Człowiek poszukuje Boga

22.05.18, 07:53
Problem wiary w Boga i jego moc, to jest bardzo ciekawe zagadnienie, bo jak dowiadujemy się z Ewangelii,, taki problem mieli ludzie głęboko wierzący, interesujący się tematyką religijną,towarzyszący Jezusowi uczniowie i słuchający go dzień po dniu.
A co z ludźmi przeciętnymi, formalnie należącymi, do jakiejś religii lub już z niej odchodzącymi?
Każdy ma jakiś problem, który zżera go jak rak dzień po dniu, sytuacje niemożliwe, bez wyjścia, kiedy czujemy się bezsilni, co wtedy? Gdzie szukać pomocy? Jak nie mamy wiary nie mamy nadziei na lepsze jutro.
Wiary potrzebujemy każdego dnia, potrzebujemy jej dzisiaj, a przeciwnik Boga robi wszystko by nam ją odebrać, nie pozwólmy na to
Szczęście, którego każdy pragnie w osobistym życiu, to wiara w Boga, ona przenosi góry, ona czyni cuda, to co niemożliwe czyni realnym, na wierze w Boga zbudowane są wspólnoty Anonimowych Alkoholików, które uratowały życie wielu ludzi i ich rodzin.
Zachęcam do głębszego zastanowienia się nad sprawą wiary w Boga, bo wiara to bardzo poszukiwana wartość, nie można jej nabyć za żadne pieniądze, jest delikatna i wymaga budowania dzień po dniu ale owoce jej są wspaniałe.
    • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 08:16
      vacia napisała:

      > Każdy ma jakiś problem,

      A cóż to Vaciu za nowina?

      >Gdzie szukać pomocy?

      Jeżeli cieknie woda z kranu, to szukam pomocy u hydraulika i żadna modlitwa tutaj nie pomoże.

      > Wiary potrzebujemy każdego dnia

      Każdy ma inne potrzeby.

      > Szczęście, którego każdy pragnie w osobistym życiu, to wiara w Boga...

      Ja to wątpliwe szczęście mam dawno poza sobą. Dlaczego bóg Jahwe kojarzy mi się tylko ze złem i nieszczęściem? Modlitwa nie pomogła mi nigdy, nawet kiedy jako dziecko błagałam boga o pomoc.Nie mam problemów od kiedy zaufałam sobie i wykonuję tylko swoje polecenia.Jestem zła? Udowodnij. Ludzie dookoła mnie uważają,że jestem dobrym duchem. Dla mnie osobiście Świadkowie Jehowy są potworami ukrytymi za imieniem Jehowa. To oni zrobili swoje narzędzie z takiego dobrego człowieka jak Ty. Lubię Ciebie Vaciu.

      • vacia Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 11:41
        Zawsze byłam i jestem osobą bardzo niezależną w poglądach, na ile to jest możliwe dla człowieka, mnie jakakolwiek propaganda nie porywa, ani religijna ani polityczna,wszystko sprawdzam na zimno, byłam pobożna jako katoliczka również, żaden grzech człowieka czy ludzi, nieważne czy księży katolickich czy osób ze zboru nie jest w stanie oderwać mnie czy blokować w wierze w dobrego Boga.
        Bo ludzie to ludzie a Bóg to Bóg. Grzechy konkretnych ludzi, którzy afiszują się jakąś religią to są ich własne grzechy nie mającego nic wspólnego z czystym Bogiem.
        Czy gdy spotkasz w życiu mordercę, czy dojdziesz do wniosku, że całą ludzkość jest zła? To błąd logiczny.
        • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 17:22
          vacia napisała:

          > Zawsze byłam i jestem osobą bardzo niezależną w poglądach...

