Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzicie ?

14.11.18, 10:32
Pytanie do tzw. wierzących*): czemu tu przychodzicie?

pytanie jest o Państwa motywację
- o sens waszego udziału w forum religia.

Należy unikać tzw. personalizmów, więc nie zapytam po imieniu, oczekuję odpowiedzi na poniższe:

1. czy przychodzicie tu, aby rozstrzygnąć w sobie jakąś ciekawą rzecz związaną z religią, np. :

"...jak to jest, że np.: wszechmocny, nieskończenie miłosierny B/bóg godzi się na istnienie cierpienia..." ....

albo rozstrzygnąć sobie:

"...czy b/Bóg stworzył mnie na swój obraz i podobieństwo, czy też moi przodkowie stworzyli jego obraz na podobieństwo siebie samych..."....?
[pragnę zauważyć cytaty powyżej - to są CUDZE przemyślenia i NIE są tematem tego wątku]

2. czy też po to, że taki jest wasz wynikający z waszego wewnętrznego przekonania nakaz, co mówi wam: ci tam jacyś ludzie np. apostaci, konfucjoniści, kierkegaardowcy, ateiści, wyznawcy Franciszka (tego z Asyżu), agnostycy błądzą, i ja muszę im to powiedzieć, bo czeka ich coś złego w przyszłości, i ja wiedząc to i tamto mogę im w tym pomóc - aby ich to coś złego nie spotkało (np. potępienie, wieczny piekielny ogień, etc.) ?

Najkrócej: pkt, 2 to pytanie: czy wasza tu obecność to misjonarstwo? Czy to wasze misjonarstwo to chęć niesienia dobra, czy zaspokajanie własnej potrzeby przekonania innych do tego, że to wy macie rację, a nie oni?

Nie bierzcie tego w miarę możliwości do siebie, ciekawi mnie wasze jak najogólniej rozumiane umotywowanie.

Z góry się zrewanżuję swoim własnym: najb. chodzi mi o to pierwsze, to drugie jest mi jak najdalsze: nie mam najmniejszego zamiaru odmawiać komukolwiek głoszenia jego poglądów.

Też: nie żebym miał coś złego do ludzi - misjonarzy, każdy "... ma swoją opowieść..." i nic innym do tego. To zresztą nic takiego gdy kto chce innych "nawracać", tacy np. Świadkowie Jehowy- są wśród nas od lat 50 i w niczym mi osobiście ich zdawkowa namolność nie wadzi.

Jak widać to kilka pytań do różnych osób, ciekaw jestem Państwa, "wierzących" opinii.
W końcu po to tu przychodzę.

-------------------------
*) słowo "wierzący" jest nieprecyzyjne/niewłaściwe, jest to odwieczny skrót myślowy, co oznacza przeciwieństwo "niewierzącego", np. ateisty, który IMHO ... też jest wierzącym - wierzy, że Jakakolwiek-Istota-Którą-Wy-Określacie-Mianem-Boga,
że taki Kioś/ takie Coś nie istnieje, wierzy bo wiedzy na ten temat nie ma przecież.
    • ur-nammu Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 11:40
      feelek: słowo "wierzący" jest nieprecyzyjne/niewłaściwe, jest to odwieczny skrót myślowy, co oznacza przeciwieństwo "niewierzącego", np. ateisty, który IMHO ... też jest wierzącym - wierzy, że Jakakolwiek-Istota-Którą-Wy-Określacie-Mianem-Boga, że taki Kioś/ takie Coś nie istnieje, wierzy bo wiedzy na ten temat nie ma przecież
      Wow, skoro twierdzisz, że niewierzący jest wierzący ("niewierzącego" [...] który [...] też jest wierzącym), to pewnie też uważasz, że niepływający jest pływający, nieczytający czytający, niewiedzący wiedzący i tak dalej.
      Wybacz szczerość, ale to jest gniot myślowy jakby żywcem przepisany z jakiegoś apologetycznego portaliku, a takie miejsce jest zwykle kiepskim źródłem wiedzy o świecie.
      • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 12:59
        ur-nammu napisał:

        > feelek: słowo "wierzący" jest nieprecyzyjne/niewłaściwe, jest to odwieczny s
        > krót myślowy, co oznacza przeciwieństwo "niewierzącego", np. ateisty, który
        > IMHO ... też jest wierzącym - wierzy
        , że Jakakolwiek-Istota-Którą-Wy-Określ
        > acie-Mianem-Boga, że taki Kioś/ takie Coś nie istnieje, wierzy bo wiedzy na ten
        > temat nie ma przecież

        > Wow, skoro twierdzisz, że niewierzący jest wierzący ("niewierzącego" [...
        > ] który [...] też jest wierzącym
        )
        , to pewnie też uważasz, że niepływają
        > cy jest pływający, nieczytający czytający, niewiedzący wiedzący i tak dalej.
        > Wybacz szczerość, ale to jest gniot myślowy jakby żywcem przepisany z jakiegoś
        > apologetycznego portaliku, a takie miejsce jest zwykle kiepskim źródłem wiedzy
        > o świecie.

        Z niewierzącymi zawsze jest jakiś problem :)
        • donmarek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 13:04
          >Z niewierzącymi zawsze jest jakiś problem
          Jaki? Czyżby to, że są zbyt dociekliwy i starają się(lub STARALI się) zrozumieć. A jako, że połączenie w całość - zgodną, co do faktów - jest NIEMOŻLIWE - stali się niewierzącymi w bogów!
          • donmarek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 13:07
            >A jako, że połączenie w całość - zgodną,
            winno być: "... połączenie biblii... "
          • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 13:12
            donmarek napisał:

            > >Z niewierzącymi zawsze jest jakiś problem
            > Jaki?

            Może poczucie humoru u nich kuleje?
            ;)
            • ur-nammu Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 19:52
              a2-a: Z niewierzącymi zawsze jest jakiś problem [...] Może poczucie humoru u nich kuleje?
              Trudno mi powiedzieć. Zauważyłem za to, że u wierzących, zwłaszcza tych udzielających się na forach, zwykle kuleje rozum.

              Zapowiadałaś, że odejdziesz z forum, jeśli twój durnowaty wątek o wymodlonej niepodległości nie zostanie przywrócony. Wątek nie został przywrócony, a ty – wbrew własnej deklaracji – nie odeszłaś. Czy w twoim misjonarstwie jest tyle samo prawdy co w twojej deklaracji o odejściu?
              • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:45
                Na razie staram sie o przywrócenie, w moim odczuciu niesprawiedliwie usuniętego wątku, jeśli to nie nastąpi na pewno odejdę, gdyż nie widzę sensu pisania na forum, gdzie argumentacją na likwidowanie wątków przedstawiających odmienne poglądy jest dziecinne tłumaczenie.
        • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 20:50
          ale z niewierzącymi w co?
        • pocoo Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:17
          a2-a napisał:

          > Z niewierzącymi zawsze jest jakiś problem :)

          Miałeś odpowiedzieć na pytanie, po co przyszedłeś na forum religijne? Chyba, że jesteś niewierzącym.
      • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:31
        Szanuję pańskie poglądy i nie nazwę ich "gniotem" myślowym.

        Co najwyżej tanią demaggią.
        Naprawdę pan nie widzi w tym sprzeczności: "niewierzący" jest tu określeniem zwyczajnie niewłaściwym, skoro ten ktoś WIERZY, że B/Boga nie ma?
        (bo skąd ma to WIEDZIEĆ?)

        A może się pan jednak nad tą argumentacją zastanowi?
        Ale to trzeba:
        1. usiąść,
        2. przeczytać
        3. przemyśleć.

        PS. skoro pan może: z nie moich przesłanek wysnuwać nie moje wnioski, to ja również mogę odpowiedzieć, że nie wysunąłem z przesłanki, że niewierzący jest wierzącym wniosku, że niepływający to pływający...

        ale to trzebaby panu .... etc...
        • ur-nammu Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 18:13
          feelek: Naprawdę pan nie widzi w tym sprzeczności: "niewierzący" jest tu określeniem zwyczajnie niewłaściwym, skoro ten ktoś WIERZY, że B/Boga nie ma? (bo skąd ma to WIEDZIEĆ?)
          Przygodę z rozumowaniem proponuję rozpocząć od zapoznania się z podstawami logiki. Dzięki nim można się dowiedzieć, co to jest negacja i sprzeczność oraz jak je traktować w rozumowaniu.
          Negacja: jeśli p jest prawdziwe, to jego negacja, czyli ~p, jest fałszywe; jeśli natomiast p jest fałszywe, to ~p jest prawdziwe.
          Sprzeczność: stosunek między dwoma zdaniami, z których jedno stanowi negację drugiego.

