feelek
30.04.17, 11:21
Pewien ksiądz gdzieś na Śląsku został jak wyżej.
Się okazało, że zarzuty wobec niego zostały sfabrykowane ( m in przez Stonogę) miał, owszem, stosunki oralne z mężczyzną, ale nie pedofilskie.
Co robił, było obrzydliwe, ale nie jest karalne, z punktu widzenia obecnie obowiązujących praw i tzw. postępowych norm moralnych, norm mieszczących się wewnątrz takiego, jak ów ksiądz postępowania.
PS1.
Wątek zakładam w imię prawdy:
jakoś tak nikomu nie przyszło tu do głowy aby to tu ogłosić, w miejscu, gdzie odsetek pedofilii wśród kleru dojdzie wkrótce do 150%
PS2.
ie czytam i nie odpowiadam na zapytania botów (sorry: bytów) internetowych: grgkh i kolter