Piłat i Jezus Agambena

12.06.17, 23:36
Niewielka acz dość głośna, bo i wielce zajmująca rozprawka nie tyle nawet o samej religii, co o teologii politycznej, utopii postępu i tytule do osądzania innych. Bardzo przy tym współczesna i lekko napisana! Polecam każdemu, kto jeszcze coś czyta, sporo w nim intrygujących myśli bez zadęcia.
A może ktoś już przeczytał i ma jakieś spostrzeżenia?
    • feelek Re: Piłat i Jezus Agambena 13.06.17, 12:35
      spinoff: >>> Bardzo przy tym współczesna i lekko napisana! (...) sporo w nim intrygujących myśli bez zadęcia.>>>

      Będąc bywalcem tego forum zapytam: czy to jeszcze możliwe?
      Thks. anyway.
      • spinoff Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 00:01
        Ale czy co jest możliwe, książka o religii bez zadęcia czy rozmowa o niej na forum?

        Esej Agambena nie dotyczy samej religii lecz źródeł sprawiedliwości i legitymizacji prawa. Autor jest ateistą (jak mniemam), ale uznaje Biblię za fundament zachodniej cywilizacji, obok prawa rzymskiego oraz filozofii greckiej - klasycznie. I w swoim eseju dokonuje dekonstrukcji spotkania Jezusa z Piłatem (czyli chrześcijańskiej etyki z prawem rzymskim) - traktując wszystko co zapisano w NT i apokryfach o tym spotkaniu jak fakty historyczne, relacje naocznych świadków. Książka jest niejako rehabilitacją Piłata, który choć wątpi w boskość Jezusa, to umywa ręce, czyli de facto realizuje jego postulat - nie osądza go, aby nie być osądzonym. Dochodzi do tego jednak sam, w oparciu o swój imperatyw kategoryczny.
        To tak w bardzo dużym skrócie. Naprawdę warto poczytać, skoro już nas czytać nauczono.
        • feelek Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 00:38
          Książki o religii bez zadęcia umiem sobie jeszcze wyobrazić, choć żadnej sobie jakoś nie przypominam (może "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa?), więc dzięki za polecenie.
          Z całą pewnością skorzystam.

          To drugie: rozmowa o religii bez religianckiego: "o religii się nie dyskutuje tylko albo się wierzy, albo nie"- z jednej strony i "religie to skończony idiotyzm, celem wyzysku jednych przez drugich" z drugiej, to ww. tutejsze wszechobecne zadęcie.
          Ogromny jest deficyt pogłębionej refleksji nt.: co we współczesnym Świecie zamiast archaicznego, naznaczonego tysiącleciami myślenia klasycznych teologii jakiegokolwiek autoramentu.
          Skąd takie do religii przywiązanie ludzi uczciwych, skąd ich uczciwe motywacje powodujące taki, a nie jakiś inny sposób myślenia?
          Zwierzęca nienawiść do takich religijnych postaw, prymitywizm posunięty do granic to jedyna prawie odpowiedź, jaką można, choćby tutaj, na tym forum znaleźć na postawy religijne dotyczące, było nie było, 80-90 % populacji. Przy nieobecności kilku myślących, wartościowych bywalców zniechęconych ujadaniem; odsianiu - nieczytaniu dwu tutejszych wzorców antyklerykalnego/ ateistycznego debilizmu, doprawdy niewiele wartościowego zostaje tu do poczytania. Wartościowe dyskusje bez antyklerykalnego lub klerykalnego zadęcia to tutaj niezwykła rzadkość.
        • 9rgkh Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 01:13
          spinoff napisał:

          > Autor jest ateistą (jak mniemam), ale uznaje Biblię za fundament za
          > chodniej cywilizacji, obok prawa rzymskiego oraz filozofii greckiej -
          > klasycznie.

          A ja też jestem ateistą (tak mniemam), ale nie uznaję Biblii za pozytywny fundament cywilizacji zachodniej. Uważam, że prawdziwym fundamentem naszej cywilizacji powinny być nurty wywodzące się z udowodnionej wiedzy o świecie i humanizmu, który odnosi się do wszystkich istot żywych traktując je jednakowo, jako czujące i zdolne do cierpienia, którego należy im oszczędzać. Bez bezmyślnego nakazywania, że to od boga pochodzące prawa, bo ich sens daje się wykazać racjonalnie. I, najważniejsze, BEZ WIARY, która ogłupia ludzkie umysły.

