Rechot - duch zbiorowy

03.05.18, 17:49
Może ten temat nadaje się bardziej na "Społeczeństwo", ale ja jestem przywiązana do tego forum. Chodzi o to, że zanika ludzka wrażliwość. Ciężko już rozróżnić, co jest ważne, a co nie. Tyle się dookoła dzieje... Tyle się komentuje: zagiętą spódnicę, tragedię uchodźców, źle zrobiony botoks, zdradę stanu, jazdę celebryty po pijanemu, roszczenia niepełnosprawnych.
Itp.
Wszystko jest wymieszane. Nie nadążamy za tym, więc pozostaje nerwowy śmiech. Grunt, to zrobić ze wszystkiego i ze wszystkich tak zwaną bekę. Obśmiać. Wydrwić. Wygryźć. Bo kto jak nie cynik zasługuje na największe uznanie. To jest nerwowy śmiech. Ludzkość boi się samej siebie. Kiedyś bała się zwierzchników, w tej chwili oni są obiektem drwin. Kogo więc się bać?
    • tade-k53 Re: Rechot - duch zbiorowy 03.05.18, 20:20
      Życie to nie bajka ale walka o zbawienie duszy. Gdy nie ma już Kościoła wojującego z piekłem i herezjami, każdy musi starać się sam o zbawienie, bo niebo to nie to samo co piekło, do którego ludzie wpadają jak deszcz.
      Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło.
      Nie dbasz o zbawienie duszy?
      tradycja2012.blogspot.com/
      • dunajec1 Re: Rechot - duch zbiorowy 03.05.18, 22:07
        Wawrzanko, dowiedzialas sie kogo masz sie bac?
        Tadziu wie, on rozmawia z Bogiem i to czesto, tak ze sluchaj sie jego.
        • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 03.05.18, 22:15
          dunajec1 napisał:

          > Wawrzanko, dowiedzialas sie kogo masz sie bac?

          Tadzia!
      • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 03.05.18, 22:16
        tade-k53 napisał:

        > Życie to nie bajka

        Niestety, nie zgadzam się. Życie to wspaniała bajka, uwielbiam ją.
        • tade-k53 Re: Rechot - duch zbiorowy 03.05.18, 22:37
          Gdy jednak przyjdzie straszliwy dzień gniewu Bożego:
          "Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!" Łk 23:30
          • snajper55 Re: Rechot - duch zbiorowy 08.05.18, 14:12
            tade-k53 napisał:

            > Gdy jednak przyjdzie straszliwy dzień gniewu Bożego:
            > "Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!"
            > Łk 23:30

            Ale który bóg będzie się tak gniewać? Ra spali nas promieniami za to, że nie oddawaliśmy mu należnej czci? A może Ometeotl zagniewany, że nie składaliśmy mu ofiar z ludzi?

            S.
      • feelek Re: Rechot - duch zbiorowy 14.09.18, 14:03
        "Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło."

        może jednak pomyśl o teraźniejszości?

        pomyśl przed samą śmiercią (jak dasz radę):
        1. co zrobiłem:
        1.1: szkoła, wykształcenie, praca,
        1.2: wywalczone rzeczy typu: wolność dla kanarków..., zbudowane ścieżki rowerowe, ...,
        1.3: przeczytane książki ("Przygody dobrego wojaka Szwejka...", Ephraim Kishon: "W tył zwrot...", Czechow: whatever), obejrzane filmy ("Taksówkarz", "Amelia"), koncerty (L. Cohen, 1984),
        1.4: zobaczone miejsca (miasta, góry, wodospady...)],
        2. jak potraktowałem bliskich (rodzice, dzieci, mężowie, żony, wnuki, krewni...)
        3. najb. emocjonujące momenty życia (... Domarski strzela Angolom na Wembley, 1973; Lechu na bramie mówi: "mamy wolne, niezależne, samorządne... 1980"),
        4. jak potraktowałem gościa przy furtce gdy zapytał: "czy nie mam dla niego jakiej pracy"

