Odezwa do Watykanu

16.05.18, 20:52
Pragnę zgłosić, że Watykan powinien podać się do dymisji. KK z zbudował swą potęgę na kłamstwach, które miały "sens" od Średniowiecza do początków XX wieku. Jeszcze siłą bezwładu masy owieczek podążają za starszyzną z zamkniętymi oczkami. Lada moment jednak te oczka już wszyscy będą mieć otwarte. Proponuję, aby Watykan podał się do dymisji zawczasu. Dzięki temu ma szansę zachować część twarzy. Większość bogactwa Watykanu powinna zostać przeznaczone na badania dotyczące początków powstania życia. Reszta na administrację konieczną do przeorganizowania całej instytucji światowej, seminariów, kościołów, zakonów itp. itd. w ośrodki oświatowe i dobroczynne.

Tym sposobem Kościół Katolicki wróciłby do korzeni. Celem religii chrześcijańskiej od początku był postęp duchowy. Niech tak pozostanie.
    • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 16.05.18, 20:58
      Celem był postęp? Duchowy?
      Ożż naiwności!!!!
      Celem chrześcijaństwa, jak każdej religii - jest WŁADZA i KASA!!!
      • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 16.05.18, 21:03
        Owszem, dla władz. Ale nie dla filozofów i wyznawców.
    • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 16.05.18, 21:20
      Przeczytawszy wątek "Ksiądz mówi kobietom, gdzie ich miejsce" pragnę dodać, iż pula przeznaczona na administrację musi obejmować obowiązkową psychoterapię wszystkich księży - nieważne, czy żyjących w celibacie, czy w tajnych związkach.
      • grzeg34 Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 12:25
        wawrzanka napisała:

        > Przeczytawszy wątek "Ksiądz mówi kobietom, gdzie ich miejsce" pragnę dodać, iż
        > pula przeznaczona na administrację musi obejmować obowiązkową psychoterapię wsz
        > ystkich księży - nieważne, czy żyjących w celibacie, czy w tajnych związkach.

        Skąd wiesz, że psychoterapia pomogłaby księżom?
        Niektórzy uważają, że psychoterapia, coaching i t.p., są tylko substytutami religijnymi w zlaicyzowanych społeczeństwach. Metody te mają bardzo znikomą weryfikowalną w sposób naukowy skuteczność.
        P.s. obawiam się że jedyną skuteczną metodą jest edukacja społeczeństwa w postrzeganiu świata i rzeczywistości przez pryzmat nowoczesnej metody naukowej. A na to trzeba wiele czasu, środków i pieniędzy. W dzisiaj przestrzeni społecznej i kulturalnej zbyt często pojawiają się nienaukowe pojęcia ("duchowe") takie jak: magia, romantyzm, wiara, nadzieja, miłość, nienawiść, dobro, zło i t.p.
    • grzeg34 Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 12:02
      Pierwej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż kościół dobrowolnie pozbawi się władzy i bogactw.
      • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 16:29
        grzeg34 napisał:

        > Pierwej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż kościół dobrowolnie pozbawi
        > się władzy i bogactw.

        A któż chciałby mamić ludzi obiecankami za darmo?
        Tak było od początku powstania Judaizmu, gdyż z niego wywodzi się chrześcijaństwo. Znamienne jest zdobycie Jerycha, wymordowanie wszystkich mieszkańców, zabranie naczyń złotych, srebrnych i żelaznych, aby napełnić skarbiec.
        Kto chciałby robić z siebie pajaca w kiecce i klepać biedę?
        • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 18:48
          Judaizm? Chrześcijaństwo? Tylko ? Bez jaj - wszystkie religie są pod tym względem identyczne. Na tysiąclecia przed judaizmem ....
          • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 19:05
            jeepwdyzlu napisał:

            > Judaizm? Chrześcijaństwo? Tylko ? Bez jaj - wszystkie religie są pod tym wzglę
            > dem identyczne. Na tysiąclecia przed judaizmem ....
            >
            Nie będziemy się powtarzać, dlaczego powstawały religie i ich przywódcy? Wawrzance chodzi o Watykan, a katolicyzm przykleja się do chrześcijaństwa.
          • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 00:39
            jeepwdyzlu napisał:

            > Judaizm? Chrześcijaństwo? Tylko ? Bez jaj - wszystkie religie są pod tym wzglę
            > dem identyczne. Na tysiąclecia przed judaizmem ....

            Nie religie. Kościoły. Religia (czy jakakolwiek inna idea) to tylko narzędzie, które może być różnie wykorzystywane. Jak nóż czy siekiera.

            S.
            • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 00:45
              Nie snajper. Jedni ludzie wykorzystują innych. Cynicznie. We wszystkich religiach. Niektóre - jak islam - nie obrosły instytucjami. Ale władza, kasa, manipulacje - kosztem strachu i głupoty - istniały i pewnie będą istnieć dalej...
              • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 08:52
                jeepwdyzlu napisał:

                > Nie snajper. Jedni ludzie wykorzystują innych. Cynicznie. We wszystkich religiach.

