Zagadka nieśmiertelności

22.08.18, 20:26
Pewien mój znajomy uważa, że jeśli zyskamy kiedyś moc pozwalającą nam usunąć groźbę śmierci i bólu, ta sama moc wystarczy prawdopodobnie do niemal dowolnego przekształcania naszego organizmu, do manipulowania na niezliczone sposoby naszymi organami, emocjami i inteligencją. Będziemy mogli kupić sobie siłę Herkulesa, zmysłowość Afrodyty, mądrość Ateny albo szaleństwo Dionizosa...
Czy i wy tak sądzicie?
    • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 22.08.18, 21:38
      Ja jestem za!
      Dokupię sobie wiarę w boga, bo mi jej brakuje.
      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 08:39
        Nie musiałabym wydawać pieniędzy na zmysłowość Afrodyty i mądrość Ateny, ale za siłę Herkulesa zapłaciłabym podwójnie.
    • donmarek Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 09:08
      A czyż teraz niemal to wszystko nie jest do zdobycia? Może poza inteligencją. Jest tabletka na porost włosów, na uśmierzenie bólu. Zabieg na powiększenie tego i owego. Także na zmniejszenie, etc, etc. problemem jest nieśmiertelność. Ale ... skoro można wyhodować ludzkie serce na świni, ucho na myszy, więc - tak mi się wydaje - jest tylko kwestią czasu, kiedy wyhodujemy np. na szczurze, komplet części zamiennych. I tym samym staniemy się równi bogu !!! Jeżeli ktoś w niego wierzy. ;-)
      • grzeg34 Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 10:32
        donmarek napisał:

        > t części zamiennych. I tym samym staniemy się równi bogu !!! Jeżeli ktoś w nieg

        Nigdy nie dorównamy "bogu", tak samo jak Achilles nigdy nie dogoni żółwia.
        Definicja "bóg" jest tego samego typu pułapką myślową jak ta antyczna anegdota.
      • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 10:50
        > jest tylko kwestią czasu, kiedy wyhodujemy np. na szczurze, komplet części zamiennych.

        Niestety mam obawy, że z tych części jacyś następni Chińczycy zrobią
        produkt lepszy i tańszy od oryginału i nie objęty patentami Kościoła.
        • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 13:56
          wariant_b napisał:

          > > jest tylko kwestią czasu, kiedy wyhodujemy np. na szczurze, komplet częśc
          > i zamiennych.
          >
          > Niestety mam obawy, że z tych części jacyś następni Chińczycy zrobią
          > produkt lepszy i tańszy od oryginału i nie objęty patentami Kościoła.

          Robot biologiczny? Mniej wytrzymały i bardziej awaryjny od mechanicznego. Różnica może tkwić w CPU. Ale chyba lepiej zrobić Robocopa niż zwykłego krawężnika sierotę.

          Widziałem niedawno w TV robota sterowanego myślami. Fakt, że na razie połączenie było przewodowe (czujniki na głowie sterującego plus kable), ale do Robocopa to wystarczy.

          S.
    • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 13:58
      wawrzanka napisała:

      > Pewien mój znajomy uważa, że jeśli zyskamy kiedyś moc pozwalającą nam usunąć gr
      > oźbę śmierci i bólu, ta sama moc wystarczy prawdopodobnie do niemal dowolnego p
      > rzekształcania naszego organizmu, do manipulowania na niezliczone sposoby naszy
      > mi organami, emocjami i inteligencją. Będziemy mogli kupić sobie siłę Herkulesa
      > , zmysłowość Afrodyty, mądrość Ateny albo szaleństwo Dionizosa...
      > Czy i wy tak sądzicie?

      Nie, nie sądzę. Choć myśl, że niektóre jednostki wykształcą sobie skrzydła i rozkwaszą się o Pałac Kultury jest miła memu sercu.

      S.
      • donatienfrancois Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 14:19
        Obawiam się że jak głupocie wyrosną skrzydła to ona i tak nie nauczy się latać wszak za głupia jest.
        • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 22:21
          donatienfrancois napisał:

          > Obawiam się że jak głupocie wyrosną skrzydła to ona i tak nie nauczy się latać
          > wszak za głupia jest.

          Ale może skoczy z dużej wysokości aby polatać?

