Pazetz zmartwychwstał

19.04.17, 13:08
Prawdziwa Wielkanoc w tym roku - Pazetz zmartwychwstał:
wiadomosci.wp.pl/skandalista-wraca-z-zycia-w-odosobnieniu-abp-paetz-mimo-zakazu-koncelebrowal-msze-6113627531024513a
    • pocoo Re: Pazetz zmartwychwstał 19.04.17, 13:36
      Alleluja!
      Watykan go nie chce,więc przyjechał tu,gdzie jest jego miejsce.Przed ołtarzem kościoła rzymskokatolickiego.
      I znów będzie żył w odosobnieniu obok Seminarium Duchownego.
      Uciekajcie klerycy,gdzie pieprz rośnie.
      • lumpior Re: Pazetz zmartwychwstał 19.04.17, 16:20
        Po co to klerowi,co na tym zyskuje,a może traci? Paetzowi należy się cela w klasztorze zamkniętym i cisza nad tym osobnikiem.
        • feelek Re: Pazetz zmartwychwstał 19.04.17, 18:28
          ale mi wytłumaczcie:
          przecież Petz, jako homoseksualista, co złego robił?
          rozumiem to jest złe, że molestował niechcących tego (no uprawiania seksu z nim) kleryków? Tzn., złe jest to, że molestował, czyli zmuszał do uległości swoich podwładnych?
          Bo przecież nie to jest złe, że lubi robić "to" z chłopcami?
          Gwoli sprawiedliwości: zanim ten obrzydliwy skandal wybuchł, jednym z tych, co zabiegali o to, aby Petza odsunąć, był prof. Maciej Giertych, dendrolog i kreacjonista (taki ktoś, co uważa, że Świat istnieje od ca. 7000 lat).
          To ww. to przykład na to, że nawet nielubiani, co się z nimi nijak nie zgadzamy , potrafią czasem mieć cochones.
          • keekees Re: Pazetz zmartwychwstał 20.04.17, 08:26
            feelek napisał:

            > ale mi wytłumaczcie:
            > przecież Petz, jako homoseksualista, co złego robił?

            A jakby robił to jako heteroseksualista (z dziewczynami) to co by było?
            • pocoo Re: Pazetz zmartwychwstał 20.04.17, 09:20
              keekees napisał:

              > A jakby robił to jako heteroseksualista (z dziewczynami) to co by było?

              Byłby pedofilem.
              Gwałcenie kleryków,jest nauką posłuszeństwa.Tak było od zawsze.Księża o tym wiedzą.
              Teraz jest to złe.Ciekawe,dlaczego?
              Jeszcze pół wieku temu pedofilię traktowano z przymrużeniem oka i większośc tatusiów gwałciło swoje córeczki.
              Teraz jest to złe.Ciekawe,dlaczego?.
              Polska od wieków jest katolicka.Spowiedź,pokuta i do przodu...dalej jazda.
            • feelek Re: Pazetz zmartwychwstał 21.04.17, 20:06
              keekees:>>>a jakby robił to jako heteroseksualista (z dziewczynami) to co by byo?>>>
              no mi by nie przeszkadzało, gdyby się nie wiązało z molestowaniem ...
              moje pytanie zmierzało do tego w czym homoseksualizm Petza przeszkadza ludziom spoza Kościoła: antyklerykałom?
              Bo, że homoseksualizm Petza przeszkadza Katolikom, to to potrafię zrozumieć.
              • pocoo Re: Pazetz zmartwychwstał 21.04.17, 21:05
                feelek napisał:
                > no mi by nie przeszkadzało, gdyby się nie wiązało z molestowaniem ...

                Orientacja seksualna to sprawa prywatna,pod warunkiem,że osobnik nie krzywdzi innych.
                Mi homoseksualizm Paetza zwisa,ale już molestowanie kleryków NIE.
          • 9rgkh Re: Pazetz zmartwychwstał 20.04.17, 13:18
            Spróbuj rozważać dobro i zło każdego z tych czynów z osobna.

            To tylko w KK jest taka idea, że można "odkupić" w jakiś sposób winę. Tylko co to oznacza? Że tej winy już nie było?

            Paetz ma coś na sumieniu. Tego, że to było nic nie cofnie. Jako społeczeństwo, zbiorowisko ludzi, oczekujemy - przynajmniej - odsunięcia takiego człowieka na margines.

