Uległem buddyzacji

22.11.18, 18:35
Ostatecznie porzuciłem islam i chrześcijaństwo.
Nie mogę pogodzić się z tym,że Bóg skazuje kogoś na wieczną mękę.
Ktoś taki nie ma żadnych szans na poprawę swego wiecznego bytu.

W buddyzmie natomiast nawet najgorszy ma szansę wyjść z piekła i po wielu odrodzeniach wyzwolić się i iść do nieba lub nawet nirwany.

    • pocoo Re: Uległem buddyzacji 22.11.18, 18:40
      Znów tobie odwaliło? Takie cykliczne nawroty.
    • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 23.11.18, 02:22
      olszak-przytycki napisał(a):

      > Ostatecznie porzuciłem islam i chrześcijaństwo.

      Zainteresuj się voodoo. Tak na wszelki wypadek, gdybyś chciał porzucić buddyzm.

      Swoja drogą czy musisz wierzy w jakąś bajkę? I dlaczego akurat w bajkę o jakimś bogu? Nie przyjemniej wierzyć na przykład w świętego Mikołaja?

      S.
      • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 23.11.18, 17:35
        Nie muszę wierzyć w bajkę religijną ale chcę.
        Wierzyć w coś opłaca się.Masz nadzieję,że nie znikniesz bezpowrotnie.

        A co proponuje ateizm?Nic,zginiesz bezpowrotnie na zawsze.Nawet najwięksi niedowiarkowie tego nie chcą.
        • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 23.11.18, 19:37
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Nie muszę wierzyć w bajkę religijną ale chcę.
          > Wierzyć w coś opłaca się.

          A jaki zysk z wiary, na przykład, w krasnoludki?

          > Masz nadzieję,że nie znikniesz bezpowrotnie.

          Masz na myśli śmierć? No to rozwieję twoje nadzieje. Umiera się bezpowrotnie.

          > A co proponuje ateizm? Nic,zginiesz bezpowrotnie na zawsze. Nawet najwięksi niedo
          > wiarkowie tego nie chcą.

          Każdy ginie bezpowrotnie. Bez względu na to, czy wierzy w Boga, w Jahwe, w Allaha, w Mzimu czy w żadnego boga nie wierzy.

          S.
          • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 23.11.18, 21:02
            Skąd wiesz,że umiera się bezpowrotnie?To tylko wiara.
            Są relacje ludzi którzy znają swe wcześniejsze wcielenia.
            • awariant Re: Uległem buddyzacji 23.11.18, 21:43
              > Są relacje ludzi którzy znają swe wcześniejsze wcielenia.

              Wprawdzie prawy chrześcijanin, a zwłaszcza katolik, nie wciela się,
              ale faktycznie spotkać można wielu Napoleonów i Jezusów.
              Choć przyznam, nie spotkałem żadnego, który wcieliłby się w krowę.
              Nawet świętą.
            • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 24.11.18, 04:09
              olszak-przytycki napisał(a):

              > Skąd wiesz,że umiera się bezpowrotnie?

              Ponieważ nikt po śmierci nie wrócił tylko gnił. No, ewentualnie był spalony lub mumifikowjany.

              S.
              • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 24.11.18, 21:18
                Religia daje:

                1.nadzieję na życie wieczne
                2.grupę ludzi która wspiera się wzajemnie

                Ateizm mówi,że zjedzą cię robaki.Też mi perspektywa.
                • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 24.11.18, 21:22
                  Zapomniałem jeszcze dodać:

                  3.przeżycia mistyczne-taki rodzaj szczęścia,egzaltacji lub czegoś w podobie(poczucie szczęścia,podniosłość itp.).
                  • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 25.11.18, 12:19
                    olszak-przytycki napisał(a):

                    > Zapomniałem jeszcze dodać:
                    >
                    > 3.przeżycia mistyczne-taki rodzaj szczęścia,egzaltacji lub czegoś w podobie(poc
                    > zucie szczęścia,podniosłość itp.).

