Czego uczy się na lekcjach religii w szkole?

19.11.16, 19:48
Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? Mozna się czegoś dowiedzieć o islamie, buddyzmie i hinduizmie? Albo ewangelizmie? Czy tez jest tam prezentowany tylko odłam rzymsko-katolicki chrześcijaństwa?
    • m.c.hrabia Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 21.11.16, 14:01
      opowiada się bajki ,klechdy, i tym podobne pierdoły,to nie jest żadna nauka to indoktrynacja.

      równie dobrze i równie przydatnie można uczyć o mitologii Śródziemia stworzonej przez Tolkiena.
      • lumpior Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 09:37
        Bezwzględnej miłości,uwielbienia i uległości dla kleru.
        • olszak-przytycki Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 14:55
          Ja po tych indoktrynacjach wyniosłem coś przeciwnego.
          • m.c.hrabia Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 19:59
            no i co? chwalisz się swym ajkiu ?
            nie ma czym.
        • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 19:03
          lumpior napisał:

          > Bezwzględnej miłości,uwielbienia i uległości dla kleru.
          >

          Gdyby to była prawda, to wszyscy byliby fanami kleru, zaś nie zauważyłem tu ani jednego :)
          Jaki więc z tego płynie wniosek ? .... ano taki, że wypisujecie tu ateistyczne kłamstwa, ale cóż się dziwić osobnikom, o których już starożytni mówili, że są głupcami :)
          • m.c.hrabia Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 20:01
            to jest prawda ,
            czym innym jest przyswajanie tej niby nauki.
            • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 21:43
              m.c.hrabia napisał:

              > to jest prawda ,
              > czym innym jest przyswajanie tej niby nauki.

              Czy historię, socjologię, psychologię, prawo, filozofię również uważasz za "niby nauki" ?
              • m.c.hrabia Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 17:58

                Czy historię, socjologię, psychologię, prawo, filozofię również uważasz za "niby nauki" ?


                nauka opiera się na sprawdzalnych faktach ,tylko tyle
                dziedzictwo Maryi jest nie sprawdzalne .
          • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 22.11.16, 21:46
            conciliacissimus napisał:

            > Jaki więc z tego płynie wniosek ? .... ano taki, że wypisujecie tu ateistyczne
            > kłamstwa, ale cóż się dziwić osobnikom, o których już starożytni mówili, że są
            > głupcami :)

            A ci bardzo mądrzy całują biskupa w pierścień na palcu ręki.Jeszcze papieża Pawła VI noszono w lektyce i całowano w pierścień na paluchu stopy.
            Widziałam jak ojca Tadeusza całują w rękę.Ale to tylko ci mądrzy katolicy.
            Kiedy byłam dzieckiem to widziałam jak każdego księdza całowano w rękę przyklękając.I to są ateistyczne kłamstwa?
            Bujaj się.
            • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 19:11
              pocoo napisała:

              > conciliacissimus napisał:
              >
              > > Jaki więc z tego płynie wniosek ? .... ano taki, że wypisujecie tu ateist
              > yczne
              > > kłamstwa, ale cóż się dziwić osobnikom, o których już starożytni mówili,
              > że są
              > > głupcami :)
              >
              > A ci bardzo mądrzy całują biskupa w pierścień na palcu ręki.Jeszcze papieża Paw
              > ła VI noszono w lektyce i całowano w pierścień na paluchu stopy.
              > Widziałam jak ojca Tadeusza całują w rękę.Ale to tylko ci mądrzy katolicy.
              > Kiedy byłam dzieckiem to widziałam jak każdego księdza całowano w rękę przyklęk
              > ając.I to są ateistyczne kłamstwa?
              > Bujaj się.

