przekazuję swoją opinię, a z czym ci się ona kojarzy, to już nie mój problem. Litość zawsze była i jest oznaką miłości i empatii wobec drugiej osoby.

                                        > > Nie jestem zwolennikiem ani aborcji, ani eutanazji. Podałem ci przykład z
                                        > abicia
                                        > > konia z miłości, co nie oznacza, że z miłości należy zabijać ludzi.
                                        >
                                        > Weterynarz, który przyjeżdża do stajni zrobić zastrzyk koniowi, robi to z miłości?

                                        Robi to dla pieniędzy, ale gdyby robiłby to bezpłatnie, to zapewne z miłości :)

                                        > Czy inkwizytorzy zabijali z miłości, czy jednak, jak napisałeś, nie oznacza (to
                                        > ), że z miłości należy zabijać ludzi?

                                        Nie słyszałem aby inkwizytorzy kogokolwiek zabijali, czy mógłbyś podać jakieś dowody na tą brednię ?

                                        > A może w pewnych przypadkach należy - to pewnie zalezy jak wielka jest ta katol
                                        > icka miłość - czasami żar miłosci katolickiej jest tak wielki, że rozpala stosy.

                                        Czy spalenie złoczyńcy na stosie uważasz za coś gorszego, niż poderżnięcie mu gardła, lub powieszenie ?

                                        > Czy drugie (a tym samym dzisiąte) przekazanie dekalogu też sie nie zmieniło "pr
                                        > zez tysiąclecia"? O nie, czyżbyś znowu kłamał? Raczej trudno uwierzyć żebyś nie
                                        > był na tyle "religijnie wykształcony"

                                        Które to jest ?drugie przykazanie? ? Oryginalny tekst Dekalogu nie dzielił tekstu na przykazania. Dekalog oznacza ?dziesięć słów?.

                                        > To proste. Pogromy żydowskie zainicjowali katolicy, jako zemstę za zmyśloną śmi
                                        > erć zmyślonego Jezusa.

                                        Domyślam się, że na to również nie posiadasz żadnych dowodów. Jak widzę nauka również jest ci obca, skoro Jezusa nazywasz ?zmyślonym? :)))

                                        > Religia ich do tego motywowała co potwierdzają postanowienia synodów i bulle pa
                                        > pieskie.

                                        Czy możesz przytoczyć stosowne fragmenty ?

                                        > Nazizm był kontynuacją tych zachowań. Nawet postać Boga - Chrystusa i zemsta
                                        > na Żydach była używana w przemowach Hitlera.
                                        > wystarczy zresztą Ciebie poczytać, żeby zobaczyć z jaką pogardą odnosisz się do
                                        > niewierzących, z jaką łatwością przychodzi ci uzasadnianie zabijania ateistów
                                        > (dla ratowania ich dusz i obrony ładu) - dokładnie ten sam mechanizm działał u
                                        > nazistów.

                                        Do wszystkich ludzi odnoszę się z miłością, więc nie ma powodu abyś bezczelnie łgał. Nigdy nie nawoływałem do zabijania kogokolwiek, zwłaszcza osób niewinnych, więc i w tym wypadku miarkuj się z rzucaniem bezpodstawnych oskarżeń.

                                        > > Każdy ma prawo decydować o "swoim brzuchu", ale nie o życiu innego człowi
                                        > > eka, który tam się znajduje.
                                        >
                                        > To jest płód, a nie człowiek. Dopiero jak się urodzi, będzie człowiekiem, które
                                        > go będziesz mógł zabić za krnąbrność i nieposłuszeństwo.

                                        Każdy dorosły człowiek był najpierw zarodkiem, później płodem, noworodkiem, niemowlakiem i nastolatkiem, czyli przechodził różne etapy, aby wydorośleć ? niestety, widzę, że nie wszyscy ? ty raczej zatrzymałeś się na etapie nastolatka :)))

                                        > > Twoje porównania są bez sensu, mówią o sprawach rozdziel
                                        > > nych, natomiast dziecko w łonie kobiety jest z nią nierozdzielne.
                                        >
                                        > Jest z nią rozdzielne - nawet kod genetyczny ma inny. Czy podczas transfuzji kr
                                        > wi połączeni ludzie są rozdzielni czy nierozdzielni?