                Och-naprawdę? Kogo masz na myśli? Najwyższych rangą dostojników? Tu masz trochę racji, ale tylko trochę, o czym za chwilę. Co do szeregowych księży to większość z nich wierzy, albo przynajmniej stara się wierzyć w swoje "powołanie", wystarczą mało wnikliwe obserwacje. Oni oszukują siebie nawzajem, pouczają siebie nawzajem i udają, że są w porządku. Tych wrażliwszych często dopadają rozterki i co? Rośnie liczba samobójstw wśród księży. Człowiek nie może żyć w całkowitej obłudzie, bo go to wcześniej, czy później wykończy, taka jest nasza natura. Zdejmij więc swoje zero-jedynkowe okulary i spójrz na problem nieco bardziej trójwymiarowo.

                Źródło wykorzystywania tkwi w początkach Watykanu. Jego założenie było niezbędne, by zapobiec anarchii. Ludzie bez wiary w siły nadprzyrodzone we wczesnym Średniowieczu? Impossible. Ateizm praktycznie nie istniał, a o cynizmie zakrojonym na szeroką skalę nie było mowy. Zresztą cynizm u swych korzeni miał inne znaczenie, niż teraz. Cyznim z domieszką skrywanej rozpaczy zakrojony na szeroką skalę zaczął się w XXI wieku, o czym pisałam w wątku "Rechot zbiorowy".
                • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 09:06
                  wawrzanka napisała:

                  > Cyznim z domieszką skrywanej rozpaczy zakrojony na szeroką ska
                  > lę zaczął się w XXI wieku, o czym pisałam w wątku "Rechot zbiorowy".

                  Gdybym była przed sądem Patrice Lessner musiałabym dodać: "In my opinion" XD.
                • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 10:50
                  Wawrzanka co ty za brednie wypisujesz? Średniowiecze? Chrześcijaństwo ma 2 tys lat, a judaizm 2700. Co ty wypisujesz o średniowieczu? Powtórzę: religia to manipulacja. Nie "watykan" to wymyślił. Pstrz szerzej mi tadzisz a Twój horyzont ogranicza się do katolicyzmu i czasów współczesnych.
                  • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 11:22
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Powtórzę: religia to manipulacja.

                    Jeszcze różaniec sobie wystrugaj i z każdym paciorkiem to powtarzaj. Mało Ci brakuje.

                    > Nie "watykan" to wymyślił. Pstrz szerzej mi tadzisz a Twój horyzont
                    > ogranicza się do katolicyzmu i czasów współczesnych.

                    W tym wątku mowa o Watykanie - obecnej siedzibie władz katolickich. Korzenie sięgają początków Średniowiecza, bo właśnie wtedy papiestwu udało się zapanować nad rozproszonymi religiami monoteistycznymi i to był wówczas wielki postęp, nieważne, że polityczny. Powtórz jeszcze raz, że religia to manipulacja, a dostaniesz koronę cierniową od Dawkinsa. Tyle razy coś powtarzać... to już prawie męczeństwo!
              • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 20:59
                jeepwdyzlu napisał:

                > Nie snajper. Jedni ludzie wykorzystują innych. Cynicznie. We wszystkich religia
                > ch. Niektóre - jak islam - nie obrosły instytucjami. Ale władza, kasa, manipula
                > cje - kosztem strachu i głupoty - istniały i pewnie będą istnieć dalej...

                Nie w religiach, tylko w kościołach. Tak samo politycy wykorzystują wyborców, ale to nie parlamentaryzm czy demokracja są temu winni. A maksymalnie uogólniając: sprzedający wykorzystują kupujących a część ze sprzedających usiłuje kupujących cynicznie oszukać. A sprzedaje się wszystko - nadzieję na wieczne życie, nadzieję na zdrowie, nadzieję na dobre rządy czy nadzieję na smaczną kiełbasę. Nadzieję na miłość.

                S.
    • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 17.05.18, 13:34
      wawrzanka: „Watykan powinien podać się do dymisji. KK z zbudował swą potęgę na kłamstwach,”
      A słyszałaś, żeby ktoś kiedyś zrezygnował z wciąż intratnego biznesu tylko dlatego, że inni zarzucają mu zbudowanie potęgi na kłamstwach? Ja nie słyszałem.

      wawrzanka: „Lada moment jednak te oczka już wszyscy będą mieć otwarte.”
      Myślę, że to jest trochę bardziej skomplikowane. Warto przy tym unikać generalizacji w rodzaju „wszyscy”, bo w życiu trudno o sytuacje, w których wszyscy podzielają jakiś pogląd lub go nie podzielają.
      • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 09:02
        ur-nammu napisał:

        > Warto przy tym unikać generalizacji w rodzaju „wszyscy”

