Jednak jestem niewierzący

20.05.16, 12:36
Nie podoba mi się chrześcijaństwo.Te dzikie obrzędy z piciem krwi i jedzeniem ciała Jezusa są nie do przyjęcia.Gardzę nimi.Niby bym chciał przystąpić do jakiegoś Kościoła ale jak co do czego przychodzi to się wycofuję.Wierzę po swojemu.Biblii nie uznaję ze względu na jej zawartość.Chrześcijanin ze mnie żaden co tu kryć.Ale i niewierzącym nie jestem.Kimś kto ma swoje przekonania.Podobno jest dość dużo ludzi ,zwłaszcza w USA którzy wierzą ale nie przynależą do konkretnego związku wyznaniowego.To ja właśnie jestem w takiej sytuacji.Choć podobają mi się niektóre nauki chrześcijaństwa to jednak ogólnie nim się brzydzę.Zwłaszcza praktyki Kościoła katolickiego mnie przerażają.Nie lubię chodzić do kościoła.Już przy samym wejściu tuż przy drzwiach jest postać zmasakrowanego Jezusa.Paskudnie on wygląda.Dzicy całują go w rany.(Jakie to niehigieniczne).Nie lubię.Źle się czuję pośród tych dzikusów.
    • feel_good_inc Zostań wegiantem 20.05.16, 13:59
      Oni ani krwi, ani ciała nie żują. Do tego czują natrętną potrzebę ewangelizacji dla zaspokojenia swojego nieuzasadnionego poczucia wyższości moralnej. To może być coś dla ciebie.
      • olszak-przytycki Re: Zostań wegiantem 20.05.16, 14:26
        Katolicyzm uważa,że podczas komunii w sposób cudowny jest obecny Jezus Chrystus.W protestantyzmie to tylko symbol,zresztą bardzo głupi.
        • pocoo Re: Zostań wegiantem 20.05.16, 15:38
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Katolicyzm uważa,że podczas komunii w sposób cudowny jest obecny Jezus Chrystus
          > .W protestantyzmie to tylko symbol,zresztą bardzo głupi.

          Protestanci czynią to na pamiątkę...
          Duchowni im przypominają,ile to zawdzięczają Jezusowi ,więc portfele ...otwórz!
    • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 20.05.16, 15:40
      olszak-przytycki napisał(a):


      >Wierzę po swojemu.Biblii nie uznaję ze względu na jej zawartość.Chrześcijanin ze mnie >żaden co tu
      > kryć.Ale i niewierzącym nie jestem.

      Taki "ni pies,ni wydra".
      A ja myślałam,że lubisz być buddystą.
    • m.c.hrabia Re: Jednak jestem niewierzący 20.05.16, 18:17
      cóż ci pozostaje ,ino sznur.
    • krzy-czy Re: Jednak jestem niewierzący 20.05.16, 21:05
      tylko pastafarianizm cię zbawi.
      • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 20.05.16, 21:26
        krzy-czy napisał:

        > tylko pastafarianizm cię zbawi.

        A kto potrzebuje takiego "chciałbym,ale boję się"?
        • olszak-przytycki Re: Jednak jestem niewierzący 21.05.16, 12:07
          Żadna religia mi nie odpowiada.Chrześcijaństwa niestety nie lubię.Wnerwia mnie wiara głosząca,że jakiś żydowski chłopiec jest równy Bogu.Cały ten cyrk wokół Jezusa nie podoba mi się.Niestety tak nie lubię chrześcijaństwa,że nie mam z kim się bawić bo ku mojemu zdziwieniu wszyscy wokół mnie czują się głupi wobec chłopca żydowskiego ze stajenki.Jestem wyalienowany.Jest mi źle i dlatego chcę być chrześcijaninem.Najbardziej mnie zaskakuje wiara chrześcijan w Jezusa.Oni go bardziej czczą niż Boga.Nie podoba mi się to.Może judaizm?Nie mam żydowskich korzeni ale kto wie?
          • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 21.05.16, 13:04
            olszak-przytycki napisał(a):
            > Może judaizm?Nie mam żydowskich korzeni ale kto wie?