                                        Gdyby można było ich rozdzielić, bez szwanku dla któregoś z nich, to wówczas byliby rozdzielni. Zresztą, gdy już jest to możliwe, tak właśnie się robi, zarówno z dzieckiem (rodzi się) oraz tym bardziej z transfuzjowanymi (którzy nawet nie muszą być ze sobą połączeni).

                                        > > Bez twojej ne
                                        > > rki, czy serca ludzie sobie poradzą, zaś dziecko bez łona swojej matki, nie.
                                        >
                                        > Mówię o przypadku, gdy bez Twojego serca lub nerki człowiek umrze. Czy masz
                                        > prawo mu odmówić?

                                        Tak, mam prawo odmówić, ponieważ nie jestem jego matką ani ojcem. Czy rodzice mogą odmówić karmienia i utrzymywania swoich dzieci ?

                                        > > Czy możesz wskazać statystyki, które potwierdzają twoje obliczenia ?
                                        >
                                        > Statystyki przeprowadzone w USA przez biuro federalne (właściwie pokazują jeszc
                                        > ze niższe wartości niż podane przeze mnie)
                                        > wp.production.patheos.com/blogs/friendlyatheist/files/2013/07/rNyTbDJ.png

                                        Nie bądź śmieszny. Dajesz jakiś anonimowy wycinek, który nie wiadomo czego dotyczy ? brak podanego kraju, roku, autora, zleceniodawcy, metody badania itd. I chcesz abym to wziął na poważnie, głupi jesteś, czy takiego udajesz ? :)

                                        > Masz rację. Podany przeze mnie przykład dotyczy żyjacego człowieka, w którego c
                                        > iele rozwija się wchlodnięty bliźniak - jest znacznie większy niż abortowany ki
                                        > lkutygodniowy płód - ale przecież płodowi nadajesz rangę człowieka. Więc co ter
                                        > az? Czy lekarz ma prawo usunąć ("zabić") wchłoniętego bliźniaka? Czy ma kazać "
                                        > nosicielowi" z nim żyć - co może mu grozić śmiercią.

                                        To zależy, czy jeden jest zagrożeniem życia dla drugiego, czy może żyć bez swojego bliźniaka oraz, czy są jakikolwiek szanse na przeżycie jednego lub obu. Prawdopodobnie do podjęcia właściwej decyzji, należałoby poznać jeszcze inne przesłanki, ale na razie i te wystarczą.

                                        > > > Dopuszczalność aborcji w Polsce dotyczy - gwałtu, uszkodzonego płodu, zag
                                        > > > rożenia życia kobiety w ciąży. Którego przypadku chcesz zabronić?
                                        > >
                                        > > Dyskutować możemy jedynie na temat tego trzeciego przypadku.
                                        >
                                        > Czy byłbyś w stanie kazać swojej córce donosić uszkodzoną, istotę z uszkodzonym
                                        > mózgiem, której jedynym doświadczeniem będzie kilkudniowa agonia? Pytam z ciek
                                        > awości, bo chyba domyślam się jaka będzie odpowiedź, jest jednak taki drobny "s
                                        > maczek" - lekarze często zwracają uwagę, że katolicy dla swoich rodzin bardzo
                                        > często stosują zasadę wyjatkowych okoliczności, niezależnie od wcześniejszych d
                                        > eklaracji.

                                        Przed urodzeniem nie mamy żadnej pewności, że urodzone dziecko umrze, zatem należy pozwolić mu się urodzić ? to jest aksjomat człowieczeństwa, niestety brakuje o ateistom.
                              • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 18:04
                                "Sobór Watykański I:
                                ?Bóg współdziała w każdej czynności stworzeń. /../ Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu. /../ Bez dopuszczenia zła moralnego czyli grzechu na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. /../ Dopiero na przykładzie grzecznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego./../ Zło moralne w ostatecznym wyniku służy również celowi wyższemu: chwale bożej, która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczenie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę?.