        Dobrze, większość. Nie o to chodzi, że "wszyscy" nagle zaczną, albo przestaną coś robić. Chodzi o przesłanki. Raczej trudno dojść do wniosku, że ludzkość nagle zacznie się cofać i wierzyć w bożki. Tendencja jest odwrotna.
        • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 18.05.18, 14:53
          wawrzanka: „Raczej trudno dojść do wniosku, że ludzkość nagle zacznie się cofać i wierzyć w bożki. Tendencja jest odwrotna.”
          Z tą ludzkością byłbym ostrożny, bo to, co w sferze religijności dzieje się w społeczeństwach Zachodu, często nie odnosi się do innych części świata.
          Od dłuższego już czasu wpływy religii wyraźnie słabną na Zachodzie, zwłaszcza w Europie. W dużo mniejszym stopniu dotyczy to jednak USA – tam trend wprawdzie też jest spadkowy, ale nie ma takiej dynamiki, przez co religie, choć niekoniecznie te tradycyjne instytucjonalne, mają się wciąż całkiem dobrze. W literaturze przedmiotu łączy się ten fenomen z niskim poziomem bezpieczeństwa socjalnego w USA (Norris i Ingelhart). Jeśli chodzi o resztę świata, to tam już bywa różnie, ale ogólnie faktem jest, że religie mają się najlepiej w krajach zacofanych i najbiedniejszych. To właśnie tam Kościół zdobywa nowe „rynki” i próbuje sobie powetować kurczenie się „rynków” zachodnich.
          • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 11:14
            ur-nammu napisał:

            > Z tą ludzkością byłbym ostrożny, bo to, co w sferze religijności dzieje się w s
            > połeczeństwach Zachodu, często nie odnosi się do innych części świata.

            Masz rację, oczywiście. Ale to jest odezwa do Watykanu: Retro-centrum-dowodzenia cywilizacji zachodniej. Inne części świata nas w tym wątku nie interesują, szczególnie te mocno zacofane w stosunku do nas. Ale prędzej czy później... tam, gdzie dociera postęp - religijność zanika. A że natura nie znosi próżni w miejsce religii pojawi się coś innego, bo człowiek nie składa się tylko z materii. Człowiek jest istotą ewolucyjną i zawsze będzie dążył do samopoznania. Dlatego właśnie uważam, że Watykan powinien uszanować postęp myśli ludzkiej i złożyć się na jej ołtarzu jako ofiara. Paradoksalnie mógłby na tym więcej zyskać, niż teraz, ale w dłuższej perspektywie. Dlatego póki co nie jest zainteresowany. A szkoda.
            • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 12:53
              Ale to jest odezwa do Watykanu: Retro-centrum-dowodzenia cywilizacji zachodniej. Inne części świata nas w tym wątku nie interesują,
              ---
              Watykan przeczytal. I drży...
            • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 14:43
              wawrzanka: „Dlatego właśnie uważam, że Watykan powinien uszanować postęp myśli ludzkiej i złożyć się na jej ołtarzu jako ofiara.”
              Po pierwsze – Watykan (rozumiany jako najwyższe władze Kościoła katolickiego) nie jest instytucją, dla której postęp myśli ludzkiej (zwłaszcza myśli dążącej do poznania zobiektywizowanego) jest czymś szczególnie istotnym, trudno więc znaleźć powody, dla których Watykan miałby cokolwiek robić ze względu na postęp myśli ludkziej.
              Po drugie – sądzę, że myśl ludzka nie potrzebuje ani ołtarzy, ani składanych na nich ofiar.
              Po trzecie – pozwolę sobie zauważyć, że mało przekonująco brzmią ci, którzy nawołują innych do poświęceń i ofiar. Zamiast nawoływać innych, lepiej samemu dać jakiś budujący przykład.
              • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 16:28
                ur-nammu napisał:

                > Zamiast nawoływać innych, lepiej samemu dać jakiś budujący przykład.

                To daj :-) Ja nawołuję z przymrużeniem oka. Wątek ma charakter kpiarski. Jak całe to forum zresztą. Dlaczego to niby dla Watykanu rozwój myśli ludzkiej nie ma znaczenia? Czyż nie jest najwyższą cnotą wznosić się ku dążeniu do Prawdy? Wszak "prawda was wyswobodzi". Watykan głosi jedyną i niepodważalną prawdę o sensie życia, początkach istnienia itp. To jest kluczowe znaczenie.
                • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 16:53
                  wawrzanka napisała:
                  > Watykan głosi jedyną i niepodważalną prawdę o sensi
                  > e życia, początkach istnienia itp. To jest kluczowe znaczenie.

                  A głosi...głosi...Tego chce stado.Wątpię , czy wierzą w te pierdoły, które głoszą.
                  Watykan, to jest zło w pigule. Mylę się?

                  • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 20:02
                    pocoo napisała:

                    > A głosi...głosi...Tego chce stado.Wątpię , czy wierzą w te pierdoły, które głoszą

                    Niektórzy wierzą. Większość księży to głąby.
                    • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 20:49
                      wawrzanka napisała:

                      > Niektórzy wierzą. Większość księży to głąby.

                      Każdy szef w Watykanie pokazuje, że jest najbliżej boga i ma nieprzeciętną moc. Byłby idiotą, aby wierzyć w wymyślonego boga i nie widzieć, co się dookoła niego dzieje? Od zawsze tak było , jest i będzie.Jak długo? Dopóki ewolucja nie przekształci baranów w homo sapiens.
                • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 18:17
                  ur-nammu: „...mało przekonująco brzmią ci, którzy nawołują innych do poświęceń i ofiar. Zamiast nawoływać innych, lepiej samemu dać jakiś budujący przykład.”
                  wawrzanka: „To daj :-)”
                  Nie mam potrzeby dawać przykładów, bo – w przeciwieństwie do Ciebie – nikogo do niczego nie nawołuję. Niech dają ci, którzy nawołują.

