Pedofilia w KK

15.03.17, 14:54
Wiele o tym już na tym forum mówiono. I nie w tym rzecz, żeby jeszcze raz w "dyskusji" znajdować jakieś ostateczne wnioski. Mamy swoje przemyślenia. Bliższe lub dalsze od prawdy. W jakim stopniu odnoszą się one do faktów, których istnienie niektórzy odrzucają?

Od czasu do czasu warto z takimi faktami się zapoznać.

Krzywda jest czymś, co potrafimy najlepiej ocenić, jeśli dotknie nas osobiście. Krzywda czyjaś jest odległa, mało rzeczywista, chyba że jej opis jest na tyle realny, byśmy ją odczuli jak swoją.

Nikt z nas nie ma drugiego życia. Zniszczone życie jest piekłem na ziemi. Na zawsze. Bez odwrotu. Czy potrafimy sobie ten rodzaj istnienia wyobrazić? To jest los ofiary.

Jaki sens ma kara? Co zmienia represja zastosowana wobec kata? Nic. Nie odwróci zdarzeń, nie cofnie czasu. Ale takie działanie ma dwa cele
- wskazanie katowi i potencjalnym naśladowcom, co im grozi za takie czyny i
- odsunięcie kata od kontaktu ze społeczeństwem, by uniemożliwić mu powtarzanie takich zachowań, groźnych dla nas.

Kat, który jest traktowany z pobłażaniem staje się przykładem. Przypadek pedofilii w KK to jest przykład losu kata.

Porównajmy te dwie wartości, te dwa losy.

Żyjąc w społeczeństwie, które z różnych powodów toleruje (niestety, w większości) obecny stan rzeczy, nie zabierając głosu w obronie ofiary, wpisujemy się w trwanie tego stanu. Tak, obojętność jest akceptacją.

Dlaczego jesteśmy tacy obojętni?

Ksiądz Roman podstępnie wywiózł od rodziców 13-letnią Kasię, więził ją i przez kilkanaście miesięcy gwałcił. Pedofil odprawia dziś msze w Puszczykowie. I koresponduje z dziećmi na Facebooku.
    • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 17.03.17, 22:31
      Przyznam, że ta lektura mną wstrząsnęła. Tak, wiedziałem, że to się jakoś podobnie odbywa, ale szczegółowy opis przesunął tę wiedzę z jakichś mglistych domniemań do strefy, w której moja wrażliwość dotknęła jej osobiście.

      Ten tekst powinno się dawać do przymusowego przeczytania wierzącym... w Kościół.

      Tak sobie pomyślałem, że mało kto o tym poczyta. Trzeba by mieć dostęp.
    • 9rgkh 1 17.03.17, 22:34
      Minęło dziesięć lat, a ja nadal nie mogę zasnąć przy zgaszonym świetle. Koszmary wracają. Pamiętam, jak wysłał mi kartkę: „Gorące pozdrowienia dla mojej Kasi, za którą często się modlę!”. Miałam 12 lat. Kilka miesięcy później wywiózł mnie daleko od rodziców i zgwałcił po raz pierwszy.

      Zaufaj, nie skrzywdzę cię

      Z domu rodzinnego zapamiętała przerażający chłód. Rodzice nigdy jej nie przytulili, nie mówili, że kochają. Nie miała koleżanek. Bała się je zaprosić do domu. Jej ówczesny kolega z klasy napisał potem na forum internetowym: „Kasia była taka ładna i potulna. Słuchała się nauczycieli”.

      Kasia opowiada mi o sobie.

      – Tata bił mamę tak, że krew tryskała po ścianach. Mama często leżała na podłodze, zakrwawiona, w podartych ubraniach. Starałam się ich pilnować. Gdy mama chciała się powiesić, śledziłam każdy jej ruch. Czasem rodzice tak się upijali, że zapominali otworzyć mi drzwi. Musiałam spać na zewnątrz. Nie robili mi tego specjalnie. Po alkoholu nie panowali nad swoim zachowaniem. Za każdym razem jak wracałam autobusem do domu, z nerwów bolał mnie brzuch. Liczyłam drzewa wzdłuż drogi – sto jeden, sto dwa, sto trzy – by choć przez chwilę przestać myśleć.

      Któregoś dnia, byłam wtedy w szóstej klasie podstawówki, ksiądz uczący nas religii zauważył, że płakałam. Kazał mi zostać po lekcji. Nie chciałam mówić mu o problemach. Miałam zasadę: nie zwierzam się nauczycielom. Później jeszcze kilka razy zatrzymywał mnie na korytarzu i nalegał na rozmowę. Odmawiałam. Chciałam, by przestał mnie wypytywać. Po paru tygodniach podszedł i łagodnym głosem powiedział: „Zaufaj mi, chcę ci pomóc, jestem księdzem, nie skrzywdzę cię”. Wcześniej nikt tak do mnie nie mówił. Po paru miesiącach przyjechał do moich rodziców. Tłumaczył, że chce ich wesprzeć. Mówił, że lepiej będzie mi w szkole z internatem w innym województwie. Wyjaśnił, że tam będę miała najlepsze warunki do edukacji. Rodzice zgodzili się bez wahania. W tym czasie byli na mnie źli, że chowam im butelki z wódką.
    • 9rgkh 2 17.03.17, 22:38
      Mam mszę wieczorną w Stargardzie

      – To nie była szkoła z internatem, tylko puste mieszkanie jego matki, która jest za granicą. Zapisał mnie do gimnazjum salezjańskiego przy ulicy Witkiewicza w Szczecinie. Mówił, że pedagog z tej szkoły to najlepsza przyjaciółka jego mamy.

      To była szkoła dla zamożnych dzieci z dobrych rodzin. Trzeba było mieć wysoką średnią, nawet 5,0, i pieniądze na czesne. A ja miałam raczej słabe oceny. Ale ksiądz dyrektor po rozmowie z ks. Romanem przyjął mnie poza rekrutacją w środku roku szkolnego.

      Ks. Roman kazał mi w szkole z nikim nie rozmawiać i od razu po lekcjach wracać do tego mieszkania. I tak nikt tam ze mną nie chciał rozmawiać. We wszystkim różniłam się od dzieci z bogatych rodzin w Szczecinie. Na lekcjach niewiele rozumiałam, bo poziom był dla mnie za wysoki. Czułam się gorsza.

      Raz wróciłam trochę później po szkole. Ksiądz szarpnął mnie tak mocno, że skręcił mi rękę. Musieli założyć mi szynę. Kazał powiedzieć w szpitalu, że spadłam ze schodów. Stał i pilnował, co mówię lekarzowi.

      Któregoś dnia powiedział: „Nawet nie wiesz, jak o tym marzyłem”.

      „O czym, proszę księdza?” – zapytałam.

      „Zaraz zobaczysz, moje słoneczko”.

      Zasunął zasłony, mocno chwycił mnie za ręce. „Nie krzycz, bo wtedy będzie bolało bardziej” – powtarzał. Zaczął zdzierać ze mnie ubranie. To był taki strach, że nie możesz oddychać. Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. Gdy skończył, owinęłam się w koc, położyłam przy ścianie i płakałam. „Jadę. Mam mszę wieczorną w Stargardzie” – rzucił. Kazał mi wziąć jakieś dziwne tabletki. Otworzył usta i sprawdził, czy na pewno je połknęłam. Krew spływała mi po nogach. Weszłam do wanny. Zaczęłam ją spłukiwać, ale było jej więcej i więcej. Miałam rozciętą wargę, na udach siniaki. Zaczęłam powtarzać: „Mamusiu, gdzie jesteś? Pomóż mi”. W tej chwili oddałabym wszystko, aby była przy mnie. Kilka godzin siedziałam w wodzie.

      W kolejnych dniach zaczął mnie bić, poniżać, groził, że mnie zabije. Powtarzał, że jak wygadam się nauczycielom, to się dowie, bo u salezjanów zna wszystkich. I zapłaci moim koleżankom, by powiedziały, że sama tego chciałam.
    • 9rgkh 3 17.03.17, 22:39
      Przychodził, kiedy chciał. Zaczął zmuszać mnie do brania leków. Nie mówił ich nazwy. Ale działały jak psychotropy. Byłam otępiała, senna. Miałam zaburzenia równowagi. Pamiętam, że zaczął powtarzać: „Mama i tata już cię nie chcą. Oni cię nienawidzą. Nie masz w życiu nikogo oprócz mnie”.

      W sylwestra przyjechał z wódką. Pozasłaniał okna. Pił i powtarzał, że to będzie mój najlepszy sylwester w życiu. Gwałcił mnie przez całą noc.

      Wtedy zaczęłam się ciąć. Cały czas nasłuchiwałam, czy on nie wchodzi. Krzywdził mnie nawet kilka razy jednej nocy. Miał taki obrzydliwy zapach potu. Powtarzałam, że nie chcę, ale on robił to jeszcze mocniej. Czasem w trakcie krzyczał: „I Bóg cię przestał kochać”. Gdy bardzo się wyrywałam, głodził mnie przez kilka dni.

      Znajdę cię i zabiję

      – Często zabierał mnie na plebanię w Stargardzie. Jedliśmy obiad ze wszystkimi księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. Nie rozumiem, dlaczego nikt nie reagował. Ja byłam bardzo drobną dziewczynką, wszyscy widzieli, jaka jest między nami różnica wieku, a księża się nie dziwili, że śpię u niego. Jak chciałam skoczyć z okna z ósmego piętra, to powiedział, że opętał mnie szatan. Zabrał mnie do znajomego egzorcysty w Szczecinie i nawet tam poprosił o wspólny pokój na noc.

      Któregoś dnia rzucił: „Mała, przytyłaś ostatnio i wymiotujesz”. Zrobił mi test ciążowy. Krzyczał: „Nie chcę mieć bachora”. Potem zabrał do znajomej ginekolog. Zabili moje dziecko. Długo później krwawiłam, bardzo mnie bolało. Po kilku miesiącach przestałam chodzić do szkoły, miałam lęki, myśli samobójcze. Chyba ktoś zwrócił uwagę na moją nieobecność, bo ksiądz zaczął zmuszać mnie, bym chodziła. Załatwił lekcje matematyki z jego znajomą pedagog. Ona wyglądała na bardzo dobrą osobę. Zaczęła dopytywać, dlaczego jestem smutna. Powiedziałam jej o wszystkim. Od razu zobaczyłam, że nie jest pewna, czy mówię prawdę. Pytała: „Czy to nie był sen?”. A później powiedziała księdzu o naszej rozmowie. Przyszedł do domu i zaczął krzyczeć, że szargam jego opinię. „Ty sobie nie wyobrażasz, ile ludzi ludzi w tym mieście mnie ceni, podziwia! – krzyczał. – Jak ludzie cię szanują, to nigdy nie uwierzą w takie wymysły dzieciaka. Ale jeszcze raz to zrobisz, to pożałujesz”.

