Pytanie do znawców islamu

23.07.16, 07:30
Jak wiemy bojownika, który odda życie za wiarę, na przykład wysadzając się w metrze czy na stadionie, czeka po tamtej stronie 72 hurys chętnych i niezmęczonych, których nigdy głowa nie boli. A co czeka bojowniczkę za wiarę? Czy czekają na nią 72 chętne i niezmęczone dżiny? Czy tylko pomarańcze i mandarynki?

S.
    • olszak-przytycki Re: Pytanie do znawców islamu 23.07.16, 19:43
      Bzdury piszesz.Według terrorystów tak jest.Żaden muzułmański oficjalny autorytet religijny tego nie głosi.

      pikio.pl/mufti-tomasz-miskiewicz-europa-powinna-karac-smiercia-za-terroryzm/
      • m.c.hrabia Re: Pytanie do znawców islamu 24.07.16, 09:53
        .Według terrorystów tak jest.Żaden muzułmański oficjalny autorytet religijny tego nie głosi.


        wiara jak sama nazwa wskazuje ,to coś w co się wierzy , a nie pieprzenie nawet największych autorytetów .

        ps bardzo podoba mi się : oficjalny autorytet religijny :):):)
      • bookworm Re: Pytanie do znawców islamu 25.07.16, 13:15
        Zanim napisz coś tak deklaratywnego sprawdź źródła.
        Są islamscy apologeci tacy jak egipski teolog Shaykh Yusuf Al-Qaradawi lub kaznodzieja Zakir Naik, którzy potwierdzają, że raj z hurysami czeka na męczenników - samobójców. I co im zrobisz?
        Będziesz udawał, że znasz się na islamie lepiej od islamskich teologów?

        Poza tym tak jak pisał m.c.hrabia - to jest kwestia wiary. Niektórzy po prostu chcą wierzyć - np. w to, że po śmierci czeka ich drugie - lepsze życie (bo inaczej to byłoby bez sensu/ bo tak się będą lepiej czuli). Jeszcze inni dokładają do tego warunki - co trzeba zrobić, żeby to drugie życie uzyskać np. modlić się, spowiadać się, dawać na tacę, kamienować cudzołożnice i homoseksualistów, zabijać niewiernych itp. itd.
        Wiara ma to do siebie, że nie potrzebuje dowodów, tylko odpowiednio skutecznej tresury, w odpowiednio wczesnym wieku i odpowiednio dobrego bajeru - obiecanek, które dobrze wpasują się w tęsknoty, marzenia i oczekiwania oszukiwanych.
        • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 04.08.16, 11:59
          bookworm napisał:

          > Będziesz udawał, że znasz się na islamie lepiej od islamskich teologów?

          Wojny o interpretację to odwieczne hobby wyznawców różnych religii. Bóg pozostawił swoich wiernych na wieki we mgle domysłów, ale jest w tym głęboki sens; Bóg jest sadystą, a wierni masochistami. I wszyscy są szczęśliwi.
      • snajper55 Re: Pytanie do znawców islamu 04.08.16, 01:53
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Bzdury piszesz.Według terrorystów tak jest.Żaden muzułmański oficjalny autoryt
        > et religijny tego nie głosi.
        >
        > pikio.pl/mufti-tomasz-miskiewicz-europa-powinna-karac-smiercia-za-terroryzm/

        Czy Koran jest według ciebie wystarczającym autorytetem? A w wielu miejscach mówi on o hurysach czekających jako nagroda. Np.:
        {Będą tam hurysy o wielkich oczach, podobne do perły ukrytej} [Koran 56:22-23]

        www.muzulmanie.com/forum/viewtopic.php?t=283

        S.
    • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 30.07.16, 00:28
      Każdemu według życzeń: bojownikowi 72 hurysy, bojowniczce 1 "opiekun" co nie zbije i nie zgwałci.
      • olszak-przytycki Re: Pytanie do znawców islamu 30.07.16, 21:01
        Na bojowników czekają hurysy a nie na terrorystów.
        Nie każdy zamach jest terrorystyczny.
        Dajmy na to zamachowiec wysadzi się w jednostce wojskowej okupanta(np.u Amerykanów).Krzyczą,że to "zamach terrorystyczny".Wcale nie,to tylko zabicie wroga.
        A jeśli ktoś wysadzi się na stadionie albo w kościele to jest prawdziwym terrorystą.
        O takich niuansach trzeba wiedzieć,teolodzy muzułmańscy nie kłamią.
        • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 01.08.16, 10:13
          Nie odbiegaj od tematu. Co z bojowniczkami?
          • olszak-przytycki Re: Pytanie do znawców islamu 01.08.16, 19:22
            Islam raczej nie przewidywał tego,że kobiety będą wojować.Dawniej u muzułmanów walka z kobietą to była ujma na honorze.Ale teraz są bojowniczki.Kobiety tylko pójdą do raju .
            • m.c.hrabia Re: Pytanie do znawców islamu 01.08.16, 21:27
              .Kobiety tylko pójdą do raju .

