feelek
14.04.17, 20:19
... od zawsze:
- zadumą nad cierpieniem - ludzie biorą w tym (: Drodze Krzyżowej, tradycji odwiedzania grobów Jezusa, Gorzkich Żalach, obchodach Triduum) udział z powodów religijnych, a z tyłu głowy jest zaduma nad przemijaniem, nieuchronną śmiercią każdego; wspaniały jest nastrój średniowiecznych wielkotygodniowych pieśni [pięknie śpiewa je Schola od Dominikanów (św. Jacka z Freta w Wwie];
- nadzieją na coś nowego: ...odradzająca się przyroda, zieleniejące się na nowo drzewa,
- też: spotkaniem religijnego mistycyzmu Drogi Krzyżowej z zapachami odradzającej się przyrody,
- też czymś zgoła prostszym, łatwiejszym do przeżycia z punktu widzenia socjologicznego niż Boże Narodzenie: mniej tu bieganiny, tych wszystkich skomplikowanych przygotowań, stressu związanego z tzw. okresem przedświątecznym, więcej czasu dla siebie ma człowiek (podoba mi się u Protestantów: zaczynają świętować w Wielki Piątek i jest to dla nich z religijnego punktu widzenia ważniejsze niż Niedziela Wielkanocna)...
--------------
Wielkanoc...
nawet niepraktykujący agnostyk jest w stanie poddać się atmosferze uniesienia...
Piękna, uwznioślająca tradycja!