              A, co to ma do rzeczy ? Przecież każdy gentleman całuje kobietę w rękę, co wcale nie oznacza, że jest jej uległy, czy pełen uwielbienia :)
              W katolicyzmie, zwłaszcza tradycyjnym, całowanie w rękę księdza, nigdy nie oznaczało miłości i uwielbienia lub, że jest się mu uległym. Wierni całowali "rękę, która jest konsekrowana", ponieważ trzyma samego Chrystusa. Ale skąd mają to wiedzieć osobnicy, o których już starożytni mówili, że są głupcami ?
              • m.c.hrabia Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 20:19
                Wierni całowali "rękę, która jest konsekrowana", ponieważ trzyma samego Chrystusa.


                chyba za jaja.
                • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 21:40
                  m.c.hrabia napisał:

                  > Wierni całowali "rękę, która jest konsekrowana", ponieważ trzyma samego C
                  > hrystusa
                  .

                  >
                  >
                  > chyba za jaja.

                  Katolicy uważają,że Jezus był facetem bez jaj,ale jak napisano w Biblii miał penisa .Obrzezanego.Przez Internet można kupić ciało Chrystusa 1000 szt za 15 zł,lub te większe,które wpieprza ksiądz 1000 szt za 17,50 i tą "niekonsekrowaną" swoją ręką wkładać sobie do buzi.Bezglutenowe lub razowe ciało Chrystusa jest troszkę droższe.
                  • asia-loi Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 18:26
                    pocoo napisała:

                    > m.c.hrabia napisał:
                    >
                    > > Wierni całowali "rękę, która jest konsekrowana", ponieważ trzyma sa
                    > mego Chrystusa
                    .

                    >
                    > > chyba za jaja.
                    >
                    > Katolicy uważają,że Jezus był facetem bez jaj,ale jak napisano w Biblii miał p
                    > enisa .Obrzezanego.Przez Internet można kupić ciało Chrystusa 1000 szt za 15 z
                    > ł,lub te większe,które wpieprza ksiądz 1000 szt za 17,50 i tą "niekonsekrowaną"
                    > swoją ręką wkładać sobie do buzi.Bezglutenowe lub razowe ciało Chrystusa jest
                    > troszkę droższe.

                    https://yoursmiles.org/tsmile/rulez/t2027.gif

                    pocoo i m.c.hrabia - rozbawiliście mnie, swoimi postami w tym wątku do łez. Dawno się tak nie uśmiałam.

                    https://www.watchmanscryforum.com/forum/images/smilies2/haha.gif
                    • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 19:20
                      asia-loi napisała:

                      > pocoo i m.c.hrabia - rozbawiliście mnie, swoimi postami w tym wątku do łez.

                      A to takie poważne katolickie credo.Chociaż,z której strony by nie spojrzeć na katolicyzm ,to cwaniactwo,kłamstwo,oszustwo,złodziejstwo,wynaturzenia i naciąganie ludzi w majestacie prawa.A ile kretynizmów...
              • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 21:28
                conciliacissimus napisał:

                > Wierni całowali "rękę,
                > która jest konsekrowana", ponieważ trzyma samego Chrystusa. Ale skąd mają to w
                > iedzieć osobnicy, o których już starożytni mówili, że są głupcami ?

                A może ci mądrzy wiedzą,czy tą ręką "konsekrowaną" może ksiądz podcierać sobie dupę?A którą trzyma penisa kiedy molestuje dziecko?Powinieneś wiedzieć.Nie jesteś starożytnym głupcem.
                • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 23.11.16, 22:27
                  pocoo napisała:

                  > conciliacissimus napisał:
                  >
                  > > Wierni całowali "rękę,
                  > > która jest konsekrowana", ponieważ trzyma samego Chrystusa. Ale skąd maj
                  > ą to w
                  > > iedzieć osobnicy, o których już starożytni mówili, że są głupcami ?
                  >
                  > A może ci mądrzy wiedzą,czy tą ręką "konsekrowaną" może ksiądz podcierać sobie
                  > dupę?A którą trzyma penisa kiedy molestuje dziecko?Powinieneś wiedzieć.Nie jest
                  > eś starożytnym głupcem.

                  A, ty czym podcierasz sobie dupę ... nogą ?
                  Czy z tego wynika, że nie wolno kobiety całować w rękę ?
                  A, w usta można ? ..... przecież w usta również bierze różne "przedmioty" :)))
                  Opowiedz coś o tym, lubię czytać ucieszne ględzioły.
                  • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 00:04
                    conciliacissimus napisał:
                    > A, ty czym podcierasz sobie dupę ... nogą ?