      Kazał mi jechać z nim do Częstochowy. On często tam bywał, bo prowadził grupy pielgrzymkowe. Tam, w kościele, kazał mi iść do konfesjonału. „Chodź, powiesz całą prawdę i zobaczymy, jak Bóg zareaguje” – krzyknął. Opowiedziałam księdzu w konfesjonale wszystko. A on zwyzwał mnie od kurew. Powiedział, że nigdy nie dostanę rozgrzeszenia i mam się wynosić z kościoła. Pamiętam, że był taki zbulwersowany, czerwony. Wybiegłam z płaczem. Ksiądz Roman za mną. Uśmiechał się przez całą drogę powrotną.

      Po roku i paru miesiącach zawiózł mnie do rodziców. Nie pamiętam, jaki był powód, może gdzieś wyjeżdżał. Rodzice bardzo dziękowali mu za dotychczasową pomoc i liczyli na więcej. Powtórzył mi jeszcze, że jak cokolwiek ujawnię, to zrobi ze mnie kurwę.
    • 9rgkh 4 17.03.17, 22:43
      Postanowiłam sobie, że i tak powiem, ale tym razem byłam ostrożniejsza. Wiedziałam, że rodzice mogą mi nie uwierzyć, bo bardzo go cenili. Powiedziałam pani pedagog w świetlicy środowiskowej. Bałam się, że jak powiem, kim on jest, to ona mi nie uwierzy. Więc powiedziałam, że zgwałcił mnie chłopak. A gdy odpowiedziała, że rzeczywiście mam objawy wykorzystania seksualnego, to dodałam, że tak naprawdę to był mój nauczyciel religii, ksiądz. Od razu zgłosiła sprawę na policję. Powiedziała, że moi rodzice muszą wiedzieć, bo będę potrzebowała bardzo dużo wsparcia psychicznego podczas śledztwa prokuratora i procesu. Zawiadomiła PCPR i stamtąd przyszła pani, która miała wyjaśnić wszystko rodzicom. Mama uderzyła mnie wtedy w twarz. Krzyczała, że to nieprawda. Później ta pani długo z nimi rozmawiała. Po tej rozmowie zabrano mnie z domu i umieszczono w sierocińcu.

      Z księdzem spotkałam się w czasie procesu. Przypomniałam sobie, jak wcześniej mówił: „Jeśli mnie kiedyś za to wsadzą, to po wyjściu na wolność nie będę miał nic do stracenia. Znajdę cię i zabiję”.

      Niewolnica księdza

      Gdy prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko księdzu, w ogłoszeniach duszpasterskich parafii św. Józefa w Stargardzie Szczecińskim zapowiedziano: „Decyzją władz Towarzystwa Chrystusowego ks. Romana przeniesiono do pracy w Anglii. Pożegnanie odbędzie się w czwartek o 19.15. Pragniemy podziękować Bogu za wspólny czas”.

      Ksiądz został aresztowany, zanim wyjechał do Anglii, w czerwcu 2008 roku. Miał wtedy 32 lata. W jego laptopie znaleziono treści pedofilskie i korespondencję z innymi dziećmi.

      Podczas rozprawy ksiądz Roman B. przyznał się do zarzucanych mu czynów.

      Wyjaśniał sędziemu: – Nie wiem, jak do tego doszło, że dziecko trzymałem u siebie na plebanii i też jeździłem z nią do Lichenia czy Łagiewnik. Po prostu nikogo to nie interesowało.

      Ojciec Kasi w sądzie: – Jak dzwoniłem do córki, to miałem wrażenie, że ona jest na jakichś lekach, jakaś zamroczona. Ksiądz Roman był tajemniczy. Nie chciał dużo rozmawiać, gdy pytałem o córkę. Później zablokował jej telefon. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że on ją krzywdzi. Zwiodło mnie, że to ksiądz.

      Sędzia, ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Stargardzie Mariusz Jasion w lutym 2009 roku skazał księdza Romana na osiem lat bezwzględnego więzienia. Podczas ogłaszania wyroku mówił: – Ksiądz Roman traktował dziewczynkę jak niewolnicę, jak rzecz. Zaplanował swoje działania. Stopniowo izolował dziecko od rodziny oraz przyjaciół. Założył jej w telefonie GPS, aby sprawdzać, gdzie się znajduje. Kontrolował jej billingi w telefonie komórkowym. Cynicznie wykorzystał jej sytuację psychiczną oraz finansową. Prawdopodobnie skutki Kasia będzie odczuwała przez całe życie. O wysokiej demoralizacji ks. Romana może także świadczyć treść rozmów na Gadu-Gadu. Wynika z nich, że z innymi dziewczętami także utrzymywał kontakty zbyt zażyłe jak na kapłana katolickiego i opiekuna młodzieży. Używał też wulgaryzmów, opisując przełożonych, na przykład o proboszczu swojej parafii pisał „ten fiut”.

      Ks. Roman miał przebywać w więzieniu do 2016 roku. Następnie mógłby zostać poddany tzw. ustawie o bestiach, stworzonej dla osób, które zagrażają życiu lub wolności seksualnej innych. Jeśli według psychiatrów nadal zagrażałby dzieciom, umieszczono by go w zamkniętym ośrodku w Gostyninie.
    • 9rgkh 5 17.03.17, 22:46
      Wróć do księdza, on cię kocha

      Na forum stargard.naszemiasto.pl znajduję list parafianki ze Stargardu: „Tyle teraz się słyszy o pedofilii, że pomyślałam o sprawie księdza Romana. Na początku dostał zakaz wykonywania zawodu i został usunięty z kapłaństwa. Potem osiem lat więzienia. A teraz jest księdzem w Puszczykowie. Szaleństwo! Dlaczego najpierw coś ustalają, a potem zamykają ludziom usta? Ksiądz Roman działa też w internecie, prowadzi profil na Facebooku jako Roman Bee (czyli ang. pszczółka). Uczył moją córkę, moją siostrzenicę i wiem od nich, że ma kontakt z młodzieżą. Dlaczego nie siedzi w więzieniu? Przecież nie poszedł tam za skradziony cukierek w sklepie!”.

      Sprawdzam: Roman B. rzeczywiście jest księdzem w Puszczykowie koło Poznania.

      Pytam w sądzie w Stargardzie, dlaczego ksiądz tak wcześnie wyszedł z więzienia. Dowiaduję się, że od wyroku sędziego Jasiona apelację złożyli jego adwokaci. Jeden był opłacany przez rodzinę, drugi przez zakon Towarzystwa Chrystusowego.

      Ks. Roman był zakonowi wdzięczny za wsparcie. Przed sądem mówił: „Moje zgromadzenie zakonne mnie wspiera. Nie myślą o wyrzuceniu mnie z zakonu. Regularnie odwiedza mnie w więzieniu przełożony”.

      Decyzją sądu okręgowego sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia w Sądzie Rejonowym w Stargardzie. Sąd okręgowy podkreślał, że Roman B. przyznał się do kilkudziesięciu przestępstw seksualnych na Kasi, ale zaprzeczał biciu ofiary i zaplanowaniu działań z góry. Zalecał więc: „Przy kolejnym rozpoznaniu niezbędne będzie ponowne niezwykle wnikliwe przesłuchanie Kasi”.

      Kolejną sprawę poprowadziła sędzia Halina Waluś.

      Ale nawet nie zobaczyła pokrzywdzonej. Bo Kasia przebywała w czasie powtórnego procesu w szpitalu psychiatrycznym.

      W sierocińcu stan zdrowia dziewczynki gwałtownie się pogorszył. W dokumentacji domu dziecka zapisano: „Gdy tylko zaśnie, zaczyna się rzucać. Powtarza przez sen: to boli. Nieustannie płacze”.

      Wpływ na stan Kasi mogło mieć także zachowanie jednej z opiekunek. Dyrektor placówki Zdzisław Wudarczyk mówił w sądzie: – Jedna z naszych wychowawczyń w dziwny sposób interesuje się sprawą Kasi. Ciągle chce rozmawiać na temat molestowania i wykorzystuje tę wiedzę, by dręczyć dziewczynkę. Namawia Kasię, aby wróciła do księdza, bo ksiądz ją kocha. Sugeruje jej wycofanie zarzutów. Padło nawet stwierdzenie, że „ksiądz może kogoś na nią nasłać”.
    • 9rgkh 6 17.03.17, 22:50
      Dyrektor Wudarczyk zawiadomił nawet Prokuraturę Rejonową w Pyrzycach o możliwości popełnienia przestępstwa. Dziś mówi mi: – Prokurator wszczął śledztwo, ale umorzył je z braku dowodów. Pani Aneta jest teraz wychowawcą w Domu Dziecka w Pyrzycach.

      – Bo w polskim wymiarze sprawiedliwości dziecko to nie jest „dobry” świadek – komentuje biegła sądowa, która prosi o anonimowość. – Najlepszy świadek to wykształcony mężczyzna po czterdziestce. Dziecku z założenia nikt nie wierzy. Nie wystarczy, że Kasia nie miała tendencji do konfabulacji, musiałaby chyba nagrać rozmowę z panią Anetą dyktafonem, żeby uznano to za dowód. Na szczęście w sprawie księdza znaleziono treści pedofilskie w jego telefonie i laptopie. Gdyby zdążył się ich pozbyć, możliwe, że nigdy nie trafiłby do więzienia. On miał rację, gdy mówił, że dziecku nikt nie uwierzy.

      W lutym 2009 roku Kasia podjęła próbę samobójczą. Na pół roku trafia do szpitala psychiatrycznego. Docieram do dokumentacji szpitalnej. Lekarze tak opisują jej stan: uczestnictwo w rozprawie oraz spotkanie sprawcy nasiliły tendencje samobójcze, liczne samookaleczenia wymagające interwencji chirurgicznych, koszmary nocne, natrętne wspomnienia. Pacjentka wymaga hospitalizacji psychiatrycznej. W szpitalu wykazuje silny lęk, niepokój. Dziewczynka czuje, że nie zasługuje na życie. Boi się spotkań z duchownymi. Czuje strach przed uczestnictwem w mszach świętych.

      Ofiara w szpitalu, sędzia zmniejsza karę

      W opinii dla prokuratora biegły psycholog potwierdził wiarygodność zeznań dziewczynki i brak skłonności do konfabulacji. Jednak inny biegły sądowy stwierdził, że ksiądz Roman miał ograniczoną zdolność panowania nad swoim zachowaniem ze względu na „osobowość nieprawidłową z tendencjami pedofilnymi”. Z nieznanych powodów przy ponownym rozpoznaniu sędzia Halina Waluś drastycznie obniża karę. Ks. Roman ma spędzić cztery i pół roku poddany leczeniu psychiatrycznemu na oddziale szpitalnym w zakładzie karnym. Sędzia przyznaje w uzasadnieniu, że nigdy nie widziała pokrzywdzonej.