        PS. życzę, aby pkt.3 to nie było jak w komiksie Mleczki: "...1958: wpisał mi się długopis...1963: gołąb narobił mi na kołnierzyk...1978: ... tonąłem, jak zwykle w takim momencie przed oczyma stanęły mi najb. dramatyczne momenty życia..."
        • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 14.09.18, 19:45
          Felek! Jak miło, że wróciłeś :)
          • feelek Re: Rechot - duch zbiorowy 15.09.18, 23:17
            no mi również...
            ;)

            PS.tylko dlaczemu tu tak trudno na fr trafić: nie ma go na liście ogólnej forów, iść trzeba poprzez jakieś opłotki?
            • mary_lu Re: Rechot - duch zbiorowy 21.09.18, 13:22
              ....
        • suender ...... teraźniejszość nie istnieje! 22.09.18, 13:35
          feelek 14.09.18, 14:03

          > może jednak pomyśl o teraźniejszości?

          Teraźniejszość ma przedział czasowy zerowy.
          Z tego prostego powodu: teraźniejszość nie istnieje!

          Dzięki za uwagę .......
          • pocoo Re: ...... teraźniejszość nie istnieje! 22.09.18, 14:12
            suender napisał:

            > Teraźniejszość ma przedział czasowy zerowy.
            > Z tego prostego powodu: teraźniejszość nie istnieje!
            >
            Chociażby dlatego, że czasu nie można zatrzymać.
            Potocznie , czasem teraźniejszym określamy czynność wykonywaną w danej chwili.
            Pisałam, PISZĘ, będę pisała. Podstawówka. I co w tym takiego wyjątkowego?
    • snajper55 Re: Rechot - duch zbiorowy 08.05.18, 14:08
      wawrzanka napisała:

      > Może ten temat nadaje się bardziej na "Społeczeństwo", ale ja jestem przywiązan
      > a do tego forum. Chodzi o to, że zanika ludzka wrażliwość. Ciężko już rozróżnić
      > , co jest ważne, a co nie. Tyle się dookoła dzieje... Tyle się komentuje: zagię
      > tą spódnicę, tragedię uchodźców, źle zrobiony botoks, zdradę stanu, jazdę celeb
      > ryty po pijanemu, roszczenia niepełnosprawnych.
      > Itp.
      > Wszystko jest wymieszane. Nie nadążamy za tym, więc pozostaje nerwowy śmiech. G
      > runt, to zrobić ze wszystkiego i ze wszystkich tak zwaną bekę. Obśmiać. Wydrwić
      > . Wygryźć. Bo kto jak nie cynik zasługuje na największe uznanie. To jest nerwow
      > y śmiech. Ludzkość boi się samej siebie. Kiedyś bała się zwierzchników, w tej c
      > hwili oni są obiektem drwin. Kogo więc się bać?

      Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?

      S.
      • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 09.05.18, 16:56
        snajper55 napisał:

        > Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?
        >
        > S.
        Powrót do korzeni.
      • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 11.05.18, 22:53
        snajper55 napisał:

        > Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?

        Chaos. Każdemu się wydaje, że żyje w wyjątkowych czasach. My żyjemy w wyjątkowo wyjątkowych. Bo równolegle do naturalnego postępu, do którego nasze geny są przyzwyczajone, nastąpił postęp niestandardowy. Dziwaczny. Nieznany. To galopujący postęp komunikacji. Nigdy nie było tak, że każdy może publicznie pokazać/napisać wszystko, mogąc liczyć na natychmiastowy feedback. Dla pokolenia, które nie zna innego życia nie ma autorytetów. Jest chaos.
        • suender Re: Rechot - duch zbiorowy 12.05.18, 17:29
          wawrzanka 11.05.18, 22:53

          > Chaos.

          Tak po prawdzie świecki człowiek do końca sam nie wie na jakich zasadach przebiega tzw. DZIEJSTWO na tym świcie.
          Jest wiele prądów naukowo-filozoficznych dot. tej sprawy, - ale to tylko taka dygresja ogólna.