                    Wilgotną chusteczką.

                    > Czy z tego wynika, że nie wolno kobiety całować w rękę ?

                    Czy mam tobie napisać"ucieszne ględzioły"o tym,jaka jest różnica między kobietą a księdzem?
                    Nie widzisz? Tak mi przykro.

                    > A, w usta można ? ..... przecież w usta również bierze różne "przedmioty" :)))

                    Nie widziałam aby wierni w usta księdza całowali.Co ksiądz w usta bierze zwisa mi nawet ,jeżeli bierze coś twojego.
                    Jeszcze nie widzisz różnicy między księdzem a kobietą? No cóż,nic dodać nic ująć.


                    • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 20:12
                      pocoo napisała:

                      > conciliacissimus napisał:
                      > > A, ty czym podcierasz sobie dupę ... nogą ?
                      >
                      > Wilgotną chusteczką.

                      Czyli zawsze masz wilgotno ?

                      > > Czy z tego wynika, że nie wolno kobiety całować w rękę ?
                      >
                      > Czy mam tobie napisać"ucieszne ględzioły"o tym,jaka jest różnica między kobietą
                      > a księdzem?
                      > Nie widzisz? Tak mi przykro.

                      Ręka, jak ręka, każda jest inna, a jeśli jest umyta, to lepiej taką pocałować, niż np. brudny policzek. Czujesz różnicę ?

                      > > A, w usta można ? ..... przecież w usta również bierze różne "przedmioty"
                      > :)))
                      >
                      > Nie widziałam aby wierni w usta księdza całowali.Co ksiądz w usta bierze zwisa
                      > mi nawet ,jeżeli bierze coś twojego.
                      > Jeszcze nie widzisz różnicy między księdzem a kobietą? No cóż,nic dodać nic ująć.

                      Nie napisałem nic o całowaniu księdza w usta, lecz kobietę - czytaj ze zrozumieniem (o ile nie za dużo od ciebie wymagam). Widzę wszystkie różnice i podobieństwa, dostrzegam nawet różnicę pomiędzy czystą ręką księdza a brudną ręką kobiety :)
                      • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 20:31
                        conciliacissimus napisał:
                        > Czyli zawsze masz wilgotno ?

                        Przestań wierzyć.Sprawdź.


                        > Ręka, jak ręka, każda jest inna, a jeśli jest umyta, to lepiej taką pocałować,
                        > niż np. brudny policzek. Czujesz różnicę ?

                        A pocałuj mnie w czyste dupsko.

                        > Nie napisałem nic o całowaniu księdza w usta, lecz kobietę - czytaj ze zrozumie
                        > niem (o ile nie za dużo od ciebie wymagam).

                        Ja napisałam o całowaniu księdza w rękę.Ty jako analogię wrzuciłeś całowanie kobietę w usta.

                        >Widzę wszystkie różnice i podobieńs
                        > twa, dostrzegam nawet różnicę pomiędzy czystą ręką księdza a brudną ręką kobiet
                        > y :)
                        Z kim ty się zadajesz Fe.A całuj namiętnie czystą rękę księdza.Ja nie mam nic przeciwko temu.
                        • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 25.11.16, 08:36
                          pocoo napisała:

                          > conciliacissimus napisał:
                          > > Czyli zawsze masz wilgotno ?
                          >
                          > Przestań wierzyć.Sprawdź.

                          Tego tylko brakowało. Jeszcze ręka by mi odpadła :)

                          > > Ręka, jak ręka, każda jest inna, a jeśli jest umyta, to lepiej taką pocałować,
                          > > niż np. brudny policzek. Czujesz różnicę ?
                          >
                          > A pocałuj mnie w czyste dupsko.