          > traktując wszystko co zapisano w NT i apokryfach o tym spotkaniu jak fakty historyczne

          Zapis w tzw. "świętej księdze" jako fakt historyczny? I cuda? I zmartwychwstanie? I te pozostałe bajki?

          :) Ciemnogród.

          > To tak w bardzo dużym skrócie.
          > Naprawdę warto poczytać, skoro już nas czytać nauczono.

          Przede wszystkim warto by było myśleć (logicznie), tyle że religia myśleć oducza.

          A dlaczego nie zalecasz czytania ST w wersji dosłownej, bez interpretacji? Czy bóg tam przedstawiany jest już nieważny? Czy Jezus w swoich "faktach historycznych" zanegował prawdziwość ST?
          • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 08:06
            Tak religijnie po to Jezusa Maryjka urodziła,aby umarł dla boskiego widzimisię.Gdyby Piłat kazał się motłochowi odwalić i uwolniłby Jezusa to...Judaizm zalałby świat i wszyscy czekaliby na Mesjasza do tej pory.Chrześcijaństwo trafiłby szlag ,a zamiast kościołów byłyby synagogi.Ot i filozofia.
            • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 10:52
              pocoo napisała:

              > Tak religijnie po to Jezusa Maryjka urodziła,aby umarł dla boskiego widzimisię
              > .Gdyby Piłat kazał się motłochowi odwalić i uwolniłby Jezusa to...Judaizm zalał
              > by świat i wszyscy czekaliby na Mesjasza do tej pory.Chrześcijaństwo trafiłby s
              > zlag ,a zamiast kościołów byłyby synagogi.Ot i filozofia
              -----
              Na pewno nie.
              Konstantyn postawił na chrześcijaństwo bo było - w IV wieku - uniwersalne.
              Judaizm jest zamknięty i dlatego do dziś jest marginesem wyznawanym przez.. 20 mln ludzi? To mniej niż 0.3 % ludzkości
              • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 16:00
                jeepwdyzlu napisał:
                > Na pewno nie.

                Ze śmierci Jezusa jako syna boga Jahwe i obiecanek zrobiono religię.Pojęcia nie masz,co by się stało,gdyby Jezus umarł ze starości.
                • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 17:16
                  Ze śmierci Jezusa jako syna boga Jahwe i obiecanek zrobiono religię.Pojęcia nie masz,co by się stało,gdyby Jezus umarł ze starości.
                  ----
                  Religię zrobił Paweł i jego kumple. Dekady po śmierci Jezusa - co zresztą też sobie wymyślili, nie mówiąc o zmartwychwstaniu. Piszesz o Jezusie jak o postaci historycznej... Tymczasem to wytwór fantazji a dokładniej sprytnej kompilacji...
                  Myliłaś się co do sugestii, że judaizm.mógł zająć miejsce chrześcijaństwa. Nie mógł.
                  • snajper55 Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 04:23
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Ze śmierci Jezusa jako syna boga Jahwe i obiecanek zrobiono religię.Pojęcia nie
                    > masz,co by się stało,gdyby Jezus umarł ze starości.

                    Ja mam. Niczego by to nie zmieniło. Przeczytaj książki o Mordimerze. Tam Jezus zszedł z krzyża i mieczem pokarał swych krzywdzicieli. A świat jest taki sam jak nasz. Chrześcijanie mordują się w nim z taką samą zapalczywoscią i oczywiście z imieniem boga na ustach jak w naszym.

                    S.
                  • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 08:12
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Religię zrobił Paweł i jego kumple.

                    Ależ ja o tym wiem.

                    > Myliłaś się co do sugestii, że judaizm.mógł zająć miejsce chrześcijaństwa. Nie
                    > mógł.
                    >
                    Piszesz tak zdecydowanie ,jakbyś czuł się nawiedzony przez "ducha świętego".Nic nie wiesz na pewno.Przecież bieg historii mógłby być zupełnie inny.Chyba,ze myślisz o zbrodniczym Katolicyzmie,który mordował każdego myślącego inaczej,a i tak się nie udało.
            • snajper55 Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 04:36
              pocoo napisała:

              > Tak religijnie po to Jezusa Maryjka urodziła,aby umarł dla boskiego widzimisię
              > .Gdyby Piłat kazał się motłochowi odwalić i uwolniłby Jezusa to...Judaizm zalał
              > by świat i wszyscy czekaliby na Mesjasza do tej pory.Chrześcijaństwo trafiłby s
              > zlag ,a zamiast kościołów byłyby synagogi.Ot i filozofia.