          Ale co do autorytetów, to pojedynczy ludzie zawsze jakieś mieli, mają i będą mieli. Fakt, tych autorytetów tylko niebezpiecznie przybywa, a każdy z obecnych autorytetów ma coraz mniejsze grono zwolenników. Na to się składa łatwa dostępność do wiedzy powierzchownej, popularyzowanej w mediach wszelakich, których ilość jest już tak ogromna, że nie jest do "połknięcia" nawet w 1% przez zwykłego zjadacza chleba. Wiedza z nieco wyższej półki jest też w necie na stronach popularnonaukowych (i stricte naukowych) też w miarę dostępna, ale faktycznie nie dostępna dla większości populacji, bo zdecydowana jej większość jest zbyt leniwa, by .......... się uczyć i zdawać sobie trud nawet czytania, nie mówiąc o dogłębnym przemyśleniu czytanych treści.
          To wszystko, ta ogromna różnorodność postaw ludzkich, niesamowita liczność "rozdrobnionych autorytetów", sprawia istotnie wrażenie CHAOSU, - ale CHAOSEM faktycznie nie jest.

          > My żyjemy w (czasach) wyjątkowo wyjątkowych.

          To nie jest prawdą, bo żyjemy w czasach po prostu innych niż nasi poprzednicy (inne twierdzenie jest pychą współczesnych!).
          Ta inność jest oczywiście w inny sposób złożona niż była przed wiekami, - ale złożona była zawsze.

          > Nigdy nie było tak, że każdy może publicznie pokazać/napisać wszystko, mogąc liczyć na natychmiastowy feedback.

          Feedback(i) istniały też za czasów piramid, tylko nie były tak liczne. Ale cóż, obecna ogromna liczność tych reakcji wcale jednak nie za bardzo wpływa na poziom owych odpowiedzi, tylko tworzy szumiące morze, trudne do ogarnięcia dla adresata.
          Za 100 lat w tym temacie będą się zanurzać nasi następcy, a i tak nie wiele popchną rzecz do przodu.

          Pozdr.
      • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 12.05.18, 18:49
        snajper55: „Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?”
        Pluralizm światopoglądowy.
        • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 12.05.18, 21:06
          ur-nammu napisał:

          > snajper55: „Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?”
          > Pluralizm światopoglądowy.

          Na czele jest konsumpcjonizm. Światopogląd, religia, lub jakiekolwiek ideały, to niepotrzebne zawracanie głowy.Są, bo są.
          • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 12.05.18, 23:59
            snajper55: „Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?”
            ur-nammu: Pluralizm światopoglądowy.
            pocoo: „Powrót do korzeni.
            pocoo: „Na czele jest konsumpcjonizm. Światopogląd, religia, lub jakiekolwiek ideały, to niepotrzebne zawracanie głowy.Są, bo są.”

            Na jedno pytanie udzieliłaś dwóch różnych odpowiedzi, w dodatku takich, które się nie pokrywają.
            Po pierwsze – konsumpcjonizm (czyli nadmierne przywiązywanie wagi do zdobywania dóbr materialnych) nie jest powrotem do korzeni.
            Po drugie – konsumpcjonizm jest pojęciem przynależącym do innej kategorii niż autorytet (czyli władza akceptowana przez podległych jako prawomocna, nie narzucona) i pluralizm (czyli stan, w którym różne grupy kulturowe mają równy status społeczny i żadna z grup nie ma monopolu na słuszność, a autorytety muszą konkurować z innymi źródłami prawomocności). Nawet jeśli uważasz, że ideały to „niepotrzebne zawracanie głowy”, to warto pamiętać, iż inni nie muszą podzielać tego poglądu i mogą zajmować w tej kwestii odmienne stanowisko. A sam konsumpcjonizm jest dopiero jakimś dalekim następstwem pluralizacji życia społecznego.
            • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 13.05.18, 17:25
              ur-nammu napisał:

              > Na jedno pytanie udzieliłaś dwóch różnych odpowiedzi, w dodatku takich, które s
              > ię nie pokrywają.

