Polacy, bójcie się "demona postępu"

16.06.17, 10:52
Ostrzega pewien abp. trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21966416,arcybiskup-glodz-ostrzega-przed-demonem-postepu-i-nowoczesnosci.html

Postęp i nowoczesność są złe - według niego.

www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/metropolita-gdanski-slawoj-leszek-glodz-jest-chory-na-nowotwor/vtqvldt
Dopadła go choroba w świecie, który został stworzony w takiej postaci przez jego osobistego boga, przez boga, którego on wychwala, z którego WOLĄ nakazuje się godzić i przeciwko której zaleca nie występować z żadnymi działaniami.

www.se.pl/wiadomosci/polska/abp-glodz-szczerze-o-chorobie-usuneli-mi-caly-zoladek-duchowny-juz-nic-nie-zje_431242.html
A jednak wystąpił przeciwko losowi zesłanemu mu przez boga. Wspomagali go w tym "wpływaniu na decyzję boga" modlący się za niego. Czy bóg coś w tej sprawie zrobił? A dlaczego bóg miałby zmieniać jakąś swoją "decyzję" (o prześladowaniu ludzi chorobami, o uczynieniu ich na nie nieodpornymi)?

Abp Głódź skorzystał z postępu i nowoczesności, z medycyny, której zasoby wiedzy ludzie zgromadzili WBREW obecnemu nawoływaniu abp do cofania się do starych praktyk - modłów, czarów i egzorcyzmów zamiast posługiwania się rozumem i liczenia tylko na siebie.

Poziom zakłamania w rzece bzdur, która płynie z ust właścicieli religii jest niewyobrażalny. Ale polscy fundamentaliści religijni wytresowani przez polski katolicyzm słuchają tych wskazówek i naprawdę cofają nas w rozwoju. Nie czują wstydu. Nie mają w tym umiaru.

Demon postępu zarezerwowany jest dla wybrańców. Reszta ma cierpieć, bo im bardziej będzie cierpiała, tym większą nagrodę dostanie od boga... którego nie ma.

To niewyobrażalne, jak można tak kłamać, judzić, oczerniać. Tak gardzić ludźmi skazując ich na podły los dla swojej, prywatnej tylko korzyści.
    • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 10:56
      Niesmaczny tekst.
      Łatwo kopać leżącego.
      Zwłaszcza chorego.
      Biskupi to małe niedomytehuj ki, ale komentarz dotyczący umierajacego...
      Grkh żenua :-(
      • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 11:46
        Niech ten "umierający" przestanie szczuć. Nie piszę niczego negatywnego o stanie abp ale o tym, co i w jak wrednym kontekście on mówi.

        Nieładne jest to, że nie widzisz, ile ludzi zostanie skrzywdzonych tylko dlatego, gdy tego szczucia ktoś posłucha.
        • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 17:24

          Nieładne jest to, że nie widzisz, ile ludzi zostanie skrzywdzonych tylko dlatego, gdy tego szczucia ktoś posłucha.
          ----
          Zamiast skorzystac z okazji i milczeć
          Znów popisujesz się dzicinna retoryką - nie to nie ja to ty jesteś gupi.
          Ku...grghjesteśmałąpizdą.
          Niestety.
          Jeep
          • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 19:34
            Kto to jest leżący?... którego NIE WOLNO kopać?

            Religia jest leżąca? A może biskup flaszka, który pomiatał kiedyś klerykami? Znasz tę sprawę? Czy znasz wypowiedzi tego typka? Mam Ci ich poszukać?

            On nie zna pojęcia litość a ja komentuję wstrętną jego wypowiedź. A może w ten sposób każdego źle czującego się zbrodniarza będziemy oszczędzali, bo cierpi więc jest leżący więc nie należy mu stawiać zarzutów i domagać się kary?