          Vaciu.Jeżeli związałaś się z bogiem Jahwe, to musisz być jemu bezwzględnie posłuszna. Bóg zwany Miłością jest mściwy i okrutny, o czym dobrze wiesz.Nie ma odstępstwa od jego nakazów nawet na "jotę". W zborze podlegasz tresurze, aby mówić jednym głosem z ciałem kierowniczym.Nie pojmuję Twojej niezależności w poglądach.
          Przez pewien czas byłam Adwentystką Dnia Siódmego. Znamy jedną Biblię, a różne poglądy. Które są tymi prawdziwymi? Dawno temu ufałam Jahwe bezgranicznie i zawiódł mnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebowałam jego pomocy.Wiedział, że odwrócę się od niego.Taka była jego wola? Bogów wymyślili ludzie.Jeżeli jesteś zdania, że tylko Jahwe istnieje, to w mojej ocenie ten bóg ma serce z kamienia. Dobrze mi się żyje bez boga, spokojnie, wygodnie i zdrowo.Jeżeli to nie bóg mi pomaga, to kto? Szatan? Dobry szatan? A może inny bóg?
    • pandaber Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 11:33
      Jakoś wiara nie przyniosła mi kasy, nie mam lepszego jutra tylko gorsze a alkoholik musi chcieć się wyleczyć i żaden bóg mu w tym nie pomoże ani AA. Bogom jest obojętne co ludziska czynią, po to ludziskom dano wolną wolę.
      • vacia Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 11:59
        pandaber napisał(a):

        > Jakoś wiara nie przyniosła mi kasy

        Kto to słyszał aby za pieniędze czcić Boga , takich osób nikt nie szuka ani ludzie ani Bóg.


        > alkoholik musi chcieć się wyleczyć i żaden bóg mu w tym nie pomoże ani AA.

        To kłamstwo, robiono badania naukowe co do skuteczności pomocy AA dlatego oficjalna medycyna zaleca uczestnictwo w mitingach a ruch AA odwołuje się do Boga.
        Alkoholizm to choroba woli! Choroba chcenia.


        .>Bogom jest obojętne co ludziska czynią, po to ludziskom dano wolną wolę.

        Wolna wolę mamy ale ani Bogu ani ludziom nie jest obojętne co z nią czynią.

        Człowiek odpowiada za każde swoje słowo tu na Forum bo to też realne życie.


        >
        • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 21:33
          vacia napisała:


          > To kłamstwo, robiono badania naukowe co do skuteczności pomocy AA dlatego oficj
          > alna medycyna zaleca uczestnictwo w mitingach a ruch AA odwołuje się do Boga.

          Pomoc wszechmocnego boga przy wychodzeniu alkoholików z nałogu jest słabiutka.

          > Alkoholizm to choroba woli! Choroba chcenia.

          Absolutnie. Nikt nie zmusi alkoholika do zaprzestania picia, jeżeli on tego nie będzie chciał.
          • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 22:52
            Vacia ty sobie daruj zakładanie wątków. I dzielenie się przemyśleniami. Szczera, płynaca z życzliwości rada. Zajmij się czymś pożytecznym. Upiecz ciasto, namaluj obraz...może joga?
            Pozdrawiam
            Jeep
            • snajper55 Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 23:01
              jeepwdyzlu napisał:

              > Vacia ty sobie daruj zakładanie wątków. I dzielenie się przemyśleniami. Szczera
              > , płynaca z życzliwości rada. Zajmij się czymś pożytecznym. Upiecz ciasto, nama
              > luj obraz...może joga?

              Joga, odwieczny kusicielu? Nie wódź jej na pokuszenie.

              "„Joga to dzieło szatana. Myślisz, że robisz to dla treningu swojego mózgu i ciała, a tak naprawdę prowadzi to do hinduizmu. Wszystkie te orientalne religie bazują z kolei na fałszywej wierze w reinkarnację” – wyjaśnia o. Gabriele Amorth, watykański egzorcysta."

              www.fronda.pl/a/joga-to-dzielo-szatana,39160.html
              S.
              • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 23:11
                Wiem snajper. Sam to wklejałem. To był taki cienki żarcik. Nie tylko Ty masz poczucie humoru.
              • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 23:44
                snajper55 napisał:

                >... bazują z kolei na fałszywej wierze w reinkarnację” – wyjaśnia o. Gabriele
                > Amorth, watykański egzorcysta."
                >
                Moja teściowa jest gorliwą katoliczką. Nie wiem dlaczego, ale ostatnio powiedziała mi, że skłania się ku reinkarnacji.Może dlatego, że tak bardzo chciałaby żyć na ziemi.Trafiło do niej, że w niebie jest strasznie nudno.
    • snajper55 Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 20:00
      vacia napisała:

      > Problem wiary w Boga

      Jaki problem? J anie mam z tym żądnego problemu. Podobnie jak nie mam problemu z wiarą w krasnoludki czy jednorożce.

      > i jego moc, to jest bardzo ciekawe zagadnienie, bo jak dow
      > iadujemy się z Ewangelii,, taki problem mieli ludzie głęboko wierzący, interesu
      > jący się tematyką religijną,towarzyszący Jezusowi uczniowie i słuchający go dzi
      > eń po dniu.

