Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu

05.09.18, 14:12
Ja wolę powiedzenie, "módl się tak jakby wszystko zależało od Boga a pracuj tak jakby wszystko zależało od ciebie" Bóg nie jest koncertem życzeń chyba?
    • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 06:34
      Na razie, Bóg jest koncertem pretensji...
      • jotkajot49 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 13:35
        Dziwisz się? Tak spieprzyć ten świat mógł tylko wyjątkowy fuszer. Toteż reklamacje w pełni uzasadnione.
        • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 17:11
          jotkajot49 napisał(a)

          >Dziwisz się? Tak spieprzyć ten świat mógł tylko
          > wyjątkowy fuszer. Toteż reklamacje w pełni uzasadnione.

          Ten świat nie jest spieprzony. Jest dokładnie taki jak miał być. Jest polem doświadczeń i zarazem pręgierzem dla sił przeciwnych temu, co boskie i wieczne. One to, doświadczając na własnej skórze swych błędów, z przeciwników zmienią się w te które po ‘odpowiedniej obróbce’ i w odpowiednim momencie zawołają Pan naszym Bogiem, co będzie jednoznaczne z bezpowrotnym zniknięciem tego świata.
          • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 20:11
            antybaal napisał(a):

            > Ten świat nie jest spieprzony. Jest dokładnie taki jak miał być.
            > ...te które po ‘odpowiedniej obróbce’ i w odpowiednim momencie zawołają Pan nasz
            > ym Bogiem, co będzie jednoznaczne z bezpowrotnym zniknięciem tego świata.

            Hindusi, czy Chińczycy zawołają i zniknie ten świat taki, jakim go stworzył bóg Jahwe?
            Biorą się pewne nieporozumienia.Czy mógłbyś napisać, jaki Kościół jest tobie bliski?
            Chciałam przypomnieć, że w Biblii opisano, że bóg zatopił ten cudowny świat stworzony przez siebie. Jeżeli bóg jest wszechwiedzący, to jest partaczem i sam cały czas próbuje uczyć się na swoich błędach.
    • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 08:06
      "Proście, a będzie wam dane".
      Wszechwiedzący bóg wie, czego nam potrzeba. Wie? Jeżeli wie, to po co go prosić? Przecież i tak zrobi co zechce.
      • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 11:19
        pocoo napisała

        > Wszechwiedzący bóg wie, czego nam potrzeba. Wie?
        > Jeżeli wie, to po co go prosić?

        Każde nasze słowo jest manifestacją tego, który, "umarłszy, na powrót przywracany jest życiu i który, zagubiony, odnajduje się". (Łuk 15:32)
        Bóg wie, to oczywiste, lecz wszystko powstało dlatego aby wiedział ten, który nie wie a to odbywa się właśnie w świecie doświadczenia każdego błędu owej niewiedzy. Dokonuje się to zaś poprzez nas, ludzi.

        • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 12:41
          Czyż nie napisano;"Twoje słowo tak, niech tak znaczy.Nie, znaczy nie". Wszelkie tłumaczenia , co komu ślina na język przyniesie, nie interesują mnie.
          Wiem jedno.Jeżeli "nic na tym Świecie nie dzieje się bez woli boga", to powinno wierzącym być wstyd ,za takiego boga.Tylko nie pisz, że to dla dobra ludzi.
          • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 14:06
            Ależ tak, wszystko dzieje się z woli Boga i wszystko - mógłbym tego nie pisać ale jeśli nie rozumiesz to muszę - dla dobra ludzi. Ludzi w innym świecie gdy "to co śmiertelne przywdzieje się w nieśmiertelność a to co zniszczalne stanie się niezniszczalne i kiedy zwycięstwo pochłonie śmierć" (1Kor 15:53,54). Dla dobra ludzi wreszcie, którym już nie będzie wstyd za takiego Boga.
            Na razie jednak ludzi, którzy są robotnikami/aktorami na scenie dokonywania się tej przemiany. Scenie dodajmy, która, przyjdzie czas, że bezpowrotnie zniknie, ale to już temat na inną rozmowę.
        • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 10:28
          antybaal napisał(a):


          > ...wszystko powstało dlatego aby wiedział ten, który nie wie a to odbywa się właśnie w świecie >doświadczenia każdego błędu owej niewi
          > edzy. Dokonuje się to zaś poprzez nas, ludzi.
          >
          Może jesteś dla twojego boga "błędem i niewiedzą", ale ja NIE. Bądź czym chcesz .Wolna wola.
          • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 16:31
            pocoo napisała:

            > Może jesteś dla twojego boga "błędem i niewiedzą",
            > ale ja NIE. Bądź czym chcesz .Wolna wola.

