9rgkh
16.02.17, 13:17
Nie tylko KTO ale i PO CO.
Pigułka ellaOne dostępna jedynie na receptę. Rząd nie chce, by po antykoncepcję awaryjną sięgały nastolatki. Kto namawiał Radziwiłła do zmiany przepisów?
Pigułka ellaOne będzie dostępna jedynie na receptę. Rząd nie chce, by po antykoncepcję awaryjną sięgały nastolatki.
– Robimy wielki krok w tył. Dlaczego ogranicza się nam prawo do stanowienia o sobie, do decydowania, z kim i kiedy chce się mieć dziecko? Co jeszcze można nam zabrać? Boję się jako kobieta, jako matka, jako lekarz – mówi ginekolożka, prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. We wtorek rząd Beaty Szydło zdecydował, że należy przywrócić receptę na pigułkę ellaOne. To tabletka o działaniu antykoncepcyjnym. Połknięta do pięciu dni po stosunku opóźnia bądź zatrzymuje owulację.
Choć sam projekt w tej sprawie pojawił się na posiedzeniu Rady Ministrów niespodziewanie, to ograniczenie dostępu do tabletek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiadał od pierwszych dni urzędowania. Nie zgadzał się, by mogły je kupować już 15-latki – a na to pozwala prawo wprowadzone w 2015 r. przez rząd PO na podstawie rekomendacji Komisji Europejskiej.
Do zmiany przepisów namawiały Radziwiłła środowiska pro-life. Na biurko ministra trafiła podpisana przez blisko 50 tys. osób petycja o wycofanie pigułki z polskiego rynku. Twarzą kampanii był ginekolog prof. Bogdan Chazan. Przeciwnicy ellaOne przekonywali, że tabletka zagraża zdrowiu i życiu kobiet, zwiększa ryzyko ciąży pozamacicznej, prowadzi do problemów z płodnością i promuje rozwiązłość.
Argumenty te odpierały organizacje kobiece, uznani ginekolodzy i seksuolodzy. Przypominali, że łatwiejszy dostęp do tego typu antykoncepcji pomaga uniknąć dramatycznych sytuacji związanych z niechcianym macierzyństwem.
(...)
KK ogranicza wolność wyboru wszystkim i wszystkim obywatelom Polski narzuca coś, co wynika z dogmatów religijnych. Nie tylko nastolatkom. I nie tylko wierzącym, których posłuszeństwo tak chciałby wyegzekwować.
W swojej bezczelności głupio to uzasadnia. Wszyscy widzą, że to jest głupi argument ale to się dla KK nie liczy... Wszyscy jesteśmy traktowani jak głupcy.
Państwo wyznaniowe staje się coraz widoczniejszym faktem.