9rgkh
06.03.17, 15:56
Ze szczególnym akcentem na MUSI.
Musieć to podlegać pewnej regule, nie móc zrobić czegoś niezgodnego z nią. W przypadku boga powinna to być reguła absolutna, bo jedno od niej odstępstwo to przejście do obszaru, w którym bóg już nie musi.
To ważny problem logiczny.
Jeśli bóg musi, to
● jego zachowania powinno być racjonalne, tłumaczące się przez jakąś regułę i
● bóg nie jest wszechmocny ani niezależny, bo tylko wykonuje założenia reguły.
Czy to jest jeszcze bóg z definicji?
Skąd się wzięły te reguły, którym podlega taki posłuszny im bóg?
A jeśli NIE musi to
● jego zachowanie jest chaotyczne, nieobliczalne, niepodporządkowane ŻADNYM regułom.
Bo to nie dotyczy jednej reguły ale każdej z nich po kolei.
Czy taka "istota boska" jest "kimś" po kim można by się spodziewać czegokolwiek przewidywalnego?