Być dobrym człowiekiem

26.01.19, 17:48
"Najważniejsze jest być dobrym człowiekiem.

To jedna z najpopularniejszych herezji obecnych czasów. Jeszcze do niedawna służyła jako koło ratunkowe ludzi niewierzących, którzy w ten sposób starali się wytłumaczyć swoją niewiarę i równocześnie nie odbierać sobie szansy na życie wieczne. Problemem jest jednak fakt, iż słowa te stały się pieśnią na ustach wielu katolików (w tym wpływowych hierarchów i teologów), którzy powodowani fałszywym miłosierdziem utwierdzają w tej herezji ludzi, którzy nie zdecydowali się zawierzyć swojego życia Chrystusowi lub porzucili wiarę."

Read more: www.pch24.pl/#ixzz5djR9aXSu

Dlaczego wierzący myślą, że ateiści świadomie rezygnują z życia wiecznego, by oddać się uciechom ziemskim? Jest to błędne założenie, na co zwracam uwagę wszystkich bogobojnych. Bycie dobrym człowiekiem nie jest dla nas żadnym "kołem ratunkowym", tylko zwykłą rzeczą. Wierzący nie może zrozumieć tego, że można być dobrym człowiekiem z własnej woli? Przerażające.
    • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 20:21
      Ponieważ link przestał działać, na wszelki wypadek podaję lepszy:
      www.pch24.pl/trzy-grozne-herezje--promuja-je-nawet-katolickie-media,65190,i.html
      I dla porządku pozostałe dwie z trójcy najgroźniejszych herezji:

      Piekło nie istnieje / jest puste
      Przekonanie (często zamaskowane fałszywą „nadzieją”), iż piekło jest puste to
      hipertrofia herezji omówionej powyżej... Mówił o tym Pan Jezus...


      Maryja była „zwykłą dziewczyną”
      Coraz częściej nomenklaturalnie katolickie media biorą udział w niezdrowych wyścigach
      na podanie jak największej liczby „argumentów” za tym, iż Matka Boża była zupełnie
      „zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa”...


      Paranoiczne.
      Religia nie jest stanem wiedzy, jest stanem umysłu.
      • suender Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:00
        awariant 26.01.19, 20:21

        > Piekło nie istnieje ...

        - Masz to objawione w mistycznym widzeniu?

        - A jam objawione, że istnieje, - będziemy się licytować?

        Pozdr.
        • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:18
          suender napisał:
          > - A jam objawione, że istnieje, - będziemy się licytować?
          >
          Objawione piekło?
          Umiesz podać sensowną odpowiedź, po co i komu to piekło jest potrzebne? Aby straszyć naiwnych?
          Jak szatan może męczyć tych, którzy są mu posłuszni?
          A może szatan jest posłuszny bogu ?

          • wawrzanka Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:38
            pocoo napisała:

            > Jak szatan może męczyć tych, którzy są mu posłuszni?

            Takie sado maso :)
        • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 22:05
          suender napisał:
          > awariant 26.01.19, 20:21
          >> Piekło nie istnieje ...

          To nie ja, to "Józef Olender" z Pch24.pl myśl tę stworzył.
          Głoszą ją wpływowi teolodzy i katoliccy publicyści.

          By uwolnić cię od śledzenia linków - pełna myśl brzmiała tak:

          Piekło nie istnieje / jest puste

          Przekonanie (często zamaskowane fałszywą „nadzieją”), iż piekło jest puste to hipertrofia
          herezji omówionej powyżej. Coraz częściej myśl tę (nazwaną apokatastazą i ostatecznie
          potępioną przez Kościół) głoszą wpływowi teolodzy i katoliccy publicyści. Sprowadzając
          Pana Boga do roli dobrotliwego dziadka nie tylko bluźnią przeciwko Jego majestatowi,
          ale również rozzuchwalają grzeszników.

          Piekło istnieje i nie jest puste. Mówił o tym Pan Jezus wspominając o miejscu, w którym
          „będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 24, 51); Matka Boża w Fatimie pokazała piekło
          Trzem Pastuszkom; a Kościół bez wątpienia potwierdza jego istnienie: „Nauczanie Kościoła
          stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu
          śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ogień wieczny.
          Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu
          człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie”
          (Katechizm Kościoła Katolickiego 1035).
      • wawrzanka Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:15
        awariant napisał:

        > Ponieważ link przestał działać, na wszelki wypadek podaję lepszy:
        > www.pch24.pl/trzy-grozne-herezje--promuja-je-nawet-katolickie-media,65190,i.html

        To nawet nie był link, samo wskoczyło jako źródło wklejonego cytatu i w ten sposób możemy podziwiać cały portal :)

        > Religia nie jest stanem wiedzy, jest stanem umysłu.

