conciliacissimus
24.04.16, 18:44
Niejaki Maleńczuk - komediant, szansonista i szatanista zarazem, odczuwa dyskomfort, a nawet zdenerwowanie wobec wznoszonych modłów, nawet jeśli te czynione są z dala od niego, a zwłaszcza przez osoby znane i znaczące.
Ostatnio, przesłuchiwany przez pewną dziennikarkę Maleńczuk, wygłosił tyradę przeciwko prezydentowi, Andrzejowi Dudzie zwierzając się, że denerwuje go fakt, że… głowa państwa się modli. Czyżby modlitwy prezydenta miały większą moc oddziaływania, niż urzędników pomniejszego płazu, skoro wysłannicy Belzebuba na Polskę odczuwają z tego powodu jakieś zdenerwowanie ?