                    Wolę seks. Dobry film czy książkę.

                    S.
                    • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 25.11.18, 12:20
                      snajper55 napisał:

                      > olszak-przytycki napisał(a):
                      >
                      > > Zapomniałem jeszcze dodać:
                      > >
                      > > 3.przeżycia mistyczne-taki rodzaj szczęścia,egzaltacji lub czegoś w podob
                      > ie(poc
                      > > zucie szczęścia,podniosłość itp.).
                      >
                      > Wolę seks. Dobry film czy książkę.

                      A, no i muzyka!

                      S.
                • awariant Re: Uległem buddyzacji 24.11.18, 23:01
                  > Ateizm mówi,że zjedzą cię robaki.

                  Robak też stworzenie boże.
                  Po to je Pan Bóg stworzył, by trupy jadły.
                  Aby duszę nieśmiertelną z resztek mięsa oczyścić.
                • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 25.11.18, 12:18
                  olszak-przytycki napisał(a):

                  > Religia daje:
                  >
                  > 1.nadzieję na życie wieczne

                  AmberGold też dawał nadzieję. I ci co zapraszają do gry w trzy karty.

                  > 2.grupę ludzi która wspiera się wzajemnie

                  Aby być w takiej grupie nie trzeba wierzyć. Człowiek ma rodzinę, samorząd gminny, kółko filatelistyczne i inne grupy wspierających się ludzi.

                  > Ateizm mówi,że zjedzą cię robaki.Też mi perspektywa.

                  Niekoniecznie. Można się skremować.
                  A wierzących robaki nie jedzą? Brzydzą się?

                  S.
                  • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 25.11.18, 19:42
                    Potrzeby duchowe są innego rodzaju niż hobby.
                    Uczestniczenie w obrządkach,modlenie się daje przyjemność.
                    Wierzący też mają swoje zainteresowania ale czują przymus wewnętrzny odnośnie religii.
                    Wiara jest przyjemna bo myślisz ,że istoty nadziemskie są z tobą.
                    A tak człowiek czuje się samotny w tłumie.
                    • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 25.11.18, 21:45
                      olszak-przytycki napisał(a):

                      > Potrzeby duchowe są innego rodzaju niż hobby.

                      Innego niż przyjemność ze słuchania muzyki czy z przeczytanego wiersza?

                      > Uczestniczenie w obrządkach,modlenie się daje przyjemność.

                      Można uczestniczyć w obrządkach niereligijnych - wyborach, meczach, koncertach, przedstawieniach, innych eventach itp).

                      > Wierzący też mają swoje zainteresowania ale czują przymus wewnętrzny odnośnie r
                      > eligii.

                      Hodowca kanarków też ma inne zainteresowania i czuje przymus kibicowania Legii.

                      > Wiara jest przyjemna bo myślisz ,że istoty nadziemskie są z tobą.

                      Uważam że wiara w krasnoludki jest jeszcze przyjemniejsza. A istoty pozaziemskie kojarzą mi się z ósmym pasażerem Nostromo.

                      > A tak człowiek czuje się samotny w tłumie.

                      Duchy przodków ci nie wystarczają?

                      A teraz na poważnie.

                      Twoje racjonalne argumenty za tym, że religia ma dobre strony nikogo do religii nie przekonają. Ponieważ religia opiera się na wierze, a nie da się uwierzyć na zawołanie. Nie można powiedzieć sobie - islam jest fajny, więc będę wierzyć w Allaha. Wierzymy (w Allaha, krasnoludki, życie poza Ziemią, zamach smoleński itp) albo nie wierzymy. I nie jesteśmy w stanie tego zmienić poprzez podjęcie decyzji. To tak jak z orientacją seksualną. Możesz przekonywać homosia, że seks z kobietą jest fajny, ale czy go przekonasz?

                      S.
                      • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 28.11.18, 20:25
                        Polska buddyzuje się?

