krzy-czy
30.06.16, 11:25
gdzieś tam daleko, w słupsku, prezydent miasta przeprowadza proces rehabilitacyjny straconej w 1701 roczku czarownicy.
w roczku 1689 /6 lat po victorii wiedeńskiej/ w warszawie stracony zosytał KAZIMIERZ ŁYSZCZYŃSKI-usmiejecie się-stracony został za ATEIZM. łapki do tego przyło0zyli świ9ętojebliwe biskupy, ba na2wet król JAN III też cóś tam miał wspólnego z tym bohaterskim czynem KATOLICKIEGO KOŚCIÓŁKA.nie ustalono dokłądnie czy spalony został żywy-czy też jego zwłoki.
relacje ówczesne optują za faktem spalenia zywcem-po uprzednim wyrwaniu wszetecznego języka i ucięciu praweej ręki. nie wiadomo czy impreza ta -ku uciesze gawiedzi-odbyła się na rynku st.miasta, czy też w okolicy domu kata.
może światłe miasto WARSZAWA-ku uciesze dzisiejszej gawiedzi -przeprowadziłoby jakiś drobny proce4sik rehabilitacyjny kazia. rehabilitujeny dziś jakichś bandziorów wyklętych. prez l.kaczyński uroczyście odsłaniał w zakopanem pomnik superbandziora kurasia-ognia.
czy kaziowi-a raczej samemu wspomnieniu o nim-jakieś słówko PRZEPRASZAM nie należy się???