nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM

27.07.16, 17:27
Swiatowe Dni Młodzieży to spotkanie kilkuset tysięcy młodych Katolików z Papieżem.
Mam nadzieję, że nie tylko po to się zbieracie, aby wykazywać swą radość z tego powodu, że istniejecie.
Bez sarkazmu, złośliwości, jakichkolwiek podtekstów negatywnych zadaję tu poniższe pytania adresując je do osób, które biorą udział w ŚDM, mając nadzieję na refleksję:
- skąd się wzięliśmy?
- skąd wiadomo, że jest Bóg?
- skąd wiadomo, że należy żyć zgodnie z zaleceniami tego czy innego Kościoła, a nie jakiegoś innego?
- jak uczciwie ma ktokolwiek odmawiać modlitwy, które sugerują monopol na prawdę 1 religii i tym samym wykluczają uczciwość innej (przykład: modlitwa Credo wykluczająca prawdziwość przekazu Muzułmańskiego, Judaistycznego, Buddyjskiego, Hinduistycznego...?

moje pytania są naiwne?
A czy nie jest naiwne pląsanie w rytm infantylnych często piosenek o treści religijnej?
Nie tylko po to się chyba zebraliście?

Nie widzę przeszkód do zadawania innych pytań a propos, dyskusji.
Osobiście nie podzielam odpowiedzi Kościoła Katolickiego na pytania powyższe. Nie mam z tym problemu, chętnie odpowiem na jakiekolwiek pytanie związane z tematem. Warto chyba zadać sobie trud, pomyśleć o sprawach zasadniczych przy okazji spotkania takiego jak ŚDM.


    • suender Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 27.07.16, 20:19
      feelek:

      > - skąd wiadomo, że jest Bóg?

      - Z punktu widzenia chrześcijańskiego, - to znikąd wiadomo. W to się tylko wierzy i już, bo ma się takie przeczucie i robi się takie założenie. Konsekwencje takiego założenia są jednak bardzo daleko idące. Pan Bóg ma swój plan, w którego wpisany jest los każdego człowieka będącego osobą wszakże o bardzo wysokiej autonomii. Taką osobą jesteś również Ty. On Ci pozwala z siebie drwić i mówić, że Go nie ma i pozwala Ci nawet na wiele jeszcze gorszych rzeczy. Za to wyda Cie być może na czasowy żer szatanowi (tak jemu, nie mylę się!), ale Pan będzie o Cię walczył i jak powie "Jesteś mój!" na nic zdadzą się wysiłki złego ducha i nawet Ty nie będziesz miał nic do gadania!

      - Chrześcijański przekonanie uczy, że WIARY nie da się kupić, nie da się wydedukować na zasadzie spekulatywnego myślenia, - bo ona jest łaską! "Duch Pański wieje tam gdzie chce!" Niejednego człowieka żyjącego po diabelsku Bóg wyciągnie do świętości, a wielce pobożnego diabeł wepchnie do piekła. Ot, co. Że to po ludzku nie sprawiedliwe? Hmm? "Wasze myśli nie są Moimi myślami, a drogi Moje waszymi drogami, - mówi Pan!
      Kiedyś się o tym przekonasz. "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"

      Pozdr.
      • prawdawaszaboli Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 16:08
        >- Z punktu widzenia chrześcijańskiego, - to znikąd wiadomo. W to się tylko wierzy i już, bo ma się takie przeczucie i robi się takie założenie

        To bardziej pasuje do wiary ateistycznej
    • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 00:46
      dzięki za odpowiedź.
      znam ją od kilkudziesięciu lat.

      posłuchaj mojej: wziąwszy wszystko tak najprościej wychodzi, że ten przekaz jest zwyczajnie nieprawdziwy: "Pan Bóg ma swój plan", wymyślono go (ten przekaz) nie znając prawdy, tak jak wcześniej, nie znając prawdy, twierdzono, że Ziemia jest płaska. Jest wygodny, pozwala mieć nadzieję, myśleć, że ktoś o nas myśli, ma plan.

      Ja z nikogo nie drwię, uważam, że teologowie rozmaitej maści nas oszukują. Niektórzy z cynizmu, inni z litości. Przekaz Franciszka zaliczam do tej drugiej kategorii i go poważam, choć ciągle mam nadzieję, że pójdzie On dalej niż stwierdzenie: "nawet ateiści mogą być zbawieni". Przekaz, który mówi mi: Franciszek szanuje poglądy, z którymi się nie zgadza.

      nie ma innych pytań?
      Może takie:
      jak Bóg mógłby być jednocześnie wszechmocny i nieskończenie miłosierny?
      Odpowiedzi oczekuję w kontekście wypadków nieszczęścia zupełnie niezawinionego, wywołanego wyłącznie przez los, np. pechowe zrządzenie typu chory genotyp dziecka z zespołem Downa.
      Posiadająca moc uczynienia wszystkiego, odczuwająca nieskończone miłosierdzie istota nie mogłaby do podobnych, niezawinionych np. złym wykorzystaniem wolnej woli przypadków, dopuścić.
      TAKIEJ istoty zwyczajnie nie ma.
      To się zwyczajnie nie trzyma kupy.

      Jest tego więcej,
      ŚDM nie są dla was okazją do przemyśleń?
      • dunajec1 Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 01:17
        Wiara chrzescijanska to jest taka,
        wierze w to co ksiadz gada a jak gada zle to on bedzie cierpial za mnie bo on tak mnie uczyl, to bedzie czy jest tlumaczenie czemu sie nie mysli.
      • suender Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 20:38
        feelek:

        > , wymyślono go (ten przekaz) nie znając prawdy ...

        Z tym stylem wypowiedzi wpisujesz się w najgorsze zwyczaje nawiedzonych religiantów. Bo jak już to: "wymyślono go, albo nie (ten przekaz), nie znając prawdy ..."
        Może się bowiem zdarzyć, że ktoś wypowie zdanie prawdziwe, nie znając całego kontekstu sprawy. Wiesz coś na temat rachunku zdań w matematyce?
        Radzę Ci jedno zrozumieć: WIARA to nie jest WIEDZA. Jak to kapniesz, mogę z Tobą dyskutować dalej.

        Pozdr.