      Jak dowiadujemy się z opowiadań o krasnoludkach mają one zwyczaj sikania do mleka, od czego wzmiankowane mleko kwaśnieje.

      > A co z ludźmi przeciętnymi, formalnie należącymi, do jakiejś religii lub już z
      > niej odchodzącymi?
      > Każdy ma jakiś problem, który zżera go jak rak dzień po dniu, sytuacje niemożli
      > we, bez wyjścia, kiedy czujemy się bezsilni, co wtedy? Gdzie szukać pomocy? Jak
      > nie mamy wiary nie mamy nadziei na lepsze jutro.

      Ależ ja mam wiarę. Wiarę w kompetencje hydraulika, elektryka czy lekarza, którzy pomagają mi rozwiązywać problemy dnia codziennego.

      > Wiary potrzebujemy każdego dnia, potrzebujemy jej dzisiaj, a przeciwnik Boga ro
      > bi wszystko by nam ją odebrać, nie pozwólmy na to

      Kto chce ci wiarę odebrać? Kogo obchodzi to w co i czy wierzysz?

      > Szczęście, którego każdy pragnie w osobistym życiu, to wiara w Boga, ona przeno
      > si góry, ona czyni cuda, to co niemożliwe czyni realnym, na wierze w Boga zbud
      > owane są wspólnoty Anonimowych Alkoholików, które uratowały życie wielu ludzi i
      > ich rodzin.

      Żadna wiara nie przenosi bór. Ani wiara w jakiegoś boga, ani wiara w krasnoludki. Góry cały czas stoją spokojnie. I dobrze.

      > Zachęcam do głębszego zastanowienia się nad sprawą wiary w Boga, bo wiara to ba
      > rdzo poszukiwana wartość, nie można jej nabyć za żadne pieniądze, jest delikatn
      > a i wymaga budowania dzień po dniu ale owoce jej są wspaniałe.

      A ja zachęcam do głębszego zastanowienia się nad sprawą wiary w krasnoludki, bo wiara to bardzo poszukiwana wartość nie można jej nabyć za żadne pieniądze, jest delikatna i wymaga budowania dzień po dniu ale owoce jej są wspaniałe. Dlatego wierzcie w krasnoludki i jednorożce.

      S.
    • donatienfrancois Re: Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 20:12
      Znalazłem mojego Anu
    • wariant_b Człowiek poszukuje Boga 22.05.18, 23:17
      napisała vacia.

      Chyba raczej nie - usiłuje dopasować wyuczone schematy religijne
      do swojego obrazu rzeczywistości. Gdyby poszukiwał - coś by odkrył.
      A tak tylko zakrywa rzeczywistość.
    • tade-k53 Re: Człowiek poszukuje Boga 23.05.18, 22:51
      Poszukuje daremnie bo: Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca. 2Tes 2:7
      Zdetronizowali Pana Jezusa Na SW II dlatego Boga można znaleźć w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X ew. u sedewakatystów.
      • donatienfrancois Re: Człowiek poszukuje Boga 24.05.18, 08:40
        Kolejni heretycy w kościele katolickim.
        • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 24.05.18, 09:38
          donatienfrancois napisał(a):

          > Kolejni heretycy w kościele katolickim.

          Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że jest tak wiele odłamów Katolicyzmu ? Każdy zakon i każde stowarzyszenie to odłam katolicyzmu rzymskiego. Pomijam buntowników Kościoła katolickiego greckiego i polskiego. Tez mają swoje odłamy.
          W chrześcijaństwie mają świętą księgę, którą interpretują cwaniacy po swojemu. Tysiące interpretacji.Do wyboru do koloru.Dają barany im swoje pieniądze i cieszą się, że znaleźli tę prawdziwą.
          Vacia pisze o poszukiwaniu boga. Gdzie ukrył się bóg, że trzeba go szukać? Dlaczego się ukrył?
          No i możliwości szukania mamy wśród czterdziestu paru tysięcy Kościołów i zgromadzeń tych, którzy wiedzą na pewno, że to oni znają boga Jahwe i tylko z nimi jest.
          • tade-k53 Re: Człowiek poszukuje Boga 24.05.18, 23:10
            Bo Szatan opanował wszystko.
            Dlatego "Cała ziemia w podziwie spogląda na bestię" (Apok. 13, 3)
        • tade-k53 Re: Człowiek poszukuje Boga 24.05.18, 23:09
          Kościół Katolicki, Kościół wojujący z piekłem i z herezjami, Kościół nawracający pogan, heretyków i schizmatyków, przestał istnieć wraz ze śmiercią papieża Piusa XII, ostatniego katolickiego papieża, jednak walka z piekłem nie ustała i trwać będzie do końca świata.
          Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
          tradycja2012.blogspot.com/
          • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 08:33
            tade-k53 napisał:

