Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm

14.01.17, 20:53
Proponuję wreszcie zacząć debatę teizm-ateizm.
1)Dlaczego jestem teistą,Dlaczego jestem ateistą,Dlaczego jestem agnostykiem.
Każdy ma wystąpienie limit 500 słów, żeby nie było zbędnego słowo toku.Każdy pisze ad rem i tylko na temat.Bez ataków personalnych i pyskówek.Takie jakby własne wyznanie.Ja jako ateista również się wypowiem.Ze strony teistycznej liczę na forumowicza prawdawaszabaoli, ze strony agnostyków na forumowicza feelek.A ze strony ateistycznej....no coż, pomimo, iż pewnie wszystkim forumowiczom znana jest już moja "kosa" z forumowiczem "9rgkh"(Zbyszkiem), to jednak uważam, że o religii i nauce to On pisze najrozsądniej na tym forum.To znaczy , że najbardziej logicznie uzasadnia swój ateizm i ma 9rgkh ma rację w sporze wiara-niewiara.Inna sprawa, że Zbyszek pluje na PiS, ubliża forumowiczom i personalnie atakuje innych, wyśmiewa etc etc.Mając jednak całokształt na uwadze Zbyszek-jako ateista napisze na pewno najrozsądniej.Ja też w swoim czasie napiszę dlaczego jestem ateistą
    • wariant_b To pozwolę sobie jeszcze raz 14.01.17, 21:17
      wrzucić moją ulubioną sentencję:

      Jeżeli bóg istnieje w tym sensie, w jakim rozumiem istnienie,
      to nie jest on bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.


      i na tym zakończyć udział w dyskusji.
      • komar102 Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 14.01.17, 22:22
        wariant_b napisał:

        > wrzucić moją ulubioną sentencję:
        >
        > Jeżeli bóg istnieje w tym sensie, w jakim rozumiem istnienie,
        > to nie jest on bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.

        >
        > i na tym zakończyć udział w dyskusji.

        1) Jeśli Go pojmujesz, nie jest Bogiem. Św. Augustyn.

        2) Dowodem na istnienie Boga jest to, że nie można dowieść jego nieistnienia. Jean de La Bruyére.

        3) Bóg, którego można dotknąć, nie jest już Bogiem. Antoine de Saint – Exupéry.

        "Trochę wiedzy oddala od Boga
        Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem"
        • pocoo Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 14.01.17, 23:53
          komar102 napisał(a):

          > 3) Bóg, którego można dotknąć, nie jest już Bogiem. Antoine de Saint – Exupéry

          Fakt, Jezus bogiem nie jest.
        • kolter-r Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 15.01.17, 13:45
          (18) Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.
          • kalllka Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 15.01.17, 15:22
            O kolter, Jak milo cię widzieć klossowski:/
            • kolter-r Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 16.01.17, 19:56
              kalllka napisała:

              > O kolter, Jak milo cię widzieć klossowski:/

              Kaliczko , mylisz mnie z kimś...
              • kalllka Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 16.01.17, 21:25
                kolterr to tylko pare literek w kodzie.. dalej
                W każdym razie, pozdrawiam i ciebie i twego twórcę:|

                • kolter-r Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 18.01.17, 09:52
                  kalllka napisała:

                  > kolterr to tylko pare literek w kodzie.. dalej
                  > W każdym razie, pozdrawiam i ciebie i twego twórcę:|

                  alkohol upośledza
      • feelek Re: To pozwolę sobie jeszcze raz 14.01.17, 23:15
        Tak jest z tobą, Wariantem...
        z ludźmi, którzy wierzą w b/Boga jest inaczej;
        nie umiem dokładnie powiedzieć jak- uważam, że nie ma istoty nazywanej b/Bogiem, jaką opisują np. Chrześcijanie/Muzułmanie/Mozaiści, więc nie wnikam w ich motywacje...
        wiem , że gdy mówią, że wierzą w b/Boga, wielu z nich robi to z najgłębszym przekonaniem.
    • 9rgkh Krótko w sprawie formalnej 14.01.17, 23:59
      Spóźniłeś się albo za dużo piłeś i nie dajesz wciąż jeszcze rady skojarzyć, co tu pisaliśmy. Zapoznaj się z dostępnym materiałem.