                  ur-nammu: „Watykan ... nie jest instytucją, dla której postęp myśli ludzkiej (zwłaszcza myśli dążącej do poznania zobiektywizowanego) jest czymś szczególnie istotnym”
                  wawrzanka: „Dlaczego to niby dla Watykanu rozwój myśli ludzkiej nie ma znaczenia?”
                  Pisałem o postępie myśli ludzkiej dążącej do poznania zobiektywizowanego (na przykład w zakresie nauki), a w tym względzie udział Kościoła od kilku już wieków jest żaden, a bywa wręcz hamujący. Watykan jako przedstawiciel instytucji religijnej jest głównie zainteresowany utrzymaniem myślenia tradycyjnego, opartego na dogmatach religijnych, a to zwykle stoi w sprzeczności z niezależną myślą, dlatego nie jest zainteresowany rozwojem myśli, której nie kontroluje.

                  wawrzanka: „Czyż nie jest najwyższą cnotą wznosić się ku dążeniu do Prawdy?”
                  Prawda to pojęcie pojemne, dlatego warto je doprecyzować. Istnieje prawda obiektywna, a więc taka, która poddaje się weryfikacji, ale istnieje też prawda objawiona, ta występuje w Kościele i nie poddaje się żadnej weryfikacji, a z prawdą obiektywną pozwalającą coraz lepiej poznawać świat nie ma nic wspólnego.
                  • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 19:58
                    ur-nammu napisał:

                    > Istnieje prawda obiek
                    > tywna, a więc taka, która poddaje się weryfikacji, ale istnieje też prawda obja
                    > wiona, ta występuje w Kościele i nie poddaje się żadnej weryfikacji, a z prawdą
                    > obiektywną pozwalającą coraz lepiej poznawać świat nie ma nic wspólnego.

                    Ma. "Prawdy" Kościoła stały się weryfikowalne, a Kościół nie miał wyjścia i zaczął przebąkiwać o symbolice. Od Średniowiecza do XIX, a nawet początków XX wieku ludzie gremialnie wierzyli w różne rzeczy: czarownice, szarlatanów, gusła i przesądy. To nie były pojedyncze przypadki, tylko ogólne zwyczaje. Ludzie nie umieli pisać, ani czytać. Dostęp do nauki to był przywilej nielicznych. Świadomość zbiorowa zmienia się z dekady na dekadę. Kościół będzie miał coraz gorzej. Cały czas mam tu na myśli cywilizację zachodnią. Ja oczywiście doskonale wiem, że Kościół nie poda się do żadnej dymisji :-). Nie rozda swoich bogactw i nie uzna prawd obiektywnych. Ale gdyby to zrobił pierwsza pobiegłabym do kościoła. I nawet mogłabym być wolontariuszką, bo przy takiej reorganizacji byłoby mnóstwo pracy.
                    • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 20.05.18, 13:15
                      ur-nammu: „Istnieje prawda obiektywna, a więc taka, która poddaje się weryfikacji, ale istnieje też prawda objawiona, ta występuje w Kościele i nie poddaje się żadnej weryfikacji, a z prawdą obiektywną pozwalającą coraz lepiej poznawać świat nie ma nic wspólnego.”
                      wawrzanka: „Ma. "Prawdy" Kościoła stały się weryfikowalne, a Kościół nie miał wyjścia i zaczął przebąkiwać o symbolice.”
                      Ja to wiedzę inaczej. Prawda objawiona zasadza się na objawieniu, nie na ustaleniu weryfikowalnym. Z nauczania Kościoła wynika, że Bóg stworzył świat: „295 Wierzymy, że Bóg stworzył świat według swojej mądrości. Świat nie powstał w wyniku jakiejś konieczności, ślepego przeznaczenia czy przypadku. Wierzymy, że pochodzi z wolnej woli Boga, który chciał dać stworzeniom uczestnictwo w swoim bycie, w swojej mądrości i dobroci:” KKK ( www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-1.htm )
                      Powyższa wypowiedź jest nieweryfikowalna, bo nie da się zweryfikować istnienia Boga.
                      Gdy piszesz, że prawdy Kościoła stały się weryfikowalne, zapewne masz na myśli sytuacje, w których przekaz biblijny ewidentnie rozmija się z wiedzą naukową czy zdrowym rozsądkiem lub w inny sposób obraża inteligencję czytelnika, na przykład w odniesieniu do opowieści o stworzeniu świata przez Boga w sześć dni z siódmym dniem odpoczynku. W takich sytuacjach oczywistą niedorzeczność egzegeci będą tłumaczyć jako symbol czy metaforę. Nie zmienia to jednak faktu, że kwestia czasu stworzenia jest tylko jakimś szczegółem większej całości, której punktem centralnym jest wiara w istnienie nieweryfikowalnego bytu, czyli Boga – i dlatego prawda objawiona nie ma nic wspólnego z prawdą obiektywną, bo mieć nie może.
                      • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 20.05.18, 14:50