            Każdy z nas, jest pielgrzymem w świecie doświadczenia zmysłowych wynaturzeń i błędów tego wszystkiego co stoi naprzeciw dobra, życia, światłości. Jesteśmy tu po to aby doświadczywszy ich wyciągnąć odpowiednie wnioski i podjąć odpowiednie decyzje. Takie mianowicie, jakie zalecał Jezus czyli: wyrzeczenie się ‘wartości’ tego świata na rzecz przyszłego i właściwego.
            • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 09:24
              antybaal napisał(a):


              > ...wyciągnąć odpowiednie wnioski i podjąć odpowiednie
              > decyzje. Takie mianowicie, jakie zalecał Jezus ...

              Ja wyciągam odpowiednie wnioski ze swoich doświadczeń i żaden cudzy miernik nie jest mi do tego potrzebny.
              Bóg dał człowiekowi wolną wolę aby wybrał, czy chce SŁUŻYĆ bogu , czy szatanowi? Jeżeli wybierasz służbę bogu, to musisz być bezwzględnie posłuszny boskiemu widzimisię.Jeżeli wybrałeś, to automatycznie zostałeś pozbawiony wolnej woli.Alternatywa" panu bogu świeczkę , a diabłu ogarek" , odpada .


              >...czyli: wyrzeczenie się ‘wartości’ tego świata...

              Dlaczego? Przecież nie wszystko jest złe, chociaż dobry bóg dał ziemię szatanowi we władanie.

              >na rzecz przyszłego i właściwego.

              "Obiecanki macanki, a głupiemu stoi".
            • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 20:21
              antybaal napisał(a):

              > Każdy z nas, jest pielgrzymem w świecie doświadczenia zmysłowych wynaturzeń...

              O jakich wynaturzeniach piszesz?
              >Jesteśmy tu
              > po to aby doświadczywszy ich wyciągnąć odpowiednie wnioski i podjąć odpowiednie
              > decyzje. Takie mianowicie, jakie zalecał Jezus czyli: wyrzeczenie się ‘wartośc
              > i’ tego świata na rzecz przyszłego i właściwego.

              Jakich wartości się wyrzekłeś? Korzystasz z dobrodziejstw tego świata i rozwoju techniki.
              Wyrzekłeś się seksu? Odłączyłeś prąd? Jesz surowe korzonki? Chodzisz nago? Jesteś szczerbaty?Jakich wartości się wyrzekłeś? Skąd masz pieniądze? Z kogo robisz idiotę? Z siebie?
    • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 14:53
      Kościół Katolicki, Kościół wojujący z piekłem i z herezjami, Kościół nawracający pogan, heretyków i schizmatyków, przestał istnieć wraz ze śmiercią papieża Piusa XII, ostatniego katolickiego papieża, jednak walka z piekłem nie ustała i trwać będzie do końca świata.
      Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
      tradycja2012.blogspot.com/
      • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 17:08
        > walka z piekłem nie ustała
        > i trwać będzie do końca świata.

        NA TEMAT PIEKŁA
        W greckim tekście Nowego Testamentu termin “piekło” w ogóle nie istnieje. Jest to wymyślony przez tłumaczy zamiennik terminu Gehenna* będącego nazwą przylegającej do Jerozolimy doliny (Hinnom). Doliny w której (między innymi) kremowano zwłoki przestępców w procesie, co niezwykle ważne, trwającym najwyżej kilka godzin a nie wiecznie.
        Doliny wreszcie - i to najważniejsze - która wywodząc swą genezę ze starożytności, w tamtych też tekstach (po uprzedniej korekcie nazwy: Dlatego przyjdą dni - wyrocznia Pana - że to miejsce nie będzie się już nazywało Tofet ani doliną Ben-Hinnom, lecz Doliną Mordu. (Jeremiasza 19:6)) jest, co do swej przyszłości, zapowiedziana jako święta dla Pana: Cała zaś Dolina trupów i popiołów i wszystkie pola aż do potoku Cedron, do rogu Bramy Końskiej ku wschodowi, będą święte dla Pana; nie zostaną już więcej zburzone ani zniszczone na wieki. (Jeremiasza 31:40) . Nie może zatem to co będzie święte dla Pana być jednocześnie miejscem wiecznej męki potępionych.
        ------------------------
        *Mat 5:22 - biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/1/chapter/5/verse/22/param/1/version/TR
        Podobnie w jedenastu pozostałych przypadkach występowania zamiennika “piekło”: Mat 5:29; Mat 5:30; Mat 10:28; Mat 18:9; Mat 23:15; Mat 23:33; Marka 9:43; Marka 9;45; Marka 9:47; Łuk 12:5; Jakuba 3:6
        • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 19:13
          Katolicka nauka naucza:
          1. śmierć
          2. sąd szczegółowy
          3. niebo albo piekło.
          Zobacz gdzie trafia zdecydowana większość ludzi.
          www.youtube.com/watch?v=J47EyUcPkmM&feature=player_embedded
          Nie warto ryzykować wiecznością.
          • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 21:24
            tade-k53 napisał:

            > Katolicka nauka naucza:

            Między nauką katolicką ,a tym co mówi do wierzących bóg, jest przepaść. Miejsce w piekle masz zagwarantowane.
            • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 22:57
              Katolicka nauka jest sprzeczna z nauczaniem posoborowym.
              • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 23:59
                > Katolicka nauka jest sprzeczna z nauczaniem posoborowym.

                Boże Słowo jest ponad takimi podziałami
                • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 10:30
                  antybaal napisał(a):

                  > > Katolicka nauka jest sprzeczna z nauczaniem posoborowym.
                  >
                  > Boże Słowo jest ponad takimi podziałami

                  Należysz do narodu wybranego przez boga i jesteś wyznawcą judaizmu?
                  Twoja wola.
                  • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 16:28
                    pocoo napisała:

                    >> Boże Słowo jest ponad takimi podziałami

                    > Należysz do narodu wybranego przez boga
                    > i jesteś wyznawcą judaizmu? Twoja wola

                    Boże Słowo to również Nowy Testament więc nie wiem dlaczego tak mnie klasyfikujesz?
                    • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 22:19
                      antybaal napisał(a):

                      > Boże Słowo to również Nowy Testament więc nie wiem dlaczego tak mnie klasyfikuj
                      > esz?

                      Cóż znaczyłby Nowy Testament bez Starego? Ci, którzy składali Biblię w całość , wiedzieli co robią? Oni też byli natchnieni? Szczególnie ci, którzy przez lata kłócili się, które ewangelie wybrać? Wiesz , ile ich było do wyboru? Co zrobili ze słowem bożym, które odrzucili? Spalili?
                      Wszechwiedzący bóg wybrał sobie spośród wielu naród izraelski. Dlaczego? Bóg to wie.
                      • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 16:50
                        pocoo napisała:

                        > Cóż znaczyłby Nowy Testament bez Starego?

                        I na odwrót: na cóż by się przydał Stary Testament bez Nowego? Prawo i Prorocy nie zapewniali nam precież zbawienia:
                        jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. (Rzym 3:20,21)
                        Co najwyżej:
                        [...]Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. (Gal 3:24-26)

                        > Ci, którzy składali Biblię w całość , wiedzieli co robią?
                        > Oni też byli natchnieni?

                        Bóg jest sprawcą wszystkiego we wszystkich a więc i sprawcą decyzji u tych, którzy ustalili kanon biblijnych ksiąg.
                        Dzieje się to jednak według określonej zasady. Otóż wszystko co stworzone (my również) jest szkołą, drogą, pręgierzem dla wyedukowania “mocy” stojących naprzeciwko dobra, życia, światłości. Te jednak, zorientowane na zmysłowe (pseudo)wartości “moce”, edukują się doznając porażek w tym co wydawałoby się powinno być ich rajem, czyli tutaj, w zmysłowym świecie właśnie. Taka metoda natomiast rozpisana jest nie tylko w wymaganym do tego czasie ale i w ewoluującym w tymże czasie poznaniu/mądrości zbawianych/odmienianych “mocy”. Dlatego też ‘mądrości’ jednej epoki są weryfikowane przez mądrość kolejnych odsłon prawdy, którą Bóg w obecnym czasie w takiej a nie innej formie nam funduje.
                        • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 20:02
                          antybaal napisał(a):