            Jedyne, co pokazujesz teraz, to rynsztokowe słownictwo i całkowity brak kultury. Jak kiedyś, gdy broniłeś pewnego księdza pedofila.

            To nie są argumenty, jeep. Nie masz ich w ogóle i dlatego Cię tak ponoszą emocje.
            • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 23:15
              Emocje?
              Nie znam cię i nie chcę poznawać.
              Zapomniałeś zapytać kto to jest pi...
              • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 08:04
                jeepwdyzlu napisał:

                > Emocje?

                Tak, emocje. Czasem potrafisz wypowiadać się z sensem ale tutaj sensu nie ma żadnego, ciekawe dlaczego? Są tylko emocje, nad którymi nie panujesz.

                > Nie znam cię i nie chcę poznawać.

                A czy ja Cię do tego zachęcam albo zmuszam? :)

                > Zapomniałeś zapytać kto to jest pi...

                To moja sprawa, o co pytam. Komentarz o "zapomnieniu" jest typową u Ciebie nadinterpretacją. Jeszcze raz wydaje Ci się coś, co nie istnieje.
                • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 10:12
                  Zapomniałeś zapytać kto to jest pi...

                  To moja sprawa, o co pytam. Komentarz o "zapomnieniu" jest typową u Ciebie nadinterpretacją. Jeszcze raz wydaje Ci się coś, co nie istnieje.

                  ----
                  Nie. To była złośliwość. Tyle, że trzeba mieć IQ wyzsze niż pralka żeby to zauważyć.
                  EOT

                  J.
                  • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 10:57
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Zapomniałeś zapytać kto to jest pi...
                    >
                    > To moja sprawa, o co pytam. Komentarz o "zapomnieniu"
                    > jest typową u Ciebie nadinterpretacją.
                    > Jeszcze raz wydaje Ci się coś, co nie istnieje.
                    >
                    > ----
                    > Nie. To była złośliwość. Tyle, że trzeba mieć IQ
                    > wyzsze niż pralka żeby to zauważyć.
                    > EOT

                    Rzeczywiście, masz rację, trzeba mieć IQ wyższe niż pralka, żeby potrafić zauważyć, że z mojej strony to TEŻ mogła być złośliwość. :)

                    Teraz to już z tego pasma tłumaczeń nie masz szansy wyjść z twarzą.

                    > J.
                    • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 11:27
                      Haha
                      Tłumaczeń?
                      Totymałapi... rozdzielasz razy nie patrzac czy człowiek umiera czy nie. To ty nie umiesz się zatrzymać. To ty zaperzasz sie jak dxieciak, pouczasz i przypominasz jak zywo - biskupów. Ten dam mentorski ton. Ta sama arogancja. Wodolejstwo. Grafomania przykrywajaca brak wiedzy...
                      • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 17:28
                        Żadnych razów nie rozdzielam. Wypowiadam się o jakości tekstu autorstwa tego człowieka. Jego stan zdrowia nie usprawiedliwia pobłażliwego traktowania takich bzdur.

                        Ty chyba oszalałeś, jeśli domagasz się specjalnego traktowania wypocin człowieka, którego spotkało coś dla nie przykrego.

                        Jeśli on wierzy w boga a ten bóg istnieje, to niech się cieszy, szybciej do swojego protektora dotrze. I nie będzie nam tu na ziemi siał nienawiści i szerzył nieprawdy zwalczając naukę.

                        Jeep, Ty oszalałeś w tej obronie indywiduum, który zwalcza prawdę i wiedzę. :)

                        Śmierć tego faceta mnie nie interesuje. Jego stan zdrowia mam gdzieś. To jego prywatna sprawa. A ja mam prawo na ten temat mieć swój pogląd.

                        Umrze każdy, ja też i też może będę cierpiał, i od nikogo nie potrzebuję wtedy zakłamanej łaski użalania się nade mną. Gdy ja będę umierał, religianci, którym dałem się we znaki, będą się cieszyli życzą mi wszystkiego najgorszego a i dziś, gdyby się nie bali kryminału to mogliby mnie ubić. Ja takich, "sprawczych" chęci w stosunku do tego abp nie mam.