      W skrócie: teizm nie miał nic odkrywczego do powiedzenia. Same kłamstwa, powtarzane od tysięcy lat.

      A ateizm w ogóle nic nie może mówić, bo ateizm to BRAK IDEI. Brak idei jest z założenia pusty, martwy, niemy itd.

      Co innego ateiści. To ludzie WOLNI od teizmu, od jego wad. Jest pewna szansa, że brak teistycznego uzależnienia i ograniczenia umysłowego z tego wynikającego wyjdzie im na dobre. I innym z ich otoczenia też.
      • sybaryta_pis Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 10:45
        9rgkh napisał:
        >Spóźniłeś się albo za dużo piłeś i nie dajesz wciąż jeszcze rady skojarzyć, co tu pisaliśmy. >Zapoznaj się z dostępnym materiałem.

        Jak tam modernizacja "hiszpanek" Zbysiu?:))))Udało się "zmodernizować"?. Uporczywe podkreślanie faktu, iż lubię spożywać alkohol traktuję, jako przejaw bezradności na argumenty, którą zastępujesz tanimi chwytami erystycznymi, atakami ad personam. Ty Zbysio jesteś jakiś czlonkiem Duszpasterstwa Trzeźwości w Duchu Świętym czy co?Tak podkreślasz swoją awersję do alkoholu, że widać, że masz jakiś problem z tym:)))A może po alkoholu nie panujesz nad sobą???:))))Poza tym alkoholu nie można mieszać z psychotropami więc to zrozumiałe skąd u Ciebie taka niechęć do dobrze, schłodzonej, pysznej wódeczki:)))

        >W skrócie: teizm nie miał nic odkrywczego do powiedzenia. Same kłamstwa, powtarzane od >tysięcy lat.

        Tu się z Tobą w 100% zgadzam.nikt z wierzacych nie powiedział na razie nic mądrego.Jak na razie dyskusja jest jednostronna.Nikt w obronie teizmu jak dotąd nic mądrego nie powiedział.

        >A ateizm w ogóle nic nie może mówić, bo ateizm to BRAK IDEI. Brak idei jest z założenia pusty, >martwy, niemy itd.

        Też zgoda, ale trzeba patrzeć szerzej.Skąd się bierze idea boga?religia?Biorą się z obietnicy lepszego bytu na "tamtym świecie".Im więcej biedy i nieszczęścia w danym społeczeństwie tym większy odsetek wierzących.W krajach socjalnych odsetek ateistów jest najwiekszy, bo ludzie nie muszą się martwić o byt.Kiedyś ludzie wierzyli w bogów którzy rzucają piorunami, wywołują huragany itd itd, to lęk przed światem powodował że stowrzyli sobie bogów.Dlatego, żeby ateizm mógł wygrać, potrzebne jest dobrze działające, mocne państwo socjalne.

        >Co innego ateiści. To ludzie WOLNI od teizmu, od jego wad. Jest pewna szansa, że brak >teistycznego uzależnienia i ograniczenia umysłowego z tego wynikającego wyjdzie im na dobre. I >innym z ich otoczenia też.

        Twoimi ograniczeniem jest Twoja głupota, która Ci każe gardzić socjalnym programem PiS-u:)
        • 9rgkh Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 12:31
          sybaryta_pis napisał:

          > 9rgkh napisał:
          > > Spóźniłeś się albo za dużo piłeś i nie dajesz wciąż
          > > jeszcze rady skojarzyć, co tu pisaliśmy.
          > > Zapoznaj się z dostępnym materiałem.
          >
          > Jak tam modernizacja "hiszpanek" Zbysiu?:))))
          > Udało się "zmodernizować"?.

          Nie wiem, o czym piszesz.

          > Uporczywe podkreślanie faktu, iż lubię spożywać alkohol
          > traktuję, jako przejaw bezradności na argumenty,
          > którą zastępujesz tanimi chwytami erystycznymi, atakami ad
          > personam.

          To Ty sam tu coraz to podkreślasz, że robisz sobie przerwę bo idziesz pić i to Ty mnie, a nie ja Ciebie, zapraszałeś nieraz na chlanie. Komentuję fakty.

          > Poza tym alkoholu nie można mieszać z psychotropami
          > więc to zrozumiałe skąd u Ciebie taka niechęć do dobrze,
          > schłodzonej, pysznej wódeczki:)))

          No to nie mieszaj.