              ma c..komu taki raj bez 72 hurysów
              • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 02.08.16, 10:46
                Na co w ogóle komu raj. Doprawdy niewiarygodne, że w XXI wieku nadal istnieją ludzie, którzy jeszcze nie uświadomili sobie czym są religie, jakie są ich historyczne źródła i na czym polega ich wartość dla poszczególnych ludzi.
                • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 08.08.16, 20:06
                  Jak można w XXI w. nie rozumieć potrzeby wiary i religii?
                  Wierzysz w "historyczne źródła"?
                  • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 08.08.16, 23:24
                    Rozumiem potrzebę religii, doceniam siłę wiary.
                    Przykro mi obserwować zależność "przywódca religijny - wierni".
                    • pocoo Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 07:43
                      wawrzanka napisała:

                      > Rozumiem potrzebę religii, doceniam siłę wiary.
                      > Przykro mi obserwować zależność "przywódca religijny - wierni".

                      A mi nie jest przykro. Wystarczy,że co pewien czas pojawi się taki manipulator ludzkimi umysłami,aby wierni byli mu całkowicie podporządkowani.Wyzwala to we mnie bunt,wstręt,odrzucenie...
                      Zaczął Mojżesz i jego manipulacje widać jak na dłoni.Zmanipulowani wierni są ślepi.Jak ślepemu pokazać kolory?
                    • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 10:08
                      wawrzanka napisała:

                      > Rozumiem potrzebę religii, doceniam siłę wiary.
                      > Przykro mi obserwować zależność "przywódca religijny - wierni".

                      Ja nie obserwuję złej, patologicznej zależności. Ona jest bardzo luźna. Wierni na ogół mają swoje zdanie. Widać to obecnie, jak reagują na "androny" wypowiadane przez Franciszka. Reagują zdroworozsądkowo.

                      Religia, wiara w Boga jest potrzebna do zbawienia. Czyli dla uzyskania ratunku.
                      • bookworm Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 13:49
                        "Androny" wypowiadane przez głowę kościoła.
                        To tylko pokazuje jaka schizma szykuje się Polsce. Jak daleko polscy katolicy odbiegli od idei miłowania bliźniego i wybaczenia.
                        Polakom wbrew temu co lubią o sobie myśleć bliżej do antysemickich i rasistowskich nazistów niż mitycznych miłujących bliźniego chrześcijan.

                        Napisałeś: "Religia, wiara w Boga jest potrzebna do zbawienia. Czyli dla uzyskania ratunku. "

                        Czyli czysty religijny katolski pragmatyzm. Być typowym polskim nienawistnym katolem uważającym się za kogoś lepszego, bo wierzy się w katolskiego mzimu. Nie ma znaczenia co się robi. Ważne jest by wierzyć. Nie czyny definiują moralność ale właściwa wiara i słuchanie właściwych autorytetów. Bezmyślna tłuszcza z morderczymi predyspozycjami i bez empatycznej refleksji.

                        Dziwić się, że naziści tłumaczyli się ze swoich zbrodni mówiąc: "że oni tylko wykonywali rozkazy".
                        • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 14:20
                          Na twoją polonofobię i chrystianofobię nic nie poradzę.
                          To sprawa dla specjalistów. Dobrych.
                          Zdrówka życzę
                          • pocoo Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 15:27
                            vectorec napisał(a):

                            > Na twoją polonofobię i chrystianofobię nic nie poradzę.

                            I słusznie,ponieważ nie rozumiesz tekstu,który nie jest twojego autorstwa.Podejrzewam,że twój zdrowy rozsądek poszedł na spacer.
                            To nie jest moja fobia,ale chciałabym wiedzieć ,jak oceniali boga żołnierze niemieccy widząc wojenną apokalipsę ?Wiedzieli na pewno,że "Gott mit uns".Miałam wujków w Wermachcie.Po wojnie byli zagorzałymi ateistami.Nie uogólniam
                          • grzeg34 Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 15:36
                            vectorec napisał(a):

                            > Na twoją polonofobię i chrystianofobię nic nie poradzę.
                            > To sprawa dla specjalistów. Dobrych.
                            > Zdrówka życzę

                            Postawiłeś diagnozę, więc jak chciałbyś leczyć innych z tej negatywnej wg Ciebie "chrystianofobii"?

