olszak-przytycki
10.05.16, 12:58
Po raz kolejny "zmieniam" religię.W zasadzie jestem skłonny przejść na mormonizm.Co mnie powstrzymuje od tego aktu?To,że w okolicach Radomia nie ma żadnych mormonów.Nie miałbym się z kim bawić a religia polega właśnie na wspólnej zabawie.Na dojazdy do Warszawy nie mam pieniędzy.Jak kiedyś będę miał większe środki finansowe i się wyprowadzę ze swojej dziury do stolicy albo dalej pojadę w świat,wtedy przyłączę się do LDS.Podoba mi się ta religia.Niebo i piekło,nie-różne stopnie chwały.Możesz być bogiem.Super.To nie to co katolickie niebo w którym jest nudno:wszyscy stoją gdzieś w kąciku i chwalą Boga.Co to za raj gdzie się ludzie wiecznie modlą do stwórcy.Nuda jak diabli.W mormonizmie możesz być bogiem,możesz stwarzać własne światy.Super zabawa.