          > > W skrócie: teizm nie miał nic odkrywczego do powiedzenia.
          > > Same kłamstwa, powtarzane od tysięcy lat.
          >
          > Tu się z Tobą w 100% zgadzam.

          > > A ateizm w ogóle nic nie może mówić, bo ateizm to BRAK IDEI.
          > > Brak idei jest z założenia pusty, martwy, niemy itd.
          >
          > Też zgoda, ale trzeba patrzeć szerzej.
          > Skąd się bierze idea boga?religia?

          To proste. Odpowiednikiem idei boga i komfortu życia pośmiertnego jest pisowski kult jednostki, partii, narodu i obietnica zabrania elitom (zakwalifikowano tam hurtem wszystkich ludzi mądrych i dysponujących wolnością myślenia) i rozdania socjalu "motłochowi" (bez obrażania ale jako przeciwieństwa dla mądrości).

          To jest ta idea.

          Jej zastosowanie to produkcja motłochu, który będzie wierzył w idee (religijne lub inne, polityczne) dla swojej własnej, i wszystkich innych wokół, zatraty.


          > Biorą się z obietnicy lepszego bytu na "tamtym świecie".

          Obietnicami otumanić jest łatwo.

          > Im więcej biedy i nieszczęścia
          > w danym społeczeństwie tym większy odsetek wierzących.

          W bełkot PiS także.

          > W krajach socjalnych odsetek ateistów jest najwiekszy,
          > bo ludzie nie muszą się martwić o byt.

          Niekoniecznie w "socjalnych" - ale to się w znacznym stopniu pokrywa. Kryterium jest dostatek, który odsuwa cierpienie i potrzebę zastępczej ucieczki w urojenia.

          To prawdziwe kryterium to wiedza i rozum, i wynikający z tego dostatek.

          > Kiedyś ludzie wierzyli w bogów którzy rzucają piorunami,
          > wywołują huragany itd itd, to lęk przed światem powodował
          > że stowrzyli sobie bogów.Dlatego, żeby ateizm mógł wygrać,
          > potrzebne jest dobrze działające, mocne państwo socjalne.

          Na zaistnienie państwa socjalnego potrzebne są środki. Bez efektywnej pracy i jej skutków w postaci dóbr i tak wszystko się zawali. To już w komunizmie przetestowaliśmy.

          A fałszywe idee znajdują posłuch wtedy, gdy ludzie nie potrafią ich poprawnie, krytycznie zobaczyć.

          Ateizm nie może wygrywać, bo ateizm to nie jest idea. Jest na odwrót - w takiej sytuacji to teizm musi przegrywać i zanikać.

          Teizm rozkwita tam, gdzie jest głupota ludzka. Pisowska dyktatura jest dokładnym odpowiednikiem teizmu.

          > > Co innego ateiści. To ludzie WOLNI od teizmu, od jego wad.
          > > Jest pewna szansa, że brak teistycznego uzależnienia
          > > i ograniczenia umysłowego z tego wynikającego wyjdzie
          > > im na dobre. I innym z ich otoczenia też.
          >
          > Twoimi ograniczeniem jest Twoja głupota,
          > która Ci każe gardzić socjalnym programem PiS-u:)

          Nie gardzę socjalem i sam chętnie wyciągnąłbym rękę po takie dobra ale nie robię tego, bo nie uważam, żeby to było z mojej strony uczciwe.

          Niechby ten socjal był ale na TAKI socjal nas nie stać. Jestem na tyle mądry, żeby widzieć, że to się musi skończyć katastrofą. Na razie rozdawnictwo służy PiS temu, by utrwalić na zawsze władzę ich i władzę totalnej głupoty, wprowadzanej "ustawowo" razem z KK.
          • sybaryta_pis Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 12:48

            9rgkh napisał:
            > Nie wiem, o czym piszesz.

            O modernizacji Srs -1800/2 Dolores:)))))
            buhahahahahaha:)))
            • 9rgkh Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 18:08
              sybaryta_pis napisał:

              >
              > 9rgkh napisał:
              > > Nie wiem, o czym piszesz.
              >
              > O modernizacji Srs -1800/2 Dolores:)))))
              > buhahahahahaha:)))

              Nie wiem, co to jest i raczej nie będę się dowiadywał.