                        Doskonale rozumiem Twoją argumentację i nawet się z nią zgadzam. Sęk w tym, że w naukach kościoła jest straszny bałagan. Są prawdy objawione i jest symbolika. Są dogmaty i tajemnice. Są zmiany, reformy... jednym słowem chaos. Wierni to widzą i coraz szerzej otwierają oczy. Wszechobecne media, które dotarły do każdego zakątka zachodniej cywilizacji dopiero w drugiej połowie XX wieku nie pozwalają już na to, aby kościół mógł niepodzielnie rządzić wiarą całych społeczności. Całe dziedzictwo kościoła drży w posadach, a Watykan czeka, aż się rozsypie w pył, zamiast pomyśleć o tym jak można zburzyć cały ten system i zbudować na nim nowy, lepszy. Naprawdę służący człowiekowi w dobie HOMO DEUS, a nie tylko udający, że mu służy.
                        • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 20.05.18, 15:31
                          wawrzanka: „a Watykan czeka, aż się rozsypie w pył, zamiast pomyśleć o tym jak można zburzyć cały ten system i zbudować na nim nowy, lepszy. Naprawdę służący człowiekowi w dobie HOMO DEUS, a nie tylko udający, że mu służy.”
                          Właśnie zatoczyłaś krąg i wróciłaś do punktu wyjścia naszej dyskusji, czyli:
                          wawrzanka: „Watykan powinien podać się do dymisji. KK z zbudował swą potęgę na kłamstwach,”
                          Ja w mojej pierwszej wypowiedzi zadałem Ci pytanie naprowadzające, które Ty zbyłaś milczeniem:
                          ur-nammu: „A słyszałaś, żeby ktoś kiedyś zrezygnował z wciąż intratnego biznesu tylko dlatego, że inni zarzucają mu zbudowanie potęgi na kłamstwach? Ja nie słyszałem.”
                          Sądzę, że warto sobie na to pytanie uczciwie odpowiedzieć, choćby po to, żeby w późniejszej rozmowie nie dreptać w miejscu.
                          • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 21.05.18, 11:31
                            ur-nammu napisał:

                            > „A słyszałaś, żeby ktoś kiedyś zrezygnował z wciąż intratnego biznesu tylko dlatego, że inni zarzucają mu zbudowanie potęgi na kłamstwach?
                            > Ja nie słyszałem.”[/i]
                            > Sądzę, że warto sobie na to pytanie uczciwie odpowiedzieć, choćby po to, żeby w
                            > późniejszej rozmowie nie dreptać w miejscu.

                            Przecież odpowiadam na to pytanie w każdym swoim poście tego wątku:) Dla każdego rozsądnego przedsiębiorcy powinno być jasne - szczególnie po ostatnim kryzysie ekonomicznym - że żaden intratny biznes nie jest bezpieczny, gdy wzbierają fale społecznego niezadowolenia.
                            • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 21.05.18, 11:46
                              wawrzanka napisała:
                              > Przecież odpowiadam na to pytanie w każdym swoim poście tego wątku:) Dla każdeg
                              > o rozsądnego przedsiębiorcy powinno być jasne - szczególnie po ostatnim kryzysi
                              > e ekonomicznym - że żaden intratny biznes nie jest bezpieczny, gdy wzbierają fa
                              > le społecznego niezadowolenia.

                              Każda , nawet najmniejsza grupa religijna , popiera swojego "guru", który przekonuje ich swoimi "wiarygodnymi" kłamstwami.
                              Tacy są ludzie. Popierają polityków, którzy bezczelnie kłamią.Dlaczego? Wychodzi na to, że prawda się zdewaluowała .
                              Watykanem rządzi mafia.Kto jej podskoczy?
                              • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 21.05.18, 12:09
                                pocoo napisała:

                                > Tacy są ludzie. Popierają polityków, którzy bezczelnie kłamią.Dlaczego? Wychodz
                                > i na to, że prawda się zdewaluowała .

                                Rację ma głośniejszy. Umie wydzierać ryja, znaczy ma mocniejsze gardło i dłużej pożyje. Stado za takim zawsze pójdzie. No... powiedzmy, że mamy tę przewagę nad jaskiniowcami, że ważne jest jeszcze to, jak bardzo ktoś jest pewny swojej racji. Pewność racji znaczy więcej, niż prawda - NIESTETY.

                            • ur-nammu Re: Odezwa do Watykanu 21.05.18, 15:35
                              ur-nammu: „A słyszałaś, żeby ktoś kiedyś zrezygnował z wciąż intratnego biznesu tylko dlatego, że inni zarzucają mu zbudowanie potęgi na kłamstwach? Ja nie słyszałem.”
                              wawrzanka: „Przecież odpowiadam na to pytanie w każdym swoim poście tego wątku:)”
                              W tym wątku piszesz o różnych rzeczach, ale na to najważniejsze pytanie nie wypowiedziałaś się ani razu. Powiem więcej – nawet nie próbowałaś.