                        "Przykład? Według badań przeprowadzonych w 2009 roku w ramach projektu Human Values Studies, 32 proc. mieszkańców naszego kraju wiary w reinkarnację. Najwięcej w Europie. Pozycję lidera potwierdził sondaż CBOS z 2012 roku, gdzie pod takim poglądem podpisała się jedna czwarta ankietowanych.

                        To samo badanie wskazało też, że 36 proc. Polaków twierdzi, iż zwierzęta mają duszę, a dla 66 proc. wiara w przeznaczenie jest silniejsza niż wiara w piekło. "

                        natemat.pl/61285,katolik-obludnik-wierzy-w-magie-i-reinkarnacje-ale-nie-w-sad-ostateczny-i-zmartwychwstanie
                        • awariant Re: Uległem buddyzacji 28.11.18, 20:50
                          > Polska buddyzuje się?

                          Może łatwiej jest wierzyć w coś, co ma jakieś pozory sensu, niż w coś, co ich nie ma?
                        • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 28.11.18, 23:26
                          olszak-przytycki napisał(a):

                          Reinkarnacja jest dużo atrakcyjniejsza od piekła, czyśćca czy nudnego nieba. Przecież każdy uważa, że w kolejnym życiu będzie wysokim, szczupłym brunetem lub długonogą blondyną.

                          S.
                          • awariant Re: Uległem buddyzacji 28.11.18, 23:38
                            > Reinkarnacja jest dużo atrakcyjniejsza

                            Jak dla kogo.
                            Mnie wkur...ia to ciągłe przelogowywanie się.
                          • pocoo Re: Uległem buddyzacji 28.11.18, 23:38
                            snajper55 napisał:

                            >Przecież każdy uważa, że w kolejnym życiu będzie wysokim, szczupłym brunetem lub
                            > długonogą blondyną.
                            >
                            > S.
                            Nie uogólniaj.Ja nie chcę zmian w wyglądzie.No może zmianę parszywego dzieciństwa.
                        • donmarek Re: Uległem buddyzacji 29.11.18, 09:35
                          Wszak w świętym piśmie napisane jest, że w dniu sądu wszyscy powstaną. Co prawda we własnych ciałach. W
                          • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 29.11.18, 18:18
                            Religie Wschodu są obecne na Zachodzie od 60-50 lat.
                            Tak krótki okres wystarczył by zmienić wiarę chrześcijańską .(Dawniej nie chowano samobójców na cmentarzu,nie wierzono,że zwierzęta mają dusze,nie wierzono w reikarnację).
                            Nawet w Polsce świątynie buddyjskie powstają jak grzyby po deszczu.
                            Wygląda na to,że buddyzm może być tutaj religią przyszłości.
                            Dla kontrastu chrześcijaństwo rozwija się dobrze na Dalekim Wschodzie.
                          • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 29.11.18, 18:24
                            donmarek napisał:

                            > Wszak w świętym piśmie napisane jest, że w dniu sądu wszyscy powstaną. Co prawd
                            > a we własnych ciałach.

                            Po pierwsze to czekanie do dnia sądu najbardziej cierpliwego może wkur.wić.

                            Poza tym wyobraź sobie ten tłok gdy wszyscy powstaną. Wszyscy! Od ludzi z epoki kamienia łupanego do ludzi z czasów sądu.

                            S.
    • feelek Re: Uległem buddyzacji 01.12.18, 12:21
      a ja się shabilitowałem
    • feelek Re: Uległem buddyzacji 01.12.18, 14:06
      tade-k53: "...Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga...."

      ... no tak, ale która?
      i dlaczego to ... [tu wypełnić*)] ?
      Ja się na taki dyktat ideologiczny, panie tadek, zwyczajnie nie zgadzam!
      Precz z narzucaniem poglądów wyznaniowych przez ... [tu wypełnić]!

      "... Panie! Wie pan jaki mamy asortyment?: od A**) do Z***)! ..."