              Jak się nazywa ktoś, kto śmieje się z czegoś, co nie jest śmieszne? :)
          • sybaryta_pis Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 14:36
            9rgkh napisał:
            >To proste. Odpowiednikiem idei boga i komfortu życia pośmiertnego jest pisowski kult jednostki, >partii, narodu i obietnica zabrania elitom (zakwalifikowano tam hurtem wszystkich ludzi mądrych >i dysponujących wolnością myślenia)

            Przedawkowałeś psychotropy Kisielowy Gladiatorze i bełkoczesz:))))W PiS-ie nie ma boskiego kultu Jarosława Kaczyńskiego.Jest należny mu szacunek, jako najwybitniejszemu politykowi polskiemu w XX i XXI wieku z wyjątkiem marszałka J.Piłsudskiego.To przywódca, mentor i mózg obozu niepodległościowego, człowiek który planuje strategicznie kilka ruchów do przodu. To polityk wybitny, aczkolwiek skromny, nie jest łasy na stanowiska państwowe, pomimo, iż mógłby być kim chce w obecnej Polsce.Kaczyński to patriota, który pozostaje skromny szeregowym posłem.Mówienie o boskim kulcie w tym kontekście jest Twoją Zbysio kompromitacją intelektualną. Równie dobrze możesz powiedzieć, że za czasów sanacji religią był piłsudczyzm a bogiem Piłsudski.To idiotyzm co piszesz. O jakich elitach Ty piszesz Zbysio???Jakim elitom PiS coś zabrało?Esbekom?O tych elitach piszesz????Rzeczywiście bylym funkcjonariuszom odebrano NADMIERNE przywileje.Sam mam wielu kolegów(z racji życiorysu), którym teraz zabrano te przywileje, ale wielu z nich rozumie dlaczego tak się stało. Wiedzą, że odebrano im tylko nienależne przywileje. Jakim elitom jeszcze PiS zabrało???Tomaszowi Lisowi???:)))))buahahahahahah

            > i rozdania socjalu "motłochowi" (bez obrażania ale jako przeciwieństwa dla mądrości).

            O właśnie to, to jest Twój język o ludziach biednych, którym się w życiu nie powiodło: "motłoch", ,,bydło"itd itd.
            Traktuj tak dalej ludzi, sobie tylko wystawiasz "piękne świadectwo":).Wielki pan konstruktor Kopalni Węgla Brunatnego Konin nazywa współobywateli bydłem, tylko dlatego, że mają mniej od niego.To bydło to bezrobotna młodzież, to wykształceni ludzie na śmieciówkach, to oszukani przez banki frankowicze, to samotne matki.
            • 9rgkh Re: Krótko w sprawie formalnej 16.01.17, 18:10
              Motłoch czyli "głupi lud, który to wszystko kupi". To synonim. A to drugie określenie jest autorstwa Jacka Kurskiego, waszego wodza ideologicznego.
    • feelek Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 01:24
      masz z tym problem:
      osoba, o której piszesz, nie bardzo wiadomo czy jest ateistą, bo sama to deklaruje (że nie wiadomo czy jest, czy nie jest), nie pozwala się tak nazywać, ma jakieś problemy z osobowością, wydaje się jej, że ma jakąś władzę nad osobami, z którymi "rozmawia" rozkazując im, zakazując, nakazując, co zraża innych i czyni taki event zwyczajnie nieprawdopodobnym

      IMHO dobrym kandydatem na reprezentowanie strony ateistycznej byłby Wariant_b, ale on zawsze ma do powiedzenia 1 zdanie, więc raczej nie...

      taka debata zwyczjnie nie miałaby miejsca, najdalej po 10-15 wpisie osoba, którą chciałbyś "zatrudnić ' w charakterze biegłego ateisty, nazwie innych debilami, ich poglądy debilizmem, a siebie samego de...
      • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 11:39
        feelek napisał:

        > masz z tym problem:
        > osoba, o której piszesz, nie bardzo wiadomo czy jest ateistą, bo sama to deklar
        > uje (że nie wiadomo czy jest, czy nie jest), nie pozwala się tak nazywać, ma ja
        > kieś problemy z osobowością, wydaje się jej, że ma jakąś władzę nad osobami, z
        > którymi "rozmawia" rozkazując im, zakazując, nakazując, co zraża innych i czyni
        > taki event zwyczajnie nieprawdopodobnym

        Wydaje mi się, że piszesz o mnie. :)

        Zabronić Ci nie mogę ale nie uważam, żeby tematem zastępczym (urojeniami na mój temat) warto było wypełniać treść jakiejś "debaty". Po co to komu? To prywatne sprawy. A tu chyba chodziło o coś ogólniejszego i dotyczącego raczej idei oraz jej skutków dla ludzi.

