vacia
05.01.19, 11:36
W okresie grudniowo-styczniowym jesteśmy zalewani morzem życzeń, gdzie nie spojrzeć ktoś nam życzy coś dobrego, to jest miła tradycja dla wszystkich: wierzących i nie wierzących, bo nawet bez tych życzeń, przez cały rok życzymy innym dobrze tylko tego nie mówimy.
Ale czy my jako ludzie mamy moc sprawczą? Choćbyśmy kochali kogoś nad życie,życzyli mu rano i wieczorem zdrowia to nie możemy tego sprawić.
I przeczytałam Słowa z Biblii: "I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To co było kiedyś przeminęło" - Objawienie 21:4
Dla tego jednego zdania będę osobą wierzącą. Moja wiara jest ciągle wg mnie za mała ale zależy mi na niej, aby ta wątły płomień, który ktoś codzień próbuje zgasić ciągle się tlił.
Pozdrawiam i życzę tego co dobre wszystkim.