                                Musisz się dokształcić religijnie ze swojej"

                                Właśnie pragnę się dokształcić. Podaj mi nazwę Konstytucji soborowej, lub pełny jej tekst, abym mógł w pełni zrozumieć o co chodzi w tym cytacie, który zapewne skopiowałeś z jakiejś kłamliwej, antyklerykalnej stronki.
                                Znając jednak krętactwa ateistów, raczej nie doczekam się tego, a w zamian podasz jakiś link do racjonalisty lub antychrysta.pl :)))
                                • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 19:10
                                  conciliacissimus:

                                  bookworm:

                                  Sobór Watykański I:
                                  Bóg współdziała w każdej czynności stworzeń. /../ Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu. /../ Bez dopuszczenia zła moralnego czyli grzechu na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. /../ Dopiero na przykładzie grzecznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego./../ Zło moralne w ostatecznym wyniku służy również celowi wyższemu: chwale Bożej, która się uzewnętrznia przede wszystkim w Jego miłosierdziu przez przebaczenie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę?.
                                  -----------------------------------------------------------------------------------------

                                  Mnie się wydaje, że ten fragment z Soboru Watykańskiego I jest na prawdę prawdziwy.

                                  Pan Bóg dopuszcza istnienie zła (złego) w świecie, ale ma je on (jego) stale pod kontrolą. Do Dobrego Boga należny zawsze pierwsze i ostatnie słowo w każdej sprawie. W miedzy czasie dziać się mogą rożne dziwne rzeczy. Weź bowiem pod uwagę słowa:
                                  " Ja jestem Tym, co przygotowuje światło oraz wytwarza ciemność, co sprawia dobro oraz formuje zło ? Ja, WIEKUISTY to wszystko czynię. [Izajasz 45:7]"

                                  oraz teraz to do tego:

                                  " Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami i myśli moje - nad myślami waszymi. [Iz 55,6-9]"

                                  Kiedyś się dowiemy więcej szczegółów, bo:

                                  "Wir muessen wissen, und wir werden wissen! [D. Hilbert]"

                                  Pozdr.
                                  • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 20:33
                                    suender napisał:
                                    > " Ja jestem Tym, co przygotowuje światło oraz wytwarza ciemność, co sprawia dob
                                    > ro oraz formuje zło ? Ja, WIEKUISTY to wszystko czynię. [Izajasz 45:7]"
                                    >
                                    > oraz teraz to do tego:
                                    >
                                    > " Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - wyroczni
                                    > a Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami
                                    > i myśli moje - nad myślami waszymi. [Iz 55,6-9]"

                                    Jak zwykle zabawa w głuchy telefon.
                                    Bóg,pan tego świata działa skrycie i przez pośredników.Tchórz?I to jeszcze jaki.
                                    • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 20:49
                                      pocoo 27.04.16, 20:33:

                                      > Bóg,pan tego świata działa skrycie i przez pośredników.

                                      Czy to źle, czy dobrze, że przez pośredników?

                                      > Tchórz?

                                      To trzeba Jego zapytać, - ja nie wiem.

                                      Pozdr.

                                      "Wir muessen wissen, und wir werden wissen! [D. Hilbert]"
                                      • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 13:41
                                        suender napisał:

                                        > Czy to źle, czy dobrze, że przez pośredników?

                                        Pośrednik zawsze działa na swoją korzyść,czyli umniejsza znaczenie wszechmocy i wszechpotęgi boga.O wszechwiedzy boga nie wspominam ,ponieważ to jest dopiero żenujące.

                                        > To trzeba Jego zapytać, - ja nie wiem.

                                        Na pewno Tobie odpowie.
                                        • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 15:10
                                          pocoo 28.04.16, 13:41:
                                          > Na pewno Tobie odpowie.

                                          Po prostu wszyscy się dowiemy, to już sam David Hilbert zapowiedział:

                                          "My musimy wiedzieć, i my się dowiemy!"

                                          Pozdr.

                                          P.S.