                        A Ty nie dość, że nie potrafisz logicznie myśleć - to staje się żenujące - to jeszcze pokazujesz, że i zasad etyki nie rozumiesz.

                        A Ciebie będę pouczał, bo masz duże braki. Korzystaj z okazji.
            • jeepwdyzlu Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 16.06.17, 23:17
              Nigdy nie udawałem że jestem kulturalny.
              Za to nie jestem przemądrzałą małąpizdą z wiedzą jak kopiować wikipedię...
              • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 07:59
                Pytam Cię jeszcze raz: KTO to jest "leżący"? Czy to jakiś dogmatyczny oszołom, którzy szczuje Polaków na postęp i nowoczesność?

                Potrafisz odpowiedzieć na pytanie?

                Szufladkujesz ludzi tak jak Tobie w danej chwili jest wygodne. Bo wydaje Ci się, że takimi uproszczeniami obronisz swoje fałszywe poglądy.

                Głódź jest osobą prywatną w strefie prywatnej. Natomiast tam, gdzie się z nienawiścią wypowiada, gdzie szczuje ludzi, staje się osobą publiczną i jego cechy prywatne mnie nie obchodzą. Gdy gryzie jak wściekły pies, nie jest leżący.

                A Ty zatraciłeś zdolność do obiektywnej oceny.

                Wikipedię cytuję dla wygody czytających. Co masz przeciwko cytowaniu na forum? :) Przeciwko cytowaniu w ogóle? Zawsze, jeśli dostrzeżesz fałszywość w jakimś cytacie, możesz zacytować coś swojego, co tę fałszywość potwierdzi.

                I mam nadzieję, że wreszcie zrozumiałeś, że religia nie wniosła do ludzkiej cywilizacji NIC pozytywnego i wartościowego.
    • 9rgkh "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku" 17.06.17, 11:30
      "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku". Świat nauki w szoku po tym, co zorganizowano na KUL-u

      jednej strony XXI wiek, z drugiej... Przedstawiciele świata nauki nie mogą się otrząsnąć ze zdziwienia, że na lubelskiej uczelni zorganizowano wykład na temat szkodliwości szczepień. Bo ustalenia te z nauką nie mają wiele wspólnego. I władze KUL ostatecznie od tego wydarzenia się odcięły.

      Z roku na rok przybywa odmów zaszczepienia dzieci. Jakie to przynosi efekty, wiadomo nie od dziś – znacznie rośnie choćby liczba zachorowań na odrę i ospę w naszym kraju. A obserwując siłę ruchów antyszczepionkowych, można sądzić, że będzie coraz gorzej.

      W takiej sytuacji ostatnią potrzebną rzeczą jest promowanie teorii przeciwników szczepień na uczelniach, bo w ten sposób ich nauki tracą ten cudzysłów i przez wielu są uznawane za prawdę objawioną i naukowo potwierdzoną. Dlatego zwolennicy prawdziwej nauki są tak bardzo oburzeni wykładem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wygłaszającą wykład była neurobiolog prof. Maria Dorota Czajkowska-Majewska, posiadająca rzeczywiście tytuł profesora, ale bez zatrudnienia na jakiejkolwiek uczelni.

      To, co zaprezentowała w Lublinie, to mix plotek powtarzanych od lat.

      Prof. Czajkowska-Majewska od dłuższego czasu jest guru ruchów antyszczepionkowych. I jej fanom nie przeszkadza to, że szanowane instytucje odcinają się od tego, co ona głosi oraz od niej samej.

      I dopiero, gdy wokół wykładu prof. Czajkowskiej-Majewskiej zrobił się szum, władze KUL wydały oświadczenie, że uczelnia nie miała nic wspólnego z tym wykładem.

