chelseaa
09.02.17, 21:43
"Ciekawe jest, że zarówno radykalni obrońcy religii, odrzucający ustalenia nauki, jak i jej skrajni przeciwnicy, zdają się mieć tę samą konstrukcję psychiczną. Jedni i drudzy to homines fundamentales. Trudno też uciec od smutnego wniosku, że wobec działania tak silnych mechanizmów psychicznych niewiele można zrobić. Najlepszą receptą byłoby „myśleć na własny rachunek”, ale obawiamy się, że jej realizacja pozostaje jedynie w sferze pobożnych życzeń."
Tekst linka