                          Może ono i czasami jest czyste, ale zawsze pomarszczone, a ja gerontofilem nie jestem :)

                          > > Nie napisałem nic o całowaniu księdza w usta, lecz kobietę - czytaj ze zrozumie
                          > > niem (o ile nie za dużo od ciebie wymagam).
                          >
                          > Ja napisałam o całowaniu księdza w rękę.Ty jako analogię wrzuciłeś całowanie ko
                          > bietę w usta.

                          Nie. Jako analogię wrzuciłem całowanie kobiety w rękę i zapytałem, czy można całować ją w usta, skoro wkłada w nie różne "przedmioty". Nie udzieliłaś jednak odpowiedzi, a w zamian zaczęłaś po kretyńsku pisać coś o całowaniu księdza w usta. Ty w ogóle trochę myślisz, zanim coś napiszesz ?

                          > >Widzę wszystkie różnice i podobieńs
                          > > twa, dostrzegam nawet różnicę pomiędzy czystą ręką księdza a brudną ręką kobiety :)
                          >
                          > Z kim ty się zadajesz Fe.A całuj namiętnie czystą rękę księdza.Ja nie mam nic
                          > przeciwko temu.

                          Co jest dla ciebie nie tak z czystą ręką księdza ?
                          • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 25.11.16, 09:30
                            conciliacissimus napisał:

                            > Tego tylko brakowało. Jeszcze ręka by mi odpadła :)

                            > Może ono i czasami jest czyste, ale zawsze pomarszczone, a ja gerontofilem nie
                            > jestem :)

                            > Nie. Jako analogię wrzuciłem całowanie kobiety w rękę i zapytałem, czy można ca
                            > łować ją w usta, skoro wkłada w nie różne "przedmioty". Nie udzieliłaś jednak o
                            > dpowiedzi, a w zamian zaczęłaś po kretyńsku pisać coś o całowaniu księdza w ust
                            > a. Ty w ogóle trochę myślisz, zanim coś napiszesz ?

                            > Co jest dla ciebie nie tak z czystą ręką księdza ?

                            TY wiesz jasnowidzu od siedmiu boleści,ze kiedy z ciebie wychodzi totalny,prymitywny cham,to musisz znów zmienić nick,abym sie do ciebie odezwała.Albo i nie.
                            • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 25.11.16, 20:24
                              > TY wiesz jasnowidzu od siedmiu boleści,ze kiedy z ciebie wychodzi totalny,prymitywny cham,to
                              > musisz znów zmienić nick,abym sie do ciebie odezwała.Albo i nie.

                              Z kim byś tak żywo dyskutowała, doznawała emocjonalnych uniesień, nabierała ciekawych inspiracji, rozwijała się intelektualnie, nabierała kulturalnej ogłady i smakowała światowego blichtru, gdybym od czasu do czasu nie zaszczycał swoim komentarzem tego zaściankowego, lewackiego matecznika ateistycznych nieudaczników jakim jest to żałosne forum ?
    • gadzina_polska Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 24.11.16, 11:14
      chywomod napisał:

      > Czego uczy się na lekcjach religii w szkole?

      Niczego. Nie można indoktrynacji nazywać uczeniem czegoś.
      • jacek_x Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 27.11.16, 17:15
        gadzina_polska napisał:
        > > Czego uczy się na lekcjach religii w szkole?
        > Niczego. Nie można indoktrynacji nazywać uczeniem czegoś.
        =====
        Nie wiem jak obecnie , ale dawniej oprócz malowania kredkami Matki Boskiej na niebiesko i Pana Jezusa na bialo czerwono uczono mnię na lekckjach religii , ze zasada" cel uświeca środki" nie jest własciwa.
        Rozumiem, że teraz celem zycia współczesnego niewolnika jest gromadzić środki finansowe i konsumować cokolwiek sprawia przyjemność, być "trendy" i kupować co modne lub co reklamują i się tym cieszyć.
        Na pewno lekcje religi nie uczą jak osiagnąć sukces w post-industrialnym kaptalizmie. Są do tego zupelnie nieprzydatne.
        Pomijając mitologię chrzescijanską, na krytyce której wielu forumowych dyskutantów się skupia i czerpie intelektualną satysfakcję, zadaniem religii chrzescijanskich i innych jest tarsformacja ssaka drapieżnego jakim jest czlowiek w istotę wyzwoloną ze swej zwierzecej natury.
        • wariant_b Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 27.11.16, 19:58
          jacek_x napisał:
          > Na pewno lekcje religi nie uczą jak osiagnąć sukces w post-industrialnym kaptalizmie.
          > Są do tego zupelnie nieprzydatne.

