znowupaniml
09.02.19, 11:38
Nie bede wchodzila w szczegoly. Podam tylko istotne kwestie.
Mieszkamy w De. Sami z daleka od jakiejkolwiek rodziny. Mamy 1,5 roczne dziecko i jestem w drugiej ciazy.
W naszym malzenstwie zaczelo dziac sie zle. Bardzo zle. Na tyle, ze rozwazam odejscie.
Moj maz nie pracuje, bo nie ma znajomosci. Mamy problemy finansowe i zero szansy na pomoc kogokolwiek.
I teraz glowny powod mojego watku.
Jestem w totalnej rozsypce. Nie wiem czy mam odejsc zostajac sama z dwojka malenkich dzieci, czy dac szanse mezowi, wyjechac do miasta 400km dalej tam gdzie mieszka rodzina... bronilam sie przed tym 3 lata. Bo to rodzina meza, ludzie ktorzy siedza sobie na wzajem na glowie dzien w dzien. Spedzaja ze soba czas. Ale sa z zupelnie innej kultury, mowia w innym jezyku (po niemiecku oczywiscie tez) no i sa rodzina.