          S.
    • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 15:15
      wawrzanka napisała:

      > Pewien mój znajomy uważa, że jeśli zyskamy kiedyś moc pozwalającą nam usunąć gr
      > oźbę śmierci i bólu...

      Ale wierzący mają bekę. Bóg obiecał tym psio posłusznym, że zabierze ich do raju i jak Kononowicz zlikwiduje wszystko; choroby , śmierć, seks i wszystkie ziemskie przyjemności.
      Wystarczy wierzyć i nic więcej kombinować nie trzeba.
    • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 20:49
      Nie mogę już dłużej tego ukrywać. To cytat z książki "Homo deus" autorstwa Yuvala Noaha Harari'ego. Jest to książka rewelacyjna! I choć nie znam autora osobiście to miałam wielką przyjemność krótko z nim rozmawiać dawno temu. Nie chciałam tego zdradzać od początku, bo byłam ciekawa jak się dyskusja rozwinie bez tej informacji.

      Cóż, ja oczywiście też chciałabym mieć siłę Herkulesa (zmysłowość Afrodyty i mądrość Ateny też już mam ;-) ) i tak dalej, ale czy to będzie to samo? Czy mając do dyspozycji te wszystkie wspaniałe możliwości dalej będziemy chcieli tego samego? Zazdrość jest domeną bogów, więc nie zniknie nawet w takim świecie.
      • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 21:50
        Nie mogę już dłużej tego ukrywać.
        Załączam krótkie streszczenie książki Harari'ego:
        www.pch24.pl/homo-deus---czyli-od-ubostwienia-do-destrukcji-czlowieka,60314,i.html
        • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 11:39
          wariant_b napisał:

          > Nie mogę już dłużej tego ukrywać.
          > Załączam krótkie streszczenie książki Harari'ego:
          > www.pch24.pl/homo-deus---czyli-od-ubostwienia-do-destrukcji-czlowieka,60314,i.html

          A tego nie widziałam :) Ciekawe streszczenie. Katechetka mojej córki (gdy jeszcze chodziła na religię) mówiła, że te wszystkie programy typu "Discovery" to szatan zesłał. Zapewne Noah też jest wysłannikiem szatana. No bo już naprawdę! Wścibstwo szatańskie nie ma granic. Kto to słyszał taki kłam zadawać najświętszemu objawionemu słowu bożemu.
      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 21:57
        wawrzanka napisała:

        > Zazdrość jest domeną bogów, więc nie zniknie nawet w takim świecie.

        Z której strony nie zacznę, zawsze dupa z tyłu.
        Nie mam szans na jakąkolwiek świętość, gdyż pojęcia nie mam, jak odczuwa się zazdrość? Było mi w życiu przykro, ale to nie jest zazdrość.Jestem jakaś ułomna.Boginią w innym świecie zostać nie mogę.
        Żyłam zgodnie z zasadą "żyj i pozwól żyć innym". Obecnie, głupota ludzka i wszędobylskie kłamstwo przerosły mnie. Słucham ciszy.
        • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 11:49
          pocoo napisała:

          > Nie mam szans na jakąkolwiek świętość, gdyż pojęcia nie mam, jak odczuwa się za
          > zdrość? Było mi w życiu przykro, ale to nie jest zazdrość.

          Zazdroszczę. Ja niestety często odczuwam zazdrość, do której się nie przyznaję, ale nie idzie to w parze z zawiścią na szczęście. Nie życzę nikomu źle. Zazdroszczę ludziom różnych rzeczy: zdyscyplinowania, sukcesów itp. Czyli jestem na dobrej drodze do zostania Boginią :D
          • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 19:22
            > Czyli jestem na dobrej drodze do zostania Boginią :D

            Ja niestety nie.
            Też się starałem o posadę Afrodyty, ale podobno wykupiono już cały zapas afrodyzjaków.
            A bez nich, jak stwierdzili zorientowani w temacie, moja kandydatura nie przejdzie.
            • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 19:37
              Ale bez problemu zostaniesz Hefajstosem. Ja bym się nie wahała na twoim miejscu:)
              • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 19:59
                wawrzanka napisała:

                > Ale bez problemu zostaniesz Hefajstosem. Ja bym się nie wahała na twoim miejscu
                > :)

                Ja bym chętnie został Bachusem. Wiem, pewnie chętnych wielu...