      Ale adwokaci księdza odwołują się także od zmniejszonego wyroku.

      W 2010 roku sędzia Andrzej Wiśniewski z Sądu Apelacyjnego w Szczecinie kolejny raz łagodzi wyrok. Z wyroku usuwa zapis, że ksiądz dokonał przestępstwa „przez nadużycie zaufania wynikającego z pełnionej funkcji kapłana katolickiego”. Kara zostaje zmniejszona o pół roku.

      Inne spojrzenie na szkodliwość

      Rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala podkreśla, że wszyscy sędziowie w pełni uwierzyli w relację dziecka. – Po prostu inaczej ocenili szkodliwość popełnionego czynu – mówi.

      Ksiądz wyszedł na wolność w czerwcu 2012 roku.

      Chciałam zapytać sędzię Halinę Waluś, czy gdyby sądziła gwałciciela swojej córki, to za kilkadziesiąt przestępstw seksualnych popełnionych na niej otrzymałby taki sam wyrok.

      – Pani chyba nie myśli, że będę się teraz tłumaczyć – oburza się sędzia Waluś i kończy rozmowę.

      Pytam rzecznika, dlaczego ksiądz miał dwóch znakomitych adwokatów, a poszkodowana żadnego pełnomocnika. Czemu nikt nie reprezentował jej w sądzie?

      – Nie wiem, czy adwokaci oskarżonego byli „znakomici” – odpowiada rzecznik. – Rodzice pokrzywdzonej nie wnosili o ustanowienie pełnomocnika z urzędu dla swojej córki. Bo sprawa nie była dowodowo trudna, skoro oskarżony przyznał się do popełnienia przestępstwa.

      Tłumaczę: – Powiedziałam „znakomici”, bo chyba tylko wybitni prawnicy potrafią spowodować, że sędzia usuwa z wyroku słowa o „nadużyciu zaufania”, skoro ksiądz był nauczycielem religii tej dziewczynki i wysyłał jej kartki o treści: „Modlę się za ciebie, moja Kasiu”.

      Rzecznik: – Żaden z sędziów nie kwestionował zarzutów. Wszyscy uwierzyli dziewczynce. Mieli po prostu inne spojrzenie na szkodliwość przestępstwa.

      Pytam sędziego Andrzeja Wiśniewskiego z Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, dlaczego uznał, że Roman B. nie nadużył zaufania do stanowiska księdza, i wykreślił te słowa z sentencji wyroku. Sędzia Wiśniewski odmawia komentarza.

      Prokurator z innego województwa mówi mi anonimowo: – Nie rozumiem opinii biegłych. W jaki sposób miał ograniczoną zdolność panowania nad swoimi czynami przez zaburzenia pedofilne? Czy wszyscy pedofile i gwałciciele będą traktowani łagodniej, bo mają zaburzenia seksualne? Absurd!
    • 9rgkh 7 17.03.17, 22:53
      Niepotrzebnie robi pani zamieszanie

      – Skoro po wyjściu na wolność Roman B. został w zakonie, to znaczy, że zgodził się na to sąd kościelny – tłumaczy mi znajomy ksiądz. – Spytaj władze zakonu, czy możesz przeczytać ten kościelny wyrok.

      Pytam rektora Towarzystwa Chrystusowego ks. Andrzeja Łysego, jaka była decyzja sądu kościelnego wobec księdza Romana B.

      – To są jakieś insynuacje – mówi.

      – Ale co jest insynuacją?

      – Niepotrzebnie robi pani zamieszanie.

      – Chcę tylko zrozumieć, dlaczego ksiądz skazany za przestępstwa seksualne nadal jest w zakonie. Odprawia msze. Pełni funkcję zaufania publicznego. Przecież adwokat po takich czynach już nigdy nie mógłby wrócić do zawodu.

      – Tego nie wiem. Nasz rzecznik pani wyjaśni.

      Rzecznik prasowy Towarzystwa Chrystusowego ks. Jan Hadalski odmawia mi komentarza i rozłącza się. Pytam więc w Metropolitalnym Sądzie Duchownym w Poznaniu, jaki był wyrok kościelny w sprawie księdza Romana.

      – A jaki jest cel tego artykułu? – pyta ksiądz z sądu.

      – Sprawdzenie, w jaki sposób Roman B. w tak krótkim czasie zdołał odzyskać swoją pozycję społeczną i czy nie będzie próbował jej wykorzystać, by krzywdzić kolejne dzieci.

      – My tu nie jesteśmy od pomagania dziennikarzom.

      – A czy mogę prosić o nazwisko księdza?

      – Ja nie prowadziłem tej sprawy.

      – A kto ją prowadził?

      – W sądzie duchownym, w przeciwieństwie do karnego, nie musimy informować o naszych ustaleniach.

      – W sprawach karnych wzywa się na świadka poszkodowaną. A na czym polega sąd kościelny? Czy tylko oprawca przedstawia swą wersję wydarzeń? Czy tylko on wybiera świadków?

      Ksiądz odkłada słuchawkę.

      Abp Stanisław Gądecki z archidiecezji poznańskiej zastanawia się, czy zgodzić się na rozmowę ze mną. Jego sekretarz ks. dr Jan Frąckowiak nie bardzo rozumie, dlaczego chcę rozmawiać o tej sprawie z arcybiskupem. – Bo on ma realny wpływ na sytuację – wyjaśniam. – Gdy pisałam o molestowaniu żołnierzy w polskiej armii, to reportaż komentował minister obrony narodowej – dodaję.

      Ten argument chyba działa, bo sekretarz mówi, że wspólnie z arcybiskupem Gądeckim przemyślą sprawę. Po kilku dniach oddzwania, że arcybiskup nie ma nic przeciwko rozmowie, ale nie chce rozmawiać na tematy pedofilii.

      Znajomy ksiądz radzi: „Jedź do byłej parafii księdza Romana. Tam zwykli księża na pewno cię przyjmą. Bo nie czują się lepsi od ciebie”.
    • 9rgkh 8 17.03.17, 22:54
      Taka głupia młodość

      Przyjeżdżam do parafii św. Józefa w Stargardzie. Wyjaśniam księżom, że chciałabym dowiedzieć się czegoś o ich współbracie, ks. Romanie. Rzeczywiście przyjmują mnie bardzo życzliwie. Wołają księdza Józefa, który jest w tej parafii od kilkunastu lat i znał księdza Romana.

      – Dla nas to nie jest chwała, że on został w zakonie – mówi ze smutkiem ksiądz.

      – Jaki on był?

      – Inteligentny, ale też taki normalny, ludzki. Nie wywyższał się. Tu nikt niczego niepokojącego nie zauważył. Teraz na jego temat się nie rozmawia. Czasem bywam w naszym domu zakonnym w Puszczykowie. Tam jest około 30 księży. Na niego się nie natknąłem. Ale nawet tam nikt o nim nie chce mówić.

      – A w jaki sposób on tłumaczył swoje zachowanie współbraciom?

      – Z tego, co wiem, mówił, że chciał pomóc biednej dziewczynce. Załatwił jej mieszkanie. A potem ona poskarżyła się nauczycielce, że ją przytula. I chyba on rzeczywiście ją przytulał czy dotykał, bo został skazany. A akta sądowe to już są tajne.

      – A czy księża się nie obawiają, że on dalej będzie zagrażał dzieciom?

      – Myślę, że przełożeni sobie wzięli dużo pracy na głowę. Muszą go teraz pilnować. Ale może lepiej, że ktoś go pilnuje. W zakonie na pewno jest bezpieczniej, niż gdyby był sam na parafii.

      – Ale założył konto na Facebooku i dodaje do znajomych dzieci.

      – Myślę, że to nie jest prawda. Bo reakcja przełożonych byłaby zdecydowana. I przecież on jest po wyroku, więc prokuratura śledziłaby takie wiadomości. Jego na pewno dużo osób kontroluje: przełożeni w zakonie, wymiar sprawiedliwości. Pamiętam, że mówiono o jego zachowaniu: „To taka głupia młodość”. Więc przełożeni może myślą, że on nie ma takich skłonności w genach.

      Gdyby ks. Józef czytał opinię psychologiczną Romana B. sporządzoną dla sądu, dowiedziałby się, że „wykorzystuje fakt, że jest ceniony i lubiany przez ludzi i ma tendencje do manipulowania otoczeniem”. Nie wiadomo, czy księża, którzy wydawali wyrok w sądzie kościelnym, mieli obowiązek przeczytać zeznania Kasi. Czy czytali uzasadnienie sądu i opinię, że dziecko sprowadzone zostało przez księdza do roli niewolnika? Czy zdają sobie sprawę, że pedofil po wyjściu na wolność nie jest w żaden sposób kontrolowany przez wymiar sprawiedliwości?

      Pytam przypadkowych księży, co myślą o sprawie ks. Romana. Jeden z nich mówi: – Nikt nie wierzył, że był tak głupi, aby gwałcić tę dziewczynkę. Przecież mógł mieć każdą dziewczynę. Po co miałby się za dziecko brać. Ludzie mówili: „Jakby już był tym pedofilem, to poszedłby do burdelu w Berlinie, tam można znaleźć nieletnie prostytutki. Nie ryzykowałby uwiedzenia uczennicy. Wiedział, czym to grozi”.

      Przypomina mi się, co pisał Sándor Márai, że ludźmi rządzi ambicja, próżność, chęć władzy, nieustannie tańczą na głupiej uczcie zmysłów. Mam wrażenie, że całe otoczenie, które mogło zauważyć, co dzieje się z tą dziewczynką, jest w takim ogłupiającym tańcu. Skoro osoby świeckie, jak nauczycielka, której zwierzyła się dziewczynka, albo pani ginekolog, do której przyszedł ksiądz, także nie zareagowały na niepokojące oznaki.

      Ksiądz pedofil wkłada nam komunię do ust!?

      Jadę do Puszczykowa. Starsza pani w pociągu zagaduje mnie o cel wizyty. Pytam, czy wie coś o księdzu Romanie. – Tutaj nikt o tym nie pisał. Ale to niemożliwe, aby w Puszczykowie pedofila ukryli. Proszę pani, to miasto jest jak wasz podwarszawski Konstancin. Nie mieszkają tu zacofani ludzie, tylko najbogatsi poznaniacy. Nie pozwolą, żeby księża pedofile nam tu msze odprawiali.

      O 12.30 idę na mszę świętą do parafii pw. Matki Boskiej Wniebowziętej. Po mszy pytam księdza celebransa o zakon Towarzystwa Chrystusowego. – Mieszkają tu obok, przy ulicy Posadzego – pokazuje mi ksiądz. – Młodsi odprawiają msze także u nas. A codziennie o 7.30 rano mają msze dla mieszkańców w swojej kaplicy.

