Dyktatura religijna

22.02.17, 04:05
W Polsce PiS stara się wygumkować z historii Lecha Wałęsę, a w Turcji trwa zakrojona na szeroką skalę operacja rugowania z podręczników Mustafy Kemala Ataturka, ojca-założyciela tamtejszej republiki, który obalił sułtanat i oddzielił religię od państwa. Turcja obecnego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana przekształca się w państwo islamistyczne i autorytarne.

Wszystko odbywa się niemal jak opisany przez Orwella w „Roku 1984” proces ewaporacji. Znikające pomniki, zmiany w podstawie programowej, zastępowanie jednych świąt innymi. Ankara próbuje napisać nową historię Turcji usuwając swojego największego bohatera od przeszło 90 lat. Żołnierza, reformatora, założyciela i pierwszego prezydenta Republiki Tureckiej.

(...)

Od 15 lipca ub.r., czyli od dnia nieudanego przewrotu, w Turcji aresztowano dziesiątki tysięcy ludzi, a nawet setki tysięcy wydalono z pracy bądź zawieszono w obowiązkach pod zarzutem uprawiania bądź wspomagania działalności terrorystycznej.

Z armii, która stała na straży świeckości państwa, usunięto ponad 20 tys. osób. Zamknięto wiele uczelni, gazet i stacji telewizyjnych. Degradowane są prawa kobiet. Wieloletnie zmagania Ankary o to, by Unia Europejska przyjęła ją w swoje szeregi wydają się być dzisiaj groteskowe.

Prezydent Erdogan przy wsparciu Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), zabiega o zmianę systemu z parlamentarnego na prezydencki, który da mu nieograniczoną władzę.


Czy podobny scenariusz możliwy jest w Polsce? Tak, docelowe państwo wyznaniowe rządzone przez dyktaturę jest u nas możliwe ale nie potrafię oszacować prawdopodobieństwa realizacji takiego scenariusza.
    • feelek Re: Dyktatura religijna 22.02.17, 18:41
      Turcja przeżywa ruch wahadła:
      w 1920 poszła z religijności w stronę świeckości: były za Ataturka kary za noszenie fezu (czerwony ścięty stożek z filcu) przez mężczyzn, kobitki odsłaniały twarze, Mustafa Kemal Pasza(Ataturk to przydomek, znaczy tyle co Ojciec Turków) doprowadził do tego, że Turcja jest Turcją, do 1920 była Kalifatem Ottomańskim, Sułtan był Kalifem, prawodawcą wszystkich Muzułmanów, ich religijnym zwierzchnikiem (jak Papież dla Katolików), słowo Turek było czymś obraźliwym coś jak chłop czy cham.
      Choć Turcja 1920-2010 byłą wzorcem świeckości, oddzielenia religii od państwa, wzorcem w świecie Islamu, to bardzo jednak niedoskonałym: pełno tam było w codziennym życiu Islamu: zapomnieć o koedukacyjnych akademikach w Ankarze, na ulicach mieszały się kobitki w czarnych/białych chustach z tymi z buzią odsłoniętą, zapomnieć o tym, że kobitka chodzi sobie sama po bazarze...
      Obecnie, gdzieś od 2010, jest tam renesans religijności za sprawą Erdogana. Jak w wielu krajach Islamu. Ktoś słusznie zauważył, że skoro w Islamie jest rok 1394(?) to należy przypomnieć co było w 1394 n.e. w Europie: stosy, inkwizycja, ćwiartowanie i łamanie kołem.
      Wahadło pójdzie w drugą stronę: i w Turcji i w Polsce.
      Tylko nie wiadomo kiedy.
Pełna wersja