Ateizm jest czymś, czy jest niczym?

21.07.17, 10:01

Z rozważań, wieloletnich gorących polemik, emocji, tysięcy godzin spędzonych na forum wynika dysonans poznawczy, intelektualny, mentalny, a nawet wręcz chorobliwy u pewnych osobników podających się za ateistów.

Twierdzą oni bowiem, że "ateizm jest brakiem teizmu", a "ateistami rodzą się wszystkie dzieci" czyli logicznie rzecz ujmując ateizm jest brakiem rozumu, ponieważ dzieci rodzą się co prawda z ukształtowanym mózgiem, ale jest on jeszcze pusty, nie posiada żadnych informacji.

Wobec powyższego, ateizm jest "niczym", nic nie zakłada, nic nie stwierdza, niczego nie dowodzi - jest pustką intelektualną. Podobnie, jak "wiedza" u niemowlęcia..... a może tak nie jest, bowiem niektórzy osobnicy, chełpiący się swoim ateizmem (np. na tym forum niejaki grigorikh ... czy jakoś tak) specjalizuje się w rozprawianiu i uciesznych wywodach na temat teizmu i ateizmu.

Od wielu lat polemizuje ów nieszczęśnik podający się za ateistę o czymś, co rzekomo w jego pojęciu nie istnieje, przypominając niemowlaka, który na chwilę po urodzeniu rozprawia ze swoją matką o wyższości robienia pod siebie, nad wypróżnianiem się do sedesu :)))
    • lumpior Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 10:54
      No to udowodniłeś że teizm jest wciskaniem ciemnoty.
    • tade-k53 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 10:54
      Skąd się bierze ateizm wyjaśnia encyklika papieża Piusa XI Mortalium animos.
      "A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • lumpior Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 11:12
        tade-k53 napisał:

        > Skąd się bierze ateizm wyjaśnia encyklika papieża Piusa XI Mortalium animos.
        > "A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
        > tradycja-2007.blog.onet.pl/
        Wiara tylko dlatego aby się podobać? Co to jest,demagogia,strach,bełkot?
        • tade-k53 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 11:13
          Pan Jezus Chrystus: I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. Mk 16. 15-16
          Kto nie czci Boga, prędzej czy później, świadomie czy nieświadomie czci demony..
          • lumpior Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 11:26
            No to,jeśli bóg daje życie,to dlaczego nie daje automatycznie wiary,wyznania,teizmu? Po co te "cudeńka" czynione przez człekopodobnych w koronkach?
            • tade-k53 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 13:38
              Każdy człowiek ma wolną wolę i może wybrać wieczność dla siebie dobrą lub złą. Żeby iść do piekła nie trzeba robić nic. Żeby się zbawić należy się mocno starać. Św. Piotr napisał: "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18 Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości. "Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą." Mt 7:13
              • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 15:33
                tade-k53 napisał:
                > Każdy człowiek ma wolną wolę i może wybrać wieczność dla siebie dobrą lub złą.

                Dlaczego uważasz, że ateizm to gorszy wybór?

                Przecież bardziej liczymy się ze swoimi przeciwnikami, niż poddanymi.
                Nie szanujemy tego, co mamy za darmo i uważamy, że się nam należy.

                Czemu twój bóg wyżywa się na wiernych, a nie na Szatanie czy ateistach?
                Bo się z nimi liczy. Bo mają gdzieś jego Niebo i Piekło i inne strachy na Lachy.

                Może Jezus będzie wolał wziąć do Nieba swojego psa, to ten mu służy
                z większym wdziękiem, niż ty, a zaniedbywany potrafi ugryźć?
                Czy ty w ogóle potrafisz aportować?
                • pocoo Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 15:59
                  wariant_b napisał:

                  > Może Jezus będzie wolał wziąć do Nieba swojego psa, to ten mu służy
                  > z większym wdziękiem, niż ty, a zaniedbywany potrafi ugryźć?
                  > Czy ty w ogóle potrafisz aportować?