              Dwie różne odpowiedzi w dwóch postach.Dziwne?
              Powrót do korzeni skojarzył mi się z jaskiniowcami.
              Dziwne? Dlaczego mnie to nie dziwi?
              Konsumpcjonizm rozbierasz na części i wychodzi to tobie bokiem.Przynajmniej w moich oczach.
              • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 13.05.18, 21:55
                ur-nammu: „Na jedno pytanie udzieliłaś dwóch różnych odpowiedzi, w dodatku takich, które się nie pokrywają.”
                pocoo: „Dwie różne odpowiedzi w dwóch postach.Dziwne?
                Nie tyle dziwne, ile kompromitujące, w każdym razie dla każdego, kto ma względnie poukładane w głowie. Dobrze, że w kilku postach nie pisałaś na przykład o tym, co jest stolicą Polski, bo mogłoby to stanowić zagrożenie dla obecnej pozycji Warszawy.

                pocoo: „Powrót do korzeni skojarzył mi się z jaskiniowcami.”
                Oczywiście, a jaskiniowcy, jak wszyscy wiemy, słynęli z konsumpcjonizmu, który był twoim innym skojarzeniem w tej samej kwestii.

                pocoo: „Dziwne? Dlaczego mnie to nie dziwi?”
                W niektórych kwestiach poziom zdziwienia bywa proporcjonalny do poziomu oleju w głowie.

                pocoo: „Konsumpcjonizm rozbierasz na części i wychodzi to tobie bokiem.Przynajmniej w moich oczach.”
                Analizuję zjawiska, bo umiem. Ty nie umiesz i nigdy umieć nie będziesz. A twoja ocena moich wypowiedzi jest mi zupełnie obojętna.
                • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 07:58
                  ur-nammu napisał:

                  > pocoo: „Dziwne? Dlaczego mnie to nie dziwi?”
                  > W niektórych kwestiach poziom zdziwienia bywa proporcjonalny do poziomu oleju w
                  > głowie.
                  >
                  > pocoo: „Konsumpcjonizm rozbierasz na części i wychodzi to tobie bokiem.Przyn
                  > ajmniej w moich oczach.”

                  > Analizuję zjawiska, bo umiem. Ty nie umiesz i nigdy umieć nie będziesz. A twoja
                  > ocena moich wypowiedzi jest mi zupełnie obojętna.

                  Zarówno te, jak i inne wypowiedzi , świadczą o twojej nieprzeciętnej inteligencji i kulturze.
                  • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 12:08
                    pocoo: „Zarówno te, jak i inne wypowiedzi , świadczą o twojej nieprzeciętnej inteligencji i kulturze.”
                    Ty się lepiej zastanów, o czym świadczą twoje wypowiedzi. A od moich się odczep, bo nawet nie masz czym ich ocenić.
                    Na neutralny wpis dostałaś neutralną odpowiedź. Gdy zamiast merytorycznej odpowiedzi posłużyłaś się argumentacją ad personam („Dziwne? Dlaczego mnie to nie dziwi?”, „wychodzi to tobie bokiem”), dostałaś odpowiedź w takiej samej konwencji. Gdy wzmocniłaś atak personalny na mnie epitetem, zostałaś potraktowana w taki sam sposób.
                    Daruj sobie teraz to chlipanie, bo to, z czym do mnie przyszłaś, do ciebie wróciło.
                    • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 19:24
                      ur-nammu napisał:

                      > Daruj sobie teraz to chlipanie, bo to, z czym do mnie przyszłaś, do ciebie w
                      > róciło.

