masterofslaves
08.06.18, 17:13
TAJEMNICA ŚWIATA
"Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią".
( Jezus , ewangelia Tomasza-apokryf)
";Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte". ( Jezus ewangelia Tomasza-apokryf)
"RUCH I ODPOCZNIENIE"
Świat materii - jedyny świat jaki znamy ( ... ) - jak wiadomo funkcjonuje w oparciu o nigdy nieustający ruch. Wszystko jest w ciągłym ruchu. Począwszy od ruchu wszechświatów, galaktyk, układów słonecznych czy planet, a skończywszy na dystrybucji tlenu czy substancji odżywczych do każdej komórki ciała każdego żywego organizmu. Nieustanny ruch jest wszechobecny w przyrodzie i podtrzymuje funkcje życiowe absolutnie wszystkiego co żyje ( ! ) Ruch zapewnia trwanie, a więc - życie.
W naszym fizycznym świecie, świecie materii, spożywany pokarm stanowi ";paliwo" wytwarzające energię potrzebną do życia, energię dzięki której rozwijają się i funkcjonują wszystkie żywe organizmy na Ziemi.
Dziś absolutnie każdy z nas wie, że bez ";paliwa" nie ma źródła energii i nie może być ruchu, a bez ruchu nie ma życia.
Po przejściu do kolejnego wymiaru, do świata niematerialnego, przejściu, które wszyscy niesłusznie nazywamy śmiercią, jedynym Źródłem zasilania bytów duchowych ( duchów ) jest Energia którą obdarza nas Bóg - Miłość.
Jak nauczał największy Nauczyciel znany ludzkości - Yeshua ben Yosef ( Jezus ) - Bóg jest Duchem ( "God is a Spirit: and they that worship him must worship him in spirit and in truth.";[John 4:24]"Bóg jest Duchem a ci, którzy Go czczą, muszą go czcić w duchu i w prawdzie serca" Jan 4:24) a skoro tak, to podobieństwo na które nas stworzył On to oczywiście podobieństwo duchowe ( ! )
Śmierci nie ma, jest natomiast powrót do pierwotnej i niezniszczalnej formy duchowej, które śmiało nazwać możemy powrotem do domu Ojca, do naszej Ojczyzny z której wszyscy pochodzimy. Niestety większość z nas - jeśli nie wszyscy - okazujemy się być synami marnotrawnymi, którzy pomimo całej dostępnej wiedzy i wbrew obecnemu rozwojowi cywilizacyjnemu nadal "żyjemy i umieramy" w mroku naszej nieświadomości.
Ludzie niewierzący w istnienie Boga to ludzie pozbawieni właściwej świadomości i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, skoro nawet ludzie wierzący w istnienie Boga także są pozbawieni tej właściwej świadomości - zrozumienia ( poznania ) siebie ( "...Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą" - Jezus,ewangelia Tomasza-apokryf ).
Istnienie Boga, Jego miłość, troskliwość i delikatność można i potrzeba udowodnić przede wszystkim samemu sobie, przy użyciu chłodnej i logicznej kalkulacji opartej na wnikliwej obserwacji ludzkiej natury ( także, a nawet przede wszystkim - swojej własnej ! ). Co więcej, należy dążyć do udowodnienia samemu sobie istnienia Boga przy użyciu zimnej logiki po to, by móc szczerze i gorącą czcić Go - jak nauczał Jezus - w jedyny właściwy sposób, a więc kochając Go bez strachu niewymuszoną miłością płynącą prosto z najgłębszych zakamarków naszych serc ( "w duchu i w prawdzie serca" J 4:24).
Czczenie Boga miłością ( kochanie Go ) jest jedyną właściwą formą uczczenia Boga, Który Sam jest Miłością bezinteresowną, Który z miłości powołuje do istnienia wszystko co żyje ( jak dziecko, które zakłada swoje pierwsze akwarium czy rodzice pragnący własnych dzieci - z miłości ).