            > Kościół Katolicki, Kościół wojujący z piekłem i z herezjami, Kościół nawracając
            > y pogan, heretyków i schizmatyków, przestał istnieć wraz ze śmiercią papieża Pi
            > usa XII, ostatniego katolickiego papieża,

            Dzięki bogu.Wielkie dzięki.Wola boga.Mądry bóg.

            > jednak walka z piekłem nie ustała i trwać będzie do końca świata.

            A wojuj sobie. Nawet z najmniejszym diabełkiem nie masz ociupiny szansy.
            Jak ja podziwiam głupotę tych idących "z motyką na księżyc".
    • ur-nammu [...] 24.05.18, 13:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • suender Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 19:24
        ur-nammu 24.05.18, 13:36

        > Pocieszne są te wierce. Przyłażą na forum portalu, który znany
        > jest z mało przychylnego stosunku do religii,

        A że to dla Ciebie pocieszne i być może zadziwiające to tylko wynik nieznajomości Pisma św.
        Tam w jednym miejscu stoi przecież jak byk (cytat z pamięci):

        "Jak twój bliźni grzeszy weź i upomnij go (nawet kila razy), a jak tego nie zrobisz to ten bliźni wprawdzie umrze w grzechach, ale za to będziesz obwiniony ty!"

        Widzisz, że na tym forum wielu ateuszy pisze, sporo je tylko czyta i właśnie tych błądzących i natrząsających się z Najwyższego trzeba wierzącemu upominać.

        To nie jest tylko dobra wola wiercy, ale obowiązek, oraz równocześnie zabezpieczanie alibi dla siebie, by kiedyś nie było mu to zarzucone.

        Pozdr.
    • gedeonet Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 10:16
      Człowiek poszukuje Boga, bo ma tę potrzebę wrzepioną przez Stwórcę. Niektórzy jednak zagłuszyli w sobie to pragnienie.
      ___________________
      gedeon.j.pl
      • wawrzanka Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 11:09
        gedeonet napisał:

        > Człowiek poszukuje Boga, bo ma tę potrzebę wrzepioną przez Stwórcę. Niektórzy j
        > ednak zagłuszyli w sobie to pragnienie.

        Ja nie zagłuszyłam, ale nie znalazłam Boga w Biblii. Biblia jest bogatym źródłem wiedzy o ludzkiej religijności, ale Boga w niej nie ma. Nawet jeśli Bóg w ogóle w jakiejś formie istnieje to na pewno nie przypomina żadnego ze znanych nam bogów. To praktycznie można uznać za udowodnione metodą logicznej eliminacji. Człowiek sam w sobie jest zjawiskiem na boską skalę. W końcu sam stworzył Boga jako jedyna znana żyjąca istota. I sam staje się Homo Deus. Nie zna początku, ani końca, mało wie o wszechświecie, a chciałby wszystko. Jest w tym element boski.
        • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 18:39
          Biblia jest bogatym źródłem wiedzy o ludzkiej religijności, ale Boga w niej nie ma. Nawet jeśli Bóg w ogóle w jakiejś formie istnieje to na pewno nie przypomina żadnego ze znanych nam bogów. To praktycznie można uznać za udowodnione metodą logicznej eliminacji. Człowiek sam w sobie jest zjawiskiem na boską skalę.
          ---
          Skorzystaj z szansy i nie pisz już więcej.
          Kompletny bełkot.
          Jesteś 100 procentową kretynką, niestety zakochaną w sobie...
          • wariant_b Re: Człowiek poszukuje Boga 25.05.18, 22:02
            jeepwdyzlu napisał:
            > Skorzystaj z szansy i nie pisz już więcej.