                  Zabiłeś mnie.
                  • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 22:36
                    pocoo napisała:
                    > Zabiłeś mnie.

                    Przepraszam, niechcący...
                    Jeśli chcesz, mogę cię z prochu otrzepać i zmartwychwstać.
                    • pocoo Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 22.07.17, 09:34
                      wariant_b napisał:
                      > Przepraszam, niechcący...

                      Oj...

                      > Jeśli chcesz, mogę cię z prochu otrzepać i zmartwychwstać.

                      Cholernie podniecające.Będę wtedy żyła wiecznie.Istnieje ryzyko,że znów mnie słowami "zabijesz".A może ja jestem Sfinks(ica)?
                      Ja sama już nie wiem,kim jestem?
                • tade-k53 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 22.07.17, 15:45
                  wariant_b napisał:

                  > tade-k53 napisał:
                  > > Każdy człowiek ma wolną wolę i może wybrać wieczność dla siebie dobrą lub
                  > złą.
                  >
                  > Dlaczego uważasz, że ateizm to gorszy wybór?
                  >
                  >Bo to droga do piekła.
                  • pocoo Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 22.07.17, 16:40
                    tade-k53 napisał:

                    > wariant_b napisał:
                    >
                    > > tade-k53 napisał:

                    > > Dlaczego uważasz, że ateizm to gorszy wybór?
                    > >
                    > >Bo to droga do piekła.

                    O ! O matuchno!
    • sybaryta_pis Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 11:06
      Szanowny Panie conciliacissimus,
      Ateizm nie jest "niczym", jak Pan pisze. Ateizm to pogląd na kwestię istnienie boga.Obserwacja świata, a także wiedza naukowa są najbardziej zgodne z ateizmem.Zapewne tak jak ja, nie wierzy Pan w krasnoludki prawda?Czym zatem jest ta nasza niewiara w krasnoludki?Pustką intelektualną, jak Pan pisze?Nie, to po prostu niewiara w krasnoludki.Pan nie wierzy w krasnoludki,gnomy, a ja nie wierze w krasnoludki,gnomy i pana boga tym się różnimy tylko.To nic złego, że się róźnimy.A jakie masz Pan poglądy polityczne?Polska jest ważna.Ja jestem sympatykiem Prawa i Sprawiedliwości.
      • santo77 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 17:59
        > niewiara w krasnoludki

        Niewiara to nie brak wiary , ale zaprzeczenie wiary.


        --
        natemat.pl/85477,kim-sa-polscy-pedofile-okazuje-sie-ze-nie-ksiezmi-ani-nauczycielami
        • gr9kh Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 19:07
          santo77 napisał(a):

          > kim-sa-polscy-pedofile-okazuje-sie-ze-nie-ksiezmi-ani-nauczycielami

          Czyżbyś sugerował, że pedofil w sutannie przestaje być pedofilem? (tutaj pedofil w znaczeniu kogokolwiek dopuszczającego się czynów tego rodzaju)

          To "ciekawa koncepcja" :), pokazująca ogrom manipulacji jakich na każdym kroku dopuszcza się religijne zakłamanie. Po "swojej stronie" najohydniejsza zbrodnia przestaje być w ogóle złem.
    • olek13 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 11:39
      conciliacissimus napisał:

      > Od wielu lat polemizuje ów nieszczęśnik podający się za ateistę o czymś,
      > co rzekomo w jego pojęciu nie istnieje, przypominając niemowlaka, który
      > na chwilę po urodzeniu rozprawia ze swoją matką o wyższości robienia
      > pod siebie, nad wypróżnianiem się do sedesu :)))

      Ale właściwie o co Ci chodzi? Chcesz o czym dyskutować, czy deklarować swoją wyższość? Ktoś z klasą przemilczy wywody, które uważa za niegodne swojej uwagi. Masz klasę?
      • grzeg34 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 13:04
        olek13 napisał:

        > Ale właściwie o co Ci chodzi? Chcesz o czym dyskutować, czy deklarować swoją wy
        > ższość? Ktoś z klasą przemilczy wywody, które uważa za niegodne swojej uwagi. M
        > asz klasę?