                      Przepraszam za "chama".Teraz wiem, że jesteś książkowym przykładem psychopaty. Obiecywałam tobie wiele razy, że będę twoje wypowiedzi omijała z daleka.Miałam złudną nadzieję, że kiedyś wydoroślejesz. No cóż.Nadzieję zawsze warto mieć.Zmieniasz nick i dalej jazda.
                      • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 19:49
                        pocoo: „Przepraszam za "chama".”
                        Wsadź sobie takie przeprosiny w dupsko (to ostatnie to twoje własne określenie).

                        pocoo: „Teraz wiem, że jesteś książkowym przykładem psychopaty.”
                        A ty klasycznym przykładem miernoty, zdecydowanie „bezksiążkowej”. I nie używaj słów, których znaczenia nie znasz, bo jeszcze bardziej się ośmieszasz.

                        pocoo: „Miałam złudną nadzieję, że kiedyś wydoroślejesz.”
                        Trudny proces doroślenia zacznij od siebie. Warto!

                        pocoo: „Zmieniasz nick i dalej jazda.”
                        Jeśli chcesz w ten sposób wyrazić coś konkretnego, to napisz to jasno i wyraźnie, a nie rzucaj czczych oskarżeń, bo tak czynią tchórze. Chyba właśnie została odkryta twoja kolejna „urocza” cecha.
                        • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 20:29
                          ur-nammu napisał:

                          > pocoo: „Przepraszam za "chama".”
                          > Wsadź sobie takie przeprosiny w dupsko (to ostatnie to twoje własne określenie)

                          Już wsadziłam.
                          • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 20:42
                            Wchodzę sprawdzić co nowego w moim wątku a tu dupsko i przeprosiny. Czyli standardzik.
                            • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 21:50
                              wawrzanka napisała:

                              > Wchodzę sprawdzić co nowego w moim wątku a tu dupsko i przeprosiny. Czyli stand
                              > ardzik.

                              Rechot zbiorowy?
                          • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 21:33
                            pocoo: „Zmieniasz nick i dalej jazda.
                            ur-nammu: „Jeśli chcesz w ten sposób wyrazić coś konkretnego, to napisz to jasno i wyraźnie, a nie rzucaj czczych oskarżeń, bo tak czynią tchórze. Chyba właśnie została odkryta twoja kolejna „urocza” cecha.”
                            Nie udzieliwszy odpowiedzi na pytanie o podstawę skierowanego do mnie zarzutu („Zmieniasz nick”), potwierdzasz, że pomówiłaś mnie o coś, czego nie potrafisz wykazać.
                            • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 21:54
                              ur-nammu napisał:
                              > Chyba właśnie została odkryta twoja kolejna „urocza” cecha.”

                              "No i gitara".
                              • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 16.05.18, 22:11
                                Brzydzę się ludźmi zakłamanymi, którzy pomawiają innych, nie umiejąc uzasadnić swoich twierdzeń, a w kontekście powyższej wymiany zdań widać, że pomawianie innych przynależy do twojego repertuaru. Spadaj i nigdy się już do mnie nie odzywaj.
                                • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 17.05.18, 07:40
                                  ur-nammu napisał:

                                  > Brzydzę się ludźmi zakłamanymi, którzy pomawiają innych, nie umiejąc uzasadnić
                                  > swoich twierdzeń, a w kontekście powyższej wymiany zdań widać, że pomawianie in
                                  > nych przynależy do twojego repertuaru.

                                  Ty dobrze wiesz...

                                  Spadaj i nigdy się już do mnie nie odzyw
                                  > aj.
                                  Cala przyjemność po mojej stronie .
            • wariant_b Re: Rechot - duch zbiorowy 13.05.18, 23:06
              ur-nammu napisał:
              > Na jedno pytanie udzieliłaś dwóch różnych odpowiedzi, w dodatku takich,
              > które się nie pokrywają.