                                          de.wikipedia.org/wiki/David_Hilbert
                                          • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 28.04.16, 15:29
                                            suender napisał:
                                            > Po prostu wszyscy się dowiemy,

                                            Tak,a nawet ci "którzy Go przybili".
                                            A jakim to sposobem o powtórnym przyjściu Jezusa na ziemię ,wie tylko bóg ojciec w trójcy jedyny? Nie wie o tym ani Jezus,ani duch święty.
                                            Może najpierw bóg Jezusowi powie,albo swojemu świętemu duchowi? Potem Tobie?
                                            OTO TAJEMNICA KATOLICKIEJ WIARY.
            • pocoo Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 17:25
              conciliacissimus napisał:


              > Co do pomocy, to znaj serce samarytanina, mógłbym ci pomóc bezinteresownie, ale
              > skoro nie chcesz ... :)

              A chcę.Cmoknij mnie w piętę.
    • m.c.hrabia Re: Szatanistów denerwują modlitwy 24.04.16, 20:36
      nie modlitwy a kretynizm modlących ,i obnoszenie się z tym kretynizmem.
    • gadzina_polska Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 07:22
      A cóż w tym takiego dziwnego? Maleńczuk zastosował podobną zasadę, którą stosują religianci.
      Z taką jednak różnicą, że Maleńczuk nie pobiegł z donosem do prokuratury jak to mają w zwyczaju religianci, kiedy dowiedzą się, że występ kogoś im nieznanego powinien ich obrazić.
      • jacek_x Re: Szatanistów denerwują modlitwy 25.04.16, 23:07
        Nie znasz artystów, skandalistów? Pewnie Maleńczuk ma coś znowu do sprzedania, płyte nową nagrał albo coś takiego.
        Potrzebny jest rozgłos, to wygaduje pierdoły licząc na odzew zgodnie z zasadą: "nieważne czy dobrze, czy żle byle po nazwisku".
        • gadzina_polska Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 06:24
          jacek_x napisał:

          > Nie znasz artystów, skandalistów?

          Tak, znam. Jeden nazywa się Ryszard Nowak.
    • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 06:19
      otóż ludkowie mili-ździebko zgodzę się z tem maleńczukiem/choć nie wiem kto on zacz/.
      prezydent państwa, które nie jest państwem wyznaniowym, raczej nie powinen OFICJALNIE pokazywać się na imprezach kościołowych/wsio rawno jakich kościołów-nawet l;atającego potwora/.
      prywatnie, po godzinach, może se czcić jakie tylko chce bałwany/od światowida po szatanka,ba, nawet latającego potwora/ ale wara mu w oficjalnych wystąpieniach okazywać swoje preferencje religijne.

      a tak poza nawiasem- KArTOfLE i inne barachło, podające się za chrześcijan, chwalą się swoją wiar a w JEDYNEGO pambóćka. tzn są religią MONOTEISTYCZNĄ. a tymaczasem uznają istnienie szatana,belzebuba, lucyfera jako jakichś pomniejszych, choć nie;ubianuch bożków. Że o całej masie pomniejszych bożkóW, nazywanych przez nich ŚWIĘTYMI, nie wspomnę.
      jak się ma to do ich MONOTEIZMU.??????
      • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 06:20
        miało być NIELUBIANYCH.
      • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 08:25
        krzy-czy napisał:

        > otóż ludkowie mili-ździebko zgodzę się z tem maleńczukiem/choć nie wiem kto on
        > zacz/.
        > prezydent państwa, które nie jest państwem wyznaniowym, raczej nie powinen OFI
        > CJALNIE pokazywać się na imprezach kościołowych/wsio rawno jakich kościołów-naw
        > et l;atającego potwora/.
        > prywatnie, po godzinach, może se czcić jakie tylko chce bałwany/od światowida p
        > o szatanka,ba, nawet latającego potwora/ ale wara mu w oficjalnych wystąpieniac
        > h okazywać swoje preferencje religijne.