                              wawrzanka: „Dla każdego rozsądnego przedsiębiorcy powinno być jasne - szczególnie po ostatnim kryzysie ekonomicznym - że żaden intratny biznes nie jest bezpieczny, gdy wzbierają fale społecznego niezadowolenia.”
                              Zacytowany wyżej fragment również nie jest odpowiedzią na moje pytanie, ponieważ ja nie pytałem o to, czy intratny biznes jest bezpieczny, a nie pytałem, ponieważ bezpieczeństwo intratnego biznesu nie ma wiele wspólnego z odezwą, którą sformułowałaś w tekście inicjującym wątek.
                              Nadal drepczesz w miejscu, ale nie może być inaczej, ponieważ unikasz doprecyzowania swoich wywodów.
                              • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 21.05.18, 22:04
                                ur-nammu napisał:
                                > A słyszałaś, żeby ktoś kiedyś zrezygnował z wciąż intratnego biznesu tylko dlatego,
                                > że inni zarzucają mu zbudowanie potęgi na kłamstwach?
                                ...
                                > W tym wątku piszesz o różnych rzeczach, ale na to najważniejsze pytanie nie
                                > wypowiedziałaś się ani razu. Powiem więcej – nawet nie próbowałaś.

                                Ależ najważniejsze pytanie wawrzanki wcale nie brzmi, czy ktoś (Watykan)
                                zrezygnuje z intratnego biznesu, ale czy zdąży to zrobić zanim zbankrutuje.
                                Historia zna wiele przykładów tych, którzy nie zdążyli.
                                • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 09:15
                                  Ależ najważniejsze pytanie wawrzanki wcale nie brzmi, czy ktoś (Watykan)
                                  zrezygnuje z intratnego biznesu, ale czy zdąży to zrobić zanim zbankrutuje.
                                  Historia zna wiele przykładów tych, którzy nie zdążyli.
                                  ----
                                  Nic Watykanowi nie grozi.
                                  Po pierwsze nie doceniacie jego siły i potęgi - zwłaszcza finansowej. Po drugie - Watykan machnął ręką na Europę. A w Ameryce, Afryce i kilku krajach Azji - jest silniejszy niż 100 lat temu...
                                  J.
                                  • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 22:35
                                    > Nic Watykanowi nie grozi.

                                    Nie byłbym tego taki pewien.

                                    Ameryka Łacińska, Afryka czy Azja, a dokładniej Filipiny, to nie są już tak dobre źródła dochodów
                                    jak bogate kraje europejskie. Zresztą w Afryce większość kościołów chrześcijańskich nie podlega
                                    Watykanowi, a i w Ameryce Łacińskiej kościoły niezależne rosną przejmując kolejnych katolików.
                                    W Europie również katolicy to mniej niż połowa wszystkich chrześcijan, a być może jest ich już
                                    nawet mniej niż osób nie przyznających się do żadnej religii lub deklarujących ateizm.
                                    Kościół katolicki jest jednym z niewielu, które od lat systematycznie się kurczą.
                                    No i na potęgę rośnie Islam, a ten, gdy mocny, zwykle dość szybko radzi sobie z niewiernymi.

                                    Obawiam się, że Watykan to już tylko kolos na glinianych nogach.
                                    Piękne czasy Średniowiecza, do których tęskni tade-k53, nie wrócą.
                                    • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 22:43
                                      Warto znać fakty

                                      m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,32106,statystyki-kosciola-na-swiecie-wzrasta-liczba-katolikow.html

                                      A o pieniądze z Europy nie martw się. W samym Krakowie kościół ma 1300 nieruchomości z czego tylko 250 używa do celów religijnych.
                                      • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 22:52
                                        Cytujesz deon? To jakiś prawicowy portal propagandowy...
                                        Skoro spośród 1300 budowli tylko 250 jest używanych zgodnie z przeznaczeniem to wcale kościołowi dobrze nie wróży.
                                        • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 22:57
                                          wawrzanka napisała:

                                          > Skoro spośród 1300 budowli tylko 250 jest używanych zgodnie z przeznaczeniem to
                                          > wcale kościołowi dobrze nie wróży.

                                          Jeep nic nie pisał o przeznaczeniu budowli będących własnością kościoła. Jeśli kościół ma na przykład browar, to tego browaru nie używa do celów religijnych choć używa go zgodnie z przeznaczeniem.

                                          S.
                                          • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 23:02
                                            snajper55 napisał:

                                            >Jeśli kościół ma na przykład browar, to tego browaru nie używa do celów religijnych
                                            > choć używa go zgodnie z przeznaczeniem.

                                            Słuszna uwaga. Browar to jest zacna branża zresztą. Ja bym się nie zdziwiła, gdyby kościół posiadał mniej chwalebne przybytki.
                                        • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 22:58
                                          Nie 1300 budowli, tylko nieruchomości. Ale to wszystko jedno. Grunty, czy budowle - pozostałości z czasów świetności kościoła. Niedługo zaczną je sprzedawać pod hipermarkety. A mogliby pod ośrodki naukowe...
                                          • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 23.05.18, 19:25
                                            wawrzanka napisała:

                                            > Nie 1300 budowli, tylko nieruchomości. Ale to wszystko jedno. Grunty, czy budow
                                            > le - pozostałości z czasów świetności kościoła. Niedługo zaczną je sprzedawać p
                                            > od hipermarkety. A mogliby pod ośrodki naukowe...

                                            Obawiam się że spora część tych nieruchomości to nie są żadne pozostałości, tylko nieruchomości całkiem niedawno podarowane KK przez Komisję Majątkową. Lub kupione za grosze od państwa.