          Ależ uczą - religia to świetna szkoła hipokryzji i oportunizmu
          - jakże przydatnych w post-industrialnym kapitalizmie.

          Choć szczerze mówiąc, w feudalizmie religia spisywała się lepiej.
          Tyle, że wtedy szkoły powszechne nie były potrzebne.
          • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 28.11.16, 18:50
            wariant_b napisał:

            > jacek_x napisał:
            > > Na pewno lekcje religi nie uczą jak osiagnąć sukces w post-industrialnym
            > kaptalizmie.
            > > Są do tego zupelnie nieprzydatne.
            >
            > Ależ uczą - religia to świetna szkoła hipokryzji i oportunizmu
            > - jakże przydatnych w post-industrialnym kapitalizmie.

            Czy mógłbyś wskazać na czym polega ta nauka "hipokryzji i oportunizmu", czy tylko tak palnąłeś, z głupoty ?

            > Choć szczerze mówiąc, w feudalizmie religia spisywała się lepiej.
            > Tyle, że wtedy szkoły powszechne nie były potrzebne.

            A, co ma religia do szkoły powszechnej ?
            • snajper55 Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 28.11.16, 22:09
              conciliacissimus napisał:

              > Czy mógłbyś wskazać na czym polega ta nauka "hipokryzji i oportunizmu", czy tyl
              > ko tak palnąłeś, z głupoty ?

              Na przykład na tym, że do czystości wzywa ksiądz mający kochankę lub obmacujący chłopców. Czy na tym, że do ubóstwa wzywają jeżdżący luksusowymi limuzynami księża. Na tym, że Caritasy zebraną kasę wydają na swoje potrzeby.

              S.
              • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 28.11.16, 22:26
                snajper55 napisał:

                > conciliacissimus napisał:
                >
                > > Czy mógłbyś wskazać na czym polega ta nauka "hipokryzji i oportunizmu", c
                > zy tyl
                > > ko tak palnąłeś, z głupoty ?
                >
                > Na przykład na tym, że do czystości wzywa ksiądz mający kochankę lub obmacujący
                > chłopców. Czy na tym, że do ubóstwa wzywają jeżdżący luksusowymi limuzynami ks
                > ięża. Na tym, że Caritasy zebraną kasę wydają na swoje potrzeby.

                Eeetam, taką hipokryzją to posługują się wszyscy rodzice i nauczyciele, np. mówiąc dziecku aby nie przeklinało, gdy sami klną na potęgę, albo zakazując palenia i picia, kiedy sami od tego nie stronią.
                Co do księży, to nie znam żadnego, który jeździłby luksusowymi limuzynami, a znam wielu, którzy żadnego samochodu nie mają.
                Caritasy kasę wydają na swoje potrzeby, tak jak wszystkie inne fundacje dobroczynne, ale i tak mniejszą, niż one.
                • snajper55 Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 00:21
                  conciliacissimus napisał:

                  > Eeetam, taką hipokryzją to posługują się wszyscy rodzice i nauczyciele, np. mów
                  > iąc dziecku aby nie przeklinało, gdy sami klną na potęgę, albo zakazując paleni
                  > a i picia, kiedy sami od tego nie stronią.

                  Tacy rodzice to właśnie hipokryci.

                  > Co do księży, to nie znam żadnego, który jeździłby luksusowymi limuzynami, a zn
                  > am wielu, którzy żadnego samochodu nie mają.

                  www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/jakimi-samochodami-jezdza-po-drogach-biskupi/pxkkyxx
                  > Caritasy kasę wydają na swoje potrzeby, tak jak wszystkie inne fundacje dobroc
                  > zynne, ale i tak mniejszą, niż one.