        A dlaczegóż to, łaskawco, prezydent ma trzymać w ukryciu swoją wiarę, wstydzić się jej i ogłupiać ludzi, że jest niewierzący, skoro jest wyznawcą Chrystusa ?
        " Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie; a każdego, kto mnie się wyprze przed ludźmi, wyprę się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie". (Mt 10,32)

        > a tak poza nawiasem- KArTOfLE i inne barachło, podające się za chrześcijan, chw
        > alą się swoją wiar a w JEDYNEGO pambóćka. tzn są religią MONOTEISTYCZNĄ. a tyma
        > czasem uznają istnienie szatana,belzebuba, lucyfera jako jakichś pomniejszych,
        > choć nie;ubianuch bożków. Że o całej masie pomniejszych bożkóW, nazywanych prz
        > ez nich ŚWIĘTYMI, nie wspomnę.
        > jak się ma to do ich MONOTEIZMU.??????

        Z bezmiaru twojego bełkotu wyziera nie tylko ignorancja, ale i kompletna głupota.
        Wyobraź sobie (co w twoim wypadku będzie wręcz niemożliwe), że ani szatan, ani belzebub, ani lucyfer nie jest Bogiem, lecz stworzeniem Bożym. Podobnie jak rzeźba, obraz, śpiwór, ani nawet komputer nie jest człowiekiem, tylko wytworem człowieka :)))
        • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 19:27
          wieta co ludkowie-jak tu nie lubić tych KArTOfLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          nie zrozumiałeś człowieczku co napisałem o o prezydencie-trudno. KArTOfLOWI tego nie dam rady wytłumaczyć. on wie swoje z klapeczkami końskiim na oczętach.
          naskrobałem ci ze tyn/[pożal się -nomen-omen -prezydent jest prezydentem NAJJASNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ.która jest równbież moją polską. i prez.tejże najjaśniejszej jest prezydentem WSZYSTKICH ludków w onej polsce.
          ale ty tego w swoim ptasim móżdżku nie potraficsz pojąć.

          i co tyn wasz bożek se stworzył tych belzebubów-a na ja.ką najjaśnieszą cholerę mu to było?????
          chyba jakiś głupek.
          że o tych pomniejszych bożkach-dla zgrywy nazywanych świętymi, nie wspomnę.
        • suender Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 19:51
          conciliacissimus napisał:

          > " Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moi
          > m Ojcem, który jest w niebie; a każdego, kto mnie się wyprze przed ludźmi, wypr
          > ę się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie". (Mt 10,32)

          To sprawa oczywista!

          > Wyobraź sobie (co w twoim wypadku będzie wręcz niemożliwe), że ani szatan, ani
          > belzebub, ani lucyfer nie jest Bogiem, lecz stworzeniem Bożym. Podobnie jak rze
          > źba, obraz, śpiwór, ani nawet komputer nie jest człowiekiem, .....

          Bez cienia wątpliwości.

          Pozdr.

          P.S.

          Krzy-czy gra rolę ignoranta, ale nim nie jest, - to go jeszcze bardziej dyskwalifikuje.
          • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 26.04.16, 22:16
            widzę że rzucam perełki przed świnki.
            oni nie są w stanie pojąć co napisałem.
            • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 12:51
              krzy-czy napisał:

              > widzę że rzucam perełki przed świnki.
              > oni nie są w stanie pojąć co napisałem.

              To raczej ty jesteś tą świnką, taplającą się w kloacznym błocie, która z całą pewnością nie jest w stanie znaleźć tam pereł :)))
              • krzy-czy Re: Szatanistów denerwują modlitwy 27.04.16, 19:37
                hieniuś-a zrozumiałeś chociaż co napisałem???
                • olszak-przytycki Re: Szatanistów denerwują modlitwy 21.05.16, 15:19
                  Mnie też ten PISowsko-Kościelny cyrk wnerwia.Nienawidzę tych "pobożnisiów".
                  • conciliacissimus Re: Szatanistów denerwują modlitwy 23.05.16, 09:28
                    olszak-przytycki napisał(a):

                    > Mnie też ten PISowsko-Kościelny cyrk wnerwia.Nienawidzę tych "pobożnisiów".

                    Może jesteś opętany ? Warto byłoby przeprowadzić jakieś egzorcyzmy.
Pełna wersja