63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki

21.04.17, 16:32
Ani jednej!!!!
Z tych 37 % którzy przeczytali choć jedną - 21% żadnej książki nie kupiło, tylko dostało w prezencie.
Powyżej 7 ksiażek rocznie czyta 11% rodaków
Księgozbiór powyżej 200 ksiazek ma 4% Polaków.
W 42% domów nie ma ANI jednej ksiazki która nie byłaby podręcznikiem.
Dane Raport Biblioteki Narodowej. Próbka reprezentatywna 3800 osób

Może do sztambucha dlaczego tak malo ateistów.
Jeep
    • snajper55 Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 21.04.17, 19:45
      jeepwdyzlu napisał:

      > Może do sztambucha dlaczego tak malo ateistów.

      Jaki wpływ na czyjąś wiarę będzie miało przeczytanie książki Cobena czy Grishama?

      Czytelnictwo a religijność? A może czytelnictwo a alkoholizm (gdyby wydał na książki to by nie miał kasy na wódę)? Albo czytelnictwo a prokreacja (gdyby tyle nie czytał, to by miał więcej dzieci)?

      S.
      • feelek Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 22.04.17, 13:57
        snajper: >>>gdyby tyle nie czytał, to by miał więcej dzieci...>>>

        ...albo:
        gdyby czytał, miałby dzieci mniej?
        choćby encyklikę PVI: "Humane vitae", gdzie jest (o zgrozo) aby dzieci mieć tyle, ile można godnie wychować, dać im godne dzieciństwo, edukację etc...
        [w moim rozumieniu: licząc wyłącznie na siebie, nie na spadające z nieba darmochy w postaci 500+]
      • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 23.04.17, 19:44
        snajper55 napisał:

        > Czytelnictwo a religijność?

        Książki to - czasem - jednak trochę wiedzy i przymusu myślenia, analizowania, dochodzenia do wniosków czyli odsiewania rzeczy możliwych i niemożliwych, prawdziwych i fałszywych.

        Na pewno jest taki wpływ: ktoś wierzący nie potrzebuje poszerzać swojej prawdziwej wiedzy o świecie, wystarczy mu pożywka z dogmatów (to fakt, mogą pochodzić z jakiejś książki, najczęściej jednej i z jednego źródła).

        > A może czytelnictwo a alkoholizm
        > (gdyby wydał na książki to by nie miał kasy na wódę)?

        Snajper... to jest już erystyka. Twój przykład ma się nijak do tematu. Określ cel, dla którego po taki przykład sięgasz? Może zabrakło Ci argumentu a koniecznie chciałeś "obalić" hipotezę, która ci się nie spodobała?

        > Albo czytelnictwo a prokreacja (gdyby tyle
        > nie czytał, to by miał więcej dzieci)?

        To też jest erystyka. Błąd polega na tym, że podajesz SWOJĄ, absurdalną tezę, sam ją sobie obalasz, i chcesz stworzyć wrażenie, że obaliłeś tezę autorską. Ten komentarz jest nieudany.

        > S.
    • feelek Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 21.04.17, 19:57
      a co ma ilość ateistów/km2 do nieprzeczytania/przeczytania książek przez jakąś populację (w %) ?
      :
      - ludzie nie czytają książek i nie zostają ateistami bo nie wiedzą, że mogliby nimi zostać?
      /
      - ludzie nie czytają książek i zostają ateistami bo nie wiedzą, że mogliby nimi nie zostawać?
      /
      - ludzie czytając jednak w mniejszości (11% rodaków) więcej niż 7 książek nie zostają ateistami bo wiedzą, że mogliby nimi nie zostawać?
      /
      - nie mając w 42% domów ani jednej książki, która nie byłaby podręcznikiem (załóżmy, że część podręczników to: "Jak zostać ateistą w 5 krokach") są tak zagubieni, że prosta, ateistyczna prawda do nich nie dociera?
      ---------------
      Mogę jedynie powiedzieć od siebie, że posiadając ca 1000 książek (tylko część z nich to podręczniki) nie posiadam ani jednej, która jakkolwiek byłby skorelowana z ideą ateizmu.
      Może "Podstawy filozofii" ?
      Ale przecież >>>filozofia [pono] nie jest nauką>>>
      • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 23.04.17, 19:33
        feelek napisał:

        > Mogę jedynie powiedzieć od siebie, że posiadając
        > ca 1000 książek (tylko część z nich to podręczniki) nie posiadam ani jednej,
        > która jakkolwiek byłby skorelowana z ideą ateizmu.

