9rgkh
22.03.17, 14:09
Trudne czasy nam nastały. Potrzeba nam wieszczów, wodzów. Nie ma już Jacka Kaczmarskiego ale pozostawił mnóstwo pięknych piosenek.
PROSTY CZŁOWIEK
Ja - prosty człowiek - wierzę w słowo
Powiedzą Wstań i idź! to idę
Zarabiam ręka, a nie głową
Nie grzeszę pychą ani wstydem
Dla ludzi mam otwarte drzwi
Niewiele zabrać można mi
Ale jak ktoś mi da po pysku
Oddam z nawiązką!
Ja nie Chrystus...
Ja - prosty człowiek - mądrym ufam
Sprytnym nie wchodzę raczej w drogę
Mówię niewiele, chętniej słucham
Pojmuję to co pojąć mogę
Dla głodnych talerz mam i stół
Z tego com zebrał oddam pół
Ale jak sięgnie ktoś po wszystko
Łapy przetrącę!
Ja nie Chrystus...
Ja - prosty człowiek - krwi oszczędzam
O byle co jej nie przeleję
Milsze mi życie niż śmierć nędzna
Za obietnice i nadzieje
Bliźniemu też użyczę krwi
Byle starczyło jeszcze mi
Lecz niechby ktoś mi kroplę wyssał
Z gardła wyszarpię!
Ja nie Chrystus...
Ja - prosty człowiek - cóż mi skarga?
Kadzą mi albo palem grożą
Każdy swój krzyż przez życie targa
A jeszcze kamień mu dołożą
Dźwignę - to dobrze, nie - to nie
Drżyjcie gdy krew zaleje mnie...
DIABEŁ MÓJ
Nie nauczono mnie paciorka,
Nigdy nie byłem u spowiedzi,
Więc od czupryny do rozporka
Niejeden diabeł we mnie siedzi.
Prócz tych, co dbają o natchnienie
Samopoczucie i rozkosze,
Szczególnie tego sobie cenie,
Którego w kręgosłupie noszę.
Tak mi usztywnił karku kręgi.
Że mimo groźby i namowy -
Ani kazanie, ani pręgierz
Nie zdoła mi pochylić głowy.
Nie, żebym nie chciał! Wciąż zazdroszczę
Tym, co potrafią ujść zatraty
I łączą swe talenty owcze
W stada wzajemnej aprobaty.
Przez to kalectwo - zdrowych ranie,
Na pogodzonych ściągam biedę,
Wszelkie zbiorowe pojednanie
Obracam w jedność - minus Jeden,
Ani nie bronię się pogardą.
Ani nie brudzę się popiołem.
Lecz będę żył i umrę - hardo,
Chcąc nie chcąc - z podniesionym czołem.
Jeżeli hardzi Stwórcę brzydzą -
Niech mi odmówi odkupienia.
Choć chyba mnie zrozumie, widząc,
Że też samotnie trwa w przestrzeniach.
Bo czym są moje grzechy małe.
Gdy On pokornych ma - miliony.
Rzadko Mu głowę zawracałem
I tylko - w imię odtrąconych.