wawrzanka
08.06.18, 09:45
Pojawiły się tu sprzeczne wątki. Raz, że człowiek potrzebuje Boga. Dwa, że nie. W sumie to trochę takie gadanie. Tak samo z żelazkiem. Niezwykle rzadko potrzebuję żelazka, bo nie lubię prasować i kupuję ciuchy, która prasowania nie wymagają. Ale czasem... biorę żelazko do ręki. I to jest dowód na to, że różnie w życiu bywa. Że zacytuję niedokładnie Suendera.
Nawet najbardziej gorliwy katolik zaklnie czasem cicho i odwróci się na pięcie od świętego obrazka. Nawet najtwardszy ateista miewa takie chwile, że westchnie z niedowierzaniem i odpuści logiczne myślenie. Każdy miewa chwile zwątpienia i rezygnacji.
Czego więc potrzebuje homo sapiens (oprócz żelazka i takich tam) ?