            Nie "może", a na pewno.Aby należeć do narodu żydowskiego ,wystarczy się obrzezać.Oni to robią z małymi chłopcami tak,jak katolicy chrzczą niemowlęta.Jeżeli będziesz miał problemy ,to ja chętnie ci obrzezam i już nie będziesz "gojkiem".
            • olszak-przytycki Re: Jednak jestem niewierzący 21.05.16, 14:46
              Wszystkie religie są do bani.Judaizm z tymi swoimi tabu jest nawet gorszy od chrześcijaństwa.
              Z powodu braku jakiejkolwiek wiary przechodzę na ateizm i racjonalizm.Naprawdę bardzo chcę uwierzyć w te wszystkie głupoty o Jezusie,jego mamie i tacie.Inni się bawią a mi jest smutno z tego powodu,że ja nie.Oni się tak ekscytują chrztami,komuniami,spowiedziami.Naprawdę nieźle się bawią.A ja tym co oni kochają gardzę .Co ciekawe,im więcej dają Kościołowi,im więcej mszy i uroczystości celebrują w mediach,tym bardziej ich nienawidzę.Bo oni ciągle tylko o tej martyrologii,o świętych,o Wojtyle,Solidarności,Zamachu Smoleńskim.Tak w kółko o tym aż do znudzenia.Nawet za komuny nie było takich głupich szopek jak teraz.Nienawidzę tego PISu i Kościoła katolickiego.Bardzo bym chciał ich kochać bo byłoby mi lżej żyć.Byłbym akceptowany i miałbym z kim się bawić w piaskownicy.
              • jacek_x Re: Jednak jestem niewierzący 22.05.16, 21:14
                Bóg jest dziełem sztuki. Niestety, kto chce isć z łopatką do piaskownicy i lepić babki nie dojrzal do
                poziomu potrzebnego do zrozumienia poruszanych tutaj spraw.
                • feel_good_inc Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 09:05
                  > Bóg jest dziełem sztuki.

                  Owszem. I jak każde dzieło sztuki został stworzony przez ludzi.
                  • olszak-przytycki Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 16:50
                    Bóg ale jaki?Czy ten mściwy,okrutny Bóg biblijny?Bóg biblijny jest skrajnie narcystyczny.Uwielbia jak ludzie się przed nim płaszczą i poniżają.Skrzętnie zapamiętuje kto opuścił modlitwę,kto nie był w świątyni.Nawet Jezus który podobno był dobry głosi,że ten kto w Niego nie wierzy,pójdzie do piekła.A więc jest to szantaż:albo mnie Narcyza Boga lubisz albo nie i wtedy ja cię wrzucam na wieczność do piekła.
                    • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 19:23
                      olszak-przytycki napisał(a):

                      > Bóg ale jaki?
                      >:albo mnie Narcyza Boga lubisz albo nie i wtedy ja cię wrzucam na wiecznoś
                      > ć do piekła.
                      Tak.Boga i Jezusa trzeba kochać z nakazu."Bóg jest miłością",jest taka religijna pieśń ,która doskonale pokazuje baranom,dlaczego mają kochać boga.Nie ma mowy o jego sadystycznym okrucieństwie,podłości ,ludobójstwie ,a nawet dzieciobójstwie dla własnego widzimisię.Boga trzeba kochać i bać się go.Na kolana wierzące psy ;"wasza wina,wasza wina.wasza bardzo wielka wina".Bóg jest Miłością.Ja to pieprzę.
                  • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 19:27
                    feel_good_inc napisał:

                    > > Bóg jest dziełem sztuki.
                    >
                    > Owszem. I jak każde dzieło sztuki został stworzony przez ludzi.
                    >
                    Przez artystów.Artysci najczęściej są nachlani ,albo naćpani, bo dopiero wtedy maja wizje ,że łojojoj.
                    • jacek_x Re: Jednak jestem niewierzący 11.06.16, 08:19
                      Moja ciocia Dominika spiewała sobie "Kiedy ranne wstają zorze". Bog musial jej chodzic po glowie częsciej niz jego nieistnienie. Pocoo przypomiona mi ciocie Dominikę- spiewa codziennie ale inna piosenkę.
                      PS.
                      Być może Stwórca dał nam mozliwość wyboru pomiedzy tym co nieuniknione (przeznaczenia), a iluzją wolnej woli.
                      Osoba spedzająca tak wiele czasu na kontemplacji słowa Bóg i jego funkcji społecznych wprowadza w zdumienie nawet tak pobożnego internautę jak ja.

                      • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 11.06.16, 09:11
                        jacek_x napisał:
                        >Pocoo przypomiona mi ciocie Dominikę- spiewa codziennie ale inna piosenkę.