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 16:39
          przepraszam, nie zauważyłem wypowiedzi Suendera, dopiero teraz (to w kontekście mojego żalu nad brakiem dyskusji z 14.40, 28.07)

          odpowiadam:
          1. nie rozumiem przytyku, że wpisuję się w najgorsze zwyczaje... etc. Może źle się wyraziłem, może nazbyt skrótowo. Kompletnie nie kupuję przekazu nazbyt obecnego i u Kolegi o rzekomym planie, który Istota Najwyższa miałaby mieć dla każdego z nas. To najzwyklejsza naiwność, przyznaję ułatwiająca ziemską egzystencję.
          Myślałem tak i ja przez kilkadziesiąt lat do momentu, gdy zrozumiałem, że nic takiego zwyczajnie nie ma. Ulżyło.
          Z tym brakiem wiedzy i związanym z tym myśleniem pod nazwą "Bóg ma dla mnie plan" chodziło mi o to, że ten tzw. plan dla gruźlika z początku wieku XX. przewidywał jak nic przedwczesną śmierć w wieku lat dwudziestu (polecam wizytę na cmentarzu na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem). Plan ów uległ radykalnej zmianie w momencie gdy nauka znalazła panaceum na gruźlicę. Nie rozumiesz? Nie potrzeba niczyjego planu, gdy wszystko wynika z postępu nauki.
          Kolega oczywiście myśli, że odkrycie tego leku to sprawa Boga. Zapytam czemu nieskończenie miłosierny etc. etc. nie przekazał nam tej wiedzy zanim miliony umarły? czemu zgodził się na nieszczęście niewinnych?
          Odpowiadam: bo go nie ma. TAKIEGO.

          2.Nie boję się że kogokolwiek powyższym stwierdzeniem obrażam. Takie stawianie sprawy blokuje dyskusję. Zadaj sobie pytanie: a co jeśli wierzysz w kogoś , kto jest zupełnie inny niż wyobrażenie wynikające z Twojej wiary? Jaki, czy jest etc. tego ja, ani nikt nie wie, nie próbuję Ci wcisnąć swojej wiary/ wiedzy bo niczym podobnym zwyczajnie nie dysponuję. Informuję, jak każdego z kim dyskutuję, że coś mi się w przekazie religijnym nie zgadza. Nic więcej.

          3.. wiem o rachunku zdań w matematyce. U nas uczono tego w I klasie LO.

          4. wiem , że wiara i wiedza to co innego.
          Z moich doświadczeń: wiara to taki wytrych, jak się komu w obrazku nie zgadza, to się mu mówi, że tego wiedza nie obejmuje. Zapytam: skąd wiadomo, że jest, jak wierzysz, skoro to sprzeczne z innymi przekazami, które uznają za prawdziwe miliardy Muzułmanów, Hinduistów, Buddystów?

          5. Nie mówię, że mam rację. Pytam.

          6.Twoje odpowiedzi podpowiadają, że Kolega jest kaznodzieją?
          Zaprawdę powiadam ci: jeszcze dziś napiszesz mi odpowiedź.
          ;))
          • suender Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 30.07.16, 08:08
            feelek :

            > Kompletnie nie kupuję przekazu nazbyt obecnego i u Kolegi o rzekomym planie ....

            Nie kupuje się tego czego nie można kupić. Prędzej na eByu kupisz serce do przeszczepu niż gdziekolwiek WIARĘ. Moim zdaniem mylą się całe tabuny duchownych i misjonarzy myśląc, że oni są sprzedawcami WIARY w sklepie Pana Boga. Oni tylko pokazują ofertę jaka tam jest, a Stwórca daje ją sam za darmo komu chce i kto jest gotów ten dar przyjąć i uznać za swój. Nich się duchowni modlą, by Bóg dał łaskę WIARY tym do których oni Jego ofertę adresują.

            > Myślałem tak i ja przez kilkadziesiąt lat do momentu, gdy zrozumiałem, że nic takiego zwyczajnie nie ma. Ulżyło.

            To się zgadza, że ulżyło. WIARA jest wielkim ciężarem i w życiu ziemskim daje tylko pot i łzy i co najgorsze, - ciągłą niepewność zbawienia. Zapamiętaj jednak, że WIARY nie da się pozbyć autonomiczną decyzją człowieka, choćby bardzo tego chciał. WIARA w człowieku może być cofnięta mu kiedy Bóg tak zdecyduje. Trzeba się modlić, by On takiej decyzji wobec nas nie podjął!

            > wiem o rachunku zdań w matematyce. U nas uczono tego w I klasie LO.

            Jeżeli nieco słyszałeś o tym, to Ci powiem, że za często używasz w swych stwierdzeniach coś na podobieństwo kwantyfikatora dużego, zamiast małego. Przemyśl to!

            > przedwczesną śmierć w wieku lat dwudziestu (polecam wizytę na cmentarzu na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem)

            W rozumieniu chrześcijańskim, śmierć jest nigdy przedwczesna. Stwórca gasi życie człowieka w momencie dla niego najbardziej korzystnym. Człowiek tylko tego nie rozumie. Przypominam: "Moje myśli nie są myślami waszymi, a drogi moje waszymi drogami ."

            >Twoje odpowiedzi podpowiadają, że Kolega jest kaznodzieją?

            Nie jestem kaznodzieją i niem nie będę, bom za stary.

            > Zaprawdę powiadam ci: jeszcze dziś napiszesz mi odpowiedź.

            Podpuszczasz mnie, bo kiedy bym nie napisał odpowiedzi to mi zarzucisz, że specjalnie albo piszę natychmiast albo z opóźnieniem, by Cię zmylić. Nie ze mną takie numery!

            > Nie ukrywam, najb. ciekawi mnie odpowiedź na sprzeczność zawartą w hipotezie,
            > że Bóg jest wszechmocny i nieskończenie miłosierny. Bo ... ma plan?

            Wszechmocność i miłosierdzie Boga objawia się głównie w tym, że odpuszcza nam nasz grzechy, oraz: "Nie postępuje z nami według naszych nieprawości ani według win naszych nam nie odpłaca. [Psalm 103/10]"
            Sprawa Jego potencjalnej możliwości ingerencji w świat fizyczny, to przy tym fraszka.

            Pozdr.

            "My musimy wiedzieć, - my się dowiemy! [David Hilbert]"
            • wariant_b Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 30.07.16, 10:12
              > Nie kupuje się tego czego nie można kupić. Prędzej na eByu kupisz serce do
              > przeszczepu niż gdziekolwiek WIARĘ. Moim zdaniem mylą się całe tabuny duchownych
              > i misjonarzy myśląc, że oni są sprzedawcami WIARY w sklepie Pana Boga. Oni tylko
              > pokazują ofertę jaka tam jest, a Stwórca daje ją sam za darmo komu chce i kto
              > jest gotów ten dar przyjąć i uznać za swój. Nich się duchowni modlą, by Bóg dał
              > łaskę WIARY tym do których oni Jego ofertę adresują.

