Matka Boska Kibolska

08.01.17, 09:19
"Jasna Góra czerwona od rac. Kibice z całej Polski przyjechali z pielgrzymką i dali pokaz"
Maczetę i kij bejsbolowy pobłogosław Panie:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21214598,jasna-gora-czerwona-od-rac-kibice-z-calej-polski,,1.html#Czolka3Img
Ciekawe, czym to się skończy?
    • ultimate.strike Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 10:03
      Przekażąsobie znak pokoju. Z kuchnią.
    • 9rgkh Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 10:55
      Twoje pytanie było z tych retorycznych. :)

      Faszyzm (wł. fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek) – doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny)[1]. Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu[2]. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm i postfaszyzm). Faszyzm uważany jest na ogół za doktrynę skrajnie prawicową lub (przez takich politologów jak Zeev Sternhell, Hugh Seton-Watson, Eugen Weber) hybrydalną, tzn. łączącą elementy lewicowe i prawicowe[3]. Sami faszyści uważali tradycyjny podział za przestarzały; twierdzili, że nie są „ani prawicą, ani lewicą”[4].

      Następujące elementy są najczęściej wymieniane jako integralne części faszyzmu: nacjonalizm, etatyzm, militaryzm, imperializm, totalitaryzm, antykapitalizm, antykomunizm, korporacjonizm, populizm, kolektywizm oraz opozycja do politycznego i ekonomicznego liberalizmu[5][6][7][8][9][10][11].

      Nazwa faszyzm określała pierwotnie jedynie system polityczny powstały po pierwszej wojnie światowej we Włoszech. Wkrótce jednak została rozciągnięta na inne reżimy polityczne powstające w kolejnych latach w innych państwach, przede wszystkim w Niemczech, po zdobyciu władzy przez nazistów. Wciąż dyskusyjna jest kwestia pokrewieństwa pomiędzy faszyzmem włoskim a reżimami autorytarnymi zainspirowanymi włoskim przykładem.


      Nie ma jednego, dokładnie takiego samego wzorca dla takiego systemu. Dążą do niego konkretni ludzie i to od nich oraz warunków zewnętrznych zależy co się w danym miejscu ziemskiego globu ostatecznie uda zbudować.

      Najważniejszym elementem w tym, co się teraz u nas dzieje, jest dążenie do władzy absolutnej oraz metoda, która polega na dążeniu do pełnego, też absolutnego podporządkowania rządzącym umysłów ludzkich - kłamstwem, manipulacją, wypraniem mózgów.

      Te cechy to zestaw firmowy stosowany od dawna, odkąd "chrześcijaństwo" stało się narzędziem polityki, przez jej zwycięską wobec konkurencyjnych wersję, katolicyzm.

      Polska miała ogromnego pecha. Najpierw wpadła w tarapaty, które się skończyły utratą niepodległości, właśnie dzięki ogłupieniu przez religię i jej dążeniu do władzy. Potem w walce o odzyskanie wolności znów religia przewodziła, bo korzystne dla niej było uczestnictwo w dążeniu do władzy, którą dawała wolność.

      Ten schemat powtarzał się w naszej historii raz za razem. Religia osiągała władzę dzięki ogłupianiu, potem ją z tego samego powodu, przynajmniej częściowo traciła (ogłupione tłumy nie jest trudno pokonać), by znów pojawiać się jako główny pretendent do władzy udający "zbawiciela".

      Religia nie ma jakiegoś jednego, jednolitego i dokładnie realizowanego planu, jak dojść do władzy. Jej obecny romans z faszyzmem wynika z działania metodą prób i błędów, i zależy od pojedynczych ludzi. Inne, łagodniejsze sposoby działania oraz mniej agresywni uczestnicy wyścigu po władzę przegrywają stopniowo ewolucyjną selekcję. Na placu boju pozostają najsilniejsi i najbardziej bezwzględni.

      Jak daleko się posuną i do czego są zdolni? Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. W największym stopniu zależy to od ich "poziomu szaleństwa" oraz "inteligencji", która pozwala im mniej lub bardziej sprawnie wykorzystywać znane od stuleci narzędzia propagandowe.

      Jesteśmy w stanie wojny. Jest to wojna propagandowa na niespotykaną dotąd skalę, z użyciem najnowocześniejszych metod oddziaływania na ogromne rzesze ludzkie. Poprzez środki przekazu informacji, które jeszcze do niedawna nie istniały.