      Następnego dnia, chwilę po siódmej, wchodzę do niezwykle pięknej kaplicy zakonu Towarzystwa Chrystusowego. Siadam w ławce. Obok mnie w szarym swetrze klęczy ksiądz Roman B. Cały czas ziewa, przeciera oczy. W kaplicy znajduje się kilkudziesięciu mężczyzn. Jestem jedyną kobietą. O 7.30 ksiądz Roman zakłada albę, staje za ołtarzem i z dwoma księżmi zaczyna odprawiać mszę. Śpiewa najdonośniej w całej kaplicy. Po jego prawej stronie wisi obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, po lewej obraz Jezusa Miłosiernego.

      Po mszy proszę go o chwilę rozmowy. Jest zdziwiony. Wskazuje mi miejsce przy oknie, tak by nikt nas nie słyszał. Przedstawiam się i pytam, czym zajmuje się w Puszczykowie.

      – Odprawiam msze i pomagam współbraciom.

      – Jak to się stało, że ksiądz nadal jest księdzem? W Stargardzie ludzie mówili, że księdza usunięto z zakonu.

      – To były nieprawdziwe informacje. Po takich sprawach jest sąd kościelny i to on podejmuje decyzję, czy mogę zostać.

      – A od czego uzależniona jest taka decyzja?

      – Od wagi przestępstwa.

      – Czyli zadecydowano, że przestępstwo seksualne ma małą wagę?

      – Nie chciałbym rozmawiać o wewnętrznych ustaleniach Kościoła, bo to nie jest pani sprawa. Czy są inne pytania?

      – Czy ksiądz będzie uczył w szkole?

      – To akurat mogę pani obiecać – już nie będę uczył. Zdaję sobie sprawę, że jestem chodzącą bombą zegarową.

      – Czy ma ksiądz kontakt z dziećmi?

      – Nie. Otrzymałem dużo wsparcia od zakonu. Miałem pomoc psychologiczną.

      – Czy ma ksiądz wyrzuty sumienia?

      – A kto by nie miał po czymś takim?

      – Skoro tak, to może Kasia powinna dostać zadośćuczynienie finansowe od księdza i zakonu, który chronił księdza w sądzie?

      – To jest nasza wewnętrzna sprawa. Ja mam prośbę, by nie rozmawiała pani z mieszkańcami Puszczykowa. Wolałbym nie robić afery.

      Po wyjściu z kaplicy byłam chyba wyjątkowo zamyślona, bo przewróciłam się przy przejściu przez ulicę. Podbiegło trzech mężczyzn. Pomogli mi usiąść na ławce. Opowiedziałam im, z kim przed chwilą rozmawiałam. – Niemożliwe! Chce pani powiedzieć, że pedofil wkłada nam komunię do ust!? – nie mogli uwierzyć.
    • 9rgkh 9 17.03.17, 22:57
      Brzydzę się mężczyznami

      – Cztery razy trafiałam do psychiatryków. Za każdym razem po próbie samobójczej – mówi mi Kasia. Lekarze zdiagnozowali u niej zespół stresu pourazowego oraz zespół depresyjny z objawami psychotycznymi. – W domu dziecka skończyłam tylko gimnazjum. Bo w pierwszej klasie technikum znów podcięłam sobie żyły. Dyrektor powiedziała, że nie powinnam w takim stanie chodzić do szkoły. Gdy wyszłam z psychiatryka, zdecydowałam, że muszę wyprowadzić się od rodziców. Wynajęłam pokój w innym mieście. Dostałam pracę na kasie. Po pracy siedzę u siebie. Nie wychodzę z domu. Bo ja się już na nic światu nie przydam. Wszystko mi przypomina o przeszłości. Drżę, gdy widzę księdza na ulicy. Brzydzę się mężczyznami. Gdy któryś się do mnie uśmiechnie, odwracam wzrok. Nigdy nie byłam z nikim w relacji seksualnej. Seks kojarzy mi się z ogromnym bólem. Wolałabym być chora fizycznie, wiedziałabym, z czym mam walczyć. A tak stale się boję. Zdarza się, że na ulicy poczuję taki sam zapach perfum jak on miał i paraliżuje mnie. Rozglądam się. Myślę: „On może gdzieś tu być”. Zaczynam biec. Nadal każdej nocy słucham, czy ktoś nie przekręca klucza w drzwiach. Od kiedy wyszedł na wolność, czuję, że on jest wszędzie.
      Zawsze możesz na mnie liczyć

      Zakładam konto na Facebooku jako trzynastoletnia Zosia. Konto prowadzi i koresponduje z księdzem mój znajomy, który specjalizuje się w sprawach pedofilii. Najpierw ksiądz Roman pisze o swoich podróżach. Niedawno był w USA. Towarzystwo Chrystusowe ma tam domy parafialne. Ksiądz opisuje Zosi, jak jeździ jeepem i chodzi po górach w Denver. Mówi, że jej wiadomości są dla niego bardzo ważne i chętnie wziąłby kiedyś Zosię do Stanów w walizce. Przyznaje, że jeszcze nie wie, czy wróci do pracy w szkole, bo to zależy od przełożonych. Pisze:

      „Zosieńko, chcę Cię zapewnić, że Cię bardzo lubię i jeśli czasem chcesz się wygadać, to zawsze możesz na mnie liczyć – obojętnie, czy przez internet, czy osobiście. Wiem, że jest Ci ciężko, dlatego się o Ciebie martwię.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, Zosiu, modlę się za Ciebie i życzę dobrej nocy”.

      ***
      PEDOFILIA W KOŚCIELE. POGARDA DLA KRZYWDY

      Prof. MONIKA PŁATEK, kierowniczka Zakładu Kryminologii Uniwersytetu Warszawskiego:

      – Ostateczny wyrok dla ks. Romana był wyrazem pogardy dla krzywdy wyrządzonej ofierze, a po trosze i dla prawa.

      Ksiądz dobrze wiedział, co robi. Wybrał 12-latkę opuszczoną przez rodziców, a przez to łatwą do zastraszenia i podporządkowania. Jeśli czuł pociąg do dziewczynek, mógł się wcześniej leczyć, prosić o skierowanie do innej pracy, szukać pomocy u przełożonych. Nie zrobił tego i sądy o tym wiedziały. Ksiądz miał wiele miesięcy na zaprzestanie przestępstw seksualnych, ale je kontynuował. Powinien więc otrzymać karę w górnych granicach, czyli 12 lat.

      Mimo to, bez wysłuchania pokrzywdzonej, dwukrotnie złagodzono gwałcicielowi karę. Sądy nie zadbały nawet, by pokrzywdzona była prawidłowo reprezentowana. Nie ma pewności czy w ogóle wiedziała, że ma prawo do pełnomocnika. Jest pewność, że jej interes nie był w sądzie reprezentowany.

      Bohaterce tekstu należy się wysokie odszkodowanie od księdza i jego przełożonych. Nie tylko po to, by skończyć z tolerancją dla krzywdzenia dzieci. Przede wszystkim dlatego, że prawo tak stanowi. Odszkodowanie za odebrane zdrowie, utracone dzieciństwo, zrabowany czas na naukę, zabraną godność.

      Imię głównej bohaterki zostało zmienione

      Dziękuję sędziemu, który zgodził się pomóc w reportażu.

      Kontakt przez stronę www.justynakopinska.pl
    • 9rgkh A w Watykanie 21.03.17, 23:47
      Czy wiedzieliście o tym?

      Legalny seks z 12-letnimi dziećmi? W Watykanie

      W kontekście ostatnich skandali seksualnych w Kościele europejskie media przypominają, że zgodnie z prawem, obowiązującym w Watykanie, wiek uprawniający do współżycia seksualnego wynosi 12 lat. Oznacza to, że na terenie Stolicy Apostolskiej dorośli mogą odbywać stosunki płciowe z 12-letnimi dziećmi, za zgodą tych ostatnich - informuje portal inopressa.ru, powołując się na wczorajszą publikację niemieckiej gazety Die Welt.

      Niemiecki dziennik ten fenomen nazywa przeżytkiem prawnym XIX wieku. Wtedy we włoskim prawie karnym wiek uprawniający do współżycia seksualnego wynosił właśnie 12 lat. W 1929 roku podpisano tzw. traktaty laterańskie, kończące długi spór między papiestwem a władzami Włoch. Wtedy też Watykan przyjął włoski kodeks karny.

      Od tej pory do kodeksu wprowadzano różne zmiany, np. zlikwidowano karę śmierci, ale artykuł dotyczący wieku przyzwolenia pozostał w niezmienionym kształcie, chociaż we Włoszech wiek ten podniesiono do 14 lat.

      Kwestia wywołuje gorące spory wśród prawników. Niektórzy, jak np. profesor Manfred Nowak z Wiednia, uważają, że kościół rzymskokatolicki świadomie utrzymuje wiek przyzwolenia na tak niskim poziomie. Podobne przepisy obowiązują w innych krajach o silnej tradycji katolickiej - na Malcie czy w Hiszpanii. W tym ostatnim kraju, zaznacza gazeta, dopiero osiem lat temu podniesiono wiek przyzwolenia z 12 do 13 lat.

      Kościół katolicki pogrążył się w kryzysie w wyniku ujawnienia licznych seksualnych skandali - przypomina niemiecki dziennik. Do wielu nadużyć, w Szwajcarii, Holandii, Austrii, Niemczech, USA czy Irlandii doszło wiele lat temu. Krytyki nie ustrzegł się także sam papież Benedykt XVI, któremu zarzucano, że nie podjął żadnych konkretnych kroków przeciwko księżom-pedofilom, gdy pełnił funkcję arcybiskupa Monachium. Watykan oficjalnie odrzuca wszystkie zarzuty.

      23 kwietnia mieszkaniec amerykańskiego stanu Illinois złożył pozew przeciwko papieżowi. Mężczyzna, który w dzieciństwie był ofiarą duchownego-pedofila, żąda ukarania Benedykta XVI za ukrywanie przestępstw księży i domaga się odtajnienia archiwów Watykanu.
    • snajper55 Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 02:52
      Forum jest przeznaczone do dyskusji a nie do prowadzenia monologów. Załóż sobie bloga i tam opisuj przypadki pedofilii w KK a nie tu. Następne twoje wpisy w tym wątku będą usuwane.

      S.
      • pocoo Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 08:53
        No właśnie .Po cholerę grgkh wkleja takie makabryczne "opowieści"? Od stworzenia świata bóg uwielbia seksualnych zboczeńców i otacza ich opieką,aby taka baba rozwścieczona jak ja,nie powiesiła zboczeńca w sukience za jaja na krzyżu przed kościołem.
        • kolter-r Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 09:42
          pocoo napisała:

          aby taka baba rozwścieczona jak ja,nie powiesiła zboczeńca w sukience za jaja na krzyżu przed
          > kościołem.

          gdyby miał jaja nie gwałciłby dzieci...
          • pocoo Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 12:03
            kolter-r napisał:

            > gdyby miał jaja nie gwałciłby dzieci...