                S.
                • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 21:36
                  snajper55 napisał:
                  > Ja bym chętnie został Bachusem. Wiem, pewnie chętnych wielu...
                  >
                  A ja nie lubię pijanych mózgów. Boski, szatański, jeden diabeł.
              • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 20:25
                > Ale bez problemu zostaniesz Hefajstosem. Ja bym się nie wahała na twoim miejscu:)

                Ja na twoim również :)
                • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 20:58
                  Tak sobie myślę, czy nie lepiej byłoby zostać Panem bogiem.
                  Chodziłbym sobie po lasach i grał na fletni pana, i pani również.
                  Lubię takie spokojne, puszczalskie życie.
                  I z Tadziem wypiłbym brudzia...

                  Czy nie byłoby pięknie?
                  • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 21:33
                    wariant_b napisał:
                    > Czy nie byłoby pięknie?

                    Z pijanym Tadziem?
                    • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 21:42
                      > Z pijanym Tadziem?

                      No coś ty, pijanego nie wpuszczę, choćby mi mówił.
                      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 23:26
                        wariant_b napisał:

                        > No coś ty, pijanego nie wpuszczę, choćby mi mówił.

                        Jeżeli wypijesz brudzia z Tadziem chociażby ambrozją, to Tadziu od samego gestu będzie pijany na wieki wieków.
                  • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 16:22
                    wariant_b napisał:

                    > Tak sobie myślę, czy nie lepiej byłoby zostać Panem bogiem.

                    Pewnie, jak szaleć to szaleć. Tylko jak tych panów bogów będą miliony to który będzie najbardziej boski? I tak wróciliśmy do punktu wyjścia.
                    • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 17:36
                      > Tylko jak tych panów bogów będą miliony to który będzie najbardziej boski?

                      Pewnie ten Pan bóg będzie najbardziej boski, który ma najdłuższy ogon.
                      A może znajdzie się jeszcze jakieś inne kryterium?
                      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 20:41
                        wariant_b napisał:

                        > Pewnie ten Pan bóg będzie najbardziej boski, który ma najdłuższy ogon.

                        O to, to, to, to...
                        Będę mu wierna , gdyż owinie mnie tym ogonem i będę jego.Tak.Ten bóg jest najprawdziwszy .Jego chcę.
                        • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 21:06
                          > O to, to, to, to...

                          Wydaje mi się, że Jormungand miał dłuższy ogon niż Pan.
                          No, ale on był tylko półbogiem, jak Jezus.
                          • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 21:57
                            wariant_b napisał:
                            > Wydaje mi się, że Jormungand miał dłuższy ogon niż Pan.

                            Skąd wiesz?

                            > No, ale on był tylko półbogiem, jak Jezus.

                            Połówka mnie nie zadowala.Albo bóg, albo nic.Właściwie na jedno wychodzi.
                            • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 22:08
                              > Skąd wiesz?

                              Wyliczyłem.

                              Zresztą nigdzie nie spotkałem się z informacją, żeby Pan bóg gryzł swój ogon.
                              Nie wszyscy bogowie są wszechmogący.
                              • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 23:12
                                wariant_b napisał:

                                > Zresztą nigdzie nie spotkałem się z informacją, żeby Pan bóg gryzł swój ogon.

                                Kiedy aniołom odpadły skrzydła, to im urosły ogony.Bóg też może mieć tajną ogoniastą broń. A jak sięgnął do...Maryjki?

                                > Nie wszyscy bogowie są wszechmogący.

                                Ale wszyscy są leniwi.
                      • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 09:24
                        wariant_b napisał:

                        > Pewnie ten Pan bóg będzie najbardziej boski, który ma najdłuższy ogon.
                        > A może znajdzie się jeszcze jakieś inne kryterium?