              Judaizm nie zalałby świata, gdyż w judaizmie nie funkcjonuje nawracanie. Nie ma żydowskich misjonarzy, żydzi nikogo do swojej wiary nie przekonują. Świat zalałoby chrześcijaństwo, którego symbolem byłby pewnie pusty krzyż.

              S.
              • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 08:25
                snajper55 napisał:

                > Judaizm nie zalałby świata, gdyż w judaizmie nie funkcjonuje nawracanie. Nie ma
                > żydowskich misjonarzy, żydzi nikogo do swojej wiary nie przekonują. Świat zala
                > łoby chrześcijaństwo, którego symbolem byłby pewnie pusty krzyż.
                >
                To jest tylko gdybanie z mojej i Twojej strony.
                Nigdy nie wiadomo,jaki nakaz wyjdzie z ust "boga Jahwe".Nigdy nie wiadomo co będzie głosił oczekiwany mesjasz.Naród Wybrany przez boga wymordował w bestialski sposób tylu "niewiernych" ,że lepiej nie liczyć.
                • snajper55 Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 17:05
                  pocoo napisała:

                  > To jest tylko gdybanie z mojej i Twojej strony.

                  Co do nieopanowania świata przez judaizm - to nie jest gdybanie.

                  > Nigdy nie wiadomo,jaki nakaz wyjdzie z ust "boga Jahwe".Nigdy nie wiadomo co bę
                  > dzie głosił oczekiwany mesjasz.Naród Wybrany przez boga wymordował w bestialsk
                  > i sposób tylu "niewiernych" ,że lepiej nie liczyć.

                  Żydzi mordowali niewiernych???

                  S.
                  • kolter-r Re: Piłat i Jezus Agambena 16.06.17, 09:13

                    snajper55 napisał:

                    > Żydzi mordowali niewiernych???

                    tak, sami się w swojej tanach tym wielokrotnie chwalą
                • feelek Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 18:58
                  pocoo: >>>Nigdy nie wiadomo,jaki nakaz wyjdzie z ust "boga Jahwe">>>

                  Może porządkujące dyskusję byłoby pani, pani pocoo wyjaśnienie:
                  Pani wierzy w istnienie b/Boga Jahwe? Czy takiego, jakiego obraz podaje Biblia?
                  (to ważne aby móc śledzić pani sposób myślenia, a pani wypowiedzi to sugerują)
          • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 10:49
            A ja też jestem ateistą (tak mniemam), ale nie uznaję Biblii za pozytywny fundament cywilizacji zachodniej
            -----
            Twoje prawo
            Ale jesteś w tym naiwny i emocjonalny.
            Chrześcijaństwo jest fundamentem naszej cywilizacji - złym czy dobrym nie ma znaczenia. Burza czy tornado są złe czy dobre? Takie wartościowanie jest ahistoryczne.
            • 9rgkh Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 13:10
              Jeep, mówimy o czymś innym. Tak, chrześcijaństwo miało OGROMNY wpływ na historię.

              Ale tu rozważamy, do jest wartościowe w naszej cywilizacji. Otóż wartościowe jest tylko to, czego wartość udowodniono. Żaden dogmat. Żadne posłuszeństwo w stylu religijnego. Raczej stałe występowanie PRZECIWKO dogmatom. Stąd prawdziwy postęp, który możemy uważać za cechę naszej cywilizacji. Chyba że chodzi ci o wszystkie te cechy ludzi z naszego regionu świata, które dały nam bogactwo uzyskane np. niewolniczym wyzyskiem, oszukiwaniem ludzi, że życie na ziemi to przystanek, w którym mają oni się umartwiać i oddawać swoje dobra kapłanom idei, także tych świeckich, oszukańczych, wykorzystujących ludzi.

              Niech do Ciebie wreszcie dotrze, że religia oferuje nam jedynie DOGMATY a cokolwiek uda się wreszcie udowodnić, to, choć religia się tym posługiwała w swoim czasie, nie jest religijne ale POZARELIGIJNE.