              Ale chyba przyznasz, że sieć handlowa wiary jest imponująca. Poczynając od
              domokrążców, przez małe sklepiki, całkiem spore sklepy, super i hipermarkety,
              centra logistyczne, wielkie hale targowe, okazjonalne gigantyczne jarmarki,
              aż po Expo, czyli wymienione w poście tytułowym ŚDM.

              Prawie, a może nawet i bardziej rozległa jest sieć wiary, niż sieć monopolowa.
              Zresztą sieć sklepów monopolowych też nie sprzedaje alkoholizmu -
              to dar dostępny tylko dla wybranych. A ci wybrani niekoniecznie muszą
              korzystać z Sieci, mogą mieć osobiste źródła kontaktu ze swoim władcą.

              Jestem ciekaw, jak oceniłbyś sprzedawcę eBay'u oferującego możliwość
              otrzymania serca. Oczywiście za pośrednictwem jego, znaczy sprzedawcy
              i należącego do niego konta bankowego. A właściciel serca sam uzna,
              komu i ilu osobom to serce dostarczy i kiedy to będzie. Może wszystkim,
              może nikomu, może teraz, może nigdy. Jego serce, jego wola.
              O ile oczywiście dawca istnieje, a nie jest tylko tworem marketingowym.

              Sprzedawcy innej wiary też mają własne, dobrze prosperujące sieci handlowe.
              I też zwykle stają się monopolistami na swoim terenie.
              Są i tacy, co chcieliby takowe sieci posiadać, a na razie handlują pokątnie
              jakimiś tanimi podróbkami, niekiedy nawet legalnie.
              Bo wiara wszystko kupi.
            • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 30.07.16, 19:02
              Rozmowa z Kolegą jest cokolwiek utrudniona bo się Suender zanadto czepia używania przeze mnie kolokwializmów. I tak gdy piszę "nie kupuję tego przekazu", to znaczy to tyle, co: " ten przekaz mnie nie przekonuje". Zlituj się Kolega: "nie kupuję..." to takie powiedzenie.

              Chociaż może pójście w stronę określeń handlowych ma coś na rzeczy w związku z tematem dyskusji i wersją Świata, w którą wierzy Suender. Bo jest w Kolegi Świecie jak w sklepie: potrzebujesz odpowiedzi na to czy inne dręczące cię pytanie - sięgasz na stosowną półkę i znajdujesz to, co ci potrzeba: a to odpowiedź na pytanie o czyjeś niezawinione nieszczęście ("jest to zgodne z planem Istoty Wyższej wobec nas"), a to obietnica przyszłego życia, a to obietnica wyrównania wszelkich niesprawiedliwości, wyleczenie z chorób (co prawda nie teraz, a gdzieś, kiedyś) , a to raj z "n" hurys przypadających na jednego sprawiedliwego. Sorry to ostatnie to supermarket innej sieci. Przepraszam, takie porównanie (więcej w ten deseń we wpisie Warianta_b, jak zwykle pełnym polotu, chapeau bas).

              Wszechmoc czyjaś i nieskończone czyjeś miłosierdzie to według Suendera polega na odpuszczeniu nam naszych win, nieprawości? Bóg miałby być tak małostkowy aby pamiętać nam nasze słabości?
              Moim zdaniem takie cechy jak czyjaś wszechmocne miłosierdzie polega na sprzeciwie, niemożności biernego obserwowania cudzego nieszczęścia. Mam wierzyć, że istnieje ktoś, kto patrzy na cudze zmaganie się z chorobą, śmierć rozstrzelanych, której powód to czyjeś widzimisię, myśląc: "nic to, ich grzechy są im odpuszczone, ten tu z lewej nie czcił Ojca swego 17.4.2009, cudzołożył 12.12.2013 i ja mu te wszystkie rzeczy wspaniałomyślnie odpuszczam."?

              Nie, takiego obrazu Świata nie akceptuję. To zwyczajnie naiwne. To, wybacz Kolega, nie zestaw poglądów, to sklep z odpowiedzią na każde kłopotliwe pytanie. Infantylną, nieprzekonywującą odpowiedzią.

              To nieprawda, że życie życiem łatwych odpowiedzi, które Ty nazywasz wiarą, jest nadmiernie trudne. Masz przecież odpowiedź na każde najtrudniejsze pytanie. Łatwą, nieskomplikowaną. A u mnie: nic Ci niczego nie obiecuje, ani tu życia po śmierci, ani kogoś, kto się o Ciebie martwi. Sorry są tu tacy, ale to bliscy, grono przyjaciół, życzliwi sąsiedzi, cudów nie ma, na wszystko trzeba sobie zapracować, liczyć na to że ci życzliwi są to ludzie pomocni z natury bo są dobrzy, nie: bo każą im przykazania, lęk przed gniewem bożym.

              PS.
              Zarzut nadużywania mną kwantyfikatora ogólnego to nieporozumienie. Wiadomo przecież, że każde zdanie powinienem kończyć formułką: ja tak uważam, to jest moje wewnętrzne przekonanie. Pisanie w każdym wypadku: "jest tak i tak albo i nie jest" byłoby jakimś dziwactwem. I tak zgodnie z życzeniem Kolegi pierwsze zdanie tego akapitu powinno chyba brzmieć: " Zarzut nadużywania mną kwantyfikatora ogólnego to nieporozumienie, albo też jest zgodny z prawdą". Najkrócej i ja i Kolega wyrażamy tu swoje poglądy więc piszemy, publikujemy jakieś stwierdzenie jako prawdę, choć wiadomo, że możemy się mylić.
          • prawdawaszaboli Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 17:10
            > Zapytam czemu nieskończenie miłosierny etc. etc. nie przekazał nam tej wiedzy zanim miliony umarły? czemu zgodził się na nieszczęście niewinnych?
            Odpowiadam: bo go nie ma. TAKIEGO.

            Oczekujesz świata bez cierpienia, ale to byłby raj na Ziemi a nie w Niebie. To oczekiwanie naiwne...
            • pocoo Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 17:17
              prawdawaszaboli napisał:

              > Oczekujesz świata bez cierpienia, ale to byłby raj na Ziemi a nie w Niebie.

              Według pierwotnego boskiego zamierzenia,raj był na ziemi a nie w niebie.Potem "bóg" zmienił zdanie,gdyż bez grzechu ludzie nie mogliby się rozmnażać.Gdyby raj był na całej ziemi ,to nawet ludzie nie mogliby kopulować poza rajem.Jakie to jest piękne...Cud ,boski miód.
            • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 23:57
              ja niczego nie oczekuję, ja stawiam tezę, że naiwnością, sprzecznością jest robienie takiego założenia: nie może być istoty wszechmocnej i nieskończenie miłosiernej. To sprzeczne, nielogiczne.
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 19:12
          i jeszcze panie Suenderze:
          ja zadałem też kilka innych pytań.
          Nie ukrywam, najb. ciekawi mnie odpowiedź na sprzeczność zawartą w hipotezie, że Bóg jest wszechmocny i nieskończenie miłosierny.
          Bo ... ma plan?
          Jak mogłem tego nie wiedzieć!
          Nie drwię, pytam.
      • prawdawaszaboli Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 16:18
        > jak Bóg mógłby być jednocześnie wszechmocny i nieskończenie miłosierny?