                        Całkiem dobre kryterium, bo mierzalne. Położyłoby kres tym wszystkim sporom o to, który bóg jest bardziej boski. Allah, Jahwe, Zeus, Wisznu, Sziwa i cała reszta... stanęliby w rządku, a Tadzio poszedłby do nich z miareczką, karteczką i ołóweczkiem, jak w Ikei.
                        I koniec. Żadne przedsoborowe kościoły, żadne święte, czy krzyżowe wojny nie byłyby potrzebne. Bóg z najdłuższym ogonem miłościwie zapanowałby nad wszystkimi wierzącymi z Tadziem na czele i w końcu byłby spokój.
                        • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 09:40
                          Zapomniałam o klonie Jahwe, czyli Jehowie. Tylu tych bogów się namnożyło, że ciężko się połapać. Kryterium ogonowe absolutnie niezbędne.
                        • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 10:07
                          wawrzanka napisała:
                          > Bóg z najdłuższym ogonem miłościwie zapanowałby nad wszystkimi
                          > wierzącymi z Tadziem na czele i w końcu byłby spokój.

                          Byłoby fajnie, ale...
                          Tadziu twierdzi, że tylko Adam i Ewa zostali przez boga stworzeni, a modelem był "rzeźbiarz",przeglądający się w lustrze rajskiej wody.Oznacza to, że bóg jest hybrydą z "krótkim ogonkiem".W konfrontacji z ogonami innych bogów, Jahwe nie ma najmniejszej szansy.Z boginiami też nie. Wychodzi na to, że bóg Jahwe,to taki "babochłop".Tylko po co bogu pisiolek & cipeczka?
                          • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 10:39
                            > Tylko po co bogu pisiolek ...

                            Może dla jaj?
                            • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 11:51
                              wariant_b napisał:

                              > > Tylko po co bogu pisiolek ...
                              >
                              > Może dla jaj?

                              Słusznie. A cipeczka dla pisiolka. Bogiem jest wszechmocny ślimak? Niemozliwe? U boga wszystko jest możliwe.
                              "I ulepił Bóg z prochu ziemi człowieka na obraz i wyobrażenie swoje, mężczyznę i niewiastę, stworzył je".Opis ze świętej księgi.
                              A może bóg za modela obrał sobie małpę?
                              Tadek wie.
                          • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 14:34
                            pocoo napisała:

                            > Wychodzi na to, że bóg Jahwe,to tak i "babochłop".

                            Taka Pawłowicz lub Grodzka?

                            > Tylko po co bogu pisiolek & cipeczka?

                            Może aby aniołki na świat wydawać?

                            S.
                            • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 16:08
                              snajper55 napisał:

                              > Może aby aniołki na świat wydawać?
                              >
                              Ale z tego boga spryciula.
                              A tak właściwie, to ile bóg miałby gapić się na seks w różnym wydaniu? Pogapił się, pogapił i uznał ,że sam musi spróbować.
          • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 21:32
            wawrzanka napisała:
            >Zazdroszczę ludziom różnych rzeczy: zdyscyplinowania, sukcesów itp.

            A ja nie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby to inni zazdrościli Tobie.

            > Czyli jestem na dobrej drodze do zostania Boginią :D

            Zdecydowanie tak. Tylko proszę, nie staraj się być bardziej zazdrosną, gdyż to może wzbudzić w Tobie boski gniew.Narazić się na gniew bogini to...ojojojojoj. Ja nie chcę.
    • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 23.08.18, 22:02
      Nauka katolicka mówi:
      Ostateczne rzeczy człowieka:
      1. Śmierć. 2. Sąd Boży 3. Niebo albo piekło.
      Dodatkowo szósta Prawda Wiary katolickiej mówi:
      6. Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna.
      Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło.
      Nie dbasz o zbawienie duszy?
      tradycja2012.blogspot.com/
      • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 24.08.18, 19:49
        tade-k53 napisał:

        > Nie dbasz o zbawienie duszy?
        Włos na głowie ci się puszy. Tadziu.
        • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 15:29
          Ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych, ostrzegam ludzi przed posoborowym Kościołem fałszywych nauczycieli, który prowadzi ludzi do piekła. Kto nie chce iść do piekła może skorzystać.
          tradycja2012.blogspot.com/
          • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 16:20
            tade-k53 napisał:

            >Kto nie chce iść do piekła może skorzystać.
            Lecz na warunki Tadzia musi przystać.

            • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 18:00
              Nie moje warunki tylko Przykazania Boże.
              • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 18:18
                tade-k53 napisał:

                > Nie moje warunki tylko Przykazania Boże.