        Pan conciliacissimus jest "mędrcem", który w swojej dobroci łaskawie troszczy się o "zbłąkane owieczki swego pana". Mądrość objawiona przez neolitycznych poganiaczy kóz jest zbyt trudna i niepojętna jak na takie głupiutkie owieczki.
        • olek13 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 22:18
          Czyli tak nam tu "przemówił" i wszyscy mają słuchać?
          No to pewnie doświadczy tego dysonansu poznawczego, który go tak troska u innych.
          • grzeg34 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 10:43
            olek13 napisał:

            > Czyli tak nam tu "przemówił" i wszyscy mają słuchać?

            Dla niego to jest sprawa drugorzędna. Najważniejsza jest dla niego samo poczucie misji i te wszystkie wydzielające mu się przy tym darmowe narkotyki (endorfiny, adrenalina i dopamina), że o to on może nauczać maluczkich, być posłańcem. To jest uzależnienie ...
    • pocoo Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 14:30
      conciliacissimus napisał:

      > Wobec powyższego, ateizm jest "niczym", nic nie zakłada, nic nie stwierdza, nic
      > zego nie dowodzi - jest pustką intelektualną.

      Masz prawo do takiego zdania.
      Kiedy miałam 8 lat to mama ( nowy członek Kościoła) zabierała mnie na nabożeństwo do zboru.Wyczyszczono mi mózg i jako nastolatkę ochrzczono.
      Kiedy dorosłam zrobiło mi się ogromnie wstyd,że pozwoliłam na to,aby na kolanach prosić i przepraszać wymyślonego boga.Nikogo realnego.Jak można na kolanach prosić i przepraszać NIKOGO. To jest dopiero pełnia religijnej paranoi.
    • santo77 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 18:02
      > ateizm jest brakiem rozumu, jest pustką intelektualną.

      Niektórym ateistom tak pozostaje do śmierci... :)


      --
      natemat.pl/85477,kim-sa-polscy-pedofile-okazuje-sie-ze-nie-ksiezmi-ani-nauczycielami
      • pocoo Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 22:35
        santo77 napisał(a):

        > > ateizm jest brakiem rozumu, jest pustką intelektualną.
        >
        > Niektórym ateistom tak pozostaje do śmierci... :)

        A cóż to za diagnoza psychiatrów amatorów?
        Gdybym wierzyła w bajki,to byłabym wypełniona intelektualnie?
    • gr9kh Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 21.07.17, 18:40
      conciliacissimus napisał:

      >
      > Z rozważań, wieloletnich gorących polemik, emocji, tysięcy godzin spędzonych na
      > forum wynika dysonans poznawczy, intelektualny, mentalny, a nawet wręcz chorob
      > liwy u pewnych osobników podających się za ateistów.

      To nieważne, kto za kogo się podaje. Dla serwowanych tu poglądów znaczenie ma jedynie ich treść.

      > Twierdzą oni bowiem, że "ateizm jest brakiem teizmu",
      > a "ateistami rodzą się wszystkie dzieci"

      Istotna informacja: dzieci rodzą się bez teizmu. Bez żadnego teizmu. Niektórzy ludzie takimi "bez teizmu" pozostają w dorosłym życiu.

      > czyli logicznie rzecz ujmując ateizm jest brakiem rozumu,

      To zdanie jest oparte na fałszywym założeniu a mianowicie, że teizm jest rozumem absolutnym.
      Fałszywe założenie to i wniosek fałszywy.
      A ostatecznie przecież twórcą tego fałszywego wniosku jest teista.

      > ponieważ dzieci rodzą się co prawda z ukształtowanym mózgiem,
      > ale jest on jeszcze pusty, nie posiada żadnych informacji.