                          > I na odwrót: na cóż by się przydał Stary Testament bez Nowego? Prawo i Prorocy
                          > nie zapewniali nam precież zbawienia:
                          Nikt ci zbawienia nie zagwarantuje. Musisz ściśle przestrzegać boskich zakazów i nakazów, a i tak nie będziesz wiedział.Ponieważ mamy około 46 tysięcy kościołów, wyznań,zgromadzeń i sekt chrześcijańskich to zgadnij, kto przestrzega dokładnie praw boskich?
                          Co zaś tyczy starotestamentowych proroków, to chociażby Izajasz dokładnie opisuje zbawionych w raju.Jesteś chyba na bakier ze Starym Testamentem. A to Jezus dokładnie mówił, co trzeba zrobić, "aby się wypełniło słowo napisane przez proroków".

                          > Bóg jest sprawcą wszystkiego we wszystkich a więc i sprawcą decyzji u tych, któ
                          > rzy ustalili kanon biblijnych ksiąg.

                          Jesteś pewien.Skąd wiesz?Jeden pisze, że nawrócił się do boga, inny,że z bogiem rozmawiał,następnemu bóg we śnie objawił... Tobie też?
          • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 23:25
            > Katolicka nauka naucza:
            > 1. śmierć
            > 2. sąd szczegółowy
            > 3. niebo albo piekło.

            Skąd to piekło skoro w tekstach źródłowych Biblii nie ma nawet takiego określenia?

            W proponowanym filmie, jako argument ‘za piekłem’ jest wymieniony Mat 25:41 Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
            Lecz, o ogniu wiecznym wspomina również Juda (07) mówiąc: jak Sodoma i Gomora i w ich sąsiedztwie /położone/ miasta - w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniu cudzego ciała - stanowią przykład przez to, że ponoszą karę wiecznego ognia.

            Śledząc jednak zapowiedzi przyszłych losów Sodomy dowiadujemy się, że na Sądzie nie będzie ona na całkiem przegranej pozycji.
            Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu. (Mat 10:15)
            Czytając natomiast o wybaczeniu grzechów Jerozolimie dowiadujemy się, że Sodoma i miasta w jej sąsiedztwie, jako siostry Jerozolimy, takiego, wiecznego zbawienia dostąpią również:
            Oto taka była wina siostry twojej, Sodomy: odznaczała się ona i jej córki wyniosłością, obfitością dóbr i spokojną pomyślnością, ale nie wspierały biednego i nieszczęśliwego, co więcej, uniosły się pychą i dopuszczały się tego, co wobec Mnie jest obrzydliwością. Dlatego je odrzuciłem, jak to widziałaś. (Ezech 16:49,50)
            [...]
            Twoja siostra Sodoma i jej córki wrócą znów do pierwotnego swego stanu. Podobnie i Samaria ze swymi córkami powróci także do swego stanu pierwotnego. Ty i córki twoje wrócicie także do swego stanu pierwotnego.
            (Ezech. 16:55)
            [...]
            Ja jednak wspomnę na przymierze, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne. Ty zaś ze swej strony wspomnisz na swoje postępowanie i zawstydzisz się, kiedy przyjąwszy siostry twoje tak starsze, jak młodsze od ciebie, dam ci je za córki w myśl zawartego z tobą przymierza.

            Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan, abyś pamiętała i wstydziła się, i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła - wyrocznia Pana Boga. (Ezech. 16:60-63)

            Podsumowując: Śmierci przez karę wiecznego ognia poddana została Sodoma w wymiarze cielesnym. “Wieczny ogień” oznacza, że jest to wyrok ostateczny - jest to śmierć pierwsza. Kolejna kara ognia, również w wymiarze wiecznym to jezioro ognia dla bytów duchowych: dla naszych zmartwychwstałych ciał i grzesznych dusz w towarzystwie innych duchowych bytów, czyli Szatana i jego aniołów - to “śmierć druga”. Trzeciej śmierci nie będzie pomimo, że składamy się z trzech części czyli ciała, duszy i ducha. Duch jednak jest nieśmiertelny i jako taki, z jeziora ognia, oczyszczony już, wyjdzie żywy wołając Pan moim Bogiem (Zachariasza 13:9). Wyjdzie
            do świata w którym: ani śmierci, ani bólu, ani krzyku, ani łez już nie będzie (Apok. 21:4).
        • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 21:26
          antybaal napisał(a):

          > NA TEMAT PIEKŁA
          > W greckim tekście Nowego Testamentu termin “piekło” w ogóle nie istnieje.