                            • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 15:45
                              Chory powinien się sam zgłosić na psychoterapię.
                              Jeśli jest biedny, to ja mu mogę zapłacić rachunki za kilka godzin terapii.
                              Bo leczenie państwowe jest byle jakie.
                              Jeśli efekt będzie dobry, to pociągniemy dalej.
                              • grzeg34 Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 16:10
                                vectorec napisał(a):

                                > Chory powinien się sam zgłosić na psychoterapię.
                                > Jeśli jest biedny, to ja mu mogę zapłacić rachunki za kilka godzin terapii.
                                > Bo leczenie państwowe jest byle jakie.
                                > Jeśli efekt będzie dobry, to pociągniemy dalej.

                                Psychoterapię wymyślił Freud, a jemu z bogiem nie było po drodze.
                                Freud był wybitnym przedstawicielem "postępacta".

                                p.s. czemu wierzący nie chodzą się leczyć do swoich księży/szamanów, tylko korzystają z wiedzy i doświadczenia "postępacta"?
                                • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 19:41
                                  grzeg34 napisał:

                                  > vectorec napisał(a):
                                  >
                                  > > Chory powinien się sam zgłosić na psychoterapię.
                                  > > Jeśli jest biedny, to ja mu mogę zapłacić rachunki za kilka godzin terapi
                                  > i.
                                  > > Bo leczenie państwowe jest byle jakie.
                                  > > Jeśli efekt będzie dobry, to pociągniemy dalej.
                                  >
                                  > Psychoterapię wymyślił Freud, a jemu z bogiem nie było po drodze.
                                  > Freud był wybitnym przedstawicielem "postępacta".
                                  >
                                  > p.s. czemu wierzący nie chodzą się leczyć do swoich księży/szamanów, tylko korz
                                  > ystają z wiedzy i doświadczenia "postępacta"?

                                  Nie manipuluj. Terapię "słowem" wymyślili szamani, kapłani, stosują księża w konfesjonałach i poza nim.
                                  Freud był kokainistą, lekarzem oszustem i pseudonaukowym cwaniakiem.
                                  Terapia wg Freuda (psychoanaliza) sie nie ostała, jest tylko część zwana psychodynamiczną. Mało skuteczna.
                                  Jest w Polszcze bardzo wielu terapeutów katolików, tylko nie mają tego napisanego na drzwiach gabinetu.
                                  Główny nurt świecki psychoterapii, to terapia behawioralno-poznawcza.
                                  • grzeg34 Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 14:27
                                    vectorec napisał(a):

                                    > Nie manipuluj. Terapię "słowem" wymyślili szamani, kapłani, stosują księża w ko
                                    > nfesjonałach i poza nim.

                                    Sam Pan manipulujesz. Szamani, kapłani i księża w konfesjonałach wymyślili "siły nadprzyrodzone" do których należy kierować modły i ofiary.

                                    > Freud był kokainistą, lekarzem oszustem i pseudonaukowym cwaniakiem.

                                    Taa, inwektywy to typowa broń w przypadku braku argumentów.

                                    > Terapia wg Freuda (psychoanaliza) sie nie ostała, jest tylko część zwana psycho
                                    > dynamiczną. Mało skuteczna.

                                    Freud dał podwaliny współczesnej psychoanalizie.
                                    Przed Freudem chorych psychicznie uważano za opętanych przez diabła, "leczono" ich krucyfiksem i wodą święconą.

                                    > Jest w Polszcze bardzo wielu terapeutów katolików, tylko nie mają tego napisane
                                    > go na drzwiach gabinetu.

                                    I co z tego wynika?
                                    W dochodzeniu do prawd naukowych nie obowiązują reguły demokratycznej większości.
                                    Odkryć dokonują jednostki.

                                    > Główny nurt świecki psychoterapii, to terapia behawioralno-poznawcza.

                                    Alternatywna terapia księży w konfesjonałach to: "módl się i zaufaj bogu, to bóg ciebie poprowadzi przez życie", "cierpienie jest łaską" i t.p.
                              • pocoo Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 11:07
                                vectorec napisał(a):

                                > Chory powinien się sam zgłosić na psychoterapię.
                                > Jeśli jest biedny, to ja mu mogę zapłacić rachunki za kilka godzin terapii.