        Co by nie mówić o naszych ostatnich tutaj rozmowach, to jednak miały one pewien sens i widoczny skutek. W toku naszych dość zaciekłych zmagań wykluło się kilka pomysłów wartych zauważenia, których pewnie byśmy bez tego kontekstu nie ujrzeli.

        Ale taka jest natura rzeczy. Ostateczna wizja świata nie jest zaplanowana lecz wynika z sumy składników, w tym przypadku z tego, kim jesteśmy i jak dajemy radę myśleć i postępować. I z tym deterministycznym obrazem musimy się pogodzić.

        > IMHO dobrym kandydatem na reprezentowanie strony ateistycznej byłby Wariant_b,
        > ale on zawsze ma do powiedzenia 1 zdanie, więc raczej nie...

        Pewnie, że byłby dobrym reprezentantem, też tak uważam ale jeden reprezentant to trochę mało. Inni też czasem mają dobre pomysły.

        > taka debata zwyczjnie nie miałaby miejsca, najdalej po 10-15 wpisie osoba, któr
        > ą chciałbyś "zatrudnić ' w charakterze biegłego ateisty, nazwie innych debilami
        > , ich poglądy debilizmem, a siebie samego de...

        Felku, to nie tak...

        Debata wymaga uczciwości, respektowania zasad logiki, nieunikania argumentów innych.

        Jeśli w naszym gronie pojawią się tacy, którzy nie będą grali uczciwie, to ze szczytnych założeń nic nie zostanie.

        Jest ogromnie dużo przykładów tego, jak to Ty, jako pierwszy, obrażałeś innych ZAMIAST uczciwie zachowywać się zgodnie z normami niezbędnymi do prowadzenia takich jak ta rozmów. Zacznij od siebie. Przeproś za swoje zachowanie.

        P.S. Jeszcze raz to wyraźnie podkreślę:

        Ideą jest teizm. Ateizm to brak idei. O ile idea może wpływać w jakiś sposób na człowieka, to brak idei wpływu na niego nie ma żadnego. Ateiście nie da się przypisać niczego. Można by co najwyżej rozważać dane statystyczne. A są takie:

        1) Na świecie żyje mnóstwo ateistów i nie są oni pod żadnym względem ludźmi gorszymi od teistów.
        2) Najwybitniejsi przedstawiciele ludzkości, naukowcy, mędrcy, nagradzani nobliści itp. to w większym stopniu niż w grupach dopełniających właśnie ateiści.

        Brak teizmu na pewno nie jest ze względu na takie kryterium szkodliwy, to raczej w teizmie można by się takiej ogólnej szkodliwości dla ludzkości dopatrzeć.

        Każda rozmowa "o ateizmie" jest właściwie rozmową "o teizmie". Nie przeinaczajmy.
        • kalllka Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 12:08
          O widzę ze nikt niw zgłasza chęci o twoim postrzeganiu a/teizmu gadać...
          To może odpowiesz mi na pytanie, o twoja sygnaturkę ,a właściwie o jej ... logikę,/ze tak se użyje skrótu myślowego/
          Widać, po braku cudzysłowu, ze to nie cytat ani motto z książki, może wiec jakiś mem z podręcznika programisty /Ruby?/ Orwellowski żart?
          No w każdym razie jestem zainteresowana, skąd wziąłeś pomysł by programować demokracje by głosy wilków i owcy.

          • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 14:06
            Sygnaturkę kiedyś zauważyłem u kogoś innego. Znalazłem jej autora.

            Jakoś tak się złożyło, że wtedy dominowała w moich dyskusjach polityka, więc ją wrzuciłem i tak zostało. Potem polityka zeszła na plan dalszy ale treść tego cytatu zacząłem rozumieć szerzej. Ta symboliczna demokracja to coś, co stoi na granicy wielu ważnych dla nas pojęć...