        Odpowiem trochę nie na temat, ale aż się prosi: właśnie dlatego w szkole nie powinno być miejsca na religię.
        • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 10:40
          wawrzanka 26.01.19, 21:15

          > właśnie dlatego w szkole nie powinno być miejsca na religię.

          Przestrzeń transcendentna i przestrzeń materialna są dwoma nierozłącznymi (wzajemnie przenikającymi się) płucami Wszechświata Rzeczywistego.
          A ponieważ człowiek od zarania powołany jest do poznawania Realnego Wszechświata, to jak najbardziej też przedmiot RELIGIA jest konieczny do nauczania!

          Pozdr.
          • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 11:00
            suender napisał:
            > A ponieważ człowiek od zarania powołany jest do poznawania Realnego Wszechświata,
            > to jak najbardziej też przedmiot RELIGIA jest konieczny do nauczania!

            Ponieważ w szkołach nie ma transcendentnych katechetów, więc na lekcjach religii
            dzieci poznają materialną stronę wiary, co wypacza ich obraz Realnego Wszechświata.
    • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 20:29
      > Dlaczego wierzący myślą...

      Wydaje mi się, że próbują sprzedawać taką ideę w nadziei, że ciemny lud to kupi.
      Widocznie poprzednie pomysły na to "co myślą ateiści" sprawdzały się słabo.
      Trudno dowiedzieć się, co komiwojażer naprawdę myśli o jakości towaru, który oferuje.
      • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 10:58
        awariant napisał:

        > , próbują sprzedawać taką ideę w nadziei, że ciemny lud to kupi

        Tak się dzieje, gdyż wierzący to pasery, którzy sprzedają "bożą obietnicę nadziei" co nie jest na dodatek jeszcze ich własnością a tylko im do wiedzy podaną. Ale co najśmieszniej, że to jakieś nader głupie pasery, - bo "sprzedają" gratis!

        Pozdr.
        • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 11:15
          suender napisał:
          > co nie jest na dodatek jeszcze ich własnością a tylko im do wiedzy podaną.

          Zakwestionowałbym w tym zdaniu słowo "im".
          Nie ma dowodu, że wszystkim swoim przedstawicielom Bóg podaje coś extra,
          czego nie mogliby mieć inni.

          > bo "sprzedają" gratis!

          Ciekawa teza - więc Kościół utrzymuje się z obdarowywania wiernych?
          Taki odpowiednik proprietary freeware w języku informatycznym.
          A jeśli ktoś woli mieć open source i wiedzieć, co ten freeware faktycznie robi?
    • suender Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 20:56
      wawrzanka 26.01.19, 17:48

      > Być dobrym człowiekiem

      - Tylko dla jednego znaczy to co innego niż dla drugiego. Wot problem .....

      - Następna kwestia: A po kiego grzyba być dobrym człowiekiem?

      Czy ateiści dają na w/w pytania racjonalną odpowiedź?

      Pozdr.
      • wawrzanka Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:36
        suender napisał:

        > - Tylko dla jednego znaczy to co innego niż dla drugiego. Wot problem .....

        Po co to komplikować? Zasady są proste i każdy je zna: uczciwość, życzliwość, kultura osobista... jeśli ktoś potrzebuje wskazówek jak być dobrym człowiekiem może znaleźć je wszędzie, również w Dekalogu.

        > - Następna kwestia: A po kiego grzyba być dobrym człowiekiem?

        To jest wielkie pytanie nie tylko dla ateistów. Dobrym człowiekiem się po prostu jest, albo się nim nie jest. Ilustracją może być film "Kler".
        • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 10:26
          wawrzanka 26.01.19, 21:36

          > Dobrym człowiekiem się po prostu jest,

          "Dobrym człowiekiem się po prostu jest" mówi tylko pyszałek, bo odnosi to tylko do siebie, czyli argument do kitu!