                        Najczęściej słucham ciszy.Ostatnio moi sąsiedzi katowali okolice piosenka i dzisiaj od rana chodzi mi po głowie;
                        "Zróbmy sobie fotę,wrzućmy ją na fejsa,
                        niechaj wszyscy widzą,jaka jesteś piękna".
                        Ambitna po zbóju ,a jaka chwaląca twojego stwórcę. Sama się sobie dziwię.
                        • jacek_x Re: Jednak jestem niewierzący 11.06.16, 09:52
                          To ja juz k...a nic nie rozumiem
                          • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 11.06.16, 18:06
                            jacek_x napisał:

                            > To ja juz k...a nic nie rozumiem
                            Zamiast kombinować,zapytaj. Może uda mi się Tobie pomóc zrozumieć.Tylko co?
                        • jacek_x Re: Jednak jestem niewierzący 11.06.16, 10:07
                          Przesluchalem ten przeboj disco polo do polowy.
                          Polecam w zamian piosenki religijne:
                          www.youtube.com/watch?v=j8KL63r9Zcw
    • komar102 Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 19:32
      olszak-przytycki napisał(a):

      > Nie podoba mi się chrześcijaństwo.

      A kogo to obchodzi co się tobie podoba.
      • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 23.05.16, 22:57
        komar102 napisał(a):

        > A kogo to obchodzi co się tobie podoba.
        >
        Chyba tobie skoro odpowiadasz.
        • olszak-przytycki Re: Jednak jestem niewierzący 24.05.16, 17:09
          Właśnie najbardziej zaskakuje,że ludzie kochają Potwora.On ich morduje gdy jest zły,jak w niego nie wierzysz ,wrzuca na wieczność do piekła.A mimo tego oni głoszą,że jest dobry i miłosierny.Przecież oni nie myślą logicznie.
          Trudno mi jest uwierzyć w absurd.
          • pocoo Re: Jednak jestem niewierzący 24.05.16, 18:21
            olszak-przytycki napisał(a):
            > Trudno mi jest uwierzyć w absurd.

            Jaki absurd?Wyprane mózgi.
            Adwentyści (i nie tylko) śpiewaja;
            "Bóg jest Miłością,on mnie odkupił...
            Leżałem w więzach mych żądz i grzechów ,leżałem w więzach mych srogich win..."
            Katolicy na kolanach biją się w pierś powtarząjac;
            "Moja wina ,moja wina,moja bardzo wielka wina".
            To duchowni wszelkiej maści wciskają wiernym,że są przestępcami okrutnymi,ale bóg(dla własnego widzimisię) kazał umrzeć swojemu synowi i teraz może okazać tym klęczącym łaskę i wybaczyć te "srogie winy".Przedtem nie mógł?
            Religie bez względu na nazwę należy tępić jak szkodnika ,a duchownych wysłać w odwiedziny do Twardowskiego.To wersja łagodna.ponieważ zrozumieć nie mogę ,jak straszenie ludzi,pranie im mózgów i znęcanie się psychiczne uchodzi im bezkarnie? No jak?
    • anak0nda A obsesje seksualne chrześcijaństwa? 30.05.16, 19:12
      olszak-przytycki napisał(a):

      ...
      > Praktyki Kościoła katolickiego mnie przerażają.Nie lubię chodzić do kościoła.Już
      > przy samym wejściu tuż przy drzwiach jest postać zmasakrowanego Jezusa.Paskudn
      > ie on wygląda.Dzicy całują go w rany.(Jakie to niehigieniczne).Nie lubię.Źle si
      > ę czuję pośród tych dzikusów.

      A obsesje seksualne chrześcijaństwa - tez cie przerażają, czy przeciwnie?
      • olszak-przytycki Re: A obsesje seksualne chrześcijaństwa? 31.05.16, 16:46
        Hmmm ale oni tak są pewni swego,że są mądrzy a wszyscy inni źli i głupi.Dobrze się żyje takim ludziom,nie pytają,nie szukają,na wszystko mają odpowiedź.
        • olszak-przytycki Re: A obsesje seksualne chrześcijaństwa? 30.07.16, 18:39
          Zostałem ateistą.Znudziły mnie te wszystkie bajki nie mające nic wspólnego z nauką.
          Szkoda,że w Polsce nie ma prawdziwej ateistycznej,antyklerykalnej partii bo bym na nią zagłosował.
          (SLD liże tyłek klerowi a Petru przymila się do papieża).
          Polska jest tak skrajnym Katolandem,że wstyd.Wszyscy się klechów boją,nawet lewacy im nadskakują.
          Ja natomiast leję na Jezusa,Biblię,KK i całe to szopkarstwo.
          • olszak-przytycki Re: A obsesje seksualne chrześcijaństwa? 30.07.16, 18:55
            Nie chodzi mi o znieważanie uczuć religijnych lecz o to,że są te sprawy dla mnie nic nie warte.
Pełna wersja