wawrzanka
03.05.18, 17:49
Może ten temat nadaje się bardziej na "Społeczeństwo", ale ja jestem przywiązana do tego forum. Chodzi o to, że zanika ludzka wrażliwość. Ciężko już rozróżnić, co jest ważne, a co nie. Tyle się dookoła dzieje... Tyle się komentuje: zagiętą spódnicę, tragedię uchodźców, źle zrobiony botoks, zdradę stanu, jazdę celebryty po pijanemu, roszczenia niepełnosprawnych.
Itp.
Wszystko jest wymieszane. Nie nadążamy za tym, więc pozostaje nerwowy śmiech. Grunt, to zrobić ze wszystkiego i ze wszystkich tak zwaną bekę. Obśmiać. Wydrwić. Wygryźć. Bo kto jak nie cynik zasługuje na największe uznanie. To jest nerwowy śmiech. Ludzkość boi się samej siebie. Kiedyś bała się zwierzchników, w tej chwili oni są obiektem drwin. Kogo więc się bać?