          Pozdr.
          • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 10:52
            suender napisał:
            > "Dobrym człowiekiem się po prostu jest" mówi tylko pyszałek, bo odnosi to tylko do siebie, czyli argument do kitu!

            Wydaje mi się, że wawrzanka odnosiła to jednak do innych, a ilustracją byli bohaterowie filmu "Kler".
            A więc osoby z urzędu pełniące obowiązki "dobrych ludzi", bo "źli ludzie" nie mogą zastępować Boga.

            A twoim zdaniem kto powinien decydować, czy jest się "dobrym" czy "złym" człowiekiem?
            • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 11:15
              awariant 27.01.19, 10:52

              > Wydaje mi się, że wawrzanka odnosiła to jednak do innych,

              Znaczy się, uznałeś iż u niej werbalizacja myśli szwankuje: Co innego myśli, co innego pisze, - to wygląda na prawidłową diagnozę.

              > .... , a ilustracją byli bohaterowie filmu "Kler".

              Aktorami w tym filmie nie są duchowni, a już w ogóle nie nazwę ich "bohaterami" ....

              > A twoim zdaniem kto powinien decydować, czy jest się "dobrym" czy "złym" człowiekiem?

              Na pewno nie drugi człowiek, bo nie ma do tego moralnego prawa, sam jest grzeszny i nie obiektywny.

              Pozdr.
              • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 11:52
                suender napisał:
                > Znaczy się, uznałeś iż u niej werbalizacja myśli szwankuje:
                > Co innego myśli, co innego pisze...

                A skądże. Tu wawrzanka jest nadzwyczaj precyzyjna.
                Twoje błędne przekonanie wzięło się zapewne stąd, że czasem wplata
                w posty tezy typu "draft proposal", które nie są dokładnie jej stanowiskiem,
                a propozycją do rozważenia. Ale jest to całkowicie czytelne.

                > Aktorami w tym filmie nie są duchowni, a już w ogóle nie nazwę ich "bohaterami"

                OK, "Kler" nie operuje nazwiskami bohaterów, poczekajmy na film Sekielskiego.

                > Na pewno nie drugi człowiek, bo nie ma do tego moralnego prawa,
                > sam jest grzeszny i nie obiektywny.

                Dlatego najczęściej polegamy na ocenie, którą wystawiają osoby trzecie.
                • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 18:12
                  awariant 27.01.19, 11:52

                  > Dlatego najczęściej polegamy na ocenie, którą wystawiają osoby trzecie.

                  Na to zgoda, tylko muszą to być osoby bezgrzeszne i na 100% obiektywne.

                  Pozdr.
                • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 19:51
                  awariant napisał:
                  > Dlatego najczęściej polegamy na ocenie, którą wystawiają osoby trzecie.

                  Dla mnie najważniejsze jest to, jaki jest ktoś w stosunku do mnie.Nie interesują mnie inne opinie oprócz mojej.
                  Nie polegam na żadnym ludzkim gadaniu.
          • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 11:58
            suender napisał:
            > "Dobrym człowiekiem się po prostu jest" mówi tylko pyszałek, bo o
            > dnosi to tylko do siebie, czyli argument do kitu!
            >
            Nazywaj mnie jak chcesz, ale dobrym człowiekiem "się po prostu jest", w każdej sytuacji i w stosunku do każdego.
            Tak, odnosi się to stwierdzenie do samego siebie.Nie oczekuje, że mój sąsiad będzie "do rany przyłóż" a żołnierz na wojnie nie będzie zabijał. Cale życie zmieniałam w sobie to, co nie podobało mi się i jestem z siebie zadowolona. Skromność, pokorę i uległość, wykreśliłam ze swojego życia już w dzieciństwie.Nie ma powrotu do przeszłości.
          • wawrzanka Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 23:14
            suender napisał:

            > "Dobrym człowiekiem się po prostu jest" mówi tylko pyszałek, bo o
            > dnosi to tylko do siebie

            Skąd Ci to przyszło do głowy?
            • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 23:49
              > Skąd Ci to przyszło do głowy?

              To częsty problem - suender strzela nie patrząc czym załadował i w którą stronę ma lufę.
            • suender Czujesz już blusa? 28.01.19, 12:45
              wawrzanka 27.01.19, 23:14

              > Skąd Ci to przyszło do głowy?

              Jesteś chyba jeszcze młodą osobą i życia nie znasz.
              A oto przykład z życia wzięty:

              Bogata sąsiadka do biednej sąsiadki.