      Nie o to chodzi. DOPÓKI Dziecko nie zostanie zarażone jednym w tysięcy, zwalczających się wzajemnie, teizmów, dopóty nie jest teistą. Zasługuje w tym stanie na jakąkolwiek nazwę odróżniającą je od teisty. Najprościej nazywać je ateistą.

      To niby tylko gra słów ale także ważna kwalifikacja do jednej z dwóch grup ludzkich - ogłupionych wiarą (bo wiara, odbierając człowiekowi sceptycyzm myślenia ogłupia go) lub mających szansę na logiczne myślenie.

      > Wobec powyższego, ateizm jest "niczym", nic nie zakłada,
      > nic nie stwierdza, niczego nie dowodzi - jest pustką intelektualną.

      Nie możesz go oceniać jako ideologii, bo nią nie jest. To elementarny błąd logiczny. Zbiór pusty nie ma żadnych cech, które można by nadawać elementom zbioru niepustego.

      Ateista może mieć inne, niezwiązane z teizmem, wartościowe poglądy i idee. I często ma takie, cenniejsze od poglądów teisty, bo niezablokowane wiarą. Wśród naukowców i ogólnie ludzi mądrych odsetek ateistów jest znacząco większy niż wśród pozostałych przedstawicieli ludzkości.

      > Podobnie, jak "wiedza" u niemowlęcia.....
      > a może tak nie jest, bowiem niektórzy osobnicy,
      > chełpiący się swoim ateizmem (np. na tym forum niejaki grigorikh ... czy jakoś tak)
      > specjalizuje się w rozprawianiu i uciesznych wywodach na temat teizmu i ateizmu.

      Ucieszne są Twoje wywody, heniu.

      > Od wielu lat polemizuje ów nieszczęśnik podający się za ateistę o czymś,
      > co rzekomo w jego pojęciu nie istnieje, przypominając niemowlaka,
      > który na chwilę po urodzeniu rozprawia ze swoją matką o wyższości
      > robienia pod siebie, nad wypróżnianiem się do sedesu :)))

      Twój tekst świadczy o Tobie, heniu. Świadczy także o teizmie i jego pozornej "wyższości intelektualnej". Jeśli Ty miałbyś być wzorcowym teistą, to każdym swoim występem tutaj bardzo nędzną opinię wystawiasz całej tej ideologii i temu towarzystwu.

      A Twój bóg, heniu, kto to taki, że toleruje Twoje zachowanie i - zapewne - zamierza przyjąć Cię kiedyś na swoje łono? :)
    • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 23.07.17, 13:27
      Ateizm można postrzegać w wielu aspektach: kulturowym, światopoglądowym,społecznym, wreszcie psychicznym, jako niewiarę w transcendencję (ogólnie). Pewnie nie oczekujesz odpowiedzi poważnej, lecz forumowej, czyli wyrazistej i taka będzie.
      Gdyby człowiek rodził się ateistą byłby uważany przez antropologię za człekokształtną małpę, a w najlepszym razie za australopiteka. Janion określa takie zapatrywania mianem "pozytywistycznej ciasnoty intelektualnej". I to właściwie zamyka perspektywę kulturową.
      Jako światopogląd ateizm stanowi odmianę bieda-ideologii, czyli ideologii opartej nie na identyfikacji z konkretną ideą , lecz na jej negacji. Tym samym jest to światopogląd tak pojemny, że niemożliwy do opisania - jak dowcipnie zauważył Chesterton: ktoś kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko". To skutkuje labilnością poglądów, co widać zwłaszcza u naszych polityków, ale inaczej wyglądać nie może, gdy kieruje nami czysty pragmatyzm. Mnie akurat pragmatyzm wydaje się być cenny, jednak musi zawierać niewielką domieszkę jakiejś idei,dosłownie szczyptę, w roli wyrazistej przyprawy, która drastyczne wolty uczyni groteskowymi.
      W ujęciu społecznym ateizm odwołuje się do nauki. I to jest jego najbrzydsza strona. Podejście naukowe siłą rzeczy musi prowadzić do modelu autorytarnego, ponieważ nauka nie uznaje pluralizmu (choć były próby zmienienia tego, np. Feyerabend). Nie pamiętam w tej chwili kto, ale jakiś historyk zauważył, że każdy znany nam totalitaryzm opierał się na fundamentalnych prawach nauki. Trafił w punkt.
      I w końcu ateizm jako zwyczajna niewiara, może być mimowolna bądź emocjonalno-wolicjonalna. W 1 przypadku nie wierzymy bo uwierzyć nie potrafimy, nie jesteśmy w stanie Mamy tu więc do czynienia z rodzajem impotencji, z niemożnością. W 2 przypadku wierzyć niby możemy, ale nie wierzymy z powodów emocjonalnych, z reguły nieuświadomionych (uznajemy np. wiarę za coś kompromitującego, nagannego, niestosownego) , a zatem jest to forma wyparcia, stłumienia.
      • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 23.07.17, 20:01
        spinoff napisał:
        > Mamy tu więc do czynienia z rodzajem impotencji, z niemożnością.

