Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu

04.07.17, 11:28
Prosty związek: dyktatura potrzebuje ludzi ogłupionych wiarą (w to, co się tym ludziom wmawia) i dlatego religia jest dla dyktatury najlepszym narzędziem rządzenia. Celem polskiej dyktatury jest państwo na wzór tureckiego. A tam jest tak:

Teoria ewolucji wypada ze szkół w Turcji: „jest zbyt trudna i zbyt kontrowersyjna dla dzieci” Czy potem można się dziwić narastającemu fundamentalizmowi religijnemu islamistów?

Spróbujmy przewidzieć, kiedy analogiczne żądanie religii pojawi się w Polsce i kiedy zostanie wprowadzone w życie. Bo naprawdę nie jest to niemożliwe... pod warunkiem, że się przed religią nie obronimy. Tylko czy ktoś realnie broni naszego państwa i obywateli przed religią?

Katolicki fundamentalizm religijny Polaków - to fakt, nie wszystkich - rośnie. Natomiast we wszystkich mediach pełno jest informacji o treści religijnej podawanej w atmosferze "szacunku" dla religii. To jest prosta droga do unicestwienia naszej cywilizacji.
    • pocoo Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 04.07.17, 12:57
      A co tam będą sobie młodzi ludzie głowy zaśmiecać ewolucją.
      Podoba mi się stworzenie człowieka w Mitologii Majów.To ci dopiero ...
      A co?
    • olek13 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 04.07.17, 15:59
      Jak się zachciało państwowej i przymusowej szkoły, to nic dziwnego, że władza chce na tym skorzystać i sobie "wychować" obywateli.
    • tade-k53 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 04.07.17, 23:30
      Bóg stworzył świat nieco ponad 6 tysięcy lat temu ale kto jeszcze wierzy Bogu???
      "A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • gr9kh Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 05.07.17, 00:04
        tade-k53 napisał:

        > ... ale kto jeszcze wierzy Bogu??

        Bogu, który gada głupoty, nie sposób wierzyć.
        • tade-k53 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 14.07.17, 15:13
          Idziesz do piekła.
      • pocoo Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 08.07.17, 11:34
        tade-k53 napisał:

        > Bóg stworzył świat nieco ponad 6 tysięcy lat temu ale kto jeszcze wierzy Bogu??

        A którego dnia stworzył bóg węgiel i ropę naftową?
        • tade-k53 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 14.07.17, 15:14
          To wynik potopu sprzed 4 tysięcy lat.
    • santo77 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 08.07.17, 10:29
      " 49% muzułmanów mieszkających w Turcji wierzy, że ludzie zostali stworzeni w takiej formie, w jakiej znajdują się dzisiaj"

      Nie ma naukowego dowodu , że było inaczej - że istnieje ewolucyjna ciągłość między człowiekiem a istotami człekopodobnymi.


      " dowie się co nieco na temat początków życia,"

      Nauka nie potrafi wyjaśnić samoistnego powstania życia - z naukowego pktu widzenia jest to praktycznie niemożliwe...


      " skąd wzięli się ludzie i jak to wszystko w ogóle przebiegało. "

      To są bajeczki dla grzecznych ateistów , które z naukowym dowodzeniem mają niewiele wspólnego...
      • wawrzanka Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 14.07.17, 12:47
        santo77 napisał(a):

        > To są bajeczki dla grzecznych ateistów , które z naukowym dowodzeniem mają niew
        > iele wspólnego...

