Prywatna kasa księdza.

10.10.17, 20:58
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22492041,ksiadz-z-trojmiasta-okradziony-z-jego-prywatnego-konta-zniknely.html#BoxNewsImg&a=167&c=96 //
    • asia-loi Re: Prywatna kasa księdza. 10.10.17, 22:07
      lumpior napisał:
      • asia-loi Re: Głódź i inni też się dziwią 10.10.17, 22:14
        wiadomosci.wp.pl/kradziez-2-mln-z-konta-ksiedza-w-tej-sprawie-dziwi-tylko-jedno-skad-je-mial-6175304271280257a
      • pocoo Re: Prywatna kasa księdza. 10.10.17, 23:35
        A kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera.
    • neverending.strike Re: Prywatna kasa księdza. 05.01.18, 00:42
      Agenci ubezpieczeniowi podobno sporo zarabiają, mają wynagrodzenie prowizyjne, a ci od sprzedaży polis na szczęśliwe życie po śmierci nawet podatków nie muszą płacić.
    • arnoldzik89 Re: Prywatna kasa księdza. 19.02.18, 11:45
      W Boga wieże ale w księdza nie...
    • tade-k53 Re: Prywatna kasa księdza. 21.02.18, 23:43
      Kto do kościoła chodzi sam sobie szkodzi. Traci czas, pieniądze i życie wieczne.
      Kto się chce zbawić, musi sam starać się o zbawienie, bo posoborowy Kościół nie jest katolicki.!
      Niebo czy piekło?
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • pocoo Re: Prywatna kasa księdza. 22.02.18, 07:42
        A mi się nie chce.
        • tade-k53 Re: Prywatna kasa księdza. 22.02.18, 18:04
          Tylko szaleniec idzie dobrowolnie do piekła.
          • pocoo Re: Prywatna kasa księdza. 22.02.18, 20:00
            tade-k53 napisał:

            > Tylko szaleniec idzie dobrowolnie do piekła.

            Jestem szalona , mówię ci.Chciałbyś odrobinę ziemskiego szaleństwa z woli boga? Zapraszam.
            • tade-k53 Re: Prywatna kasa księdza. 22.02.18, 23:40
              Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka - jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk. Są męki dla dusz poszczególne, które są mękami zmysłów: każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest.
              Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. (Dz. 741).
Pełna wersja