wariant_b
13.01.17, 21:14
Niedawno temu
Niedawno temu użytkownik feelek głosił, że wkrótce kapitalne odkrycie prof. Zweisteina
położy kres sporom odwiecznym, a ludzkość pozna prawdę o swym istnieniu, przeszłości,
przyszłości. Wszelkie debaty stracą sens, a Forum Religia ulegnie nieuchronnej anihilacji.
A tymczasem...
Tymczasem zupełnie niezauważony przeszedł opublikowany przez Niezależne Forum
Badaczy Prawdy wNauce.pl artykuł dr Eineinhalbstaina o wynikach wieloletnich badań
nad kodem DNA Kota Schrödingera. Odkrycie kodu DNA kota ma fundamentalne znaczenie,
ponieważ pozwoliłoby na sklonowanie tego zwierzęcia.
Z obliczeń teoretycznych wynika, że ustalenie stanu kota Schrödingera nie jest
możliwe drogą dowolnie złożonych operacji matematycznych.
Po prostu taki kot to doskonały generator liczb losowych.
Para sprzężonych kociąt Schrödingera z jednego miotu pozwoliłaby na takie
zaszyfrowanie wiadomości, że byłaby ona niemożliwa do złamania przez człowieka.
Nawet hipotetyczny klaster obliczeniowy złożony z miliardów iPhone'ów zhakowanych
przez rosyjskich hackerów nie byłby w stanie złamać tego szyfru do końca świata.
Czy zatem...
Czy zatem tylko szczęśliwy (i bardzo bogaty) posiadacz sprzężonej pary kociąt
Schrödingera z jednego miotu byłby w stanie odczytać tak zaszyfrowaną wiadomość?
Otóż dr Eineinhalbstain wysunął śmiałą tezę, że Bóg również będzie znał jej treść.
Zatem sklonowanie kota Schrödingera pozwoliłoby rozwiązać odwieczny problem
niepodważalnego dowodu na istnienie boga.
Niestety jednak...
Niestety jednak, ustaliwszy już kocicę i kocura, których potomkiem był kot Schrödingera,
dr Eineinhalbstain natrafił na nieoczekiwaną przeszkodę, a właściwie na porażające
odkrycie - otóż natrafił na dokumenty świadczące o tym, że owe koty rok wcześniej
zostały wykastrowane w Klinice dla Zwierząt im. Św. Augustyna na osobiste polecenie
papieża. Więc niestety prawdy o Bogu nie będzie nam dane na razie poznać.
Tym niemniej...
Tym niemniej asystent dr Eineinhalbstaina, mgr Meilenstein-Wolski postanowił
przeprowadzić własny eksperyment. Przy pomocy monety jednodolarowej
wygenerował metodą rzutów pionowych wielokrotnych unikalny ciąg losowy,
którym zaszyfrował wiadomość "A jednak Ziemia jest płaska" i za pomocą latarki
ledowej dużej mocy wysłał ją w Kosmos alfabetem Morse'a.
Po tygodniu wieść dotarła do papieża, po miesiącu znali ją kardynałowie
i większość biskupów, a po dwóch proboszcz parafii Wniebowstąpienia Maryi Panny
w stolicy odległego San Escobar szeptał o tym na ucho swojemu wikaremu.
Niecały rok później ta prawda trafiła do programów nauczania religii w szkołach.
Lecz chociaż...
Lecz chociaż sam bóg mógł objawić wiernym kształt Ziemi, to jednak ktoś inny
mógł mieć podobny egzemplarz monety (np. ze sprzedaży Mistrali) i odtworzyć kod
by odczytać wiadomość: "A jednak Ziemia jest płaska". I nie wiemy, czy nie były
to przypadkiem rosyjskie trolle wynajęte do siania zamętu na Forach Gazety.