Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy?

08.10.17, 21:02
"Koran to sprzeczności i nonsensy, podobne zresztą do biblijnych" powiedzial były muzulmanin, obecnie ateista:
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22461241,mam-na-imie-ahmed-nie-wierze-w-boga-boje-sie-ekstremistow.html
Atrakcyjność religii polega chyba głównie na zwolnieniu z myślenia. Myslenie, jak wiadomo, jest trudne i może boleć :)
    • grzeg34 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 10:28
      keekees napisał:

      > "Koran to sprzeczności i nonsensy, podobne zresztą do biblijnych" powiedzial by
      > ły muzulmanin, obecnie ateista:
      > weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22461241,mam-na-imie-ahmed-nie-wierze-w-boga-boje-sie-ekstremistow.html
      > Atrakcyjność religii polega chyba głównie na zwolnieniu z myślenia. Myslenie, j
      > ak wiadomo, jest trudne i może boleć :)

      Niestety zdecydowana większość ludzi ma genetyczne predyspozycje ślepego posłuszeństwa wobec różnego rodzaju autorytetów. Generalnie taka metoda z ekonomicznego punktu widzenia jest opłacalna - można zaoszczędzić dużo czasu potrzebnego do zgłębienia danego problemu. Jednakże jest niebezpieczeństwo, wielu szarlatanów podszywa się płaszczykiem autorytetów, szczególnie wśród kleru...

      pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama
    • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 14:51
      keekees 08.10.17, 21:02

      > Atrakcyjność religii polega chyba głównie na zwolnieniu z myślenia.

      Bracie!, nasza ojczyzna jest w Niebie.

      Daj sobie spokój z roztrząsaniem tajemnic Stwórcy, bo masz za cienki rozum, choć i ja podobnie. Dajmy sobie siana.......

      Pozdr.
      • pocoo Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 15:53
        suender napisał:

        > Daj sobie spokój z roztrząsaniem tajemnic Stwórcy, bo masz za cienki rozum,

        Skąd wiesz?

        > choć i ja podobnie.

        Mierzysz cienki rozum swoim poziomem.

        >Dajmy sobie siana.......

        >
        I wszystko jasne.

        Podaj jeden przykład mądrości boga, która mnie zadziwi.
        • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 20:15
          pocoo 09.10.17, 15:53

          > Podaj jeden przykład mądrości boga, która mnie zadziwi.

          Na mądrość boga nie ma przykładów, ale na mądrość Boga tak:

          Przykładowo, że taką osobę jak POCOO za urągające Jemu komentarze trzyma jeszcze na tym świecie. Robi tak dlatego, gdyż jest napisane:

          " ......Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?" A on im odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie ..."

          Pozdr.

          "A nasza ojczyzna jest w Niebie."
          • wariant_b Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 21:44
            > "... a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie ..."

            I jakąż to mądrość odnajdujesz w słowach faceta, który nigdy nie miał nic wspólnego z rolnictwem?
          • pocoo Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 10.10.17, 08:14
            suender napisał:

            > Na mądrość boga nie ma przykładów, ale na mądrość Boga tak:
            >
            Którego boga? Czy napiszesz Bóg Zeus? Bóg Wisznu? Bóg Allah?

            > Przykładowo, że taką osobę jak POCOO za urągające Jemu komentarze trzyma jeszcz
            > e na tym świecie. Robi tak dlatego, gdyż jest napisane:

            Znów napisano.Rozumu swojego nie masz? No tak.Masz cienki.Rozumiem.
            >
            > " ......Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?" A on i
            > m odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Po
            > zwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie n
            > ajpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie ..."

            >
            Mądre to, nie przymierzając ,jak twoje własne.Każdy rolnik taką mądrość wyśmieje.
      • jotkajot49 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 17:27
        >Dajmy sobie siana.......

        W drugim żłobie masz owies.
        • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 20:01
          jotkajot49 09.10.17, 17:27

          > W drugim żłobie masz owies.

          A w trzecim masz sieczkę.