                                Lepiej sobie te pieniądze przepij,albo zrób z nimi co chcesz.Zwisa mi.
                                Wystarczy się pomodlić,wszak to bóg jest najlepszym lekarzem.Wątpisz?
                        • suender Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 16:53
                          bookworm 09.08.16, 13:49:

                          > Czyli czysty religijny katolski pragmatyzm. Być typowym polskim nienawistnym
                          > katolem uważającym się za kogoś lepszego, bo wierzy się w katolskiego mzimu.
                          > Nie ma znaczenia co się robi. Ważne jest by wierzyć.

                          Za bardzo uogólniasz.
                          Co do mnie jestem KATOLEM, choć nie polskim (ten język znam jako tako z przypadku). Nie myślę bym był dużo bardziej nienawistny niż przeciętna europejska.
                          Nie uważam się za kogoś lepszego, raczej odwrotnie. Nie wiem, czy ważne jest by wierzyć i nie wiem które autorytety są właściwe, a które nie. Możesz mi przypisywać jednak dalej wszelkie wady jakie znasz, na pewno któreś z nich będą trafne, a ja na pewno jakoś to zniosę i się na Ciebie nie obrażę.

                          > Nie czyny definiują moralność ale właściwa wiara i słuchanie właściwych autorytetów.

                          Ani czyny, ani wiara nie definiuje moralności. Moralność jest w człowieku zapisana i tak jak ma ją zapisaną w takim stopniu będzie odpowiadał.

                          Pozdr.

                          "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"
                      • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 09.08.16, 21:20
                        Masz rację, "luzactwo" islamskich bojowników/bojowniczek (wszak o nich jest ten wątek) jest daleko posunięte. Na ogół mają własne zdanie co do nagrody czekającej w niebie na bojowniczki, ponieważ przywódca religijny akurat tej kwestii dokładnie nie określa.
                      • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 10:03
                        vectorec napisał(a):

                        > Ja nie obserwuję złej, patologicznej zależności. Ona jest bardzo luźna. Wierni
                        > na ogół mają swoje zdanie. Widać to obecnie, jak reagują na "androny" wypowiada
                        > ne przez Franciszka. Reagują zdroworozsądkowo.

                        Tu nie chodzi o rodzaj zależności, ale o równowagę sił w przyrodzie. A ta jest zachwiana, gdy grupa obrzydliwie bogatych i sfrustrowanych seksualnie starców (orgie i potajemne schadzki nie czynią człowieka w pełni szczęśliwym, prawda?) skutecznie wmawia "wiernym", że reprezentuje kogoś, lub coś, co się nazywa Bóg. Że na to coś trzeba dawać kasę, do tego czegoś trzeba się modlić i to wielbić, bo jak nie - to po śmierci pójdzie się do piekła. To nie jest zdroworozsądkowe. Nawet, jeśli każdy "wierny" ma swoje zdanie na temat tego czegoś i nawet, jeśli czerpie z tej zbiorowej euforii emocjonalne korzyści.
                        Bóg kiedyś non stop pojawiał się na Ziemi. Nie jako plama na szkle, czy zjawisko atmosferyczne, nie, nie. On był namacalny. Przychodził, rozmawiał z ludźmi, mścił się, zabijał dla zabawy. Najpierw sam, a potem wysłał swojego syna, równie namacalnego. Ten zamieniał wodę w wino, wskrzeszał umarłych, cuda niewidy. Tera pora na wnuka chyba, bo naprawdę nudno na tej Ziemi się zrobiło. Gdzie jest Harry Potter?
                        • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 10:48
                          Piszesz niewiasto żałosne androny.
                          Drogowskazy wskazują drogę, same tam nie idą.
                          Religie to tylko modele relacji człowieka z bogiem/Bogiem. One się zmieniają, ewoluują.
                          Zresztą ateizm też jest religią ze wszystkimi jej atrybutami. To wiara, że Boga nie ma.
                          A co jest? Ciemna materia/energia, której nikt nie widział, w którą trzeba wierzyć, ale ona zniknie niedługo, jak kosmiczny eter wyparował w 1910 r.
                          • pocoo Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 11:04
                            vectorec napisał(a):

                            > Piszesz niewiasto żałosne androny.