        To nie są bajeczki, tylko wynik prac naukowych. Nie Ty jeden posiadasz wrażliwość i wiarę w godność i sens człowieczeństwa. Ci, którzy zawodowo zajmują się dowodzeniem naukowym - również. To, że nie można rozwikłać zagadki powstania życia nie podważa wieloletniego dorobku uniwersyteckich pokoleń badaczy, ponieważ oni są na bieżąco z możliwościami badań, z tym co udało się ustalić, a co jest nieosiągalne na tym etapie. Różnorodność światopoglądów wśród naukowców jest zrozumiała, ale pewne standardy obowiązują.
      • gr9kh Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 17.07.17, 23:59
        gr9kh 08.07.17, 18:06
        santo77 napisał(a):

        > " 49% muzułmanów mieszkających w Turcji wierzy, że ludzie zostali
        > stworzeni w takiej formie, w jakiej znajdują się dzisiaj"
        >
        > Nie ma naukowego dowodu , że było inaczej - że istnieje ewolucyjna
        > ciągłość między człowiekiem a istotami człekopodobnymi.

        Człowiek wierzący, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi.

        Prawdziwość wiedzy naukowej potwierdza to, że pozwala ona przewidywać przyszłość (skutki) oraz konstruować dotąd nieznane urządzenia.

        Istnieje naukowo potwierdzona ciągłość ewolucji.
        Nie istnieje religijnie potwierdzona dowodem alternatywa dla ewolucjonizmu.

        > " dowie się co nieco na temat początków życia,"
        >
        > Nauka nie potrafi wyjaśnić samoistnego powstania życia -

        Przeciwnie, potrafi - takie uzasadnienie to stwierdzenie faktu, że każda reakcja chemiczna, która zachodzi w organizmach żywych jest zgodna z fizyką świata nieożywionego.

        Życie jest zwyczajną chemią.

        > z naukowego pktu widzenia jest to praktycznie niemożliwe...

        "praktycznie"... A co to znaczy?

        Przeciwnie - z naukowego punktu widzenia jest to możliwe. Człowiek wierzący nie może się wypowiadać "w imieniu" nauki.

        > " skąd wzięli się ludzie i jak to wszystko w ogóle przebiegało. "
        >
        > To są bajeczki dla grzecznych ateistów , które z naukowym dowodzeniem
        > mają niewiele wspólnego...

        Nie wypowiadaj się jako naukowiec, bo nim nie jesteś.
        Bajeczki to są te wymyślane przez różne religie. Każda inna i wszystkie fałszywe.
        • snajper55 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 18.07.17, 03:35
          gr9kh napisał:

          > Człowiek wierzący, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie > ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi.

          Ateistą, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi.

          Zresztą ateiści to ludzie tępi i ograniczeni.

          S.
          • pocoo Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 18.07.17, 07:04
            snajper55 napisał:

            > Ateistą, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie ma szansy zrozumieć o co w nich
            > chodzi.

            Zrozumiałe.

            > Zresztą ateiści to ludzie tępi i ograniczeni.

            A tego nie rozumiem wcale.
            Może jestem zbyt tępa i ograniczona ,aby zrozumieć ten "dowód naukowy" profesorze.
            • snajper55 Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 18.07.17, 11:47
              pocoo napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Ateista, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie ma szansy zrozumieć o co
              > > w nich chodzi.
              >
              > Zrozumiałe.

              Nawet bym powiedział - masło maślane. :) Ale skoro ktoś pisze takie rzeczy o wierzących, to jak mu inaczej odpowiedzieć?

              > > Zresztą ateiści to ludzie tępi i ograniczeni.
              >
              > A tego nie rozumiem wcale.
              > Może jestem zbyt tępa i ograniczona ,aby zrozumieć ten "dowód naukowy" profesor
              > ze.

              Eee, to takie tam. ;) Pewien fanatyczny ateista wypisuje na forum, że wierzący są tacy i owacy. Ja czasem tak piszę o ateistach. Oczywiście nie używając słowa "wszyscy". ;)

              S.
              • gr9kh Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 18.07.17, 18:27
                snajper55 napisał:

                > pocoo napisała:
                >
                > > snajper55 napisał:
                > >
                > > > Ateista, nie rozumiejący naukowych dowodów,
                > > > nie ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi.
                > >
                > > Zrozumiałe.
                >
                > Nawet bym powiedział - masło maślane. :) Ale skoro ktoś pisze
                > takie rzeczy o wierzących, to jak mu inaczej odpowiedzieć?