      Kłamstwa, które kiedyś rozsiewane były praktycznie tylko z ambon, podczas wizyty wiernych w kościele, obecnie płyną szerokim strumieniem przez całą dobę, wymieszane z innymi informacjami. I o to im chodzi, żeby nie dawało się na pierwszy rzut oka rozróżnić, co jest prawdą a co fałszem. I do tego trwa wciąż potężniejąca akcja dyskredytowania wszystkiego tego, co stanowi konkurencję dla zakłamanych dogmatów - akcja niszczenia wartości, autorytetów i zaufania do prawdziwej wiedzy.

      To było już wcześniej ale nigdy w takiej skali jak obecnie.

      Tu nie chodzi o religię. Religia jest jedynie środkiem do władzy. Chodzi o władzę. Której nie da się podważyć. Na zawsze. Wobec wszystkich. Dla wybranych i najbardziej cynicznych, najbardziej bezwzględnych.

      Jeśli popatrzeć na to, co dzieje się na całym świecie, to wyraźnie to widać. Te metody i ten cel, który uda się osiągnąć, gdy ludzie zostaną totalnie ogłupieni, zmanipulowani.

      I dlatego ostatecznie może się stać wszystko, co możliwe w teorii. Jeśli nie zdołamy się obronić. Tylko jak to zrobić?

      Najważniejsze - bronić sposobu myślenia, logiki, sceptycyzmu, prawdziwej wiedzy i wartości, które nam chcą zniszczyć.

      I dzieci.

      To one kiedyś nas zastąpią. Na ile je obronimy przed indoktrynacją, na tyle wzrosną szanse na normalny świat, który ludzi będzie w przyszłości otaczał.
    • feelek Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:04
      to swoista uzurpacja, co miało miejsce na Jasnej Górze.
      Podobnie, jeździły tam rzesze przedwojennych polskich rasistów spod znaku ONR, Falangi, innych im podobnych.
      Uzurpacja bo jeżdżą tam też miliony sprawiedliwych: naszych mam, babć, cioć, których z ww. łączy jedynie miejsce, które sobie wybrali aby się wybrać.
      Nikt nikomu nie zabroni jeździć dokądkolwiek.
      Zdziwienie budzi, że ci osobnicy mają jakąś opiekę kapłana, osoby z założenia dążącej do jakiegoś , po swojemu rozumianego dobra.
      Co znaczy obecność tego księdza w tym towarzystwie?

      PS. czy tradycyjnie:
      1. pobili się między sobą ci "kibice"?
      2. czym, czy tradycyjnie: siekierami, maczetami, kijami bejsbolowymi z sitodrukiem naniesionymi: Matką Boską, symbolem Polski Walczącej, jak na prawdziwych patriotów przystało?
      3. tradycyjnie witali się między sobą zawołaniami: -Górnik k...wy, -Legia k...wy?

      Jakie jest to pozdrowienie takich osobników w takiej pielgrzymce?
      - Niech, k..., będzie pochwalony Jezus Chrystus.
      - Teraz i k... zawsze.
      ????
      • ultimate.strike Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:11
        Katolicyzm twierdził od dawna, że jest ekumeniczny i słowo stało się ciałem.
        Widziałem na murach napisy "football naszą religią". jak widać, szefostwo Kośkatu jest otwarte na rozmowy z przedstawicielami innych wyznań.
        • pocoo Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:44
          ultimate.strike napisał:

          > Katolicyzm twierdził od dawna, że jest ekumeniczny i słowo stało się ciałem.
          > Widziałem na murach napisy "football naszą religią". jak widać, szefostwo Kośka
          > tu jest otwarte na rozmowy z przedstawicielami innych wyznań.
          >
          To ci dopiero ekumenizm całą gębą ku...rwa mać!
      • pocoo Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:36
        feelek napisał:
        > Nikt nikomu nie zabroni jeździć dokądkolwiek.
        > Zdziwienie budzi, że ci osobnicy mają jakąś opiekę kapłana, osoby z założenia d
        > ążącej do jakiegoś , po swojemu rozumianego dobra.
        > Co znaczy obecność tego księdza w tym towarzystwie?

        > Jakie jest to pozdrowienie takich osobników w takiej pielgrzymce?
        > - Niech, k..., będzie pochwalony Jezus Chrystus.
        > - Teraz i k... zawsze.
        > ????
        Amen.
      • 9rgkh Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 14:27
        Moja ocena kibolstwa jest analogiczna.