          Faustyna widziała piekło, a Tadek jej wierzy.
          • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 22:58
            pocoo napisała:

            > antybaal napisał(a):
            >
            > > NA TEMAT PIEKŁA
            > > W greckim tekście Nowego Testamentu termin “piekło” w ogóle nie istnieje.
            >
            >
            > Faustyna widziała piekło, a Tadek jej wierzy.
            Tak. Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. (Dz. 741).
            • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 10:12
              tade-k53 napisał:

              > Tak. Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to,
              > aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest.

              Jak widziała niewidzialne dusze? Ona powiedziała, że widziała z rozkazu bożego i dla ciebie jest wiarygodna.Gdyby Faustyna kazała tobie uprawiać seks z proboszczem, to zrobiłbyś to?
              No tak. Schizofrenicy wchodzą w inny świat.Dawno temu, wariatów zamykano w klasztorach.
              Trójka dzieci w Fatimie opowiadała o spotkaniu z Marią. Jak zapamiętały niekumate pastuszki jej niezrozumiałe słowa.Dlaczego dwójkę dzieci zamordowano , a trzecią dziewczynkę dla pełnej władzy nad nią zamknięto w klasztorze? Kościół rzymskokatolicki przedsoborowy i posoborowy to dopiero piekło na ziemi.Szatan i demony siedzące w tych kościołach, widoczne są gołym okiem.
              • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 11:49
                pocoo napisała:

                > tade-k53 napisał:
                >
                > > Tak. Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła n
                > a to,
                > > aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest.
                >
                > Jak widziała niewidzialne dusze? >
                Tak objawił Bóg.
          • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 07.09.18, 23:09
            pocoo napisała:

            > Faustyna widziała piekło, a Tadek jej wierzy.

            Jego sprawa. Ja wierzę Słowu Bożemu
            • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 10:21
              antybaal napisał(a):

              > Ja wierzę Słowu Bożemu

              Kanalia, jakim był Szaweł z Tarsu, w obawie o swoje nędzne życie napisał, że "zobaczył światło z nieba i głos do niego mówiący". Światło z nieba powinno być widoczne w promieniu wielu kilometrów, ale nikt tego nie widział. Ty wierzysz w jego odmianę i napisane słowa w listach , których nigdy do adresatów nie wysłał. Cwaniak jakich mało.
              Wierzysz w proroctwa i wizje opisane w Biblii. Jezus wielokrotnie mówił, że trzeba zrobić tak, lub siak, "aby się wypełniło słowo napisane przez proroków".Wiarygodność, że niech to szlag...
              • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 16:42
                pocco napisała:

                > Kanalia, jakim był Szaweł z Tarsu
                [...]
                > Ty wierzysz w jego odmianę i napisane słowa w listach

                Krótko: Paweł dla mnie jak i dla bardzo wielu innych jest autorytetem i nic na to nie poradzę. Wszystko na temat.
                • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 22:21
                  antybaal napisał(a):

                  > Krótko: Paweł dla mnie jak i dla bardzo wielu innych jest autorytetem i nic na
                  > to nie poradzę. Wszystko na temat.

                  Tak, jak Jarosław Kaczyński dla wielu. A może takim jak ojciec Tadeusz?
                  Wolna wola.
                • donmarek Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 09:39
                  >Krótko: Paweł dla mnie jak i dla bardzo wielu innych jest autorytetem i nic na to nie poradzę. Wszystko na temat.
                  Też krótko: Josif Wissarionowicz, Stalinem zwany, dla bardzo wielu jest autorytetem. Hitler A. także. Nawet dla "polskich patriotów" !!!
                  • antybaal Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 17:29
                    donmarek napisał:

                    > Też krótko: Josif Wissarionowicz, Stalinem zwany,
                    > dla bardzo wielu jest autorytetem.
                    > Hitler A. także. Nawet dla "polskich patriotów" !!!

