wawrzanka
25.11.18, 13:40
Znacie historię, że tylko pod osłoną nocy i tylko w celu prokreacji? Tak właśnie katolicy powinni myśleć o seksie: ma służyć wyłącznie do spłodzenia potomstwa. Co bardziej nowocześni katolicy łaskawie uznają możliwość czerpania przyjemności z seksu, co nie zmienia oczywiście zasady, że ostatecznym celem jest prokreacja. Żadne inne cele nie wchodzą w grę. Jakiż ten Bóg łaskawy, że zadbał o przyjemne z pożytecznym!
Tymczasem Achtung Baby! Wszystko wskazuje na to, że staranie się o dziecko za kilkaset lat nie będzie się odbywało tak, jak dziś. Nikt nie będzie chciał ryzykować zagrożonej ciąży, chorób i złych skłonności genetycznych, zaburzeń i mnóstwa innych problemów, kiedy poza organizmem będzie można stworzyć zarodek idealny - nieobciążony genetycznie, gwarantujący zdrowie, inteligencję i urodę naszego przyszłego potomka. I tak, będzie to potomek wybranej kobiety i wybranego mężczyzny. Zamiast do łóżka para będzie szła do kliniki. Ciekawe co na to księża.