        Ludzki umysł nie wszystko może zrozumieć . Dowiesz się na "tamtym świecie"...
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 23:52
          sprytne bo niemożliwe do sprawdzenia.
          Obstawiam alternatywę: tak zwyczajnie nie jest
    • krzy-czy Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 08:45
      otóŻ moi mili ludkowie suender napisał że WIARA JAEST ŁASKĄ.

      jest wrecz przeciwnie-to niewierzenie w pambócka JEST ŁASKĄ.


      ten PLAN pambócka JEST WYNALAZKIEM OSTATNICH LAT.
      wszak w pismach kanonu nie stoi nic w temecie tegoż planu.
      • pocoo Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 10:45
        krzy-czy napisał:

        > jest wrecz przeciwnie-to niewierzenie w pambócka JEST ŁASKĄ.

        E, tam.Przecież daje bóg cielętom wiarę w siebie z łaski na uciechę.
        • m.c.hrabia Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 28.07.16, 15:28
          E, tam.Przecież daje bóg cielętom wiarę w siebie z łaski na uciechę.

          pewnikiem rozmawiałeś z nim to wiesz.
          • pocoo Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 08:44
            m.c.hrabia napisał:

            > pewnikiem rozmawiałeś z nim to wiesz.

            A jakże.Ja mam pewnikiem religijne wiadomości z "pewnikowego" źródła. A rozmawiałam,rozmawiałam i żeby to tylko z jednym...Z wieloma.A jakże.
            • m.c.hrabia Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 09:37
              jakoś nie mogę wykrzesać w sobie, uczucia zazdrości :)
              • pocoo Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 01.08.16, 16:54
                m.c.hrabia napisał:

                > jakoś nie mogę wykrzesać w sobie, uczucia zazdrości :)
                >
                A tak się starałam...
    • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 14:40
      po kilku dniach od założenia wątku stwierdzam, z przykrością, że nie udało mi się wywołać właściwie żadnej refleksji na zadany temat. może tytuł wątku nie jest zbyt atrakcyjny?
      nie było moim zamiarem jakiekolwiek prowokowanie,
      nadal głęboko wierzę (sic!), że refleksje, przemyślenia, dyskusje na wspomniane tematy są możliwe, sensowne, konstruktywne...
      będę na nie czekał, próbował wywoływać, choć może z przyczyn obiektywnych sprawa jest trudna do przeprowadzenia (brak obiektywnej wiedzy na poruszane tematy)?
      warto, moim zdaniem zawsze, do końca dążyć do prawdy, poszukiwać jej - to lepsze niż tkwić w jakichś tezach, co na pierwszy rzut oka są sprzeczne z jakąś podstawową choćby logiką,
      pozdrawiam uczestników SDM
      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 29.07.16, 17:06
        jednak myliłem się!
        nie w sprawie "Czy istnieje Bóg", bynajmniej.
        Myliłem się bo dyskusja jakaś tu jest.
        Nic takiego, ale zawsze coś.
        Hosanna!
        • olszak-przytycki Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 30.07.16, 19:25
          Bóg jakim go pokazują chrześcijanie nie istnieje bo sam wykazałeś,że jest sprzeczny z doświadczeniem.

          Ciekawe jakie zyski przynoszą religie?
          Ile osób chorych można by uratować gdyby przeznaczyło się pieniądze na pomoc chorym zamiast na napychanie kabzy duchownym.
          Ludzie,naprawdę są tak głupi i myślą,że jak dadzą na mszę,pogrzeb czy komunię to zostaną zbawieni.
          • suender Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 30.07.16, 21:02
            olszak-przytycki:

            > Ciekawe jakie zyski przynoszą religie?

            Przynoszą dla wierzących i niewierzących ogromny zyski, mianowicie same wielkie zdziwienia, które zaczyna się już tu na ziemi. Obydwaj jesteśmy tego dowodnym przykładem. Ciekawe, który z nas się pomyli? "O tym jednak my musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"

            Pozdr.
      • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 07.08.16, 00:25
        feelek napisał:


        > warto, moim zdaniem zawsze, do końca dążyć do prawdy, poszukiwać jej - to lepsz
        > e niż tkwić w jakichś tezach, co na pierwszy rzut oka są sprzeczne z jakąś pods
        > tawową choćby logiką,
        > pozdrawiam uczestników SDM

        Ha ha. Zatem prawda nas wyzwoli - jak uczy ewangelista. A jednak!
        • pocoo Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 07.08.16, 08:17
          spinoff napisał:
          > Ha ha. Zatem prawda nas wyzwoli - jak uczy ewangelista. A jednak!

          Nie ma się z czego śmiać.Czasem prawda jest tak okrutna,że zabija.
          • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 00:02
            Jasna sprawa. Ale nas wszystko zabija: słońce, sól, seks, drugs, wieprzowina... To pewnie i prawda nas sieknie, jak modliszka, kiedy się z nią zadamy. Jej widmo wciąż krąży po Europie:
            gazeta-pravda.ru/
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 07.08.16, 18:28
          pisząc 2000 lat po Ewangeliście powiem, że miał rację co do prawdy i mylił się co do jej istoty. Bez żalu co do Ewangelisty uczciwości, jego dążenia do prawdy: w końcu on dążył 2000 lat temu.
          Żal można mieć do współczesnych Ewangelisty interpretatorów - o to, że z wygodnictwa, cynizmu,miast szukać odpowiedzi, może i nie takich, jakie byśmy chcieli aby były, tkwią w tym samym, co on miejscu.
          A 2000 lat przecież minęło.
          • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 00:07
            Rozumiem, że masz żal do aktualnych "interpretatorów", a nie "współczesnych Ewangelisty". Ale bardziej mnie interesuje dlaczego ta rzekoma prawda ma dla ciebie aż takie znaczenie, że czujesz żal. Dlaczego?
            • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 20:32
              to chyba oczywiste dla każdego, że dąży do prawdy.
              Pytanie to kpina czy prowokacja?
              Nie będziemy chodzić od jednego mędrca do drugiego aby nimi potrząsać i pytać gdzie jest prawda, bo to nie miałoby sensu. Bo efekt takiego działania byłby co najmniej wątpliwy.
              Nie można się jednak zgodzić na to, aby nam wmawiano, że prawdą jest coś, co na kilometr pachnie jej przeciwieństwem.
              --------
              to ww. to moje poglądy: proszę nie kazać mi udowadniać, że mam rację. To byłoby śmieszne.
              Pzdr.
              • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 23:44
                feelek napisał:

                > to chyba oczywiste dla każdego, że dąży do prawdy.
                > Pytanie to kpina czy prowokacja?