            Wolności - to bodaj najważniejsza wartość; decyduje o tym, że my istniejemy, że istnieją inni i my na to się zgadzamy, że musimy się dogadać na UCZCIWYCH zasadach, kto i ile jej wolności będzie miał, rezygnując z części własnego udziału; i tu dochodzimy do równości...

            Równości - wynika z poprzedniego; nie będę nikogo wykorzystywał, oszukiwał i oczekuję tego samego od innych; równość to zaufanie, że to będzie możliwe nie z przymusu ale z takiej samej kalkulacji rozumowej, którą powinniśmy móc przeprowadzić wszyscy; i tu dochodzimy do mądrości, prawdziwości...

            Mądrości, logiki - czyli zdolności do REALNEGO, prawdziwego rozumienia wszystkiego...

            Demokracja - zapomnieliśmy o jednym, że rządzić nami powinna prawda. Ta sygnaturka przypomina o tym, że uproszczenie, które wynika z nierozumienia definicji prowadzi do manipulacji a ta manipulacja ma jeden cel - zniszczyć prawdę.

            Jeśli nie potrafiliśmy zbudować świata, systemu, który broniłby zasady generalnej, jeśli poddaliśmy prawdę (a przecież teraz widzi to znacznie więcej ludzi niż jeszcze niedawno temu), to jedyne, co nam zostało, to odpowiedzieć na agresję tym samym.

            Ta sygnaturka przetrwała u mnie wiele lat ale wciąż wydawała mi się z jakiegoś, czasem nowego powodu aktualna.

            cytaty.eu/cytat/demokracja.html
            • kalllka Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 15:25
              Bez zbędnego, tłumaczenia, uważasz wiec ze wolność to jedyna wartość ja której zbudowana jest logika?
              • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 19:54
                kalllka napisała:

                > ...uważasz wiec ze wolność to jedyna wartość ja której
                > zbudowana jest logika?

                Czy coś właśnie takiego napisałem? Tak to rozumiesz?

                Wolność to jeden z bardzo ważnych elementów naszego istnienia i, między innymi, demokracji. Wolność pozwala dochodzić do prawdy. Przeciwieństwem dla wolności jest zniewolenie, stan pozbawienia zdolności do myślenia logicznego. Ktoś zniewolony jest bezmyślny i posłuszny... i alogiczny.

                Demokracja zakłada, że w społeczności, której jesteśmy częścią, będziemy podejmowali decyzje "statystycznie" korzystne dla wszystkich. Ale w realu często albo od razu jesteśmy głupcami, albo pojawią się tacy, którzy zechcą nas nimi uczynić, by pod pozorem tak wynaturzonego systemu przejąć władzę nad nami.
                • wariant_b Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 21:11
                  Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                  Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.


                  Niemniej sygnaturka jest perwersyjna niczym biblijne przypowieści.
                  Oto jeden dobrze uzbrojony baran może terroryzować wszystkich.
                  I jeśli jest on miły Bogu, to nazywa się to "wolność".

                  Dla treningu pytanie:
                  Co jest, jeśli dwie owce i wilk głosują, co zjedzą na obiad?
                  • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 22:19
                    Wariancie...

                    Ta myśl B. Franklina ilustruje tylko pewną realną sytuację - w której teoretyczne ale przejaskrawione mechanizmy demokracji odwracają się przeciwko jej uczestnikom niezgodnie z pierwotnym zamierzeniem i definicją demokracji.

                    "Bajek", tych od Ezopa poczynając, nie interpretuje się wprost. Dlaczego więc czepiasz się szczegółów treści?

                    Dlaczego muszę w odpowiedzi tłumaczyć sprawy proste i oczywiste, bo je przedstawiasz w ciemnych barwach?

                    Wolność jednostki tylko wtedy ma sens, gdy jest zbilansowana wolnością innych. Nie należy jej nadużywać. Powinno się z części swojej zrezygnować, by nie ograniczać zanadto wolności innych.

                    > Dla treningu pytanie:
                    > Co jest, jeśli dwie owce i wilk głosują, co zjedzą na obiad?

                    A jaka jest poprawna odpowiedź według Ciebie?
                    • wariant_b Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 22:34
                      > A jaka jest poprawna odpowiedź według Ciebie?