                Nie kpij z boga.Nie przestrzegasz jego przykazań, o czym pisałam wielokrotnie podając tobie wersety biblijne. I ty się boga nie boisz, skoro w przykazaniach bóg mówi , że się będzie mścił. Przeczytaj do cholery. Jeżeli nie umiesz czytać, to przepraszam.
                • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 18:38
                  Nie znasz Woli Boga.
                  • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 20:37
                    tade-k53 napisał:

                    > Nie znasz Woli Boga.

                    Jesteś pewien?
                    Nie mam objawień, ale czytać potrafię.
                    • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 23:40
                      Wola Boga jest tylko w Kościele przedsoborowym.
                      • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 02:10
                        tade-k53 napisał:

                        > Wola Boga jest tylko w Kościele przedsoborowym.

                        A ja słyszałem, że wszystko dzieje się zgodnie z wolą waszego boga Jahwe.

                        S.
                      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 08:00
                        tade-k53 napisał:

                        > Wola Boga jest tylko w Kościele przedsoborowym.

                        I ciebie dziesięć przykazań danych przez boga nie obowiązuje.
                        Wal się.
                  • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 20:38
                    tade-k53 napisał:

                    > Nie znasz Woli Boga.

                    A ty znasz biblijny Dekalog?
                    • tade-k53 Re: Zagadka nieśmiertelności 25.08.18, 23:41
                      Dekalog biblijny nie jest aktualny, bo mamy Nowy Testament.
                      • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 02:08
                        tade-k53 napisał:

                        > Dekalog biblijny nie jest aktualny, bo mamy Nowy Testament.

                        Mamy po prostu inny dekalog. Jahwe objawił dekalog, a kościoły chrześcijańskie go sobie potem modyfikowały według swoich potrzeb. Sekty tak zwykle robią.

                        S.
                      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 07:58
                        tade-k53 napisał:

                        > Dekalog biblijny nie jest aktualny, bo mamy Nowy Testament.

                        Nie podpieraj się tym, o czym pojęcia nie masz.
                        NAPISANO:
                        Ewangelia Mateusza rozdział piąty , wersety od 17-19.
                        Cholera,Czy ty potrafisz czytać?A jeżeli tak, to co?
                      • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 09:16
                        tade-k53 napisał:

                        > Dekalog biblijny nie jest aktualny, bo mamy Nowy Testament.
                        Oj Tadziu, Tadziu siejesz zamęt.
                  • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 26.08.18, 09:18
                    tade-k53 napisał:

                    > Nie znasz Woli Boga.
                    A ty znasz? Może zjadłby hot-doga.
              • donmarek Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 09:01
                >Nie moje warunki tylko Przykazania Boże.
                No tak, ale które? Te co - podobno - podyktował czy też wykuł na tablicach. Czy też którąś z wersji obecnie w użyciu będących?
                • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 10:08
                  donmarek napisał:

                  > No tak, ale które? Te co - podobno - podyktował czy też wykuł na tablicach.

                  Te nie. A co, czy Tadziu należy do narodu wybranego przez boga aby święcił szabas j jadł koszerne jedzenie? A może miałby się pozbyć obrazków i figurek, przed którymi się modli?

                  >Czy też którąś z wersji obecnie w użyciu będących?

                  Na pewno tę. Co Tadzia obchodzi gniew boga , którego nie widać? Pomodli się do Maryjki i przedsoborowych papieży ( szczególnie do Aleksandra VI) i bóg tych "świętych" wysłucha.

                • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 11:53
                  > No tak, ale które? Te co - podobno - podyktował czy też wykuł na tablicach.

                  Swoją drogą jakoś nie umiem sobie wyobrazić, jak człowiek może rozbić w drobny pył
                  tablice wykonane przez boga i zastąpić je własnymi, podobno z tą samą treścią
                  (wziętą oczywiście z pamięci, bo kopiowany oryginał już nie istniał).

                  Niska trwałość tablic urąga mojemu wyobrażeniu o możliwościach boga.
                  Czemu tablice dały się rozbić, a rozbite natychmiast się nie zrosły - cud jakiś?
                  Początkowe przykazania wyglądają wyraźnie na dzieło człowieka,
                  który chciał przyznać sobie, jako pośrednikowi, nieistniejące prawa,
                  sugerując że są to prawa boże. Dekalog Mojżeszowy jest niespójny.
                  Nie zdziwiłbym się, gdyby pierwotnie był na przykład septalogiem.
                  • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 16:03
                    wariant_b napisał:

                    > Początkowe przykazania wyglądają wyraźnie na dzieło człowieka,
                    > który chciał przyznać sobie, jako pośrednikowi, nieistniejące prawa,
                    > sugerując że są to prawa boże. Dekalog Mojżeszowy jest niespójny.
                    > Nie zdziwiłbym się, gdyby pierwotnie był na przykład septalogiem.