      *) np. Agnostycyzm typu I (w żadnym wypadku Ateizm- to nie religia)
      **) np. Agnostycyzm typu V (w żadnym wypadku nie Atawizm- to nie religia)
      ***) Zaratustrianizm

      PS. czy ja gdziekolwiek napisałem: Katolicyzm?
      • feelek Re: Uległem buddyzacji 01.12.18, 14:36
        "... PS. czy ja gdziekolwiek napisałem: Katolicyzm? ..."

        ...no skąd: jak mógłbym wspominać o tej mniejszości [ok. 10% Ziemian (?)], o mniejszościach ostrożnie- można kogo nieopatrznie urazić.
    • donmarek Re: Uległem buddyzacji 02.12.18, 08:24
      >i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga
      Ale która ta religia? Przedsoborowa czy posoborowa?
      • snajper55 Re: Uległem buddyzacji 02.12.18, 12:53
        donmarek napisał:

        > >i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga
        > Ale która ta religia? Przedsoborowa czy posoborowa?

        Dzięki soborom Bóg może update'ować religię.

        S.
      • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 02.12.18, 13:19
        To bardzo słabiutki Bóg.
        Nawet muchy nie stworzy.
        • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 05.12.18, 18:33
          Swoją drogą interesuje mnie skąd biorą się fundusze na promowanie buddyzmu w Polsce?
          Przecież buddyzm nie ma dotacji od państwa jak KK.
          -Kilkadziesiąt ośrodków,utrzymanie nauczycieli.To wszystko kosztuje.
          Podobno zdeklarowanych buddystów jest w Polsce zaledwie 5000 osób.
          Wydaje mi się,że kasa idzie głównie od sympatyków których jest kilkadziesiąt tysięcy .

          • feelek Re: Uległem buddyzacji 05.12.18, 19:32
            jeszcze krok, a wdepniesz w STD*)
            ---
            *) Spiskowa Teoria Dziejów, w jej myśl doszukujesz się jakichś sił co dają fundusze na buddyzm w Polsce.
            • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 05.12.18, 20:14
              Nie.Po prostu myślę logicznie.
              Albo buddyści są zamożni albo jest ich dużo więcej niż podają statystyki oficjalne.
              Nie wiem czy naprawdę 32% Polaków wierzy w reinkarnację czy to jakieś nieprawdziwe dane.
              Jeśli tak to ludzi którzy są pod wpływem religii indyjskich jest bardzo dużo.
              I to przecież w najbardziej katolickim kraju świata!
              • donmarek Re: Uległem buddyzacji 07.12.18, 07:57
                Co do owych 32% Polaków... spotkałem się kilkukrotnie w kraju z tym określeniem na chrześcijańskie zmartwychwstanie na sądzie ostatecznym.
                • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 07.12.18, 16:41
                  Większość ludzi w coś wierzy jak nie w Boga to w horoskopy,sny prorocze,złe oko.
                  Człowiek ma dwie natury jednocześnie:rozumową i magiczną(bajkową).
                  Mistyka daje dużo radości.
                  Ludzie lubią religijny biznes i ładują dużo pieniędzy do koszyka religia.

                  Mnie ateizm zwyczajnie nudzi i odpycha.
                  Nie chcę myśleć,że po śmierci zjedzą mnie robaki i taki jest ostateczny koniec wszystkich żyjących.
                  Słuchanie muzyki religijnej,modlitwy,mantry dobrze działają na zmysły.
                  Ktoś napisał,że udział buddyzmu zmniejszy się.Tak będzie w krajach mahajany.Theravada i wadżrajana są silne i nie dopuszczą obcej konkurencji.
                  Buddyzm rozwinie się w silny ruch na Zachodzie.Bardziej pasuje do ludzi wolnych,nowoczesnych od chrześcijaństwa.
                  • olszak-przytycki Re: Uległem buddyzacji 27.12.18, 10:35
                    Film o Buddzie:

                    www.youtube.com/watch?v=oZF8HW4T0zI&t=2768s
Pełna wersja