Sromota Boza

26.02.17, 02:21
Cale zycie prubuje sie wygzebac z szajsu a jest coraz gozej . W ostatnich paru latach kilka razy juz mi sie udalo , juz postawilem na swoim , mialem dokladnie to czego chcialem i bylo dobrze , gdy nagle Bog znowu dal mi kopa w dupe w tak wyjatkowy sposob abym sobie tylko uswiadomil ze nie jestem ,, nie udacznikiem , debilem itp " a cholernym pechowcem spadajac spowrotem na samo dno . Jest juz tak przesrane ze mysle o samobojstwie :( . . Wlasnie dzieki tym precyzyjnie zucanym klodom pod nogi na nowo odzyskalem wiare w boga , bo bylo by to az zbyt paranormalne jak na zwykly zbieg okolicznosci . Jestem nieszczesliwym czlowiekiem wierzacym w boga .i jest mi smutno ze moje zycie jest calkiem do dupy
    • taboret666 Re: Sromota Boza 26.02.17, 02:28
      taboret666 napisał(a):

      > Cale zycie prubuje sie wygzebac z szajsu a jest coraz gozej . W ostatnich paru
      > latach kilka razy juz mi sie udalo , juz postawilem na swoim , mialem dokladnie
      > to czego chcialem i bylo dobrze , gdy nagle Bog znowu dal mi kopa w dupe w tak
      > wyjatkowy sposob abym sobie tylko uswiadomil ze nie jestem ,, nie udacznikiem
      > , debilem itp " a cholernym pechowcem spadajac spowrotem na samo dno . Jest ju
      > z tak przesrane ze mysle o samobojstwie :( . . Wlasnie dzieki tym precyzyjnie z
      > ucanym klodom pod nogi na nowo odzyskalem wiare w boga , bo bylo by to az zbyt
      > paranormalne jak na zwykly zbieg okolicznosci . Jestem nieszczesliwym czlowieki
      > em wierzacym w boga ., a chcialbym miec 100% pewnosci ze go nie ma . Bo wtedy bez wyzutow sumienia mogl bym popelnic samobujstwo . Czy jesli bende dobrym czlowiekiem przez nastepne kilka miesiecy , a na koncu strzele sobie w leb czy Pan Bog mi wybaczy ?
      • dunajec1 Re: Sromota Boza 26.02.17, 06:11
        Otchlan byla kiedys, to bylo to miejsce gdzie nieochrzczone dzieci po smierci byly "deportowane",ale ksiezulkom bylo ciasno w piekle tak ze musieli powiekszyc pieklo, i cos musieli zredukowac, padlo na otchlan.
        A na ciebie tez chyba cos padlo.
    • pocoo Re: Sromota Boza 26.02.17, 08:35
      taboret666 napisał(a):

      > Cale zycie prubuje sie wygzebac z szajsu a jest coraz gozej .

      To próbuj dalej.Wszyscy z bogiem czują się szczęśliwi,a ty nie?Słabo wierzysz.Za mało gorliwie się modlisz.
      Tylko dlaczego ja ci nie wierzę? Chyba wiesz.
      • taboret666 Re: Sromota Boza 26.02.17, 22:07
        Wierze przedewszystkim w boza sromote . On ma potezna moc by zesromocic zycie czlowiekowi na amen
        • pocoo Re: Sromota Boza 27.02.17, 09:18
          taboret666 napisał(a):

          > Wierze przedewszystkim w boza sromote . On ma potezna moc by zesromocic zycie
          > czlowiekowi na amen
          >
          Coś ten srom przysłania ci świat.
          Pieprzysz i pieprzysz...
    • feelek Re: Sromota Boza 27.02.17, 11:21
      Jestem szczęśliwym człowiekiem nie podzielającym przeświadczenia, że jakaś Istota myśląca [b/Bóg, jak go przedstawiasz: jako spersonifikowaną świadomą Istotę, która zarządza czyimkolwiek pechem/szczęściem], ...o twoim szczęściu cokolwiek wie i robi to co robi, np. to, że ci się nie wiedzie dla realizacji jakiegokolwiek celu/planu.
      To z tym planem dla każdego człowieka to jest rodzaj myślowej protezy aby sobie jakoś wytłumaczyć tragizm ludzkiego istnienia i przemijania. Dość tani i, jak widać, skuteczny.
      Piszę to ww. dlatego, że mi zaprzestanie myślenia w kategoriach pecha/szczęścia/scenariusza Hioba zwyczajnie pomogło poukładać się w życiu.
      Wszystko się poukładało gdy przestał "istnieć": "scenariusz dla mnie", zainteresowanie się mną ze strony Niebiańskiego Ministerstwa ds. Moich, trening mojej cierpliwości w postaci jakichś nieszczęść (parę ich kolekcjonuję).
      _________________..
      ...Może
      i taboretowi
      pomoże...
      -----------------------------------
      łatwiej zachować stabilność na 3 nogach, niż na 4, jak u klasycznych taboretów [to tylko taka przenośnia, niczego sobie więc kolega nie odcinaj]
      • feelek Re: Sromota Boza 27.02.17, 11:54
        Jeszcze raz:
        >>> parę nieszczęść kolekcjonuję >>>
        Jakoś daje się z tym żyć, czego nie można wyp...lić...
        Każdy przykład jest inny, więc nie będę tu "ex cathedra" twierdził:
        Weź się waść za siebie i nie mazgaj, nie nie tak...
        ale nie masz wyjścia:
        innego Świata nie ma,
        innego czasu twojego nie będzie...
        ....niż ten między: 0 lat,0mies.,0tyg.,0dni,0godz.,0minut,0sekund, a: 100l.,0m.,0t.,0d,0g. 0m.0s. ...
        n lat, m miesięcy, s tygodni, t dni, z godzin, x minut, y sekund minęło ....
        Jest jeszcze czas, co go masz przed tobą, skoro tamten ci się jakoś zmarnował.
Pełna wersja