9rgkh
18.02.17, 20:38
Franciszek podkreśla, że nie istnieje religia, która mogłaby zostać uznana za terrorystyczną, bo sprawcy przemocy są we wszystkich narodach i religiach.
Ciekawe rozumowanie. Wynika z niego, że terrorystyczne zachowania w ogóle nie istnieją.
Ten "nieomylny" i natchniony przez boga przywódca jednej z największych organizacji religijnych świata nie zauważa, że religijne dogmaty mogą motywować do terroryzmu, co można bez trudu wykazać.