              Czemu tak uważasz - religie i ich bogowie od zawsze sankcjonowały
              podziały społeczne i różny status społeczny i materialny.
              To, że pozostali wierni byli coraz ubożsi względem władców i kapłanów,
              nie wykluczało konsumpcjonizmu jako motywu działania.
              Wprawdzie bóg był w Niebie, ale dobra "do podziału" były na Ziemi.
            • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 00:25
              ur-nammu napisał:

              > Nawet jeśli uważasz, że ideały to „niepotrzebne zawracanie głowy”, to warto pamiętać, iż inni nie muszą podzielać tego poglądu

              To się rozumie samo przez się. Ja tego poglądu nie podzielam, ale pocoo może pisać co jej ślina na język - tfu! - palce na klawiaturę przyniosą. I o tym właśnie jest ten wątek: każdy może napisać wszystko. W cenie jest też mierzenie poczucia humoru cynizmem. Wypada nie mieć ideałów. Popularne jest takie stanowisko: "wszystko to o kant d. potłuc, hihihi hahaha uuuu"

              Pocoo jest więc bardzo nowoczesna. Mnie wszechobecny cynizm w mediach i na forach już kręci. Ileż można wszystko naokoło wykpiwać? Do oporu, ale jest tego tyle, że to już nic nie wnosi i dobrze bawi się głównie ten, kto pisze. Generalnie o to chodzi, ale miło, że można czasem poczytać rozbudowane i przemyślane wypowiedzi - zarówno wierzących jak i niewierzących. Dzięki temu wymieniamy się myślami, a nie uwagami.
              • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 11:33
                wawrzanka: „I o tym właśnie jest ten wątek: każdy może napisać wszystko.”
                Masz rację, ale taka jest cena upowszechnienia dostępu do publicznego wyrażania swoich myśli. Zdarzają się, niestety, indywidua, u których potrzeba zamanifestowania swojej obecności w przestrzeni publicznej jest odwrotnie proporcjonalna do realnych możliwości stworzenia sensownej wypowiedzi. Im mniej takie osoby mają do powiedzenia, tym intensywniej i wrzaskliwiej się udzielają. Mimo to uważam, że upowszechnienie dostępu do publicznego wyrażania swoich myśli jest zjawiskiem pozytywnym, ponieważ może się ono przyczyniać do zwiększenia pluralizmu światopoglądowego pozwalającego na przełamywanie nieracjonalnych ograniczeń.

                wawrzanka: „… miło, że można czasem poczytać rozbudowane i przemyślane wypowiedzi - zarówno wierzących jak i niewierzących. Dzięki temu wymieniamy się myślami, a nie uwagami.”
                W pełni się z Tobą zgadzam; szkoda tylko, że na forach o przemyślane wypowiedzi nie jest łatwo i że z zamieszczanymi wypowiedziami bywa jak z pieniądzem, o którym się mówi, że gorszy wypiera lepszy.
                • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 14:39
                  ur-nammu napisał:

                  >Zdarzają się, niestety, indywidua, u których potrzeba zamanifest
                  > owania swojej obecności w przestrzeni publicznej jest odwrotnie proporcjonalna
                  > do realnych możliwości stworzenia sensownej wypowiedzi. Im mniej takie osoby ma
                  > ją do powiedzenia, tym intensywniej i wrzaskliwiej się udzielają.

                  Nie "zdarzają się". W przestrzeni publicznej - tak samo w życiu - takich jednostek jest najwięcej i właśnie ich nieograniczony dostęp do przestrzeni publicznej obnażył ich potęgę. Akurat nie mam tu na myśli pocoo, to bardzo inteligentna osoba, tylko jej lata... sześćdziesiątką. Dlatego proponuję przyzwyczaić się do jej sposobu wyrażania opinii: ignorować to, co irytujące i zauważać to, co wartościowe.
                  • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 15:53
                    wawrzanka: „Nie "zdarzają się". W przestrzeni publicznej - tak samo w życiu - takich jednostek jest najwięcej i właśnie ich nieograniczony dostęp do przestrzeni publicznej obnażył ich potęgę.”
                    Żeby stwierdzić, że takich jednostek jest rzeczywiście najwięcej, trzeba by przeprowadzić badania statystyczne. Ja nie znam takich badań, więc pozostanę przy ostrożnym „zdarzają się”.