      (...)


      Jak to "nie miała", jeśli w jej murach organizuje się antynaukowe, oparte na ślepej wierze wykłady?

      Cel jest jednoznaczny - podważanie autorytetu nauki, żeby można było łatwiej i skuteczniej wciskać ludziom do głów wiarę.

      Już samo skojarzenie UNIWERSYTET i RELIGIA, dla każdego, kto zna ich definicje, powinno się wydawać absurdalne ale w kraju rządzonym przez religię od lat na wyższych uczelniach pojawiały się wydziały o profilach związanych z religią. I tak religia "wywalczyła" sobie w świadomości społecznej nienależne jej miejsce i autorytet. A co się w międzyczasie działo z autorytetem nauki?

      Polacy boją się demona postępu i nowoczesności i radośnie, pod dyktando religii, cofają się umysłowo.
      • jeepwdyzlu Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku" 17.06.17, 11:51
        Już samo skojarzenie UNIWERSYTET i RELIGIA, dla każdego, kto zna ich definicje, powinno się wydawać absurdalne
        ----
        No i jak dyskutować z takim ćwokiem jak ty?
        Debilu! Uniwersytety powstały 1000 lat temu dzięki Kościołowi. Za jego pieniądze. Wykładowcami byli księża. Korzystały z kościelnych bibliotek.
        Po raz setny popisujesz się kompletną indolencją. Nic nie wiesz o Średniowieczu, instytucja - np sądu - kojarzy ci się z budynkiem, dokonujesz anaukowych i ahistorycznych ocen z DISIEJSZEJ perspektywy. Nie raz odsyłałem cię do książek. Nie. Wilisz wiki. Zabawne, bo jest w niej kilkanaście wpisów mojego autorstwa...
        Męczysz mnie. Koniec.
        Jeep
        • 9rgkh Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku& 17.06.17, 16:42
          jeepwdyzlu napisał:

          > Już samo skojarzenie UNIWERSYTET i RELIGIA, dla każdego, kto zna ich definicje,
          > powinno się wydawać absurdalne
          > ----
          > No i jak dyskutować z takim ćwokiem jak ty?

          O, jedyny argument, którego nie dam rady obalić. :)
          Z pozostałymi nie będzie problemu.

          > Debilu!

          Ten to Ty musiałbyś udowodnić. Masz jakieś orzeczenie lekarskie? Nie masz? To upadł.

          > Uniwersytety powstały 1000 lat temu dzięki Kościołowi.

          Bzdura. Powstały nie dzięki Kościołowi ale dzięki ludziom. Fakt, ci ludzie w jakiś sposób należeli do Kościoła. W tamtym okresie nie dawało się inaczej funkcjonować niż w obrębie Kościoła.

          Dzięki Kościołowi zaistniałyby tylko wtedy, gdyby to wynikało nie z ludzkiej potrzeby dzielenia się wiedzą ale np. bezpośrednio z nakazów boga. W innych miejscach i innych czasach też istniały ośrodki, gdzie wiedzę gromadzono, gdzie cieszono się nią i dzielono się nią z innymi ludźmi. Dla pożytku ludzi a nie po to, by - np. - iść za tą sprawą takiego działania do nieba. Ośrodki krzewienia wiedzy istniały w świecie antycznym, w kulturze arabskiej i wszędzie, gdzie to było możliwe.

          Ten argument obaliłem

          > Za jego pieniądze.

          Kościół miał jakieś SWOJE pieniądze? Firma je produkowała? A może bóg je w paczkach wysyłał? Kolejna bzdura. Pieniądze były "zagrabione" manipulacjami, kłamstwami, były haraczem płaconym Kościołowi. Jakiś ułamek tego bogactwa został w ten sposób zagospodarowany, resztę Kościół przeznaczał na swoje bardziej prywatne (firmowe) cele.

          > Wykładowcami byli księża.