          Pozdr.
          • pocoo Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 20:06
            suender napisał:

            > A w trzecim masz sieczkę.
            >
            Cóż za znajomość tematu.
            A jaka merytoryczna rozmowa.
            Jestem pełna podziwu.
          • jotkajot49 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 09.10.17, 20:58
            Ooo! Fredro o trzecim nie wspomina...
            • dunajec1 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 10.10.17, 02:08
              "Osiolkowi w zloby dano
              w jednym owies w drugim siano
              .....i to pachnie i to neci...
              .....i oslina posrod jadla z glodu padla..."
              • pocoo Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 10.10.17, 08:17
                dunajec1 napisał:

                > .....i oslina posrod jadla z glodu padla..."

                On nie padnie, gdyż jest samożywny jak glon.
    • vacia Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 31.10.17, 11:51
      Wielu intelektualistów, naukowców wierzy w Boga i szanuje Biblię, twoja teza jest całkowicie błędna, wszystko można napisać , kłamstwo też łatwo się pisze, a tak naprawdę nie ma wiary w Boga i lektury Biblii bez myślenia i to jest prawdopodobnie przyczyną że ludziom się nie chce. Myślenie faktycznie to wysiłek.
      • snajper55 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 31.10.17, 15:11
        vacia napisała:

        > Wielu intelektualistów, naukowców wierzy w Boga i szanuje Biblię, twoja teza je
        > st całkowicie błędna, wszystko można napisać , kłamstwo też łatwo się pisze, a
        > tak naprawdę nie ma wiary w Boga i lektury Biblii bez myślenia i to jest prawdo
        > podobnie przyczyną że ludziom się nie chce. Myślenie faktycznie to wysiłek.

        Wielu intelektualistów, naukowców nie wierzy w boga, wielu wierzy w różnych innych bogów.
        wszystko można napisać, kłamstwo że jakiś bóg istnieje pisze się bardzo łatwo. Myślenie to faktycznie dla wielu wysiłek, dlatego bezmyślnie klepią formułki o istnieniu boga, które im w dzieciństwie wciśnięto do głów.

        S.
        • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 31.10.17, 20:53
          snajper55 31.10.17, 15:11

          > bezmyślnie klepią formułki o istnieniu boga, które im w dzieciństwie wciśnięto do głów.

          - Poważnie tak nisko oceniasz intelekt wierzących?

          - Wiesz przecież, że w sprawach transcendencji można wyrażać różne opinie, ale ich dowód leży poza zasięgiem opiniodawców. Coś co jest, to jest, to czego nie ma tego nie ma! Na nic się więc zdaje upieranie się przy swoim w tej materii. Ja czekam na weryfikację wszystkich takich tez, nawet i moich. Taka weryfikacja będzie zrobiona moim zdaniem w swoim czasie i swoim miejscu. Ty zaś chyba uważasz, że nigdy. Masz jakieś inne interesujące przemyślenia?

          Pozdr.
          • snajper55 Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 31.10.17, 23:00
            suender napisał:

            > snajper55 31.10.17, 15:11
            >
            > > bezmyślnie klepią formułki o istnieniu boga, które im w dzieciństwie wciś
            > nięto do głów.
            >
            > - Poważnie tak nisko oceniasz intelekt wierzących?

            Każdy jest wierzący. Na przykład w zamach smoleński albo w lądowanie ludzi na Księżycu. Wierzymy w miliony rzeczy. A intelekt? Jak można oceniać intelekt ludzi wierzących w jasnowidzów, wróżki, irydologię czy homeopatię?

            > - Wiesz przecież, że w sprawach transcendencji można wyrażać różne opinie, ale
            > ich dowód leży poza zasięgiem opiniodawców.

            Dowód większości naszych twierdzeń leży poza naszym zasięgiem. Czy udowodnisz, że Słońce jest gorące a twoja żona jest ci wierna? Jednak nie znaczy to, że nie należy dokonywać selekcji twierdzeń i niektóre z nich odrzucać. Na przykład te, które są sprzeczne z tezami uznawanymi przez nas za prawdziwe. Poza tym brzytwa Ockhama jest bardzo przydatnym narzędziem.

            S.
            • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 01.11.17, 17:11
              snajper55 31.10.17, 23:00

              > Poza tym brzytwa Ockhama jest bardzo przydatnym narzędziem.