                    wawrzanka: „pocoo, to bardzo inteligentna osoba”
                    Mam zdecydowanie odmienne zdanie w kwestii jej inteligencji.

                    wawrzanka: „Dlatego proponuję przyzwyczaić się do jej sposobu wyrażania opinii: ignorować to, co irytujące i zauważać to, co wartościowe.”
                    Nie zamierzam się przyzwyczajać do sposobu wyrażania opinii u osoby, którą uważam za głupią i prostacką – nie jest mi to do niczego potrzebne. Ja od dawna całkowicie ignoruję pocoo, bo jej wypowiedzi uważam za bezwartościowe, a zareagowałem dopiero wówczas, gdy ona sama mnie zaczepiła.
        • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 14.05.18, 08:21
          ur-nammu napisał:
          > Pluralizm światopoglądowy.

          W myśl przeze mnie pojętego "pluralizmu światopoglądowego" jesteś chamem, ale o tym już pisałam i "dyskusja" z tobą, lata mi sześćdziesiątką koło dupska.
          • ur-nammu Re: Rechot - duch zbiorowy 14.05.18, 12:34
            pocoo: „W myśl przeze mnie pojętego "pluralizmu światopoglądowego" jesteś chamem, ale o tym już pisałam i "dyskusja" z tobą, lata mi sześćdziesiątką koło dupska.”
            Masz mentalność przekupy – wrzaskliwej, prostackiej, głupiej. I to na każdym kroku z ciebie wyłazi.
            Adieu!
            • wariant_b Re: Rechot - duch zbiorowy 14.05.18, 19:44
              > Masz mentalność przekupy – wrzaskliwej, prostackiej, głupiej.

              Czy określenie: jesteś szczera i bezpośrednia
              nie brzmiałoby lepiej?
              • jeepwdyzlu Re: Rechot - duch zbiorowy 10.09.18, 15:34
                > Masz mentalność przekupy – wrzaskliwej, prostackiej, głupiej.

                Czy określenie: jesteś szczera i bezpośrednia
                nie brzmiałoby lepiej?
                -----
                Może brzmiało by lepiej
                ale celna definicja urnammu była precyzyjniejsza...
                • pocoo Re: Rechot - duch zbiorowy 10.09.18, 23:54
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Może brzmiało by lepiej
                  > ale celna definicja urnammu była precyzyjniejsza...
                  >
                  Z tą celnością różnie bywa.Ta "celna definicja" jest takiego niskiego lotu, że nie trafiła nawet w moja piętę.
      • pandaber Re: Rechot - duch zbiorowy 13.05.18, 18:34
        snajper55 napisał:

        > Kiedyś ludzie mieli autorytety. Co mają dziś?
        >
        > S.

        A cóż to takiego ten autorytet?
        • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 14.05.18, 18:09
          pandaber napisał(a):

          > A cóż to takiego ten autorytet?

          Świetne pytanie. Dla mnie autorytet to ktoś, kogo chcę naśladować. Mam kilka takich postaci z książek i filmów. To fikcja. Postacie stworzone, by można było się z nimi identyfikować i dążyć do tego, by być/mieć. Tak jak oni. Po co? Chyba dla przyjemności czerpania z tego źródła. Wiem, że sama jestem autorytetem dla niektórych osób i to jest jeszcze przyjemniejsze. Dobrze się czuję dążąc do czegoś lepszego. Mam tu na myśli różne obszary życia: od prowadzenia domu przez wygląd, pracę zawodową, hobby. Autorytetem była dla mnie Izabela Jaruga Nowacka, ale jest nim też ulubiona blogerka kulinarna.
        • wariant_b Re: Rechot - duch zbiorowy 14.05.18, 19:47
          > A cóż to takiego ten autorytet?