          Czy zawsze aż do dziś? Uważasz, że żadna uczelnia typu uniwersytet dziś by nie istniała, gdyby nie ta styczność z kontrolującym wtedy wszystko KK? To nie było stworzenie instytucji, jakich by nie wymyślili sobie ludzie bez Kościoła/ Kościół nie ma prawa rościć sobie praw autorskich do nauki i sceptycznego badania świata, tym bardziej, że metoda naukowa jest w zasadniczej sprzeczności z definicją wiary.

          > Korzystały z kościelnych bibliotek.

          Jeśli firma to: złodzieje i monopoliści. Powtórzę - wiara jest sprzeczna z nauką a nauka ZAWSZE była zwalczana przez wiarę w dogmaty.

          Na pewno nie udowodnisz logicznie, że księża, wierząc w dogmaty, jednocześnie wykładali wiedzę sprzeczną z tymi dogmatami. A jeśli wykładali coś takiego, to nie wierzyli a więc uczestniczyli w organizacji religijnej tylko formalnie i ich ludzkie zasługi nie mają nic wspólnego z tą organizacją.

          Jeśli ludzie Kościoła, to działali nie wg motywacji dogmatycznej ale z ludzkiej potrzeby sceptycznego, sprzecznego z religią poznawania świata.

          > Po raz setny popisujesz się kompletną indolencją.

          Rozumuję logicznie: albo dogmat, albo naukowy sceptycyzm. Te dwie postawy się wykluczają, choć zdarza się, że obie w jakimś różnym czasie lub różnym zakresie zainteresowań są udziałem tej samej osoby. Wykluczenie jest logiczne.

          > Nic nie wiesz o Średniowieczu, instytucja - np sądu -
          > kojarzy ci się z budynkiem,

          Nieprawda. Poczytaj sobie coś o działaniu sądów w kontekście inkwizycji.

          > dokonujesz anaukowych i ahistorycznych ocen z DISIEJSZEJ perspektywy.

          Moja ocena jest oparta o definicje, które dziś istnieją. Ktokolwiek przywołuje "zasługi" dogmatyzmu (to jest jedyne, co wyróżnia religię) dla sceptycyzmu naukowego, ten nie wie co mówi.

          > Nie raz odsyłałem cię do książek.

          Właśnie w tych książkach zdarzają się te fałszywe hipotezy.

          > Nie. Wilisz wiki.

          Co ja "wolę" to moja sprawa. Wypowiadam argumenty, na które nie znajdujesz odpowiedzi w kontrargumentach. To, że tysiące ludzi gadało bzdury, nie oznacza, że ja mam je powtarzać. Na Ziemi żyły i żyją miliardy, które wierzą w nieistniejącego boga a wszyscy niemal "mężowie stanu" największych państw z szacunkiem kłaniają się kłamcy papieżowi.

          I co z tego? Czas to zmienić, odkłamać, zbudować nowy świat wg niezafałszowanych definicji.

          > Zabawne, bo jest w niej kilkanaście wpisów mojego autorstwa...

          Gratuluję. :) Jeśli to prawda.

          > Męczysz mnie. Koniec.
          > Jeep

          Niby koniec ale powtarzałeś to wiele razy i na jeszcze pewno wrócisz, bo ziarno niepewności już w Tobie zasiałem. :) Bronisz się przed tym, bo za mało w Twojej naturze sceptyka a za dużo dogmatyka ale to może się zmienić. Czego Ci życzę.
      • santo77 Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku" 17.06.17, 12:51
        > organizuje się antynaukowe, oparte na ślepej wierze wykłady

        1 zdanie - 2 kłamstwa...

        Szczepionki mają skutki uboczne - czasem groźne (np. autyzm)
        • 9rgkh Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku& 17.06.17, 17:13
          santo77 napisał(a):

          > > organizuje się antynaukowe, oparte na ślepej wierze wykłady
          >
          > 1 zdanie - 2 kłamstwa...