            Mam lepszą radę - zaptaszkuj sobie "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół"
            i nie będziesz musiał analizować słów, których i tak nie zrozumiesz.
            Tobie oszczędzi to wstydu, a czytającym twoje posty zażenowania.
            A może tylko czytającym, kto to wie.
            • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 01:40
              Wariant bronisz osoby nie wartej jednej sekundy uwagi. Wawrzanka ani nie posługuje się mozgiem, ani logiką, ani jezykiem.
              To że to baba nie daje jej taryfy ulgowej.
              Żenua...
              • wariant_b Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 08:17
                Widocznie masz za wąską przestrzeń skojarzeń.
                Mnie czyta się ją świetnie, jest bardzo precyzyjna.
                • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 09:26
                  No tak.
                  To wiele wyjaśnia...
              • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 09:30
                jeepwdyzlu napisał:

                > Wariant bronisz osoby nie wartej jednej sekundy uwagi. Wawrzanka ani nie posług
                > uje się mozgiem, ani logiką, ani jezykiem.
                > To że to baba nie daje jej taryfy ulgowej.
                > Żenua...
                >
                No to ja jestem druga.Nie zawsze zgadzam się z tokiem myślenia Wawarzanki, ale to nie jest powodem do szczeniackiego poniżania. Dobrze byłoby, aby inni na tym Forum pisali tak, jak Wawrzanka.
                Nawet jeżeli jesteś mizoginem, to daruj sobie ocenę kobiet. Wylejesz teraz na mnie wiadro pomyj? Nie zdziwi mnie to.
                • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 10:22
                  Poniżania? Pocoo o czym Ty piszesz? Tolerujecie jej bełkot nie wiem po co? A to, ze to baba nie chroni jej przed krytyką!
                  Co to ku... jest?
                  Nawet jeśli Bóg w ogóle w jakiejś formie istnieje to na pewno nie przypomina żadnego ze znanych nam bogów.
                  -------
                  ??????

                  To praktycznie można uznać za udowodnione metodą logicznej eliminacji.
                  ------
                  ??????


                  Człowiek sam w sobie jest zjawiskiem na boską skalę.
                  -----

                  ?????

                  W 2 klasie liceum dostała by jedynkę za skandaliczny brak argumentow.
                  Co tu się dzieje? Towarzystwo wzajemnej adoracji?
                  Ok, sami tego chcieliście. Chcecie się iśmieszac wraz z wawrzanką? Proszę bardzo.
                  Swoją drogą nazywasz mnie mizoginem, bl śmiem NIE zwracać uwagi na płec wawrzanki? To ku... jak jest? Chcecie SPECJALNEGO traktowania, poprawki na wasze niedostatki intelektualne, czy nie? Wal śmiało pocoo
                  • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 12:19
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > Poniżania? Pocoo o czym Ty piszesz? Tolerujecie jej bełkot nie wiem po co? A to
                    > , ze to baba nie chroni jej przed krytyką!

                    Znasz ją osobiście? Masz coś do niej, to powiedz jej prywatnie w cztery oczy.
                    Masz prawo nie zgadzać się z tym, o czym ona pisze.Ja też nie zawsze się z nią zgadzam, ale nie widzę najmniejszego powodu, aby oceniać jej osobę.
                    > Co to ku... jest?
                    > Nawet jeśli Bóg w ogóle w jakiejś formie istnieje to na pewno nie przypomina ż
                    > adnego ze znanych nam bogów.

                    Suender ( sobie tylko znaną) nadprzyrodzoną siłę, nazywa Stwórcą, Zegarmistrzem i ...
                    Wawrzanka uwarunkowała istnienie jakiegoś niepojętego boga ponad innymi bogami , słowem "nawet".Ludzie natworzyli tylu bogów z tak wielką rozmaitością mocy, że trudno to ogarnąć.
                    > -------
                    > ??????
                    >
                    > To praktycznie można uznać za udowodnione metodą logicznej eliminacji.

                    Zgadza się.Światowid u mnie stoi tylko w kącie pokoju gościnnego. Iluż to bogów sprzed tysięcy lat przestało istnieć? Składano im ofiary przebłagalne z ludzi. Teraz to jest niemożliwe. Ludzie wybierają sobie bogów takich, których można oszukać, gdyż są ślepi i głusi.
                    > ------
                    > ??????
                    >
                    >
                    > Człowiek sam w sobie jest zjawiskiem na boską skalę.

                    Tak.Ja dla siebie jestem bogiem i wykonuję tylko swoje polecenia. Podejrzewam, że wielu jest takich jak ja.A to takie proste.Trzeba znać tylko swoją wartość.
                    > -----
                    >
                    > ?????