        A może po prostu z kolejnym stadium w rozwoju ewolucyjnym człowieka?
        W końcu nieco naciągana nazwa homo sapiens sugeruje, że ludzkość
        rozwija się w kierunku istoty myślącej i niektóre atawizmy zanikają.
        Jeśli potrafimy myśleć i analizować, to dlaczego nie mielibyśmy tego robić?
        • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 14:32
          Nie wiem. Zatracenie zdolności do wiary to trochę za mało, żebym się uznał za kolejne stadium ewolucji. Poza tym brzydko mi się to kojarzy z jakimś nowym człowiekiem sowieckim, czy aryjskim nadczłowiekiem...
          Nie wierzę także w ludzką zdolność myślenia i analizowania. To jest złudzenie wynikające z posiadania języka. A przekonania, że się wie, co powinien myśleć człowiek, aby go uznać za rozumnego czy myślącego to już w ogóle dla mnie abstrakcja.
          • gr9kh Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 17:28
            spinoff napisał:

            > Nie wiem. Zatracenie zdolności do wiary to trochę za mało,
            > żebym się uznał za kolejne stadium ewolucji.
            > Poza tym brzydko mi się to kojarzy z jakimś nowym
            > człowiekiem sowieckim, czy aryjskim nadczłowiekiem...

            Źle Ci się kojarzy, bo wiarę zatracają przede wszystkim ci, którzy wbrew dogmatom dowodzą prawdziwości. Czyli ludzie nauki. Z nauki, która jest przeciwieństwem wiary, wynika cały prawdziwy obraz świata.

            Wiedza naukowa kojarzy Ci się brzydko?

            A wiara w "niewłaściwe" religie już nie?

            > Nie wierzę także w ludzką zdolność myślenia i analizowania.

            Smutne, co religie wmawiają ludziom. Dyskredytowanie wiedzy, prawdy i dowodów. po to, by nimi rządzić wiarą.

            > To jest złudzenie wynikające z posiadania języka.

            Ludzka wiedza o świecie to złudzenie? Zdolność odróżnienia prawdy od fałszu też jest złudzeniem?

            > A przekonania, że się wie, co powinien myśleć człowiek,
            > aby go uznać za rozumnego czy myślącego to już w ogóle
            > dla mnie abstrakcja.

            Wystarczy przestrzegać zasad logiki.
          • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 21:15
            spinoff napisał:
            > Nie wiem. Zatracenie zdolności do wiary to trochę za mało, żebym się uznał
            > za kolejne stadium ewolucji.

            Ewolucja jest procesem ciągłym. Każdy osobnik posiada rodziców, którzy
            przekazują mu swoje geny, a co poniektóre również potomstwo, któremu
            przekazują swoje. W przypadku człowieka dochodzi jeszcze środowisko
            społeczne, przekazujące takie czy inne informacje i wzorce zachowań.

            > Nie wierzę także w ludzką zdolność myślenia i analizowania.