                Ależ żadna kpina, ani prowokacja. No co ty?! Z poważnymi ludźmi, na poważne tematy, zawsze rozmawiam poważnie!
                Ja nie "dążę do prawdy", lecz przeciwnie - mam ją tam, gdzie wszyscy ludzie. Nie spotkałem dotąd nikogo, kto NAPRAWDĘ ceniłby PRAWDĘ, choć sporo ludzi poznałem i niemal każdy to deklarował. Ale jak wiadomo, to właśnie złodzieje najgłośniej krzyczą: łapać złodzieja! - i tak też kłamcy najgłośniej zachwalają życie w prawdzie. Zauważyłeś?
    • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 01.08.16, 14:30
      Światowe Dni Młodzieży za nami.
      Uczucie niedosytu związane z niedostatkiem dyskusji na tematy transcendentalne i metafizyczne jest, jakkolwiek usłyszałem w wypowiedzi Franciszka wypowiedź o cierpieniu w kontekście ludzkiej egzystencji. Nie wiem czy mnie zadowoliła bo akurat musiałem się oderwać.
      Myślę, że może tu być jakieś c.d., nie ma przeszkód.
      Teraz trzeba się oderwać.
      • olszak-przytycki Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 01.08.16, 19:26
        Patrzcie jak ten KK potrafi się zmieniać.Jeszcze nie tak dawno niedowiarków palono na stosie,krucjaty przeciwko poganom i heretykom a teraz...Dni Miłosierdzia....Jacy to nie jesteśmy fajni.Czyż można nas nie lubić?
        Tak to wojowniczy KK potrafił się przepoczwarzyć.Po prostu produkt(Jezus) lepiej sprzedaje się w atmosferze przyjaźni i muzyki.
    • olsah65 Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 02.08.16, 19:58
      feelek 27.07.16, 17:27- skąd się wzięliśmy?

      Masz rodziców to ich spytaj, a nie intymność wywlekasz na pastwę. Trochę prywatności nie zaszkodzi.

      >- skąd wiadomo, że jest Bóg?

      Wiadomo , że Go nie ma.

      >- skąd wiadomo, że należy żyć zgodnie z zaleceniami tego czy innego Kościoła, a nie jakiegoś innego?

      Bo te zalecenia są generalnie zgodne, zbieżne, więc nie masz wyboru, są takie same. Problem tkwi w ich realizacji.

      >- jak uczciwie ma ktokolwiek odmawiać modlitwy, które sugerują monopol na prawdę

      Zwyczajnie. Monopol, a więc wyłączność. Nie masz wyboru. A ty sugerujesz alternatywę, to kłóci się z monopolem.

      >moje pytania są naiwne?
      Podobno są tylko głupie odpowiedzi.

      >A czy nie jest naiwne pląsanie w rytm infantylnych często piosenek o treści religijnej?

      Uderz w pląsy to się dowiesz. Czasami trzeba jakiś błędy popełnić, gdy tłumaczenie nie pozwala głowie zrozumieć.

      >Nie tylko po to się chyba zebraliście?

      Odpowiedzi pojawiły się powyżej.
      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 03.08.16, 16:50
        1. skąd się wzięliśmy - chodziło o odpowiedź na pytanie co było przed, przed Wielkim Wybuchem, a co przed tym przed etc... nie o to jak twoi rodzice spłodzili ciebie
        2. pytałem tych, co w Boga/ boga wierzą, skąd wiedzą, żze jest. Piszesz, że Boga/ boga nie ma. Skąd to wiesz? Wiem nie ma dowodu na nieistnienie. Krasnoludków na przykład. Zapytam inaczej: co było przed, przed? Moja odpowiedź:. nie wiem.
        3. niestety nie są zbieżne te zalecenia tych religii, najprostszy przykład podałem: zg. z Credo, jako Katolik masz wierzyć w "świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, Jezusa.... etc., inne religie tego nie przewidują. To nie fraszka, nie banał jakiś, Katolicy powtarzają tę modlitwę na każdej mszy.

        4. Generalnie moje pytania kierowałem do osób, które udzielają na nie odpowiedzi twierdzących, akceptujących. Nie zgadzam się z tymi odpowiedziami, interesują mnie odpowiedzi, które zaprzeczyłyby wątpliwościom i umotywowały. Ciekaw jestem jak.
        5. Gdy,jak piszesz, sugeruję alternatywę to jest to nieporozumienie: mnie chodzi aby jakiekolwiek przekazy były niesprzeczne. To, że są sprzeczne, każąc ludziom widzieć różne nieudowadnialne rzeczy (w religii nazywa się to: wierzyć) w sposób wykluczający się,. skłania mnie do zadawania tych tu pytań. Jak np. wierzący Baptysta radzi sobie z tym, że w jego religii nie jest ważne czy będzie się starał o zbawienie, gdy wierzący Katolik uważa, że ma to fundamentalne znaczenie?

        Religie uzurpując sobie monopol na wszechwiedzę każą się myślącemu odrzucić.
        Wiedzą wszystko, że jest tak i tak, wykluczają wątpliwości nie wiedząc, stosując wytrych wiary.
        Zmieniają przekaz pod wpływem odkryć nauki.
        Nie lepiej powiedzieć : nie wiem?
        Ale to wyłącznie moje zdanie.
        Chętnie wysłucham innych.
        Jedyna prośba: argumenty powyżej umysłowego przedszkola: bez tych wszystkich: bożych planów dla każdego z ludzi, bez NMds JK: Niebiańskiego Ministerstwa do spraw Jana Kowalskiego. Może dlatego, że te argumenty już znamy?
    • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 05.08.16, 15:39
      przekaz muzułmański:
      "Nie ma Boga oprócz Boga, a Mahomet jest jego prorokiem"
      (sorry, nie znam w oryginale, można wyguglować)
      Prosty, nieskomplikowany.
      Problem dla wierzących nie- muzułmanów jest od słów "...a Mahomet..." etc.
      Nie mogą go wypowiadać ci, co mówią"...wierzę w Jezusa... " etc.
      Nie mogą go jako uniwersalizmu wypowiadać ci, co uważają, że Świat jest urządzony jakoś jeszcze inaczej ( niekoniecznie ateiści, może deiści, panteiści...)

      co komu przeszkadza ułożyć jakiś uniwersalny, akceptowalny dla każdego przekaz?
      a może taki już jest?