                    > Ok, sami tego chcieliście. Chcecie się ośmieszac wraz z wawrzanką? Proszę bardzo.

                    Napisałam jak zrozumiałam to , o czym napisała Wawrzanka i nawet nie wiem, czy taki był cel jej myśli? Czy jestem śmieszna? Nie. Mam do tego prawo.


                    > To ku... jak jest? Chcecie SPECJALNEGO traktowania, poprawki na wasze nied
                    > ostatki intelektualne, czy nie? Wal śmiało pocoo
                    >
                    No cóż. Masz prawo oceniać kobiety tak, jak jesteś w stanie je zrozumieć, ale istnieją pewne zasady dobrego wychowania, których nawet Tobie przekraczać nie wolno.
                  • wariant_b Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 14:12
                    jeepwdyzlu napisał:
                    > W 2 klasie liceum dostała by jedynkę za skandaliczny brak argumentow.

                    Jakich znowu argumentów? To jest subiektywna opinia:
                    Ja nie zagłuszyłam, ale nie znalazłam Boga w Biblii...
                    a argumenty są JEJ znane. I to wystarcza. Mnie także.
                    Nie ma żadnej potrzeby argumentowania własnych przeżyć czy doświadczeń.
                    I żadnych podstaw do tego, by czyjeś doświadczenia kwestionować.

                    Jeśli masz odmienne zdanie - to je wyraź.
                    Jeśli czegoś nie rozumiesz - to pytaj.

                    A czy ty argumentujesz własne, subiektywne opinie o wawrzance?
                    Sprawdzałeś jakie ma IQ, jaką wiedzę, jakie dokonania?
                    Głupia baba - bo nie rozumiesz, o czym pisze - prawda, że łatwe?
                    • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 15:17
                      Wariant masz okres?
                      Wawrzanki nie znam? Nie widzę tu jej postów od 3 czy 5 lat?
                      Nie rozumiem jej? Mam pytac?
                      Z dzieckiem gadasz?
                      Bez odbioru, Onanizujcie się dalej sami...
                      • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 16:16
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > Bez odbioru, Onanizujcie się dalej sami...
                        >
                        Cała przyjemność po naszej stronie.
                      • wariant_b Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 16:44
                        jeepwdyzlu napisał:
                        > Z dzieckiem gadasz?

                        Tego nie przewidziałem.
                        Masz u mnie lizaka.
                        Tylko nie płacz.
                        • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 16:57
                          I zapewne ci się wydaje, ze jestes bardzo dowcipny...
                          Żalosne.
                          EOT
                          • wawrzanka Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 18:29
                            Człowiek się oderwie od kompa na jeden dzień, a tu proszę. Nie sądziłam, że taka uczta mnie spotka!
                            Fascynujące jaki wachlarz osobowości można podziwiać na tym forum. Przy czym treść wpisów ma drugorzędne znaczenie. O wiele ciekawsza jest forma: sposób reakcji, dobór słów, styl, natężenie emocji, czuły punkt, poczucie humoru, lub jego brak.

                            Jeep. Nie powinnam się do ciebie zwracać. Bynajmniej nie dlatego, że mnie uraziłeś. Jesteśmy tu wszyscy anonimowi, więc twoje pomyje są dla mnie tylko źródłem psychologicznej rozrywki. Nie powinnam się do ciebie zwracać z innego powodu: krew cię zalała i chwilowo sam się wyeliminowałeś jako rozmówca. Jako człowiek stojący za nickiem wyeliminowałeś się - dla mnie - już dawno, bo pamiętam kilka twoich brawurowych złotych myśli, podobnych do tych powyżej.

                            Ponadto sugerujesz, żebym lepiej już nic nie pisała. Dziękuję za radę, nie skorzystam. Mam ochotę bywać i pisać na tym forum coraz częściej. Jest taka książka Samuela Huntingtona "Clash of civilizations". Tutaj mam "Clash of personalities". Ja ci radzę coś przeciwnego, niż ty mnie: pisz, pisz. Poruszasz ciekawe tematy.
                            • donatienfrancois Re: Człowiek poszukuje Boga 26.05.18, 18:49
                              Świetna riposta.
                            • jeepwdyzlu Re: Człowiek poszukuje Boga 27.05.18, 07:29
                              Kiedyś pisałem. Są tu tysiace moich postów. Kiedyś były tu dyskusje. I dyskutanci.
                              J.
                              • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 27.05.18, 09:12
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Kiedyś pisałem. Są tu tysiace moich postów. Kiedyś były tu dyskusje. I dyskutan
                                > ci.
                                > J.
                                >
                                Nie musisz ze mną rozmawiać, skoro nie jestem dla Ciebie "dyskutantką" na twoim poziomie.Ale mogę powiedzieć
                                Dzień dobry. Miłego dnia życzę.
                              • wawrzanka Re: Człowiek poszukuje Boga 27.05.18, 11:40
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Kiedyś pisałem. Są tu tysiace moich postów. Kiedyś były tu dyskusje. I dyskutanci.