        A co to jest "idea ateizmu"? Nie znam takiej. Ateistą jest Z NAZWY każdy człowiek, który nie jest definicyjnym teistą.

        Ateizm to tylko przyporządkowanie pewnych ludzi do zbioru NIEPOSIADAJĄCEGO pewnej cechy.

        > Może "Podstawy filozofii" ?

        Filozofia to inne kryterium niż teizm. Dziwne, że choć przeczytałeś TYLE książek, to wciąż nie rozumiesz o co w tym chodzi.

        > Ale przecież >>>filozofia [pono] nie jest nauką>>>

        Ano nie jest. Tak jak astrologia i metafizyka. I tak jak wszystkie okolice teizmu.
        • snajper55 Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 24.04.17, 19:00
          9rgkh napisał:

          > A co to jest "idea ateizmu"? Nie znam takiej. Ateistą jest Z NAZWY każdy
          > człowiek, który nie jest definicyjnym teistą.

          I znów nieprawda. Ateistą nie jest ten, który nie jest teistą, gdyż wtedy agnostyk, który nie jest teistą byłby ateistą. I znów tezy w które wierzysz okazują się nieprawdziwe.

          S.
          • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 24.04.17, 23:30
            snajper55 napisał:

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > A co to jest "idea ateizmu"? Nie znam takiej. Ateistą jest Z NAZWY
            > każdy
            > > człowiek, który nie jest definicyjnym teistą.
            >
            > I znów nieprawda. Ateistą nie jest ten, który nie jest teistą,
            > gdyż wtedy agnostyk, który nie jest teistą byłby ateistą.

            W tym sęk, że agnostyk jest teistą. Kryterium jest wiara. Ktokolwiek wierzy, choćby w minimalnym stopniu, ten jest wierzącym. WSZYSCY pozostali należą do grupy niewierzących.

            Agnostyk to taki wierzący, który nie chce się przed sobą przyznać, że jednak zakłada istnienie boga. Ale takie założenie robi czyli spełnia warunek wynikający z kryterium.

            Istnienie boga daje się wykluczyć. Wynika to z definicji istnienia. Istnieje to, co jest udowodnione, czego dowodzenie przeprowadzono. Wszystko inne nie istnieje. Ponieważ nie ma dowodu istnienia boga (żadnego z bogów) więc bóg nie istnieje (bogowie nie istnieją) Pomyśl... Gdyby było inaczej, to musielibyśmy uznać istnienie wszystkich możliwych do wyobrażenia sobie bytów, boskich i nieboskich. W ten sposób nie dałoby się opisać różnicy pomiędzy tymi bytami, których istnienia dowiedziono i nieskończoną ilością innych bytów, o których nic nie wiemy.

            Czy to wierzący, czy agnostyk - robi założenie o istnieniu boga. Albo w innej wersji - agnostyk nie robiący takiego założenia nie różni się w niczym od niewierzącego.

            No to jaki jest ten Twój agnostyk?

            > I znów tezy w które wierzysz okazują się nieprawdziwe.

            Ani ja w coś wierzę, ani Ty niczego o mnie ZNÓW nie udowodniłeś.
            • snajper55 Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 27.04.17, 13:49
              9rgkh napisał:

              > W tym sęk, że agnostyk jest teistą.

              I znów nieprawda. Agnostyk nie jest teistą tak jak zebra nie jest wielorybem. A może uważasz, że jest?

              Choćby Wiki:

              Agnostycyzm – pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości. W kontekście religijnym, agnostycyzm oznacza niemożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie.

              Teizm – wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń

              S.
              • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 29.04.17, 23:35
                snajper55 napisał:

                > 9rgkh napisał:
                >
                > > W tym sęk, że agnostyk jest teistą.
                >
                > I znów nieprawda.

                Nieprawda, że nieprawda, bo prawda.
                A Tobie nie udało się obalić moich argumentów, co wykażę poniżej.

                > Agnostyk nie jest teistą tak jak zebra nie jest wielorybem.

                Snajper, ile razy już Ci mówiłem, że
                1) węższy przykład nie dowodzi szerszej tezy,
                2) kontekst Twojego przykładu nie wiąże się z kontekstem tezy, o której mówisz i
                3) a najważniejszy błąd erystyczny polega na tym, że wypowiadasz SWOJĄ tezę, obalasz ją (wszyscy wiedzą, że jest fałszywa), przez co chcesz stworzyć wrażenie, ze obaliłeś to, co ja wcześniej mówiłem.