            Tymczasem polski Kościół udaje, że nic się nie stało. Bo on jest SWÓJ. Swojego popierają wbrew pewnym ogólnym zasadom. To jest potworna hipokryzja. Tym gorsza, że wobec INNYCH są mściwi i nietolerancyjni.

            Ja tu przede wszystkim widzę tę nierówność traktowania. Jest tej samej miary, co ich stosunek do homoseksualizmu. W "swoich" szeregach traktują to zjawisko tolerancyjnie, kryją swoich, a na zewnątrz są bezwzględnie okrutni.

            Wracający do łask i zaszczytów Paetz to znak tego zakłamania. Ludzie, którzy rządzą tym "Kościołem" i każą wiernym uważać siebie za wzór zasad moralnych, sami ich nie przestrzegają. To jest zepsuta do cna klika. Takie zasady obowiązują w tej organizacji.
            • snajper55 Re: Pazetz zmartwychwstał 21.04.17, 14:23
              9rgkh napisał:

              > To tylko w KK jest taka idea, że można "odkupić" w jakiś sposób winę. Tylko co
              > to oznacza? Że tej winy już nie było?

              Nieprawda. W większości religii winę można odkupić, nie tylko w KK. Zresztą tak jest nie tylko w religiach. Wyroki sądowe człowieka skazanego też po pewnym czasie ulegają zatarciu.

              S.
              • 9rgkh Re: Pazetz zmartwychwstał 23.04.17, 20:47
                snajper55 napisał:

                > 9rgkh napisał:
                >
                > > To tylko w KK jest taka idea,
                > > że można "odkupić" w jakiś sposób winę.
                > > Tylko co to oznacza? Że tej winy już nie było?
                >
                > Nieprawda. W większości religii

                Mówię to na przykładzie Polski. W Polsce nie ma większości religii. Nie rozważamy Manitu, Zeusa, Wisznu i jeszcze tysięcy różnych innych religii. Nie jest to temat o tym, W KTÓREJ religii jest odkupienie, a w której nie ma.

                > winę można odkupić, nie tylko w KK.

                I co z tego wynika? Jak to się ma do tezy zasadniczej, że handel "odkupieniem" i czyszczenie sumienia sprawcy krzywdy to degeneracja zasad współistnienia istot żywych i relacji między nimi?

                > Zresztą tak jest nie tylko w religiach.
                > Wyroki sądowe człowieka skazanego
                > też po pewnym czasie ulegają zatarciu.

                O czym Ty mówisz? Co to ma do rzeczy?

                Wyrok ulega zatarciu wyłącznie po to, by dać drugą szansę krzywdzicielowi, by nie narażać go na prześladowanie, strach przed nim, gdy ten podlegał resocjalizacji.

                Zacieranie przeszłości w przypadku przestępców nadal zdolnych do popełniania tych samych czynów, nie rokujących poprawy, jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem.

                > S.

                Tu jest mowa o czymś zupełnie innym - według tej religijnej koncepcji ktoś niezwiązany z czynem może "odczarować" winę sprawcy. Czy to znaczy, że ta wina sprawcy znika? Co to jest? To jakaś waluta, którą można handlować? To może wysyłajmy do więzienia ochotników, którzy chcą się poświecić dla zbrodniarza?

                To ma ten wymiar.

                Osobiście nie umiem pogodzić się z absurdalnością, z popieprzeniem tego wartościowania. I stało się to jednym z głównych założeń tej religii. Czary mary, hokus pokus, i zbrodniarz staje się "miły bogu"...

                To taka "boska gierka". Och, jaki ten bóg wspaniałomyślny. Mógł dowalić a ukochał. No cóż, trzeba być wdzięcznym.

                Tymczasem tam, gdzie jest czyn, jest także skutek. Ten skutek nie dotyczy boga. To skutek w relacjach pomiędzy ludźmi. Jest pokrzywdzony i krzywda. I tylko, i wyłącznie w tej relacji powinno się odbywać rozliczenie.

                A handelek na boku jest obrzydliwy moralnie.
                • snajper55 Re: Pazetz zmartwychwstał 24.04.17, 18:52
                  Napisałeś: To tylko w KK jest taka idea, że można "odkupić" w jakiś sposób winę".