      " dano nam istnieć tu i teraz przez kilkadziesiąt lat...
      przeżyjmy je starając się nikogo nie krzywdzić...
      starając się żyć najpełniej..."

      strasznie ...banalne?
      nie ma przeszkód aby zaproponować coś innego
      • m.c.hrabia Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 05.08.16, 17:20
        w sprawie wiary każdy bełkot jest dopuszczalny , żaden nie jest sprawdzalny, więc do roboty.....
        można się nawet nawalić i dopiero bełkotać ,będzie bardziej naturalnie.
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 05.08.16, 23:30
          a czy ja napisałem coś "w sprawie wiary"?
    • prawdawaszaboli Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 16:04
      > - skąd się wzięliśmy?

      To pytanie do ateistów : jak powstał Świat ( "z niczego" - wbrew zasadzie zachowania energii...)

      > - skąd wiadomo, że jest Bóg?

      Skąd wiadomo , że Boga nie ma ?
      Gdyby było wiadomo , to nie byłoby Wiary.
      Wiara w Boga jest racjonalna, bo stoją za nią racjonalne przesłanki. Wiara ateistyczna nie ma takich przesłanek...


      > > - jak uczciwie ma ktokolwiek odmawiać modlitwy, które sugerują monopol na prawd
      > ę 1 religii

      W czym problem ?...

      > > - skąd wiadomo, że należy żyć zgodnie z zaleceniami tego czy innego Kościoła, a
      > nie jakiegoś innego?

      Masz jakieś konkretne rozterki ?...
      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 23:41
        może najpierw poczytaj ten wątek?
        zawsze to lepiej niż się powtarzać - niby możnaby, ale po co?
        jak przeczytasz, większość twoich pytań wykasuje się
      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 06.08.16, 23:44
        to nie jest miejsce rozterek tylko dyskusji na tematy religijne
    • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 07.08.16, 21:45
      Imprezy jak ŚDM to nie jest czas ani miejsce na zadawanie takich pytań.
      Tu raczej się przyjeżdża aby wątpliwości się pozbyć, poczuć entuzjazm, miłość, troskę o drugiego człowieka.
      Poczuć przynależność do wspólnoty, spotkać charyzmatyczną osobę (papieża), usłyszeć inspirujące słowa, uzyskać wsparcie, podzielić się doświadczeniami (świadectwami), odrzucić brak sensu i wiary...
      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 12:48
        ".... odrzucić brak sensu i wiary..."
        odrzucam brak sensu opierając się nie na wierze, ale na wiedzy i.... niewiedzy.
        Wg mnie to lepsze niż opierać wszystko na niesprawdzonych faktach
        • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 13:33
          .... sorry, niesprawdzonych ( niesprawdzalnych) założeniach (czytaj: wierze).
        • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 13:36
          Niesprawdzone fakty, to jakiś oksymoron. :P

          Przez wiele lat naukowcy wierzyli w jakiś eter kosmiczny. Potem Einstein ten eter wyrzucił do naukowego kosza.
          Wierzono też w człowieka z Nebraski i inne naukowe bzdety.
          • bookworm Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 13:57
            Przez wiele wieków wierzono w Ra, potem w Zeusa, później był Thor, Odyn, Jowisz, Jahwe i Bóg. Ze względu na brak dowodów najskuteczniejszymi metodami przekonywania do prawdziwości swojego Boga okazały się tortury, stosy i strach przed długą i bolesną śmiercią z rąk gorliwie wierzących. To sprawiło, że przez długi czas na topie był chrześcijański Bóg.
            Ostatnio okazało się, że w zabijaniu niewłaściwie wierzących najskuteczniejszy jest Allah.
            Chrześcijanie nie mogą się pogodzić z faktem, że ktoś ich prześcignął w skuteczności rozprawiania się z innymi wiarami. Zazdroszczą islamistom swobody z jaką się wysadzają, ścinają głowy i gwałcą niewierne.
            Traktują islamskie zachowania jako przejaw wysokiej pobożności, której brakuje zgnuśniałej Europie. Tęsknią za dawnymi czasami, gdy nikt nie marudził, jak trzeba było podpalić stodołę pełną "złych" Żydów.
            • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 14:09
              Naczytałeś się bolszewickich książek o religiach, ich rzekomej szkodliwości i powtarzasz te brednie.
              Każda religia jest tylko modelem relacji człowieka z bogiem albo szerzej z transcendencją.
              Nauka też się posługuje modelami np. modelem atomu, komórki, błony komórkowej.
              Opisuje modele a nie atom, komórkę itd. I postępactwo w te modele wierzy jak w bożki.
              • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 15:24
                gdy ktoś "w te modele wierzy" to jest to " prostactwo"?
                znasz takich?
                ja znam innych: cokolwiek bez dowodu to dla nich jedynie hipoteza, nie wygłupiają się, że jest jak Darwin/ Einstein/ Kopernik napisali, tylko, że to wielce prawdopodobne. Oczyw. do momentu udowodnienia tego czegoś.
                Ja nie napiszę o planie Boga/ boga dla człowieka X bo to naiwne, nieprawdopodobne, cyniczne...
                • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 15:38
                  Pewnie, że znam.
                  W wywiadzie prasowym Doda stwierdziła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię".
                  W dinozaury trzeba wierzyć. Bardziej.
                  • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 16:57
                    nie wiem co powiedziała w wywiadzie Doda, ale wiem, że dinozaury były.

                    Nie: "wierzę", wiem. WIEM.
                    Świat "wiem" jest lepszy od Świata "wierzę" bo on jest.

                    Oczywiście chodzi o znaczenie słowa "wierzę": uważam, że coś istnieje, choć tego nie da się udowodnić. Znaczenie "Wierzę": wierzę w dobro, ludzi, ich dobre intencje, pozytywne zakończenie... Takie "wierzę" można uznać.