        Ale napisałem coś o "zdziwieniu".

        Ja obserwuję religie od dawna i gdy kiedyś zrozumiałem cel istnienie religii (jedyny tak naprawdę cel) to mnie związki z kibolami wcale nie dziwią.

        Religia nie daje ludzkim umysłom nic pozytywnego (czego nie dałoby się osiągnąć środkami niereligijnymi). Nic, zero. Bo to tylko fałszywy opis świata. Fałsz służy manipulowaniu jednych przez drugich. Prawda nikim nie manipuluje. Ponadto fałsz zwalcza w naszym otoczeniu prawdę.

        Piszesz o "uzurpacji"

        > Uzurpacja bo jeżdżą tam też miliony sprawiedliwych:
        > naszych mam, babć, cioć, których z ww. łączy jedynie
        > miejsce, które sobie wybrali aby się wybrać.

        Te panie nie wybrały sobie religii. Są od niej uzależnione, bo były poddane indoktrynacji. Jeżdżą tam, bo muszą, to tak jak narkoman, który musi zaliczyć kolejną działkę.

        Czy narkotyk, który początkowo daje dużo przyjemności, nie ma fatalnych skutków ubocznych? No to kibolstwo potraktuj jako takie zjawisko.

        Celem jedynym i prawdziwym istnienia religii jest władza. Kibole pomogą zakres tej władzy rozszerzyć, bo niepokornym paniom z Twojej listy, niekoniecznie nawet tym wierzącym i uczestniczącym, wybiją ze łba brak pokory. I wtedy religia będzie miała więcej tego, o co jej chodzi.

        Narzędzie władzy tylko udaje milutkie, bo to też jest sposób na werbunek wierzących, na których można będzie potem pasożytować.

        W tak potężnym narzędziu władzy prędzej czy później muszą dojść do stanowisk kierowniczych ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, by tę władzę poszerzać.

        Felku, czy masz pomysł na to, co zrobić, by systemy religijne ochronić przed takimi ludźmi?

        I dlatego religie są tak wielkim złem dla ludzkości.
        • feelek Re: Matka Boska Kibolska 10.01.17, 03:38
          Grgkh:
          "...Felku, czy masz pomysł na to, co zrobić, by systemy religijne ochronić przed takimi ludźmi?"
          jakimi? tymi kibicami?
          whatever, o kogo idzie, to nie mam i nie mam zamiaru mieć:
          co mnie obchodzą cudze problemy, skoro ich posiadacze mają się z nimi dobrze i nie mają zamiaru niczego zmieniać w swoim życiu?

          wydaje mi się, że religie mają też inne cechy niż te, które im przypisuje kolega- narkotyk itp.:
          mianowicie wydaje mi się, że te osoby, które wierzą w b/Boga, robią tak dlatego, że chcą mieć w życiu poukładane. Kościół ten czy inny im to daje na tacy. Mają to i nie chcą niczego innego.
          Pozwól, że zapytam i ja:
          A czy ty, oprócz internetu, gdzie prowadzisz swą "apostolską" ateistyczną/antyteistyczną/antyklerykalną działalność masz jakie tej działalności wyniki? Liczba apostazji wzrosła w Koninie o kilkaset %?
          • 9rgkh Re: Matka Boska Kibolska 10.01.17, 12:21
            feelek napisał:

            > wydaje mi się, że religie mają też inne cechy niż te,
            > które im przypisuje kolega- narkotyk itp.:
            > mianowicie wydaje mi się, że te osoby, które wierzą w b/Boga,
            > robią tak dlatego, że chcą mieć w życiu poukładane.

            Czy poukładanie sobie życia za pomocą wiary jest jedynym sposobem poukładania?

            Ma wady.

            A zalety mogą mieć inne sposoby.

            Dlaczego promować towar z wadami, jeśli istnieje dla nie alternatywa?

            > Kościół ten czy inny im to daje na tacy.

            Rzeczywiście, daje na tacy. :) A alternatywne wersje nie dają na tacy? Czyli wygoda dostępu jest Twoim argumentem?

            Jeśli diler przychodzi do czyjegoś domu, to WYGODA tego dostępu powinna odsuwać od nas myśl, ze jednak jest to szkodzący narkotyk? Czy wszystko, co "robi dobrze", mamy akceptować a nawet popierać, bo przecież krótkowzroczne robienie sobie dobrze jest celem istnienia istoty ludzkiej?

