Co sprawiło że wierzycie w Boga

18.03.17, 16:50
Ja już w szóstej klasie podstawowej na lekcji religii Kiedy usłyszałem od katechetki że na ziemi tylko 20% ludzi to chrześcijanie straciłem resztki swojej wiary i już od 12 roku życia byłem na 90% ateista, później w wieku 23 lat zacząłem czytać Biblię i po przeczytaniu Starego Testamentu nie miałem się już czym łudzić ,gdyż Biblia była dla mnie jednym wielkim stekiem bzdur napisanym przez zacofanych ciemnych arabusòw , jednocześnie stałem się nazista co w połączeniu z moim antysemityzmem doprowadzało mnie do szału gdy tylko czytałem lub słyszałem teksty religijne związane z religią chrześcijańską lub judaistyczna. Byłem całkiem w stu procentach ateista gdy potem po wielu latach zrozumiałem że moje życie że wszystkie moje plany nie dają się zrealizować tak jak by jakaś siła wyższa trzymała mnie za mordę i nie pozwalała dostać mi dobra tak długo jak dopóki będę zły. niestety zbyt późno to zrozumiałem i pod koniec takiego życia kiedy już trafiłem za kratki miałem zrujnowane zdrowie zacząłem rozumieć że to nie był przypadek lecz złożony podstępny scenariusz zainspirowany przez siłę wyższą która nie pozwoliła mi osiągnąć szczęście mimo że to szczęście przez tyle lat było mi na wyciągniecie reki . zawsze musiało się wydarzyć precyzyjne nieszczęście które neutralizowało moje ambicje i plany , Albo jak już coś miałem to w jakiś cudowny sposub szlag wszystko trafiał i odnowa lądowałem z gołą ręką w nocniku działo się to tak wyjątkowo często i w tak precyzyjny sposób że w ostateczności Odzyskałem wiarę w Boga który mnie przez te ostatnie kilka lat karał i sromał . Nie owijając w bawełnę jestem już totalnie skończony amen
    • 9rgkh Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 18.03.17, 17:09
      Indoktrynacja w wieku dziecięcym.

      Na szczęście wymknąłem się jej dorastając. Zawdzięczam to proporcji serwowanej mi wiedzy do tej indoktrynacji.

      Ale wydaje mi się, że rozumiem, w jakiej sytuacji są ludzie, dla których jedynym ukojeniem od bólu istnienia jest religia.
      • taboret666 Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 22:22
        Ta wiara jest mi kulą u nogi, Mam pretensje do Boga że on istnieje, Bo nasiłe gwałtem zostałem przez niego nawrucony, a tak naprawde chciałem dalej być normalnym człowiekiem. Teraz jestem katolem który boi sie być zły ze strachu przed karą bożą. Żebym wierzył na 100 % jak ten felek albo poco... Ale podobnie jak u ciebie do końca życia druga połowa mojego mózgu będzie do mnie przemawiać w logiczny sposób przecząc wierze. Psychicznie mnie to rozbraja, nawet nie moge popełnić samobójstwo bo to nie wybaczalny gżech kończący sie piekłem. Myśli samobójcze zawsze dodawały mi otuchy a teraz tkwię w koszmarze wiecznego życia tzn. spartolone życie ziemskie za gżechy a po śmierci piekło za to że nie uwierzyłem na sto procent i na siłe przestrzegałem przykazań bożych będąc w głębi serca wciąż złym.
        • feelek Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 23:48
          kolego krzesło:
          ty doprawdy wyczytałeś, że ja wierzę w te wszystkie rzeczy, co mówią o nich w kościele?
          ja, owszem, wierzę w:
          Świat,
          ludzi,
          sens dążenia do szczęścia...

          z całą pewnością nie w:
          Ojca- Starca z długą brodą,
          Jezusa- b/Boga,
          Świętych obcowanie,
          ciała zmartwychwstanie,
          żywot wieczny,
          predestynację/determinację,
          potępienie kogokolwiek za cokolwiek...

          pzdr.
          f.
        • pocoo Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 20.03.17, 13:14
          taboret666 napisał(a):

          > Ta wiara jest mi kulą u nogi...

          Twoich pierdoł to nawet czytać mi się nie chce.Ty wiesz...
          Dobra rada.Idź do kowala . On ci sprawnie przetnie ten "łańcuch od kuli" i może swoboda sprawi,że polecisz daleko od Forum Religia.