            I słusznie. Niemniej takowa istnieje i zdaje się rozwijać odkąd oprócz strategii
            walki o istniejące zasoby pojawiła się możliwość ich powiększania.
            • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 23:16
              "Zdaje się" to kluczowe stwierdzenie dla wszystkiego co napisałeś, słusznie bądź niesłusznie. Tak się zdaje.
              • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 25.07.17, 00:08
                spinoff napisał:
                > "Zdaje się" to kluczowe stwierdzenie dla wszystkiego co napisałeś,
                > słusznie bądź niesłusznie. Tak się zdaje.

                I mnie się tak zdaje.

                Dość krótka historia racjonalizmu, poczynając od renesansu, ruchów protestanckich,
                poprzez oświecenie i masonerię do laicyzacji współczesnych państw nie upoważnia
                jeszcze do tezy, że myślenie i działania dla dobra wspólnego dają jakąś przewagę
                ewolucyjną. Niemniej mamy świat wolny od nieustających wojen, klęsk i zarazy.
                Bóg tego nie potrafił zaoferować.
                • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 17.08.17, 12:28
                  Świat wolny od wojen, klęsk i zarazy to dla mnie science-fiction, do tego - jak pisał Lem -bardziej fiction niźli science. Oświecenie skończyło się Oświęcimiem i prawdę mówiąc nie wiem jak możesz dzisiaj na serio wierzyć jeszcze w te pozytywistyczne gusła. Dopatrywanie się jakiejś "przewagi ewolucyjnej" w napuszonej intelektualnej modzie jest zabawne, bo raz, że sytym kotom nic się nie chce poza spaniem, dwa że już nie tylko nam, ale nawet naszym oświeconym plemnikom chce się ino spać,trzy że ludzie o wysokim IQ kiepsko się rozmnażają, a po czwarte tzw. postęp społeczny i bez tego drastycznie spowolnił mechanizm doboru naturalnego, o ile zupełnie go nie zatrzymał, - bo nawet tak już niektórzy głoszą.
                  Mam nieodparte wrażenie, że to co człowiek uznaje za racjonalne, z perspektywy Matki Natury (albo Boga Ojca) jest całkowicie irracjonalne i prowadzi do zagłady.
                  • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 17.08.17, 20:40
                    > Świat wolny od wojen, klęsk i zarazy to dla mnie science-fiction...

                    Dla mnie jednak to bardziej statystyka niż science i niż fiction.

                    > Mam nieodparte wrażenie, że to co człowiek uznaje za racjonalne, z perspektywy Matki Natury
                    > (albo Boga Ojca) jest całkowicie irracjonalne i prowadzi do zagłady.

                    Może Matka Natura i Bóg Ojciec preferują karaluchy?
                    Przecież nawet nie wiemy, co obiecał im Bóg Ojciec.
                    • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 27.08.17, 15:02
                      wariant_b napisał:


                      >
                      > Może Matka Natura i Bóg Ojciec preferują karaluchy?
                      > Przecież nawet nie wiemy, co obiecał im Bóg Ojciec.

                      Aleś wymyślił! Cokolwiek im obiecał to sprawa między nimi.
                      • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 27.08.17, 23:18
                        > Aleś wymyślił! Cokolwiek im obiecał to sprawa między nimi.

                        Jeśli to one przeżyją, a nie my - to również sprawa między nami a Bogiem.
                        Matka Natura przynajmniej jest obiektywna i nic nie obiecuje.
                        • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 28.08.17, 00:48
                          wariant_b napisał:

                          > > Aleś wymyślił! Cokolwiek im obiecał to sprawa między nimi.
                          >
                          > Jeśli to one przeżyją, a nie my - to również sprawa między nami a Bogiem.
                          > Matka Natura przynajmniej jest obiektywna i nic nie obiecuje.

                          E tam. Za bardzo się tymi karaluchami przejmujesz.
                          • wariant_b Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 28.08.17, 22:08
                            > E tam. Za bardzo się tymi karaluchami przejmujesz.