            > Mają to i nie chcą niczego innego.

            Narkomania wypełnia życie bez reszty. Czy o taki stan zadowolenia i pełnego uzależnienia dla ludzkości chodzi?

            > Pozwól, że zapytam i ja:
            > A czy ty, oprócz internetu, gdzie prowadzisz swą "apostolską"
            > ateistyczną/antyteistyczną/antyklerykalną działalność masz jakie
            > tej działalności wyniki?

            Mogę to pytanie odwrócić do Ciebie. Chcesz takiej wiedzy ode mnie... :) ale popatrz, ja też nie wiem, co kieruje Tobą, że tu piszesz?

            PRZESZKADZA Ci to, że w ogóle piszę, że TAK piszę, bo jest to sprzeczne z tym, co chciałbyś w tym miejscu narzucić innym.

            Rozmowa o naszych intencjach NIE JEST argumentem w samej ocenie religii.

            Mnie chodzi o prawdę a Tobie przeszkadza, że ja prawdę piszę.

            > Liczba apostazji wzrosła w Koninie o kilkaset %?

            Może wzrosła, może spadła... Nie obchodzi mnie to. Ani to mój cel, ani argument w tej dyskusji.

            I nie używaj argumentów erystycznych: wypowiadasz pewną tezę (absurdalną) i sam ją obalasz. W domyśle przypisujesz ją mnie. To jest działanie na zdyskredytowanie wypowiadającego a nie takie, które dotyczy rozważanej kwestii.

            Felku, rozmawiaj uczciwie. Erystyka to nie jest dobry styl. Zapamiętaj - KAŻDY argument erystyczny można zidentyfikować, opisać i w ten sposób odwrócić przeciwko temu, kto go używa.
    • tade-k53 Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:10
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • ultimate.strike Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:13
        St. 8:44 "Każdy, kto w kilcie chodzić będzie tego dosięgnie moja sprawiedliwość i wygodę będzie miał zapewnioną, i na zdrowiu zyska tako w niebie jak i na ziemi."
      • pocoo Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:42
        tade-k53 napisał:

        > Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie...

        E tam.Ci na Jasnej górze to dopiero są "pany".
        • ultimate.strike Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:55
          "E tam.Ci na Jasnej górze to dopiero są "pany". "

          A za kim idą?
    • pocoo Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 13:40
      chywomod napisał:

      > "Jasna Góra czerwona od rac. Kibice z całej Polski przyjechali z pielgrzymką i
      > dali pokaz"
      > Maczetę i kij bejsbolowy pobłogosław Panie:

      "W imię ojca i syna i ducha świętego".Niech was prowadzi najjaśniejsza panienka dziewica.
      Amen.Aaaaaaaaaamen.Amen.
    • jacek_x Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 15:30
      Spędziłem wiele lat mieszkając po drugiej stronie "wielkiej wody" i dlatego moge pozwolić sobie na pewna analizę porownawczą. W Ameryce północnej piłka nożna nie należy do najpopularniejszych sportów. Fani zawodów sportowych częściej wybierają sie na baseball, football amerykanski przypominajacy europejskie rugby, hokej lub boks.
      Ze wzgledu na ceny biletów wiekszość kibiców na trybunach to przedstawiciele tak zwanej klasy średniej lub robotników wykwalifikowanych, których po prostu stać na bilet. Ludzie ci traktuja widowisko sportowe jako rozrywkę i nie przeszkadza im, że obok siedzi kibic drużyny przeciwnika. Robotnicy z taśm produkcyjnych lub bezrobotni mogą pozwolić sobie czasem na bilet na samym koncu trybuny, ponieważ jest najtanszy.
      Odpowiednik polskiego kibola siedzi najcześciej w domu na sofie i popijając piwo korzysta z transmisji telewizyjnych.
      Na południe od rzeki Rio Grande, a szczególnie dalej za Kanalem Panamskim piłka nożna jest najpopularniejsza dyscypliną sportu i dla wielu ludzi jest substytutem religii. Nie chodzi nawet o sama dyscyplinę , ale o klub sportowy.
      Parafrazując XIX wiecznego filozofa mozna powiedziec "sport to opium dla ludu".
      Polska w skali globalnej przypomina kraj poludniowoamerykanski. Robotnicy za całomiesieczną pracę otrzymują bowiem ekwiwalent zachodniego zasiłku dla bezrobotnych, a bezrobotni mogą liczyć na emeryturę babci. Ceny biletów odpowiadają mozliwościom finansowym spoleczenstwa, stąd wiekszość kibiców to proletariat i lumpenproletariat.
      Klub sportowy to odpowiednik koscioła, stadion - swiątyni, a piłkarzy można porownać do katolickich wszystkich swiętych.
      Kibice to szeregowi wyznawcy tego specyficznego kultu.
      Pomysł zjazdu wyznawców rozmaitych lokalnych klubów sportowych w Czestochowie (zachowujac odpowiednie proporcje :-) można porównać do pomyslu rzymskiego cesarza Konstantyna, ktory w 325 r. zwołał w Nicei sobór przedstawicieli wiekszości zwaśnionych ze sobą "kibiców" i "dzialaczy" rożnych istniejacych wówczas kultów religijnych.
    • snajper55 Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 19:49
      chywomod napisał:

      > "Jasna Góra czerwona od rac. Kibice z całej Polski przyjechali z pielgrzymką i
      > dali pokaz"
      > Maczetę i kij bejsbolowy pobłogosław Panie:
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21214598,jasna-gora-czerwona-od-rac-kibice-z-calej-polski,,1.html#Czolka3Img
      > Ciekawe, czym to się skończy?

      Tym:

      opole.onet.pl/awantura-podczas-wizyty-lidera-kod-na-opolszczyznie/yfmzn0v

      i tym:

      www.tvn24.pl/krakow,50/jechali-do-czestochowy-na-pielgrzymke-kibicow-po-drodze-okradli-stacje-paliw,505149.html

      i innymi podobnymi zdarzeniami.

      S.
      • ultimate.strike Re: Matka Boska Kibolska 08.01.17, 19:54
        Nie tacy już w krucjatach Panu służyli.
    • jeepwdyzlu nie wiem czemu jesteście zdziwieni 12.01.17, 13:07
      Polski kościół ewoluuje w kierunku narodowego, bardzo konserwatywnego zaścianka. I Watykan to aprobuje - również w osobie Franciszka - vide ostatnia nominacja w Krakowie.
      Franciszek to marketingowy uśmiech i nóż w kieszeni.
      Ale nie o tym ta dyskusja.
      Przypomnę - Polska po 1926 byłą dyktaturą. I idąc tropem grgkh - faszystowską dyktaturą. Przypomnijcie sobie Berezę Kartuską, pogromy Ukraińców po 1935, ghetta ławkowe, mordowanie nawet ludzi z własnych szeregów, ba! - generałów (Zagórski)
      Wszystko to firmował Kościół, nie reagując - podobnie jak dziś na filipiki Ojca Dyrektora - na skrajnie antysemickie szmatławce Maksymiliana Kolbe..
      A jak Kościół zareagował na Hitlera? Tak samo entuzjastycznie. Niestety jak czytam ten wątek to Szanowni Państwo zapominają, że od skrajnie katolickich pozycji do faszyzmu jest bardzo bardzo cienka linia.
      PIS wielu zniesmacza - ale powiem Wam brutalną prawdę: nie jesteśmy Europejczykami. Ten zachodni blichtr okazał się wart funta kłaków. Wystarczył pajac który sypnął co miesiąc 5 stówkami, żeby całą konstrukcję Państwa szlag trafił. Polacy mają w dupie prawo - nie rozumieją do czego ono służy. Stąd mimo łamania konstytucji, fasadowości wielu instytucji jak Trubunał Konstytucyjny czy Prokuratura, mimo ewidentnego łamania prawa w sejmie - vide uchwalanie budżetu - POPARCIE PIS wynosi 35% i ani drgnie! A żaden - dokłądnie żaden biskup nawet nie piśnie słowa potępienia.
      Żyjemy w Bolandzie - jakimś kraju między Zachodem a Wschodem, między cywlizacją a Azją, między racjonalizmem a myśleniem plemiennym.
      Czy wiecie, że ci rozmodleni kibole - wracając - okradli WSZYSTKIE stacje benzynowe w okolicy? Na rympał -podjeżdżali, tankowali i ch... odjeżdżając w siną dal, mając w dupie kamery.. 11 stacji okradziono w ten sposób, kilka z nich wielokrotnie.
      Takich mamy rodaków. Klęczących i z kijem bejsbolowym. I z pełnym niezapłaconym bakiem. Wy płaćcie - wy żydzi i cykliści...
      jeep
Pełna wersja