              - Już piątą zimę cię widzę w tym samym wyliniałym pałaszu. Kopiłabyś sobie nowy!
              - Ale skąd mam wziąć na ten płaszcz pieniądze?
              - Jak to skąd?, - [b]"Pieniądza się po prostu ma!
              "[/b]

              Czujesz już blusa?

              Pozdr.
              • awariant Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 13:27
                > Czujesz już blusa?

                No tak - ta biedna jest zła, bo głupia lub grzeszna.
                Ale czemu ta bogata jest lepsza?
                • suender Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 14:15
                  awariant 28.01.19, 13:27

                  > Ale czemu ta bogata jest lepsza?

                  Bo jest bardziej strojna w PYCHĘ!

                  Pozdr.
                  • pocoo Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 15:45
                    suender napisał:

                    > awariant 28.01.19, 13:27
                    >
                    > > Ale czemu ta bogata jest lepsza?
                    >
                    > Bo jest bardziej strojna w PYCHĘ!
                    >
                    Nienawidzę pokory i uległości.Nienawidzę skromności i biedy, więc dawno przegoniłam to tałatajstwo na cztery wiatry.
                    Pokora wobec kogo? W czy jest lepszy ode mnie.
                    Uległość? Nie jestem niewolnicą.
                    Skromność, po jaki gwint? Żeby pokazać, że jestem gorsza od innych?
                    Bieda? Do 12 -go roku życia nie znałam smaku loda (w wafelku za złotówkę) i czekoladki. Dosyć.
                    • suender Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 17:52
                      pocoo 28.01.19, 15:45

                      > Do 12 -go roku życia nie znałam smaku loda (w wafelku za złotówkę) i czekoladki.

                      Ale dobrych zasług z tamtych lat, nikt Ci nie odbierze, one bowiem
                      też przesądzą o tym, że kiedyś świętą będziesz .....

                      Łączę smakowite cisto z kremem co teraz właśnie jem!
                      • pocoo Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 18:55
                        suender napisał:

                        > Ale dobrych zasług z tamtych lat, nikt Ci nie odbierze, one bowiem
                        > też przesądzą o tym, że kiedyś świętą będziesz .....

                        Zasługi? Koszmar to zasługa? Chętnie te pieprzone "zasługi" oddałabym bogu bez mrugnięcia okiem.
                        >
                        > Łączę smakowite cisto z kremem co teraz właśnie jem!

                        Nie ma i nie będzie tortowych ciastek po 2 zł. Jutro sobie kupię torcik bezowy , będę oblizywała palce i pomyślę o Tobie. Mniam.
                • kalllka Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 14:31
                  Awariant, to dawny wariantB?
                  Pytam bo wydaje prequelem tamtego, dobrego.
                  • awariant Re: Czujesz już blusa? 28.01.19, 23:25
                    kalllka napisała:
                    > Awariant, to dawny wariantB?

                    W rzeczy samej.
                    Mój stary nick uległ awarii przy okazji problemów z komunikatami o RODO.
                    A konkretnie automat zabanował mi możliwość pisania na forach wrażliwych.
                    Na innych mogę pisać jako wariant_b, o ile nie zapomnę się przelogować.
                    • kalllka Re: Czujesz już blusa? 31.01.19, 12:50
                      Hmm, no tak to sporo wyjaśnia, RODO.
                      ale ze są fora wrażliwe to musi być jakieś następne polskie kuriozum?
                      • awariant Re: Czujesz już blusa? 31.01.19, 18:53
                        > Hmm, no tak to sporo wyjaśnia, RODO.

                        Oczywiście - przecież użytkownik powinien poznać swoje nowe prawa i wyrazić zgodę.

