Oddać życie za dogmat

15.02.17, 21:18
Obraz Scorsese może być cennym przyczynkiem do dyskusji o współczesnych prześladowaniach chrześcijan. W Japonii cenę życia za wyznawaną wiarę zapłaciły dziesiątki tysięcy osób. Chrześcijaństwo było tam zakazane przez ponad 250 lat, aż do roku 1873. Wyznawcy Chrystusa stanowią obecnie mniej niż 1 proc. japońskiego społeczeństwa. Choć katolicyzm można dzisiaj wyznawać w niemal każdym zakątku świata, chrześcijanie są wciąż ofiarami przemocy. Ze statystyk wynika, że ok. 200 mln ludzi nie może swobodnie wyznawać swojej wiary. W 38 krajach świata dochodzi do systematycznych prześladowań. Szacuje się, że każdego roku na świecie z powodu wyznawanej wiary ginie ok. 100 tys. chrześcijan.

Większość wszystkich ludzi, którzy podczas całej historii ludzkości tragicznie zginęli, to ofiary dogmatów, zarówno jako ci, którzy nie chcieli się "swojego" dogmatu wyrzec, jak i jako ci, którzy swój dogmat forsowali.

Tak zwane chrześcijaństwo przelało morze ludzkiej krwi. Wtedy, gdy rozlewało się po całym świecie krzewiąc jedynie słuszną wiarę. Wszystko to odbywało się "w imię boga kochającego ludzi", a tak naprawdę to w imię władzy.

A może, przy okazji, warto przypomnieć to www.cda.pl/video/11817001 i to www.youtube.com/watch?v=YWGRaemXE78

"Reżyser nie proponuje prostych rozwiązań, nie pokazuje postaci jednowymiarowo, raczej pozwala widzowi, by ten zaczął się zastanawiać, zadawać sobie pytania: jak współczesny świat traktuje Kościół; skąd ta nienawiść; wreszcie – jak odpowiedzieć na prześladowania?"

Recepta jest prosta - odebrać ludziom dogmaty. Ale to utopia niemożliwa do zrealizowania. A więc musimy się pogodzić z tym, że ludzki świat nie będzie lepszy niż jest teraz.

"„Milczenie” pokazano już w kilku krajach świata, w tym w Watykanie. Wszędzie obraz wzbudził ogromne emocje i zachwyt."

I to jest zła prognoza na przyszłość. Bo w rozumieniu niewiele różnimy się od naszych prapraprzodków. Można nami z taką samą łatwością jak w ich czasach sterować nawet największą głupotą a sytuację zdecydowania pogarsza fakt, że jest nas dużo więcej, że posiadamy zdecydowanie potężniejsze narzędzia zagłady, i że dostęp do naszej psychiki mają narzędzia propagandy o sile i zasięgu, jakiech dawny świat nie znał.
Pełna wersja