              Czy jeśli religia się posługuje jakąś prawdą naukową (bo wyczuła w tym zysk) to jest to zasługa religii? Bzdura!!!

              To jest ZASŁUGA wiedzy, myślenia sceptycznego, szukania dowodów.

              Religia z samej swojej definicji nie oferuje niczego poza dogmatami.

              Dam Ci przykład - tak samo jest z twierdzeniem Pitagorasa. Czy to jest jego własność? Czy jemu, jego osobie "zawdzięczamy" istnienie tego twierdzenia? Nie. Ono mogło być odkrywane niezliczoną ilość razy, przez różnych ludzi. Ono istnieje jako PRAWDA NAUKOWA. Można je udowodnić. Ono nie zależy od Pitagorasa.

              Nasza wiedza matematyczna wynika ze zdolności ludzkiego umysłu, KOGOKOLWIEK z ludzi. Jest niezależna. Wiedza matematyczna jest, istnieje dlatego, że nawet gdybyśmy zapomnieli o tym twierdzeniu, to i tak kiedyś znów uda się je ponownie ujawnić i dowodzić jego prawdziwości. całą zbudowana na nim wiedza matematyczna istnieje dla nas tylko dlatego, że jest prawdą.

              to samo jest z naszą cywilizacją. Tylko to, co jest prawdziwe w niej, jest dorobkiem.

              A SKUTKI istnienia chrześcijaństwa? Zacznij wreszcie oceniać je obiektywnie. Cały gnój dogmatyzmu, przemocy intelektualnej, hamowania rozwoju nauki, krew i cierpienia miliardów ludzi zepchniętych do roli niewolników, którym nakazuje się być głupimi, którzy służą dziś wokół nas za roboli, których potencjał umysłowy zmarnowano bezpowrotnie...

              Tego nie widzisz? To zobacz wreszcie. Popatrz na Polskę, która cofa się w swoim rozwoju DZIĘKI CHRZEŚCIJAŃSTWU. To jest prawdziwe oblicze religii, która - jak to twierdzisz - jest "fundamentem cywilizacji" Zachodu.

              To jest obrzydliwe narzędzie władzy. Religia nie jest niczym więcej, niż NARZĘDZIEM WŁADZY!!! Wszelkie prawdziwe zdobycze intelektualne, jeśli już je za takie uznamy, MUSZĄ BYĆ UDOWODNIONE. A udowodnione, przestają być własnością religii, stają się POZARELIGIJNYM dorobkiem ludzkości.

              Jeep, oprzytomniej - religijne są WYŁĄCZNIE FAŁSZYWE DOGMATY. Religia kłamie, że coś prawdziwego pochodzi od niej czyli od boga. Od boga nie pochodzi nic. Zero. Null.

              Jeszcze raz - religia, która jest prawdziwym właścicielem jedynie dogmatów (inne prawdy ukradła) to narzędzie do manipulacji.

              A gdyby nie chrześcijaństwo, gdyby Europa była laicka, to gdzie bylibyśmy dziś z naszym dorobkiem cywilizacyjnym? Wyobraź sobie tę swobodę edukacji, badań naukowych, nieograniczonego dogmatami rozwoju intelektualnego, niezaistnienie tych wyniszczających nas wojen... Tego mogłoby nie być, bo nie byłoby NARZĘDZIA ogłupiania i władzy. Nie byłoby kolonializmu itp.
              • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 13:18

                Niech do Ciebie wreszcie dotrze, że religia oferuje nam jedynie DOGMATY
                ----
                Po pierwsze to nieprawda - religia ukształtowała naszą kulturę, etykę czy instytucje..
                Po drugie - nie wyjaśniaj mi (ani nikomu) czym jest ta dyskusja - nie jestesmy dziećmi.
                Może Tobie się wydaje, że jest o czymś, a naprawdę zabijasz czas i pokazujesz tylko swoją dramatyczną ignorancję. I brak elementarnej wiedzy.
                Po trzecie - reagowałem na jawnie nieprawdziwą
                • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 13:19
                  Ciąg dalszy
                  Reagowałem na nieorawdziwa tezę pocoo o judaizmie. Na co jak zwykle zareagowałeś aroganckimpie...niem nie na temat.
                  • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 16:06
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Ciąg dalszy
                    > Reagowałem na nieorawdziwa tezę pocoo o judaizmie.