          Stwierdzenie niewierzący jest wierzący ("niewierzącego" [...] który [...] też jest wierzącym) jest klasycznym przykładem sprzeczności wynikającej z negacji (p = ~p).
          Sugeruję zatem ostrożniejsze posługiwanie się nieznanymi sobie terminami: Szanuję pańskie poglądy i nie nazwę ich "gniotem" myślowym. Co najwyżej tanią demaggią, bo logika to z pewnością nie demagogia.
          A dla rozrywki dodam, że z przywołanego tu cytatu wynika, że szanujesz coś, co jest demagogią. Czy właśnie to chciałeś wyrazić?

          Zauważę jeszcze, że rozważania o semantyce słów zwykle warto poprzedzić lekturą słownika, a ten podaje jednoznacznie: niewierzący I «taki, który nie wierzy w istnienie Boga». Wynika z tego, że niewierzący nie wierzy w istnienie czegoś, nie zaś, że niewierzący wierzy w nieistnienie czegoś. Błądzisz, ponieważ nie rozumiesz znaczenia negacji.

          feelek: PS. skoro pan może: z nie moich przesłanek wysnuwać nie moje wnioski, to ja również mogę odpowiedzieć, że nie wysunąłem z przesłanki, że niewierzący jest wierzącym wniosku, że niepływający to pływający...
          Zamiast się kompromitować wypisywaniem bzdur, proszę ze zrozumieniem przeczytać pierwszy fragment mojej wypowiedzi o negacji i sprzeczności. Zrozumienie sensu tych pojęć jest niezbędnym warunkiem tworzenia spójnych wypowiedzi.
          Powodzenia!
          • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 20:48
            po raz 3-ci i ostatni.
            Jeszcze raz:
            ...naprawdę pan - nie widzi w tym sprzeczności: "niewierzący" jest tu określeniem zwyczajnie niewłaściwym, skoro ten ktoś WIERZY, że B/Boga nie ma? (bo skąd ma to WIEDZIEĆ?)"

            1. a ja myślałem, że niewierzący to ktoś, kto w coś NIE WIERZY, a tu proszę:
            "...niewierzący I «taki, który nie wierzy w istnienie Boga»...."

            nie może być ktoś niewierzący w to, że wyniki wyborów dadzą taki lub inny wynik?
            Niewierzący w to, że dobro zawsze zwycięży?
            Niewierzący w zwycięstwo Polski w Mistrzostwach Świata?
            Niewierzący w ładną pogodę w najbliższe lato?

            : ponieważ
            niewierzący lub wierzący w coś to ktoś, kto NIE WIE, może tylko wyrazić opinię: wierzę w .... nie wierzę w....

            2. podobne rzeczy są ze słowem: "...nawrócenie..."
            najprostsza logika, taka chłopska mówiłaby, że to znaczyć może, że ktoś zmienił kierunek: kierunek, w którym dąży etc...
            a co mówią słowniki?
            : "...nawrócenie to powrót na drogę Katolicyzmu..."
            a czemu nie ateizmu,konfucjanizmu etc...?