          • feelek Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 20.03.17, 21:11
            pocoo:>>>Dobra rada.Idź do kowala . On ci sprawnie przetnie ten "łańcuch od kuli" i może swoboda sprawi,że polecisz daleko od Forum Religia.>>>
            ale dlaczego, po co, pocoo?
            Niech pisze, taboretu, co to komu szkodzi?
            Przychodzi gościu z jakimś ciężkim problemem, a ty mu tak?
            Zapytam bez cienia przewrotności - po co ?
            Czasem komuś wystarczy jak sobie wyartykułuje co mu leży na wątrobie.
            Najgorzej jak by pomyślał, że mu tu kto może pomóc.
            Pomóc mu może samo to, że powie co zechce, co aktualnie myśli, ja nie muszę się z tym zgadzać, ani nie zgadzać.
            Pomóc może każdy sobie sam, inni go słuchając mogą mu pomóc... nie robiąc nic...
            • pocoo Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 20.03.17, 21:26
              feelek napisał:
              > ale dlaczego, po co, pocoo?

              A dlatego i po to.

              > Niech pisze, taboretu, co to komu szkodzi?

              Nic,a nic.

              > Przychodzi gościu z jakimś ciężkim problemem, a ty mu tak?

              To jest chyba smarkula, która ma problem taki,że się nudzi.Tematy wymyśla i "problemy "też.Jeżeli jest zmuszona do przebywania w domu ze względu na niepełnosprawność,to przepraszam.Zwróć uwagę na błędy i zaprzeczenia.Zawsze tak samo ,tylko inny nick.
              • feelek Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 20.03.17, 21:59
                no może i...
                b/Bóg/Brakboga z nią w takim razie
                nijak mi to nie przeszkadza
    • pocoo Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 18.03.17, 22:40
      taboret666 napisał(a):

      > Odzyskałem wiarę w Boga który mnie przez te ostatnie kilka lat karał i sro
      > mał . Nie owijając w bawełnę jestem już totalnie skończony amen

      Odzyskałeś wiarę w boga,gdyż ciebie karał?
      Kto ci to wcisnął?
      Mnie bóg nie kocha i nie karze.Oby tak dalej.
    • wawrzanka Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 08:39
      taboret666 napisał(a):

      > Odzyskałem wiarę w Boga który mnie przez te ostatnie kilka lat karał i sro
      > mał . Nie owijając w bawełnę jestem już totalnie skończony amen

      To jak to w końcu jest? Odzyskałeś wiarę i "sromający" Bóg ci wybaczył, czy też skończony jesteś na amen. Nie trzyma się to kupy.
      • pocoo Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 09:32
        Trzyma się. Aby coś takiego napisać, to trzeba być "taboretem".
        • feelek Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 18:44
          daj mu pocoo spokój, pls....
          - facet naprawdę ma przerąbane, trafił za coś do pierdla, więc nie jest to jakieś tam "pizdryki" co my tu uprawiamy...

          Moja rada (jeśli można komu ją dawać): szukaj tobogan (sorry: taboret) jakiegoś mądrego kogoś: psychologa/psychoanalityka/psychiatry.
          Jedna ważna uwaga: oni ci nie pomogą na 100%; musisz uważać, "Świat bowiem pełen jest oszustwa" [cytat z jednego czegoś, nie ważne z czego, ważne, że ma rację - to coś].
          Oszustwa, którego ofiarą kolega padłeś- ktoś ci nawciskał, że:

          >>>złożony podstępny scenariusz zainspirowany przez siłę wyższą która nie pozwoliła mi osiągnąć szczęście mimo że to szczęście przez tyle lat było mi na wyciągniecie reki . zawsze musiało się wydarzyć precyzyjne nieszczęście które neutralizowało moje ambicje i plany , Albo jak już coś miałem to w jakiś cudowny sposub szlag wszystko trafiał i odnowa lądowałem z gołą ręką w nocniku działo się to tak wyjątkowo często i w tak precyzyjny sposób że w ostateczności Odzyskałem wiarę w Boga który mnie przez te ostatnie kilka lat karał i sromał . Nie owijając w bawełnę jestem już totalnie skończony amen >>>

          niech zgadnę: był kolega u spowiedzi u księdza z lagą, takiego>70?
          trafił w ręce Świadka Jehowy?
          spotkał Baptystę- deterministę?

          IMHO:
          "...Raz jeden dany jest czas
          ani on twój ani mój..."
          [za: Jacek Kleyff Orkiestra na zdrowie"]
          W sumie to cytat fajny, tylko ja się z nim nie do końca zgadzam: czas od momentu 0 (zero, urodziłeś się) do momentu 100 (tyle mniej więcej można dożyć) jest wyłącznie twój. Nawet jeśli zrobiło się coś tak ohydnego jak Breivik (jestem pewien, że to nie dotyczy tampona, sorry taboreta), to w obecnych czasach ludzkość jest na tyle wspaniałomyślna, że, przynajmniej u nas, zniosła karę śmierci. Nawet jeśli ktokolwiek zrobiłby cokolwiek, zawsze może zacząć od początku.
          Zacząć ale bez tego całego pie...nia, że ktoś wobec ciebie realizuje jakiś plan, że cię "zasromał" (btw. co to znaczy?), czy za...cokolwiek...zrobił...
          Jedyną osobą, która realizuje wobec ciebie jakikolwiek plan, jesteś ty sam tornister (taboret, sorry),
          im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie.
          Bo licznik bije: zostało 100- x
          ------------------
          x - czas, który "zmarnowałeś".