                            W końcu ewolucyjnie stoją na tym samym poziomie, co ludzie.
                            Znaczy istnieją współcześnie. Jakiś powód po temu musiał być.
      • snajper55 Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 14:56
        spinoff napisał:

        > Jako światopogląd ateizm stanowi odmianę bieda-ideologii, czyli ideologii opart
        > ej nie na identyfikacji z konkretną ideą , lecz na jej negacji.

        Ateizm oparty jest na idei nieistnienie boga. Jest to taka sama idea jak idea istnienia boga. A i biedniejsza, ani bogatsza.


        > Tym samym jest to światopogląd tak pojemny, że niemożliwy do opisania - jak dowcipnie
        > zauważył Chesterton: ktoś kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko". To skutkuje labi
        > lnością poglądów, co widać zwłaszcza u naszych polityków, ale inaczej wyglądać
        > nie może, gdy kieruje nami czysty pragmatyzm.

        Wydawało mi się, że ogromną większość naszych polityków wierzy w boga. Czyżbyś był odmiennego zdania?

        > Mnie akurat pragmatyzm wydaje się
        > być cenny, jednak musi zawierać niewielką domieszkę jakiejś idei,dosłownie szc
        > zyptę, w roli wyrazistej przyprawy, która drastyczne wolty uczyni groteskowymi.
        > W ujęciu społecznym ateizm odwołuje się do nauki. I to jest jego najbrzydsza st
        > rona. Podejście naukowe siłą rzeczy musi prowadzić do modelu autorytarnego, pon
        > ieważ nauka nie uznaje pluralizmu (choć były próby zmienienia tego, np. Feyerab
        > end). Nie pamiętam w tej chwili kto, ale jakiś historyk zauważył, że każdy znan
        > y nam totalitaryzm opierał się na fundamentalnych prawach nauki. Trafił w punkt

        Czyżby nie istniały totalitaryzmu oparte na naukach tego czy innego kościoła?

        > I w końcu ateizm jako zwyczajna niewiara

        Nieprawda. Ateizm to wiara w nieistnienie boga. Wiara czasem fanatyczna, czego mamy przykłady na naszym forum.

        S.
        • gr9kh Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 16:16
          snajper55 napisał:

          > Ateizm oparty jest na idei nieistnienie boga.

          Logika nie dowodzi istnienia. Nie istnieje wszystko to, czego istnienia nie dowiedliśmy, bo rozmawiamy o ludzkim obrazie świata.

          > Jest to taka sama idea jak idea istnienia boga.

          Potencjalnie można sobie wyobrazić miliardy istniejących bogów. Czy ateista musi dowodzić ich nieistnienia? :)

          Wystarczy, że nie przyjmuje się za prawdę błędnej logicznie hipotezy o istnieniu jakiegokolwiek boga. Są tacy ludzie. To mniej ważne, jak się ich nazwie, ale oni realnie są. Najprościej nazwać ich ateistami.

          > > I w końcu ateizm jako zwyczajna niewiara
          >
          > Nieprawda. Ateizm to wiara w nieistnienie boga.

          Nieprawda. W nieistnienie ilu bogów trzeba by uwierzyć, według Ciebie, żeby być niewierzącym?

          > Wiara czasem fanatyczna, czego
          > mamy przykłady na naszym forum.

          Wiara może być fanatyczna ale brak wiary nigdy. Fanatyzm (łac. fanaticus, dosł. „zagorzały”, „szalony”) – postawa oraz zjawisko społeczne polegające na silnej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych występujące w połączeniu ze skrajną nietolerancją wobec przedstawicieli odmiennych poglądów.
        • spinoff Re: Ateizm jest czymś, czy jest niczym? 24.07.17, 23:20
          Nie szatkuj moich wypowiedzi. Pisz co myślisz Ty, a nie co myślę ja, bo ja wiem co myślę i nie muszę czytać tego po kilka razy. Zbierz swoje myśli do kupy opublikuj jako zwartą wypowiedź. OK?
Pełna wersja