                                            S.
                                            • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 24.05.18, 11:48
                                              Obawiam się że spora część tych nieruchomości to nie są żadne pozostałości, tylko nieruchomości całkiem niedawno podarowane KK przez Komisję Majątkową.
                                              ---
                                              Oczywiście masz rację.
                                        • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 22.05.18, 23:08
                                          Wawrzanka. Może inaczej. Kościół tylko w Krakowie ma 1050 nieruchomości - na których są szkoły, fabryki, kamienice - z wynajmuni dzierżawy których ma miesięcznie dziesiątki milionów.
                                          W jednym mieście. W kontekście finansów.
                                          Zrozumiałaś?
                                          • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 23.05.18, 00:27
                                            > Wawrzanka. Może inaczej. Kościół tylko w Krakowie ma 1050 nieruchomości - na których są szkoły, fabryki,
                                            > kamienice - z wynajmuni dzierżawy których ma miesięcznie dziesiątki milionów.

                                            I odprowadza od tego podatki?
                                            • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 23.05.18, 08:07
                                              wariant_b napisał:

                                              > I odprowadza od tego podatki?

                                              Kościół katolicki? Może symboliczną złotówkę?
                                            • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 23.05.18, 18:22
                                              Wariant zwariowałeś?
                                              W Polsce KK nie płaci podatku dochodoweoho w ogóle.
                                              Za to emerytury ksieżom wypłaca budżet, mimo, że nie płacą składek. Plus pensje dla katechetów, duszpasterzy w mon i szpitalach, dopłaty do KUL. Brak podatku od nieruchomości. Roczne transfery to minimum 7 mld złotych. Dokładnie nie wiadomo, bo to tajemnica.... 😕
                      • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 20.05.18, 15:14
                        ur-nammu zacytował KKK:
                        „295 Wierzymy, że Bóg stworzył świat według swojej mądrości. Świat nie powstał w wyniku jakiejś konieczności, ślepego przeznaczenia czy przypadku. Wierzymy, że pochodzi z wolnej woli Boga, który chciał dać stworzeniom uczestnictwo w swoim bycie, w swojej mądrości i dobroci:”


                        i skomentował:
                        > Powyższa wypowiedź jest nieweryfikowalna, bo nie da się zweryfikować istnienia Boga.

                        Ale powyższa wypowiedź nie dotyczy stworzenia świata przez boga, a wiary
                        Kościoła Katolickiego w wariant stworzenia świata właśnie przez ich boga.
                        Co jednak faktycznie te jest nieweryfikowalne, bo wiara jest deklaratywna,
                        a nie mierzalna. Nie mamy dowodów na to, że Kościół wierzy w to co głosi.

                        Natomiast wawrzanka ma rację, bo jeszcze do niedawna Kościół definitywnie
                        rozstrzygał kwestię stworzenia świata na rzecz własnych dogmatów z dokładnością
                        do zapisanego w Biblii jego przebiegu. Teraz jest ostrożniejszy w opiniach.
                        Postulat, żeby stworzenie świata przez boga Kościół uznał za metaforyczne,
                        nie jest zatem jakimś szczególnie wygórowanym żądaniem. I dodatkowo
                        otwiera możliwości dialogu z wyznawcami innych wersji stworzenia świata.
                      • suender Re: Odezwa do Watykanu 23.05.18, 20:35
                        ur-nammu 20.05.18, 13:15

                        > , bo nie da się zweryfikować istnienia Boga.

                        - Przeczytałem większość Twoich wpisów w tym wątku (choć i w innych) i wyłania się z nich człowiek w miarę logiczny o całkiem przyzwoitej wiedzy świeckiej, ale trochę też za bardzo pyszny.

                        Zauważam też jak wygrywasz pojedynki słowne z Wawrzanką.
                        Te wygrane batalie z tą kobietą nie są zaś tak bardzo Twoją zasługą, lecz sporo niższą rangą intelektualną tej pani.

                        - Zaś co do meritum w/w skopiowanego zdania, tam chodzi o nie weryfikowalności jakichś tam PRAWD, w tym przypadku o Boga, ale to musisz uszczegółowić: O jaki typ weryfikowalności Ci idzie? Dlaczego?
                        Bo w życiu jest często tak: Wszystkich tzw. PRAWD jest na świecie minimum miliony, ale pojedynczego człowieka nie stać, by one wszystkie udało mu się osobiście zweryfikować, z tego powodu wiele takich PRAWD on przyjmuje na wiarę, licząc że je już ktoś na 100% zweryfikował (a to już może być pierwszy powód do sceptycyzmu, bo ta weryfikacja mogła być nie rzetelnie przeprowadzona).

                        Ze Stwórcą (Bogiem) jest sytuacja analogiczna: Przed wiekami b. wielu ludzi doświadczyło (za ich życia) faktu Jego istnienia i donieśli tą prawdę innym. Ci inni słysząc o tym uwierzyli w Najwyższego, a następnie sporo z nich zweryfikowało ten fakt doświadczając Boga na własnej skórze i to też za swego życia. Na przestrzeni dłuuugich lat takich weryfikacji było co najmniej setki tysięcy. Czyli tak rozumiana weryfikacja miała mnóstwo razy miejsce, i jest nader silnym dowodem dla tych co sami czekają na taką weryfikację na własnej osobie.
                        W Twoim przypadku na weryfikację musisz poczekać, - ale się doczekasz. Nie do wiary? Zgadza się!