                    Jaką tezę ? Gdybanie.Zwykle nie robię tego "co by było gdyby..."Pozwoliłam sobie i już więcej tego nie zrobię.Nie będę biła piany,bo i po co?
                • 9rgkh Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 00:58
                  jeepwdyzlu napisał:

                  >
                  > Niech do Ciebie wreszcie dotrze, że religia oferuje nam jedynie DOGMATY
                  > ----
                  > Po pierwsze to nieprawda - religia ukształtowała naszą kulturę, etykę

                  Nie religia, bo religia to TYLKO dogmaty. Ukształtowała ją ludzkość, może pod wpływem religii ale te wpływy wynikały nie tylko z religii.

                  To jest tak, jakbyś powiedział, że cokolwiek ludzie wierzący, którzy dokonywali odkryć naukowych dokonali ich dlatego, że było to skutkiem religii. To tak, jakbyś te odkrycia i czasem "łaskawe" ich zastosowanie, na które religia się zgodziła, wynikało z niej.

                  Kumasz? Przyczyna i skutek.

                  Jedyne, co jest treścią religii, to dogmaty. Nic więcej nie należy do niej. Wszystko poza tym wynika z działania ludzkich umysłów, które, na ich nieszczęście, znalazły się w zasięgu religii.

                  Religie mogą sobie KRAŚĆ, mogą udawać, że coś do nich należało. Ale należy tylko to, co jest z definicji dogmatem, co jest WYKLUCZONE z dowodzenia. Ale to jest najgorszy szajs, jaki stanowi pewien udział ludzkiej kultury.

                  Istnieją naturalne prawa - znamy je z biologii. Wiemy, dlaczego tak a nie inaczej MUSIMY się zachowywać my lub zwierzęta. Rozumiemy stan równowagi w środowisku, mechanizmy, które tam działają a także i to, że są WZGLĘDNE.

                  Religia część z tego zasobu sobie przywłaszczała mówiąc, że to jest jej wynalazek, że coś tam pochodzi od boga. Ale religijny jest dogmatyczny stosunek do tych reguł. Popatrz sobie, co ci wściekli fundamentaliści robią z tych zasad, jak traktują seksualność, stosunki międzyludzkie...

                  Uważasz, że humanizm w jego formie ewoluującej, udoskonalanej dzięki pogłębianiu udowodnionej wiedzy o świecie, to coś, co by nie zaistniało gdyby nie chrześcijaństwo lub inna religia?

                  A może jeszcze powiesz, że pierwotne społeczeństwa, które śladowo jeszcze się zdarzają na Ziemi mają GORSZE zasady współistnienia niż chrześcijaństwo, które ma na sumieniu zbrodnie dewastacji tysięcy naprawdę fajnych ludzkich kultur?

                  A może tylko chcesz przemilczeć lub zapomnieć, czym europejscy kolonizatorzy zapisali się w historii Ziemi?

                  Tak, jeep, TO JEST DZIEDZICTWO chrześcijaństwa, to jest jego historia.

                  Cokolwiek dobrego ludzie przeprowadzili w europejskiej cywilizacji musiało się odbywać PRZECIWKO dogmatyzmowi, który jest podstawową cechą każdej religii.

                  Bezczelna kradzież dorobku ludzkich umysłów, ohydna manipulacja, bo co ludzie chcieli zrobić dobrego, to religii przeszkadzało. To jest jej prawdziwe oblicze i powtarzam - spójrz na dzisiejszą Polskę. Widzisz to samo, co ja? Czy to jest TA RELIGIA, czy jakaś inna? Czy Franciszek, jako boss tej mafii, w jakimś pozytywnym sensie wpływa na polski kler?

                  Jeszcze raz - gdyby nie blokowanie rozwoju cywilizacyjnego przez dowolną religię (dogmatyzm myślenia) a w szczególności przez setki odłamów chrześcijaństwa, gdyby ludziom dano edukację, która przeszkadza religii, i pozwolono korzystać ze swoich umysłów kreatywnie, bylibyśmy w całkowicie innym świecie.

                  > czy instytucje..

                  A jakie to "instytucje" nie istniałyby bez chrześcijaństwa? Nic mi do głowy nie przychodzi. Może myślisz o incydencie sądów przy okazji inkwizycji?