          Na koniec: wcale nie "...zmarnowałeś..." To też jakaś ch...owa filozofia co mówi: zmarnowałeś, straciłeś, przepadło... Ja we wszystkim potrafię znaleźć tego czegoś dobrą stronę. W okupacji hitlerowskiej? Proszę bardzo: w powiecie, skąd pochodzi moja rodzina niemiaszki zbudowały w l. 1939-1945 sieć całkiem porządnych brukowanych dróg...(no nie swoimi rękoma, ale zawsze) Można? Można: poszukaj dobrze taboret- na pewno jakąś staruszkę przez jezdnię przeprowadziłeś.
          • kolter-r Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 20:33
            feelek napisał:

            > Moja rada (jeśli można komu ją dawać): szukaj tobogan (sorry: taboret) jakiegoś
            > mądrego kogoś: psychologa/psychoanalityka/psychiatry.

            ty feluś też skorzystaj z porady seksuologa, bo to kolejny raz kiedy to masz przyjemność w prymitywnym ataku personalnym ,w głupawym przeinaczaniu nicków ...
            ktoś odpowie tobie w twoim stylu to biegiem lecisz zakablować do moderacji , oj żałosna ty persono
      • taboret666 Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 21:57
        Wierze że bóg zniszczył mi życie za moje gżechy. Gdzieś w bibli jest napisane ,, biada temu przez którego zbłądzi któryś z tych maluczkich " Obawiam sie że kilku maluczkich przezemnie zbłądziło bo dzieliłem sie intensywnie w swoim życiu rasizmem, antysemityzmem i oczerniałem katoli. Nie mam sumienia ale w głębi serca czuje że mam przesrane... Czekam już tylko na biologiczną śmierć...
        • jacek_x Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 19.03.17, 22:10
          W tej sytuacji pozostaje juz tylko metoda pani Zanosi, znachorki ze wsi Stawiny pod Lowiczem;
          Kilka razy kłonicą po dupie, a dopiero póżniej można wezwać psychiatrę.
        • 9rgkh Re: Co sprawiło że wierzycie w Boga 20.03.17, 12:35
          W Biblii są zapisy na różne okazje. Na przykład jest tam zapis, że bóg kocha ludzi i "chce" dla nich jak najlepiej. Zastanów się, w jaki sposób mógłbyś zinterpretować Twoją sytuację w stosunku do tego zapisu. Bo czy kochający człowiek, chcący dobrego dla obiektu swego uczucia, robiłby coś takiego jak bóg?

          Te wszystkie przedziwne "testy", którym bóg poddaje ludzi. Czy to ma sens? Jednych poddaje takim "próbom", innym pozwala żyć bezstresowo. A potem i jednych, i drugich traktuje w podobny sposób - nagradza lub karze.

          Czy tu jest jakaś elementarna sprawiedliwość? A przecież po "najważniejszym bycie" należałoby się tego spodziewać. Równego traktowania. Uczciwości. Opiekuńczości - jeśli ma on ją wśród swoich cech charakteru. Ma czy nie ma?

          Ludzie potrzebują tego czegoś, co mogliby sami sobie dać, ale nie dostają tego od siebie. Nie mogąc się pogodzić z tym, że świat taki właśnie - paskudny - jest, wyobrażają sobie "byt idealny", kogoś, kto przywróci sprawiedliwość, uczciwość. Umieszczają zarządcę tych ideałów poza światem, poza kresem życia, żeby dać sobie iluzję spełnienia kiedykolwiek, żeby teraz nie zostać bez nadziei.

          Nie wiem, czy to bóg Ci zniszczył życie. Może religia, wiara? Może to, że ludzie wymyślili religię po to, by jeszcze skuteczniej manipulować innymi?

          Nie ma sensu wierzyć w bogów (jest ich tylu, ile wymyśliły różne religie). Żaden niczego nam nie da. Jedyna droga to "uwierzyć w innych ludzi" czyli zaryzykować, że nie okażą się wobec nas nieprzyjaźni i nie wyrządzą nam krzywdy. Tylko że trzeba zacząć od swojej własnej deklaracji i konsekwentnie postępować tak, by dawać innym przykład.

          W zdziczałym świecie nie czeka nas nic dobrego. Ani nas, ani innych ludzi.
Pełna wersja