                        Pozdr.
                        • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 24.05.18, 18:41
                          suender napisał:

                          > Te wygrane batalie z tą kobietą nie są zaś tak bardzo Twoją zasługą, lecz sporo
                          > niższą rangą intelektualną tej pani.

                          Doprawdy intrygujące, ale żeby katolik nie umiał poprawnie napisać tak prostego zdania? Rozumiem, jest ono złożone, ale nie wielokrotnie.

                          > Ze Stwórcą (Bogiem) jest sytuacja analogiczna: Przed wiekami b. wielu ludzi doś
                          > wiadczyło (za ich życia) faktu Jego istnienia i donieśli tą prawdę innym.

                          Szczęściarze! Żyjemy w mało romantycznych czasach. Gdzie te krzaki gorejące? Gdzie rozstępujące się morskie fale? I nade wszystko: gdzie zamiana wody w wino?

                          • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 12:09
                            wawrzanka napisała:

                            > Szczęściarze! Żyjemy w mało romantycznych czasach. Gdzie te krzaki gorejące? Gd
                            > zie rozstępujące się morskie fale? I nade wszystko: gdzie zamiana wody w wino?

                            Zamiana wody w wino? W każdej knajpie. :D

                            S.
                            • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 15:11
                              snajper55 napisał:

                              > Zamiana wody w wino? W każdej knajpie. :D
                              >
                              > S.
                              Raczej odwrotnie.
                              • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 18:02
                                pocoo napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > Zamiana wody w wino? W każdej knajpie. :D
                                >
                                > Raczej odwrotnie.

                                Organoleptycznie - to zmiana wina w wodę. formalnie - to woda zmienia się w wino. :)

                                S.
                        • grzeg34 Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 10:20
                          suender napisał:

                          > Zauważam też jak wygrywasz pojedynki słowne z Wawrzanką.
                          > Te wygrane batalie z tą kobietą nie są zaś tak bardzo Twoją zasługą, lecz sporo
                          > niższą rangą intelektualną tej pani.

                          Oto przykład typowych wartości i wartościowania katolickiego/religijnego.
                          • wawrzanka Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 10:36
                            grzeg34 napisał:

                            > Oto przykład typowych wartości i wartościowania katolickiego/religijnego.

                            Owszem. Przaśna religijność, ciężkie myślenie, zuchwałość typowa dla ofiar prymitywnego patriarchalnego wychowania i brak umiejętności sklecenia poprawnego gramatycznie zdania w ojczystym języku. Nosacz Sundajski.
                            • grzeg34 Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 15:58
                              wawrzanka napisała:

                              > Owszem. Przaśna religijność, ciężkie myślenie, zuchwałość typowa dla ofiar prym
                              > itywnego patriarchalnego wychowania i brak umiejętności sklecenia poprawnego gr
                              > amatycznie zdania w ojczystym języku. Nosacz Sundajski.

                              To jest bardzo częsty przypadek, że katolicy do silnych i wypływowych zawsze się przymilają i czapkują (nawet do innowierców), a jak spotkają kogoś słabszego i wrażliwego, w dodatku "heretyka/kobietę", to próbują się odreagować.
                            • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 18:35
                              Wawrzanka ty buraku nieładnie zarzucać interlokutorom słabej znajomości polszczyzny - mając taki jak twój dorobek na tym forum. Zerowym.
                              • jeepwdyzlu Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 18:35
                                Zerowy
                                Miało być
                                • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 21:42
                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > Zerowy
                                  > Miało być
                                  >
                                  A ja myślałam, że jesteś facetem z jajami.
                                  • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 25.05.18, 23:07
                                    > A ja myślałam, że jesteś facetem z jajami.

                                    Z jajami na talerzu?
                                    • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 26.05.18, 09:20
                                      wariant_b napisał:

                                      > > A ja myślałam, że jesteś facetem z jajami.
                                      >
                                      > Z jajami na talerzu?

                                      Najwidoczniej, chociaż tyle.
                              • grzeg34 Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 11:29
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Wawrzanka ty buraku nieładnie zarzucać interlokutorom słabej znajomości polszcz
                                > yzny - mając taki jak twój dorobek na tym forum. Zerowym.

                                Wawrzanka była bardzo brzydko sprowokowana przez suender'a, a ty dołączyłeś do jego poziomu - "katolickiego poziomu"...
                              • snajper55 Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 12:10
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Wawrzanka ty buraku nieładnie zarzucać interlokutorom słabej znajomości polszcz
                                > yzny - mając taki jak twój dorobek na tym forum. Zerowym.

                                Jeep, tego się po tobie nie spodziewałem...

                                S.
                                • wariant_b Re: Odezwa do Watykanu 28.05.18, 13:19
                                  > Jeep, tego się po tobie nie spodziewałem...

                                  Może jeep jest wegetarianinem?
                                  Wegetarianie nie rzucają mięsem.
    • tade-k53 Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 18:44
      Watykan to aktualnie Babilon (Ap. 17.5) odporna na wszelkie argumenty.
      • pocoo Re: Odezwa do Watykanu 19.05.18, 20:51
        tade-k53 napisał:

        > Watykan to aktualnie Babilon .

        Tak. Od początku istnienia było to szambo i zgnilizna moralna.
Pełna wersja