                Co jest z Twoim umysłem, że nie dajesz rady przyswoić tych prostych zasad?

                > A może uważasz, że jest?

                A co Ciebie obchodzi, co ja uważam w innej kwestii? Erystyka szyta grubymi nićmi. Kto się nią posługuje, ten sygnalizuje, że nie ma prawdziwych argumentów. No to ich nie masz.

                > Choćby Wiki:
                >
                > Agnostycyzm – pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całko
                > wite poznanie rzeczywistości. W kontekście religijnym, agnostycyzm oznacza niem
                > ożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie.

                Tak, choćby wiki... :)

                Jedno z wielu źródeł. A ja Ci mogę znaleźć jeszcze parę innych definicji agnostycyzmu. Są różne w szczegółach. Czy Ty rozumiesz, co ten fakt oznacza?

                Jeśli jakieś słowo ma różne definicje, to nie wolno - ze względu na logikę - korzystać z dowolnej. Trzeba ustalić, która definicja dotyczy omawianego kontekstu. Chodzi Ci o kontekst religijny? :)

                No tak, NIKT nie jest w stanie ustalić czy jakiś bóg istnieje, jeśli bóg jest ustawiany POZA światem. Ani teista, ani ateista, ani ktokolwiek, kogo sobie wymyślisz. Bogowie nieobecni w naszym świecie (nasz świat jest jedynym źródłem informacji o wszystkim) nie istnieją w ogóle. Dlaczego? Bo istnienie wynikać musi z dowodu a deklaracja nieobecności wyklucza taki dowód na zawsze, z definicji.

                Jeśli więc - wg Twojej definicji - nie można ustalić istnienia boga a MIMO TO taki "agnostyk" zakłada, że bóg mógłby istnieć, to dogmatycznie przyjmuje on prawdziwość istnienia czyli jest wierzącym, teistą.

                I tak oto udowodniłeś to, co chciałeś zanegować, że agnostyk jest teistą. Brawo. :)

                > Teizm – wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń

                Znów błąd: Jeśli jednym z bogów miałby być Bóg (to imię własne), to po co go wymieniasz dodatkowo, oddzielnie, jakby nie był bogiem? A przecież i w Dekalogu jest coś w rodzaju: "nie będziesz miał INNYCH bogów..." - znasz to?
        • feelek Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 27.04.17, 22:18
          no beznadziejne:

          ze względu na jego brak respektowania netykiety i zasad dobrego wychowania,
          nie czytam wpisów 9rgkh, więc nie mogę nie wiedząc o co się mnie pyta, mu odpowiedzieć.

          a ten czegoś ode mnie ciągle oczekuje,
          setny raz o coś się pyta

          [osobnik o strukturze wewnętrznej rzepa polnego: czepia się czegokolwiek/kogokolwiek...
          może jakaś poradnia by mu pomogła na jego problemy, których , jak widać, mu nie brakuje]
          • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 29.04.17, 23:42
            Nie próbuj mnie obrażać . Przestrzegaj netykiety. (czy pamiętasz "kreaturę"?)

            Tu jest forum publiczne i ja czepiam się wszystkich wypowiedzi, bo celem mojej obecności tutaj jest "głoszenie prawdy". :) Zawsze, kiedy się z nią "miniesz", możesz na mnie liczyć.

            > nie czytam wpisów 9rgkh,
            > więc nie mogę nie wiedząc o co się mnie pyta,
            > mu odpowiedzieć.
            >
            > a ten czegoś ode mnie ciągle oczekuje,
            > setny raz o coś się pyta

            Jawisz się tu jako wybitnie alogiczny umysł:

            "Nie czytasz" ale "wiesz, że pytam Cię o coś". Chyba ze sto razy tak "nie czytałeś". Jak to możliwe? Może rozdwojenie jaźni? A jeśli nie to, to co? :)
    • jeepwdyzlu Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 22.04.17, 01:01
      Skoro nie widzicie korelacji...
      To dobranoc.
      Ciao
      J.
      • 9rgkh Re: 63% Polaków nie przeczytało w 2016 ksiażki 23.04.17, 19:27
        Jeep, ja widzę korelację. :)
Pełna wersja