              Dla mnie wymiana postów z Tobą jest mało wartościowa. Dlaczego? Bo wiem, że w sprawach nauki i techniki mamy bardzo zbliżone poglądy. Natomiast w sprawach konfesyjnych różnimy się bardzo, a w nich nie sprawdza się owa brzytwa, która zresztą jest na min. 100 różnych sposobów interpretowana i zwyczajnie przereklamowana.

              pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama
              Życzę dobrej nocy .....
          • wariant_b Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 31.10.17, 23:02
            suender napisał:
            >> bezmyślnie klepią formułki o istnieniu boga, które im w dzieciństwie wciśnięto do głów.
            > - Poważnie tak nisko oceniasz intelekt wierzących?

            A co to ma wspólnego z intelektem?
            Mówisz i piszesz po polsku, bo tak cię w dzieciństwie nauczyli.
            Klepiesz formułki o katolickiej Bozi, bo takie ci wciśnięto do głowy.
            Czy intelekt pozwala i nakazuje ci, by wymyślić własny język i swojego boga?

            > Ja czekam na weryfikację wszystkich takich tez, nawet i moich.

            A po co czekasz?
            Jeśli intelekt ci na to pozwala, to weryfikuj już teraz.
            Potem będzie za późno.
            • pocoo Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 01.11.17, 09:26
              wariant_b napisał:

              > Potem będzie za późno.

              A potem powiedzą, że nawrócił się na "łożu śmierci".
            • suender Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 01.11.17, 20:16
              wariant_b 31.10.17, 23:02

              > Jeśli intelekt ci na to pozwala, to weryfikuj już teraz.

              Moją weryfikację już zakończyłem (nie potrafię iść dalej) i jestem w rozterce i ma 50% na 50%.
              Ostateczne wyjaśnienie dane mi będzie po drugiej stronie życia. Dane mi będzie, nie że ja sam tej weryfikacji dokonam.

              "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło."

              Z niecierpliwością czekam na zaskoczenie związane z tym: na ile się myliłem?

              > Potem będzie za późno.

              Nie będzie za późno, bo dusza człowieka jest wieczna. Ta wiedza nie wynika u mnie tylko z religii, - co z rozumowania. Nawet gdybym nie znał żadnej religii to o istnieniu nieśmiertelnej duszy byłbym przekonany w dorosłym życiu od zawsze!

              Pozdr.

              "Niech imię Pana będzie wysławiane na wieki !!"
              • wariant_b Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 01.11.17, 23:18
                suender napisał:
                > Z niecierpliwością czekam na zaskoczenie związane z tym: na ile się myliłem?

                Zaskoczenia nie będzie.
                Dusze nie mają mózgów.
    • katrina_bush dajmy na to przedsiebiorstwo "katolicyzm" i... 01.11.17, 02:55
      Dajmy na to przedsiebiorstwo "katolicyzm" i marketing tej firmy.

      Marketing typu: nauczanie o tzw. Bogu, ktory zeslal na czlowieka cierpienie i wszelakie choroby za nieposluszenstwo, nastepnie Bog zaplodnil swoja wlasna Matke, potem zszedl na ziemie, by zlozyc siebie w krwawej przeblagalnej ofierze, aby siebie samego przeblagac.

      A wszystko w imieniu mamony, by golic naiwne owieczki z kasy.

      Czy normalny czlowiek taki produkt kupi ?! Nie.
    • spinoff Re: Koran i biblia - sprzeczności i nonsensy? 13.11.17, 11:48
      Ciekawy tekst, z jednej strony groteskowy, z drugiej smutny, a pod koniec ponury jak twarz Błaszczaka. Ale w tym pseudo-wywiadzie nie chodzi przecież ani o Biblię, ani o Koran, ani o przemyślenia jakiegoś anonimowego Egipcjanina, bo one są - oględnie mówiąc - miałkie. Więc nie wiem kto tu kogo "zwalnia z myślenia". Na moje oko to jest o świecie utraconych tożsamości, które zastępuje skrajny subiektywizm: muzułmanin emigrant z Polski rozmawia z egipskim ateistą, który z kolei osiadł w Polsce, państwie wyznaniowym zdaniem naszych ateistów, gładko wszedł w rolę "prawdziwego Polaka" i występuje jako MY. Podejrzewam, że ten Sinuhe w ogóle nie istnieje, ale mniejsza z tym i tak warto przeczytać.
Pełna wersja