                  No to sobie popatrz, co się szykuje w polskim sądownictwie, POD PATRONATEM religijnej partii, któa rządzi teraz Polską.

                  Że co, że coś nie powstałoby, gdyby nie religia? :)
                  To jakaś kosmiczna bzdura. Bóg nie istnieje. Nie kontaktuje się z nami. Nie przynosi nam żadnych etyk ani instytucji. To wszystko wymyślają LUDZIE a religia to i owo KRADNIE i mówi, że to DZIĘKI NIEJ.

                  > Po drugie - nie wyjaśniaj mi (ani nikomu) czym jest ta dyskusja -
                  > nie jestesmy dziećmi.

                  Nie wiem, o czym mówisz. Cytuj, to się odniosę.

                  > Może Tobie się wydaje, że jest o czymś,
                  > a naprawdę zabijasz czas i pokazujesz tylko swoją
                  > dramatyczną ignorancję. I brak elementarnej wiedzy.

                  Tyle wiedzy, ile mam, wystarcza, by udowodnić, że mam rację.

                  > Po trzecie - reagowałem na jawnie nieprawdziwą

                  Najpierw zacznij uzywac logiki.

                  Powtarzasz to, co robi religia. Przypisujesz jej pewnego rodzaju "wyłączność" na to, co działo się z ludzkością. Ma tę prawie wyłączność ale na dogmaty. NIC - powtarzam: NIC - co jest udowodnione, że to jest prawdą, co przestaje być dogmatem, NIE JEST pochodzenia religijnego. Rusz głową i wreszcie to zrozum.

                  Wszystko obraca się wokół tego, co siedzi w naszych umysłach. To my. ludzie, wymyślamy wszystko, także i religię i dogmaty.

                  Jakiś tam zapis w świętej książce nic nie znaczy. To piksele, literki. Znaczenie temu, co dzieje się między nami nadają nasze umysły. To one mogą uznać, że religia ma OGROMNE POZYTYWNE zasługi. Co to znaczy? Ze to przyszło od boga? Ze to decyduje, że dzisiejsi spadkobiercy niegdysiejszych religiantów mają posiadać autorytet i uzyskiwać prawo do łajania nas, rządzenia nami? Bo są bardziej etyczni od szarego człowieka?

                  To BZDURA. Jaki autorytet, jeśli prawdę trzeba udowadniać i robi to z powodzeniem nauka i ludzki sceptycyzm a tylko dogmaty czyli fałsze (o bogach i innych bzdurach spoza świata) są autorstwa religii?

                  Religia nie mówi o świecie niczego prawdziwego, bo... niczego nie udowadnia ani nie zamierza sięgać po jakikolwiek dowód. To jest ta chrześcijańska Europa? A może religia wymyśliła naukę i dowodzenie prawdy?

                  Powtarzasz religijny bełkot. Dałeś się nabrać, jak miliardy innych.
                  • pocoo Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 08:56
                    9rgkh napisał:

                    > To jest tak, jakbyś powiedział, że cokolwiek ludzie wierzący, którzy dokonywali
                    > odkryć naukowych dokonali ich dlatego, że było to skutkiem religii. To tak, ja
                    > kbyś te odkrycia i czasem "łaskawe" ich zastosowanie, na które religia się zgod
                    > ziła, wynikało z niej.
                    >
                    Jeżeli dokładnie przeczytasz w Dworze Artusa na piętrze "peany" na temat Krzyżaków,to będziesz im dozgonnie wdzięczny,że Gdańsk nie jest obecnie osadą rybacką.
                    Jak potoczyłyby się losy świata,gdyby nie "buddyjski" proch?
                    Który bóg oświecał egipskich kapłanów i budowniczych piramid?
                    Tak jak napisałeś,wybitnych umysłów nie kształtuje religia.W szkole młodzież wie,że lekcje religii to pierdoły.
                    • 9rgkh Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 18:18
                      pocoo napisała:

                      > W szkole młodzież wie,że lekcje religii to pierdoły.