                                A trawa była bardziej zielona. I kobiety nie pyskowały... Wszystko się po-pieprzyło.

                                • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 27.05.18, 12:09
                                  wawrzanka napisała:

                                  > A trawa była bardziej zielona. I kobiety nie pyskowały...

                                  Raj na ziemi dla facetów.

                                  >Wszystko się po-pieprzyło.
                                  >
                                  Dzięki PiS. Jeep...powinien wiedzieć do kogo uderzyć z pretensjami. Skierował agresję pod niewłaściwy adres.
                • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 22.06.18, 23:02
                  "No to ja jestem druga."

                  A ja trzeci.
        • spinoff Re: Człowiek poszukuje Boga 08.06.18, 13:40
          O, tutaj zgoda! Biblia jest niezastąpionym źródłem wiedzy. Także religijnej, co oczywiste, ale przede wszystkim refleksji nad istnieniem. Gdy zadać sobie trud czytania jej tak jak zaleca dekonstrukcja, zauważy się, że to nie jest opowieść o żebrach, jabłkach, wężach i chodzeniu po wodzie. Tak jak Hamlet nie jest o duńskim księciu, ani w ogóle o Danii. To tylko rekwizyty i dekoracje, środki wyrazu właściwe czasom powstania. Biblia to najbardziej doniosły i inspirujący zbiór myśli, jakie udało się ludziom kiedykolwiek sformułować, więc równie dobrze można wierzyć, że natchnionych. I nawet dla sceptyków jest Bóg w Biblii. Bo jeśli ten koszmar zdaje mi się czasem, w chwili odurzenia czy roztargnienia znośnym, a nawet wartym udziału, to właśnie dzięki wierzącym, ich zaraźliwemu optymizmowi płynącemu z wiary, czyli dzięki Bogu.
          Wiara, nadzieja, miłość.
          • ur-nammu Re: Człowiek poszukuje Boga 09.06.18, 00:01
            spinoff: Gdy zadać sobie trud czytania jej (Biblii – U.) tak jak zaleca dekonstrukcja, zauważy się, że ...
            Każdy tekst można interpretować na różne sposoby, tylko że nie wszystkim będzie się podobać taka dowolność. Zalecenie czytania Biblii wedle zasad dekonstrukcji może się nie spodobać twoim kumplom w wierze, którzy między innymi napisali:
            „Tak jak inni filozofowie wywodzący się z postmodernizmu, dekonstrukcjonizm celebruje autonomię człowieka i determinuje prawdę intelektem człowieka. […] Sercem postmodernizmu i dekonstrukcjonizmu jest duma.” www.gotquestions.org/Polski/dekonstrukcjonizm.html
            Oj, oj, i komu tu wierzyć – propagatorowi dekonstrukcjonizmu czy autorom z internetowego duszpasterstwa Got Questions?

            spinoff: „Biblia to najbardziej doniosły i inspirujący zbiór myśli, jakie udało się ludziom kiedykolwiek sformułować, więc równie dobrze można wierzyć, że natchnionych.”
            Musisz tę „złotą” myśl przekazać hinduistom, buddystom, muzułmanom i wielu innym. Pewnie padną z wrażenia (może poza radykalnymi muzułmanami, bo wtedy raczej padłby tutejszy orędownik dekonstrukcjonizmu).

            spinoff: „I nawet dla sceptyków jest Bóg w Biblii.”
            Naprawdę? Podasz namiary?

            spinoff: „Bo jeśli ten koszmar zdaje mi się czasem, w chwili odurzenia czy roztargnienia znośnym”
            Myślę, że wspomniane przez ciebie chwile odurzenia są kluczem do zrozumienia twojego wpisu.

            spinoff: „Wiara, nadzieja, miłość.”
            O ja pier..lę!
    • keekees Buddyści nie poszukują Boga 27.05.18, 00:52
      vacia napisała:

      > Problem wiary w Boga i jego moc, to jest bardzo ciekawe zagadnienie, bo jak dow
      ...