          Kłamstwo powinieneś udowodnić. Nie zrobiłeś tego.

          > Szczepionki mają skutki uboczne - czasem groźne (np. autyzm)

          To jest nieprawda. Związek autyzmu ze szczepieniami został wykluczony i naukowe dane na ten temat od dawna są opublikowane.

          ---\\\---

          Za kontrowersyjnymi teoriami stoi neurobiolog prof. Maria Dorota Majewska. Z ulotki informacyjnej dowiadujemy się, że przez ponad 30 lat pracowała jako naukowiec i wykładowca w czołowych instytucjach naukowych USA. Miała też prowadzić sponsorowane przez Komisję Europejską badania w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie nad neurobiologią autyzmu, szczególnie związkiem autyzmu ze szczepieniami.

          O rezultatach tych badań nie ma niestety już żadnej wzmianki, podobnie jak i informacji, że aktualnie prof. Majewska nie jest w żaden sposób związana z warszawskim IPiN. W wydanym pod koniec ubiegłego roku oświadczeniu dyrektora instytutu czytamy z kolei, że wypowiedzi prezentowane przez nią dotyczące szczepień dla dzieci „są jedynie jej prywatnymi poglądami i nie mogą być postrzegane jako pogląd, stanowisko, opinia etc. Instytutu Psychiatrii i Neurologii”. Co więcej, „wszelkie posługiwanie się przez nią określeniami wskazującymi na jej powiązanie z instytutem jest nieuprawnione i pozbawione podstaw faktycznych”.

          „Szczepienia niezgodne z Pismem Świętym”
          Uczestnicy wykładu na KUL-u dowiedzieli się m.in. że „szczepienia są głównym źródłem zatruć niemowląt toksycznymi metalami, do produkcji szczepionek celowo użyto ścieków z odpadów przemysłowych, a szczepienia są główną przyczyną autyzmu”. I choć od głoszonych przez prof. Majewską teorii odcięło się już wiele lat temu Polskie Towarzystwo Wakcynologii, nie przeszkadza to jej w jeżdżeniu po Polsce i głoszeniu kontrowersyjnych teorii. W Lublinie wtórował jej dr Hubert Czerniak, lekarz chorób wewnętrznych. - Uzupełnił on wykład swoimi uwagami o kanibalizmie szczepionkowym i wstrzykiwaniu obcego DNA jako niezgodnym z Pismem Świętym - dodaje pani Anna.

          Już po spotkaniu Czerniak pisał na swoim fan page’u: „Ciągle pozostaję pod olbrzymim wrażeniem Pani prof. Majewskiej. Jej determinacja w walce o rzetelne badania nad oddziaływaniem szczepień na organizm jest heroiczna, świadczy o wielkiej odwadze”.

          Antyszczepionkowcy to szaleńcy
          Rosnącą liczbą ruchów antyszczepionkowych zaniepokojony jest prof. Lech Panasiuk, dyrektor Instytutu Medycyny Wsi. - To są szaleńcy. Możliwość szczepienia dzieci to jedna z największych zdobyczy cywilizacji, która wydłużyła średnią długość życia. Angielski doktor, który wymyślił teorię, że szczepionki powodują autyzm, został pozbawiony prawa wykonywania zawodu i wyrzucono go z grona lekarzy. Niestety, jego idee dalej się plenią - tłumaczy Panasiuk. Profesor podkreśla też, że popularność tego typu teorii zagraża wszystkim ludziom. - Najgorsze jest to, że jeśli 10 procent społeczeństwa nie będzie szczepionych, to spadnie tzw. odporność populacyjna. Wszyscy będziemy narażeni na liczne choroby. Ruchy antyszczepionkowe to największa głupota, wręcz zbrodnia - dodaje dyrektor IMW.