                    PS.Pani Rabczewska to b. ładna kobieta, ale autorytet żaden, nie wiem po co ją pytają, nie wiem po co odpowiada. Z próżności zapewne.
              • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 15:50
                ja np. się żadnych bolszewickich książek nie naczytałem. Wyszedłem z głęboko, od pokoleń katolickiej rodziny, w czasach komunizmu z wielką rezerwą odnosiłem się do wszystkiego, co komuniści głosili. Komunizm się skończył, przyszła pora na zadawanie najprostszych pytań o sprzeczności, brak logiki, jakie wynikają z religijnego przekazu. Co mogłem usłyszeć na zadawane pytania: że tego nie ogarnia rozum ludzki, że tego dowiemy się po śmierci, że Bóg ma dla każdego plan...
                Moja rezerwa/ niechęć wobec wielu religii (właściwie wszystkich, choć nie wszystkie znam) jest stąd, że usilnie próbują dać odpowiedź na każde pytanie, nawet gdy tej odpowiedzi aktualnie nie ma. Dają odpowiedź często idiotyczną, absurdalną. Sceptycyzm wobec tej odpowiedzi to narażanie się na zarzut herezji (sam usłyszałem go w obecnych czasach).
                Inna rzecz to potrącająca o sufit arogancja różnej maści wierzących: wiedzą najlepiej. W sumie ich zmartwienie, gdy argumenty wypływające z ich ust są śmieszne.
                • prawdawaszaboli Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 15.08.16, 22:04
                  > Co mogłem usłyszeć na zadawane pytania: że tego nie ogarnia rozum ludzki,

                  Bo to prawda...

                  > że tego dowiemy się po śmierci,

                  To też prawda...
              • grzeg34 Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 16:02
                vectorec napisał(a):

                > Nauka też się posługuje modelami np. modelem atomu, komórki, błony komórkowej.
                > Opisuje modele a nie atom, komórkę itd. I postępactwo w te modele wierzy jak w
                > bożki.

                Dzięki temu "postępactwu" wierzącemu w modele naukowe we wszystkich rozwiniętych krajach nie ma już problemów z dostępem do żywności, ludzie nie umierają już z głodu, lub nie muszą już okradać i zabijać innych.
                A co robi np. kościół katolicki jak jest np. susza i grozi klęska urodzaju?
                • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 18:16
                  "...co robi np. kościół katolicki jak np. susza i grozi klęska urodzaju?"
                  [chyba klęska nieurodzaju?]

                  robi mniej więcej to samo, co inni: ma nadzieję, że będzie padać, różnica jest taka, że Katolicy się modlą o deszcz, inni się nie modlą. Efekt jest ten sam: deszcz spadnie lub nie spadnie.
                  Po wszystkim nie-katolicy się cieszą (opady), albo smucą, myślą: trudno (susza); Katolicy się cieszą (opady), zanoszą dziękczynne modły, albo smucą, myślą: Bóg tak chciał (susza), zanoszą modły przebłagalne.
                  Dla deszczu to obojętne czy ktoś się pomodli o jego spadnięcie lub nie pomodli. Jego spadnięcie/ niespadnięcie to, pomijając wymuszone opady z udziałem tlenku (?) srebra, wypadek losowy.

                  PS. ach więc jest i postępactwo. Obok lewactwa? A kim jest ktoś, co myśli jak "postępactwo", wierzy w potęgę nauki, wydaje mu się, że religie wciskają ciemnotę i, co do zasady (w większości wypadków), jest przeciw aborcji?
                  To takie lewackie prawactwo?
                  Myślące prawackie biedactwo.
                  Powodzenia w wymyślactwie wyrarzewnictwa.
                • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 19:26
                  To dzięki chrześcijanom postała cywilizacja europejska. Ora et labora.
                  Niestety marksizm-leninizm i inne ateizmy cofnęły Europę o setki lat świetlnych.
                  • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 20:58
                    no jeszcze dzięki Grekom, Rzymianom, Kartagińczykom, Arabom, Turkom...
                    Chrześcijan zasług nie można zapomnieć, serio i bez skreśleń.
                    Ale teraz mamy XXI wiek i pewne rzeczy trzeba przemyśleć, przeformułować, przedefiniować...
                    Marksizm-leninizm... o setki lat? Negative, najwyżej o kilkadziesiąt, nie mniej niż wojny religijne (np.: najazd Szwedów w XVIIw. zniszczył dziesiątki miejscowości w Polsce), nie mniej niż I i II wojny Światowe, wywołane przez "ateistów" mających na pasach Gott mit uns? idących w pole po mszy ?
                    • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 21:16
                      Co ty z tym Gott mit uns? Nie wiesz o co w tym chodziło? pl.wikipedia.org/wiki/Gott_mit_uns
                      Równie dobrze można napisać "Wolność, równość , braterstwo albo śmierć", czy "Socjalizm albo śmierć".
                      • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 09.08.16, 22:42
                        właściwie to się zgadzam.
                        Chodziło mi o to aby nie wywołać tu po raz kolejny niekończącej się licytacji pomiędzy wierzącymi/niewierzącymi (nie zaliczam się ani do tych ani do tych), kto więcej zła w historii zrobił.
                        To taki sport tutejszy (: udowadniać większe winy w historii wierzących/niewierzących), gdy to czy ktoś więcej/mniej nazabijał/namordował nie zależy od czyjejś religijności/ jej braku a od znacznie bardziej złożonych rzeczy/procesów.
            • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 00:21
              Ulegasz medialnej histerii. Allah nie dorasta przykładowo do pięt naszym kierowcom, którzy rocznie eksterminują kilkutysięczną rzeszę Polaków, rokrocznie! Od wynalezienia samochodu w wypadkach na całym świecie zginęło już kilkadziesiąt milionów ludzi, w 100 lat cała Polska do piachu. To może najpierw zwalczmy motoryzację, potem weźmiemy się za Berlin, co?
              Ale przede wszystkim, przeczytaj na spokojnie co napisałaś i powiedz uczciwie, bez zacietrzewienia: czy ty w to naprawdę wierzysz? Wystaw sobie świadectwo.
        • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 00:30
          feelek napisał:

          > odrzucam brak sensu opierając się nie na wierze, ale na wiedzy i.... niewiedzy.
          > Wg mnie to lepsze niż opierać wszystko na niesprawdzonych faktach

          Oprzyj się na czym chcesz, feelek. Ale dlaczego inni mieliby się opierać na tym, co ty sobie upatrzyłeś i uznajesz za lepsze? A jeśli to, co dla ciebie lepsze, jest dla mnie gorsze, szkodliwe? Albo szkodliwe dla świata? Z jakiej racji mam to cenić, czy w ogóle uznać?
          Poza tym, może gdybyś nam powiedział coś więcej o sobie, przedstawił dokonania, osiągnięcia... itp., uznalibyśmy, że twoje mniemania są cośkolwiek warte, może nawet zostałbyś moim guru, kto wie? Mnie łatwo uwieść autorytetem. Ale tak w ciemno, zaocznie to trudne, zauważ - byłaby to skrajna naiwność i nieodpowiedzialność z mojej strony.
          • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 01:06
            wydaje mi się, że Kolega Spinoff przypisujesz mi rzeczy, których wcale nie mam zamiaru osiągnąć.
            Przedstawiłem swoje poglądy i w najmniejszym stopniu nie uzurpuję sobie aby to były Twoje poglądy.
            Może tak dzieje się mimowolnie? Ja ani trochę tego nie chcę, a Ty je jakoś tam kupujesz?
            (tzn. wydają Ci się one cokolwiek słuszne?).