            2.Poziom, do którego sprowadził pan tę "dyskusję":

            "...zamiast się kompromitować wypisywaniem bzdur..."
            "...Przygodę z rozumowaniem proponuję rozpocząć od zapoznania się z podstawami logiki...."
            ... zwalnia mnie z cd
            PS.
            to jest po raz ostatni dla pana:
            nie dam się uwikłać w jakąś wymianę bezsensownych donikąd nie prowadzących wymian zdań jak tu z kilkunastoma panu podobnymi można robić w nieskończoność

            dlatego: NIE PRZECZYTAM PAŃSKIEJ ODPOWIEDZI,
            niestety
            Co mówi o ww. logika?
            : że taka pańska odpowiedź nie ma sensu, skoro nikt jej nie przeczyta poza panem?

            ale to już pański i tylko pański problem

            eot
            ;(
    • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 12:51
      Bardzo chętnie udzielę odpowiedzi na zadane pytania, ale najpierw chcę wyjaśnić sprawę usunięcia mojego wątku: Polska_odzyskala_wolnosc_dzieki_wierze_w_Boga
      Pamiętam, że Pan wstawił się za mną, aby ten wątek został przywrócony, za co chciałem teraz podziękować :)
      Ps
      Czy jest tajemnicą kto moderuje forum religia i jaki jest jego adres mailowy, ponieważ chciałem z tą osobą skontaktować się osobiście.
      • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 13:03
        ale...
        no co pan, panie a2-a?
        pan serio?
        ---------------
        OK:
        w nagłówku forum religia jest, że naszym Adminem jest Snajper55,
        tak od kilku (nastu?) lat...
        prócz tego:
        na liście forów jest kilka pożytecznych adresów: forum o forum, forum moderacja etc.
        Rada: tam próbować, począwszy od snajpera55, z doświadczenia: można powalczyć, skuteczność rzędu:50% , co do zasady: ja się na nich nie obrażam, oni też mają... no rozmaite uwarunkowania, których ja częściowo nijak nie rozumiem
        • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 13:58
          feelek napisał:

          > ale...
          > no co pan, panie a2-a?
          > pan serio?
          > ---------------
          > OK:
          > w nagłówku forum religia jest, że naszym Adminem jest Snajper55,
          > tak od kilku (nastu?) lat...
          > prócz tego:
          > na liście forów jest kilka pożytecznych adresów: forum o forum, forum moderacja
          > etc.
          > Rada: tam próbować, począwszy od snajpera55, z doświadczenia: można powalczyć,
          > skuteczność rzędu:50% , co do zasady: ja się na nich nie obrażam, oni też mają.
          > .. no rozmaite uwarunkowania, których ja częściowo nijak nie rozumiem

          Ale numer, to Adminem forum religia jest osoba nie wyznająca żadnej religii?
          Czy to nie jest tak, jakby np forum filatelistyka moderował ktoś, kto w życiu nigdy nie trzymał żadnego znaczka pocztowego?
          To chyba żart :)
          • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:09
            to forum kryminalistyka ma administrować morderca?

            PS. skąd wie, że snajper jest tą osobą, za którą ją bierzesz?
            patrz; ja tu bywam gdzieś od 10 lat i tego nie wiedziałem.
            Przypisuję to braku spostrzegawczości, co już a2-a potwierdził?
            • snajper55 Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:20
              feelek napisał:

              > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?

              A forum Małe dziecko?

              S.
              • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:36
                snajper55 14.11.18, 14:20
                feelek napisał:
                > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?
                A forum Małe dziecko?

                no to chyba nie za dobry przykład:
                większość z nas zachowuje się jak małe dziecko
                choćby tu, na fr
                ;)
                • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:50
                  feelek napisał:

                  > snajper55 14.11.18, 14:20
                  > feelek napisał:
                  > > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?
                  > A forum Małe dziecko?
                  >
                  > no to chyba nie za dobry przykład:
                  > większość z nas zachowuje się jak małe dziecko
                  > choćby tu, na fr
                  > ;)

                  Może mu każą usuwać niewygodne wątki, jeśli fakty są przeciwko Adminowi - tym gorzej dla faktów :)
                • snajper55 Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 15:27
                  feelek napisał:

                  > snajper55 14.11.18, 14:20
                  > feelek napisał:
                  > > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?
                  > A forum Małe dziecko?
                  >
                  > no to chyba nie za dobry przykład:
                  > większość z nas zachowuje się jak małe dziecko
                  > choćby tu, na fr
                  > ;)

                  No fakt. :)

                  S.
              • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:48
                snajper55 napisał:

                > feelek napisał:
                >
                > > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?
                >
                > A forum Małe dziecko?
                >
                > S.