                    Mojżesz napisał Dekalog wyciągając z egipskiej"księgi umarłych" to, co mu pasowało. Miał do niej łatwy dostęp.Kiedy zobaczył, że ten wybrany naród wypiął się na prawdziwego boga i zamiast niego, odlał sobie cielca ze złota (biedni niewolnicy), to rozpirzył tablice z prostej przyczyny.Brakowało wyrycia..."Nie będziesz miał innych bogów przede mną, bom ja pan bóg twój..."
                    Nie wiadomo, ile przykazań zawierały pierwsze tablice?
                    Drugie były schowane w Arce Przymierza, ale zgubiły się razem z arką.Były też napisane palcem bożym i nie daj bóg, aby ktoś zauważył, że te tablice są takie jakieś ziemskie.
                    • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 18:55
                      pocoo napisała:
                      > Mojżesz napisał Dekalog wyciągając z egipskiej"księgi umarłych" to, co mu pasowało.

                      Chyba nie:
                      Nie grzeszyłem przeciw ludziom, nie szkodziłem poddanym, nie czyniłem nieprawości w miejscu prawdy, nie znałem zła, nie popełniałem grzechów. Nigdy nie starałem się być pierwszym ani też, by dzieła rąk poddanych moich dawano mi wobec innych ludzi, nie stałem się przyczyną nędzy biedaków, nie robiłem tego co jest wstrętne bogom. Nie oczerniałem sługi wobec przełożonego jego, nie stałem się przyczyną głodu, nie stałem się przyczyną płaczu, nie zabijałem sam ani nie kazałem zabijać, nie zadawałem cierpienia nikomu. Nie pomniejszałem ofiar w świątyniach, nie umniejszałem chlebów bożych, nie zabierałem placków duszom zmarłych. Nie oddawałem się rozpuście ani samogwałtowi...
                      tego ani Mojżesz, ani bóg jego, o sobie powiedzieć nie mogli.

                      > Nie wiadomo, ile przykazań zawierały pierwsze tablice?

                      Myślę, że koło pięciu do siedmiu.
                      Pięć wskazań dla wszystkich proponował Buddyzm:
                      Nie odbieram życia czującej istoty;
                      Nie wezmę tego, co mi nie zostało dane;
                      Powstrzymam się od niewłaściwego zachowania seksualnego;
                      Powstrzymam się od fałszywej mowy;
                      Powstrzymam się od chlania i ćpania

                      To ostatnie nie mogło się u nas przyjąć, ale reszta wydaje się znajoma.

                      Wracając do Dekalogu - pierwsze trzy przykazania zapewne stworzył sam Mojżesz.
                      Najpierw rozprawił się z kultem Złotego Cielca, bo temat był gorący i aktualny.
                      Potem postraszył swoim Wszechmocnym i ogłosił się jedynym, który może mówić
                      w jego imieniu. Następnie omówił warunki zatrudnienia i obiecał wolne soboty.
                      Piątego (czyli obecnego czwartego) w pełni nie rozumiem - nie bardzo wiem,
                      czy Mojżesz ogłosił się ojcem narodu Żydowskiego, czy chodziło mu o rodziców.
                      Dopiero potem są właściwe przykazania, krótkie, treściwe i zrozumiałe.
                      Tylko w ostatnim chyba zapomniał, jakiego słowa bóg by użył i zastąpił je
                      przydługim opisem o żonach, niewolnicach, wołach, osłach i mieniu bliźniego swego.
                      Być może tym trudnym słowem była "zawiść" ale pewności nie mam.