            Najmniejszego nie mam zamiaru być czyimkolwiek guru, ja tylko chciałbym poruszyć czyjkolwiek umysł do zastanowienia się nad sprzecznościami rozmaitych przekazów nazywanych religiami.

            Może też marzy mi się jakieś znalezienie wspólnego mianownika czemu religie uniwersalne zanadto przeszkadzają poprzez uzurpowanie sobie wyłączności na głoszenie prawdy?
            • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 12:11
              Wybacz, ale nie mogę odpowiadać za to, co ci się wydaje. Chciałem po prostu żebyś rozwiał moje wątpliwości. Pytałem:
              dlaczego inni mieliby się opierać na tym, co ty sobie upatrzyłeś i uznajesz za lepsze? A jeśli to, co dla ciebie lepsze, jest dla mnie gorsze, szkodliwe? Albo szkodliwe dla świata? Z jakiej racji mam to cenić, czy w ogóle uznać?
              Chcę poznać tę rację, a nuż mnie przekona. Pogadajmy jak Koledzy, szczerze i bez uprzedzeń.
              Poza tym, cenisz sobie życie w prawdzie, ona nas wyzwoli... itd. Spróbuj więc wykazać własnym postępowaniem, że tak rzeczywiście jest i przedstaw się, jak prosiłem, zapoznaj nas z prawdą, z faktami tyczącymi najprzód ciebie: ile masz lat, jakie wykształcenie, czym i od kiedy się zajmujesz, jakie masz sukcesy na tym polu... itp. Nie ma to jak własny przykład! Inaczej trudno mi brać to, co głosisz, za szczere. Sam rozumiesz, to jest internet. Ale ja jestem żądny wiedzy - i kto wie? - może się na niej oprę.
              • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 18:19
                odpowiadam:
                niew wiem " dlaczego inni mieliby opierać się na tym, co sobie upatrzyłeś.... etc".
                Cytuję dokładnie aby nic nie przekręcić.
                Nie mogę ani ja, ani nikt odpowiedzieć na tak postawione pytanie bo ono sugeruje mi rzeczy, które nie są ze mną w jakikolwiek sposób związane. Ja sobie niczego nie upatrzyłem. Jesli chodzi Spinoffowi o to, że mam na jakiś temat poglądy, to to jest w Świecie dopuszczalne.
                Nigdzie nie napisałem, ze mają to być poglądy Spinoffa.
                Daruj Kolega: moje poglądy możesz sobie przeczytać, jeśli czyjekolwiek poglądy są dla niego szkodliwe, niech nie czyta forów dyskusyjnych.
                Taka rada.
                Przedstawiam się: feelek, człowiek, planeta: Ziemia, wykształcenie adekwatne, osiągnięcia: rodzina, dom, kilkadziesiąt udanych przeżytych lat, wiara w ludzi...
                ale wiesz, prośba: staraj się żyć swoim życiem, nie: "rozwieję twoich wątpliwości". To musisz sam. Prośby dalsze o to będę musiał niestety zignorować. Nie ten adres.
                • spinoff Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 10.08.16, 23:54
                  No i jest! Życie w prawdzie typowego rycerza Prawdy.
                  Wątpliwości rozwiałeś wzorowo. Sorry, jeśli cię przy tym zirytowałem, ale zainspirowałeś mnie tytułem wątku i też "nie mogłem sobie odmówić".
                  Dzięki, również pozdrawiam.
    • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 11.08.16, 01:54
      i to by było na tyle.
      dyskutować ciężka rzecz.
      a zwł. w necie.
      dzięki wszystkim.
      pzdr.
      f., założyciel wątku
      • vectorec Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 11.08.16, 07:47
        > - skąd się wzięliśmy?
        To sprawka Kreatora

        >- skąd wiadomo, że jest Bóg?
        Jeśli był/jest Kreator, to nazywamy go Bogiem

        >- skąd wiadomo, że należy żyć zgodnie z zaleceniami tego czy innego Kościoła, a nie jakiegoś
        > innego?
        To są propozycje, model relecji. Całkiem dobry, sprawdzony, przyjęty w Polsce 1050 lat temu.

        >- jak uczciwie ma ktokolwiek odmawiać modlitwy, które sugerują monopol na prawdę 1 religii i tym > samym wykluczają uczciwość innej (przykład: modlitwa Credo)
        Są różne modele relacji człowieka z transcendencją. Katolicyzm jest chyba najlepszym.
        • wariant_b Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 11.08.16, 22:38
          vectorec napisał(a):
          >> - skąd się wzięliśmy?
          > To sprawka Kreatora

          W moim przypadku raczej rodziców.

          > Jeśli był/jest Kreator, to nazywamy go Bogiem

          Jeśli był/jest to zapewne miał jakąś własną tożsamość i własne określenie -
          czy to imię, czy nazwisko, czy numer fabryczny - w każdym razie coś
          bardziej indywidualnego niż pospolite "bóg" współdzielone z kreatorami
          innych religii. Coś czym sam się określał lub był określany przez innych
          kreatorów, o ile takowi byli/są. Jeśli istnieje, nie jest "bogiem", ale kimś.


          > To są propozycje, model relecji. Całkiem dobry, sprawdzony...

          Może i był dobry, sprawdzony, przyjęty, za czasów feudalizmu.
          Ale te czasy gdzie indziej minęły, a i u nas nieuchronnie mijają.
          Bóg może i był dobrym panem, ale nie jest dobrym obywatelem.
          • feelek Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 12.08.16, 02:58
            frappant Wariancie (czy jakoś tak...)
          • snajper55 Re: nie mogłem sobie odmówić w związku z ŚDM 12.08.16, 15:18
            wariant_b napisał:

            > > To są propozycje, model relecji. Całkiem dobry, sprawdzony...
            >
            > Może i był dobry, sprawdzony, przyjęty, za czasów feudalizmu.
            > Ale te czasy gdzie indziej minęły, a i u nas nieuchronnie mijają.
            > Bóg może i był dobrym panem, ale nie jest dobrym obywatelem.

            O, przepraszam, Budda (w odróżnieniu od np Dionizosa) wydaje się całkiem dobrym obywatelem. Choć jego wyznawcy już niekoniecznie.

            S.
Pełna wersja