feelek
25.02.19, 10:06
Co zrobił(a)byś/m gdybym/ś był/a księdzem?
Ja po 1-sze bym się zastanowił nad zmianą zajęcia,
ale gdybym już był
[bo:
1. szukając tzw. Drogi trafiłbym do seminarium (gdy jeszcze"wierzyłem"),
2. Mama/Babcia/Ciocia- Klocia tak chciały, a ja nie bardzo wiedziałbym co zrobić z życiem,
3. był przekonany, że to ma sens: np. uważał, że komuś można pomóc,]
to:
ciekawe co można robić?
1. udawać, że się w to wszystko wierzy i pomagać: mówić, że b/Bóg tak chciał gdy komuś umarło dziecko, co niczemu nie było winne?
2. podtrzymywać wartości rodziny...
[swojej rodziny bo kto ma Xiędza w rodzie temu bieda nie ubodzie ;) , wartość wymierną wyrażoną np. w euro, tę odp. .... pomińmy, bo to już tu było na 1000 sposobów ],
3. no co jeszcze mógłbyś internauto teisto/antyklerykale/ateisto/deisto wtedy mądrego zrobić?
A gdybyś mając już tam pozycję: biskupa/ kardynała/ papieża stwierdził któregoś dnia, że nijak nie "wierzysz", ale nie ma sensu nic zmieniać, za późno na karierę Hugh Granta, a tu można coś wywalczyć?
[Przy ww. mam na myśli np. niejakiego Bergolio, znanego bardziej jako F1,
: nie twierdzę, że F1 to ktoś taki, ale co gdyby ?
: gdyby był- co mógłby taki ktoś zrobić?]
PS. dla jakości dyskusji pomińmy pls. wątki pedofilskie bo tym się zajmują gdzie indziej, OK?