            Tak,to brudna szmata przykryta czarną.
            • kolter-r Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 12:17
              pocoo 22.03.17, 12:03
              kolter-r napisał:

              > gdyby miał jaja nie gwałciłby dzieci...

              Tak,to brudna szmata przykryta czarną.

              ale księdzu jest wszystko wolno, to przecież sam bóg ich wybrał do tej roboty a Jezus od wieków pozwala pedofilowi, pedofila rozgrzeszać
              Ex opere operato (łac. „na podstawie dokonanej czynności”) – w teologii katolickiej formuła określająca obiektywną skuteczność działania sakramentów. Oznacza ona, iż sakrament jest skuteczny poprzez sam fakt jego udzielenia, niezależnie od pobożności udzielającego oraz przyjmującego sakrament.
        • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 13:16
          pocoo napisała:

          > No właśnie .Po cholerę grgkh wkleja takie makabryczne "opowieści"?

          Cóż, przestępcy zdarzają się wszędzie, ale w tej opowieści bardzo ważne jest całe otoczenie - to, jak tę sprawę widzą ludzie. Okazuje się, że ta ocena bardzo mocno zależy od związku człowieka z religią.

          Co religia robi z mózgami ludzkimi?
          • pocoo Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 17:10
            9rgkh napisał:

            > Cóż, przestępcy zdarzają się wszędzie, ale w tej opowieści bardzo ważne jest ca
            > łe otoczenie - to, jak tę sprawę widzą ludzie. Okazuje się, że ta ocena bardzo
            > mocno zależy od związku człowieka z religią.
            >
            > Co religia robi z mózgami ludzkimi?
            >
            Właściwie to była sarkastyczna odpowiedź na post snajpera.
            Przeczytałam wszystko,a ponieważ się na tym "trochę"znam.Jedyne co mnie wkurzyło,to brak badania dziewczynki przez sądowego lekarza ginekologa.Zawsze po usunięciu ciąży pozostaje blizna.Tylko ślepy ginekolog jej nie zobaczy.
            Osaczone przez księży dzieci popełniają samobójstwa.Ale o czym mowa,skoro bóg powołuje do służby wszelkiej maści zboczeńców.I tych zboczeńców barany całują po rękach i dają im pieniądze.Są współwinni tych zboczeń i tragedii dzieci.
      • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 22.03.17, 13:13
        snajper55 napisał:

        > Forum jest przeznaczone do dyskusji a nie do prowadzenia monologów. Załóż sobie
        > bloga i tam opisuj przypadki pedofilii w KK a nie tu. Następne twoje wpisy w t
        > ym wątku będą usuwane.
        >
        > S.

        Snajper, czyżby władza uderzyła Ci do głowy? Ty masz moderować zgodność rozmów z netykietą a nie decydować o treści wpisów. To nie jest Twój prywatny folwark.

        Forum ma również funkcję informacyjną. To, czy ktoś włączy się do komentowania jest nie do przewidzenia, zanim nie stanie się faktem. Nie jesteś wszechwiedzącym bogiem.
        • keekees On ma racje, forum to nie blog. 04.04.17, 17:11
          9rgkh napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > Forum jest przeznaczone do dyskusji a nie do prowadzenia monologów. Załóż
          > sobie
          > > bloga i tam opisuj przypadki pedofilii w KK a nie tu. Następne twoje wpi
          > sy w t
          > > ym wątku będą usuwane.
          > >
          > > S.
          >
          > Snajper, czyżby władza uderzyła Ci do głowy? Ty masz moderować zgodność rozmów

          On ma racje, forum to nie blog.
          • 9rgkh Re: On ma racje, forum to nie blog. 04.04.17, 17:44
            keekees napisał:

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > snajper55 napisał:
            > >
            > > > Forum jest przeznaczone do dyskusji a nie do prowadzenia monologów.
            > > > Załóż sobie bloga i tam opisuj przypadki pedofilii w KK a nie tu.
            > > > Następne twoje wpisy w tym wątku będą usuwane.
            > > >
            > > > S.
            > >
            > > Snajper, czyżby władza uderzyła Ci do głowy?
            > > Ty masz moderować zgodność rozmów
            >
            > On ma racje, forum to nie blog.

            A czy ja to neguję? :) Oczywiście, że forum to nie blog.

            W tym wątku to był cytat. Fakt, trochę długi. Ale to wyjątkowa sytuacja. Tematyka była omawiana niejeden raz wcześniej a chyba warto, żeby uczestnikom forum ułatwić dostęp do informacji poszerzonej i na odpowiednio wysokim poziomie.

            A jaka jest definicja blogu?

            Jeśli pod publikacją można rozmawiać, to czy ta różnica obu form się nie zaciera?

            Kluczowe jest tu coś innego - pogróżka moderatora, że będzie zarządzał treściami, które mają się tu prawo pojawić. Bo DO CZEGO JEST powołany moderator? Czy na pewno do tego celu?
      • feelek Re: Pedofilia w KK 24.03.17, 23:12
        ależ Snajperze!

        Nie możesz przeciwdziałać misji tego obywatela, co ma to forum za takie miejsce: miejsce realizowania misji...
        on nie ustanie póki choć jeden Polak pozostanie: agnostykiem, Baptystą, Buddystą, Hinduistą, Jehowitą, Katolikiem, Mozaistą, Prawosławnym, Protestantem... ba ateistą, co myśli choć ździebko inaczej niż on!

        więc odsyłanie go do stworzenia bloga to wbrew jego powołaniu...

        (btw.: powołanie, coś jak u Katolików, tylko ze znakiem minus, mógłby być jakimś współczesnym Kolbem, cóż taki paradoks, wypadek też nierzadki- jak u jednej pani profesor(?), czy innego teologa (?), co byli odjechali z jednego bieguna na drugi: z wielkiego Katolika-> wojujący antykatolik. Czy i tu beemy mieli podobnie: z ateisty-> ultrakatolik?
        Oby nie: strzeż nas b/Boże przed ultrasami jakiejkolwiek maści.

        obiecałeś mu kęsim i co? Ma cię w d...
        jak wszystkich... wypadek niereformowalny...
        ... ot jeszcze jedna bezsilność adminów i moderatorów wobec bezczelności trolli...
        nie pierwsza, nie ostatnia...
        • kolter-r Re: Pedofilia w KK 25.03.17, 06:48
          feelek napisał:

          > obiecałeś mu kęsim i co? Ma cię w d...
          > jak wszystkich... wypadek niereformowalny...
          > ... ot jeszcze jedna bezsilność adminów i moderatorów wobec bezczelności trolli
          > ...
          > nie pierwsza, nie ostatnia...

          no tak to działa, trolle zamiast dyskutować ,szukają okazji do rozgrywania swoich prymitywnych gierech atakując personalnie. jak widać twoje łamanie netykiety jest jak najbardziej tolerowane..
          • feelek Re: Pedofilia w KK 06.04.17, 22:39
            Czy jakiś paragraf netykiety nie obliguje do odpowiedzi, gdy kto (ktokolwiek, nawet osoba wielokrotnie banowana przez Zarząd Forum) się o coś pyta?

            Ponieważ nie jestem pewien, odpowiadam:
            zgodnie z sugestiami Moderacji nie czytam, ani tym bardziej nie komentuję wpisów osoby Kolter. whatever, osoby wielokrotnie usuwanej z tego forum za nieprzestrzeganie netykiety, niestosowanie się do powszechnie uznanych zasad współpracy międzyludzkiej
        • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 25.03.17, 12:32
          feelek napisał:

          > ależ Snajperze!
          >
          > Nie możesz przeciwdziałać misji tego obywatela,
          > co ma to forum za takie miejsce: miejsce realizowania misji...

          :)

          Misja to jest coś, co realizuje religia. Ja się wpasowałem w akcję, którą prowadzi organizacja religijna. Im wolno? To mnie też.

          Forum jest miejscem, gdzie się przedstawia punkty widzenia. Tak się fajnie składa, że warunek trzymania się tematyki forum w moich wypowiedziach spełniam. Ani snajper, ani Ty nie macie więc żadnych podstaw do cenzurowania mojej obecności tutaj.

          Przeszkadza Ci treść moich wpisów? Podobno ich nie czytasz. Zajmij się tym, co robiłeś tu do tej pory - reklamowaniem wysokiego poziomu "usług" religii katolickiej. Ja uważam wszystkie religie za największe zło ludzkości. I będę się tą wiedzą, bo jest to wiedza, która potrafię udowodnić, dzielił z innymi.

          > on nie ustanie póki choć jeden Polak pozostanie:
          > agnostykiem, Baptystą, Buddystą, Hinduistą, Jehowitą,
          > Katolikiem, Mozaistą, Prawosławnym, Protestantem... ba
          > ateistą, co myśli choć ździebko inaczej niż on!

          Liczy się tylko PRAWDA. Pokazuję, co nią jest. A co z tym zrobią inii, to jest poza możliwością mojego wpływu.

          Jest tak - religia nie spocznie, dopóki nie przekabaci po swojemu wszystkich ludzi na swoje wierzenia, to i ja mam identyczne prawo do mówienia o tym, co robi religia i o tym, ze to jest fałsz.

          Dziwne, nie przeszkadza Ci manipulacja religii (to są wyłącznie kłamstwa) a moje podważanie tych kłamstw nie jest Ci w smak? Zastanów się nad swoją postawą. :)

          > więc odsyłanie go do stworzenia bloga to wbrew jego powołaniu...

          Chcę być na forum, gdzie rozmawia się o religii. Tu jest moje miejsce. Tu się toczą rozmowy, w których mogę uczestniczyć. A blog załóż sobie Ty.

          > (btw.: powołanie, coś jak u Katolików, tylko ze znakiem minus,
          > mógłby być jakimś współczesnym Kolbem, cóż taki paradoks,
          > wypadek też nierzadki- jak u jednej pani profesor(?),
          > czy innego teologa (?), co byli odjechali z jednego bieguna na
          > drugi: z wielkiego Katolika-> wojujący antykatolik.

          Wojujący? :) To jest "wojna obronna". Niech religia przestanie wojować pierwsza, to i ja zrezygnuję z odpowiadania.

          > Czy i tu beemy mieli podobnie: z ateisty-> ultrakatolik?
          > Oby nie: strzeż nas b/Boże przed ultrasami jakiejkolwiek maści.

          Cienka ta Twoja manipulacja. :)

          > obiecałeś mu kęsim i co? Ma cię w d...

          Felku, istnieje netykieta, zapanuj nad emocjami i osobistymi porachunkami.

          > jak wszystkich... wypadek niereformowalny...
          > ... ot jeszcze jedna bezsilność adminów i moderatorów
          > wobec bezczelności trolli...
          > nie pierwsza, nie ostatnia...