                Może być jakiś pedagog, albo rodzic kochający dzieci.
                • snajper55 Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 15:29
                  a2-a napisał:

                  > Może być jakiś pedagog, albo rodzic kochający dzieci.

                  A po co ma być pedagogiem czy osobą kochającą dzieci ktoś, kto ma jedynie pilnować przestrzegana Regulaminu?

                  S.
                  • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 15:45
                    snajper55 napisał:

                    > a2-a napisał:
                    >
                    > > Może być jakiś pedagog, albo rodzic kochający dzieci.
                    >
                    > A po co ma być pedagogiem czy osobą kochającą dzieci ktoś, kto ma jedynie pilno
                    > wać przestrzegana Regulaminu?
                    >
                    > S.
                    A w czem ja ten Regulamin jeśli już, złamał, czy wiara w Boga Szanownego w oczy kole?
                    • snajper55 Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 22:31
                      a2-a napisał:

                      > A w czem ja ten Regulamin jeśli już, złamał, czy wiara w Boga Szanownego w
                      > oczy kole?

                      "Informacje o przyczynie usunięcia są udzielane tylko autorom usuniętych wypowiedzi i tylko listownie - na maile wysłane do forum@agora.pl lub do administratorów społecznych danego forum. "

                      forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html
                      S.
            • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 14:45
              feelek napisał:

              > to forum kryminalistyka ma administrować morderca?

              Wystarczy ktoś kto się zna na kryminalistyce, a nie ją zwalcza.
              • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:02
                drogi kolego a2-a:
                twoje pytania są oot (out of topic- nie na temat) tego forum:
                to jest forum religia

                1. dyskusje o tym czemu zbanowano ci jakiś wątek tu w portalu internetowym Gazety Wyborczej prowadzi się na forum o forum i forum moderacja, forum ośla ławka ... etc...
                tam ją prowadź
                najlepiej zapoznaj się z regulaminem forum, unikniesz wielu kłopotów
                ww. piszę z 10 lat doświadczenia, przywracano mi wątki zbyt pochopnie usunięte (np. za podobnie brzmiący tytuł, ale o tematyce innej)

                nie przychodzi ci do głowy, że banowanie (usuwanie) to nie jest to samo co cenzura: nie wolno kląć, personalizować wypowiedzi, etc...?

                2. snajper jest OK, a jak cię zbanował, to jeszcze nie znaczy że jw. nie jest prawdą.
                Zbanuje cały ten wątek, bo to nie jest tematem forumreligia i... będzie miał rację.
    • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:14
      22 wpisy w wątku po co tu przychodzą wierzący i 0 [zero] odpowiedzi merytorycznych.

      Przychodzą tu:
      1.czepiający się sformułowań, odsądzający innych od logicznego myślenia etc., w sumie: niemyślący, choć myślący...
      [biegnie do słownika sprawdzić znaczenie słowa: niemyślący]
      2. pytający czemu ich zbanowano

      i nic jak to się mówi obecnie w Wolsce:
      "...nic w temacie..."

      W sumie: internetowa norma.

      PS.
      Idę założyć wątek o tytule:
      "Czemu myślący to niemyślący?" może tam dostanę odpowiedź o motywację osób wierzących w b/Boga czemu tu się, na forum religia pojawiają?
      • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:29
        Słowo klucz #Religia, jako tytuł forum, logicznie stanowi pewien rodzaj naturalnego środowiska dla osób religijnych, więc w tym kontekście pytanie zawarte w tytule wątku jest rozumiem pewnego rodzaju prowokacją.
        Bardziej więc na miejscu powinno pojawić się pytanie: co na forum religia robią osoby areligijne, czyli niewierzące w Boga.
        • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 21:47
          to pytanie tytułowe tego wątku nie jest jakąś tam prowokacją, ani niczym podobnym

          słowo klucz:
          czy mógłby pan a2-a przeczytać wpis inicjujący wątek?