                      Zresztą mało ważne, bo przecież Dekalog Mojżesza w końcu zastąpiono
                      Dekalogiem Kardynała Gasparriego jako właściwszym wychowawczo.
                      I taki mamy. Gdyż niezbadane są wyroki boskie - jak podsumowałaby wawrzanka.
                      • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 08:31
                        wariant_b napisał:

                        > Nie grzeszyłem przeciw ludziom, nie szkodziłem poddanym, nie czyniłem niepra
                        > wości w miejscu prawdy, nie znałem zła, nie popełniałem grzechów. Nigdy nie sta
                        > rałem się być pierwszym ani też, by dzieła rąk poddanych moich dawano mi wobec
                        > innych ludzi, nie stałem się przyczyną nędzy biedaków, nie robiłem tego co jest
                        > wstrętne bogom. Nie oczerniałem sługi wobec przełożonego jego, nie stałem się
                        > przyczyną głodu, nie stałem się przyczyną płaczu, nie zabijałem sam ani nie kaz
                        > ałem zabijać, nie zadawałem cierpienia nikomu. Nie pomniejszałem ofiar w świąty
                        > niach, nie umniejszałem chlebów bożych, nie zabierałem placków duszom zmarłych.
                        > Nie oddawałem się rozpuście ani samogwałtowi...


                        To z księgi umarłych? Piękne. O wiele lepsze, niż przaśne przykazania mojżeszowe bez polotu i wrażliwości jaką tu widzimy.
                        • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 10:51
                          > To z księgi umarłych? Piękne. O wiele lepsze, niż przaśne przykazania mojżeszowe...

                          Tyle, że przykazania są dla maluczkich. Więc wszelakich "mojżeszy" nie dotyczą.
                          A wydaje się, że codziennie powinni oni publicznie odmawiać tekst z księgi umarłych.
                          • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 16:30
                            wariant_b napisał:

                            > Tyle, że przykazania są dla maluczkich. Więc wszelakich "mojżeszy" nie dotyczą.
                            > A wydaje się, że codziennie powinni oni publicznie odmawiać tekst z księgi umar
                            > łych.

                            Już widzę miłościwie panujących nam rządzących jak publicznie odmawiają te teksty. PR-owo pasowałyby idealnie, ale kto się przyzna, że już nie żyje?
                  • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 16:42
                    wariant_b napisał:

                    > Swoją drogą jakoś nie umiem sobie wyobrazić, jak człowiek może rozbić w drobny
                    > pył tablice wykonane przez boga i zastąpić je własnymi, podobno z tą samą treścią
                    > (wziętą oczywiście z pamięci, bo kopiowany oryginał już nie istniał).

                    To nie wiesz? "Niezbadane są wyroki boskie". To zasada numer jeden religii wszelakich. Możesz podstawić pod swoje pytanie każde inne. Zasada numer jeden zakasuje każdego i rozwieje wszelkie wątpliwości. Nie wierzysz?

                    Pytanie: Dlaczego Bóg w Starym Testamencie jest taki okrutny?
                    Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                    Pytanie: Dlaczego umierają niewinni, a zbrodniarze nigdy nie zostają ukarani?
                    Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                    Pytanie: Dlaczego jest tyle religii na świecie?
                    Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                    Pytanie: Dlaczego...?
                    Odpowiedź?
                    • wariant_b Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 19:01
                      wawrzanka napisała:
                      > Odpowiedź?

                      W wersji dla dzieci:
                      "Bo Bóg nas kocha".
                      • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 19:41
                        wariant_b napisał:


                        > "Bo Bóg nas kocha".

                        "A kogo miłuje, tego karze".
                        • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 28.08.18, 18:48
                          pocoo napisała:

                          > wariant_b napisał:
                          >
                          >
                          > > "Bo Bóg nas kocha".
                          >
                          > "A kogo miłuje, tego karze".

                          Że też ludzie wymyślili sobie takiego sadystycznego boga... Pewnie dlatego pierwsza wersja o nazwie handlowej Judaizm miała mierne wzięcie i trzeba było stworzyć wersję drugą, poprawioną o handlowej nazwie Chrześcijaństwo. Silnik Jahve 1.0 niby ten sam, ale interfejs został całkiem zmieniony i nowy produkt zyskał światowe powodzenie. W niektórych podręcznikach użytkownika nawet nazwę Jahve wymazywano. A wersja Judaizm został chyba całkowicie wycofany ze sprzedaży i reklam.

                          S.
                          • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 28.08.18, 20:37
                            snajper55 napisał:

                            > Że też ludzie wymyślili sobie takiego sadystycznego boga...