          Rozmawiam na forum zgodnie z tematyką. Staram się nie przekraczać zasad netykiety - to Ty prowokujesz do pyskówek, stosujesz ad personam w stosunku do mnie. To Ty mnie pomawiasz. To Ty dokonujesz tu jakich dziwnych wpisów - np. "eot" :) - jakby to forum było Twoim prywatnym blogiem. To Twoja działalność jest bliższa trolowaniu.

          I na koniec - nie ma takiej możliwości, żebyś przy słabości Twoich argumentów wygrał z siłą moich. :) Za każdym razem, gdy przegrywasz kolejną potyczkę, przykładasz się do przegrywania religii w strefie publicznej. Dla mnie jesteś w tym bardzo pożyteczny. Twoja obecność i postawa sprzyja celowi mojego pisania.
          • snajper55 Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 13:33
            9rgkh napisał:

            > Liczy się tylko PRAWDA. Pokazuję, co nią jest. A co z tym zrobią inii, to jest
            > poza możliwością mojego wpływu.

            Czyli robisz to, co robi każdy kapłan. Ty, tak jak kapłani, wierzysz w swoją prawdę i ją głosisz.

            S.
            • feelek Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 15:25
              Zawsze kibicuję wszelkim służbom powołanym do porządkowania przestrzeni forum, w celu eliminowania: hejtu, hejterów, trollingu, trollów.
              Myślę, że podobnie myślą tu inni i wam kibicują: tobie, Moderacji.
              To niełatwe zadanie, podobne do eliminowania z małej przestrzeni wykroczeń z naszego życia: osób używających wulgaryzmów w przestrzeni publicznej, śmiecących, niesprzątających po czworonogach. Wszystkim to przeszkadza, jak zadra w ...d..., nikt nie eliminuje tego jakimiś drastycznymi metodami (rozstrzelanie za rzucony papierek), choć wielu w myślach chętnie by takie metody zastosowało...
              I tak to trwa: ci żerują na tej bezradności, my zgrzytamy zębami i ... jedziemy dalej.
              • kolter-r Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 20:11
                feelek napisał:

                > Zawsze kibicuję wszelkim służbom powołanym do porządkowania przestrzeni forum,
                > w celu eliminowania: hejtu, hejterów, trollingu, trollów.

                taa... dlatego nie rozumiesz kiedy twoje posty hejtera znikają
                • feelek Re: Pedofilia w KK 04.04.17, 12:25
                  Zgodnie z zaleceniami Moderacji nie czytam i w ten sposób nie komentuję wpisów osób nie przestrzegających netykiety i zasad powszechnie przyjętych w stosunkach międzyludzkich.
                  • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 04.04.17, 13:09
                    Sam nie przestrzegasz zasad netykiety, więc nie pozuj tutaj na lepszego od innych. A nieprawdą drugą jest, że nie komentujesz, bo zamieszczasz - nie wiadomo dla kogo i po co (zaśmiecasz forum) - swoje odpowiedzi pod postami. To, co jest POD postem jest odpowiedzią na ten post, jest miejscem, w którym zwyczajowo są umieszczane odpowiedzi. Czy to tak trudno zrozumieć?

                    Twoja działalność ma określony cel - zalewając forum swoim nic nie wnoszącym słowotokiem czynisz je miejscem, którego odwiedzanie przestaje być atrakcyjne dla potencjalnych czytelników. Nikogo nie obchodzi Twoja bezsensowna reakcja na wpisy innych.
                  • kolter-r Re: Pedofilia w KK 04.04.17, 14:59
                    feelek napisał:

                    > Zgodnie z zaleceniami Moderacji nie czytam i w ten sposób nie komentuję wpisów
                    > osób nie przestrzegających netykiety i zasad powszechnie przyjętych w stosunkach międzyludzkich.

                    zacznij od siebie :/
                • feelek Re: Pedofilia w KK 06.04.17, 22:39
                  j.w.:
                  nie czytam ani nie komentuję...etc....
                  • pocoo Re: Pedofilia w KK 07.04.17, 00:17
                    feelek napisał:

                    > j.w.:
                    > nie czytam ani nie komentuję...etc....

                    To po jaką cholerę to piszesz ?
                    • feelek Re: Pedofilia w KK 07.04.17, 14:41
                      widzisz pocoo, to jest tak:
                      1. ja sobie coś piszę,
                      2. ktoś mi odpowiada,
                      w wypadku kogokolwiek: jeżeli on mi coś odpisuje, a potem czyta to jakiś postronny kibic, brak mojej odpowiedzi mógłby mu się wydawać niegrzecznością, a jak zobaczy taki jak ten, na który odpisujesz wpis, będzie wszystko wtedy wiedział ...
                      ---------------------
                      thatswhy i write
                      [ciągle wierzę, że istnieje życie bez chamstwa i można w nim uczestniczyć- takie tu obecnie mam]
                      • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 07.04.17, 19:04
                        feelek napisał:

                        > brak mojej odpowiedzi mógłby mu się wydawać niegrzecznością,
                        > a jak zobaczy taki jak ten, na który odpisujesz wpis,
                        > będzie wszystko wtedy wiedział ...

                        Jak zobaczy taki wpis, to będzie widział, że jest to unik, bo w poprzednim poście nie widać powodu, by stawiać zarzut, którym Ty usiłujesz się wykręcić. Przecież może sobie przeczytać poprzedni post i zobaczy, że kłamiesz. :)

                        > [ciągle wierzę, że istnieje życie bez chamstwa
                        > i można w nim uczestniczyć- takie tu obecnie mam]

                        Zacznij od siebie. Zredukuj do zera ad personam czyli obsmarowywanie innych. :)
            • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 18:14
              snajper55 napisał:

              > 9rgkh napisał:
              >
              > > Liczy się tylko PRAWDA. Pokazuję, co nią jest.
              > > A co z tym zrobią inii, to jest
              > > poza możliwością mojego wpływu.
              >
              > Czyli robisz to, co robi każdy kapłan.

              Nie. Robię to, co robi każdy nauczyciel.

              A kapłan mówi fałsz. Tyle czasu jesteś na tym forum i nie widzisz różnicy pomiędzy prawdą i fałszem?

              > Ty, tak jak kapłani, wierzysz w swoją prawdę i ją głosisz.

              Prawda jest wtedy, gdy można ją udowodnić. Ja to potrafię.

              > S.
              • snajper55 Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 18:34
                9rgkh napisał:

                > A kapłan mówi fałsz. Tyle czasu jesteś na tym forum i nie widzisz różnicy pomię
                > dzy prawdą i fałszem?

                Widzę, dlatego nazywam cię kapłanem głoszącym kłamstwa w które wierzysz (to ci przyzwoici kapłani, bo nieprzyzwoici nie wierzą w to, co głoszą).

                > Prawda jest wtedy, gdy można ją udowodnić. Ja to potrafię.

                Wierzysz, że potrafisz. Kłamstw nie da się udowodnić. Na przykład takiego kłamstwa:

                "(...) tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."

                Ja na przykład nie mam małżeństwa w dupie ani moja żona. A więc nie wszyscy. Twoja teza jest fałszywa.

                A teraz w odpowiedzi uraczysz mnie swoim kolejnym kazaniem, kapłanie, pełnym kłamstw i przeinaczeń.

                S.
                • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 03.04.17, 19:05
                  snajper55 napisał:

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  > > A kapłan mówi fałsz. Tyle czasu jesteś na tym forum
                  > > i nie widzisz różnicy pomiędzy prawdą i fałszem?
                  >
                  > Widzę, dlatego nazywam cię kapłanem głoszącym kłamstwa
                  > w które wierzysz (to ci przyzwoici kapłani, bo nieprzyzwoici
                  > nie wierzą w to, co głoszą).

                  Kapłan występuje w imieniu jakiejś idei. Ja występuję na tym forum tylko w jednej intencji PRZECIWKO KŁAMSTWOM RELIGII.

                  Czy ktoś, kto występuje przeciwko kapłanowi jest kapłanem?

                  Mówię o religii pokazując wyłącznie jej negatywne strony. Ktoś to powinien robić. A mało kto chce. I nie jest to łatwe wobec ogromnej machiny propagandowej, którą KK specjalizował przez tysiące lat. Ale daje sporo satysfakcji. :)

                  I jest mi obojętne, czy ktoś taki jak Ty, będzie mnie tak czy inaczej nazywał. Przekręcając. Nie rozumiejąc definicji. Cóż, rozumienie nie każdemu jest pisane.

                  > > Prawda jest wtedy, gdy można ją udowodnić. Ja to potrafię.
                  >
                  > Wierzysz, że potrafisz. Kłamstw nie da się udowodnić.

                  Da się udowodnić fałszywość.

                  > Na przykład takiego kłamstwa:
                  >
                  > "(...) tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."

                  Wycięte z kontekstu. Może to była ironia, może jakieś uogólnienie? Taki duży, a wciąż nie nauczył się, że trzeba cytować z kontekstem, bo to zmienia znaczenie. A najlepiej tez z linkiem. Nie będę szukał, skąd to cytujesz.

                  > Ja na przykład nie mam małżeństwa w dupie ani moja żona. A więc nie wszyscy. T
                  > woja teza jest fałszywa.

                  Nie jestem wierzącym. :) Miałem nieścisłe dane, w takiej sytuacji modyfikuję treść. juz nie będzie wszyscy ale wszyscy minus dwoje.

                  Czy jesteś zadowolony?

                  > A teraz w odpowiedzi uraczysz mnie swoim kolejnym kazaniem, kapłanie, pełnym kł
                  > amstw i przeinaczeń.
                  >
                  > S.

                  Nie kazaniem. Dowodem. Udowodniłem Ci, że jestem zdolny do odrzucenia tego, co okazało się nieprawdziwe.

                  A teraz Ty odwołaj to, że jestem kapłanem i że jestem wierzącym :)

                  I podaj link do tego cytatu.
                  • snajper55 Re: Pedofilia w KK 04.04.17, 13:24
                    9rgkh napisał:

                    > > Na przykład takiego kłamstwa:
                    > >
                    > > "(...) tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."
                    >
                    > Wycięte z kontekstu. Może to była ironia, może jakieś uogólnienie? Taki duży, a
                    > wciąż nie nauczył się, że trzeba cytować z kontekstem, bo to zmienia znaczenie
                    > . A najlepiej tez z linkiem. Nie będę szukał, skąd to cytujesz.

                    Ależ proszę bardzo:

                    Cały akapit: "Felku, tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."

                    Link: forum.gazeta.pl/forum/w,721,163636480,163636480,Papiez_przyjal_premiera_Luksemburga_z_mezem.html?p=163682896

                    A to tylko jedna z wielu fałszywych tez, w które wierzysz, kapłanie.