                        Tylko nastąpiła drobna awaria oprogramowanie i w niektórych przeglądarkach,
                        zwłaszcza mobilnych, nie dawało się tego komunikatu zamknąć, a zasłaniał wszystko.
                        Administracja postanowiła, że rozwiąże problem własnymi siłami, więc wykasowała
                        dyskusję o tym, jak pozbyć się komunikatu za pomocą ogólnie dostępnego freeware'u.
                        No i przepełnił mi się licznik skasowanych postów i zablokował pisanie na forach wrażliwych.
                        To taka historyczna zaszłość, którą już pewnie mało kto pamięta - niektóre fora
                        mają niższe limity, bo w początkach gazety zdarzały się tam pyskówki z nawiedzonymi.
                        Na przykład Religia, Nauka, Depresja (piszę z pamięci, bo poza Religią nie korzystam
                        i mogę mieć nieaktualne dane, te w każdym razie dawno temu ujawniono jako wrażliwe,
                        a pewnie potem opiekunowie forów nie wnosili o zmianę ich statusu). Jako wariant_b
                        mogę pisać np. na Kraju, ale to nie ma sensu z uwagi na poziom chamstwa i głupoty,
                        na emamie, ale nie czuję się matką ani kobietą, i pewnie na prawie wszystkich innych.
                        Wolę na Religii, bo dawne fora wrażliwe są obecnie chyba najbardziej cywilizowane.
                        Więc musiałem sobie założyć nowy nick.
                        • kalllka Re: Czujesz już blusa? 01.02.19, 15:35
                          Może to nie miejsce na prowadzenie dysputy o komputerach, systemach czy danych wrażliwych- ludziach, ale komputery /IT/ będąc obrzędem naszym codziennym stały niejako religia. Wierzymy, ze jakoś działają nie wiedząc jak i dlaczego../ dlatego pozwolę sobie jako uczciwa wierna, pokrążyć cię- albowiem, użytkując fora, znam cię jako człowieka z wyobraźnia=artystycznie otwarta głowę i kompetentnego skrupulatnego, informatyka..
                          jestze możliwym by fora były nie updatowane- przez wiele lat.. wskutek czego informacja o RODO mogła spowodować problemy z logowaniem?
                          To pierwsze pytanie, a drugie w związku z tym; jestze możliwym, ze nie backupowano poprzedniego systemu, a ze jest nadal w użytkowaniu, to niektórzy nie/ mogą z niego korzystać starymi ” wejsciami” znajdującymi się poza kontrola RODO?
                          • awariant Re: Czujesz już blusa? 01.02.19, 21:55
                            kalllka napisała:
                            > jestze możliwym by fora były nie updatowane- przez wiele lat.. wskutek czego
                            > informacja o RODO mogła spowodować problemy z logowaniem?

                            RODO jest bytem prawnym, a nie informatycznym. Mówiąc prościej, właściciel
                            serwisu musi wykazać, że od użytkowników otrzymał zgodę na warunki RODO
                            i na tym właściwie jego obowiązki się kończą. Pytałem marrant, czemu zgoda nie jest
                            powiązana z logowaniem użytkownika a jedynie z plikami cookies w przeglądarce.
                            Podobno to, kto konkretnie wyraża zgodę nie ma znaczenia, byle został poinformowany.
                            Dlatego użytkownicy czyszczący ciasteczka w przeglądarce są informowani nieustająco.

                            > jestze możliwym, ze nie backupow ano poprzedniego systemu, a ze jest nadal
                            > w użytkowaniu, to niektórzy nie/ mogą z niego korzystać starymi ” wejsciami”
                            > znajdującymi się poza kontrola RODO?

                            Nie bardzo rozumiem pytania, ale backup służy czemu innemu, a RODO nie
                            wprowadza żadnych nowych wejść do systemu i nie zamyka istniejących.
                            Właściciel serwisu ma obowiązek powiadomić użytkowników i wykazać prawo do
                            naszych danych osobowych przekazywanych innym podmiotom oraz wyznaczyć
                            w firmie osobę odpowiedzialną za ochronę pozyskanych danych osobowych.
                            Produkuje to dodatkowe dokumenty, w tym elektroniczne, ale na ogół
                            nie produkuje dodatkowego kodu pozwalającego na wyegzekwowanie
                            przez użytkownika własnych praw związanych z przepisami RODO.

                            Więc w sumie chodzi więc o religię prawa do ochrony danych osobowych,
                            a nie praktykę przetwarzania danych. Bóg jest wspólny, ale kościoły różne.
                            • kalllka Re: Czujesz już blusa? 02.02.19, 13:44
                              Bug zapłać.
                              Teraz wszystko wiadomo, ze chodzi o interpretacje.
                              • pocoo Re: Czujesz już blusa? 02.02.19, 15:21
                                kalllka napisała:

                                > Bug zapłać.

                                Rybami?

                                > Teraz wszystko wiadomo, ze chodzi o interpretacje.