          To taki celebryta, który zbyt rzadko występuje publicznie.
          • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 10:32
            wariant_b napisał:

            > To taki celebryta, który zbyt rzadko występuje publicznie.

            W ogóle nie występuje, bo nie ma ciała. Jest tylko słowem.
    • japaszc Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 15:32
      Nas się bać ! bać się prawdy .
      Ale poniżej . czego się bać i co niszczyć ...niszczyć głupotę za wszelką cenę ... bo ..

      Minęło zaledwie kilka dni ...To wyrabia Izrael to - - czyli 12\13 maja 2018 bez powodu strzelając i zabijając 58 arabów w Jerozolimie - to bandytyzm tego świata .

      To mordercy - - ale to żyd wrzeszczy, krzyczy i morduje ....morduje od kilkudziesięciu lat Arabów na B Wschodzie.................To ....mordercy.

      Religia żydowska to najbardziej mordercza religia świata .....to żydostwo i Watykan powinni zwrócić światu zrabowane mienie Ameryk, Azji i Australii .
      To w\w odpowiadają za morderstwa milionów.....podczas ekspansji religii żydowskiej i nawracanie pogan ...........to bandytyzm............to morderstwa.

      To Watykan i głupawy przedstawiciel "najwyższego " odpowiada za narzucony ład .
      To krętactwo, chamstwo .....i debilizm ...wobec zdobyczy nauki ......i wobec ludzkości.


      I to żydzi i Watykan niszczyli naukę i przez wieki ogłupiali społeczeństwa głosząc głupoty ; głosząc zmartwychwstania, wniebowzięcia itp........i do dziś szukając dowodów...............................dość głupoty i chamstwa żydowskiego.
      • wawrzanka Re: Rechot - duch zbiorowy 15.05.18, 15:54
        japaszc napisał(a):

        > I to żydzi i Watykan...

        I Czerwony Kapturek. Po co to szufladkowanie? Ty też - jak widać - masz swoją świętą wojnę, bo wyjeżdżasz z okrzykiem "na nich!!!" A oni na ciebie. Zabijacie się swoją własną bronią - zacietrzewieniem, że tak to eufemistycznie ujmę. Wśród tych wytykanych przez ciebie żydów, czy katolików są rzesze neutralnych ludzi, których guzik obchodzi twoja święta wojna.
      • donmarek Re: Rechot - duch zbiorowy 15.09.18, 21:30
        japaszc napisał(a):
        > I to żydzi i Watykan niszczyli naukę i przez wieki ogłupiali społeczeństwa głos
        > ząc głupoty ; głosząc zmartwychwstania, wniebowzięcia itp........i do dziś szuk
        > ając dowodów...............................dość głupoty i chamstwa żydowskiego.
        Pomieszanie z poplątaniem! Żydzi dopiero od kilkudziesięciu lat - poza krótkimi okresami w starożytności - mają swój kraj, swoją Ojczyznę. Przez tysiąclecia byli tułaczami. I może to wykształciło w nich takie cechy samoobrony, że przetrwali te wieki poniżenia i pogromów. I, że dzisiaj są potęgą. I być może odpłacają za krzywdy jakich doznali w swojej historii. Przecież starożytne państwo Żydów, to dzisiaj tereny Izraela, Jordanii i Autonomii. I nie kto inny jak Arabowie wciąż nie chcą uznać i dać gwarancji bezpieczeństwa Izraelowi.
        A to, że ich religię przejęli i zmodyfikowali inni ... Faktem natomiast jest, że judaizm dał początek chrześcijaństwu. Ale to już nie Żydzi, ale inne nacje za to odpowiadają. I za to całe zło, co chrześcijaństwo wyrządziło. I nadal WYRZĄDZA.
        • jeepwdyzlu Re: Rechot - duch zbiorowy 22.09.18, 11:20
          ...Żydzi... "być może odpłacają za krzywdy jakich doznali w swojej historii. "
          ------
          Mógłbyś rozwinąć tę intrygującą tezę o "ODPŁACANIU" ?
Pełna wersja