          O konieczności i skuteczności szczepień mówił też w kwietniu podczas Europejskiego Tygodnia Szczepień dr Mark Muscat. Ekspert Światowej Organizacji Zdrowia podkreślał w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego, że ratują one życie i zmniejszają śmiertelność. Według Muscata poważne niepożądane odczyny poszczepienne po szczepieniu MMR (skojarzonej szczepionce przeciwko odrze, śwince i różyczce) zdarzają się u jednej osoby na milion. O wiele wyższe jest ryzyko zostania porażonym piorunem czy śmierci w katastrofie lotniczej.


          ---\\\---

          Kiedy wprowadzano obowiązek zapinania pasów pojawiali się tacy, którzy mówili, że jest to zabieranie człowiekowi wolności, że to człowiek ma sam o wszystkim decydować itd. Dzisiaj nie ma wątpliwości, że zapinanie pasów ratuje życie wielu ludziom. Jednak gdybym chciał zrobić kampanię na rzecz niezapinania pasów, to byłbym w stanie znaleźć takie osoby, które poniosły uszczerbek na zdrowiu lub straciły życie z powodu zapięcia pasów.

          Wezmę wdowy i sieroty, po tych mężczyznach, których auto w wyniku zderzenia zapaliło się i pas uniemożliwił im ucieczkę z pojazdu. Znajdę też mężczyzn, którym udało się wydostać, ale mają poparzona twarz, zdeformowane ciało. Posadzę te osoby przed kamerami telewizyjnymi i zrobię propagandę, mówiąc całej Polsce: nie zapinajcie pasów, zobaczcie do czego to prowadzi.

          Wytworzę taką atmosferę, która nabierze efektu kuli śnieżnej, że ludzie przestana zapinać pasy, i nie pomoże karanie mandatami. Ludzie uprą się, że mają złamaną wolność, a ich życie po zapięciu pasów jest zagrożone.

          (...)

          eśli rodzic mówi: „ja nie wierzę w szczepienia”, to powinien powiedzieć dalej, że jeśli jego dziecko zachoruje na tę chorobę, to będzie leczył dziecko wyłącznie prywatnie. To jest wtedy uczciwe. Trzeba powiedzieć: „nie szczepię, bo uważam, że to są wyimaginowane choroby i ponoszę wynikające z tego konsekwencje indywidualnie”, a nie mówić: „ja nie zaszczepię, ale jak zachoruje moje dziecko, to macie je leczyć”.

          Państwo bierze odpowiedzialność w sytuacji, kiedy wystąpi choroba, przeciwko której nie można było się zaszczepić i to jest zrozumiałe. Jeśli jednak można było zaszczepić, a rodzice tego nie zrobili, to dlaczego państwo, społeczeństwo ma ponosić konsekwencje nieodpowiedzialnych działań rodziców?

          Narastanie popularności ruchów antyszczepionkowych ma też niewątpliwie swoje źródło w Biblii.

          Jaki związek ma Biblia z ruchami antyszczepionkowymi?

          W Biblii jest napisane, że najpierw było słowo, a potem słowo stało się ciałem.

          (...)


          I cytat z komentarza pod tym artykułem:

          ... "antyszczepionkowcy" zrozumieją swój błąd dopiero, gdy ich własne dzieci zaczną poważnie chorować na choroby zakaźne i od nich umierać (zachorowanie na odrę znacznie częściej kończy się śmiercią, niż zaszczepienie na odrę, żeby podać tylko jeden przykład). Tylko dlaczego przez niewiedzę i - nie waham się napisać - głupotę części społeczeństwa mają cierpieć inni?
          • santo77 Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku& 18.06.17, 11:36
            " Szczepienia są głównym źródłem zatruć niemowląt toksycznymi metalami,"

            Czy związki rtęci zawarte w szczepionkach są obojętne dla zdrowia dzieci ?

            Opisano wiele przypadków poważnych komplikacji zdrowotnych bezpośrednio po wykonaniu szczepienia.

