Ratowac czy dac spokoj

09.02.19, 11:38
Nie bede wchodzila w szczegoly. Podam tylko istotne kwestie.
Mieszkamy w De. Sami z daleka od jakiejkolwiek rodziny. Mamy 1,5 roczne dziecko i jestem w drugiej ciazy.
W naszym malzenstwie zaczelo dziac sie zle. Bardzo zle. Na tyle, ze rozwazam odejscie.
Moj maz nie pracuje, bo nie ma znajomosci. Mamy problemy finansowe i zero szansy na pomoc kogokolwiek.
I teraz glowny powod mojego watku.
Jestem w totalnej rozsypce. Nie wiem czy mam odejsc zostajac sama z dwojka malenkich dzieci, czy dac szanse mezowi, wyjechac do miasta 400km dalej tam gdzie mieszka rodzina... bronilam sie przed tym 3 lata. Bo to rodzina meza, ludzie ktorzy siedza sobie na wzajem na glowie dzien w dzien. Spedzaja ze soba czas. Ale sa z zupelnie innej kultury, mowia w innym jezyku (po niemiecku oczywiscie tez) no i sa rodzina.
    • jeepwdyzlu Re: Ratowac czy dac spokoj 09.02.19, 13:55
      Ratuj.
      Odejść zawsze zdążysz.
      Daj człowiekowi szansę. Powiedz wprost co Ci przeszkadza, że rozważasz rozstanie.
      Pieniądze ważne, ale nie najważniejsze. Dziś ich nie ma, jutro będą.
      Głowa do góry i do przodu!!!
      Jeep
      • pocoo Re: Ratowac czy dac spokoj 10.02.19, 09:24
        jeepwdyzlu napisał:

        > Ratuj.

        Co?Małżeństwo w którym mąż tylko dzieci robi?

        > Odejść zawsze zdążysz.


        A pewnie. Z piątką dzieci łatwiej.

        > Daj człowiekowi szansę. Powiedz wprost co Ci przeszkadza, że rozważasz rozstani
        > e.
        A on głupek nie wie, co ma zrobić dla żony i dwójki dzieci.

        > Pieniądze ważne, ale nie najważniejsze. Dziś ich nie ma, jutro będą.

        Masz rację.Jakaś opieka społeczna da.
        Jak nie, to zawsze jest modlitwa."Ptaszki niebieskie, nie orzą nie sieją, nie zbierają do gumien, a Bóg im zginąć nie da".

        > Głowa do góry i do przodu!!!

        Po porodzie następna ciąża.

        Wiem, że żartujesz, ale ja napisałam całkiem serio tak ,jak żona męża nieroba.
    • tade-k53 Re: Ratowac czy dac spokoj 10.02.19, 10:35
      Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego?
      Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 1Kor 6;9.
      Polecam Koronkę do Miłosierdzia Bożego jako ostatnią deskę ratunku przed piekłem.
    • spinoff Re: Ratowac czy dac spokoj 16.02.19, 16:07
      Ojej. Ja nie pytałbym internetu nawet o to, jakie gumki stosować, a ty pytasz czy się rozwieść?!?! A czy się wiązać, zakładać rodzinę itd. też tu pytałaś? Dobrze że podałaś "tylko istotne kwestie". I nie podawaj więcej. Od takich porad jest najbliższe otoczenie, obeznane z sytuacją, a nie anonimowi internauci z nudów plotący trzy po trzy bez żadnej odpowiedzialności za słowa. Są też specjaliści od problemów małżeńskich, jakieś poradnie... itp. wynalazki. Tam mogą wam pomóc. Internet to przytułek pleciug, które w realnym świecie czują się niedoceniane, bo nie traktuje się ich tam poważnie (mnie np. tylko pies tak traktował, a i on nie zawsze).
Pełna wersja