                  Jest to nieprawda, ponieważ odkupić winę można nie tylko w KK. Wierzysz w nieprawdziwe tezy.

                  S.
                  • 9rgkh Re: Pazetz zmartwychwstał 24.04.17, 22:57
                    snajper55 napisał:

                    > Napisałeś: To tylko w KK jest taka idea, że można "odkupić"
                    > w jakiś sposób winę".
                    >
                    > Jest to nieprawda, ponieważ odkupić winę
                    > można nie tylko w KK. Wierzysz w nieprawdziwe tezy.

                    Snajper, nie pierwszy, a pewnie i nie ostatni raz pokazujesz, że nie rozumiesz niuansów języka potocznego, Twojego - być może - ojczystego.

                    W języku polskim codziennym używa się - BARDZO CZĘSTO :) - skrótów myślowych. W języku potocznym nie dowodzi się każdej tezy, których używamy w swoich wypowiedziach. Język polski normalny, potoczny posługuje się uproszczeniami.

                    Wyjaśniłem Ci w poprzednim moim wpisie, że miałem na myśli OGRANICZONY obszar, Polskę i te zjawiska, które tutaj a nie gdzie indziej występują. Tu i obecnie.

                    Każdy średnio przynajmniej rozgarnięty czytelnik zrozumiałby, o co chodzi. Wytłumacz mi, jaką blokadę masz w swoim umyśle, że takie zrozumienie do Ciebie nie dociera? W co Ty wierzysz?

                    Podobnie było w naszej rozmowie o definicji wiary, gdzie za nic nie mogłeś pojąć, że istnieją homonimy, które Ci się mylą. Tu znów powtarzasz ten sam myk.

                    A teraz o cytacie: Tak, tylko w ideologii Kościoła Katolickiego jest idea odkupienia. W sferze kultury i prawa, jakie nas w Polsce otaczają, które decydują o naszym widzeniu świata i rzeczywistości, nie istnieje żaden odpowiednik takiego "handlu". Dlaczego tak jest, to wyjaśniłem.
    • feelek Re: Pazetz zmartwychwstał 22.04.17, 14:56
      chwała okolicznościom za ... petza
      -------------------
      :
      bo dzięki niemu (petzowi) ucinam wszelkie dyskusje, czemu to nie pójdę kiedykolwiek do jakiegokolwiek przybytku religijnego w celach innych niż artystyczno- muzealnych...

      prywatnie:
      bo nie chcę,

      oficjalnie:
      bo nie będę uczestniczył w legalizacji p. Petza

      skoro Kościół jest tak uprzejmy ten proceder tolerować,
      to dzięki, dzięki Bp Gądecki, dzięki Episkopacie!
      Ułatwiasz życie prostym ludziom.

      PS. Wyszedłbym z kościoła jak bym miał okoliczność być i dowiedzieć się, że osobnik ów prowadzi takie zgromadzenie,
      fuj!
      • dunajec1 Re: Pazetz zmartwychwstał 22.04.17, 15:00
        "...przeciez to ksiadz, a jeszcze biskup do tego......"

        No!
        • feelek Re: Pazetz zmartwychwstał 22.04.17, 21:29
          powiedzmy wprost:

          petz to człowiek, który za namawianie podległych sobie kleryków do współżycia seksualnego dostał bana od przełożonych na publiczne występy,
          on ten zakaz ma w d..., ostatnio odprawiał bodaj mszę rezurekcyjną w głównym poznańskim kościele,
          zwierzchnicy Kościoła Katolickiego, którzy to tolerują, przysługują się w ten sposób wprost temu, że ludzie odchodzą od tej religijnej organizacji.

          Nie potrzeba antyklerykałów, wystarczy to, co robi hierarchia Kościoła Rzymsko- Katolickiego.

          Nie, żebym się tym przejmował...
          • pocoo Re: Pazetz zmartwychwstał 23.04.17, 09:36
            feelek napisał:

            > powiedzmy wprost:
            >
            > petz to człowiek, który za namawianie podległych sobie kleryków do współżycia s
            > eksualnego dostał bana od przełożonych na publiczne występy,

            Nie.On kleryków nie namawiał.On ich sobie wybierał wbrew ich woli.
    • tade-k53 Re: Pazetz zmartwychwstał 23.04.17, 22:11
      Posoborowa msza to obraza Boga.
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
Pełna wersja