          mam takie nieodparte wrażenie, że wielu tu nie zauważa o czym dyskutuje
          to w końcu ten, co zakłada wątek jakoś jednak mimo wszystko o tym decyduje?
          • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 22:04
            Wyobraźmy sobie więc analogiczne forum o nazwie 'Ateizm', na którym wieloletni wierzący w Boga użytkownik zadaje pytanie, czemu przychodzą tu Ateiści.
            Gdzie tu sens i logika?
            Z całą sympatią jednak muszę stwierdzić, że niewiele Pan rozumie osoby wierzące, ale widać, że chociaż się stara postawić krok w kierunku pełnej empatii wobec takowych :)
            • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 22:21
              udział w dyskusji, którą zaproponowałem polega na:

              PRZECZYTANIU WPISU INICJUJĄCEGO WĄTEK

              ale to, chyba nie ma sensu:
              jak zwykle w wątkach, gdzie odpowiedź wymaga odwagi zmierzenia się pytanego z sobą.
              • a2-a Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 22:44
                Czemu swój czas poświęcam na tzw. "tu przyjście"?
                Dlatego, że wierzę w Boga, a to dla mnie jest jednoznaczne z wiarą w ludzi, że jakie by maski nie przybierali, to znajduje się w nich dobro pochodzące od Stwórcy. W naszym języku, mówi sìę na taką postawę: widzieć Boga w drugim człowieku. To także jest chęć dzielenia się Bogiem z bliźnim, który akurat z jakichś powodów nie potrafi tego Boga dostrzec, w nadziei że kiedyś, choćby i na łożu śmierci wyzna wiarę w Niego...
                • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 14.11.18, 23:00
                  no wreszcie!
                  Wreszcie udzieliłeś jednoakapitowej odpowiedzi, na którą czekałem.
                  Oczywiście jakiegoś responsu się doczekasz, ale to pls. trche czasu.
                  dzięki.
        • donmarek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 15.11.18, 07:46
          >Słowo klucz #Religia, jako tytuł forum, logicznie stanowi pewien rodzaj naturalnego środowiska dla osób religijnych,...
          Niby tak, ale ... Czy w nazwie "religia" zawarto jakieś odniesienie jakiej religii? Nie. Czyli wszystko tutaj toczy się tzw. siłą rozpędu. I jak to w Polsce, tyczy tylko chrześcijan. I to na pewno nie wszystkich, a jedynie katolików!
    • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 17.11.18, 19:18
      panie Snajper55/moderator/ośla ławko/whatever:

      wywalając wątki robisz pan wielką przysługę temu forum:
      : anihilujesz je
      to forum bardzo delikatne
      tu powodów na usunięcie może być nieskończoność
      personalizowanie/sianie nienawiści/
      za powyższe mógłbyś pan wywalić tu wszystko, wyłączając wątki Wwrzanki/Warianta i moje
      [swoich pan pominąć niestety nie mógłby]
      a teraz do dzieła: wywal pan to ww. na oślą
      ja się tego niestety nie dowiem
      - idę sobie w kibini...z takiego miejsca

      zostaniesz tu: pan, enrique i kilku klerykałów
      pa
      • awariant Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 17.11.18, 19:44
        Może moderatorzy mają narzucone wskaźniki wykrywalności naruszeń
        Regulaminu i Netykiety i po prostu sumiennie je wykonują.
        Muszą coś usunąć, żeby reszta mogła pozostać.

        Innego racjonalnego wytłumaczenia nie udało mi się wymyślić.

        Bo chyba nie jest tak, że wszyscy ludzie administracji nie sprawdzili się w pracy
        wychowawców w szkołach, przedszkolach lub placówkach wychowawczych
        i dopiero na forum dostali nową szansę na naprawianie tego złego świata.
        • feelek Re: Pyt. do tzw. wierzących: czemu tu przychodzic 18.11.18, 13:00
          ja w każdym razie, mając dosyć atmosfery bicia po łapach:
          stąd...
          ...wybywam.

          Zajrzałem dla pożegnania się z Wariantem, Wawrzanką, Wacią- głupio jakoś tak wyjść, choćby i z mordowni, bez pożegnania...
          [jakoś wszyscy na "- wa", skąd piszę (-Wa -wa), pzdr. dla "kra-" i innych nietypowych głosek,
          te na "en" "sna"- etc. pominę aby, przecież, nie personalizować wpisu, co jest, jak wiemy, zabronione netykietą)
Pełna wersja