feelek
26.01.17, 12:08
o granicy oportunizmu związanego z konfesją...
1. wracałem 2 dni temu z niedoszłego do skutku spotkania z Min. Likwidacji Gimnazjów Zalewską w KLO im. Św. Pawła z Tarsu w okol. Wwy. Min. LG nie dotarła na spotk. z ok. 100 osobami, 3 panelistami od oświaty, bo przeszkodziła jej w przyjeździe realizacja dobrej zmiany... Jak każde takie spotk. i to przyciągnęło rozmaite/ych oryginałów (jeden mówił, że szkołami polskimi rządzą bolszewicy)... Po 2 godz. ciekawego jednak spotkania, choć z zawodem oczywistym (wielu nie ukrywało, że tylko po to przyjechało, aby p. Min. LG przy...ać), się skończyło.
Po wyjściu się zorientowałem, że kluczyki, owszem są, ale w stacyjce, w zamkn. aucie (też tak mieliście anytime? ja pierwszy raz)... Przechodzący przysadzisty wąsacz (ten od bolszewików) zaoferował podwózkę, co, oczyw. wykorzystałem. Jak wsiadłem do jego VW to było tam też 2 (mama, córka?). No możnaby ruszyć? Nieee... Towarzystwo: "...Święty Michale, patronie nasz pobłogosław tę podróż, daj nam dojechać szczęśliwie do domu... Święty Michale... módl się za nami... Ojcze nasz... Zdrowaś Mario.... " tak po dobrych 3-5 minutach pojechaliśmy... Jak już wysiadałem, powiedziałem im ja, co ostatni raz modliłem się jakkolwiek tak ze 20 lat temu:
- Niech was prowadzi opatrzność, Bóg i wszyscy Święci....
Mieliście też tak choć raz?
Przypomnę: chodzi mi o oportunizm związany z konfesją: babcia cię żegna znakiem krzyża np., nie powiesz jej chyba -sp... ty klerykalna... babciu?
to jst głębsze niż się może wydawać:
2. zauważyłem będąc kiedyś na mszy w A, że tam się inaczej, niż w PL zażywa Komunię: X. podaje osobie Biały Krążek do rąk. Inaczej niż u nas gdzie: prosto do ust. To dla mnie kompletnie nic ważnego, co innego mnie zaciekawia: Polacy tam będący zażywali ww. komunikant (?) tak samo... jak ci miejscowi. Nic ciekawego? Bynajmniej, po powrocie do PL zaczęli w kościele zachowywać się znowu inaczej, tzn. podobnie jak cały kościół zażywali Biały Krążek ... bezpośrednio do ust.
????
3. W CH widziałem znowu jak X. coś tam im poszwargotał; a niemiecki, a jeszcze dialekt BernerSchwytz nie jest mi przyjacielem (bardziej ja jemu wrogiem). Zdziwiony zauważyłem, że do komunii przystąpił praktycznie cały kościół, nie Kościół, kościół, tzn. wszyscy tam obecni. Nic dziwnego? Nie! Do tej komunii przystąpili: Katolicy....Protestanci (: to zapewne taki ich obyczaj, pomyślałem),... ateiści (szwagier, który na pewno jest)...kie licho??? po wyjściu powiedzieli mi, że tu w CH jest to normalne: X. przed komunią zaprosił wszystkich do "stołu pańskiego", powiedział: wszystkich, co byli w kościele.
W sumie wyszło , że byłem tam jedyny, co do stołu pańskiego nie przystąpił...
I znów: ja wziąłem to za oportunizm tych z obecnych np. Polaków, co rozumieli i ...wzięli udział. Toż to przecie profanacja z punktu widzenia polsko rozumiejącego Katolika, który do stołu pańskiego przystąpi jedynie w stanie łaski uświęcającej czy czegoś podobnego.
4. Pamiętam, jak w PL, Węgorzewie na mszy X. tak postraszył wszystkich w kościele kazaniem, byciem niegodnym do komunii przyjęcia, , że do komunii przystąpiłem.... chyba tylko ja na cały kościół . Pogoniłem potem młodych moich, co nie poszli, tłumaczyli, że czuli się niegodni etc. Ja, co jeszcze wtedy (1995<) "przystępowałem do stołu pańskiego" tłumaczyłem im, że ten X. jest głupi, że winy polegające na oglądaniu Playboya, nimi nie są...
oportunizm związany z konfesją, co nawet może i jest ci obca, ba nienawistna... jest coś takiego?