                W oryginale było tak: "Człowiek wierzący, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi."

                Najpierw szczypta teorii dla Ciebie, bo posługujesz się terminami niezgodnie z definicjami.

                To nie jest "masło maślane" czyli pleonazm. Do tego, by taka forma wystąpiła, niezbędne są dwa zakresy znaczeniowe dla fragmentów tekstu. Jeden z nich zawiera w swoim znaczeniu UKRYTE znaczenie znaczenie drugiego. Np. "masło" zawiera cechę "maślaności", a "cofanie się" musi być "wstecz". W naszej sytuacji jest tylko powtórzenie dokładnie tej samej informacji a nie pleonazm. Środkowy fragment jest - po prostu - zbędny, bo dokończenie zdania powtarza DOKŁADNIE tę samą, jawnie podaną informację. Prawdopodobnie pozostał podczas reedycji zdania - tego typu błędów edycyjnych jest na takim forum mnóstwo. Czepianie się ich jest łamaniem zasad netykiety, snajperze... :)

                Ale Tobie przecież nie o to chodzi, prawda? Próbujesz, znów bez powodzenia, stosować erystyczne metody ataku personalnego czyli oddziaływania na opinię o autorze, zamiast odnosić się tylko i wyłącznie do opublikowanego tekstu.

                > > > Zresztą ateiści to ludzie tępi i ograniczeni.
                > >
                > > A tego nie rozumiem wcale.
                > > Może jestem zbyt tępa i ograniczona ,aby zrozumieć ten
                > > "dowód naukowy" profesorze.
                >
                > Eee, to takie tam. ;)

                Za szybko odtrąbiłeś zwycięstwo. :)

                > Pewien fanatyczny ateista

                I znów błąd logiczny.

                Teizm jest ideą i z jej powodu można być fanatykiem.

                Ateizm nie jest ideą a jej brakiem więc z jego powodu fanatykiem być się nie da żadnym sposobem. Absurdalne jest powiązanie ateisty i fanatyzmu. Świadczy o Twoich brakach znajomości definicji.

                Przejdźmy do definicji: Fanatyzm (łac. fanaticus, dosł. „zagorzały”, „szalony”) – postawa oraz zjawisko społeczne polegające na silnej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych występujące w połączeniu ze skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli odmiennych poglądów.
                ... Obecnie przez fanatyzm religijny rozumiana jest postawa skrajnie nietolerancyjna z bezkompromisową żarliwością religijną.


                Tobie wolno "ślizgać" się po definicjach i szkalować innych? Bo jest zrozumiałe z kontekstu, że "pewien" to ja. Nie wprost ale atakujesz mnie personalnie publikując o mnie fałszywe opinie.

                > wypisuje na forum, że wierzący są tacy i owacy.

                Jacy? Czyżby już obowiązywała cenzura zabraniająca mówienia prawdy o teistach i wierzących? Jeśli mówię nieprawdę, to wykaż to.

                > Ja czasem tak piszę o ateistach.

                Ty piszesz nieprawdę. Dlaczego? Z niewiedzy? Ze złośliwości i agresji?

                > Oczywiście nie używając słowa "wszyscy". ;)

                :) Oczywiście nie widzisz różnicy między tymi kontekstami. A te różnice są.

                KAŻDY wierzący ma w swoim myśleniu skazę związaną z wiarą, która jest z definicji fałszywa. ŻADEN niewierzący, z racji tylko swojego braku wiary, NIGDY nie ma takiej skazy.

                Niby drobne subtelności ale ich wciąż nie rozumiesz. A tyle razy Ci o nich mówiłem.
          • gr9kh Re: Turcja - eliminacja ewolucjonizmu w nauczaniu 18.07.17, 17:44
            snajper55 napisał:

            > gr9kh napisał:
            >
            > > Człowiek wierzący, nie rozumiejący naukowych dowodów, nie > ma szansy
            > zrozumieć o co w nich chodzi.

