Przestańcie chodzić do lekarza

03.07.17, 19:09
Jeśli to tak działa, to nie angażujecie służby zdrowia swoimi problemami ze zdrowiem. Leczcie się modlitwą i seansami z cudotwórcami.

Sześć osób zacznie chodzić A co z tymi, co mieli zacząć chodzić?

:) Przerażający jest stan umysłu ludzi wierzących.
    • snajper55 Re: Przestańcie chodzić do lekarza 06.07.17, 18:08
      gr9kh napisał:

      > Jeśli to tak działa, to nie angażujecie służby zdrowia swoimi problemami ze zdr
      > owiem. Leczcie się modlitwą i seansami z cudotwórcami.

      Można robić i jedno, i drugie. A nawet jeszcze trzecie. W ten sposób zwiększa się prawdopodobieństwo wyleczenia.

      S.
      • gr9kh Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 00:23
        snajper55 napisał:

        > gr9kh napisał:
        >
        > > Jeśli to tak działa, to nie angażujecie służby zdrowia
        > > swoimi problemami ze zdrowiem.
        > > Leczcie się modlitwą i seansami z cudotwórcami.
        >
        > Można robić i jedno, i drugie.

        Można ale ja zaproponowałem, żeby wierzący nie angażowali swoimi problemami zdrowotnymi służby zdrowia. Jeśli, według nich, modlitwy leczą, to wystarczy na nich poprzestać.

        > A nawet jeszcze trzecie. W ten sposób zwiększa się prawdopodobieństwo wyleczenia.

        To, co napisałeś jest alogiczne.
        Zwiększanie prawdopodobieństwa wyleczenia to brak "pełnej" wiary w skuteczność modlitw. A wiara musi być pełna, to przestaje być wiarą z definicji.
        • pocoo Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 09:48
          Protestanci mówią,że po to bóg dał mądrość lekarzom,aby leczyli ludzi : bezbożników,wierzących wprost i inaczej ...
          Jakież to uniwersalne.
          Po co zatem zawracać bogu Jahwe boską głowę modłami ,"mantrami" i cholera wie czym? Bóg musi wszystko widzieć,wszystko słyszeć,znać myśli miliardów ludzi i każdego człowieka z osobna.Zajrzeć do każdej sypialni i sprawdzić ,czy po bożemu uprawiają seks.Tylko pedofili nie widzi.
          Ojojojojoj.
          • snajper55 Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 11:34
            pocoo napisała:

            > Protestanci mówią,że po to bóg dał mądrość lekarzom,aby leczyli ludzi : bezbożn
            > ików,wierzących wprost i inaczej ...
            > Jakież to uniwersalne.
            > Po co zatem zawracać bogu Jahwe boską głowę modłami ,"mantrami" i cholera wie c
            > zym?

            Po to, aby zwiększyć swe szanse na zdrowie. Chyba już to wyjaśniałem?

            S.
            • pocoo Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 16:03
              snajper55 napisał:

              > Po to, aby zwiększyć swe szanse na zdrowie. Chyba już to wyjaśniałem?
              >
              E tam,takie wyjaśnienie.Skąd wiesz?
              Szkopuł w tym,że jestem niewierzącą istotą i zwyczajnie nie wierzę Tobie.
            • gr9kh Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 16:31
              snajper55 napisał:

              > Po to, aby zwiększyć swe szanse na zdrowie. Chyba już to wyjaśniałem?

              Nie, nie wyjaśniałeś. Wydawało Ci się, że wyjaśniasz.

              Jeśli modlitwy są uważane za skuteczne to niech wierzący tylko na nich poprzestaną. Na razie nie ma żadnych dowodów na to, by bóg poprawiał ludziom stan zdrowia. Czyżbyś uważał, że istnieją schorzenia, których medycyna nie umie uleczyć, za to modlitwa to potrafi? Podaj jeden przykład. Udowodniony.

              Placebo to nie jest bóg. Wiemy jak to działa i że nie ma to związku z siłami nadprzyrodzonymi.

              W przypadku ludzi wierzących na ogół zachodzi inny efekt - jakaś ich część rezygnuje z ufania medycynie zamieniając to na ufanie religii, która im ZASTĘPUJE medycynę. O tych ludziach tutaj mówimy.
        • snajper55 Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 11:33
          gr9kh napisał:

          > Można ale ja zaproponowałem, żeby wierzący nie angażowali swoimi problemami zdr
          > owotnymi służby zdrowia. Jeśli, według nich, modlitwy leczą, to wystarczy na ni
          > ch poprzestać.

          Wierzący uważają, że modlitwy mogą uleczyć, co nie znaczy, że zawsze uleczą (tak jak i lekarze). Dlatego według nich warto chodzić do lekarzy i modlić się o zdrowie. Wtedy jest większa szansa na zdrowie. Niewierzący muszą ograniczyć się do chodzenia do lekarzy.

          S.
          • gr9kh Re: Przestańcie chodzić do lekarza 07.07.17, 15:19
            Jeśli wierzący WIERZY w skuteczność terapii religią, to
            1) powinien otrzymywać zawsze jednakowo pozytywny skutek jej stosowania i
            2) powinien zaniechać RÓWNOLEGLE prowadzonej terapii medycznej.

            Bo na tym polega wiara. Wiara to pewność, że coś jest prawdą. PEWNOŚĆ. Wierzący są pewni, bo gdyby nie byli, to nie podejmowaliby się działań, których pozytywnego wyniku nie oczekiwaliby.

            Ja to osądzam z punktu widzenia logiki, ale wierzący są jej pozbawieni i co im się kłębi w głowach, to wiadomo, że to bezsens.

            I właśnie to wykazuję na tym przykładzie - chaos "myślenia" człowieka wierzącego. Sprzeczność.

            > Wierzący uważają, że modlitwy mogą uleczyć, co nie znaczy, że zawsze uleczą

            Jeżeli nie zawsze, to znaczy, że modlitwy są nieskuteczne. I co to za wiara. Powinieneś napisać, jako znawca psychiki wierzącego :), że analogicznie wierzący nie są pewni czy codziennie istnieje bóg. :)

            > Wtedy jest większa szansa na zdrowie

            Nie. Największa szansa na zdrowie jest wtedy, gdy się słucha zaleceń medycyny a nie religii.

            Dość prawdopodobna jest taka korelacja - im kto mocniej wierzy, tym bardziej zdaje się na modlitwy zamiast na leczenie medycyną, bo mniej ufa medycynie. Wiadomo, religia podważa to wszystko, co prawdziwie udowadniane, by żerować na naiwności wierzących.

            > Niewierzący muszą ograniczyć się do chodzenia do lekarzy.

            I całe szczęście. Dzięki temu są zdrowsi. Medycyna jest skuteczniejsza niż jej zastępowanie wiarą religijną. Dziś ludzie w zdrowiu dożywają stu lat, nie ze względu na religię, ale dzięki medycynie.


            A co Ci się stało, że zacząłeś tu wypisywać takie alogiczności? :) Najęli Cię w KK na teologa adwokata? Świetnie. Było nudnawo. Marzyłem o tym, żeby kogoś takiego mieć za oponenta. Pobawimy się w logikę. I zobaczymy, kto będzie górą. Na razie wszystkie pojedynki tego typu z Tobą wygrałem.

            Nie wierzysz? To rzuć link do jakiejś rozmowy z innym wynikiem.

            I graj uczciwie, bez kasowania postów.
Pełna wersja