                    Różnica polega na tym, że Paweł, mówiąc o miłości, o pokoju, o Bogu (a nawet o śmierci) był kimś, kto prowadzi ku prawdziwemu życiu a tamci odbierali to ziemskie w mniemaniu, że jest ono wszystkim co jest, starając się tym samym wymazać to, co najważniejsze w świecie.
                    • donmarek Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 07:48
                      > był kimś, kto prowadzi ku prawdziwemu życiu
                      A co to jest i gdzie ono jest, to "prawdziwe życie"? Bo jak dotychczas, przez te miliardy, miliony, tysiące lat życie jest JEDNO! PRAWDZIWE! Tutaj, na tej planecie. Na Ziemi! I nikt dotychczas nie potrafił, nie dał żadnego dowodu, namacalnego znaku, że jest "coś" po śmierci.
                      • suender Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 09:37
                        donmarek 10.09.18, 07:48

                        > I nikt dotychczas nie potrafił, nie dał żadnego dowodu,
                        > namacalnego znaku, że jest "coś" po śmierci.

                        Ale także nikt nie potrafi dać namacalnego dowodu, że ŻYCIE doczesne człowieka na planecie Ziemia jest prawdziwe, gdyż jest tylko ZŁUDZENIEM.

                        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.].
                        • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 09:43
                          suender napisał:

                          > Ale także nikt nie potrafi dać namacalnego dowodu, że ŻYCIE doczesne człowie
                          > ka na planecie Ziemia jest prawdziwe,
                          gdyż jest tylko ZŁUDZENIEM.
                          >

                          Ale czasami fajna jest ta "fatamorgana".

                          > "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.].

                          Ja nie chcę. Dlaczego znów wciskasz mi coś na siłę? Nie zależy to od Ciebie? Tylko kto to wymyślił?
                • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 10:32
                  antybaal napisał(a):

                  > Krótko: Paweł dla mnie jak i dla bardzo wielu innych jest autorytetem i nic na
                  > to nie poradzę. Wszystko na temat.

                  Jesteś komornikiem, czy celnikiem?
                  • jotkajot49 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 09.09.18, 21:26
                    To kolejny nawiedzony, który wie wszystko na temat swego boga, jego zamysłów i celów.
                    Tak jak tadziowi pojęcie "wątpliwość" jest całkowicie obce.
            • tade-k53 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 08.09.18, 11:50
              Należy pamiętać, że „ z każdego słowa próżnego, które by wyrzekli ludzie, zdadzą liczbę w dzień sądu. Albowiem ze słów twoich będziesz usprawiedliwiony, i ze słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37).
              A jakie jest dzisiaj słownictwo wśród coraz młodszych dzieci???
              tradycja2012.blogspot.com/
              • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 09:47
                tade-k53 napisał:

                > A jakie jest dzisiaj słownictwo wśród coraz młodszych dzieci???

                A jakie było dawniej? Nie było ciebie wtedy, więc nie wiesz.Dlaczego wymyślone słowa uznajesz za brzydkie? Kto to ustala? W jakim języku? Bogu się to podoba, gdyż inaczej znów powtórzyłby historię budowniczych wieży Babel. Nie mów za boga.
              • jotkajot49 Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 11:34
                > Albowiem ze słów twoich będziesz usprawiedliwiony, i ze słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37). <

                Nie widzisz durnoty tych słów? Jeśli ten twój Bóg ma odrobinę rozumu, to "potępiać" powinien za czyny, nie za słowa.
                • pocoo Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 12:49
                  jotkajot49 napisał:

                  > Nie widzisz durnoty tych słów?

                  On jest ślepy , głuchy i ciasny umysłowo.

                  >Jeśli ten twój Bóg ma odrobinę rozumu, to "potę
                  > piać" powinien za czyny, nie za słowa.

                  Boga stworzyli tacy jak Tadek i dlatego , jaki jest bóg, każdy widzi.
                • ur-nammu Re: Mówia w kościele aby problemy zawierzać Bogu 10.09.18, 21:06
                  jotkajot49: „Nie widzisz durnoty tych słów? Jeśli ten twój Bóg ma odrobinę rozumu, to "potępiać" powinien za czyny, nie za słowa.”
                  To można podsumować słowami klasyka:

                  Wie einer ist, so ist sein Gott,
                  Darum ward Gott so oft zum Spott.

                  (Johann Wolfgang von Goethe, Zahme Xenien, IV)

                  Nie znam przekładu literackiego na polski (nawet nie wiem, czy istnieje), więc tłumaczę dosłownie:

                  Jaki jest człowiek, taki jest jego Bóg,
                  Dlatego tak często z Boga drwiono.
Pełna wersja