                      I oby jak najszybciej z tą wiedzą weszli w wiek dorosłości i zaczęli decydować o czymś w naszym państwie.
              • jeepwdyzlu Re: Piłat i Jezus Agambena 14.06.17, 14:03
                Popatrz na Polskę, która cofa się w swoim rozwoju DZIĘKI CHRZEŚCIJAŃSTWU. To jest prawdziwe oblicze religii, która - jak to twierdzisz - jest "fundamentem cywilizacji
                ----
                No jasne. Bo fundamenty mogś być tylko pozytywne i jasne. Oczywiście - chrześcijaństwo ma oprócz niewielu jasnych milion stron ciemnych. Co niezmienia faktu, że ukształtowało nasz świat. Tak. Ludzie są tchórzliwi, agresywni i głupi. Przyjmij to do wiadomości. Bez oceniania. To że upadł Cesarstwo Rzymskie to dobrze czy źle? Nieważne. Stało się. I były i są do dziś konsekwencje. Myślisz ahistorycznie. To w sumie zabawne...
                • 9rgkh Re: Piłat i Jezus Agambena 15.06.17, 01:16
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Popatrz na Polskę, która cofa się w swoim rozwoju DZIĘKI CHRZEŚCIJAŃSTWU.
                  > To jest prawdziwe oblicze religii, która - jak to twierdzisz -
                  > jest "fundamentem cywilizacji
                  > ----
                  > No jasne. Bo fundamenty mogś być tylko pozytywne i jasne.

                  O, wreszcie Ci się coś wymknęło. Już zaczynasz mówić normalnym językiem. Nasza "chrześcijańska" cywilizacja ma ciemne fundamenty.

                  Ale jasnych nie znajdziesz wcale. Próbuj. Obiecuję się z tymi przykładami szybko rozprawić.
                  :)

                  > Oczywiście - chrześcijaństwo ma oprócz niewielu jasnych
                  > milion stron ciemnych. Co nie zmienia faktu,
                  > że ukształtowało nasz świat.

                  Ciepło, cieplej...

                  Tak, UKSZTAŁTOWAŁO i nadal rządzi. To dyktator i przemoc. To jest zło. Czy masz jakiś sposób, by ich wyeliminować z dalszego kształtowania POPRZEZ CIEMNE STRONY?

                  Czy uważasz, że jest się czym szczycić? Ze ta chrześcijańska historia to coś, że czego powinniśmy być dumni?

                  Według mnie jest to kataklizm, zło absolutne.

                  > Tak. Ludzie są tchórzliwi, agresywni i głupi.
                  > Przyjmij to do wiadomości.

                  Ja to wiem. Ale są także wspaniali, myślący, mądrzy. A kiedy takimi się stają? Otóż wtedy, gdy ni tresować ich dogmatami ale wypełniać ich umysły wiedzą, logiką i sceptycyzmem. A to jest to wszystko, co religie zwalczają, bo chcą mieć ludzi głupich i posłusznych. A ponieważ religia jest tylko narzędziem do "ciemiężenia" ludzi, to i potem ich szczuje na innych dla władzy. I tak dalej.

                  > Bez oceniania. To że upadł Cesarstwo Rzymskie to dobrze
                  > czy źle? Nieważne. Stało się. I były i są do dziś konsekwencje.
                  > Myślisz ahistorycznie. To w sumie zabawne...

                  Historia ma tylko jedną ścieżkę. Nie istnieje alternatywa. Co się stało, MUSIAŁO się stać. Czy dobrze, czy źle? Nie wiem, bo gdy jest mnóstwo i dobrych i złych skutków, gdy dobro i zło są względne to nie istnieje odpowiedź na takie pytanie.

                  A ja nie myślę ahistorycznie. Obserwuję skutki i staram się dociec przyczyn.

                  Ogromnie dużo zła dzieje się wskutek dogmatyzmu w ludzkich głowach. Jego największym siewcą są religie. To są przyczyny i skutki.

                  Ale tak naprawdę, to interesuje mnie wyłącznie przyszłość. Wiem, że na nią można by jeszcze wpłynąć. Bardzo dużo zależy od tego, czy ludzi będziemy czynili mądrymi. Ale by ograniczyć wpływy religii w przyszłości trzeba mówić już teraz o niej prawdę. I właśnie to robię - niszczę zakłamany, nieprawdziwy obraz, który sobie dla podbicia autorytetu religia tworzy.

                  MÓWIĘ O NIEJ PRAWDĘ.

                  NIC, co dobre dla ludzkości, bezpośrednio z religii nigdy nie wynikało. A argumenty dowodzące tej prawdy podałem wcześniej.
Pełna wersja