            To nie znaczy , że szczepionki nie mają sensu , ale przemilczanie skutków ubocznych też jest demagogią ( wykorzystywaną przez anty-religijnych oszołomów...)
            • 9rgkh Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku& 18.06.17, 13:12
              santo77 napisał(a):

              > " Szczepienia są głównym źródłem zatruć niemowląt toksycznymi metalami,"
              >
              > Czy związki rtęci zawarte w szczepionkach są obojętne dla zdrowia dzieci ?
              >
              > Opisano wiele przypadków poważnych komplikacji zdrowotnych
              > bezpośrednio po wykonaniu szczepienia.
              >
              > To nie znaczy , że szczepionki nie mają sensu ,
              > ale przemilczanie skutków ubocznych też jest demagogią
              > ( wykorzystywaną przez anty-religijnych oszołomów...)

              Żaden "lek" nie jest obojętny dla zdrowia. Wszystko, z czym się stykamy, można by posądzić o działanie zatruwające nas i ostatecznie wszyscy umieramy. Odczyny poszczepienne się muszą zdarzać w części przypadków. Ostatecznie bilans jest taki, że więcej ludzi umierałoby, gdyby nie byli zaszczepieni, niż gdy taką odporność wskutek szczepienia nabywają.

              Podałem Ci w poprzednich wpisach komentarze, który obalają to, co tu usiłujesz przypisać.

              Podałem Ci też przykład stosowania pasów bezpieczeństwa w samochodach. Zdarza się, że takie pasy bywają bezpośrednią przyczyną śmierci w czasie wypadku ale stosuje się je, bo statystycznie znacznie częściej ratują życie. W przypadku szczepień działa podobna reguła. Powoływanie się na fałszywe, kiedyś przez łgarzy i oszustów opublikowane materiały jest zwyczajną głupotą.
            • snajper55 Re: "Uniwersytety dla nauki, pajace do cyrku& 06.07.17, 20:37
              santo77 napisał(a):

              > " Szczepienia są głównym źródłem zatruć niemowląt toksycznymi metalami,"
              >
              > Czy związki rtęci zawarte w szczepionkach są obojętne dla zdrowia dzieci ?

              "Nie ma żadnych rzetelnych, podkreślam - rzetelnych - naukowych dowodów na to, aby tiomersal w ilości stosowanej w szczepionkach szkodził ludziom, także najmłodszym dzieciom. Kilkanaście niezależnych, prestiżowych instytucji badawczych i uniwersytetów, zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych czy Japonii zajmowało się rzekomym związkiem między tiomersalem w szczepionkach a autyzmem, ADHD czy innymi schorzeniami układu nerwowego. W żadnym z tych badań, które spełniają minimum ogólnie przyjętych w świecie nauki kryteriów rzetelności (a tym samym wnioski z nich płynące są bardziej wiarygodne), takiego związku nikomu nie udało się wykazać."

              wyborcza.pl/1,76842,12461407,Dr_Mrukowicz_do_rodzicow__ktorzy_odmawiaja_szczepien_.html
              S.
    • santo77 Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 12:55
      > Postęp i nowoczesność są złe - według niego.


      Demon postępu to fałszywy pseudo-postęp
      • 9rgkh Re: Polacy, bójcie się "demona postępu" 17.06.17, 17:17
        santo77 napisał(a):

        > > Postęp i nowoczesność są złe - według niego.
        >
        > Demon postępu to fałszywy pseudo-postęp

        Demonem w takim znaczeniu jest religijny dogmatyzm i wiara.

        Wiara to nieuprawnione, niepotwierdzone dowodem przyjecie, że dowolna bzdura jest prawdą.

        Bóg, w którego wierzą ludzie jest już w samej definicji niepełnosprawny umysłowo. Ale oni są tak ogłupieni wiarą, że tego nie widzą.
Pełna wersja