                            Wymyślili takiego jakiego znali, czyli ojca z pasem w ręce , rzucającego zakazy i nakazy.
                            Mama mi zawsze powtarzała; "Jak się ludzie nie będą ciebie bali, to się będą z ciebie śmiali". Święta prawda od zarania dziejów i tyczy każdego. Bóg czy człowiek, jeden diabeł.
                            • snajper55 Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 02:26
                              pocoo napisała:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > > Że też ludzie wymyślili sobie takiego sadystycznego boga...
                              >
                              > Wymyślili takiego jakiego znali, czyli ojca z pasem w ręce , rzucającego zakazy
                              > i nakazy.
                              > Mama mi zawsze powtarzała; "Jak się ludzie nie będą ciebie bali, to się będą z
                              > ciebie śmiali". Święta prawda od zarania dziejów i tyczy każdego. Bóg czy człow
                              > iek, jeden diabeł.

                              No ale tego od bania się mieli dość i upgradowali go do Jezusa, który był łagodny niczym baranek i którego nie musieli się bać. Judaizm zamienili na chrześcijaństwo.

                              S.
                              • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 08:15
                                snajper55 napisał:

                                > No ale tego od bania się mieli dość i upgradowali go do Jezusa, który był łagod
                                > ny niczym baranek i którego nie musieli się bać.

                                A nie naśmiewali się z Jezusa?
                                A nie bali się, kiedy w imieniu boga ojca rozpirzył stragany i walił sznurową "dyscypliną" kupców w przedsionku świątyni, chociaż było to zwyczajem z dziada pradziada? Ale jego gniew był bezgrzeszny.
                                Rzymianie natomiast Jezusa się trochę bali, więc go uśmiercili (o ironio) zgodnie z wolą boga Jahwe.

                                > Judaizm zamienili na chrześcijaństwo.

                                Kto? Żydzi?
                                Wiem. Apostołowie, "bezgrzeszni zbrodniarze".

                    • pocoo Re: Zagadka nieśmiertelności 27.08.18, 19:36
                      wawrzanka napisała:

                      > Pytanie: Dlaczego Bóg w Starym Testamencie jest taki okrutny?
                      > Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                      Prawda.

                      > Pytanie: Dlaczego umierają niewinni, a zbrodniarze nigdy nie zostają ukarani?
                      > Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                      A zbadane. Niewinni mają już zaklepane miejsce w niebie, a zbrodniarzom daje bóg czas, aby mogli się nawrócić. Dobry bóg.

                      > Pytanie: Dlaczego jest tyle religii na świecie?
                      > Odpowiedź: Niezbadane są wyroki boskie.

                      Wszystkie chrześcijańskie powstają pod natchnieniem ducha świętego.Jest ich obecnie około 45 tys.
                      A te pozostałe, to są ponad chcenie boga, ducha świętego i Jezusa.Jahwe nie uznaje Allaha za godnego przeciwnika, a ci hinduscy bogowie to dopiero jazda.
                      > Pytanie: Dlaczego...?
                      > Odpowiedź?
                      Ponieważ takie jest boskie widzimisię i jak napisał Tadek, o wierze się nie dyskutuje.Należy wierzyć i już.
    • derff Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 08:28
      Nie bardzo w to wierzę. Ziemska sprawiedliwość polega na nieuchronności śmierci. Również najwazniejsze rzeczy na ziemi nie zależą od człowieka nap. zdrowie długość życia. Sądzę że tak zostanie.
      • wawrzanka Re: Zagadka nieśmiertelności 29.08.18, 10:01
        derff napisał:

        > Nie bardzo w to wierzę. Ziemska sprawiedliwość polega na nieuchronności śmierci
        > . Również najwazniejsze rzeczy na ziemi nie zależą od człowieka nap. zdrowie dł
        > ugość życia. Sądzę że tak zostanie.

        A ja myślę, że to się zmieni. Ludzie dążą do coraz dłuższego i lepszego życia i to im się udaje. Co do śmierci - sprawa jest bardziej skomplikowana, ale i tu jest postęp. Już słyszałam o "przeniesieniu" całej świadomości jednego człowieka do system zewnętrznego, w którym ta świadomość będzie mogła dalej funkcjonować i się rozwijać. Poza ciałem. Wydaje się niemożliwe, ale może za kilkaset lat?
Pełna wersja