                  Niektóre Caritasy wszystko co zbiorą wydają na swoje potrzeby. Na przykład:

                  Caritas Archidiecezji Lubelskiej 2012

                  Przychody organizacji 2,4 mln.
                  Koszty administracyjne 2,0 mln.
                  Wynagrodzenia 0,5 mln.

                  Dane, podane przez Caritas, pochodzą ze strony: sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/

                  S.
                  • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 20:59
                    snajper55 napisał:

                    > Niektóre Caritasy wszystko co zbiorą wydają na swoje potrzeby. Na przykład:
                    >
                    > Caritas Archidiecezji Lubelskiej 2012
                    >
                    > Przychody organizacji 2,4 mln.
                    > Koszty administracyjne 2,0 mln.
                    > Wynagrodzenia 0,5 mln.
                    >
                    > Dane, podane przez Caritas, pochodzą ze strony: sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/

                    Albo prymitywnie kłamiesz, albo nie potrafisz analizować danych :))
                    W którym miejscu znalazłeś te dane, biedaku, bo z podanego linku wynika coś całkiem innego ?
                    • wariant_b Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 23:02
                      > Albo prymitywnie kłamiesz, albo nie potrafisz analizować danych :))
                      > W którym miejscu znalazłeś te dane, biedaku, bo z podanego linku
                      > wynika coś całkiem innego ?

                      sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/Search/Print/11186?reporttypeId=11
                      A co wynika?
                      • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 30.11.16, 20:15
                        wariant_b napisał:

                        > > Albo prymitywnie kłamiesz, albo nie potrafisz analizować danych :))
                        > > W którym miejscu znalazłeś te dane, biedaku, bo z podanego linku
                        > > wynika coś całkiem innego ?
                        >
                        > sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/Search/Print/11186?reporttypeId=11
                        > A co wynika?

                        Wynika, że bardzo rzetelnie wypełnia swoje zadania statutowe, co potwierdzają bilanse roczne, które można sprawdzić w podanym przez ciebie linku.
                    • snajper55 Caritas w liczbach 01.12.16, 16:17
                      conciliacissimus napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > Dane, podane przez Caritas, pochodzą ze strony: sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/
                      >
                      > Albo prymitywnie kłamiesz, albo nie potrafisz analizować danych :))
                      > W którym miejscu znalazłeś te dane, biedaku, bo z podanego linku wynika coś cał
                      > kiem innego ?

                      Przecież wyraźnie napisałem skąd te dane pochodzą. Może nie potrafisz ich wyszukać? Trzeba zrobić tak:

                      - w pole "znazwa organizacji" wpisujesz caritas i klikasz "Znajdź"
                      - z wyświetlonych Caritasów wybierasz CARITAS ARCHIDIECEZJI LUBELSKIEJ i klikasz w jego nazwę
                      - Wyświetlają się wtedy sprawozdania złożone przez ten Caritas. Trzeba kliknąć na Sprawozdanie merytoryczne za 2012 rok złożone przez Caritas 2 lipca 2013 o godzinie 12:02:15 i w nim są podane przeze mnie dane. Powtórzę je bez zaokrągleń:

                      2.392.919,65 zł - łączna kwota przychodów organizacji
                      2.031.386,82 zł - koszty administracyjne
                      w tym
                      476.036,40 zł - wynagrodzenia

                      Tak więc:

                      - Caritas wydał 84,9% swych przychodów na koszty administracyjne;
                      - Caritas wydał 19,9% swych przychodów na wynagrodzenia.

                      S.
                      • conciliacissimus Re: Caritas w liczbach 03.12.16, 18:24
                        snajper55 napisał:

                        > Tak więc:
                        >
                        > - Caritas wydał 84,9% swych przychodów na koszty administracyjne;
                        > - Caritas wydał 19,9% swych przychodów na wynagrodzenia.