                                Oczywiście.
                                • awariant Re: Czujesz już blusa? 02.02.19, 16:14
                                  > Rybami?

                                  Lepiej rybą niż rakiem.
                                  • kalllka Re: Czujesz już blusa? 02.02.19, 20:57
                                    Heh. Ze niby na ryby lepiej
                                    od rak w spak?
                  • wawrzanka Re: Czujesz już blusa? 29.01.19, 10:06
                    kalllka napisała:

                    > Awariant, to dawny wariantB?
                    > Pytam bo wydaje prequelem tamtego, dobrego.

                    A co, prequel gorszy? Nie zauważyłam.
      • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 21:52
        suender napisał:
        > - Następna kwestia: A po kiego grzyba być dobrym człowiekiem?

        No właśnie - po co?
        "Poza Kościołem nie ma zbawienia" - mówi Katechizm.
        Innych warunków koniecznych nie wymienia.
        Bóg jest dobry, człowiek nie musi. Lepiej żeby nie próbował.

        ---
        Kościelni sprzedawcy złudzeń mówią, że ich Zbawienie jest oryginalne i najlepsze.
        Szkoda tylko, że nie dają możliwości sprawdzenia towaru przed zakupem.
        • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 12:02
          awariant napisał:

          > Bóg jest dobry...

          Nigdy nie brałam przykładu z biblijnego boga Jahwe . Oby nikt nie stawiał tego boga za wzór i naśladował go.
          • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 13:18
            pocoo napisała:
            > Nigdy nie brałam przykładu z biblijnego boga Jahwe.
            > Oby nikt nie stawiał tego boga za wzór i naśladował go.

            Na początku naszej ery stary bóg Jahwe już był zbyt anachroniczny.
            Dlatego katolicyzm zastąpił go Jezusem, wymyślając przy okazji Trójcę Świętą.
            Ale dogmat, że przymiot "dobry" przynależy bogom, a nie ludziom pozostał.
            Ludzie są "grzeszni" cokolwiek by nie czynili.
            • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 14:05
              awariant napisał:

              > Ale dogmat, że przymiot "dobry" przynależy bogom, a nie ludziom pozostał.
              > Ludzie są "grzeszni" cokolwiek by nie czynili.

              No to,jak to właściwie jest? Do nieba lecą dusze złych, którym bóg w swojej łaskawości wybaczył?
              Do piekła spadają dusze tych, którym bóg nie wybaczył.Dlaczego? Czy piekło jest własnością Boga i on nim zarządza? Do bani z takim bogiem katolików.
              Ludzie są grzeszni , a godne potępienia największego są grzechy przyjemne, które nie robią krzywdy nikomu.
              • awariant Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 15:45
                > Ludzie są grzeszni, a godne potępienia największego są grzechy przyjemne, które nie robią krzywdy nikomu.

                Może Bóg chce na Sądzie Ostatecznym zająć się czymś poważniejszym
                niż ocenianie niskobudżetowych filmów pornograficznych?
                • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 19:45
                  awariant napisał:

                  > Może Bóg chce na Sądzie Ostatecznym zająć się czymś poważniejszym
                  > niż ocenianie niskobudżetowych filmów pornograficznych?

                  A kto tam wie, co siedzi w boskiej głowie? Od początku ulepienia sobie ludzi , bóg patrzył, jak "rozmnażają się, rozradzają i zapełniają ziemię".Bóg zna myśli ludzi, ogląda seks, wynaturzenia i brewerie. Widzi gwałcone kobiety , dzieci i zabójstwa na tle seksualnym.Podoba mu się to.Widzi, każdego widzi i żaden wierzący nie ukryje się przed nim.Tylko widzi... Ateiści mają to boskie patrzenie "gdzieś".
              • suender Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 18:16
                pocoo 27.01.19, 14:05

                > są grzechy przyjemne, które nie robią krzywdy nikomu.

                Ło matko! Jak NIKOMU to znaczy że komuś robią krzywdę .....

                Spij słodko Kwiatuszku, wiesz przcie kim masz zostać!
                • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 19:36
                  suender napisał:

                  > Ło matko! Jak NIKOMU to znaczy że komuś robią krzywdę .....
                  >
                  Nie. Jaką krzywdę? Komu?
                  Robienie krzywdy innym jest godne potępienia, ale nie przyjemność.
              • suender Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 18:01
                pocoo 27.01.19, 14:05

                > No to,jak to właściwie jest? Do nieba lecą dusze złych, którym bóg w swojej łaskawości wybaczył?
                > Do piekła spadają dusze tych, którym bóg nie wybaczył.Dlaczego? Czy piekło jest własnością
                > Boga i on nim zarządza?