                            I ty nazywasz to może polemiką?
                            Tworzysz swoją religię (tak,zdecydowanie) i wszystko ,co nie mieści się w jej kanonach to "żałosne androny"? Nie wziąłeś pod uwagę tego,ze to twoje wywody są żałosne? Nie musisz mi odpowiadać.
                          • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 11:53
                            vectorec napisał(a):

                            > A co jest? Ciemna materia/energia, której nikt nie widział, w którą trzeba wier
                            > zyć, ale ona zniknie niedługo, jak kosmiczny eter wyparował w 1910 r.

                            Oprócz ciemnej materii jest wiele innych niewyjaśnionych zjawisk w kosmosie. To nie potwierdza, ani nie wyklucza istnienia Boga. Jestem za Bogiem, byłoby miło, gdyby istniał. Pod warunkiem, że jest nieco sympatyczniejszy i inteligentniejszy od tego katolickiego.
                            • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 12:17
                              Co masz do zarzucenia Jezusowi? Jest wporzo.
                              Wiara w zasady Jezusa jest bardzo prosta- wystarczą Jego przykazania miłości, te kilka zdań z kazania na górze.
                              Taki model wydaje się być bliski Prawdy.
                              Bóg starożytnych Hebrajczyków zmienił się, stał się Miłością.
                              Wybaczył sobie i przeprosił ludzi.

                              Na istnienie Boga wskazuje jednoznacznie niezbędność istnienia Kreatora.
                              Bez Kreatora nie byłoby Wszechświata ani ludzi z ich świadomością.
                              • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 14:00
                                vectorec napisał(a):

                                > Bóg starożytnych Hebrajczyków zmienił się, stał się Miłością.

                                A nie przyszło ci do głowy, że to ludzie go zmienili?
                                • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 14:15
                                  To bez znaczenia. Jeśli to ludzie zmienili Boga, tym lepiej.
                                  Świat być może jest tylko informacją w naszych głowach.
                                  Może zniknie wraz z utraconą świadomością, może jest wieczny.
                                  Ważny jest ratunek/zbawienie przed śmiercią.
                                  Albo chociaż ratunek przed lękiem unicestwienia.
                                  • grzeg34 Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 14:37
                                    vectorec napisał(a):

                                    > Ważny jest ratunek/zbawienie przed śmiercią.
                                    > Albo chociaż ratunek przed lękiem unicestwienia.

                                    Ewolucja "przewidziała" dla nas ratunek przed śmiercią i lękiem unicestwienia.
                                    Tym ratunkiem jest "rozmnażanie" i szansa przekazywania swoich genów i memów.

                                  • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 11.08.16, 11:31
                                    vectorec napisał(a):

                                    > Ważny jest ratunek/zbawienie przed śmiercią.
                                    > Albo chociaż ratunek przed lękiem unicestwienia.

                                    Może moja wiara w wieczność istnienia jest silniejsza od twojej i dlatego się nie boję?
                                    Nie boję się, więc nie potrzebuję ratunku.
                                    Jak widzisz - każdy ma swoją religię. Nie mów mi co jest dla mnie ważne.
                                    • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 11.08.16, 11:43
                                      Nie boją się psychopaci.
                                      • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 11.08.16, 12:17
                                        A więc twój idol Jan Paweł II nawoływał swoich wiernych, by stali się psychopatami: "Nie lękajcie się...", brawo, brawo.
                                        • vectorec Re: Pytanie do znawców islamu 11.08.16, 16:32
                                          Zawsze niewiasto piszesz takie brednie?
                                          JP II nie jest dla mnie idolem w temacie oswajania lęków.
                                          • wawrzanka Re: Pytanie do znawców islamu 11.08.16, 19:53
                                            Dlaczego więc twierdzisz, że tylko psychopaci się nie boją? Skoro tak uważasz - to po co ci "ratunek przed lękiem unicestwienia"? Bój się, nie bądź psychopatą.
                          • grzeg34 Re: Pytanie do znawców islamu 10.08.16, 14:44
                            vectorec napisał(a):

                            > A co jest? Ciemna materia/energia, której nikt nie widział, w którą trzeba wierzyć,

                            Nie musisz w to wierzyć, to są zagadnienia naukowe dla ludzi interesujących się nauką.

                            > ale ona zniknie niedługo, jak kosmiczny eter wyparował w 1910 r.

                            Eter nie wyparował, tylko w drodze "ewolucji" modeli matematyczno-fizycznych "przybrał postać" energii próżni.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Energia_punktu_zerowego
Pełna wersja