                        Czy ty wiesz, czym zajmuje się Caritas ? Zapewne nie, stąd twoje zdziwienie :)

                        Otóż owe "koszty administracyjne", to są koszty pomocy dzieciom (kolonie, obozy, zimowiska, wakacje, stypendia), wypoczynek dla niepełnosprawnych, wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego, szkolenia i aktywacja zawodowa dla bezrobotnych. prowadzenie kuchni dla ubogich itd. itp.
                        "Wynagrodzenia", jak widać z ogromu działalności pomocowej, wymagającej zatrudnienia wielu specjalistów z różnych dziedzin: opiekunów, nauczycieli, prawników, rehabilitantów, kucharzy itd. stanowią niewielki procent kosztów ogólnych.
                        • pocoo Re: Caritas w liczbach 03.12.16, 19:41
                          conciliacissimus napisał:

                          > Otóż owe "koszty administracyjne", to są koszty pomocy dzieciom...

                          Dziękuję.Bardzo dziękuję. Ogromnie...
                          Gdyby nie ty,umarłabym w nieświadomości ,co właściwie znaczy słowo"administracyjne". Jakiegoż wzniosłego znaczenia nabrało i...do nieba poleciało.
                          I tak powstawały religie.
                          • conciliacissimus Re: Caritas w liczbach 04.12.16, 09:44
                            pocoo napisała:

                            > conciliacissimus napisał:
                            >
                            > > Otóż owe "koszty administracyjne", to są koszty pomocy dzieciom...
                            >
                            > Dziękuję.Bardzo dziękuję. Ogromnie...

                            Proszę bardzo. Cieszę się, że chociaż ty to zrozumiałaś.
                            Taki np. „Dom Spotkania” w Dąbrowicy, który od 1995 r. służy ludziom, niosąc pomoc charytatywną chorym, niepełnosprawnym i ubogim oraz organizuje letni i zimowy wypoczynek dla dzieci z najuboższych rodzin. Na koszty administracyjne tylko tego jednego ośrodka składają się: zużycie materiałów i energii, usługi obce, podatki i opłaty, wynagrodzenia oraz ubezpieczenia i inne świadczenia, amortyzacja.
                        • snajper55 Re: Caritas w liczbach 05.12.16, 04:21
                          conciliacissimus napisał:

                          > Otóż owe "koszty administracyjne", to są koszty pomocy dzieciom (kolonie, obozy
                          > , zimowiska, wakacje, stypendia), wypoczynek dla niepełnosprawnych, wypożyczaln
                          > ie sprzętu rehabilitacyjnego, szkolenia i aktywacja zawodowa dla bezrobotnych.
                          > prowadzenie kuchni dla ubogich itd. itp.

                          Nieprawda. To, o czym piszesz, to "koszty z tytułu prowadzenia nieodpłatnej działalności pożytku publicznego". Nie wchodzą one w skład kosztów administracyjnych.

                          > "Wynagrodzenia", jak widać z ogromu działalności pomocowej, wymagającej zatrudn
                          > ienia wielu specjalistów z różnych dziedzin: opiekunów, nauczycieli, prawników,
                          > rehabilitantów, kucharzy itd. stanowią niewielki procent kosztów ogólnych.

                          Jakiego ogromu działalności??? Główną działalnością Caritasu jest zbieranie kasy, którą następnie wydają na własne potrzeby. Niewielki procent??? 19,9% przychodów wydany na wynagrodzenia to niewielki procent??? No nie rób sobie jaj. Caritas to po prostu złodziejska firma.

                          S.
                          • pocoo Re: Caritas w liczbach 05.12.16, 08:42
                            snajper55 napisał:
                            >No nie rób sobie jaj.

                            Delikatnie ujmując,on sobie robi z nas jaja od zawsze i wydaje mu się,ze jest mądry i błyskotliwy.
                            Ta jego megalomania nawet mnie nie wkurza.Mam o nim zupełnie inne zdanie, niż on o sobie.
                            Zwisa mi.

                            > Caritas to po prostu złodziejska firma.
                            >
                            Dla mnie wszystko sygnowane krzyżem jest zbrodnicze ,jak świat światem
            • wariant_b Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 01:12
              > Czy mógłbyś wskazać na czym polega ta nauka "hipokryzji i oportunizmu"

              Bo: Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego Prorokiem.
              Jeśli potrafisz nam wyjaśnić dlaczego, to może sam zrozumiesz.