                Do odpowiedzi na wszystkich pytania, co się teraz dręczą, będziesz jako przyszła święta, miało stały dostęp. Czy to nie będzie fantastyczne? Powinna Ci już teraz ślinka na to lecieć!

                Łączę miły zapadający teraz zmierzch.
                • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 18:46
                  suender napisał:

                  > Do odpowiedzi na wszystkich pytania, co się teraz dręczą, będziesz jako przysz
                  > ła święta, miało stały dostęp.

                  Tylko za całe piekło diabłów nie pojmuję, po co mi ta wiedza będzie wtedy potrzebna? Nie będę sobie zaśmiecała świętej głowy piekielno-ziemkso-niebiańskimi pierdołami.
                  • suender Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 20:26
                    pocoo 28.01.19, 18:46

                    > , po co mi ta wiedza będzie wtedy potrzebna?

                    Jak będziesz świętą to się też dowiesz, - oraz po co będzie ta wiedza potrzebna.

                    > Nie będę sobie zaśmiecała świętej głowy piekielno-ziemkso-niebiańskimi pierdołami.

                    A teraz sobie zaśmiecasz (piekielno-ziemkso-niebiańskimi pierdołami.) i Cię ciekawość zżera.
                    Gdyby tak nie było, to byś nie pytała!

                    Łączę kolorowe obrazki senne.
      • pocoo Re: Być dobrym człowiekiem 26.01.19, 23:26
        suender napisał:

        > - Następna kwestia: A po kiego grzyba być dobrym człowiekiem?
        >
        Wierzący o tym pojęcia nie mają, dlatego więzienia są zapchane wierzącymi.Dlaczego nikt im o tym nie powiedział?
    • spinoff Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 13:33
      wawrzanka napisała:

      Wierzący nie może zrozumieć tego, że można być do
      > brym człowiekiem z własnej woli? Przerażające.

      Nie odpowiem za wierzących, ale mogę za siebie.
      Przede wszystkim nie wierzę we "własną wolę" i jej sprawczość. I nie jest istotne, że miałoby to dotyczyć bycia dobrym a nie np. odważnym, beztroskim, czy zakochanym. W chęć czynienia dobra przez ateistów nie wierzę zaś w dwójnasób, jako że nie wierzę w ludzką bezinteresowność i altruizm. Ale jak zastrzegłem, nie należy tego obiektywizować, to moja niewiara, u innych może to wyglądać inaczej. A może nie może?
      • wawrzanka Re: Być dobrym człowiekiem 27.01.19, 23:10
        spinoff napisał:

        > nie wierzę w ludzką bezinteresowność i altruizm.

        Poniekąd słusznie, ale interesowność nie jest przeszkodą w byciu dobrym człowiekiem. Istnieje pogląd, że społecznicy, wolontariusze, darczyńcy itp. pomagają innym, ponieważ rekompensuje im to ich własne braki, albo ponieważ dzięki temu czują się lepiej. Czy to źle? Przykład: moja koleżanka w wolnym czasie pomaga rodzinom żyjącym na skraju nędzy. Zbiera (od kogo się da) ubrania, meble, zabawki, książki, sprzęt, żywność, wszystko, co może się przydać. Sortuje te przedmioty, organizuje transport i przekazuje konkretne rzeczy tam, gdzie są najbardziej potrzebne. To jej hobby, zupełnie jak dla innych malowanie, czy gotowanie, więc można uznać, że robi to z egoizmu: realizuje swoją potrzebę duchową i ma z tego radość. Zupełnie jak Jurek Owsiak. Ale to ateiści... Wiadomo, że gdzieś jest diabeł ukryty - myśli katolik - coś się musi czaić w mroku i wyfrunie złowrogo, niczym As z sutanny.

        A tu nie ma żadnego diabła. Są dobrzy ludzie i są niedowiarki.
        • kalllka Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 13:21
          ...dla mnie wolna wola istnieje jako definicja. Tak jak istnieją zasady, póki oparte o wartości doswiadczalne, poty można je realizować. Dekalog jest niezłe sformułowany.- „nie zadawaj nikomu niepotrzebnie bólu”-czyn życie prostszym..
          Dowolna personalna interpretacja, miłe słowa, radość z doświadczenia pokoleń.
          dla mnie, wszystko jedno kto pierwszy, czy za kogo powiedział dobre słowo..

