wariant_b
19.02.17, 12:00
W naszym Zakładzie Opiekuńczo-Ochronnym dla zwierząt miała
ostatnio miejsce ciekawa debata na temat wyżywienia dla ptactwa.
W dyskusji panelowej udział wzięły dwa orły i kaczka.
"Moja babcia piekła kaczkę z jabłkami" - powiedział starszy z orłów
- "wspaniała była".
"Babcia, czy kaczka" - zapytał młodszy.
"Obie, choć babcia trochę łykowata" - odrzekł starszy -
"i dlatego jestem za kaczką z jabłkami, ale może przegłosujmy".
"Protestuję!" - powiedziała kaczka - "mamy tylko Jonagoldy i Ligole,
a do kaczki musi być Szara Reneta".
"Fakt" - potwierdził młodszy orzeł - "Kaczki z Ligolem nikt nie kupi".
"To może w pomarańczach? - kontynuował - "Mandarynka z pomarańczą!?"
"Protestuję!" - powiedziała kaczka, "Lud nie chce chińszczyzny".
"To może krakwa z brukwią?" - sondował dalej orzeł - "bardziej swojskie".
"Protestuję!" - powiedziała kaczka, "Lud zasługuje na coś extra.
Kaczka jest taka pospolita, a za to orzeł jest przedni".
"Fakt" - przyznał bielik, młodszy z orłów - "to może przegłosujmy?"
"Protestuję!" - odruchowo zaprotestowała kaczka i choć zaraz ugryzła się
w dziób, to protest został przyjęty większością głosów.
"To może..." - zaproponował orzeł.
"Protestuję..." - zaprotestowała kaczka.
"Więc może..." - zgłosił propozycję drugi orzeł.
"Nie zgadzam się" - nie zgodziła się kaczka.
...
Spór się zaostrzał i wyglądało na to, że dyskusja nie będzie mieć końca.
Ale wtedy przemówiła przysłuchująca się debacie kukułka:
"Drogie dzieci, przestańcie się kłócić! Dyrekcja ZOO i tak poda to,
co uzna za stosowne, czyli znowu przeterminowaną karmę dla kotów."
Propozycja przyjęcia karmy dla kotów spotkała się z powszechnym uznaniem
i została przyjęta jednogłośnie. Realizm zwyciężył partykularne interesy.