                      Nie wiem.

                      Biblia powiedziałaby, że wilk i owce zgodnie będą żreć trawę.

                      Życie sugeruje, że owce faktycznie będą żreć trawę, a wilk
                      pożre jelenia, który pozwolił, by głosowały za niego owce.
                      • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 01:17
                        wariant_b napisał:

                        > > A jaka jest poprawna odpowiedź według Ciebie?
                        >
                        > Nie wiem.
                        >
                        > Biblia powiedziałaby, że wilk i owce zgodnie będą żreć trawę.
                        >
                        > Życie sugeruje, że owce faktycznie będą żreć trawę, a wilk
                        > pożre jelenia, który pozwolił, by głosowały za niego owce.

                        Przecież tego dosłownie nie należy interpretować. Dziwne, bo sam pisywałeś kiedyś podobne, WSPANIAŁE teksty.

                        Całe to roztrząsanie sytuacji bajkowej, jakby była prawdziwa jest bez sensu.
                        • feelek Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 16:59
                          ...5...
                    • wariant_b Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 15.01.17, 22:39
                      9rgkh napisał:
                      > Ta myśl B. Franklina ilustruje tylko pewną realną sytuację...

                      Tak, rozwój myśli związany z upływem czasu.
                      W czasach Franklina dobrze uzbrojony baran mógł oznaczać wolność
                      i zastępować demokrację. Se ne vrati (mam nadzieję, ostatnio słabszą).
                      • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 01:26
                        Wydaje mi się, że Franklin rozumiał to, że do istnienia systemu demokratycznego nie wystarczy zdanie się na los i jakąś "wrodzoną, ludzką mądrość", dzięki której demokracja mogłaby rozkwitać.

                        Ludzie rodzą się bez wiedzy i jeśli nie włożymy w ich edukację odpowiednio dużo wysiłku, to nie obronią siebie przed całym złem tego świata. A przy okazji przyczynić się mogą do pogrążenia innych.
                        • wariant_b Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 07:48
                          Zdaje się, że za późno zauważył, że w Stanach jest jeszcze niewolnictwo.
                          • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 12:33
                            wariant_b napisał:

                            > Zdaje się, że za późno zauważył, że w Stanach jest jeszcze niewolnictwo.

                            Tego nie wiem. Może tak, może nie, nie umiem tego ocenić. To uwaga niezależna od samej treści cytatu z sygnaturki.
                            • wariant_b Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 12:50
                              Ja też nie wiem, jakie ukryte wartości kryły się w słowie "wolność" w czasach niewolnictwa.
                              Chyba istotne, skoro dobrze uzbrojone owce zdecydowały się walczyć o nią.

                              Ale w sumie nieistotne - wkrótce rozkradziono całą ziemię i zaczął się amerykański feudalizm.
                              A i ten nie potrwał długo. Bo w ziemi było złoto i ropa.
                              • 9rgkh Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 18.01.17, 10:32
                                wariant_b napisał:

                                > Ja też nie wiem, jakie ukryte wartości kryły się w słowie "wolność" w czasach n
                                > iewolnictwa.
                                > Chyba istotne, skoro dobrze uzbrojone owce zdecydowały się walczyć o nią.
                                >
                                > Ale w sumie nieistotne - wkrótce rozkradziono
                                > całą ziemię i zaczął się amerykański feudalizm.
                                > A i ten nie potrwał długo. Bo w ziemi było złoto i ropa.

                                W sygnaturce najważniejszy jest inny problem - nadużycia demokracji, działania jej (tylko czy to jeszcze jest demokracja) niezgodnie z pierwotną intencją.
                            • feelek Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 16:59
                              ...8....
        • feelek Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 16:56
          ....1....
    • feelek Re: Zacznijmy wreszcie tą debate teizm-ateizm 16.01.17, 17:11
      Adminie!
      pls. zamienić w tytule wątku tę: "tą" na "tę"...
      naprawdę nie czepiam się, ale codziennie jak wchodzę, muszę to: "tą" czytać...
      i sobie codziennie myślę: przecież nie: tą, a tę
      i taki Dzień Świstaka od kilku dni...
      i myśl: możnaby napisać do Admina , aby to zmienił...
      więc siadam i piszę:

      Adminie!
      pls. zmienić w tytule wątku...
Pełna wersja