          Czuje, ze jako wolna jednostka zawsze mam coś do zrobienia dobrego-świadomy wybór. To uczyć się na błędach, na błędach innych, rozumieć aby moc akceptować albo poprawiać to co się spieprzylo?
          Cóż, wiem, ze zawsze mamy czas,
          na drogę tam i z powrotem.
          • suender Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 14:29
            kalllka 28.01.19, 13:21

            > ...dla mnie wolna wola ....

            Wolna Wola nie jest tylko dla forumowiczki Kalllka dana, - ale dla wszystkich!

            Pozdr.
        • suender Re: Być dobrym człowiekiem 28.01.19, 14:26
          wawrzanka 27.01.19, 23:10

          > ..... Są dobrzy ludzie i .....

          Ale jest też jeszcze dobitniej napisane w Piśmie:

          "Nie mówicie mi (ani nikomu z ludzi) DOBRY, bo DOBRY jest tylko Najwyższy!"

          Wypowiedziana za bycia człowiekiem w tych słowach teza Jezusa Chrystusa (naszego Pana i Zbawcy!) jest znamienną cechą jego wielkiej pokory. Uczmy się od Niego!

          Łącze głębokie pokłady serdeczności.
          • spinoff Re: Być dobrym człowiekiem 16.02.19, 16:40
            suender napisał:

            > Ale jest też jeszcze dobitniej napisane w Piśmie:
            >
            > "Nie mówicie mi (ani nikomu z ludzi) DOBRY, bo DOBRY jest tylko Najwyższy!"
            >

            Każdy człowiek w swoich oczach "jest dobry" na tyle, na ile pozwalają mu warunki, natomiast inni ludzie już niekoniecznie, ale i oni jego postrzegają z reguły nie tak dobrze jak on siebie. W jeszcze większym stopniu dotyczy to samych intencji - bo czasem się nie udaje, nie panujemy nad wszystkim, coś zaniedbamy, popełnimy błędy itp., ale zawsze mamy dobre intencje, zaś inni ludzie zazwyczaj mają złe. Dlaczego tak jest? Zastanawiałeś się nad tym kiedyś? Co jest dobre, dlaczego akurat to i skąd o tym wiemy?

            > Łącze głębokie pokłady serdeczności.

            I ja łączę.
        • spinoff Re: Być dobrym człowiekiem 16.02.19, 16:32
          wawrzanka napisała:

          Przykład: moja koleżanka w wolnym czasie pomaga ro
          > dzinom żyjącym na skraju nędzy. Zbiera (od kogo się da) ubrania, meble, zabawki
          > , książki, sprzęt, żywność, wszystko, co może się przydać. Sortuje te przedmiot
          > y, organizuje transport i przekazuje konkretne rzeczy tam, gdzie są najbardziej
          > potrzebne. To jej hobby, zupełnie jak dla innych malowanie, czy gotowanie, wię
          > c można uznać, że robi to z egoizmu: realizuje swoją potrzebę duchową i ma z te
          > go radość. Zupełnie jak Jurek Owsiak. Ale to ateiści... Wiadomo, że gdzieś jest
          > diabeł ukryty - myśli katolik - coś się musi czaić w mroku i wyfrunie złowrogo
          > , niczym As z sutanny.

          Bycie dobrym człowiekiem w wolnym czasie jest wspaniałe. I takie zazwyczaj były wspaniałych arystokratów upodobania: żona - dobroczynność, mąż - polowania... Problem jednak pojawia się gdy brakuje wolnego czasu. Toteż rzeczywiste bycie dobrym zasadza się na czymś innym, znacznie głębszym, a przez to nieuchwytnym. Hobby to kaprys, dziecko nudy i mody.

          Z tego co kojarzę, Owsiak deklaruje się jako katolik, może nie tak otwarcie jak Ochojska, ale też o tym wspominał raz czy dwa. W głowie mu jednak nie siedzę to nie wiem czy faktycznie myśli "że gdzieś jest diabeł ukryty - coś się musi czaić w mroku i wyfrunie złowrogo, niczym As z sutanny".
Pełna wersja