                    S.
                    • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 04.04.17, 15:00
                      snajper55 napisał:

                      > 9rgkh napisał:
                      >
                      > > > Na przykład takiego kłamstwa:
                      > > >
                      > > > "(...) tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."
                      > >
                      > > Wycięte z kontekstu. Może to była ironia, może jakieś uogólnienie?
                      > > Taki duży, a wciąż nie nauczył się, że trzeba cytować z kontekstem,
                      > > bo to zmienia znaczenie. A najlepiej tez z linkiem. Nie będę szukał,
                      > > skąd to cytujesz.
                      >
                      > Ależ proszę bardzo:
                      >
                      > Cały akapit: "Felku, tak naprawdę to wszyscy ludzie mają w d...e małżeństwa."
                      >
                      > Link: forum.gazeta.pl/forum/w,721,163636480,163636480,Papiez_przyjal_premiera_Luksemburga_z_mezem.html?p=163682896
                      >
                      > A to tylko jedna z wielu fałszywych tez, w które wierzysz,

                      Nie wierzę w żadną tezę. Dlaczego? Bo każdą z nich jestem w stanie NATYCHMIAST, gdy tylko pojawi się odpowiedni argument, odrzucić. Wiara to bezwarunkowe, absolutne podporządkowanie tezie. Bez względu na warunki. Bez reakcji na argumenty przeczące.

                      Są dwa rodzaje stosunku do takich tez - sceptyczny (zdolny do weryfikacji prawdziwości, szukający jej) lub wiara (odrzucenie weryfikacji, ustalanie prawdziwości bez względu na jakikolwiek argument). Tym pierwszym posługuje się NAUKA. Nauka odrzuca całkowicie wiarę, czyli ten drugi sposób "myślenia". Dla Ciebie zrozumienie tej różnicy jest wysiłkiem ponad Twoje możliwości. Ja Ci powtarzam, a Ty za następnym razem znów swoje. :)

                      W mojej odpowiedzi zademonstrowałem Ci, jak to działa. Nie zareagowałeś.

                      > > kapłanie.

                      Próbujesz mnie obrazić? :) To jest atak ad personam. Coś takiego to złamanie zasad netykiety. Czy ktoś nieznający jej zasad, nieprzestrzegający ich powinien być moderatorem forum?

                      O "kapłanie" też mówiłem w poprzednim wpisie. Też na to nie zareagowałeś. Postawię tezę - albo nie dałeś rady zrozumieć, co napisałem albo celowo manipulujesz ignorując treść moich wpisów. A teraz poproszę Cię o reakcję na tę tezę. Który wariant jest prawdziwy?

                      I troszkę uogólnienia.

                      Czy znasz definicję "kapłana"? Wg mnie, kapłan to ktoś związany z religią. Jakiej religii przedstawicielem ja miałbym być? :) Piszę to, bo - co zauważyłem - starasz się precyzyjnie odnosić do definicji. No to ustalmy, w jakim stopniu sam się do nich odnosisz a w jakim ścigasz to u innych.



                      A teraz, na koniec, odniosę się do zdania, które tak Ci się nie spodobało.

                      W języku polskim potocznym, codziennym powszechne jest używanie pewnych uogólnień, których celem jest położenie nacisku na pewne słowa. W tamtym zdaniu nie odnosiłem się do trwania ludzi w związku (jak byśmy tego nie nazywali - małżeństwem, konkubinatem, partnerstwem, wspólnym przebywaniem na pewnych warunkach) ale do FAKTU ADMINISTRACYJNEGO POTWIERDZENIA takiego związku. Takie potwierdzenie coraz większa grupa ludzi ma w d...e. To jest stały trend.

                      Nie twierdziłem, że ludzie ze sobą nie chcą być. Chcą. To będzie zawsze. Ale dla samego trwania nieistotne jest, czy gdzieś w państwowych papierkach i bazach danych to zostało przyklepane. Dla sfery uczuciowej nie ma znaczenia, jak to będziemy nazywali. Nie ma także znaczenia, czy są to pary wyznaczone jako uprawnione przez religię. Jeśli ludzie się kochają, to URZĘDOWE potwierdzenie małżeństwa mają w d...e - będą się kochali niezależnie od istnienia takiego potwierdzenia, a jeśli im się odmieniło i zaczęli się nienawidzić, to takie potwierdzenie tym bardziej mają w tym samym miejscu, bo ono im przeszkadza w rozstaniu się.
                      • sybaryta_pis Re: Pedofilia w KK 05.04.17, 09:50
                        Ty Zbysio jesteś ostatnim, które może snajpera 55 posądzać o próbę obrazy. Ty sam kląłeś, obrażałeś, i wulgarnie wyzywałeś ludzi i ich zastraszałeś groźbami popełnienia przestępstwa.
                        Dowód?Proszę bardzo!!!:)
                        forum.gazeta.pl/forum/w,21155,108368438,108368438,Semantyczne_refleksje.html?p=109259065

                        Już Ci "Ogolone jajka" admin ateistycznego forum napisał : "Przestań kląć i grozić Zbysio".
                        Za groźby popełnienia przestępstwa na osobie forumowicza "kiwaczka" zostałeś pozbawiony funkcji admina antykelrykalnego i ateistycznego forum "Kościół Religia bez Katocenzury".Zostałeś ukarany za potworne wręcz chamstwo i permanentne używanie wyzwisk wobec innych forumowczów. Na tym forum walczysz ze wszystkimi. To Ty wszystkich obrażasz, Twój atak na snajpera55 jest żałosny i groteskowy:)))
                        • pocoo Re: Pedofilia w KK 05.04.17, 10:15
                          sybaryta_pis napisał:
                          > Na tym forum walczysz ze wszystkimi. To
                          > Ty wszystkich obrażasz, Twój atak na snajpera55 jest żałosny i groteskowy:)))

                          Czy ja jestem?Czy istnieję?Ze mną 9rgkh nie walczy.Mnie nie obraża .
                          Nie uogólniaj.Uogólnienia to dziecinada i domena słabych.
                          • kolter-r Re: Pedofilia w KK 05.04.17, 11:25
                            pocoo napisała:

                            > sybaryta_pis napisał:
                            > > Na tym forum walczysz ze wszystkimi. To
                            > > Ty wszystkich obrażasz, Twój atak na snajpera55 jest żałosny i groteskowy:)))
                            >
                            > Czy ja jestem?Czy istnieję?Ze mną 9rgkh nie walczy.Mnie nie obraża .
                            > Nie uogólniaj.Uogólnienia to dziecinada i domena słabych.

                            mnie też nigdy 9rgkh nie obraził , fakt czasem za długimi wpisami mnie nudzi .ale widać ma taki styl, oraz potrzebę :)
                        • kolter-r Re: Pedofilia w KK 05.04.17, 11:18
                          sybaryta_pis napisał:

                          > Ty Zbysio jesteś ostatnim, które może snajpera 55 posądzać o próbę obrazy. Ty s
                          > am kląłeś, obrażałeś, i wulgarnie wyzywałeś ludzi i ich zastraszałeś groźbami p
                          > opełnienia przestępstwa.
                          > Dowód?Proszę bardzo!!!:)
                          > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,21155,108368438,108368438,Semantyczne_refleksje.html?p=109259065
                          >
                          > Już Ci "Ogolone jajka" admin ateistycznego forum napisał : "Przestań kląć i gro
                          > zić Zbysio".
                          > Za groźby popełnienia przestępstwa na osobie forumowicza "kiwaczka" zostałeś po
                          > zbawiony funkcji admina antykelrykalnego i ateistycznego forum "Kościół Religia
                          > bez Katocenzury".Zostałeś ukarany za potworne wręcz chamstwo i permanentne uży
                          > wanie wyzwisk wobec innych forumowczów. Na tym forum walczysz ze wszystkimi. To
                          > Ty wszystkich obrażasz, Twój atak na snajpera55 jest żałosny i groteskowy:)))

                          pod nickiem sybaryta_pis funkcjonujesz drugi rok, a opisujesz sytuację sprzed 7 lat (sprawdziłem). rodzi się pytanie czy jesteś pacynką czyli kimś kto funkcjonuje na forach pod kilkoma nickami, co jest zakazane przez netykietę G.W, czy po prostu z powodu łamania netykiety pod swoim stałym nickiem nie możesz funkcjonować na FR ??
                        • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 05.04.17, 12:28
                          sybaryta_pis napisał:

                          > Już Ci "Ogolone jajka" admin ateistycznego forum napisał : "Przestań kląć i gro
                          > zić Zbysio".

                          Tak, zdarzało się kiedyś i to. :) Mało kto sobie czasem nie zaklnie. Byłem wtedy w gronie prowokatorów, którzy posługiwali się takim językiem ale dziś już się tak nie wypowiadam. Każdy z nas szczał w pieluchy. Czy to znaczy, że trzeba to wciąż wypominać? Twoje myślenie jest prymitywne, jak program waszej proreligijnej partii.

                          Dziś nie uda Ci się mnie sprowokować do pyskówki. :)

                          > Za groźby popełnienia przestępstwa na osobie forumowicza
                          > "kiwaczka" zostałeś pozbawiony funkcji admina antykelrykalnego
                          > i ateistycznego forum "Kościół Religia bez Katocenzury".

                          Nieprawda. Odszedłem z tamtego forum i przez długi czas jeszcze (na pewno więcej niż rok), co mnie nawet dziwiło, 0golone mnie nie pozbawiał praw admina.

                          > Zostałeś ukarany za potworne wręcz chamstwo i permanentne
                          > używanie wyzwisk wobec innych forumowczów.

                          Na tym forum to Ty używasz wyzwisk i zachowujesz się chamsko. Ja nie.

                          > Na tym forum walczysz ze wszystkimi.

                          Nie walczę z nikim. Odpowiadam na teksty. Na forum nie ma żadnych żywych ludzi. Tu są anonimowe wpisy. Odnoszę się wyłącznie do ich treści. Masz urojenia.

                          > To Ty wszystkich obrażasz, Twój atak na snajpera55 jest żałosny i groteskowy:)))

                          Widzę, że snajper nabrał w stosunku do mnie uprzedzeń. :) Czepia się jakichś nieistotnych szczegółów. Widzę, choć może oceniam to niewłaściwie, że to dla niego sprawa ambicji. To jego problem. Mnie to zwisa.

                          Jestem na tym forum dla wskazywania kłamstw i fałszów, zwłaszcza tych związanych z religią. Przestrzegam zasad netykiety. Nikt mi nic nie może zrobić. Z nikim tu nie wchodzę w żadne układy. Ktokolwiek powie coś fałszywego, może liczyć na moją ripostę. I nie jest to nic złego. To proste - staramy się na forum ustalić prawdę. ZAWSZE będę występował w imieniu prawdy. Snajper nie jest nietykalny. Wchodzę z nim w uczciwą polemikę. Jeśli dobrze pamiętam, to jest jego trzecia próba "złapania mnie" za słówko. I znów nieudana. On ma prawo do podważania tego, co ja piszę, a ja mam prawo do wykazania, że to ja mam rację. I do tej pory mi się to udaje.