              > A, co ma religia do szkoły powszechnej ?

              Nic, Bóg nie kazał nam uczyć dzieci. Sami to wymyśliliśmy.
              • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 21:02
                wariant_b napisał:

                > > Czy mógłbyś wskazać na czym polega ta nauka "hipokryzji i oportunizmu"
                >
                > Bo: Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego Prorokiem.
                > Jeśli potrafisz nam wyjaśnić dlaczego, to może sam zrozumiesz.

                Dlaczego ja mam wyjaśniać jakieś szatanistyczne brednie ?

                > > A, co ma religia do szkoły powszechnej ?
                >
                > Nic, Bóg nie kazał nam uczyć dzieci. Sami to wymyśliliśmy.

                Bez Boga nic byś nie wymyślił .... chyba, że brednie, które tu wypisujesz :)
                • wariant_b Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 23:08
                  conciliacissimus napisał:
                  > Dlaczego ja mam wyjaśniać jakieś szatanistyczne brednie ?

                  Żebyśmy nie traktowali twoich postów jako szatanistycznych bredni.

                  Prostej i oczywistej prawdy o której nawet w szkołach uczą:
                  "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego Prorokiem."
                  nie potrafisz zrozumieć i wyjaśnić własnymi słowami?
                  Przecież tu chodzi o twojego boga.
                  • conciliacissimus Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 30.11.16, 20:21
                    wariant_b napisał:

                    > conciliacissimus napisał:
                    > > Dlaczego ja mam wyjaśniać jakieś szatanistyczne brednie ?
                    >
                    > Żebyśmy nie traktowali twoich postów jako szatanistycznych bredni.

                    Przecież ja nic o allachah nie piszę.

                    > Prostej i oczywistej prawdy o której nawet w szkołach uczą:
                    > "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego Prorokiem."
                    > nie potrafisz zrozumieć i wyjaśnić własnymi słowami?
                    > Przecież tu chodzi o twojego boga.

                    Nie mam żadnego boga, o czym już pisałem wielokrotnie, ale jak widać cierpisz na zaniki pamięci :)
                    W których to szkołach uczą, że "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego Prorokiem." ? Czyżbyś miał na myśli jakieś muzułmańskie medresy ? Gdzie ty mieszkasz ?
                    • wariant_b Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 30.11.16, 22:27
                      > Przecież ja nic o allachah nie piszę.

                      Jak to nie piszesz? Allach i Jahwe, czy jak go tam zwą, to ten sam bóg.
                      Muzułmanie też wierzą w proroka Isa ibn Marjam, zwanego u nas Jezusem.
                      I też nie mają żadnego boga oprócz Allacha.
                      Chyba wiesz o tym nasz forumowy Talibie.
        • gadzina_polska Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 10:16
          jacek_x napisał:

          > Na pewno lekcje religi nie uczą jak osiagnąć sukces w post-industrialnym kaptal
          > izmie. Są do tego zupelnie nieprzydatne.

          Nauczenie czegokolwiek nie jest celem lekcji religii. Jest nim wyprodukowanie jak największej ilości bezmyślnych niewolników.
          • pocoo Re: Czego uczy się na lekcjach religii w szkole? 29.11.16, 10:33
            gadzina_polska napisał:

            > Nauczenie czegokolwiek nie jest celem lekcji religii. Jest nim wyprodukowanie j
            > ak największej ilości bezmyślnych niewolników.
            >
            Jedni religijni niewolnicy patrzą na drugich i mówią;
            -To my mamy racje,
            - my znamy prawdę,
            -my mamy wolną wolę,
            -jesteśmy bezwzględnie posłuszni woli boga,gdyż tak chcemy.
            Bezmyślni niewolnicy nie pozwalają na wyzwolenie swoim dzieciom.Moja babka...matka...należymy do kasty niewolników.Taka rodzinna "tradycja" i... przynależność społeczna?
Pełna wersja