Wiara oparta na dogmatach jest wiarą pozbawioną logiki, a więc wiarą nieprzekonywującą i dlatego pozbawioną solidnego fundamentu, wiarą pozbawioną życia (... ) Wiara oparta na logicznym myśleniu, udowodniona i możliwa do zaobserwowania przez każdego i na codzień, poparta doświadczaniem subtelnego działania Boga w naszym życiu jest jedyną wiarą możliwą do pełnego zaakceptowania przez naszą świadomość. Nie od razu dostrzegamy fakt, że nie może być mowy o przypadkowości czy cudownych zbiegach okoliczności jeśli sam Bóg reżyseruje nasze życiorysy przy użyciu niezliczonych zastępów Aniołów Stróży, pozostawiając nam zaledwie wąski margines wolności wyboru i tam tylko, gdzie to od nas samych zależy czy wybierzemy uczciwie ( ... ) Wiara logiczna oparta na wnikliwej obserwacji własnej ludzkiej natury i naszego środowiska ( życia ) jest jedyną wiarą właściwą, żywą i stale rozwijającą się, poprawną relacją pomiędzy nami - dzieciaczkami, a naszym Ojcem - Bogiem, Który jest Duchem. Ta wiara dostępna jest dla wszystkich i bez ograniczeń, nie powoduje też upośledzonego sposobu patrzenia na wyznawców innych - od naszej własnej - religii. Łatwiej wtedy zrozumieć, że Bóg kocha wszystkie swoje dzieci bez względu na wyznawaną religię lub jej brak. Jednym słowem bez poznania siebie samego nie można poznać Boga, a czczenie Boga, którego się nie zna jest absurdalną pomyłką; nie może być wtedy mowy o miłości do Niego.
Choć oficjalnie szatan jest pojęciem abstrakcyjnym, wymyślonym przez Watykan, to jednak wszyscy jesteśmy upadłymi aniołami ( grzech pierworodny z ang. ";original sin" gdzie ";origin" znaczy pochodzenie ), które w chwili swojego zaślepienia umiłowały samych siebie ponad Boga - Dawcę Życia i Źródło Szczęścia. Nasze zapatrzenie we "własne" piękno - umiłowanie siebie, spowodowało przerwanie ciągłości ruchu, który - tak jak wszechobecny i podtrzymujący życie w świecie materii, jest również podstawowym prawem świata duchowego ( ! ) Tak więc ignorując i zakłócając tym samym Boży porządek Ruchu i Odpocznienia w Niebie, zatrzymaliśmy się pozbawiając się "siły napędowej" i tracąc tym samym Niebo. Efektem naszego zaślepienia i zatrzymania się był niekontrolowany upadek, który trwa aż po dziś dzień ( ! )
Świat materialny w którym dziś żyjemy jest niczym innym jak tylko kołem ratunkowym rzuconym nam - na ratunek - przez naszego Ojca - Boga. Od tamtej pory, aż do dnia naszego powrotu do domu źródłem naszej energii życiowej jest pokarm, który wszyscy musimy spożywać.
Obleczeni ludzką powłoką, wyposażeni w kamery naszych oczu i twarde dyski naszych mózgów przemierzamy świat naszego życia w jednym tylko celu, a mianowice w celu poznania własnej natury w prawdzie po to, by po powrocie do domu ( świata duchowego ) nigdy już więcej nie upaść.
Bóg ukrył się przed nami abyśmy - kiedy na ziemi pozbawieni już całkowicie Jego Wielkości - poznali samych siebie i zrozumieli czym jesteśmy, kiedy Jego Światło i Wspaniałość Jego Miłości nie potęguje już dłużej naszego ";piękna"...
Życie to lekcja z samopoznania, choć tak naprawdę większość z nas uświadamia to sobie dopiero po przejściu do świata duchowego, po śmierci fizycznych nośników naszych duchów - ciał, które nie są niczym więcej jak tylko tymczasowymi kostiumami przystosowanymi do funkcjonowania w świecie materii - świecie ekstremalnych zależności.
Tylko brutalnie ekstremalna rzeczywistość jest w stanie wyzwolić w nas ekstremalne zachowania, które gwarantują całkowite poznanie własnej natury zderzonej z tą twardą i trudną "rzeczywistością", tak więc od wieków ( a czas to wymysł ludzki i istnieje tylko na Ziemi ! ) upadły anioł w ludzkiej powłoce na porządku dziennym stawiać musi czoła największemu wyzwaniu egoistycznego świata, który sam tworzy - miłości własnej, a więc umiłowaniu siebie ponad Wszystko !
A oto początek, bo"Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".(ewangelia Tomasza).
(Upadek Aniołów) "Najpierw widziałam przestwór pełen światłości; a w tym przestworze, jako kulę jeszcze bardziej lśniącą, podobną do słońca i leżącą w słońcu, widziałam — tak mi się zdawało — jedność w Trójcy. Nazwałam to wszystko zgodą, a widziałam z niej jakoby skutek; wtem powstały pod ową kulą jakoby w sobie leżące jasne koła, pierścienie i chóry aniołów, niezmiernie jaśniejących, potężnych i ....