            > Ateistą, nie rozumiejący naukowych dowodów,
            > nie ma szansy zrozumieć o co w nich chodzi.

            To prawda ale dotyczy to każdego człowieka. Kto nie rozumie naukowych dowodów, ten nie ma szansy zrozumieć, o co w nich chodzi.

            Rzeczywiście, zdanie o podobnej treści kiedyś zamieściłem. Dotyczyło ono jednak ważnego dla tego zdania kontekstu. Otóż była to odpowiedź na próby bezsensownego używania terminologii naukowej przez teistę - zapewne chodzi o przykład santo77. Tłumaczenie mu, na czym polegały błędy przez niego popełniane było nieskuteczne, gdyż on te tłumaczenia ignorował. Dlaczego? Bo ich nie rozumiał. Dlaczego? Ponieważ wyłączał logikę w swoim myśleniu. Dlaczego wyłączał logikę i trwał przy swoich błędnych tezach? Ponieważ WIERZYŁ, że ma rację.

            On, teista, wierzył i ta wiara była bezpośrednią przyczyną tego, że nie korygował błędów swojego myślenia. Przy okazji atakował naukę, chciał ją zdyskredytować. Dlaczego? Bo (naukowy) sceptycyzm myślenia jest największym wrogiem wiary. Jakiejkolwiek, nie tylko religijnej.

            > Zresztą ateiści to ludzie tępi i ograniczeni.

            Na początek - mój poprzedni post został powtórzony i tym razem nie jest usunięty. Zawierał treści, na które nie nie umiałeś WTEDY odpowiedzieć, co widać po tym, jaką odpowiedź zaserwowałeś tutaj. Agresywną i nie na temat. Teraz jest to ewidentny atak personalny na mnie, który jest niedopuszczalny według regulaminu i zasad netykiety.

            Wiesz (zakładasz to), że ja jestem ateistą i w ten sposób próbujesz mnie poniżyć w oczach czytających ten post. Tymczasem ateizm nie jest ideologią i w żaden sposób UNIWERSALNIE nie może wpływać na żadnego człowieka, który nie jest teistą. Opierasz się na fałszywym założeniu.

            Odwrotnie jest z teistami. Teizm jest ideą, która opiera się na wierze. Wiara oddziałuje na myślenie KAŻDEGO wierzącego człowieka. Oddziałuje w identyczny sposób - upośledza to myślenie. Wiara to alogiczne uznawanie prawdziwości absolutnej i niepodważalnej bez dowodów na to. Tak więc, jeśli już wolno mówić, że pewna grupa ludzi jest Z JAKIEGOŚ POWODU tępa i ograniczona, to raczej takie wnioskowanie wolno przeprowadzić WYŁĄCZNIE w stosunku do teistów. A czy znasz jakieś inne kryterium, na podstawie którego można by o ateistach wypowiedzieć taką opinię?

            Tak, snajper, tym swoim wpisem zalegalizowałeś coś, co teraz uczestnicy tego forum będą mogli używać bez żadnej obawy o to, że jest to łamanie regulaminu forum. Tobie, moderatorowi wolno, to wolno każdemu. W świetle tych reguł powinniśmy również spojrzeć na Twoje poprzednie akty agresji czyli usuwanie postów pod wpływem prywatnych emocji.

            I jeszcze jedna mała uwaga techniczna: Radziłbym Ci staranniej przemyśliwać treść tego, co tu zamieszczasz. Najważniejsze - zauważać przed opublikowaniem U SIEBIE błędy logiczne, bo każda taka wypowiedź może się odwrócić przeciwko Tobie. Pamiętaj - w teorii ZAWSZE można wykazać błędy logiczne. I nie należy liczyć na to, że adwersarz ich nie zauważy. Zresztą, po co używać nieuczciwych, opartych na błędach logicznych technik konwersacji, która staje się manipulacją?
Pełna wersja