spinoff
14.06.17, 00:38
Czy będąc ateistą zagłosowalibyście na rozmodlonego, pobożnego katolika? Przyznajcie się. Widzę czasem w necie narzekania na "katotalibów" w polityce. A czytając ostatnio kilka książek Agambena, zastanawiałem się nad tym. Czy dla was religijność polityka ma znaczenie przy wyborczych urnach? Tak szczerze! Czy będąc wierzącymi oddalibyście głos na ateistę? Czy będąc katolikiem zagłosowalibyście na żyda? Pomijam islam, bo w naszych warunkach to abstrakcja i wybuchowy temat.