                          Podobnie jest z Twoimi atakami na mnie. Nigdy nie były skuteczne. Atakujesz osobę. Jej tu nie ma. Tutaj są tylko racje i sposób ich wykazywania.
      • keekees Usuń! 04.04.17, 17:13
        snajper55 napisał:

        > Forum jest przeznaczone do dyskusji a nie do prowadzenia monologów. Załóż sobie
        > bloga i tam opisuj przypadki pedofilii w KK a nie tu. Następne twoje wpisy w t
        > ym wątku będą usuwane.
        >
        > S.

        Usuń proszę wszystkie kolejne poza 1-ym, temat ważny i ciekawy, a tego spamu sie nie da czytac.
        • 9rgkh Re: Usuń! 04.04.17, 17:51
          Może dla Ciebie jest to niemożliwe do przeczytania. Dla mnie to nie spam. To samo życie. Od mało znanej strony. Odkłamujące, zmuszające do przemyśleń nad ludzką krzywdą i niepozwalające odwracać się plecami jak do czegoś nieistniejącego.

          Czyta, kto chce. Nie powinno się cenzurować informacji. Zwłaszcza wyglądających na prawdziwe.
        • feelek Re: Usuń! 05.04.17, 11:50
          popieram
          • feelek Re: Usuń! 05.04.17, 11:55
            popieram wpis keekees'a":
            " spinoff: >>>usuń proszę... tego spamu nie da się cytać...">>>
          • 9rgkh Re: Usuń! 05.04.17, 12:30
            feelek napisał:

            > popieram

            Popierasz usuwanie treści, które są PRAWDĄ?!!!!
            • kolter-r Re: Usuń! 05.04.17, 14:10
              9rgkh napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > popieram
              >
              > Popierasz usuwanie treści, które są PRAWDĄ?!!!!

              no tak prawd jest czymś niebezpiecznym dla wiercy ...
              • pocoo Re: Usuń! 05.04.17, 21:07
                kolter-r napisał:

                > no tak prawda jest czymś niebezpiecznym dla wiercy ...

                Na stosach palili.Niewyobrażalnie torturowali ,za podważanie "prawdy" o płaskiej Ziemi stworzonej przez boga.Nie udało się katolikom i wbrew woli boga Ziemia się zaokrągliła tak, jak i inne planety.Jak katolicy chcą,to niech sobie po płaskiej biegają.Mi to lotto.
            • feelek Re: Usuń! 07.04.17, 16:59
              odpowiadam bo widzę, że się mnie pytają:

              nie dyskutuję z osobami nie przestrzegającymi netykiety...

              i to ww. to jest moja odpowiedź
              • kolter-r więc zacznij chłopczyku !! 07.04.17, 17:17
                feelek napisał:

                > odpowiadam bo widzę, że się mnie pytają:
                >
                > nie dyskutuję z osobami nie przestrzegającymi netykiety...
                >
                > i to ww. to jest moja odpowiedź

                przestrzegać , bo pewno zdziw cię że powielane tego samego tekstu nazywamy spamowaniem ,a spamowanie to też łamanie netykiety. :) :) :)
                • feelek Re: więc zacznij chłopczyku !! 07.04.17, 19:00
                  nc
                  [nie czytam]
                  • 9rgkh Re: więc zacznij chłopczyku !! 07.04.17, 19:06
                    feelek napisał:

                    > nc
                    > [nie czytam]

                    Nie czytasz ale odpisujesz. To jest właśnie trolling. :) Zgodny z definicją.
                  • wariant_b Re: więc zacznij chłopczyku !! 07.04.17, 22:23
                    feelek napisał:
                    > nc
                    > [nie czytam]

                    Bez sensu - sam pozbawiasz się dowodów na to, że nie przeczytałeś.

                    Już sugerowałem - wyłącz sobie posty od "nieprzyjaciół", a wtedy nie tylko
                    nie będziesz musiał ich wyklikiwać, żeby odpowiedzieć formułką "nie czytam",
                    ale w ogóle nie będziesz wiedział o ich istnieniu, więc na pewno nie przeczytasz.
                    W ten sposób podniesiesz własną wiarygodność. I nic na tym nie stracisz.
                    • feelek Re: więc zacznij chłopczyku !! 08.04.17, 01:30
                      Ale to zwyczajnie się tak nie da:
                      to wszystko to są odcienie nowej cywilizacji: internetowej .
                      Ona różni się od cywilizacji dotychczasowej, tej w realu, gdzie wszystkie sytuacje są określone od tysięcy lat, od czasów dyskusji na Agorze w Atenach. Tam się niechciane w dyskusji osoby, nie umiejące się zachować, zwyczajnie wypraszało i to działało.

                      W tej konkretnej sytuacji, jeśli ją odnieść do realu, co mamy?
                      Mamy taką sytuację, że:
                      1.są tu jakieś dyskusje, w nich bierze udział ileś osób, ileś osób to czyta,
                      2. jacyś 2 ludzie wchodzą, obrzucają innych błotem,
                      3. są napominani, karani, banowani...Bezskutecznie. Moderacja, ktoś na kształt Menedżerów w knajpach, co decydują kto może zostać, kto ma wyjść, tu jest bezsilna, co widać nacodzień...
                      4. dyskusja w związku z tym musi odbywać się w takiej atmosferze, w niechcianej czyjejś obecności,
                      5. ignorowanie wpisów tych osób nic nie daje. Nie daje rezultatu, ja i tak otrzymałem od nich coś ze 100 zapytań, ich treści nie znam (choć poddaje to Wariant w wątpliwość),
                      6. więc odpowiadam (nie im, a postronnym czytelnikom/obserwatorom/uczestnikom forum),że nie czytam tych rzeczy, aby wiedzieli czemu taka dziwna sytuacja ma tu miejsce, gdy 100 razy zostałem wezwany do tablicy i na żadne z tych zapytań nie odpowiedziałem.
                      etc. .. etc...

                      Pretensje można mieć jedynie do cywilizacji internetu i do tych 2 namolnych, co czegoś nie wiedząc ciągle się mnie o coś pytają.
                      Czemu to robią?
                      Może to masochiści?

                      Mnie to w aktywności na tym forum nie przeszkadza na tyle aby robić z tego problem.
                      Jeśli innym przeszkadza, to taka grecka tragedia, na którą nie ma się wpływu.

                      Zresztą: i tak to forum podupada pod "aktywnością ateistycznego misjonarza, co seryjnie zakłada tu połowę wątków, a drugą połowę zapaskudza.
                      Żadna więc strata. Co zrobić, taka karma.


                      • kolter-r Re: więc zacznij chłopczyku !! 08.04.17, 07:33
                        feelek napisał:

                        > 2. jacyś 2 ludzie wchodzą, obrzucają innych błotem,

                        napisał prostak sugerujący jednej z forumowiczek ze ma penisa :)
              • kolter-r zacznij od siebie ... 07.04.17, 17:19
                feelek napisał:

                > odpowiadam bo widzę, że się mnie pytają:
                >
                > nie dyskutuję z osobami nie przestrzegającymi netykiety...
                >
                > i to ww. to jest moja odpowiedź
        • pocoo Re: Usuń! 05.04.17, 12:25
          keekees napisał:
          > Usuń proszę wszystkie kolejne poza 1-ym, temat ważny i ciekawy, a tego spamu si
          > e nie da czytac.

          Do czytania może zmusić nauczyciel lub rodzice i to na dodatek kiedy masz kilka lat.Po co czytasz?
          Co jest grane?
    • kolter-r koniec monologu .... 22.03.17, 08:34
      ciekawie jest to ze Krk w swoim katechizmie zatwierdzonym przez świętego kościoła Karola Wojtyłę padają w kanonie nr. 1578 ;

      Nikt nie ma prawa do otrzymania sakramentu święceń, ponieważ nikt nie może przyznać sobie samemu tej posługi. Powołuje do niej Bóg . Kto uważa, że rozpoznaje w sobie znaki powołania Bożego do posługi święceń, powinien pokornie poddać swoje pragnienie autorytetowi Kościoła, na którym spoczywa odpowiedzialność i prawo wybrania kogoś do przyjęcia sakramentu święceń. Jak każda łaska, sakrament święceń może być przyjęty tylko jako niezasłużony dar.

      czyżby dobry katolicki bóg nie miał nic przeciwko celibatowi, seksowi, zboczeniom ?

      Nawet 15 proc. duchownych z niektórych diecezji jest podejrzanych o pedofilię, a tylko wśród członków zakonu bonifratrów domniemani pedofile to nawet 40 procent - takie dane na temat pedofilii w Australii przedstawiła komisja królewska. Ofiary to najczęściej 10 i 11-letnie dzieci. Ok. 500 sprawców wciąż pozostaje niezidentyfikowanych.
    • keekees Dlaczego właściwie kościół chroni pedofilów? 04.04.17, 17:10
      9rgkh napisał:

      > Ksiądz Roman podstępnie wywiózł od rodzi
      > ców 13-letnią Kasię, więził ją i przez kilkanaście miesięcy gwałcił. Pedofil od
      > prawia dziś msze w Puszczykowie. I koresponduje z dziećmi na Facebooku.


      Tak się zastanawiam jaka jest prawdziwa przyczyna tego, ze kościół chroni pedofilów.
      • 9rgkh Re: Dlaczego właściwie kościół chroni pedofilów? 04.04.17, 17:56
        Odpowiedź jest naprawdę prosta.

        Religia to narzędzie manipulacji. Kościół to organizacja, która używa tego narzędzia z pełną świadomością tego, że chodzi o władzę. Religia daje władzę absolutną nad ludzkimi umysłami. Władza absolutna absolutnie deprawuje.

        Nie ma takiej siły, żeby podobna organizacja nie gromadziła w swoich szeregach takich ludzi, tak "złych", którzy by nie skorzystali z okazji.

        W konsekwencji - swoi bronią swoich. Do niedana było to całkowicie bezkarne.
    • tade-k53 Re: Pedofilia w KK 08.04.17, 10:52
      To nie Kościół, to Wielka Nierządnica, bardzo wielka.
      Czarno na białym.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • jeepwdyzlu Re: Pedofilia w KK 08.04.17, 12:04
        Grgkh snajper ma rację.
        Co innego wkleić link czy nawet obszerny cytat, co innego śmiecić tak 9-razy.
        Więc luzuj gacie bo Ci żyłka pęknie...
        Zwłaszcza, że o czym piszesz? Odkrywasz jakieś nowości? Wiesz o czymś czego my nie wiemy? Twoje oburzenie jest zaiste zabawne...
        Jeep
      • 9rgkh Re: Pedofilia w KK 08.04.17, 15:10
        tade-k53 napisał:

        > To nie Kościół, to Wielka Nierządnica, bardzo wielka.
        > Czarno na białym.
        > tradycja-2007.blog.onet.pl/

        No i proszę... Człowiek, wierzący w tego samego boga co katolicy, ma takie oto zdanie o organizacji katolickiej. :)

        Nie trzeba być ateistą. :)
Pełna wersja