      Buddyści nie poszukują Boga, to jest religia niedeistyczna, wiec nie pieprz bzdur.
      • pocoo Re: Buddyści nie poszukują Boga 27.05.18, 09:15
        keekees napisał:
        > Buddyści nie poszukują Boga, to jest religia niedeistyczna, wiec nie pieprz bzd
        > ur.
        Po co buddystom wymyślony przez Mojżesza bóg Jahwe? Oni mają swoje bóstwa dobra i zła, a nawet triadę bóstw najważniejszych. Bądź ostrożniejszy w ocenie.
        • keekees Człowiek nie potrzebuje Boga 27.05.18, 12:38
          pocoo napisała:

          > keekees napisał:
          > > Buddyści nie poszukują Boga, to jest religia niedeistyczna, wiec nie piep
          > rz bzd
          > > ur.
          > Po co buddystom wymyślony przez Mojżesza bóg Jahwe? Oni mają swoje bóstwa dobra
          > i zła, a nawet triadę bóstw najważniejszych. Bądź ostrożniejszy w ocenie.

          Buddyzm nie posługuje się pojęciem boga, buddyści nie poszukują boga. Człowiek nie potrzebuje boga, człowiek potrzebuje tylko duchowości, a do tej nie jest potrzebny bóg. Wmawianie ludziom, ze człowiek potrzebuje boga wymyślanego przez te czy inne religie jest manipulacja i praniem mózgów. Fakt istnienia buddystów - czwartej największej religii na świecie, dowodzi, ze człowiek nie potrzebuje boga, religia ta bowiem nie posługuje się nawet pojęciem boga.
          • pocoo Re: Człowiek nie potrzebuje Boga 08.06.18, 21:30
            keekees napisał:
            >Buddyzm nie posługuje się pojęciem boga, buddyści nie poszukują boga. Człowiek
            > nie potrzebuje boga...

            Zgadza się, dlatego bóstwa buddyjskie nie są wieczne.
            Jakie posągi oprócz Buddy znajdują się w buddyjskich świątyniach?
            Do których buddyści modlą się najczęściej waląc czołem w glebę? O przepraszam, w tapicerowaną poduszkę.Widziałam to w Chinach.Nie istnieje w Buddyzmie taki bóg jak Jahwe,czy Allah.Ja o tym wiem.
    • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 20.06.18, 14:26
      Nie masz racji, człowiek bogów sobie wymyśla.
      • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 21.06.18, 08:17
        strikemaster napisał:

        > Nie masz racji, człowiek bogów sobie wymyśla.
        >
        Niezupełnie. Ja wiem, że dla siebie jestem dobrym bogiem.Siebie nie wymyśliłam.
        • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 21.06.18, 14:51
          Siebie nie ale swoją nadprzyrodzoność jak najbardziej. :)
          • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 21.06.18, 19:15
            strikemaster napisał:

            > Siebie nie ale swoją nadprzyrodzoność jak najbardziej. :)
            >
            Jaką tam znów nadprzyrodzoność? Jestem boska i tyle.
            • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 22.06.18, 13:07
              Pokaż fotkę. :)
              • pocoo Re: Człowiek poszukuje Boga 22.06.18, 13:39
                strikemaster napisał:

                > Pokaż fotkę. :)
                >
                Jesteś niewierzącym, czy niedowiarkiem?
                Chcesz mnie kupić? Jeżeli tak, to w ciemno nie możesz.
                • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 22.06.18, 22:41
                  "Jesteś niewierzącym, czy niedowiarkiem?"

                  Ateistą jestem. mam tendencję do weryfikowania prawd mi objawianych.

                  "Chcesz mnie kupić?"

                  Nie handluję żywym towarem.
    • strikemaster Re: Człowiek poszukuje Boga 21.06.18, 01:07
      "a przeciwnik Boga robi wszystko by nam ją odebrać"

      Silny jest ten przeciwnik. Ciekawe czy nie jest potężniejszy od Boga? Bóg w całej swojej wszechmocy i wszechwiedzy zafundował sobiwe oponenta, który go przerasta? Stworzył kamień, którego nie jest wstanie udźwignąć? A może to ten rzeciwnik stworzył sobie Boga?
Pełna wersja